Dodaj do ulubionych

Po co Wam w ogóle agencje nieruchomości??????

28.08.10, 23:02
Tak czytam to forum i zastanawiam się, po co Wam w ogóle agencje
nieruchomości? Większość osób ma negatywne doświadczenia w tej
dziedzinie, dookoła słyszy się o licznych przypadkach nieuczciwości,
a w najlepszym przypadku olewactwa i braku profesjonalizmu z ich
strony.A nawet jeśli trafi się uczciwy i rzetelny pośrednik (choć to
zdaje się należy do rzadkości), to czy naprawdę ma sens płacenie
horrendalnej prowizji? W dobie internetu chyba nie tak trudno samemu
poszukać nieruchomości, albo zainwestować w ogłoszenia. Mając na
uwadze wysokość prowizji, wolałbym też sam wynająć prawnika, który
sprawdziłby dokumenty, przynajmniej nie miałby interesu, żeby mnie
oszukać i ukrywać przede mną stan faktyczny, byleby tylko doszło do
transakcji. Jak słyszę od znajomych, co wyprawiają niektóre agencje,
to mam nadzieję, że w Polsce profesja ta wymrze śmiercią naturalną
Edytor zaawansowany
  • el-lunia 29.08.10, 13:54
    Jak słyszę o wynajęciu prawnika to mnie pusty śmiech ogarnia. Miałam klientów
    którzy podpierali się "mądrościami" od prawników.Prawnicy nie siedzą w temacie
    nieruchomości na tyle by mieć takie doświadczenie jak my ,a poza tym oni takich
    klientów też mają gdzieś bo mają lepsze dochody z innych źródeł.A na pytanie po
    co komu pośrednik odpowiem - po to aby nie wpaść w błoto.W swojej praktyce
    spotkałam się z tak nieprawdopodobnymi historiami że aż nie do
    uwierzenia.Przykład 1.
    Sprzedający mieszkanie miał legalne oficjalne zadłużenie w spółdzielni na kwotę
    27000zł.Zapomniał tylko dodać że ma jeszcze duże zaległości u wszystkich
    dostawców mediów(które o dziwo nie zostały wyłączone)oraz pięć tytułów
    komorniczych za niespłacone kredyty bankowe.W sumie wyszło 97250 zł.I tylko
    nasza dociekliwość doprowadziła do ujawnienia tego wszystkiego.Księgi wieczyste
    były w porządku- żadnych wpisów.Przykłady można by mnożyć ale po co .Każdy ma
    wolny wybór.Z pośrednikiem lub bez.Drugą kwestią jet to że jest grupa klientów
    którzy nie mają czasu i wolą korzystać z pomocy pośredników.A nierzetelne
    agencje należy piętnować i tępić.
  • mariusz_zet 29.08.10, 17:42
    Szanowni Państwo Posrednicy, prawda jest taka, że przez 20 lat
    gospodarki rynkowej sami sobie nagrabiliście, macie utrwaloną opinię
    w społeczeństwie (co zresztą sami przyznajecie i o czym dobrze
    wiecie) i ludzie po prostu nie będą korzystać z waszych usług.
    Wystarczy zresztą poczytać to forum, żeby - na podstawie przypadków
    licznych oszukanych klientów -poznać prawdę o tej brażny. ja ze swej
    strony mogę dorzucić jeszcze jedną historię: parę lat temu moja
    ówczesna narzeczona poszukiwała działki w okolicy Płońska. Pośrednik
    wtykał jej działkę nad którą ( po przekątnej) biegła linia wysokiego
    napięcia, a kiedy narzeczona naskoczyła na niego, że chce ją wpuścić
    w maliny, ten najpierw zaprzeczał, aby tam w ogóle coś było, a potem
    twierdził, ze linia ta służy do przesyłu prądu do przyszłego domu.
    Przy tym od samego początku zachowywał się wobec mojej narzeczonej z
    wyższością i po chamsku, traktując jak głupią pannicę, która na
    niczym się nie zna. Pamiętam, że na wizytówce tego pana oprócz
    tytułu pośrednika widniał tytuł rzeczoznawcy majątkowego, biegłego
    sądowego, a dodatkowo chwalił się, że zasiada we władzach jakiejś
    tam korporacji zawodowej i egzaminuje kandydatów na pośredników. I
    co, mam piętnować taką agnecję? A może wnieść skargę? Jaki byłby
    skutek, nietrudno zgadnąc, bowiem zapewne skarga na tego pana
    trafiłaby do rozpatrzenia przez jego kolesiów. Za odpowiedz
    wystarczy zresztą niedawny program pani Jaworowicz na temat jakiegoś
    pośrednika z okolic Grodziska Mazowickiego, który od iluś tam lat
    bezczelnie oszukuje ludzi, i działa dalej, i nic mu jakoś nie można
    zrobić. I mozemy tu sobie opowiadac, że ten pan jest oszustem, a
    jakoś następni klienci do niego trafiają, zostają oszukani i tak
    biznes się kręci, zdaje się, że nawet interwencja telewizji nie
    pomogła.
    Mogę się tylko dziwić,że środowisko przez lata samo nie starało się
    wyeliminować oszustów z własnego grona. Macie przecież swoje
    stowarzyszenia, federacje, trzeba było się zebrać i monitować,
    naciskac na zmianę modelu funkcjonowania tego biznesu, eliminowanie
    osób nieucziciwych i rygorystyczne przestrzeganie zasad etyki. Ale
    być może - jak napisał już ktoś na tym forum - niektórym takie
    status quo było na rękę, inni nie chcieli się wychylać i narażać
    koleżeństwu, pozostali olali sprawę. Tak czy owak zbieracie teraz
    Państwo plony swojego postępowania.
    Ja osobiście nie widzę sensu korzystania z usług agencji
    nieruchomości w obecnym ksztłacie i wszystkim to odradzam, przede
    wszystkim ze względu na horrendalnie wysokie opłaty, które w żaden
    sposób nie stanowią odzwierciedlenia wartości wykonanej pracy. I
    proszę mnie nie przekonywać, że jest do zapłacenia czynsz i reklamy,
    bo w wielu innych formach działności też ponosi się koszty tego
    rodzaju, a jakoś nikt nie nalicza opłaty 30 tys. złotych za
    przekazanie adresu. Jest to po prostu śmieszne.
    Szczerze powiem, że ostatecznie nabrałem obrzydzenia do wszelkiego
    pośrednictwa w nieruchomościach, po doświadczeniach mojej koleżanki,
    która w takim biurze przepracowała kilka miesięcy i opowiadała mi,
    jak to wygląda od kuchni. Trafiła do jednej z większych warszawskich
    agencji, gdzie nie było żadnych szkoleń, tylko gonienie i
    wykorzystywanie pracowników od rana do wieczora, przy czym 90%
    stanowili tak zwani naganiacze, których zadaniem miało być
    przyniesienie jak największej ilości ofert. Założeniem było, że taka
    osoba przyjdzie, popracuje za darmo 2-3 miesiące, przyniesie ileś
    tam ofert nieruchomości do sprzedaży, po czym zniechęcona brakiem
    zarobków, perspektyw i fatalną atmosferą, odejdzie, oferty zaś
    zostaną, zawsze coś się sprzeda i agencja zarobi. W efekcie moja
    koleżanka tylko dołożyła do tego interesu, nic nie zarobiła,
    pozostał niesmak.
    Niestety to, że jedna czy druga agencja kogoś nie okradła, albo
    faktycznie wykonała swoją pracę tak jak powinna nie jest powodem do
    chwalenia się na forum. a co do prawników, to ten zawód też się
    otwiera i jakoś nie boję się o to, że znajda się chętni do
    obsługiwania ludzi i w tej dziedzinie. zresztą nawet najlepszy
    prawnik nie weźmie tyle co agencja. i tak koło się zamyka.
  • el-lunia 29.08.10, 19:23
    Skoro koleżanka przez parę miesięcy nic nie zarobiła to znaczy że nie jest tak
    łatwo coś sprzedać.W takim razie proszę zauważyć że te 30tyś prowizji należy
    podzielić przez te 3-4 miesiące i wyjdzie z tego przychód średnio 8 tyś na
    miesiąc. Nieruchomości to nie bułki ,nie sprzedają się codziennie.W każdym
    zawodzie są lepsi i gorsi.Fatalni prawnicy i skorumpowani urzędnicy,lekarze
    patałachy i złodzieje taksówkarze itd.Tak więc nie korzystajmy z ich usług,
    wzorem apelu o niekorzystanie z naszych usług.
  • zegmarek 30.08.10, 22:35
    Szanowny Panie
    W pana wypowiedzi jest tak dużo goryczy i rozżalenia , że aż trudno uwierzyć by
    opisane doświadczenia były dziełem koleżanki a nie pana.
    Wracam jednak do wątku .
    Nigdy nie potrafiłem zrozumieć kogoś kto uogólnia zarzuty jednostkowe na całą
    grupę.
    W każdym zawodzie pracuję lepsi lub gorsi fachowcy oraz partacze. Kilka dni
    temu wezwałem specjalistę od udrożnienia kanalizacji. Ten 8 minut kręcił spiralą
    i skasował 300 zł. Po dwóch dniach rura była ponownie nie drożna. Czy z tego
    powodu mam napisać na forum budownictwa , że każdy hydraulik to partacz i
    złodziej . Przecież to tylko osiem minut i 300 zł. A może mam każdemu
    powiedzieć , że by kupił sprężynę za 130 zł.
    A może po prostu najlepiej będzie jak każdy będzie Zosią samosią. Przecież w
    dobie internetu nikt już nikomu nie jest potrzebny. Diagnozę chorobową można
    postawić czytając odpowiednie forum .
    Trudno mi zrozumieć skąd wziąłeś informację o niskim prestiżu tego zawodu.
    Przecież na takim forum wypowiada się naprawdę garstka ludzi. A transakcji z
    udziałem pośredników jest w roku kilka tysięcy. I gwarantuję ci ,że większości
    są to transakcje z , których klienci są zadowoleni.
    I to nie dlatego ,że pośrednik to chodzący geniusz ale dlatego ,że za klienta
    wykonał wiele czynności.
    Zapewne nie zauważył pan ,że ludzie pracujący ( a tacy kupują nieruchomości )
    mają coraz mnie czasu. I ten brak czasu a nie brak rozumu jest powodem
    zlecania usługi pośrednikowi.
    Dobry prawnik to dobra rzecz i powinien wystąpić w każdej transakcji , jednak to
    nie on znajdzie odpowiednią ofertę.
    Z poradę w kancelarii z zakresu rynku nieruchomości biorę 50 złoty mniej jak
    prawnik ale za wykonanie usługi biorę minimum 3% ale w tej pracy nie dorówna
    mi żaden prawnik.

    I na koniec , czasami mam wrażenie ,że Polacy są jak ten socjalistyczny kelner ,
    który kiedy go wzywano ze stoickim spokojem odpowiadał - to kolega.
    Zapewne nie jedna osoba , która tutaj poniża zawód pośrednika idzie rano na
    swoje stanowisko pracy i demonstruje totalny bak profesjonalizmu.
    Tak jak sprzedawca w Media Markecie , którego kiedy spytałem o parametru
    drukarki kazał mi przeczytać dane na opakowaniu.

    "I to było by na tyle " jak mawiał nie odżałowany Jan Tadeusz Stanisławski.
    Z poważaniem
    Marek Obtułowicz
    pośrednik

  • akrylka 29.08.10, 22:13
    Po co Wam w ogóle agencje nieruchomości??????

    A może zapytaj lekarza po co mu gabinet albo szpital??? albo
    nauczyciela po co mu szkoła, co?

    zadawanie pytania: po co wam agencje nieruchomosci na forum posrednikow
    jest hmmm.... sam se odpowiedz
  • mariusz_zet 29.08.10, 23:14
    Powtarzam jeszcze raz - przy obecnej formule dzialania korzystanie z
    uslug agencji nieruchomosci nie ma większego sensu i - czy państwu
    pośrednikom się to podoba czy nie - pojęła to już większość
    społeczeństwa, a ci, którzy jeszcze tego nie pojęli mam nadzieję, że
    zostaną wkrótce uświadomieni dzięki znajomym lub informacjom na
    takich forach jak to. Po co zbytecznie płacić horrendalne kwoty
    pośrednikowi, skoro czynności przez niego wykonywane można spokojnie
    wykonać samemu lub przy pomocy prawnika? Ludzie już to pojęli i w
    większości, nawet jeśli skorzystają z usług agencji, traktują to jak
    zło konieczne. Zresztą ciężko się dziwić w sytuacji, w której za
    podanie adresu i sprawdzenie kilku papierków żąda się kwot na
    poziomie kilkunastu lub kilkudziesięciu tysięcy, a
    prawdopodobnieństwo trafienia na nierzetelne biuro, które może
    władować człowieka w poważne kłopoty, jest tak duże jak chyba w
    żadnej innej branży. Jak ktoś już napisał na tym forum, zawód ten
    odchodzi do lamusa i zaklinanie rzeczywistości nic nie pomoże....
  • decort 30.08.10, 21:15
    sorki, nie przeczytałem do końca Twojego posta, ale: 1) owszem w necie jest w
    zasadzie pełna wiedza o sprzedaży i wynajmie - trzeba tylko umieć ją
    zinterpretować (okazuje się, że to nie jest takie łatwe); 2) można pójść do
    prawnika - radcy prawnego (tak: ponad 3/4 z nich o obrocie nieruchomościami nie
    ma bladego pojęcia; bo najlepiej specjalizować się w spółkach, prawie
    gospodarczym). A więc przy pierwszej wizycie udzielają Ci jakiejś informacji,
    ale przede wszystkim zbierają je od Ciebie; jeśli Jesteś uparty i wracasz do
    tego samego prawnika - to on już zna odpowiedzi na Twoje pytania z pierwszej
    wizyty; Ty masz nowe - następna wizyta itd. Pośrednik i notariusz zna odpowiedzi
    na Twoje pytania i wątpliwości od razu, bez kolejnych wizyt, i co dla Ciebie
    najważniejsze - bezpłatnie dopóki nie zawrzesz transakcji.
  • mariusz_zet 31.08.10, 00:31
    Ładnych parę lat temu, kiedy dokonywałem pierwszej transkacji na
    rynku nieruchomości (sprzedaż mieszkania) dałem się podejść kilku
    pośrednikom. po tym, jak ogłoszenie ukazało się na gratce, zaczęło
    się dzwonienie, ogłoszenie w sposób cudowny rozmnożyło się bez mojej
    wiedzy, zaczęły mnie też odwiedzać jakieś podejrzane indywidua,
    które na przykład przekonywały mnie, że mieszkanie w ogóle się nie
    sprzeda, bo jest na parterze, chyba że znacznie obniżę cenę
    (widocznie woleli niższą prowizję od niższej ceny, ale za taką kwotę
    mieszkanie prawdopodobnie sprzedałoby się w godzinę), jeden z nich
    próbował mnie nawet straszyć sądem, bo już przyszedł do mieszkania i
    poświęcił czas, a ja jednak nie zdecydowałem się na podpisanie
    podtykanej mi umowy, inny wysmiał mój pomysł reklamowania mieszkania
    jako lokalu dla osoby niepełnosprawnej. Po 2 tyg. postanowiłem
    pogonić to całe towarzystwo, wziąć sprawy w swoje ręce i jakoś
    mieszkanie sprzedało się bardzo szybko i za dobre pieniądze (okazało
    się, ze pomysł z mieszkaniem dla niepełniosprawnego był trafiony w
    dziesiątke), a ja uniknąłem płacenia ponad 10 tys. prowizji. Z
    kupnem kolejnego mieszkania też nie było większych problemów, w
    sumie dokumentów do sprawdzenia było kilka ( o dziwo, piewrszy
    prawnik, do którego trafiłem udzielił mi wyczerpujących
    informacji),a z notariuszem to już chyba kazdy umówić się umie. Tym
    prostym sposobem zaoszczedziłem okolo 30 tys. na prowizjach, a
    pozniejsze doswiadczenia mojej narzeczonej i innych znajomych
    utwierdzily mnie tylko w przekonaniu, ze korzystanie z uslug agencji
    jest wyrzucaniem pieniędzy w błoto i - wnioskując po ilości oszustów
    w tej branży - jest obciążone wysokim ryzykiem. Bo fakt, pośrednik
    udzieli informacji za darmo, ale czy na pewno będą to informacje
    prawdziwe????
    gdyby powszechnie działali oni uczciwie i na korzyść klienta, to
    skądy brałyby się akcje taka jak ta?????
    www.opodal.pl/
  • akrylka 31.08.10, 12:49
    > gdyby powszechnie działali oni uczciwie i na korzyść klienta, to
    > skądy brałyby się akcje taka jak ta?????
    > www.opodal.pl/

    A stąd, że każdy szuka możliwości zarobku :) Tutaj ktoś próbuje
    zarobić na haśle "walka z agencjami nieruchomości", ale widze marne
    zainteresowanie...

    Mariusz_zet - czy ty jestes tworca tej strony, że ją tak promujesz ??
    Przeczytałam pierwszy wpis:
    - "będziemy tutaj na bierząco"
    wystarczyło :)
  • cynicznie_ironiczny 31.08.10, 20:09
    "Mariusz_zet - czy ty jestes tworca tej strony, że ją tak
    promujesz ??
    Przeczytałam pierwszy wpis:
    - "będziemy tutaj na bierząco"
    wystarczyło :) "

    Jakoś nie krytykujesz ortografii u zegmarka. "Solidarność zawodowa"?

  • mariusz_zet 31.08.10, 20:39
    Oczywiście, że jestem w spisku, razem z redaktor Jaworowicz, która
    pokazuje reportaże o nieuczciwych pośrednikach, panią redaktor z GW,
    autorką poniższego tekstu
    wyborcza.pl/1,76842,7292382,Aaaaaby_sprzedac_mieszkanie.html
    oraz innymi osobami, które krytykują sposób działania pośredników.
    zebraliśmy sie razem i zamierzamy zbić na tym kasę, jak - jeszcze
    nie wiemy, ale cel na pewno zostanie zrealizowany.
    A tak w ogóle to spiskowa teoria dziejów ma w naszym kraju
    przyszłość...
    Ponieważ dyskusja z pośrednikami nie była moim zamiarem, kończę moje
    wypowiedzi, wyrażając nadzieję, że po lekturze tego forum
    przynajmniej jedna osoba uwierzy w siebie, dojdzie do wniosku, że
    poradzi sobie sama z kupnem/sprzedażą mieszkania i zaoszczędzi swoje
    ciężko zarobione pieniądze zamiast wydawać je na prowizje.
    A co do pośredników, to... źle wam nie życzę, ale dobrze nie wróżę
  • loriblu 01.09.10, 12:05
    "Dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane"

    Oby te osoby, które po twoich postach "?" uwierzą w siebie, nie straciły swojego
    majątku.
    Głupota i brak wyobraźni - nie masz pojęcia o istniejącym ryzyku.
    Ile przeprowadziłeś w życiu transakcji 3-5?
    Wykonuję zawód pośrednika od 10 lat.
    3-5 transakcji robię tygodniowo - tyle ile trudnych spraw przez moje ręce
    przeszło..., nie jestem w stanie policzyć - oczywiście każda transakcja może na
    wstępie wydawać się prosta przecież to tylko KW + 2 /3 dokumenty.

    Komornicy, windykacje, zadłużenia u dostawców mediów, darowziny, podatki, renty
    planistyczne, uwarunkowania z pzp, forma umowy, zadatek, zaliczka, kary
    odstapienia, uchwały wspólnoty, dożywocia, służebności, pierwokupy, hipoteki i
    mln innych szczegółów na które trafiamy na codziennie.

    Ale Ty to wszystko pewnie wiesz ... :) no ale inni mogą nie wiedzieć - mogą ????
    Czym jest 3% ze 100%?
    Pytanie:

    Czy sprzedaż mieszkania gdzie zadłużenie przewyższa wartość mieszkania jest trudna?

    Aby być dobrym pośrednikiem rocznie zaliczam wiele szkoleń.
    Na takich szkoleniach m. in. omawiamy transakcje, które zakończyły się w sądzie
    - ich wyroki, inne trudne sprawy + wiedza, wiedza, wiedza.

    Zasób wiedzy mam imponujący, nie jeden prawnik, dzwoni o poradę - (i aby nie
    było, to żadna ujma bo nikt nie jest od wszystkiego - ja mu doradzę w tym on mi
    w tamtym).

    I choć wydaje mi się że już mnie nic nie zaskoczy, bywa inaczej - zła wola stron
    lub inne mogą z prostej transakcji zrobić dramat.

    A ja stoję na straży, pilnuję, strony są dobrze zabezpieczone (umową, zapisami w
    umowie), przewidziałam pewne sprawy (bo już nie raz je widziałam), a nawet gdyby
    coś się podziało nie tak to mam ubezpieczenie o.c na 1 mln, (lub inaczej)mogę w
    sądzie być świadkiem co jest (w kewstii dowodowej) bardzo cenne - jesli wiesz wg
    o czym mówię.

    ech ....................
  • jeepwdyzlu 01.09.10, 16:00
    95% transakcji jest prostych, mieszkania czy domy uporządkowane
    prawnie, strony nastawione koncyliacyjnie...
    Rzeczywiście - pozostałe 5% wymaga wiedzy i doświadczenia..
    Ale to ułamek rynku.
    Tymczasem:
    -pośrednicy pracują głównie na umowach otwartych
    -w wielu rejonach toleruje się oferowanie nieruchomości bez umów -
    BA! nawet KRADZIEŻ zdjęć i ofert - np Warszawa
    -90% prac wykonują ludzie do tego nie przygotowani - maklerzy często
    pracujący TYLKO na prowizjach. Klienci widzą zatem głównie
    niedouczoną bandę
    -nie działa system eliminacji z zawodu czarnych owiec (to, ze nie
    działa u lekarzy czy prawników nie jest żadnym usprawiedliwieniem)
    -stowarzyszenia pośredników są opanowane przez starą gwardię, która
    koncentruje się na koszeniu kasy za szkolenia i utrzymywaniu status
    quo
    Efekt? Pośrednicy zmarnowali swoją szansę na zbudowanie nowoczesnej
    korporacji..
    Ze smutkiem to stwierdzam
    jeep - były pośrednik
  • bezpocztyonline 01.09.10, 16:43
    jeepwdyzlu napisał:

    > 95% transakcji jest prostych, mieszkania czy domy uporządkowane
    > prawnie

    > Rzeczywiście - pozostałe 5% wymaga wiedzy i doświadczenia..

    Według statystyk moich transakcji to jakoś to chyba na odwrót jest.
  • jeepwdyzlu 01.09.10, 18:40
    Według statystyk moich transakcji to jakoś to chyba na odwrót jest.
    ------------------
    tak
    bo my obsługujemy 10% rynku, w tym te 5% spraw trudnych
    wiec połowa spraw przechodząca przez pośredników jest skomplikowana

    ale pozostałych transakcji bezpoczty - niestety nie oglądasz.. Bo
    ludzie unikają pośredników - zapytaj znajomych notariuszy... We
    Wrocławiu i Szczecinie - te rynki znam - jest wyraźne ożywienie.
    Niestety nie w biurach...
    jeep - były i tak dalej...
  • decort 01.09.10, 19:39
    lolibru dowaliłaś! Ale faktycznie ŻADNA transakcja nie jest taka sama, w 99%
    jest jakaś zagwostka. Prawnicy - też racja, oprócz notariuszy nie interesują się
    obrotem nieruchomościami pomiędzy osobami fizycznymi i w większości pojęcia
    bladego o tej dziedzinie nie mają. To nie jest ich target: za dużo pracy i
    potrzeby posiadania rozległej wiedzy oraz doświadczenia (którego zresztą nie
    mają) w stosunku do zarobku (bo faktycznie ich stawki za doradztwo prawne są
    niższe za pośrednictwo). I szanowny twórco wątku: nie jest tak, że prawnik nie
    ma interesu by zatajać przed tobą stan faktyczny (jakby pośrednik miał, ale
    przyjmijmy że ma), owszem nie zataja, bo prawnika to w ogóle nie interesuje, on
    nie sprawdza stanu faktycznego całości zagadnienia, a jedynie dokumenty.
    Rozumiesz różnicę? Jeśli chodzi o sprawy podatkowe, nawet proste, twój prawnik
    udzieli ci następującej porady: proszę się udać do doradcy podatkowego i nawet
    się nie zająknie nawet jeżeli coś wie; masz kłopot z kredytem - nie pomoże, nie
    przyspieszy, nie znajdzie innego banku lub doradcy - po prostu wyśle cię do
    kolejnego fachowca (którego naturalnie sam będziesz musiał sobie znaleźć). Itp.
    Pośrednicy mają kontakty z różnymi specjalistami często tańszymi lub chociaż
    życzliwszymi. I jak jest problem pośrednik może wiele pomóc. U pośrednika masz
    to wszystko w pakiecie, a jeszcze gdy transakcji nie dojdzie bo nie dostaniesz
    kredytu - nie płacisz prowizji najczęściej. Ale wszystkie te informacje i wiedzę
    już masz, i przy kolejnej transakcji możesz być samodzielny. Przykład: kiedyś
    uratowałem transakcję nie do przeprowadzenia z powodu kominiarza - bo miałem
    swojego zaufanego; innym razem skredytowałem właścicielom zadłużenie w
    spółdzielni mieszkaniowej; innym razem obaliłem problem jaki Urząd Gminy
    narzucił klientowi, który chciał podzielić dwupoziomowy lokal na 2 odrębne
    (rzecz polegała na załataniu otworu w suficie po schodach; lokal-e był na 10
    piętrze, a w pozwoleniu na budowę decyzja o konieczności użycia do tego celu
    dźwigu wysokościowego, klient się odwoływał bezskutecznie). Mógłbym mnożyć
    przykłady.
  • jeepwdyzlu 01.09.10, 20:34
    decort, loriblu - macie 100% racji
    robicie kawał dobrej roboty
    też taki byłem, jak mniemam :-)
    ale po pierwsze - dobrzy pośrednicy to 1/4 całości a na rynek
    oddziałowują wszyscy - w tym bandy gó...arzy np z Warszawy kradnący
    zdjęcia
    a po drugie - kryzys przeorał nawyki ludzi.
    dziś oglądają każdą złotówkę
    I uznali - w większości, że można z nas zrezygnować. Mają rację?
    Niestety tak - w większość przypadków..
    Pozdrawiam Was serdecznie i życzę woli walki.. Ja ją straciłem.
    były jeep
  • decort 01.09.10, 21:35
    ja też wolę walki momentami tracę ;-(((( \
    Ale jeszcze jedno: skoro jesteśmy tacy bylejacy i po nic, to skąd prośby o
    porady na tym forum? Dlaczego wciąż ludzie nie wiedzą, nie rozumieją, proszą o
    interpretację tego lub owego i chętnie korzystają z naszych porad? Gratis rzecz
    jasna. - chociaż podobno wszystko jest dostępne w necie? Czyli mają do nas
    zaufanie, tylko nie chcą płacić za nasze usługi? Tak? Tak to wygląda.
  • roxy361 02.09.10, 00:49
    jeep-teraz to Ty dałes czadu-czy uwazasz, ze w Warszawie to pracuja
    sami gó...arze i złodzieje? a na Twoim rynku to sami uczciwi/ ja bym
    mocno polemizowała.
  • bezpocztyonline 02.09.10, 04:03
    jeepwdyzlu napisał:

    > w tym bandy gó...arzy np z Warszawy kradnący zdjęcia

    Żeby tylko zdjęcia

    roxy361 napisała:

    > jeep-teraz to Ty dałes czadu-czy uwazasz, ze w Warszawie to
    > pracuja sami gó...arze i złodzieje? a na Twoim rynku to sami
    > uczciwi/ ja bym mocno polemizowała.

    No, niestety, we Wrocławiu też już są.

    Ale - ciągle jeszcze - wystarczy zadzwonić do odpowiedzialnego pośrednika i
    zażądać usunięcia ukradzionych zdjęć czy ukradzionego opisu - i ogłoszenie
    znika. Zawsze winny jest "pracownik, który był na krótko i już go nie ma".
  • zegmarek 30.08.10, 22:37

    Tak obrońcy krzyża pod pałacem też mówią o większości społeczeństwa.
  • fertighaus 02.09.10, 09:58
    No i właśnie tacy ''klienci'' jak Ty , wszechwiedzący cwaniacy, mający 100
    sposobów jak ominąć pośrednika skutecznie zniechęcili mnie do wykonywania
    zawodu. No i dobrze, a kupujcie sobie ludziska sami, a później pół życia
    spędźcie w sądach, mam to już gdzieś...Swoją wiedzę i doświadczenie w tej
    dziedzinie zatrzymam dla siebie, a już mam inne żródło dochodu, nie tak frustrujące.

    były pośrednik
  • marcin_gtm 02.09.10, 12:26
    A po co są piekarnie? Przecież jest dużo książek z przepisami na pyszny chleb, w
    internecie też roi się od takich przepisów. Dlaczego, ludzie, kupujecie chleb w
    sklepach? Sami pieczcie. Będzie taniej, spędzicie mile czas, nauczycie się
    nowego fachu :)
  • fertighaus 03.09.10, 12:12
    ha, ha chleb jest tani, nie ma na czym oszczedzac, ale prowizja................
  • middlesex 17.11.10, 10:11
    Hmmm, a ja mam taki problem z agencjami:
    uwazam, ze sa potrzebne wielu klientom, nie tylko takim, ktorych nie ma lub nie sa w stanie zajac sie sami sprzedaza, tutaj wiedza i kontakty posrednika moge sie bardzo przydac, wiec profesjonalnym i uczciwym posrednikow mowie TAK

    ale...nie rozumiem skad te ceny, tzn. wysokosc prowizji, przeciez to sa kwoty niewspolmierne do wlozonej pracy, przeciez posrednik w tym samym czasie zajmuje sie dziesiatkami/setkami ofert, a sprzedaz mieszkania do pewnego stopnia wynika z przypadku, naprawde nie rozumiem dlaczego sprzedajac mieszkanie o przykladowej wartosci 200 tys. zl. trzeba zaplacic min. 5000 zl, zastanwicie sie ile trzeba sie napracowac zeby zarobic taka kwote (przecietnie oczywiscie)

    kolejna sprawa - sposob obliczania czyli % od wartosci, co ma w sumie wartosc mieszkania do wlozonej przez posrednika pracy? (nie mowie tu o niestandardowych nieruchomosciach, ale o zwyklych przecietnych transakcjach) mysle, ze nic nie ma, po prostu brak tu powiazania miedzy wysilkiem wlozonym w sprzedaz a niebotycznym wynagrodzeniem

    dlatego korzystam z agencji tylko wtedy kiedy naprawde nie mam wyboru
  • jeepwdyzlu 17.11.10, 11:56
    ale...nie rozumiem skad te ceny, tzn. wysokosc prowizji, przeciez to sa kwoty niewspolmierne do wlozonej pracy, przeciez posrednik w tym samym czasie zajmuje sie dziesiatkami/setkami ofert, a sprzedaz mieszkania do pewnego stopnia wynika z przypadku, naprawde nie rozumiem dlaczego sprzedajac mieszkanie o przykladowej wartosci 200 tys. zl. trzeba zaplacic min. 5000 zl, zastanwicie sie ile trzeba sie napracowac zeby zarobic taka kwote (przecietnie oczywiscie)

    kolejna sprawa - sposob obliczania czyli % od wartosci, co ma w sumie wartosc mieszkania do wlozonej przez posrednika pracy? (nie mowie tu o niestandardowych nieruchomosciach, ale o zwyklych przecietnych transakcjach) mysle, ze nic nie ma, po prostu brak tu powiazania miedzy wysilkiem wlozonym w sprzedaz a niebotycznym wynagrodzeniem
    ------------------------
    trudno się nie zgodzić
    od lat widoczna jest tendencja do obniżania wynagrodzeń pośredników
    wszystkich, nie tylko w nieruchomościach
    internet i nowe technologie zmieniają nawyki ludzi...
    A wbudowane moduły GPS i upowszechnienie palmtopów - spowodują, że w trakcie spaceru będzie można zobaczyć - po nakierowaniu kamery na określony budynek - które mieszkania , o jakiej powierzchni, w jakim standardzie - są za jaką cenę np w gratce... Takie technologie już są, a ich szeroka dostępność to kwestia miesięcy, nie lat..
    Prawnicy biorą za obsługę transakcji kilkaset złotych, maksymalnie 1000 (Wrocław) i robią to dobrze..
    Pośrednik w obrocie nieruchomościami - to zawód (w takim kształcie jakim jest dziś) anachroniczny...
    W dodatku środowisko jest skłócone, nie ma pomysłu na działanie ani na dziś, ani na jutro (brak determinacji w procedurach MLS, brak konsekwencji w rezygnacji z pobierania wynagrodzenia od kupującego, zgoda na katastrofalny poziom szkoleń, zgoda na fatalną pracę KOZ).
    Obrona licencji (która się udała psim swędem) tylko obecny stan rzeczy utrwali....
    To kiedyś był ciekawy i dający pełnię satysfakcji zawód...
    były pośrednik - jeep
  • ansansyr 17.11.10, 20:43
    jeepwdyzlu napisał:
    > Prawnicy biorą za obsługę transakcji kilkaset złotych, maksymalnie 1000 (Wrocław)
    > i robią to dobrze..

    to nie do końca jest tak
    cena za usługe prawnika we wrocławiu zalezy od zakresu zlecenia i rodzaju nieruchomosci zazwyczaj jest to dużo ponad wspomniany tysiąc
  • decort 17.11.10, 22:27
    dokładnie tak. I dotyczy to całej Polski. Prawnik pobiera wynagrodzenie "od kwestii", gdy kwestii jest więcej niż jedna opłata rośnie proporcjonalnie. Czy warto - to zależy, czy dany prawnik w ogóle ma jakieś doświadczenie w obrocie nieruchomościami, bo być prawnikiem nie oznacza znajomości wszelkich problemów związanych z danym zagadnieniem, a jedynie umiejętność czytania Ustaw (to i tak bardzo wiele!). Moim ulubionym przykładem jest Radca Prawny, który zarzucał mi, że źle go traktuję jako stronę umowy, ponieważ zawarłem w umowie przedwstępnej zapis, że sprzedaje on spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu wraz z prawem budowlanym (sądził, że to prawo budowlane - ma cenę, którą kupujący powinien mu dodatkowo zapłacić). No, przepraszam - prawnik prawnikowi nie równy.
    Wiadomo. A pośrednicy prawo w obrocie nieruchomościami znają. Chociaż z obsługą bywa różnie, przyznaję. Właśnie, jako klient - jestem w mym odczuciu "olewany" przez Pośrednika. I z pewnością nie zapłacę tyle na ile się umówiłem, chociaż miałem taką chęć.
  • jeepwdyzlu 18.11.10, 09:19
    cena za usługe prawnika we wrocławiu zalezy od zakresu zlecenia i rodzaju nieruchomosci zazwyczaj jest to dużo ponad wspomniany tysiąc
    ---------
    Jestem z Wrocławia
    sam znam kilka biur prawnych znających się na rzeczy i pracujących za 600 zł
    To nie radcy i adwokaci, moga się więc reklamować.
    Tak - sam kiedyś obsługiwałem kilku doskonałych prawników (sędziów, adwokatów), którzy po prostu nie mieli czasu, dlatego mnie wynajęli..
    Ale ja piszę o prawnikach, którzy się orientują na rynek nieruchomości.. I tam widzą swoją przyszłość. Więcej - paru kolegów pośredników właśnie kończy studiować prawo...
    Ergo: rośnie konkurencja. Groźna, bo będzie tańsza, lepiej wykształcona i bez bagażu negatywnych skojarzeń ze strony potencjalnych klientów...
    były jeep
  • kiona29 18.11.10, 01:19
    Szczerze powiem, że po moim doświadczeniu z agencją nieruchomości dochodzę do wniosku, że patologią jest to, że na licencji jednego agenta pracuje masa innych pokazywaczy mieszkań. Poza tym fikcją jest rzekoma należyta staranność pracy tych osób, która ma być nagradzana prowizją. Błędy są na porządku dziennym a za błędy płacą klienci. Gdybym jeszcze kiedyś miała kupować lub sprzedawać mieszkanie to z pewnością, nie skorzystam z usług agencji, z którą miałam nieprzyjemność.
  • binkaa 18.11.10, 12:46
    ja sprzedawałam i kupowałam
    próbowałam przez agencję nie jedną
    porażka
    jak zaczęłam sama szukać kupca od razu się znalazł i było pięknie i bez problemów
    z kupnem dokładnie ta sama sytuacja
  • lic_po 18.11.10, 15:12
    jeep jak zwykle masz rację. ale idzie nowe. coraz więcej pośredników rezygnuje z prowizji od kupującego co jest prawie słuszne i w krajach cywilizowanych działa od dawna. z tym, że tam sprzedawca płaci 5-6%, a u nas nie więcej jak 2,9%. tak to wprowadzamy pośrednictwo w zachodnie standardy. :-)

    a poza tym zobacz co znalazłem w necie.
    www.535broker.pl
    chyba taniej już nie można. przeczytaj 1 punkt, ostatnią kropkę. w sumie ciężko się z nimi nie zgodzić. ciekawe jak reagują na to klienci.
  • jeepwdyzlu 18.11.10, 16:28
    www.halfapercent.com/
    sami widzicie...
    były jeep
  • decort 18.11.10, 18:55
    wszystko fajnie i nawet mi się podoba, ale nigdzie jakoś w tym tekście nie znajduję adresu (a nawet "lotne" biuro adres mieć powinno); żadnego nazwiska, że nie wspomnę o nr licencji zawodowej oraz informacji o ubezpieczeniu. Oferta brzmi świetnie, co się za nią kryje? Nie ma tu żadnej jawności, same obietnice. Jakoś przypomina mi to bardzo firmy krzaki, zajmujące się do tej pory "posrednictwem" w wynajmie w Warszawie. Ogłoszenia wabie , bardzo tanie; po zadzwonieniu okazywało się że można, za bardzo niską opłatę (ostatnio chyba 250zł), uzyskać tel. do właściciela oferowanego lokalu lub adres: w rezultacie okazywało się, że własciciel tel nie odbiera lub nie ma takiego numeru, lub mieszkanie dawno wynajęte i to w dodatku za wyższa kwotę, lub że odbierajacy tel w ogóle nigdy niczego nie wynajmował i nie ma takiego zamiaru, lub że dany adres nie istnieje. Reasumując, warto sobie przemyśleć taką ofertę, wziąć to może pod uwagę, ale ostrożnie z euforią - to zwłaszcza polecam klientom! Sprawdźcie to. I pamiętajcie, że żaden Pośrednik, nigdy, nawet najdroższy i nawet najgorszy w Waszej ocenie - nie upomina się o swoje wynagrodzenie z góry. A tu, przykro mi, czegoś takiego się spodziewam. Obym się mylił.
  • jeepwdyzlu 19.11.10, 11:48
    decort
    absolutnie masz rację
    nie zmienia to jednak faktu
    że pewne czasy się skończyły
    idą nowe - zapewne gorsze (dla pośredników)
    a wspomniana firma - nawet jeśli nie ma licencji - to co?
    zamkną ją? napięnują? obłożą anatemą?
    nie - nie tylko, że NIKT NIC im nie zrobi (nawet mandaciku nie dostaną), to 99% LICENCJONOWANYCH pośrednków - na skrzydłach polecą współpracować z taką firemką (nie pytając o nr licencji) - sprzedać ich klientowi swoją nieruchomość, albo przyprowadzić swojego klienta do ich nieruchomości..
    Tak to działa, bo środowisko nie ma cienia pomysłu na przyszłość.
    Mylę się?
    jeep
  • lic_po 19.11.10, 14:02
    jeep, wytłumacz mi, dlaczego chciałbyś zamknąć albo napiętnować tą firmę?
    I kto miałby i za co nałożyć na nich mandat? czy ta działalność jest niezgodna z prawem?
  • jeepwdyzlu 19.11.10, 14:56
    jeep, wytłumacz mi, dlaczego chciałbyś zamknąć albo napiętnować tą firmę?
    > I kto miałby i za co nałożyć na nich mandat? czy ta działalność jest niezgodna
    > z prawem?
    -------------
    ja nic o nich nie wiem i na pewno nie zamierzam nikogo piętnować
    Nasi Dysktutanci sugerują, że ww nie mają licencji
    Być może - i o takiej - hipotetycznej sytuacji - piszę..
    Nie raz zresztą, bo mimo utrzymania licencji - na rynku są już tysiące firm działających bez licencji. Bezkarnie. A zapisy UoGN są martwe.
    Więcej - część tych firm działa całkiem dobrze (prawnicy, księgowi) stąd mój wniosek, że zabierają całkiem spory kawałek tortu....
    jeep
  • decort 19.11.10, 21:54
    to ja jestem debil, że jeszcze się tym przejmuję. Wiesz jeep.... ja sobie to przemyślę. Bo nie przejmowanie się jak widzę od jakiegoś czasu , sensu nie ma.
  • jeepwdyzlu 22.11.10, 09:10
    ależ ja wiem, że się przyjmujesz
    dobrze że się przyjmujesz
    to objaw zdrowia psychicznego
    zależy Ci na Twojej racy, prestiżu, pieniądzach, dobru korporacji

    Mnie w jakimś momencie przestało zależeć
    I odszedłem z zawodu
    Do czego Ciebie wcale nie namawiam
    To jednak wyjście ostateczne
    I jednak przegrana. Nawet jeśli nie finansowo - to na pewno psychicznie...
    były jeep
  • decort 22.11.10, 20:28
    tia .... myślę...
  • aolek971 23.11.10, 22:54
    życzę powodzenia i mam nadzieję, że nie spotka Cie zadna przykra niespodzianka;
    z doswiadczenia mogę powiedzieć jedno- nie ma transakcji bez "trupa w szafie" - i doswiadczenie pozwala znależć go zanim zacznie smierdzieć
    pozdrawiam poradnikposrednika.blogspot.com/
  • binkaa 24.11.10, 21:26
    nie ma transakcji bez "trupa w szafie"

    taaa, a pośrednik go znajduje, buha ha
  • ansansyr 25.11.10, 20:20
    oczywiście ze posrednik szybciej niż klient znajdzie wspomnianego trupa,
    znajdzie przed a nie po transakcji,
    znajdzie bo ma wiedzę , wie czego i gdzie szukac
    w przeciwieństwie do niektórych "mundrych" co to przed transakcja żadnych problemów nie widzą a potem jęczą na tym formum jak to zostali przez wszystkich oszukani, nie wyłaczajac także notariusza , którego udział zdaniem niektórych naiwniaków gwarantuje im całkowite bezpieczeństwo.

  • binkaa 25.11.10, 22:06
    znam to z innej strony
    pośrednik nie znalazł trupa
    gdyby nie nasza dociekliwość kupilibyśmy trefne mieszkanie
    pośrednik widział wszystko na różowo, umówił z notariuszem, wszystko cacy...
  • ansansyr 25.11.10, 20:20
    oczywiście ze posrednik szybciej niż klient znajdzie wspomnianego trupa,
    znajdzie przed a nie po transakcji,
    znajdzie bo ma wiedzę , wie czego i gdzie szukac
    w przeciwieństwie do niektórych "mundrych" co to przed transakcja żadnych problemów nie widzą a potem jęczą na tym formum jak to zostali przez wszystkich oszukani, nie wyłaczajac także notariusza , którego udział zdaniem niektórych naiwniaków gwarantuje im całkowite bezpieczeństwo.

  • beverly1985 30.11.10, 20:59
    Znaleźć dobrego posrednika to jak igłę w stogu siana. Nie znam nikogo, kto najpierw szukalby pośrednika, aby ten znalazl mu mieszkanie- wszyscy szukaja mieszkania na portalach i dzwonią do durnych agentów bo nie ma ofert bezpośrednich. Potem zjawiaja się studenci- "pośrednicy", którzy nawet nie widzieli polecanego przez nich lokalu, a każą sobie płacić gruba kasę.
    Nie mam żadnej pewności, ze pośrednik sprawdzi zadlużenie lokalu, stan prawny itd.- nie, oni nie maja tego w umowie. Kojarzą sprzedajacego z kupujacym a dalej i tak trzeba sobie radzic samemu.
  • cormoran09 18.10.11, 11:21
    Kupując lub sprzedając mieszkanie warto się zapoznać z akcją

    www.stopposrednikom.pl
  • ofertybezposrednie.pl 12.12.12, 16:00
    niech każdy sam wybierze czy z pośrednikiem czy bez
    Nieruchomości Bezpośrednio
  • your.miminka 05.01.12, 10:01
    Ale to jak wszędzie. Są pośrednicy i pośrednicy. Moim zdaniem dobry pracownik, to taki, który cały czas się doskonali. Pośrednikiem nie jest więc ten, kto dostał takie stanowisko i spoczął na laurach, a ten, kto cały czas pogłębia swoją wiedzę w tym zakresie, bo sytuacje bywają różne i trzeba sobie z tym poradzić. Osoba niezorientowana sobie po prostu nie poradzi z wyprowadzeniem spraw na prostą, a tym samym jest pośrednikiem tylko z nazwy. Dlatego trzeba cały czas w siebie inwestować i mieć na to papiery/zbierać punkty: sklep.edustacja.pl/do/search?any=&ancestorId=29&priceMin=&priceMax=?Subitem=true Tylko wtedy bedzie sie wiarygodnym.
  • mirella777 25.01.12, 13:49
    Moja historia: szukałam działki. znajomi kupili działkę przez agencję w interesującej mnie okolicy i przekazali mi, że ich pani pośrednik ma też w ofercie jeszcze jedną ładną działkę.
    dzwoniłam do tej pani, próbując kilkakrotnie umówić się na spotkanie. po bezskutecznych próbach na interesującą mnie działkę zawieźli mnie znajomi. działka bardzo mi się spodobała. ponownie dzwoniłam do pani pośrednik, próbując wydobyć odnosne dokumenty. pani pośrednik ciągle nie miała czasu, bo a to była w sklepie, a to zajęta, a to jej nie po drodze. w końcu częśc dokumentów wydobyli od niej moi znajomi i mi przywieźli. sama musialam pojechac do gminy i do ksiąg wieczystych, zeby wszystko posprawdzać. chciałam też negocjowac cenę, ale pani pośrednik zablokowała mi dostęp do właścicielki, nie chciała dać kontaktu. znosiłam to wszystko tylko dlatego, że działka bardzo mi się podobała i była dokłądnie taka, jakiej szukałam. zdecydowałam się na kupno i wtedy pani pośrednik (PO RAZ PIERWSZY) zadzwoniła do mnie informując, że na dzień następny umówiła notariusz (była godz. 19). nie pytała czya mam czas i czy ze wszystkim zdążę. po podpisaniu umowy kupna-sprzedaży, pani pośrednik wzięła mnie na stronę, podsuneła umowe pośrednictwa i zażądała kasy. właściwie nie powinnam jej była zapłacić, ale nie chciałam robić siary. niestety nie było możliwości inaczej kuoić tej działki, bo właścicielka (znajoma pani pośrednik) została przez nią naciągnięta na umowę na wyłącznośc.
    co zrobiła pani pośrednik, żeby zasłużyć na wynagrodzenie? NIC. skasowała kupę pieniędzy dokładnie za nic. a zatem odnosząc się do tytułu wątku - nie wiem, po co mi była agencja nieruchomości. chyba tylko po to, by blokować, mieszać i utrudniać. nigdy więcej nie skorzystam z usług żadnego biura nieruchomości.
  • jeepwdyzlu 26.01.12, 15:28
    mirella siarę zrobiłaś płacąc
    bez sensu i bez podstaw
    jeep - były pośrednik
  • mirella777 26.01.12, 22:41
    łatwo się mówi, oceniając z boku. sytuacja była dla mnie tym bardziej niezręczna, że moja koleżanka, która skontaktowała mnie z panią pośrednik, weszła z nią w międzyczasie we współpracę jako pośrednik kredytowy i miała perspektywy na współpracę z tą agencją. nie chciałam jej robić tyłów, zresztą w ogóle nie potrafię być bezczelna i tak po prostu powiedzieć, że nie zapłacę. ale fakt, dałam się zrobić. i dlatego cieszy mnie, że coraz więcej ludzi idzie po rozum do głowy i dostrzega, że są robieni w bambuko.
  • bezpocztyonline 26.01.12, 22:48
    mirella777 napisała:

    > zresztą w ogóle nie potrafię być bezczelna i tak po prostu powiedzieć, że nie zapłacę.

    Jeżeli było tak, jak opisałaś w pierwszym poście, to bezczelna była pośredniczka.
    Aż trudno uwierzyć, że to prawda, szczerze mówiąc.
  • mirella777 26.01.12, 23:36
    Prawda, niestety. moja koleżanka, ktora zamierzała rozwinąć z nią współpracę jako pośrednik kredytowy, dała sobie w końcu spokój, bo kobieta była calkowicie niekompetenta. zresztą działkę kupowałam w 2007 r., więc może pani rozleniwiła się na fali boomu nieruchomościowego... tym niemniej już wówczas zastanawialam się, jak ona w ogóle funkcjonuje..? I nie dziwię się, że ludzie nie chcą korzystać z agencji, traktując to jako wyrzucanie kasy i niepotrzebny balast. ja na pewno nigdy więcej nie dam się w to wmanewrować.
  • polerowy 31.01.12, 09:34
    Jestem zapracowanym człowiekiem i w zeszłym roku chciałem sprzedać mieszkanie ale kompletnie nie miałem czasu by się użerać z klientami. Zleciłem to agencji Ober-Haus i wszystko załatwili za mnie. Wiadomo że nie wszystkie agencję są uczciwe ale tak jest ze wszystkim. Ja trafiłem akurat chyba na najlepszą agencję.
  • lilka64 04.07.12, 18:20
    Byłam w podobnej sytuacji ale zdecydowałam się sama sprzedawać mieszkanie zamiast płacić agencji kilkadziesiąt tysięcy złotych.
    Skorzystałam jeszcze z tej oferty:www.ksmieszkanie.pl/p/agencjom-dziekujemy.html
    Moja rola ograniczyła się tylko do umawiania się z zainteresowanymi.
    Ogłoszenie oni napisali, wstawili je na ponad 250 portalach, aktualizowali je przez cały czas, zrobili profesjonalne zdjęcia. Najlepsze jest to że jeszcze dostałam duży baner do powieszenia na okno, poradnik itd.
    Przyjemnie mi się z nimi współpracowało i na pewno taniej niż z inną agencją.
  • jeepwdyzlu 04.07.12, 18:56
    won!
    jeep
  • decort 05.07.12, 00:15
    Fa...k..t! Pełna zgoda z jeep'em. A porady na KupSprzedaj odnośnie sprzedaży mieszkania to elementarz, każdy agent nieruchomości, że nie wspomnę o pośredniku, a nawet o choćby średnio rozwiniętym sprzedającym może je wyrecytować na wyrywki. Różnica jest taka, że pośrednikowi trzeba zapłacić, ale też na tym, że pośrednik ogłasza nieruchomość nie na 250 protalach-krzakach, a na 400 i więcej portalach istotnych oraz pośrednik ""posiada" klientów poszukujących, którzy nie ""biegają" po portalach, a oczekują na oferty od swoich agentów, a te oferty w pierwszej kolejności są szukane u innych pośredników.
  • xvqqvx 01.10.12, 08:39
    Ja niestety mam negatywne doświadczenia z pośrednikami.
    Przykład pierwszy - kupno mieszkania kilka lat temu i zawarta umowa z dużym biurem sieciowym. Dostałem "agenta prowadzącego" (czyli nie pośrednik licencją), który za wszelką cenę usiłował mi wcisnąć kompletnie nieodpowiadające mi mieszkanie (np. inna lokalizacja, spółdzielcze właśnościowe a nie własnościowe, o 10 m^2 wieksze, na poczatku remontu, czyli kompletna ruina), choć mu pokazywałem, że ten oddział ma co najmniej 10 lokali spełniających moje wstępne wymagania. A gdy kategorycznie odmówiłem, obraził się. Skarga do sieci - w odpowiedzi "źle postępował, ale należy być wyrozumiałym, bo to oznaka zaangażowania w pracę".
    Przykład drugi - sprzedaż mieszkania odziedziczonego w innym mieście i kontakt z biurem (nb. polecanym). Negocjacje z biurem (mail, telefon) i wstępny projekt umowy. Kobieta z biura podaje się za pośredniczkę z licencją i twierdzi, że przyjdzie obejrzeć mieszkanie osobiscie w umówionym terminie. Przychodzi facet ("makler") i podtyka umowę o zupełnie innej treści. Gdy powiedziałem mu o umowie i osobie, stwierdził, że negocjacje prowadzi "pani z obsługi klienta" i nie są one wiążące. Facet wyszedł szybciej niż wszedł.
    Przykład trzeci - wynajem mieszkania przez studiującą kuzynkę żony (my ją podwieźlismy na miejsce). Kuzynka (i jej rodzice) znalazła w sieci ogłoszenie i szybko umówiła się na obejrzenie mieszkania z pośrednikiem (na szczęście wydrukowalismy kopię oferty i korespondencji mailowej). Pośrednki otworzył drzwi i pokazał zupełnie inne mieszkanie służące chyba za palarnię - przesiaknięte dymem, powypalane dziury etc. (w ogloszeniu było podkreslane, że właściciel nie pali i nie życzy sobie palących). Kuzynka nie weszła i musiała wziąć salbutamol (choruje na astmę). Pośrednik kręcił, że chodziło o to mieszkanie, ale gdy pokazano mu wydruki spuscił z tonu i od razu zgodził się na wypowiedzenie umowy. W Internecie znaleźlismy mieszkanie, które kuzynka oglądała i wydrukowała. Ogłoszenie prywatne i szybko wynajęła je. Właściciele powiedzieli, że ów pośrednik dzwonił, ale odmówili współpracy. Wtedy delikwent skopiował pewnie ich ogłoszenie i podał jako swoje, aby zwabić kogoś i wcisnąć mu palarnię ze swej oferty (układ ten sam i sąsiedni budynek).
  • jeepwdyzlu 01.10.12, 09:08
    eeeee
    a u mnie w żabce pani ma krzywe zęby
    a facet na CPNie ma krzywo założoną kamizelkę...

    bez jaj
    ww argumenty są niepoważne
    Tak - środowisko ma poważne kłopoty - vide licencje, których nie da się uratować.
    Tak - pośrednicy popełnili w ostatnich latach mnóstwo błędów.
    Większych, niz to zauważył xvqqvx.
    Nie wypracowali metod współpracy, prawdziwych standardów, żle pobierali wynagrodzenie, żle zrozumieli system licencyjny, w końcu nie zauważyli, że ich rola się kończy...
    jeep - były pośrednik
    --
    YCDSOYA
  • xvqqvx 01.10.12, 22:05
    A teraz poważnie...

    Pośrednicy nieruchomości polegli na dominującym przez lata polskim modelu małego biznesu, czyli "szybko coś tam zarobić i potem w razie czego szukać czegoś innego".

    I zarówno opisane przeze mnie błędy stanowią wyraz tego, jak i te twoje poważne błędy także.
  • jeepwdyzlu 02.10.12, 09:52
    wiesz co
    większość pośredników wiązałą się z rynkiem na dłużej.
    Polegliśmy - bo zwycięzył polski tumiwisizm.
    Jakoś sobie radzę, a współpraca z innymi? Standardy? MLS? Wybory w lokalnym zrzeszeniu? ee - mnie to nie dotyczy.
    A gów no.Właśnie że dotyczy. Krótkowzroczność włądz federacji, interesiki w horyzoncie najbliższych miesięcy, tolerowanie LATAMI burdelu z umowami otwartymi, kradzieżami zdjęć, nieprzygotowanymi "maklerami" , pazerność - to grzechy główne..
    Szkoda, ale rynek nie znosi próżni. Dlatego w miejsce pośredników z licencjami wchodzą pośrednicy bez licencji. Słabsi prawnicy. Księgowi. Pośrednicy kredytowi. Za chwilę banki. Tesco..
    Tych co tego nie widzą - aż mi żal...
    ciao
    jeep
    --
    YCDSOYA
  • xvqqvx 11.10.12, 10:17
    Hmm...
    Pozwolę sobie zwrócić uwagę na ewolucję wszystkich rynków związanych z usługami pośredniczymi (w Polsce zaszła z opóźnieniem, ale jednak).
    Po prostu ongiś chodziło o to, żeby przede wszystkim skojarzyć ze sobą strony transakacji. WIęc siłą rzeczy należało zdobywać jak największą bazę klientów oraz ją zachować dla siebie, czyli po prostu nałapanie jak najwięcej umów.
    Stąd właśnie brak współpracy, lekceważenie MLS, umowy otwarte, maklerzy wyspecjalizowani w łapaniu umów, kradzieże zdjęć (aby przyciągnąć klienta, który tę umowę podpisze)...
    Natomiast te wszystkie usługi dodatkowe (opieka, sprawdzenie sytuacji prawnej etc.) były bonusem do powyższego.
    Obecnie sytuacja zmieniła się o tyle, że wyszukanie kontrahenta stało się łatwe, więc najważniejsze stały się te bonusy.
    I tutaj dołączył się polski brak elastyczności widoczny w wielu rynkach - choćby i wśród sklepikarzy.
    Bo co zazwyczaj robi polski sklepikarz/pośrednik/etc.? Próbuje się dostosować?
    Nie, albo stara się jak najwięcej wycisnąć z kurczącego się obszaru, na którym dotąd działał, albo biadoli jak jest źle zapominając, że to se ne vrati.
  • jeepwdyzlu 11.10.12, 13:57
    zgodzę się z tą diagnozą...
    powiem tylko - że tę tendencję było widać 5 lat temu
    nie do wiary, ze tak wielu ludzi zlekceważyło sygnały z rynku...
    jeep
    --
    YCDSOYA
  • ofertybezposrednie.pl 12.12.12, 15:49
    agencje są potrzebne, ale niektórzy mogą woleć skorzystać z Ofert Bezpośrednich - na pewno taniej wyjdzie

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka