Dodaj do ulubionych

Wraca temat likwidacji licencji!!!

26.11.10, 22:23
Wszyscy działamy na rynku nieruchomości, obserwujemy zjawiska tutaj zachodzące.
Jak sądzicie komu tak naprawdę zależy na likwidacji licencji?
Darujmy sobie polityków i interes społeczny bo na pewno nie oto tutaj chodzi.
Edytor zaawansowany
  • roxy361 26.11.10, 22:59
    Pamietasz nazwisko posła, który pierwszy rzucił haslo "znoszenia barier"Pokombinuj jego powiazania z jedna z najwiekszych sieciówek w Polsce i znajdziesz odpowiedż na swoje pytanie.
  • dk71-beauty 26.11.10, 23:26
    Pamiętam i znam sieciówkę ale powinniśmy dyskutować merytorycznie a nie ad personam.
  • dk71-beauty 27.11.10, 00:28
    Dodam trochę, rynek pośrednictwa nieruchomości w Polsce to jest kilka?? miliardów złotych.
    Mogą go zarobić rodziny Polaków, małe firmy rodzinne pośredników, albo inni, kto?
    To zależy od regulacji rządowych.
  • jeepwdyzlu 29.11.10, 10:53
    rozśmieszasz mnie
    rynek pośrednictwa to kilka miliardów
    buahahah
    żarty
    CAŁY rynek nieruchomości w Polsce w 2010 to będzie około 100 miliardów złotych, raczej mniej....
    Z czego rynek wtórny to może 60%
    Przez pośredników przechodzi może 10, może 20% transakcji
    czyli około 12 miliardów
    Ok, załoóżmy że to 20 miliardów
    3% (buahaha , takich prowizji już nie ma)
    daje 600 milionów złotych

    To raz.
    Dwa - nie doszukuj się spiskowych teorii dziejów.
    Ten zawód jest - w obecnej formie - kompletnym przeżytkiem - czego większość środowiska udaje że nie widzi... Za to klienci - jak najbardziej.

    jeep
  • roxy361 29.11.10, 20:41
    Dlaczego przezytkiem?
    Nie wszystkim chce sie szukac dla siebie nieruchomosci, nie wszyscy maja na to czas.
    Oferta posredników jest też skierowana dla ludzi, ktorzy nie maja wystarczajacej wiedzy jak sie poruszac po rynku nieruchomosci a takich jest bardzo duzo, boja sie ryzyka więc wola zapłacić. Oczywiście 3% prowizja i to od 2 stron to koszmar, z którym ja jako posrednik nigdy sie nie zgodzę. Wynagrodzenie, jeżeli jest uczciwie zarobione nie jest dla żadnej ze stron problemem.
  • jeepwdyzlu 30.11.10, 09:17
    przeżytkiem dlatego
    że pośrednicy nie zauważyli że w ciągu ostatnich 2, 3 lat zmienił się dostęp ludzi do informacji
    I znaleźć sprzedającego jest bardzo łatwo
    Bezpieczeństw transakcji - dawane podobno przez pośrednika - to też jest fikcja. Raz - 90% transakcji jest prostych, dwa - i tak zamiast pośrednik - klientem zajmuje się niedouczony makler..
    Trzecia rzecz - na rynku oprócz pośredników pojawia się konkurencja. Np prawnicy albo księgowi.. Nie ograniczeni zapisami UoGN, działąjący w oparciu np o umowę zlecenie, w dodatku potrafiący pomóc w kwestiach prawnych czy podatkowych.

    Pośrednik będzie niektórym zawsze potrzebny. Tak. Ale nie za takie pieniądze jak dotychczas.
    były jeep
  • eu-07 01.12.10, 00:00
    Z racji wykonywanego zawodu (pośrednika w obrocie nieruchomościami) od jakiegoś czasu śledzę to forum. Lubię czytać posty jeepa. Facet ma jaja, jest konkretny, ma swoje zdanie i moją sympatię.
    Jego opinie i sposób wypowiedzi są często kontrowersyjne. Z miłego, sympatycznego Pana, byłego pośrednika, potrafi w jednej chwili zamienić się w armatę, miotającą pociski , kartacze skierowane w stronę mózgów co poniektórych użytkowników forum, optymistycznie zakładając, że te mózgi w ogóle istnieją.
    Nie zgadzam się z jeepem, w Jego twierdzeniu, iż zawód pośrednika w obrocie nieruchomościami jest kompletnym przeżytkiem. Rozumiem jednak Jego postawę, bo patrząc na tych podstarzałych pierdzieli i sucharów, tworzących różne federacje, stowarzyszenia, chełpiących się tytułami prezesów, prezydentów (sic) , a nie mających zielonego pojęcia o prawdziwej roli pośrednika- profesjonalisty, krew może człowieka zalać.
    Dlaczego potrzebny jest zawód pośrednika w obrocie nieruchomościami (mam na myśli profesjonalistę):
    a. Bo szybciej jest w stanie znaleźć kontrahenta i doprowadzić do zawarcia transakcji: jak?
    - znając rynek nieruchomości potrafi zidentyfikować docelową grupę klientów i w tę stronę skierować swoje działania
    - ma zdecydowanie większy zasięg i możliwości marketingu i reklamy
    - może współpracować z innymi pośrednikami zdecydowanie zwiększając prawdopodobieństwo szybszego znalezienia kontrahenta
    - może zastosować np. usługę home staging , zwiększając atrakcyjność oferty w stosunku do ofert konkurencyjnych
    Itd. Itd.
    b. Jest w stanie wynegocjować najlepszą cenę dla sprzedającego
    c. Zapewni bezpieczną realizację transakcji
    d. Zaoszczędzi czas swojego klienta
    Na każdy temat mógłbym rozprawiać godzinami.
    Pamiętajmy jednak: usługa pośrednictwa nie jest dla każdego!! Klienci Pośrednika to przede wszystkim osoby, które nie mają czasu ani ochoty zajmować się czymś na czym się nie znają. Wiedzą również, że inwestycja w dobrego pośrednika zaowocuje wymiernymi korzyściami finansowymi.
    Jesteśmy jeszcze 20 lat za Murzynami. W krajach o wysokiej kulturze społecznej i prawnej korzystanie z usług pośredników jest tak normalne, jak pójście do fryzjera, kiedy się chce zrobić trwałą ondulację ;)
    Ale idziemy przecież do przodu….
    Na marginesie:
    - tylko 7-9% stanowią ogłoszenia prywatne na największych portalach internetowych poświęconych obrotowi nieruchomościami
    - 70% osób sprzedających nieruchomość nie ma świadomości skutków prawnych oraz podatkowych zbycia nieruchomości, a jeep doskonale wie, jakie mogą być tego konsekwencje.
    - 97% osób nie ma pojęcia na czym polega usługa pośrednictwa
    Jeep, wracaj do zawodu, jesteś tu potrzebny……

  • jeepwdyzlu 01.12.10, 10:53
    @eu-07 jesteś miły, szanuję Twoje odrębne zdanie :-)
    zdaję sobie sprawę, że bywam kontrowersyjny
    i że potrafię irytować komentując środowisku z boku
    ale robię to z życzliwości - mam wśród pośredników Przyjaciół, mnóstwo znajomych w wielu miastach, a dobro zawodu leży mi na sercu
    Niemniej - walczyłem wiele lat, nawet w stowarzyszeniach dwóch miast, a już na pewno na rynku - wśród Klientów czy na paru forach
    I przegrałem - ja i wielu innych chcących zmieniać skostniałe struktury. Polegliśmy, bo większość pośredników udała się na emigrację wewnętrzną. Mają w dupie stowarzyszenia, PFRN, rozmowy z ministrem, kozy, szkolenia.. To tło, tolerowane zło.
    Rozumiem to ale patrzcie jaki jest efekt. Pozwoliliśmy decydować o przyszłości zawodu bandzie idiotów. Cwaniaków i nieudolnych przedsiębiorców ograniczających konkurencję i utrudniających życie innym. Patrzcie co robi Lebiedź czy Kubiński. Na czym zarabiają.. Na pośrednictwie? Kiedy oni ostatni raz widzieli klienta na oczy? Mają dziś wielkie firmy szkoleniowe. Prawie uczelnie..
    I po co? Wzrasta prestiż zawodu czy spada? Rośnie poziom przygotowania fachowego czy spada? Kochają nas Klienci czy unikają?
    Powtórzę moją niepopularną tezę: mieliśmy w ręku złoty róg... Ale ostał się jeno sznur.
    Spie...liśmy wszystko od A do Z.
    My. Wy. Ja oczywiście też.
    Nie potrafiliśmy się dogadać. Odsunąć starych pierdzieli, korporację odsunąć od ministra, machnąć ręką na licencje państwowe i wprowadzić swoje, korporacyjne; przestać pobierać prowizję od klienta, wprowadzić jednolite kryteria informatyczne w sprawie MLS'ów, zacząć sprzedawać informacje o cenach, trendach, ilości transakcji.....

    Dlatego nie jest dobrze. Bo większości wszystko lata..
    Bez żadnej satysfakcji to stwierdzam - naprawdę. Raczej z poczuciem przegranej.
    Pozdrawiam serdecznie
    jeep
  • dk71-beauty 03.12.10, 23:37
    po pierwsze nie żarty, tylko rynek pośrednictwa nieruchomości to nie sprzedaż tegoroczna mieszkań tylko potencjał rynku i projekcja rynku,
    nie chcę się wdawać w wyliczanki bo nie to jest istotne ale zwrócę Ci tylko uwagę że:
    - rynek pośrednictwa to rynek wtórny i PIERWOTNY też ( obecnie pośredniczymy w ok. 40% wartości sprzedaży na rynku pierwotnym)
    - przez pośredników przechodzi czasem 10% a czasem 50% ( brak danych aby powiedzieć na pewno jaki udział, ale ostatnio czytałem o udziale 44% a potencjał jest na więcej).
    - rynek pośrednictwa tak jak cały rynek nieruchomości podlega cyklom , podstawowy cykl to cztero-pięcioletni cykl, pięć lat chudych , pięc lat tłustych. W tłustych latach sprzedaż jest dwu a czasami i trzykrotnie wyższa od sprzedaży w latach chudych. Teraz jesteśmy w latach chudych dla Twojej informacji.
    - rynek pośrednictwa to nie tylko sprzedaż mieszkań ale również sprzedaż domów, gruntów na rynku pierwotnym i wtórnym, sprzedaż nieruchomości komercyjnych i w końcu wynajm mieszkań i komercji.
    jak to wszystko uwzględnisz to rynek pośrednictwa śedniorocznie ukaże Ci się w wartości kilku miliardów na pewno.

    A dwa.
    Jak nie widzisz gdzie są konfitury to trudno, za krótko widocznie pracowałeś w tym zawodzie.
    Po pierwsze - rynkowi nieruchomości potrzeba jednego - STABILIZACJI a nie rewolucji.
    Ktoś parę lat temu zbudował koncepcję zawodów rynku nieruchomości i zrywanie tego, obracanie w niwecz jest czystą głupotą. Stosunki zależności rynkowych, relacje bizensowe i gospodarcze na rynku nieruchomości to powoli budująca się tkanka i równowaga. Mamy to wszystko przekreślić, zerwać i budować od nowa bo któś widzi bariery rozwoju tego rynku i dostępu do niego.
    Po drugie. Jest faktem że licencje tworzą barierę dostępu kompetencyjną, pisano o tym tutaj wiele więc nie będę tych argumentów powtarzał. Powiem tylko że dla dużych sieci lub dla dużego kapitału licencję tworzą barierę rozwoju sieci i struktur.
    Polacy którzy zdobyli licencje ( Ci utalentowani) przeważnie nie chcą pracować dla kogoś ( dla korporacji czy sieci) lecz zakładają swoje małe biura, z reguły są to rodzinne lub koleżeńskie biura cztero- pięcioosobowe. Dużym sieciom trudno jest pozyskać ludzi z licencjami do tworzenia nowych oddziałów, biur, placówek. To jest ograniczenie rozwoju dla nich. To jest też ograniczenie dla np. amerykańskich sieci które mogłyby ( gdyby nie było licencji) stworzyć sięć biur ogólnopolską nawet w trzy miesiące a każde biuro zarządzane i kierowane może być przez amerykańskiego realtora czy brokera bez naszej licencji ( wdrażającego standardy amerykańskie).
    Nic w tym złego by nie było gdyby nie to że zdjęcie bariery kompetencyjnej ( licencji) praktycznie może wyeliminować z gry małe rodzinne biura nieruchomości których jest na rynku kilka tysięcy.
    Zmiana ta na pewno wpłynęłaby na zmianę standardów obsługi na rynku ( standardy największych graczy rynku) ale czy musi się to odbywać z oddaniem rynku dużemu lub zagranicznemu kapitałowi? Czy polscy pośrednicy z pracodawców muszą zamienić się w pracowników?
    Czy sami naprawdę nie jesteśmy w stanie powoli wypracować dobrych praktyk na rynku z korzyścią dla klientów i jednocześnie zachować obecne struktury pośednictwa na rynku?


  • jeepwdyzlu 06.12.10, 12:22
    dk
    zarobiłem na pośrednictwie miliony
    które z powodzeniem zainwestowałem i dalej to robię - na rynku nieruchomości
    więc mi nie zarzucaj braku perspektywy.
    To raz.
    Dwa - jesteś naiwny.
    Pośrednicy nie sprzedają 40% rynku pierwotnego
    ani nie sprzedają 44% całości
    Pogadaj z notariuszami - albo popytaj w pfrn
    Przez nasze ręce kiedyś przechodziło ok 30% transakcji
    dziś przechodzi 10-20

    Korporacja zbudowana na kompetencjach?
    Tak - dopóki były trudne egzaminy.
    Likwidacja egzaminów - to likwidacja kompetencji.

    Trudność w ekspansji biur zachodnich?
    haha
    z powodu licencji?
    no to mnie rozśmieszyłeś..
    W każdym mieście można zatrudnić pośrednika za 500 zł
    KAŻDYM!
    I przypomnę - można zajmować się pośrednictwem BEZ licencji. Np na bazie umów zlecenia, pełnomocnictw do sprzedaży, kosultingu, porad prawnych, czy wręcz jazdy po bandzie i działania całkowicie bez żadnego wsparcia prawnego - co tysiącom ludzi się udaje z powodu braku konsekwencji UoGN.
    Nie pochwalam tego ale tak jest. A Policja, PIH,straż miejska - wszystko mają w dupie. Wiem to na pewno - byłem w zespole który próbował zwracać uwagę odpowiednich organów na nielegalne biura we Wrocławiu - całkowicie bezskutecznie...
    Po co o tym przypominam?
    Żeby Ci uzmysłowić, że dużych firm sieciowych nie ma u nas z jednego powodu:
    one nie chcą tu być. Czemu? Bo ten rynek się kurczy nie rośnie. Z roku na rok coraz bardziej. To nie cykl gospodarczy. To nieunikniona konsekwencja. Rok 2010 był na rynku nieruchomości ŚWIETNY! Transakcji było więcej. Kredytów - prawie tyle co w 2008, a 50% więcej niż w 2009. I co? Agencje to odczuły???? Nie. Czemu? Bo Klienci od pośredników się odwrócili....

    A przynajmniej od takich pośredników jakimi byliśmy 3 lata temu..
    3% od każdej ze stron, dziesiątki tysięcy maklerów bez licencji od kontaktów z klientami, pomoc w kredycie przez umówienie u zaprzyjaźnionego doradcy....
    To koniec.
    Jak z punktami napełniania zapalniczek. Albo repasacji pończoch. Albo biur pisania podań....

    Powtórzę: ze smutkiem to wszystko piszę...
    były jeep
  • jin18 07.12.10, 21:29
    To przewrotne, ale na likwidacji licencji może zależeć, samym "pośrednikom". Nie, nie tym biegającym po klatkach schodowych z klientami, ale tym ... żyjącym ze szkoleń i praktyk. Bezsensu ? NIE.
    Istnieje pomysł zastąpienia ustawowych licencji - federacyjnymi/stowarzyszeniowymi certyfikatami !

  • eda076 10.12.10, 02:03
    Jak dla mnie to powinni znieść te licencje. Dobry pośrednik nie musi mieć licencji, aby mądrze pracować. A co ta licencja daje? Tylko utrudnienia tym, którzy chcieliby takie biuro otworzyć, a nie mogą bo nie posiadają licencji. Licencja wg mnie jest po to, aby Stowarzyszenie miało kasę za przymusowe szkolenia, które nic nowego nie wnoszą do pracy pośrednika.
  • lukabrazzi333 10.12.10, 11:20
    Wiesz, sam przymierzam się do pracy jako Pośrednik. I nie mam nic przeciw licencjom. Ich brak będzie dopiero problemem, bo jak przekonać na początku klienta, że jestem dobry, skoro inni "starzy" Pośrednicy mają licencję??? Przy nich będę postrzegany jako młokos bez żadnej wiedzy. Przecież licencja to doskonały atrybut zaufania!!! Gdy licencji już nie będzie wejście na rynek będzie o wiele trudniejsze.
    Poza tym absolutnie nie wyobrażam sobie, żeby ktoś kto nie ma licencji (bo zostanie zniesiona) otwierał biuro bez jakiejkolwiek wiedzy merytorycznej. Piszesz "A co ta licencja daje? Tylko utrudnienia tym, którzy chcieliby takie biuro otworzyć, a nie mogą bo nie posiadają licencji" - oczywiście że możesz. Musisz mieć zasób wiedzy w postaci osoby wykształconego Pośrednika. Sam nawet bez obligatoryjności licencji nie zrobisz nic....

    Przymusowe szkolenia?? Czemu nie- człowiek ma motywację do ciągłego poszerzania wiedzy, jak również ma możliwość udowodnić klientowi, że nie jest osobą przypadkową, tylko "fachowcem" ciągle szkolonym.
    Bardziej niż likwidacji licencji boję się zapowiadane przez jeep'a odejście funkcji pośrednictwa do lamusa. To proces który trwa. Przeraża mnie wizja, że poświęcę tyle czasu i energii na coś, co przestanie mieć racje bytu.
    Jedynie pocieszająca jest sytuacja porównawcza z krajami anglosaskimi, w których to pośrednictwo ma się dobrze i mimo wszechobecnej elektroniki nikt normalny nie podejmie dokonania transakcji bez "swojego" pośrednika..
    Reasumując. Nie mamy (piszę jako przyszły pośrednik) bezpośredniego wpływu na możliwość skutecznego zablokowania procesu likwidacji licencji- sądząc po tym jak temat ciągle wraca. Mam tylko szczerą nadzieję, że zanim one znikną, będę miał zaszczyt być Pośrednikiem z licencją... (mimo, że po jakimś czasie nie będzie obowiązywać)
  • jeepwdyzlu 10.12.10, 13:47
    Jedynie pocieszająca jest sytuacja porównawcza z krajami anglosaskimi, w których to pośrednictwo ma się dobrze i mimo wszechobecnej elektroniki nikt normalny nie podejmie dokonania transakcji bez "swojego" pośrednika..
    ----------------
    to nie tak
    tam też sytuacja jest niestabilna, patrz tu:
    www.halfapercent.com/
    po drugie:
    -pracują na wyłącznościach
    -nie pobierają wynagrodzenia od kupującego
    -załatwiają za klienta wszystkie formalności, włącznie z kredytem i obsługą prawną
    -duża część pośredników żyje z najmów będąc właściwie zarządcami (pobierają czynsz, pilnują mediów, wyprowadzek itd)

    aha - i NIE MAJĄ LICENCJI :-)

    tak na szybko to tyle
    ciao
    były jeep
    PS. Byłęm zwolennikiem olania Ministra i państwowych licencji i wprowadzenia włąsnych, wewnętrznych, nieobowiązkowych regulacji, które - gdyby je przyjęło całe środowisko - uniemożliwiało by osobom niespełniającym wymogów korporacji (np dotyczących wykształcenia czy ubezpieczenia) dostępu do systemów MLS. Niestety - ten temat upadł - z powodu nieangażowania się większości pośredników w cokolwiek a zarządy, pfrny i szkoleniowcy - mają własne powody, żeby utrzymać status quo.

    Piszesz:
    Przymusowe szkolenia?? Czemu nie- człowiek ma motywację do ciągłego poszerzania
    > wiedzy, jak również ma możliwość udowodnić klientowi, że nie jest osobą przyp
    > adkową, tylko "fachowcem" ciągle szkolonym.
    ---------------
    od razu widać, że NIGDY na takim szkoleniu nie byłeś.
    Może to i dobrze, nie chcę Cię zniechęcać :-)
    Pozdrawiam, życzę sukcesów ale i otwartej głowy!
    ciao, były jeep
  • eda076 10.12.10, 21:37
    jeep, podoba mi się twoja wypowiedź i popieram. W środowisko nieruchomości tkwiłam kilka lat i wiem coś o tym. I uważam stanowczo: albo wszyscy mają mieć obowiązkowe licencje albo nikt. Po za tym, żeby rynek nieruchomości był u nas stabilny: to powinno być tak, że sprzedać i kupić można tylko za pośrednictwem biura. Po 2 nie zdarzyło się, aby klient zanim podpisał umowę, czy w ogóle, pytał: czy posiada Pan, Pani licencję? Wiedzę na temat nieruchomości można zdobyć nie mając licencji. Ażeby dobrze sprzedawać, to trzeba po prostu lubić to i umieć to robić, a licencja nie ma nic do tego. Znam takich co mają licencję i kiepsko im szło. Bo ludzie nie rozumieją, że papier to nie wszystko. Albo myślą, że jak się ma licencję, to jest się lepszym. Nieprawda.
  • ansansyr 12.12.10, 12:16
    eda076 napisała:

    > W środowisko nieruchomości tkwiłam kilka lat i wiem coś o tym.
    > I uważam stanowczo: albo wszyscy mają mieć obowiązkowe licencje albo nikt.
    > Po za tym, żeby rynek nieruchomości był u nas stabilny: to powinno być tak, że sprzedać i
    > kupić można tylko za pośrednictwem biura

    Większych bzdur jak te wyżej stwierdzenia nie słyszałem i nie czytałem.
    Kompletnie nie rozumiesz zasad wolnego rynku.
    Dobrze , ze już nie jesteś jedna z nas.
  • eda076 12.12.10, 21:02
    A siedź sobie tam dalej za przeproszeniem w tym wiesz co.. Dla mnie byciem pośrednikiem w dzisiejszych czasach, gdzie wszyscy najedżają na pośredników, to dopiero bzdura, ha!
    Sam jesteś bzdurą. Owszem, doskonale rozumiem zasady wolnego rynku, nikt nie chce korzystać z biur nieruchomości, jest to tylko 9% a może i mniej.

    I twoja praca polega już w tym momecnie bardziej na akwizycji a nie sprzedaży, musisz coś komuć wcisnąć , bo inaczej z głodu zdechniesz i tyle.
  • jeepwdyzlu 13.12.10, 10:15
    Po za tym, żeby rynek nieruchomości był u nas stabilny: to powinno być tak, że sprzedać i kupić można tylko za pośrednictwem biura.
    ------------
    nikt rozsądny nie poprze takiego postulatu
    absolutnie się tu z Tobą nie zgadzam
    więcej - uważam za niezdrowy obowiązek dokonywania transakcji dotyczących nieruchomości wyłącznie za pośrednictwem notariuszy...
    mają monopol nie wiedzieć czemu
    bezpieczeństwo? ok - niech w niej z obu stron uczestniczą prawnicy, ale czemu konieznie notariusze?
    ciao
    jeep
  • lukabrazzi333 13.12.10, 12:37
    > -pracują na wyłącznościach
    > -nie pobierają wynagrodzenia od kupującego
    > -załatwiają za klienta wszystkie formalności, włącznie z kredytem i obsługą pra
    > wną
    > -duża część pośredników żyje z najmów będąc właściwie zarządcami (pobierają czy
    > nsz, pilnują mediów, wyprowadzek itd)

    Jeep- takie może głupie i naiwne pytanie (choć nie ma głupich pytań) , ale czy nie można by robić tych rzeczy w ramach umowy z klientem?? Zawsze wydawało mi się głupie brać 3% za pokazywanie oferty i ewentualnie zgranie spotkania z notariuszem... czy nie powinno być tak, że rozszerzając swoją ofertę na powyższe czynności nie spowoduje poczucia iż Pośrednik "naprawdę zarobił na swoją wypłatę"...
    Ja wiem, że "doświadczeni metrycznie" Pośrednicy (nie chciałem pisać "starzy", żeby nikogo nie urazić) mają wyrobione przez lata formę funkcjonowania na rynku, która niestety przestaje się sprawdzać (np. w jednym biurze były wpisane oferty na papierze w ...zeszycie - każdorazowo przewertowanie wszystkich ofert wiązało się z 10 minutowym szeleszczeniem z tymże).... Absolutnie nie uważam się za młodego wilka, który pozjadał wszystkie rozumy... Uważam razem z tobą że taka forma działalności nie ma szans w przyszłości...

    Wydaje się, że może jednak pośrednictwo będzie ewoluować i nie stanie się martwym zawodem...czy jestem bardzo naiwny??


  • jeepwdyzlu 13.12.10, 14:02
    nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi...
    tak - masz rację - zawóD powinien EWOLUOWAĆ
    Ale większość środowiska jest nieaktywna, a Ci którym się chce - czekają na powrót starych dobrych czasów.
    Tak - pośrednicy powinni serio zająć się najmem - z powodu braku profesjonalnych biuro obsługujących w pełni klienta - mnóstwo ludzi nie inwestuje w nieruchomości na wynajem.
    Tak - powinniśmy rozszerzać zakres obowiązków - więcej - za niektóre czynności Klient powinien płacić cząstkowo - np jeśli się rozmyśla.
    Tak - obsługa powinna być całościowa włącznie z pomocą profesjonalnego prawnika, niuansami podatkowymi, geodetą....
    Jest tak? Czy klienta ogląda i obsługuje niedouczony makler bez licencji na prowizji i bez wiedzy?

    Jak sądzisz, kiedy Notus, Open Finance, Expander i inni (w tym banki, np Nobel czy DB) zaczną w całej Polsce naraz oferować pośrednictwo w obrocie nieruchomościami?
    Jak długo dziesiątki tysięcy corocznie wchodzących na rynek prawników będzie marzyć o aplikacjach adwokackich?
    Jak długo da się w ogóle bronic licencji?

    Na rynku luki nie będzie..
    W transakcjach wielu ludziom zawsze trzeba będzie pomagać.
    Ale czy będą to robić dziś działające biura???
    Wątpię....
    były jeep
  • zegmarek 13.12.10, 23:40
    A ja mam własną propozycje . Proponuję wybrać Jeppa naczelnym pośrednikiem. On przecież najlepiej wie dlaczego pośrednikom nic się nie udaje. On jeden tak dobrze pracował, aż musiał zlikwidować biuro bo niedobrzy klienci nie chodzili do niego tylko do tej wstrętnej niedouczonej konkurencji.
    Wszystkie te nieszczęścia przez starych pryków w rodzaju Marka O , którzy zamiast być na zasiłku dla bezrobotnych bezczelnie dobrze prowadzą swoje biura , udzielają się stowarzyszeniach i.t.d.

    A może by tak odrobinę samokrytyki a potem do pracy może wówczas nie będziesz byłym jeepem
    Marek Obtułowicz
  • jeepwdyzlu 14.12.10, 09:31
    odpowiadam zachęcany do dyskusji
    nigdy nie twierdziłem, że byłem jakimś nadzwyczajnym pośrednikiem
    i nigdy nie uważałem, że nie jestem współwinny zaniechań środowiska
    więcej - odejście od zawodu jest porażką - co kilka razy ut na tym forum przyznałem


    moje oceny są gorzkie, wiem
    ale szczere
    ale Twoje dobre samopoczucie Panie Marku
    świadczy tylko o Panu
    eot
    były jeep
  • sp_zoo 18.12.10, 21:27
    jeep, zakładam że cię rozumię i popieram,
    dziś pośrednik to natręt,
    myślę, że głównie spowodowało tę sytuację natrętne "żebranie" o oferty,
    oraz wymuszanie "drugiej" prowizji od kupującego,
    czy pośrednictwo kiedyś odżyje? raczej tak, ale ile lat musi upłynąć ? ..............

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka