Dodaj do ulubionych

Być może to sprawa raczej do prawnika,

25.04.12, 07:22
ale jeśli możecie, pomóżcie. Czy pośrednik nieruchomości ma obowiązek poinformowac kupującego o kredycie bankowym, które wspólnota mieszkaniowa zaciągnęła na remont budynku, w którym znajduje sie sprzedawany lokal, oraz, co za tym idzie, o wysokości zobowiązania oprzypadającego na sprzedawany lokal. Musi to zrobić, powinien, czy byłoby ladnie z jego* (pośrednika) strony.
pozdrawiam,
___________
* niepotrzebne skreśić
Edytor zaawansowany
  • bezpocztyonline 25.04.12, 10:01
    imbirova napisała:

    > ale jeśli możecie, pomóżcie. Czy pośrednik nieruchomości ma obowiązek poinformo
    > wac kupującego o kredycie bankowym, które wspólnota mieszkaniowa zaciągnęła na
    > remont budynku, w którym znajduje sie sprzedawany lokal, oraz, co za tym idzie,
    > o wysokości zobowiązania oprzypadającego na sprzedawany lokal. Musi to zrobić,
    > powinien, czy byłoby ladnie z jego* (pośrednika) strony.
    > pozdrawiam,
    > ___________
    > * niepotrzebne skreśić

    Remontują/wyremontowali - to plus. No, ale z nieba nie spadło.

    Skoro to mają być zobowiązania, które kupujący przejmuje wraz z własnością lokalu, to powinien chyba o tym wiedzieć przed podjęciem decyzji, prawda?

    Nawiasem mówiąc, chyba raty to sobie wspólnota rozłożyła i wliczyła w opłaty na fundusz remontowy, prawda?

    Tym niemniej klient powinien wiedzieć, że na razie z tych opłat na fundusz remontowy to tyle i tyle idzie na spłatę kredytu, który wspólnota zaciągnęła wcześniej na remont, ale za to budynek piękny i od strony technicznej, i estetycznej.
  • jeepwdyzlu 25.04.12, 15:31
    Powinien sprawdzić i powiedzieć
    Nie płaciłbym wnagrodzenia - prowizji - więcej - chyba poszedłbym do sądu o odszkodowanie. I zgłosił pośrednika do KOZ (komisja odpowiedzialności zawodowej przy Ministrze)
    Pośrednik jest profesjonalistą. Powinien wykazywać się starannością - czyli sprawdzić- czy uchwały wspólnoty nie zmienią wpłat na fundusz remontowy.

    jeep - były pośrednik
  • lic_po 25.04.12, 16:44
    sorry jeep, ale bredzisz.
    o odszkodowanie z jakiego tytułu chciałbyś sądzić tego pośrednika?
    tak jak pośrednik nie musi znać uchwał wspólnoty co do majątku wspólnego
    (czy pośrednik może iść do zarządcy i żądać wydania wszelakich uchwał? ano może, ale zarządca ma prawo pokazać pośrednikowi fucka i co mu zrobisz?),
    tak nie musi wiedzieć że za ścianą co wieczór jest libacja alkoholowa, czy piętro wyżej zmarła babcia i teraz śmierdzi na klatce schodowej bo wnuczek nie kwapił się z usunięciem "problemu".

    owszem, mógłby to wiedzieć i ukryć celowo (wtedy rzeczywiście należałoby go "obić po mordzie" bo sądownie to nic się nie wskóra), ale w większości przypadków sprzedawcy nie spowiadają się pośrednikowi z tego typu neewsów, a pośrednik nie ma uprawnień żeby wszelkie tego typu ciekawostki sprawdzać i potem się z nich spowiadać.

    W przypadku ewentualnej sprawy sądowej rzeczony pośrednik powie
    - transakcja została przeprowadzona z należytą starannością, własność została przeniesiona, kasa zapłacona, lokal wydany w terminie
    - na tym polegała moja robota.
    i nie sposób się z nim nie zgodzić.
    no ale znając ciebie, na pewno masz odmienne zdanie, z którym zapewne niebawem przyjdzie mi się zapoznać :-)
    pozdro


  • bezpocztyonline 25.04.12, 18:21
    lic_po napisał:

    > owszem, mógłby to wiedzieć i ukryć celowo (wtedy rzeczywiście należałoby go "ob
    > ić po mordzie" bo sądownie to nic się nie wskóra), ale w większości przypadków
    > sprzedawcy nie spowiadają się pośrednikowi z tego typu neewsów, a pośrednik nie
    > ma uprawnień żeby wszelkie tego typu ciekawostki sprawdzać i potem się z nich
    > spowiadać.

    Chwileczkę, jeśli kredyt było hipoteczny, to hipoteka została wpisana do KW gruntowej.
    Nie wiem, jak wy, ale ja zawsze KW gruntową też sprawdzam.
    Od zarządców też często można uzyskać informacje.
    Klient powinien wiedzieć.

    Jeśli kredyt nie był zabezpieczony hipoteką, to rzeczywiście pośrednik się może o tym nie dowiedzieć na czas i wtedy trudno mieć do niego o to pretensje.

    Ale jeśli wie, to nie widzę powodu ukrywania przed kupującym takich informacji.
  • lic_po 26.04.12, 09:33
    bezpoczty, sorry ale także bredzisz.

    > Chwileczkę, jeśli kredyt było hipoteczny, to hipoteka została wpisana do KW gru
    > ntowej.
    > Nie wiem, jak wy, ale ja zawsze KW gruntową też sprawdzam.

    pewnie tego nie wiesz (no bo niby skąd, nie jesteś przecież zarządcą więc wiedzieć nie musisz - pytanie tylko - jeśli nie wiesz to po co się mądrzysz?), ale kredyty udzielane wspólnotom na remonty/modernizacje/itp. nie są zabezpieczane hipotekami, co jest raczej logiczne bo niby jak bank mógłby potem windykować z hipoteki księgi gruntowej, gdyby wspólnota przestała płacić.
    pewnie jesteś ciekawy jak są zabezpieczane te kredyty bo przecież banki nie dają na ładne oczy. w guglu znajdziesz odpowiedź bardzo szybko, powodzenia.
    pozdro
  • bezpocztyonline 26.04.12, 18:20
    lic_po napisał:

    > kredyty udzielane wspólnotom na remonty/modernizacje/itp. nie są zabezpieczane hipotekami

    To pasjonujące, co piszesz, jednakże ja widuję czasem KW gruntowe wspólnot z wpisanymi hipotekami (z powodu kredytu).

    Wiem, że nie jest to jedyna możliwość zabezpieczenia kredytu udzielanego wspólnocie, ale jest to praktycznie jedyne, co pośrednik może skutecznie sprawdzić zakładając złą wolę sprzedającego i brak informacji od zarządcy.

    Jednakże bywa, że zarządcy czy sprzedającemu coś się "wypsnie".

    Moim zdaniem jeśli pośrednik wie, to nie ma i tak żadnego powodu, by ukrywać to przed kupującym.

    No chyba, że kredyt na jakieś kosmiczne pieniądze, raty przypadające na dane mieszkanie po kilka tysięcy na miesiąc, a cale pieniądze poszły na pomalowanie starej lamperii na klatce schodowej, a reszta to nadal ruina. Wtedy teoretycznie powód by był, ale dla świętego spokoju lepiej jednak powiedzieć. I w zasadzie nawet dać sobie spokój z taką ofertą.

    Co do libacji u sąsiada: zgadzam się, że pośrednik nie ma obowiązku czatować na klatce schodowej co noc, by takie rzeczy sprawdzać. Jeśli jednak do jego wiedzy to doszło (bo się "wypsnęło" sprzedającemu na przykład), powinien napomknąć o tym kupującemu. Mało prawdopodobne to jednak, by pośrednik się o tym zawczasu dowiedział. Jeśli to komuś (sprzedającemu) faktycznie przeszkadza, to na pewno tego nikomu nie powie.
  • lic_po 27.04.12, 09:53
    > To pasjonujące, co piszesz, jednakże ja widuję czasem KW gruntowe wspólnot z wp
    > isanymi hipotekami (z powodu kredytu).

    bezpoczty i sabo, nie idźcie tą drogą.
    wiesz, że podobno raz na kilka lat można spotkać w polskich rzekach krokodyla? nawet zdjęcia tego bazyliszka są potem pokazywane w gazetach! i ja w to wierzę, podobnie jak w to co piszesz.

    ale może rzeczywiście to ja bredzę? w takim razie, jeśli cię można prosić, wyślij mi na priva nr kw gdzie taka hipoteka jest wpisana. kw są jawne, więc wysyłając mi ten nr nie złamiesz żadnego przepisu.

    ta dyskusja nie dotyczy co się komu "wypsnie", a tego co powinien wiedzieć pośrednik. no i ja twierdzę, że pośrednik choćby nie wiem co nie jest w stanie ustalić niektórych rzeczy i w związku z tym nie można za tą niewiedzę pociągać go do odpowiedzialności (co innego gdybyśmy mieli uprawnienia do prześwietlania nieruchomości na wskroś, ale nie mamy).


    "> Moim zdaniem jeśli pośrednik wie, to nie ma i tak żadnego powodu, by ukrywać to
    > przed kupującym."
    czy na pewno nie ma powodu żeby ukrywać? a może jak coś mu się "wypsnie" to kupujący nie kupi, sprzedający nie sprzeda, a pośrednikowi prowizja przejdzie koło nosa?

    handel nieruchomościami to nadal tylko handel. to się rządzi tymi sami prawami co handel każdym innym towarem. czy jak w mięsnym jest nieświeże mięso to się o tym dowiesz? tak, ale w domu jak po wyjęciu z torebki śmierdzi padliną. czy jak kupujesz używane auto..., eee wiadomo o co chodzi.

    wiem, wiem, jeep i bezpoczty zawsze, ale to zawsze wszystkim mówią prawdę (nawet jeśli jej nie znają) i są czyści jak łza. chłopaki, jestem z wami! ja też jestem za tym, żeby wszyscy byli uczciwi, ładnie pachnieli i mieli wypastowane buty.
    pozdrawiam

    PS dobrze by było też, żeby wszystkie kobiety miały 90/60/90, a nam nie łysiały głowy po czterdziestce.

  • jeepwdyzlu 27.04.12, 10:02
    lic jesteś ironiczny....
    :-)
    Niepotrzebnie
    3 czy 5 lat temu klientów było tak wielu, że odradzenie klientowi zakupu - nic nie bolało.
    Więc uczciwość - była tańsza niż dziś - mam tego świadomość.
    Dziś komfort pracy jest dużo mniejszy, prestiż zawodu żaden.
    Pozdrawiam, wyjeżdżam na długi weekend daleko, życzę wszystkim świetnej pogody!
    ciao
    jeep
  • bezpocztyonline 27.04.12, 19:32
    lic_po napisał:


    > wiesz, że podobno raz na kilka lat można spotkać w polskich rzekach krokodyla?

    Hipoteki jednak zdarzają się częściej.

    > ta dyskusja nie dotyczy co się komu "wypsnie", a tego co powinien wiedzieć pośr
    > ednik.

    Pytanie autorki wątku dotyczyło tego, czy pośrednik powinien powiedzieć, jeśli wie.

    > no i ja twierdzę, że pośrednik choćby nie wiem co nie jest w stanie usta
    > lić niektórych rzeczy i w związku z tym nie można za tą niewiedzę pociągać go d
    > o odpowiedzialności

    Z tym się zgadzam. Jednakże jeśli pośrednik wie, to nie powinien ukrywać swojej wiedzy.
    Jednak czym innym jest przekazanie informacji, a czym innym bezsensowne straszenie
    (= odstraszanie) klienta.

    > czy na pewno nie ma powodu żeby ukrywać? a może jak coś mu się "wypsnie" to kup
    > ujący nie kupi, sprzedający nie sprzeda, a pośrednikowi prowizja przejdzie koło
    > nosa?

    ? Moim zdaniem dużo zależy od tego, jak się podaje informację do wiadomości kupującego. Jak ją podasz tak w tonie sensacyjno-spiskowym, to jest większy stopień prawdopodobieństwa, że się wycofa, nawet, jakby informacja miała dotyczyć terminu odczytów wodomierzy.

    Jak podasz informację w rzeczowy sposób, to kupujący wycofa się tylko wtedy, gdy rzeczywiście nie będzie mógł z jakichś przyczyn zaakceptować tego, czego informacja dotyczyła.

    Informacja o kredycie i o wysokości rat do spłaty dla mnie jest równoznaczną informacją z informacją o wysokości czynszu, tfu, opłat eksploatacyjnych.

    Mam jej nie podać, bo klient się wycofa? No cóż, jeśli go nie stać na taką wysokość czynszu, tfu, opłat eksploatacyjnych, to ja za niego miesiąc w miesiąc płacić nie będę, prawda?

    Muszę powiedzieć, bo klient musi wiedzieć, czy taki stały wydatek w domowym budżecie jest dla niego do przyjęcia, czy nie.

    > co handel każdym innym towarem. czy jak w mięsnym jest nieświeże mięso to się o
    > tym dowiesz? tak, ale w domu jak po wyjęciu z torebki śmierdzi padliną.

    Nie handluję nieświeżym mięsem. I nie lubię kupować. Tam, gdzie takie coś kupię, już nigdy więcej nie wracam.

    Jeśli nieruchomość jest niesprzedawalna, to nie przyjmuję jej do oferty. Jeśli jej niesprzedawalność jest przejściowa, to działam tak, by się jak najszybciej stała sprzedawalna. Jeśli jej niesprzedawalność wychodzi na jaw, gdy już ofertę przyjęłam i ma charakter trwały, to raczej nie spodziewam się sukcesu przy tej ofercie. Nie ma sensu kłamać kupującemu, bo jak się zorientuje (a się zorientuje) to i tak się wycofa. Tyle, że będzie miał pretensje i co tu dużo mówić - słuszne.
  • jeepwdyzlu 26.04.12, 10:31
    lic_po
    nie bredzę
    takie sprawy były w Kozie w latach 2009 i 2010
    Pośrednicy polegli.

    Fucka można dostać, ale można sprzedającego zobowiązać do okazania uchwał, a jemu zarządca musi to okazać..

    O libacjach za ścianą - też kupujący powinien wiedzieć.
    To kwestia elementarnej uczciwości.
    Gdy byłem pośrednikiem - wiele razy moje informacje powodowały wycofanie się kupującego z transakcji. Ale budowały zaufanie.
    Taki to był zawód. Dla uczciwych.
    Z Twojego postu wynika, że dobrze, że odszedłem
    jeep
  • lic_po 26.04.12, 13:32
    jeep, litości. rozmawiaj ze mną jak pośrednik z pośrednikiem (może i byłym ale przecież licencji nie spaliłeś). po co ta demagogia i teksty o uczciwości.
    odnośmy się raczej do głównego wątku - czyli co powinien wiedzieć pośrednik i jakie ma prawa i obowiązki wobec kupującego.

    ja twierdzę, że pośrednik (choćby i namaszczony przez samego biskupa jako wzór uczciwości) nie jest w stanie sprawdzić pewnych rzeczy i nic na to nie poradzimy. żeby chociaż ustawodawca dał nam jakieś uprawnienia to można by było potem nas pośredników o coś oskarżać. ale tych uprawnień nie mamy więc i nie można od nas oczekiwać bóg wie czego.

    "> takie sprawy były w Kozie w latach 2009 i 2010
    > Pośrednicy polegli."
    przestań jeep. odebrano komuś z tego powodu licencję czy ukarano w jakiś inny dotkliwy sposób? a może ów pośrednik dostał upomnienie, albo coś w tym stylu, przez co potem przynajmniej dostał rozwolnienia?

    "można sprzedającego zobowiązać do okazania uchwał"
    jak chcesz go do tego zobowiązać? napiszesz do niego podanie i wyślesz listem poleconym? dasz mu jakiś termin ustawowy na odpowiedź, a potem oskarżysz o niedotrzymanie terminu? a może masz jakieś inne narzędzie, którego ja nie znam?

    "> > Taki to był zawód. Dla uczciwych. Z Twojego postu wynika, że dobrze, że odszedłem"
    to było niepotrzebne. nie wiem dlaczego sugerujesz, że jestem nieuczciwy. no cóż, muszę sobie jakoś z tym poradzić i żyć dalej. :-)
    pozdrawiam i mniej napinki.
  • jeepwdyzlu 26.04.12, 14:04
    ok, przepraszam
    nawet nie chodzi mi o Ciebie ile o TOLEROWANIE błędu, a to wyczułęm w Twoim poście.
    Ale masz rację - przesadziłem w ostatnim zdaniu. Sorry.
    Niemniej - pośrednik powinien sprawdzić do planuje wspólnota - a sprzedający powinien okazać właściwe dokumenty. Jak go do tego zmusić? Nie żartuj, zwłaszcza dziś, kedy mamy rynek kupującego.
    jeep
    PS. Tamte kary to były zawieszenia licencji na 6 miesięcy. Dość dotkliwe, zwłaszcza wizerunkowo....
  • decort 29.04.12, 03:47
    no dobra koledzy, pytanie brzmiało: "Czy pośrednik nieruchomości ma obowiązek poinformowac kupującego o kredycie bankowym, które wspólnota mieszkaniowa zaciągnęła na remont budynku, w którym znajduje sie sprzedawany lokal, oraz, co za tym idzie, o wysokości zobowiązania oprzypadającego na sprzedawany lokal. Musi to zrobić, powinien, czy byłoby ladnie z jego* (pośrednika) strony. ".
    Otóż sądzę, że tak, ale nie koniecznie. O tym, że wspólnota zaciągnęła kredyt niekoniecznie. Natomiast o "wysokości zobowiązania oprzypadającego na sprzedawany lokal" - koniecznie. A to jaka jest wysokość zobowiązania na lokal wynika z z tzw. "czynszu" czyli kalkulacji opłat eksploatacyjnych.
  • zegmarek 15.05.12, 23:40
    Jeepa i tak nie przekonasz to taki niereformowany model jedynego mądrego i uczciwego "pośrednika " . Dałem cudzysłów ponieważ on w swojej niezmiernej uczciwości nigdy nie chciał zdradzić nr swojej licencji.
    Za to od kilku lat stale opluwa zawód i osoby tej profesji.
  • zegmarek 15.05.12, 23:16
    Teraz już wiemy czemu , brak umiejętności sprzewdaży
  • zegmarek 15.05.12, 23:05
    Myślałem , że Jeep już dawno zaprzestał swoich krasomówczych przemówień. Człowiek , który nie potrafił sprawdzić się w zawodzie pośrednika powinie częściej milczeć. Bo jak mówi fraszka " Krytyk i eunuch z tej samej są parafii , każdy z nich wie jak ale żaden nie potrafi " .

    A tak na poważnie , jeżeli wspólnota na remont zaciągnęła kredyt to na pewno wzrosły opłaty za fundusz remontowy. Nie wierzę by pośrednik nie przekazał klientowi składników czynszu .
    W tym przypadku nie ma tu mowy o żadnym zatajeniu.
  • kmfnieruchomosci 15.05.12, 08:43
    Witam.
    Pośrednik Obrotu Nieruchomościami ma obowiązek poinformować Klienta o wszystkich aspektach prawnych jak i technicznych,utajenie czegokolwiek jest karygodne i ociera się o oszustwo.
    Zgłaszając się do biura nieruchomości powinniśmy mieć pewność iż każda oferta nieruchomości znajdująca się w bazie biura jest sprawdzona pod względem prawnym jak i technicznym.
    Pozdrawiam.
  • lic_po 15.05.12, 11:35
    skonieczna, spadaj z tą reklamą swego biura.

    chcesz merytorycznej dyskusji to przestań w każdym wątku wklejać słowa kluczowe z linkiem do twojej agencji.
  • al_gon 15.05.12, 14:11
    Może, kiedy pani skonieczna zrozumie, że [url=http://www.kmfskonieczna.com]złodziejskie praktyki[/url] moga odbić się rykoszetem. Chyba nie chce Pani, aby nazywać panią [url=http://www.kmfskonieczna.com]najgorszym pośrednikiem[/url]
  • kmfnieruchomosci 16.05.12, 08:57
    Witam,widzę że jeżeli ktoś spróbuje napisać jak powinny wyglądać moim zdaniem moralne praktyki pośrednika automatycznie zostaje zgnojony.
    Co do linków które Pan,Pani umieściła na forum dotyczących mojej strony proszę o ich natychmiastowe usunięcie,jednocześnie przypominając iż prowadzenie przeciwko komukolwiek bezpodstawnej antyreklamy jest karalne.
  • al_gon 16.05.12, 09:29
    kmfnieruchomosci napisał(a):

    > Witam,widzę że jeżeli ktoś spróbuje napisać jak powinny wyglądać moim zdaniem m
    > oralne praktyki pośrednika automatycznie zostaje zgnojony.
    > Co do linków które Pan,Pani umieściła na forum dotyczących mojej strony proszę
    > o ich natychmiastowe usunięcie,jednocześnie przypominając iż prowadzenie przeci
    > wko komukolwiek bezpodstawnej antyreklamy jest karalne.

    karalna? A reklama na gazecie jest płatna. Ciekawe według którego cennika policzą Pani płatne linki i pozycjonowanie?
  • al_gon 15.05.12, 14:17
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • kmfnieruchomosci 16.05.12, 08:48
    Witam,Nie rozumiem wielkiego oburzenia powstałego po mojej wypowiedzi.
    Wypowiadając się na forum mam prawo do oceny pewnych zachowań a także do wstawiania linku na moja stronę.
    Widzę że co niektórych bardzo mocno zabolało to co zostało napisane,szczerze mówiąc nie wiem dlaczego przecież wszystkim pośrednikom powinno zależeć na tym aby wyeliminować tak zwane czarne owce z naszego środowiska pamiętając o tym że przez takie praktyki to cierpimy my pośrednicy.
    pozdrawiam
  • sylwia3128 24.05.12, 16:02
    Masz problem ze spłatą kredytów?Wpadłeś w pentle długów?Napisz, pomożemy! s.putkowska@tvn.pl

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka