Dodaj do ulubionych

Co myslicie o wylacznosci ?

09.02.13, 12:59
Model: pośrednik (agencja) reprezentuje na wyłączność sprzedającego, umowa pośrednictwa tylko ze stroną sprzedającą, prowizja wyłącznie od sprzedającego, nie pobiera prowizji ani żadnych innych opłat od kupujących., wyłacznie taki model działania (tzn. pośrednik/agencja nie zawiera innych umów na niewyłączność).
Głosy za i przeciw ?
Edytor zaawansowany
  • wspon 11.02.13, 14:38
    Polecam artykuł o wyłączności- wspon.org.pl/czy-diabel-naprawde-taki-straszny-czyli-dlaczego-boimy-sie-lepszego-gazeta-dom-wydanie-z-dn-22-08-2012/

    www.mls.org.pl
  • j666 12.02.13, 09:35
    Nie wyczytałem w tym artykule ani jednego argumentu za. A MLS? śmiech na pustej sali, równie dobrze mozna napisać "GazWyb" lub "gumtree". Nie znam ani jednego kupującego wykorzystującego MLS (sprawdź ma której stronie wyszukiwarek pojawia sięMLS, według mnie wcale sięnie pojawia), a ile procent agencji wykorzytuje MLS? 10%? 15%? Zrozum: nie jestem przeciw, ale szukam argumentów "za". Bo twierdzenie Joanny "eksluzywność jej cacy bo jest cacy i basta, a Ameryka to dopiero ho, ho, ho" to za mało. Jasne, że wyłączność jest cacy. Dla pośrednika, który nie musi się najeździć i napokazywać na pusto. Ale to klienta trzeba przekonać. Także do wyższej zwykle marży niż przy niewyłączności.
  • jeepwdyzlu 14.02.13, 11:18
    wszystko jest za
    nie ma nic przeciw
    pod jednym warunkiem: wszyscy stosują umowy wyłączne
    a to jest dziś nierealne
    można inaczej
    próbować kasować klienta za podczynności
    www.halfapercent.com/
    za zdjęcia, za ofertę, za okazanie, za promocję
    za wszystko kasujesz mało, ale od razu
    Zwróć uwagę - ile półprocenta ma biur w samym londynie :-)
    ciao
    jeep
    --
    YCDSOYA
  • alejaja202 14.02.13, 16:55
    Tylko wyłączność.

    Wynagrodzenie od tego który zamawia usługę.
    Wynagrodzenie tylko od sprzedajacego jeśli zostaną zmienione przepisy dotyczące pośrednictwa czyli wykreślony zostanie zapis " w nabyciu".
  • j666 14.02.13, 22:39
    Fajne, podobamisie.
  • xvqqvx 17.02.13, 13:25
    Piszę z pozycji potencjalnego/obecnego klienta. Osoby takie boją się umów na wyłączność, ponieważ ich postrzeganie zostało zepsute przez nieuczciwość pośredników/agentów.
    Żeby nie być gołosłownym: Orzeczenia KOZ.
    Jak rozumiem ideą takich umów jest ochrona ciężkiej pracy pośrednika, aby nie poszła ona na marne. Natomiast w Polsce nierzadko są one postrzegane jako sposób zarobienia pieniędzy za nic, czyli Zawrzemy umowę na wyłączność, potem nie kiwniemy palcem; zniecierpliwiony klient w końcu sprzeda, a my weźmiemy prowizję.
    Dlatego też wkurzył mnie tekst z cytowanej strony WSPON Lub z powielania opinii o„wyłącznościach” zasłyszanych w taksówce, w budce z warzywami, albo u znajomego prawnika specjalizującego się w rozwodach.
    Rozumiem, że dla P. Lebiedź KOZ to „warzywniak” bądź „prawnik od rozwodów”.
    Jakoś owo stowarzyszenie nie napisało potem, jakie klauzule umowy na wyłączność są zabronione, jakie zalecane; nie podało wzoru przykładowej umowy etc. Co najwyżej można znaleźć ogólniki, które nic nie mówią.
    Żeby było — idea takich umów jest znakomita, ale akurat nie w Polsce, do czego przyczynili się sami polscy pośrednicy.
  • jeepwdyzlu 18.02.13, 13:42
    xvqqcośtam ma rację
    wyłączność to nie tylko przyjemności, ale też obowiązki
    i tylko wtedy ma sens, jeśli w ślad za taką umową idą wydatki biura na promocję
    zatem - w Polsce to nie przejdzie
    polski pośrednik chce kasować 6% za nic
    ciao
    jeep

    --
    YCDSOYA
  • alejaja202 19.02.13, 10:50
    I moje zdanie jest następujące:
    porządny, odpowiedzialny, pośrednik to ten, który pracuje TYLKO na umowach z klauzulą wyłączności.
  • xvqqvx 19.02.13, 18:19
    Pod warunkiem, że jest uczciwy. :-)
  • j666 28.02.13, 17:35
    Pośrednik, czy klient??
    ;-)
  • alejaja202 01.03.13, 12:50
    I tu jest problem:
    Bo MUSI być uczciwy i zamawiający i pośrednik.
  • pengua 09.04.13, 19:13
    No właśnie...
    Jako sprzedający podpisałam umowę na wyłączność z Metrohouse, ponieważ wydawało mi się (zapewnie naiwnie), że to będzie uczciwe, ponieważ pośrednika bardziej "zmotywuje" taka umowa, zeby szukać klienta, ponieważ będzie pewien, że to on, a nie kolega po fachu zgarnie prowizje.
    Niestety odniosłam wrażenie, że ta umowa tylko mnie dotyczy. Metrohouse już nie :-(
    Pani pośrednik zachowywała sie tak, jakby reprezentowala interesy kupującego. Cytuje: "mam klientke, która przyjedzie z innego miasta, ale przed wizytą OCZEKUJE obniżki ceny".
    Chciałam być uczciwa podpisując umowę na wyłączność, a poczułam się oszukana przez Metrohouse.
  • grzegorzkraw 04.04.13, 12:55
    Witam,
    umowy na wyłączność w pośrednictwie w obrocie nieruchomościami są bardzo dobrym rozwiązaniem, ale przy spełnieniu warunków przez obie strony kontraktu:
    - od Pośrednika należy spodziewać się czynnego poszukiwania kupującego poprzez reklamowanie powierzonej oferty w każdy możliwy sposób
    - od Sprzedającego oczekuje się dwóch rzeczy:
    - - podpisania umowy na warunkach, wg których wynagrodzenie prowizyjne pośrednika przy finalizacji transakcji wyniesie 5-6% i wówczas pośrednik wynagradzany będzie za swoją pracę tylko przez właściciela nieruchomości
    - - skorzystania z doświadczenia i wiedzy pośrednika przy ustalaniu ceny ofertowej ( z uwzględnieniem realiów rynkowych, tendencji, lokalizacji, standardu ... i wszystkich pozostałych czynników kształtujących cenę ).
    Tylko przy spełnieniu powyższych warunków umowa na wyłączność ma sens dla obu stron.
    Uwagi te popieram swoim, ponad 12 letnim doświadczeniem w branży.
    Pozdrawiam
  • jeepwdyzlu 04.04.13, 17:49
    grzegorz ma rację
    podpisywałem wyłączne umowy TYLKO kiedy miałem wpływ na cenę
    Tymczasem pośrednicy podpisują akceptując wydumane kwoty bo wiedzą, że klient za mieiąc, dwa trzy skruszeje..
    Co to ma wspólnego z rzetelnością zawodową?
    no właśnie
    jeep

    --
    YCDSOYA
  • lic_po 05.04.13, 09:59
    > podpisywałem wyłączne umowy TYLKO kiedy miałem wpływ na cenę
    > Tymczasem pośrednicy podpisują akceptując wydumane kwoty bo wiedzą, że klient z
    > a mieiąc, dwa trzy skruszeje..
    > Co to ma wspólnego z rzetelnością zawodową?

    ty tak poważnie? zaczynam rozumieć dlaczego odszedłeś z zawodu. pewnie zamiast przystosować się do sytuacji ty nadal chciałeś byś "panem licencjonowanym pośrednikiem" z prowizją 2 x 3% i mylnym pojęciem o rzetelności zawodowej.

    krótki wykład jak to obecnie działa (działało także wtedy gdy ty pracowałeś, ale nie wiem czemu wyparłeś to z pamięci):
    handel nieruchomościami to nadal tylko i wyłącznie handel, gdzie sprzedający chce jak najwięcej, a kupujący za jak najmniej.

    przeważnie sprzedający , po rodzinnej burzy mózgów (gdzie w swoich oczach są już 'milionerami' bo wystarczy tylko sprzedać...) myślą, że mają ósmy cud świata i przeważnie nic na początku nie jest w stanie zmienić ich opinii ("na rodzinnym zebraniu ustaliliśmy, że będziemy milionerami").
    z czasem okazuje się, że ten ósmy cud to jeż nawet nie jest mały cudzik i wtedy dopiero przychodzi racjonalne myślenie (z tyłu głowy zaczyna świtać myśl że może jednak ten pośrednik to miał rację).
    jak bym zrezygnował z przyjęcia takiej przeszacowanej oferty to przyjmie ją ktoś inny i to ktoś inny po paru miesiącach będzie miał nieruchomość w odpowiedniej cenie. w tym biznesie, jak i w każdym innym, nie ma miejsca na sentymenty i obrażanie się na rzeczywistość. i nieważne, że w swoich oczach uważasz się za super znawcę real estate bo w oczach sprzedającego jesteś tylko kolesiem, który ma mu opylić coś co on chce sprzedać. i nikim więcej.

    jakbym przyjmował tylko te nieruchomości, które właściciel zgodzi się wystawić za sugerowaną przeze mnie cenę to poszedłbym z torbami tak jak ty poszedłeś parę lat temu.
    oczywiście odrzucam oferty wirtualnych milionerów gdzie cena oczekiwana wg mnie jest wyższa o 70-100 i więcej % od realnej, ale już droższe o kilanaście-kilkadziesiąt procent jak najbardziej przyjmuję bo wiem, że jeśli ktoś chce sprzedać to będzie zmuszony obniżyć cenę.

    i ma to wiele z rzetelnością zawodową bo podczas przyjmowania oferty informuję klienta, co sądzę o wartości i cenie za jaką jestem w stanie sprzedać. próbuję lekko sprowadzić go na ziemię, ale nie za mocno bo gorąca głowa sprzedawcy może wtedy od takiej wiedzy eksplodować a ja skończę za drzwiami bez podpisanej umowy. jako sprzedawca (tak, to nadal tylko handel) wiem, że kiedyś nadejdzie ochłodzenie głowy i obniżka ceny musi nastąpić.
    rozumiem też, że klient sprzedający podchodzi do moich słów nieufnie, bo ja także zawsze podchodzę nieufnie do słów jakiegokolwiek doradcy/sprzedawcy który ma na mnie zarobić.
    czas zazwyczaj weryfikuje wielkie oczekiwania, najważniejsze żebym to ja miał umowę na wyłączność gdy to ochłodzenie głowy nadejdzie.

    koniec wykładu, chętnie przeczytam co o tym sądzisz, choć wiem że chyba nie przyznałeś jeszcze nikomu racji jeśli ta racja nie była zbieżna z twoją :-)
    pozdro
  • jeepwdyzlu 05.04.13, 18:24
    ty tak poważnie? zaczynam rozumieć dlaczego odszedłeś z zawodu. pewnie zamiast przystosować się do sytuacji ty nadal chciałeś byś "panem licencjonowanym pośrednikiem" z prowizją 2 x 3% i mylnym pojęciem o rzetelności zawodowej.
    ---
    jak mam dyskutować z chamem?
    i po co?
    walczyłęm przez lata o zmianę systemu pobierania prowizji i poległem
    A odszedłem urządzony finansowo do końca życia.
    Dalej kupuję i sprzedaję, wynajmuję, remontuję i z takich "fachowców" ja ty lic po tylko się śmieję
    Coś bredziłeś watek obok jaką zarabiasz kasę
    nie wierzę w ani jedno słowo, bo twoja agresja i chamstwo świadczą tylko o twoich frustracjach
    Przyjmować każdą nieruchomość?
    Ok, ale NIE NA WYŁĄCZNOŚĆ, ty fachowcu z bożej łaski
    WYŁĄCZNOŚĆ to obowiązki, a nie przyjemność kasowania.
    Ale ponieważ ty tego nie rozumiesz, możesz nie odpisywać
    Własnie przez takich pośredników jak ty ludzie WAS nienawidzą i traktują jak psy, nawet jeśli CZASEM wam płacą..
    Odszedłem z zawodu żeby nie mieć z takimi jak ty tandeciarzami do czynienia...
    jeep
    --
    YCDSOYA
  • lic_po 06.04.13, 13:40
    po co ta napinka, uważaj bo pękniesz.

    po raz kolejny udowodniłeś, że jesteś facetem z potężnym przerostem ambicji. zawsze występujesz z pozycji mentora i znawcy co to pozjadał wszystkie rozumy. ktoś ma odmienne zdanie, a do tego wyraził to w to sposób który ty uznajesz za niepoprawny - bezsensownie próbujesz go zdyskredytować, to u ciebie norma.
    mimo, że nazwałeś mnie chamem i tandeciarzem to epitetów z mojej strony nie będzie. znając cię i tak tego nie uszanujesz.

    zamiast odnieść się do moich słów ty wolisz atak i wyzwiska. po co?

    może napisz nam na czym polegała ta twoja walka o zmianę wysokości prowizji? słałeś pisma do leśnych ludków ze stowarzyszeń czy może sam zrezygnowałeś z pobierania 2 x 3%? jeśli tak to jakie były twoje prowizje? konkrety proszę.
    a może także jako pierwszy we wrocławiu zrezygnowałeś z kasowania obu stron, bo chyba przyznasz że ze względu na ewidentny konflikt interesów nie można rzetelnie reprezentować obu stron transakcji.
    ja to wszystko o czym piszę wprowadziłem w życie, a nie wylewam żale że 30% pośredników odeszło z zawodu.
    prowizję płaci mi tylko sprzedawca (i jest to mniej niż 3%), a druga strona dla mnie formalnie nie istnieje - i to jest uczciwe podejście, a nie mamienie naiwniaków, że za darmo mogą dostać uczciwą i rzetelną obsługę.

    wiesz kto dziś rezygnuje z tej roboty? właśnie tobie podobni.
    kiedyś kasowałeś 2 x 2,9% (co teraz zawsze i wszędzie krytykujesz) i to pozwoliło ci zapewne odłożyć kapitał ( brałeś inne prowizje? napisz jakie? konkrety proszę).
    potem to kasowanie po 3% z każdej strony stawało się coraz trudniejsze, aż w końcu postanowiłeś odejść z zawodu i żyć z profitów które zarobiłeś będąc pośrednikiem, a zaoszczędzony kapitał ci na to pozwolił (zazdroszczę bo o to chodzi przecież w każdym biznesie, tak?). mylę się? obaj wiemy, że nie bo przecież gdybyś nadal mógł kasować tyle ile kiedyś i było to nadal tak łatwe jak kiedyś to przecież nie pozbyłbyś się kury znoszącej złote jajka, nie jesteś przecież głupkiem (to komplement jakby co).

    chcesz o tym co napisałem w dwóch powyższych postach podyskutować czy pod pretekstem "nie rozmawiam z chamem" postanowisz na chwilę zamilknąć (bo tak przecież jest wygodniej), aby zaraz w innym wątku znów wystąpić w roli super znawcy?
    pozdrawiam i upuść trochę powietrza panie licencjonowany pośredniku (też mam licencję jakby co).
  • jeepwdyzlu 06.04.13, 17:12
    no może rzeczywiście byłem dla Ciebie za ostry
    Przepraszam
    Walczyłem i przegrałem
    Miałem biura w kilku miastach (największe we Wrocławiu) - od 2004 roku byłem we władzach regionalnego stowarzyszenia - próbowałem przekonać Kolegów do pracy tylko na wyłącznościach.
    Sam w 15 osobowym zespole miałem 8 pośredników, brałem od klientów średnio około 2%, 80% transakcji robiłem z jedną stroną.
    Od 2005 do 2009 roku zarobiłem mnóstwo pieniędzy.
    Ale ich nie przejadłem, tylko zainwestowałem.
    Z zawodu odszedłem z powodu zmiany stosunku Klientów do pośredników i zmniejszającej się kasy (to prawda)
    W dodatku coraz więcej pieniędzy zaczęły mi przynosić własnie nieruchomości a ostatnio - frajda z obracania nieruchomościami. Kupuję tanio i sprzedaję drogo.
    Tak - wiem, że wielu ludzi tu irytuję - zapewne i tonem wypowiedzi i ostrością sądów. Ale mam ten komfort, że mogę być szczery. I jestem jedynym tu BYŁYM pośrednikiem - zatem blisko środowiska ale i na tyle na zewnątrz, żeby widzieć wszystkie jego wady oczami KLientów. Sam bywam też klientem - bo cały czas współpracuję ze śląskimi i zachodniopomorskimi pośrednikami.
    Czy za chwilę będę miał mentorski ton? Postaram się nie :-)
    Zresztą bywam tu z doskoku.
    Spróbuję dać Ci spokój i nie zaglądać tu przez cały czas...
    adijos
    jeep
    --
    YCDSOYA
  • jeepwdyzlu 06.04.13, 17:14
    zaczęły mi przynosić własnie nieruchomości
    --
    miało być:
    WŁASNE nieruchomości

    j.
    --
    YCDSOYA
  • j666 07.04.13, 17:24
    Nie to, żebym się czepiał, ale zarobić na hossie to każdy [...] potrafi ;-)

    -----
    > Od 2005 do 2009 roku zarobiłem mnóstwo pieniędzy.
  • fertighaus 07.04.13, 18:14
    haha ale niewielu to zrobilo:)
  • jeepwdyzlu 08.04.13, 09:46
    Nie to, żebym się czepiał, ale zarobić na hossie to każdy [...] potrafi ;-)
    ---------
    toteż nie twierdzę, że jestem jakimś geniuszem :-)
    wypowiadam się z reguły nie na temat JAK zarabiać kasę
    ale na tematy dotyczące nieruchomości ; na tym forum - również pośredników
    jeep

    --
    YCDSOYA

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.