Dodaj do ulubionych

Wycięto pośredników... będzie śmiesznie

18.04.13, 15:32
zapowiadają się ciekawe czasy. niektórzy mogą zaczynać się już bać, a niektórzy cieszyć.
nie trzeba się będzie szkolić, ubezpieczać i ponosić żadnej odpowiedzialności? znika KOZa? no to co, hulaj dusza, piekła nie ma! :-)

źródło - www profesjonalista net:

Sejmowa Komisja Nadzwyczajna ds Deregulacji na posiedzeniu w dniu 17 kwietnia 2013 roku (...) zlikwidowała (aklamacja) w ustawie o gospodarce nieruchomościami rozdziały dotyczące pośredników i zarządców nieruchomości rozdział 2 i 3 w Dziale 5. (...)

Jeśli przyjęte przez komisję zmiany zostaną obowiązującym prawem to co się zmieni? Dużo. Oto tylko niektóre elementy
1. Znika obowiązek ubezpieczenia się,
2. Znikają wymogi dotyczące umowy pośrednictwa (znika forma pisemna pod rygorem nieważności – możliwość zawierania umów w formie ustnej ), znikają wymogi powstałe na bazie standardów zawodowych (standardy przestają mieć znaczenie normatywne), znikają obowiązki w zakresie określonych oświadczeń w umowach. Znika obowiązek dokładania przez pośrednika i zarządcy szczególnej staranności przy obsłudze klientów, obowiązek ochrony interesów klienta, obowiązek przestrzegania zasad etyki i standardów zawodowych,
3. Znika umowa pośrednictwa i umowa o zarządzanie jako umowy nazwane – odpowiednie stosowanie umowy zlecenia
4. Określenie pośrednik w obrocie nieruchomościami przestaje być określeniem zastrzeżonym tylko dla grupy osób mających licencje – to samo u zarządców – pośrednikiem, zarządcą może się nazwać każdy.
5. Wyłączność pośrednictwa w obrocie nieruchomościami przestaje być zdefiniowanym prawnie określeniem
6. Znika odpowiedzialność zawodowa pośredników i zarządców. Znika KOZa i PKK. Znikają rekomendacje federacji i stowarzyszeń do tych organów.
7. Wszelkie orzeczenia KOZ zapadłe wcześniej i wszelkie postępowania obecne idą do kosza.
Edytor zaawansowany
  • stary.trep 18.04.13, 19:39
    haha.. No to się teraz zacznie rzeźba w Gowinie ! :-) Kliencie tylko się 3maj :-) Kasa ta sama i kompletnie żadnej ochrony ze strony Gowinanej Najjaśniejszej ! Brawo ! :-)
  • jeepwdyzlu 19.04.13, 14:13
    wiecie że to wieszczyłem, ale...
    1.Tytuł pośrednika zostaje.
    2.Ubezpieczenia - tak samo (w końcu są nie dla klientów, ale dla chronienia dupy pośredników)
    3.Federacje, MLS, standardy - zostają
    Jest tylko DECYZJĄ samego środowiska co dalej.
    Przypomnę, że w wielu krajach nie ma regulacji zawodu w ustawach - teoretycznie pośrednikiem może być każdy - a praktycznie - musi się dostosować do WEWNĘTRZNYCH, DOBROWOLNYCH samoograniczeń, które SAMI pośrednicy sobie nałożyli - np w kwestiach wiedzy, praktyk itd.
    Ergo - nie da się np w Holandii czy USA praktykować zawodu, podpiąć do MLS, jesli się nie akceptuje regulaminów, ustaleń, wzorów dokumentów, procedur - które SAMI sobie opracowali nasi koledzy w tych krajach.
    I teraz pytanie?
    Czy środowisko skorzysta z okazji - wprowadzi wyłączności, naprawdę działające stowarzyszenia, dopracuje się własnych, nie ministerialnych procedur - czy zacznie się wolna amerykanka...?
    Jestem pesymistą...
    jeep

    --
    YCDSOYA
  • jeepwdyzlu 19.04.13, 14:19
    Znika obowiązek dokładania przez pośrednika i zarządcy szczególnej staranności przy obsłudze klientów, obowiązek ochrony interesów klienta, obowiązek przestrzegania zasad etyki i standardów zawodowych,
    -------------
    taki obowiązek ma każdy przedsiębiorca i każdy człowiek
    A standardy zawodowe i zasady etyki były jednm wielkim skandalem - weźcie reprezentowanie dwóch stron, albo zakzy reklamy oferta bez wynagrodzenia... To co robiła KOZa przez lata to był jeden wielki skandal, chyba nie zaprzeczycie. Zajmowali się pilnowaniem monopolu na szkolenia, ciepłych posadek, różnych koteryjek, tolerowali kompletne niedouczenie maklerów - w wielu biurach jedynych mających kontakt z maklerami) - zamiast ścigać złodziei ofert, pracujących bez umowy (Warszawa)..
    Sami sobie to zgotowaliśmy. Takim byliśmy zawodem zaufania publicznego jak z koziej dupy trąba...
    jeep
    --
    YCDSOYA
  • j666 19.04.13, 17:51
    To trzeba rozumieć w kontekście - czy umowa staje się umową rezultatu, czy jak u prawniczków "starannego działania": starałem się, nie wyszło ("bo sąd głupi"), taksa się należy dwa pińcset plus vat.

    -----
    > Znika obowiązek dokładania przez pośrednika i zarządcy szczególnej staranności
  • posrednik76 22.04.13, 12:29
    No, Jeppiewdyzlu (były Jeppie)! Ja zawsze twierdzę, że umowa winna być REZULTATU, a nie starannego działania - wynagrodzenie tylko za przeprowadzone i zakończone transakcje. W ten sposób już możemy byc przygotowani na deregulacje. No i jak mówiłem zawsze - ascetyzm, pośrednictwo nie powinno służyc przede wszystkim zarabianiu, ale kreowaniu rynku nieruchomości. Ja bym nawet przyjął wynagrodzenie w formie wymiennej - np. remont łazienki, gdyż muszę ją zrobić. Nastaną czasy po deregulacji, że pośrednik będzie zarabiał na poziomie sprzątaczki i nikogo to nie będzie dziwiło, a na pewno mnie. Ja co do dochodów w ogóle nie boję się dereg. boję się jedynie że do zawodu przyjdzie mnóstwo osób bez przygotowania, których zawiodą dochody i będą chcieli wyłudzać wynagrodzenie od klientów, a odium spadnie na wszystkich pośredników. Jeżeli pośrednik zarobi jak ja na bilet miesięczny komunikacji miejskiej, raz na 2 tyg. kino za 14 zł (w środy), raz na kilka dni kebab, na ZUS, to już jest sukces. Bo brak strat już jest zyskiem. Czekam na deregulację tylko dlatego (jestem jej przeciwnikiem) bo jestem ciekaw o ile mogą zredukować koszty życia pośrednicy.
  • j666 28.04.13, 22:02
    A ja uważam, że na odwrót, najchętniej pracowałbym za godzinową stawkę + drobna (naprawdę drobna) prowizja od rezultatu. Co więcej, z punktu widzenia klienta też byłoby to najuczciwsze. I klient by sobie wybrał na rynku, czy chce firmę za 450 zł/h, czy za 150 zł/h, czy za 50 zł/h.
  • j666 22.04.13, 12:22
    17-IV-2013 Posiedzenie komisji sejmowej
    www.sejm.gov.pl/Sejm7.nsf/transmisje_arch.xsp?unid=D3EE28D95743B2E8C1257B480039842E
  • szeryfinternetu 28.04.13, 13:43
    Jedno jest pewne świat się nie zawali. Nie było licencji , byli pośrednicy. Tak naprawdę poziom świadczonych usług jest koniecznością by utrzymać się na rynku.

    youtu.be/ZWTBAlxq-Eg
  • ansansyr 28.04.13, 19:01
    będzie wieksza swoboda w kształtowaniu relacji klient - posrednik,
    odejdą do lamusa niektóre nieżyciowe wymagania zapisane dotychczas w standardach zawodowych,
    zniknie przymus uczestnictwa w szkoleniach, mało które były na własciwym poziomie ...
  • brian_tracy 02.10.13, 19:09
    Ubezpieczenia OC Pośredników i obowiązek formy pisemnej umowy pośrednictwa zostanie utrzymany po deregulacji. Nadzór nad pracą pośredników będą sprawowały Stowarzyszenia, przy których działają różne komisje m.in. etyki zawodowej oraz, które tworzą wewnętrzne regulaminy, których muszą przestrzegać pośrednicy zrzeszeni w organizacji. Po deregulacji wzrośnie rola i ranga stowarzyszeń pośredników, bo organizacja sprawuje kontrolę nad pracą stowarzyszonych członków i dba o swój wizerunek. WSPON ( Warszawskie Stowarzyszenie Pośredników w Obrocie Nieruchomościami ) wykluczyło kilka dużych firm w ostatnich latach z powodu nieetycznych działań. Po deregulacji wzrośnie ryzyko dla klientów, którzy będą korzystać z usług pośredników nigdzie niezrzeszonych. Składki do Stowarzyszenia nie są duże, więc warto się zastanowić przed skorzystaniem z usług pośrednika dlaczego nie jest członkiem stowarzyszenia. Stowarzyszenie jest po to, aby pośrednicy ze sobą współpracowali przy obsłudze klientów ( vide system mls ) oraz aby uczestniczyli w szkoleniach, konferencjach i targach organizowanych przez Stowarzyszenie. Każdy z członków ma wsparcie organizacji ( m.in. dyżury prawnika ). Przynależność do stowarzyszenia jest wyznacznikiem profesjonalizmu, jakości i kompetencji pośrednika. Choć jak w każdym zawodzie i tu na pewno znajdą się czarne owce.... Zawsze można zadzwonić do biura WSPON i zapytać o opinię na temat danego pośrednika. Mnie to nie śmieszy, bo poważnie traktuję swoją pracę i zawód pośrednika, który wykonuję od 2001 roku.
  • jeepwdyzlu 02.10.13, 20:19
    Przynależność do stowarzyszenia jest wyznacznikiem profesjonalizmu, jakości i kompetencji pośrednika.
    ---------------
    Skąd to przepisałeś?
    Przemówienie Gierka?

    jeep

    --
    YCDSOYA
  • brian_tracy 02.10.13, 20:31
    Nie jesteśmy na Ty.Po za tym to radzę ostrożniej ważyć słowa, bo jeden z klientów na tym forum miał rację, że niektórzy pośrednicy mają komentarze niskich lotów i za taki uwarzam komentarz kolegi.
  • jeepwdyzlu 03.10.13, 10:50
    Nie jesteśmy na Ty.Po za tym to radzę ostrożniej ważyć słowa, bo jeden z klientów na tym forum miał rację, że niektórzy pośrednicy mają komentarze niskich lotów i za taki uwarzam komentarz kolegi.
    ---------------------------------
    brian możesz mnie w dup ę pocałować
    to forum
    tu wszyscy sa na ty
    a twoja żałosna postawa pokazuje, że w tym zawodzie zostają najgorsi
    BYŁY na szczęście pośrednik
    jeep

    --
    YCDSOYA
  • brian_tracy 03.10.13, 14:35
    Twoje słownictwo świadczy o Twoim poziomie kultury osobistej a raczej o jego braku. Do klientów, też tak się odzywałeś?No to gratuluję poziomu. Nie jesteś już pośrednikiem, bo zapewne byłeś kiepski, nie wytrzymałeś na tym trudnym rynku i nie robiłeś transakcji i się poddałeś a teraz wylewasz swoje żale i niepowodzenia na całe środowisko. Kolejny przegrany, który swoją frustrację wylewa na środowisko. Zapewne dlatego Ci nie wyszło. Jasne. Nie jesteś w zawodzie, nie wiesz co się dzieje a się wypowiadasz. Żałosne.
  • jeepwdyzlu 03.10.13, 14:42
    Twoje słownictwo świadczy o Twoim poziomie kultury osobistej a raczej o jego braku. Do klientów, też tak się odzywałeś?No to gratuluję poziomu. Nie jesteś już pośrednikiem, bo zapewne byłeś kiepski, nie wytrzymałeś na tym trudnym rynku i nie robiłeś transakcji i się poddałeś a teraz wylewasz swoje żale i niepowodzenia na całe środowisko. Kolejny przegrany, który swoją frustrację wylewa na środowisko. Zapewne dlatego Ci nie wyszło. Jasne. Nie jesteś w zawodzie, nie wiesz co się dzieje a się wypowiadasz. Żałosne.
    ---------------------
    Jestem na tym forum od wielu lat
    gdybyś sie tu pojawił wcześniej niż 3 dni temu
    wiedziałbyś
    że odszedłem kilka lat temu wieszcząc odejście klientów i spadek dochodów
    dalej jestem w nieruchomościach - jestem aktywnym inwestorem - a na pośrednictwie zarobiłem miliony
    STAĆ mnie dlatego na szczerość
    Takich nadętych ludzi jak ty - impregnowanych na wady środowiska - spotykam od lat.
    Na szczęście - nie muszę ich tolerować.
    spadaj stąd
    jeep
    --
    YCDSOYA
  • brian_tracy 03.10.13, 14:57
    OOOOOO!!! Prorok!!!!! Takich bufonów jak Ty; to mam w głębokim poważaniu.... Wielki Pan inwestor się znalazł. Jestem 12 lat na rynku, więc do kogo te słowa. Nie takich inwestorów jak Ty obsługuję. Nie będę się zniżał do Twojego poziomu. Spadaj stąd - co to za słownictwo? Rynsztokowe. Do klientów, też się tak odzywałeś? Gratuluję poziomu a raczej jego braku.
  • jeepwdyzlu 04.10.13, 10:21
    Wielki Pan inwestor się znalazł. Jestem 12 lat na rynku, więc do kogo te słowa. Nie takich inwestorów jak Ty obsługuję.
    ------------------------
    ty ich obsługujesz
    a ja jestem obsługiwany

    Nie będę się zniżał do Twojego poziomu. Spadaj stąd - co to za słownictwo? Rynsztokowe. Do klientów, też się tak odzywałeś? Gratuluję poziomu a raczej jego braku.
    ----------------------------
    to nie rynek, to forum
    tu nie pozyskujesz klientów
    tu mówimy szczerze, jesteśmy na ty i nie pouczamy innych forumowiczów
    jeep
    --
    YCDSOYA
  • brian_tracy 04.10.13, 11:33
    Człowieku; forum nie służy do obrażania innych. Należy szanować wypowiedzi innych a nie nazywać ich bucami. To brak kultury osobistej. Sformułowanie cyt.,,spadaj stąd'' jest rodem z piaskownicy i też poniżej godności. Radzę rozsądniej ważyć słowa. To śmieszne, że ktoś taki nie wychowany jak Ty mnie poucza do czego służy forum. Nie pisz do mnie więcej, bo nie mam czasu na pierdoły.
  • posrednik76 04.10.13, 13:16
    Nie miejcie pretensji do jeepawdyzlu, to mądry człowiek, pierwszy zwrócił uwagę (ja niezależnie od niego) na pazerność na pieniądze środowiska, chociaż ja oskarżałbym raczej szefostwo biu nieruchomości o pazerność. Ja dzisiaj wysłałem klientce sms, która mimo trzech rozmów i wstępnego zainteresowania pośrednictwem, nadal bvyla pewna swego promowania (opisałem te błędy w promowaniu). "jestem gotowy zrobić transakcje za 1,50 % i oczywiście kupujący nie płaci. Dodatkowo jeśli Pani chciałaby to mogę całkowicie zrezygnować z wynagrodzenia dla siebie a całość ewentualnego zysku przeznaczyć na promocję innych ofert. Ja naprawdę nie działam z chęci zysku ale z checi pomagania innym jesli Pani chciałaby to możemy ustalić na co ewentualne wynagrodzenie miałbym wydać, tzw budzet partycypacyjny. Ja naprawdę prosze uwierzyć nie chce na danej sprawie zarobić tylko pomóc Pani przenieść sie jak najszybciej do nowego mieszkania, a przy moim pośrednictwie to może się znacząco przyspieszyć". Tak Koleżanki i Koledzy, zbliżamy się do czasów naprawdę trudnych, ale jak napisał jeepydyzlu jest to kara za naszą pazerność (ale ja cały czas twierdzę że pazerność szefów firm, to szefostwo często psuło dograne sprawy przez brak rabatów na pośrednictwo, a klienci tego potrzebują. Nastaną czasy, że pośrednicy zarobią tylko tyle (po kosztach promocji ofert i ZUS-ie) co serwis sprzątający czy sprzedawca na kasie. Ale dziękli temu zawód przetrwa, bo jest potrzeby. Trzeba tylko dsawac do zrozumienia klientom że robimy to dla nich a nie z żądzy zysku. Jest to jeden z najprzyjemniejszych zawodów, coś wydzwonimy, coś pokażemy, posiedzimy u notariusza, wyślemy maila. Pośrednik nie powinien wg mnie: pić, palić, utrzymywać kochanka/-ki sponsorowanej dziewczyny czy faceta, nie uprawiać hazardu, no po prostu żyć jak należy, bo wszystkie wymienione przyjemności kosztują i pośrednik zamiast wydawać na promocję powierzonych mu ofert, wydaje na np. wymienione powyżej bzdury. I ten sposób wygramy walkę z bezpośrednimi-niewspółpracującymi którzy dużo jadu wylewają na forum.
  • brian_tracy 04.10.13, 15:10
    Jak słyszę takie wypowiedzi to, aż mi się ,,nóż w kieszeni otwiera''. Jeden z najprzyjemniejszych zawodów. Jasne. Do tego jeszcze te wypowiedzi, że cyt.,,w ciepełku maila wyśle". Jasne a świnie latały. To jeden z najbardziej niedocenianych zawodów (niesłusznie). Pośrednicy zajmujący się sprzedażą domów i działek; muszą poświęcać swój czas w weekendy, bo niekiedy tylko wtedy klient ma czas na obejrzenie nieruchomości, bo pracuje w tygodniu. Do spotkań z klientami, też dochodzi wieczorami. Nikt nam za ten czas nie płaci. Solidnie pracujący pośrednik jak ma ,,niefart'' to kilka miesięcy potrafi nic nie zarobić. Proponuję skończyć z tymi dyrdymałami. Niekiedy negocjacje trwające wiele godzin czy dni są wyniszczające; zwłaszcza, że wtedy jak Pośrednik jest mocno zaangażowany w pracę a wszystko kończy się fiaskiem. Do tego dochodzą nieuczciwi klienci. To jeden z trudniejszych zawodów jakie znam jeśli chodzi o pracę z klientami. Pośrednik doradza za darmo. Doradca z biura rachunkowego pobiera wynagrodzenie za godzinę doradztwa. Nie łatwy był proces zdobywania licencji i nie po to się człowiek kształcił, żeby pracować za marne grosze. Jeśli ktoś pracuje za 1,5 prowizji tylko z jednej strony to się tylko ośmiesza, bo to psucie rynku i się słabo ceni. Mówienie o pazerności właścicieli biur to też bujdy na resorach. Żadnej firmy zajmującej się pośrednictwem w obrocie nieruchomościami nie ma w zestawieniu 1 000 najbogatszych firm w Polsce. Na tym nie zarabia się kokosów a u nas są niższe prowizje, niż w innych krajach. W USA prowizje zaczynają się od 5-6% na 10% skończywszy. Do tego mają łatwiej, bo tam prawie wszyscy udzielają wyłączności. A u nas? Klient zgłasza się od kilku do kilkudziesięciu biur. To patologia. Pracuje wielu a zarabia jeden i to też niekoniecznie, bo klient, może w ogóle się rozmyślić i niczego nie sprzedać ani nie kupić lub dokonać transakcji bezpośrednio. Żeby pośrednikowi zwrócił się nakład jego pracy prowizja musi być na określonym poziomie a pracodawca też musi opłacić ZUS-y, czynsz najmu biura, koszty reklamy, składek np. do stowarzyszenia, za mls, za program do obsługi bazy danych i tak jeszcze długo można wymieniać. Czy zdajecie Sobie sprawę ile biur się zamknęło, bo nie było w stanie opłacać kosztów? Dane WSPON są porażające.Kiedy coś się ciężej i dłużej sprzedaje a właściciele mają problem ze znalezieniem kupców to prowizja powinna iść w górę a nie w dół, bo sprzedaż to sztuka i umiejętność.
  • szeryfinternetu 04.10.13, 20:10
    Cos w tej wypowiedzi jest chorego. Człowiek prowadzi biznes by zarabiać pieniądze. Od działalności charytatywnej są fundacje. Zawsze brałem 3% i reprezentuje tylko jedna stronę.
    Za swoje 3% daje kompleksową obsługę łącznie z prawidłową promocją. Pośrednictwo to nie jest usługa dla ludzi biednych tylko dla osób ceniących swój czas.

  • szeryfinternetu 03.10.13, 07:14
    Piszę na tym forum od dnia kiedy powstało. Zawsze starałem się nie krytykować kolegów, tym razem złamię zasadę.
    Rozpocząłem pracę w tym zawodzie w roku 1993, wówczas nikt nie słyszał o licencjach i stowarzyszeniach. Zawód cieszył się miarę dobrym prestiżem. Oczywiście zdarzały się czarne owce , były to jednak wpadki jednostkowe. Dwa lata potem powstało w Poznaniu jedno z pierwszych w Polsce stowarzyszeń. Bardzo elitarne praktycznie zamknięte. Oficjalnie miało na celu poprawę wizerunku , praktycznie chodziło o wykaszanie niezrzeszonej konkurencji. Dało się to odczuć kiedy powstała pierwsza sieć wymiany ofert - REALNET.
    To stowarzyszenia zaczęły mieć parcie na szkło by wprowadzić licencję jako antidotum na wszelkie patologie występujące w zawodzie a praktycznie by ograniczać dostęp do tego zawodu.
    Efekt - stowarzyszenia szybko zmieniły swoje cele statutowe. Z reprezentanta stały się "prywatnymi" firmami szkoleniowymi zarabiającymi na szkoleniach, dzienniczkach , praktykach potężne pieniądze.
    Oczywiście tam gdzie jest duża kasa są i niesnaski. I tak w 21 wiek weszliśmy z wojną na górze. Kłótnia o stołki w PFRN wzajemne obrzucanie się błotem , sytuacja prawie jak w polskim sejmie a potem secesja, powstanie federacji doradców w nieruchomościach. Zawodu kompletnie nieunormowany ale za to dający furtkę do wykonywania czynności pośrednictwa pod płaszczykiem doradztwa.
    Rynek się rozrastał powstała nowa " gałąź " na poletku nieruchomości , handel licencjami. Po roku 2000 nastąpił gwałtowny rozwój podmiotów obsługujących rynek nieruchomości, wraz ze wzrostem konkurencji i spadkiem dochodów , nastała walka szakali. Kiedyś w jednym mieszkaniu spotkałem 6 pośredników lub raczej agentów biur , którzy grzecznie z właścicielem lokalu spisywali otwarte umowy pośrednictwa. Dal mnie był to sygnał totalnego upadku profesjonalizmu oraz szacunku dla własnej osoby i profesji.
    Szefowie stowarzyszeń coraz mniej myśleli o członkach a raczej zostały grupkami wzajemnej adoracji wręczającymi sobie nawzajem medale i medalik na różnego typu zjazdach.
    Jednak coraz większa rzesza pośredników była po za stowarzyszeniami.
    Powstawały kolejne kodeksy etyki , często oderwane od realiów zawodu, których nikt nie przestrzegał, często nawet jego autorzy.
    Aż przyszedł do ministerialnej władzy " świętoszek " , który uznał ,że handlować nieruchomościami może każdy debil wystarczy tylko ,że ma na to ochotę.
    Teraz wszelkie stowarzyszenia przypomniały sobie, że są reprezentantami. Pytanie tylko kogo ?
    Przerażone podjęły szaleńczą walkę by nie utracić prawa do szkoleń czyli własnej bonanzy.

    Miły młodszy kolego , przez 20 lat pracy żaden z moich klientów nie interesowała się faktem czy jestem członkiem jakiegoś stowarzyszenia. Kiedy opuściłem szeregi WSPON-u miałem taka samą ilość klientów jak w czasach kiedy byłem członkiem. Nigdy nie pracowałem za 1% prowizji a zawsze miałem klientów, bo trafiali do mnie z polecenia. I tak jest do dzisiaj. Dlatego bardziej cenię sobie nazwę swojego jednoosobowego biura niż najładniejszy znaczek stowarzyszenia. By jednak być sprawiedliwym to powiem ,że znam wielu pośredników założycieli , do których nie odnoszą się moje sarkastyczne słowa bo są wspaniałymi ludźmi i zawsze byli moimi mentorami. Pozdrawiam Adama Polanowskiego.

    Mam nadzieję ,że te gorzkie słowa nie będą przez Ciebie odebrane jako barak kultury. Zapewniam cię ,że przez wszystkie te lata bardzo również poważnie traktowałem swój zawód.

    Pozdrawiam
    Marek Obtułowicz.
  • posrednik76 03.10.13, 14:07
    No i co z tego że spotkał Pan w lokalu 6 pośredników? Przecież dzięki konkurencji między biurami spada wysokość wynagrodzenia, a rośnie liczba wyróżnień, jaki trzeba przeznaczyć na promocję danej oferty. Na wszystkim zyskują klienci, którzy chcą mieć taniej, a lepiej promowane. To dobrze, ze było 6 pośredników, bo znaczy to że właściciel nie uznał, ze pośrednicy są mu do niczego nie potrzebni i zaczął sprzedawać samemu. A tak jest szansa, że zarobi któryś z pośredników. Zawsze piszę, że jednym z najbardziej kapitałochłonnych w pośrednictwie nie jest konkurencja między pośrednikami, ale nacisk właścicieli aby zarobić kosztem zwykłego pośrednika, co podwaja koszty funkcjonowania biura. Przyszłość mają albo niewielki biura, ale te, w których właściciel zadowoli się zyskiem z obsługiwanych przez siebie transakcji, cześć zysku od agentów pod swoim nadzorem przeznaczał będzie wyłącznie na promocję ofert. Wtedy ani klienci ani agenci nie będą mieli poczucia że są "goleni". Bo "szefostwo" wcale nie wymyśliło niczego czego każdy inny by nie wymyślił, a chcą zrobić ponad miarę i przez swoją pazerność zawyżają koszty pośrednictwa. Nie boję się deregulacji, bo koszty prowadzenia są niemałe, najwyżej polecą obrośnięci w tłuszcz "szefowie", których kapitałem jest czasem kilka komputerów, stary samochód i buzie pełne frazesów.
  • szeryfinternetu 03.10.13, 14:25
    Skoro Pan nie rozumie to i tak panu tego nie wytłumaczę.


  • brian_tracy 03.10.13, 14:29
    Każdy szanujący się profesjonalista wyjdzie z lokalu, w którym spotka 6-ciu innych pośredników. To brak kultury i kompletnie nie biznesowe zachowanie właściciela. To tak jakby sześciu klientów umówić na jedną godzinę. Każdy potrzebuje uwagi i poważnego traktowania. Teraz jest rynek kupującego i żaden właściciel łaski nie robi. Nieruchomości do oferowania można mieć multum; to żaden problem. Trzeba podchodzić do tego selektywnie. Ja np. pracuję tylko na wyłącznościach. Na rynku komercyjnym niektóre biurowce płacą pośrednikom nawet 200-300% miesięcznego czynszu najmu. Lokale stoją i czekają na chętnych przez wiele miesięcy.Pośrednik, który pozwala się tak traktować właścicielowi jest b. słabym specjalistą i podejrzewam, że nie robi zbyt wielu transakcji. Nie dopuszczalne jest umawianie kilku pośredników o jednej porze. Uważam, że należy się szanować i Ja osobiście żadnemu klientowi nie pozwalam się tak traktować.
  • brian_tracy 03.10.13, 14:18
    Szanowny kolego Marku,

    Ja od kilku lat jestem członkiem Stowarzyszenia, też mam niedużą firmę; wykonuję zawód pośrednika już od 12 lat, więc wystarczająco długo, aby z kolegą dyskutować. Nie wiem jak było wcześniej w stowarzyszeniach, ale to co kolega pisze to jakiś absurd. Stowarzyszenia działają non-profit i ledwo są w stanie się utrzymać, więc pisanie, że zarabiają na szkoleniach, dzienniczkach praktyk itp. jest absurdem. Szkolenia są prowadzone, aby pośrednicy byli na bieżąco z przepisami i podnosili swoje kwalifikacje zawodowe. Szkolenia obecnie kosztują po kilka tysięcy złotych. Jeśli WSPON organizuje szkolenia po 80 -150 zł. to to są najtańsze na rynku szkolenia i organizacja kompletnie na tym nie zarabia. A jeśli ktoś nie chce się integrować z kolegami ze środowiska i żal mu wydać 50 zł miesięcznie składki członkowskiej to bardzo współczuję....Nie będę komentował podejścia kolegi co kala własne gniazdo....Jeśli kolega działa od 1993 r. to jest dinozaurem a dinozaury były i wyginęły. Teraz wchodzą na rynek młodzi tacy jak Ja, którzy chcą ze sobą współpracować a nie Jak Wy starzy co konkurujecie ze sobą. Teraz we WSPON jest młody zarząd, który chce coś zrobić m.in. tworzy system SWO ( system wymiany ofert dla umów otwartych tj. bez klauzuli wyłączności ). Jesteśmy nastawieni na integrację i współpracę przy obsłudze klientów. Tworzą się Pośrednicy wyspecjalizowani a kolega pewnie zajmuje się wszystkim. Jeśli ktoś się w czymś nie specjalizuje to poleca innego pośrednika. Dzięki współpracy z kolegami i koleżankami ze WSPON zrealizowałem kilka transakcji i podpisałem kilka umów na wyłączność z klientami poleconymi przez innych pośredników. Żeby się rozwijać trzeba pozyskiwać nowe kontakty a kolega to myśli już chyba tylko o dociągnięciu do emerytury na bazie kilku poleceń od klientów. Też pracuję na klientach z polecenia; każdy kto jest dobry w tym zawodzie je ma. Pozdrawiam i życzę miłego dnia.
  • szeryfinternetu 03.10.13, 14:41
    Cóż zapewne jestem dinozaurem jednak gwarantuje ,że współpracuję z bardzo spora grupą pośredników i nie potrzebuje do tego żadnego stowarzyszenia. Masz rację robię parę transakcji rocznie bo pracuje tylko na wyłączność klientami , którzy wiedzą, że potrafię sprzedać lub kupić wszystko. Mimo wszystko specjalizuję się po pracuje na rynku komercyjnym. Co do szkoleń to mam je gdzieś , sprzedawać potrafię bo jestem bardzo dobrym handlowcem, a do zagadnień prawnych mam opłaconą kancelarię. Od dwudziestu lat słyszę " pogróżki " tzw młodych wilków jak to zrewolucjonizują rynek i wygryzą dinozaurów. Potem ich młode twarze znikają a ja na piwo chodzę ze stara gwardią.
  • jeepwdyzlu 03.10.13, 14:44
    jest tu legendą
    Najserdeczniej
    jeep
    --
    YCDSOYA
  • bezpocztyonline 14.10.13, 12:14
    jeepwdyzlu napisał:

    > marek czyli szeryf jest tu legendą

    www.tvn24.pl/szeryf-internetu-zlapany-na-goracym-uczynku-kradl-na-wnuczka,362696,s.html
    Owszem. I legendą już pozostanie.
    Legalnym pośrednikiem już raczej nigdy nie będzie.

    Tylko jakoś nigdy chyba nie zrozumiem motywacji.
  • jeepwdyzlu 14.10.13, 15:10
    Nie, nie, nie!!!!!
    Nie mogę w to uwierzyć.
    Po prostu nie mogę.
    To się nie dzieje naprawdę..
    jeep
    --
    YCDSOYA
  • brian_tracy 03.10.13, 14:52
    Też pracuję wyłącznie na rynku komercyjnym, ale robię więcej, niż kilka transakcji rocznie, bo z tego było by się ciężko utrzymać. Też chodzę na piwo ze starszymi kolegami. Pozdrawiam Piotrka Myślińskiego. Nie chcę się z kolegą kłócić, ale pozwolę Sobie mieć zgoła odmienne zdanie. Szkolić się trzeba ciągle. Nie ma kwartału, ba nawet miesiąca, abym nie uczestniczył w szkoleniu, konferencji lub nie przeczytał jakiejś mądrej książki z kresu negocjacji, sprzedaży itp.Polecam Briana Tracy Psychologia sprzedaży. Nie wyobrażam Sobie, żeby pracując z poważnymi klientami np. negocjując umowę najmu lokalu z bankiem albo innym klientem instytucjonalnym; nie być na bieżąco z technikami negocjacji i przepisami prawnymi z zakresu zapisu w umowach. Uczestnicząc w negocjacjach, czy też mediacjach ciężko mi Sobie wyobrazić, abym w trakcie spotkania o czymś nie wiedział. Profesjonalista musi mieć pełną wiedzę i umiejętności. Dlatego nie zgadzam się z kolegą. Niech kolega pomyśli o podniesieniu swoich kwalifikacji, to może będzie bardziej efektywny, niż tylko kilka transakcji rocznie. Z takim doświadczeniem i liczbą wieloletnich kontaktów? Słabiutko....
  • szeryfinternetu 03.10.13, 16:53
    Każdy ma prawo do własnego zdania i nie musi się zgadzać ze mną . Komercja bywa różna , przecież wynajem biura za 1700 zł. to tez komercja. Ja tym się też nie zajmuję. Szkolę się cały czas ale rodzaj kursów wybieram sobie samodzielnie i wg własnego uznania. Smykałka do handlu to cecha wrodzona , można ja tylko doskonalić dlatego tak mało osób sprawdza się w tym. Z twojej wypowiedzi przebija próba taka lekka ironia w stosunku do mojej osoby. Na to jestem uodporniony.

  • brian_tracy 03.10.13, 18:05
    a
  • j666 15.12.13, 09:31
    Tego to akurat żałuję, bo jakiś bacik to był.
    Przy stanie polskiego sądownictwa (gdzie przeciętny sędzia nie odróżnia spółdzielni od wspólnoty) doczekanie się sprawiedliwości poprzez powództwo cywilne czy nawet karne będzie wątpliwe.

    -----
    > znika KOZa?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka