Dodaj do ulubionych

proszePOsrednikalubPrawnika

20.03.09, 23:54
zamierzam kupić mieszkanie- udzial ze wskazaniem. Czy istnieje tez udzial bez
wskazania? gdzie to wskazanie sie wpisuje w ksiedze wieczystej? Czy to prawo
rzeczowe jak hipoteka czy obligacyjne jak zobowiazanie? Czy własciciel
kamienicy moze mi sprzedac mieszkanie udzial ze wskazaniem a potem mnei
przeglosowac bo o tym mowi jakie przepisy - kodeks cywilny/wpsolwlasnosc? i np
przeglosowac mnei ze nie mam tego lokalu- mieszkania tylko piwnice lub strych?
miesakanie ma powierzcjnie 20 m2 a cala kamienica 300 m2 czy własciciel mzoe
mi si esprzeciwic i zabronic wyodrebienia? prosze przy okazji przytaczac
odpowiednie numery artykulow prawa ktore o tym mowią. prosze o wypowieedz
kompetentna osobę

zagubionaBLONDI
Edytor zaawansowany
  • irma223 21.03.09, 08:27
    fornalik1 napisał:

    > zamierzam kupić mieszkanie- udzial ze wskazaniem.

    Czyli udział we współwłasności. Bez rozdzielenia w księdze wieczystej, za to -
    jak rozumiem - z umową notarialną o sposobie korzystania z nieruchomości w ten
    sposób, że będzie Pan korzystał z danego mieszkania, za to nie będzie Pan
    korzystał z innych części w tej nieruchomości.

    > Czy istnieje tez udzial bez wskazania?


    Owszem - istnieje. Bez tej dodatkowej umowy notarialnej.

    > gdzie to wskazanie sie wpisuje w ksiedze wieczystej?

    W takiej, jak jest - nie wpisuje się.

    Za to najlepiej byłoby zlecić uprawnionemu projektantowi wykonanie tzw.
    inwentaryzacji mieszkania z określeniem przypadających na to mieszkanie udziałów
    w części wspólnej nieruchomości (i w związku z tym - przeliczenia udziałów w
    części wspólnej przypadających też i na inne mieszkania - tak, by się te udziały
    sumowały do 100%), stwierdzenie, czy mieszkanie jest samodzielnym lokalem
    mieszkalnym i spełnia wymogi Ustawy o samodzielności lokali. Jeżeli uprawniony
    projektant taką dokumentację przygotuje, można wystąpić do starosty powiatowego
    o wydanie zaświadczenia o samodzielności lokalu i na podstawie takiego
    zaświadczenia może właściciel (wspólnota mieszkaniowa?) ustanowić odrębną
    własność lokalu i sprzedać Panu to już wyodrębnione mieszkanie (w jednym akcie
    notarialnym). Notariusz wyśle taki akt notarialny do sądu wraz z wnioskiem o
    wyodrębnienie lokalu z poprzedniej księgi wieczystej i założenia nowej księgi
    wieczystej dla tego lokalu wraz z jego udziałami w części wspólnej.

    W dotychczasowej księdze natomiast zmienią się wpisy dotyczące procentowego
    udziału w części wspólnej i - być może - powierzchni dotychczasowej lokali (o
    ile mieszkanie było wyodrębniane z innych mieszkań, a nie np. ze strychu).

    Będzie też adnotacja o wyodrębnieniu nowego lokalu do nowej księgi wraz z
    podaniem numeru tej księgi.

    > Czy to prawo rzeczowe jak hipoteka czy obligacyjne jak
    > zobowiazanie?

    Nie.

    > Czy własciciel kamienicy moze mi sprzedac mieszkanie udzial ze
    > wskazaniem a potem mnei przeglosowac bo o tym mowi jakie przepisy > - kodeks
    cywilny/wpsolwlasnosc? i np przeglosowac mnei ze nie mam > tego lokalu-
    mieszkania tylko piwnice lub strych?

    Na przykład.

    > miesakanie ma powierzcjnie 20 m2 a cala kamienica 300 m2 czy
    > własciciel mzoe mi si esprzeciwic i zabronic wyodrebienia?

    Każdy ze współwłaścicieli, nawet taki, który ma tylko 15-metrowe mieszkanie w
    300-metrowej kamienicy może nie wyrazić zgody i sprawa upada.

    > przy okazji przytaczac odpowiednie numery artykulow prawa ktore o > tym mowią.

    Ustawa o samodzielności lokali
    Kodeks cywilny
    Ustawa o księgach wieczystych i hipotece

    Numery artykułów proszę sobie doczytać samemu.
  • al9 21.03.09, 11:40
    Każdy ze współwłaścicieli, nawet taki, który ma tylko 15-metrowe
    mieszkanie w
    300-metrowej kamienicy może nie wyrazić zgody i sprawa upada.
    -----------------------
    to nieprawda
    art 210 KC
    KAŻDY ze wswpółwłaścicieli moze żądać zniesienia współwłasności..
    To prawo, które w niektórych przypadkach (np testament) mozna
    zawiesic maksymalnie na 5 lat...
    krótko mówiac - kupujes udział, jesli lokal spełnia wymogi
    budowlane - mozesz żądać zniesienia wspówłasnosci i nikt Cie nie
    przegłosuje...
    pozdr
    al
  • irma223 21.03.09, 12:06
    al9 napisał:

    > krótko mówiac - kupujes udział

    Krótko mówiąc - niczego jeszcze nie kupił.

    Nawet, jak kupi (czyli nawet jeśli wszyscy współwłaściciele razem i zgodnie
    sprzedadzą) to zniesienia współwłasności można żądać, ale może to się ciągnąć w
    sądzie latami, jeśli nie wszyscy wyrażą na to zgodę.

    Najpierw jednak trzeba mieć zaświadczenie o samodzielności lokalu, bo inaczej
    żaden sąd nie podzieli udziału traktując go jak udział niepodzielny (np.
    korytarz, schody, wejście).


    Przygotowanie dokumentów do zaświadczenia zainteresowany może opłacić sam, ale o
    zaświadczenie musi wystąpić osoba uprawniona - czyli współwłaściciele.

    Musi nastąpić zatem uchwała wspólnoty, pod którą każdy ze współwłaścicieli musi
    się podpisać.

    Taka sprzedaż i wyodrębnienie przekracza zakres zwykłego zarządu i nie jest tym
    samym, co zmiana firmy sprzątającej z jednej na drugą.
  • al9 21.03.09, 12:31
    irma nie potrafisz się przyznac do błędu
    oczywiście że niezbędne jest zaświadczenie o samodzielnosci lokalu
    ale zawsze można żądać zniesienia współwłasności - i wcale to nie
    trwa latami - to proste sprawy które w moim miescie trwaja góra rok.
    irma pisze:
    krótko mówiac - kupujes udział
    >
    > Krótko mówiąc - niczego jeszcze nie kupił.

    A juz uwaga - po pierwsze nic nie kupił - jest żenadą...
    Wiemy że nic nie kupił, nie podoba ci się moja stylistyka - ok, ale
    w ten sposób nie udawaj, że NIE popełniłaś POWAŻNEGO błędu..
    Wiesz, ze Ciebie z reguły wspieram na tym i innych forach, rzadko
    Cie poprawiam i nigdy nie napastliwie - ale tym razem wyłazi z
    Ciebie cos paskudnego...

    Podobnie jak to:
    Taka sprzedaż i wyodrębnienie przekracza zakres zwykłego zarządu i
    nie jest tym
    > samym, co zmiana firmy sprzątającej z jednej na drugą.
    --------
    nie na temat i z pozoru grzecznie...
    szkoda gadać :-(

    al
  • irma223 21.03.09, 14:51
    Drogi Alu, nie chcę się z Tobą kłócić i przepychać.

    Ale jeżeli ktoś ze współwłaścicieli kamienicy oświadczy, że np. nie wyobraża
    sobie życia bez strychu użytkowanego np. jako suszarnia (który był częścią
    wspólną i będąc nadal formalnie częścią wspólną stał się nieformalnie
    mieszkaniem), to wcale taka sprawa sądowa nie będzie prosta i niezawiła.

    Na razie osoba kupująca pyta, jak zabezpieczyć swoje interesy bez przepychanek
    sądowych. Właśnie tak, jak doradziłam.
  • fornalik1 21.03.09, 17:45
    zadalem 2 pytanie nowe i jeezszec mam 3 czy banki dająkredyt na udzial? czy
    mneij chętnie, czy zeby sprzxedac meiszkanie co kupilem je na kredyt musze meic
    zdgode banku na to i czego bank wymaga wtedy
  • irma223 22.03.09, 09:58
    fornalik1 napisał:
    > czy banki dająkredyt na udzial?

    Raczej niechętnie, z tego, co mi wiadomo, ale najlepiej przejść się po kilku
    bankach i zapytać.
  • zegmarek 23.03.09, 18:14
    Al , to jednak irma ma rację. Taka sprawa o zniesienie współwłasności może trwać
    latami i mówię to np swojej kancelarii.
    Po pierwsze prawie zawsze rodzi się problem z wartością udziałów.
    Przecież lokal np na czwartym piętrze jest mniej warty niż na parterze.
    Rodzi się więc konieczność różnych dopłat pomiędzy współwłaścicielami.

    Ostatnia taka sprawa trwała od 1999 roku i zakończyła się w 2005.

    www.doradca-rynku.pl
  • al9 24.03.09, 09:37
    Al , to jednak irma ma rację. Taka sprawa o zniesienie
    współwłasności może trwać
    latami i mówię to np swojej kancelarii.
    Po pierwsze prawie zawsze rodzi się problem z wartością udziałów.
    Przecież lokal np na czwartym piętrze jest mniej warty niż na
    parterze.
    Rodzi się więc konieczność różnych dopłat pomiędzy
    współwłaścicielami.
    -------------------------
    kochani koledzy!
    nie upierałbym sie, gdybym nie był pewien
    przeprowadzałem w ciagu ostatnich kilku lat 4 takie transakcje
    (zgłaszali sie ludzie mający udziały, albo zgodnie, albo przed sądem
    znosiliśmy współwłasność)
    Moze inaczej jest w waszych miastach, w moim mnóstwo ludzi jest
    włascicielami udziałów..
    To sa w sumie banalne sprawy i znoszenie współasności jest łatwe.
    Gorzej jest - jesli udział dotyczy nieruchomosci praktycznie
    niepodzielnej - np sklaepów czy hali - wtedy konieczne sa dopłaty.
    Ale w przypadku budynków wielolokalowych? To banalne - uwierzcie mi!
    Pozdrawiam i kończę temat
    al

  • zegmarek 24.03.09, 17:19

    Al , jesteś bardzo uparty a to nie dobrze. Ja nie mówię o sytuacji gdy nie ma
    problemów ale o sytuacja odwrotnych.
    Oto przykład
    Jest sobie w Poznaniu kamienica 7 współwłaścicieli . Sześciu posiada w
    użytkowaniu lokale siódmy posiada tylko udział.
    Dwóch właścicieli mających lokale użytkowe wnosi o zniesienie współwłasności.
    Pozostali wyrażają zgodę ale pod warunkiem spłaty przez właścicieli lokali
    użytkowych różnicy między wartością lokali mieszkalnych a użytkowych. Czy mają
    rację , ano mają lokal użytkowy jest warty za metr 20.000 zł. a lokal mieszkalny
    tylko 5000 zł. za metr. A do tego dochodzi wartość czerpanych pożytków. Do ,
    których pozostali współwłaściciele mają pełne prawo.
    Dlatego nie należny udzielać porad z zakresu prawa na forum tylko dlatego , że
    sprzedało się kiedyś cztery udziały.
    Bo wówczas postawisz się w jednym szeregu z tymi osobami , które piszą ,że znają
    się na pośrednictwie bo sprzedały swoje mieszkanie.



    www.doradca-rynku.pl
  • al9 24.03.09, 18:03
    wszystko się zaczęło od odpowiedzi irmy:
    Każdy ze współwłaścicieli, nawet taki, który ma tylko 15-metrowe
    mieszkanie w
    300-metrowej kamienicy może nie wyrazić zgody i sprawa upada.
    -------
    nic nie upada
    to zdanie jest nieprawdziwe.
    Może sa komplikacje - ale żądać zniesienia współwłasności
    współwłaściciel ZAWSZE ma prawo - więcej - sąd MUSI na to wyrazic
    zgodę. W sposób -który - bez analizy kwitów - trudno przewidzieć...

    Nie wiem jaka jest sytuacja załozyciela wątku - bardzo dobrze, ze go
    odsyłasz do fachowca - sam zareagowałem na niezgodne z kodeksem i
    praktyką opinie, którer o dziwo i Ty poparłeś (bo MOŻE to nie jest
    proste i długo potrwa). Może. A moze jest klarowna sytuacja i mimo
    ewentualnego sprzeciwu sprawa jest banalna.
    Na to zwracam uwagę załozycielowi wątku - bo i Twoja opinia - nie
    jest poparta przepisami tylko - sory - anegdotą - nawet nie wiadomo
    czy adekwatną do opisywanej sytuacji...
    eot
    uważasz inaczej - Ty czy irma - Wasza sprawa
    Twoja opinię:
    Dlatego nie należny udzielać porad z zakresu prawa na forum tylko
    dlatego , że
    > sprzedało się kiedyś cztery udziały.
    > Bo wówczas postawisz się w jednym szeregu z tymi osobami , które
    piszą ,że znaj
    > ą
    > się na pośrednictwie bo sprzedały swoje mieszkanie.
    >
    ---------
    zostawiam bez komentarza..
    szkoda gadać
    nie odpisuj
    al
  • fornalik1 25.03.09, 23:52
    podoba mi sie mieszkanie w starej kamienicy 80 letniej na 1 piettrze ale
    cchialbym wybic mur i wstawić/stworzyc/ jeszce jedno okno/ wychodzace na
    podwórze/. czy musze meic zgode pozostalych jesli to bedzie odrebna wlasnosc? co
    jesli wybije okno bez zgody i wstawie? jesli to sie nei sprzeciwi bezpieczenśwtu
    budynku to będzie ok?
  • zegmarek 23.03.09, 18:06
    AL - ma prawo to nie to samo co automatyczna zgoda wspólnoty. Wspólnota może się
    nie zgodzić i wówczas pozostaje tylko droga sądowa.
    Jest to niestety droga przez mękę . Nie ma prawnego pojęcia ze wskazaniem. Po
    prostu sprzedający oświadcza , że taki lokal pozostaje w jego wyłącznym
    użytkowaniu. Jednak nadal cały lokal jest własnością wspólnoty.
    By znieść współwłasność nie wystarczy wykonać inwentaryzacji tego lokalu. Musi
    być wykonana inwentaryzacja całej nieruchomości.
    Zakup takiego udziału może zrodzić wiele różnych komplikacji , dlatego ja z
    reguły odradzam taki zakup chyba , że cena est super okazyjna

    www.doradca-rynku.pl
  • fornalik1 23.03.09, 22:13
    Nie ma prawnego pojęcia ze wskazaniem. Po
    > prostu sprzedający oświadcza , że taki lokal pozostaje w jego wyłącznym
    > użytkowaniu. --------------------- jestem kupujacym chccacym kupic 19/300
    kamienicy ze wskazaniem na 19 mieskania na parterze...czyli wlasciciel musi
    oswiadczyc ze jest wylacznym uzytkownikiem lokalu tak? na tym polega wskazanie i
    ono jest w akcie nortarialnym ? a czy mzoe byc sytuslacja ze zostanei zlozony
    wniosek o wyodrebnienie w sadzie.a wlasciciel zakwestionuje fachowca co
    oswiadczyl ze lokal jest samodzilny?
  • irma223 24.03.09, 06:11
    fornalik1 napisał:

    > a czy mzoe byc sytuslacja ze zostanei zlozony wniosek o
    > wyodrebnienie w sadzie.a wlasciciel zakwestionuje fachowca co
    > oswiadczyl ze lokal jest samodzilny?

    To nie fachowiec oświadcza, że lokal jest samodzielny tylko starosta powiatowy
    wydaje zaświadczenie o samodzielności lokalu. NA WNIOSEK WŁAŚCICIELA i na
    podstawie załączonej do wniosku dokumentacji sporządzonej przez UPRAWNIONEGO
    projektanta, należącego do okręgowej izby inżynierów budownictwa lub do
    okręgowej izby architektów. Posiadającego uprawnienia do projektowania.

    I nie możesz kupić 19/300 300 metrowej kamienicy, bo "kupisz" tym samym 2 metry
    mieszkania i część schodów do niego prowadzących.
  • fornalik1 24.03.09, 11:11
    zalozmy ze kupuje strych.... ktory jest odrebna wlasnością ?czy moze tak byc? no
    i chce nadbudowe........oczywiscie o 1 pietro zalozmy zeplan zagospodarownia sie
    zgadza na to teraz ......czy wlasciciele innych mieszkan w kamienicy jesli nei
    wyraza zgody na zmiene udzialow gruncie/bo przeciez strch sie powikeszy
    powierzchnia/ to czy moga sie sprzeciwic mojej nadbudowie o to jedno pietro?
    czy blacha od srofdka dachu to moja wlasnosc a dachowka to ich i moja wspolwlasnosc?
  • irma223 24.03.09, 14:36
    fornalik1 napisał:

    > no i chce nadbudowe........oczywiscie o 1 pietro zalozmy zeplan
    > zagospodarownia sie zgadza na to teraz ......czy wlasciciele
    > innych mieszkan w kamienicy jesli nei wyraza zgody na zmiene
    > udzialow gruncie/bo przeciez strch sie powikeszy powierzchnia/ to > czy moga
    sie sprzeciwic mojej nadbudowie o to jedno pietro?

    1. Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego
    2. Zgoda wspólnoty mieszkaniowej
    3. Pozwolenie na budowę!

    Chodzi o to, że nie na każdym budynku można nadbudować piętro. Uprawniony
    projektant musi opracować odpowiednią dokumentację, a najpierw stwierdzić, czy
    konstrukcja budynku w ogóle taką nadbudowę wytrzyma. Jeśli stwierdzi fałszywie
    lub jeśli się pomyli to przy katastrofie budowlanej to on pójdzie siedzieć. A
    oprócz niego również i kierownik budowy, który powinien kierować taką nadbudową.

    Na podstawie opracowanej dokumentacji będzie Pan mógł dostać pozwolenie na
    budowę (od starostwa powiatowego) i będzie Pan musiał zatrudnić kierownika
    budowy (koniecznie z uprawnieniami wykonawczymi), o ile oczywiście Wspólnota
    Mieszkaniowa zgodzi się na nadbudowę.

    Jeżeli jednak nadbudowa technicznie jest niedopuszczalna - to oczywiście
    pozwolenia Pan nie dostanie, nawet jeśli miejscowy plan zagospodarowania
    przestrzennego dopuszcza w tym miejscu nawet wyższe budynki.
  • fornalik1 24.03.09, 11:14
    chodzi mi o to ze np lokal sie nie nadaje a starosta jeszce nei orzekl a wspolwlsciciele kwestionuj a tego projektanta co ma uprawnienia jesliby np byl to muj wujek zalzomy i mi dal zgodę a lokal tak naprawde sie nie nadawal to jak juz starosta orzeknie to juz nigdy si enie cofnei tego tak? czy to juz nieodwracalne?
  • irma223 24.03.09, 14:27
    Jeżeli lokal nie spełnia warunków to oczywiście żadne fałszywe dokumentacje nie
    spowodują, że lokal nagle "spełni" warunki.

    Więcej: szanowny wujek straci swoje uprawnienia do wykonywania zawodu i weźmie
    Pan wujka razem z jego rodziną na swój garnuszek.

    Nawet wujkowi może grozić odpowiedzialność karna za potwierdzanie nieprawdy w
    dokumentach.

    A teraz proszę pomyśleć, ilu wujków lub znajomych dla Pana tak zaryzykuje...

    Starosta - o ile nie wie, że dokumentacja stwierdza nieprawdę - może wydać
    zaświadczenie, ale myślę, że drogą stwierdzenia przestępstwa (poświadczenia
    nieprawdy w dokumentach) jest to sprawa odkręcalna.
  • zegmarek 24.03.09, 17:07
    Bardzo Cię przepraszam ale ja na forum udzielam tylko wstępnej informacji.
    Generalnie uznaję zasadę ,że wiedza jest towarem chyba ,że osoba która do mnie
    się zwraca jest z polecenia opieki społecznej.

    Proponuję byś swoją sprawę skonsultował z prawnikiem. Mimo obiegowej opinii taka
    konsultacja nie jest droga.
    Jeżeli będziesz opierał się tylko na forum , to możesz popaść w tarapaty. Jak
    widzę tu każdy ma radę tylko nikt za nią nie bierze odpowiedzialności

    pozdrawiam


    www.doradca-rynku.pl
  • fornalik1 21.03.09, 12:00
    no właśnie może wiec ktos się wypowie jeszcze z tym zniesieniem a co to znaczy
    ze ma spelniac warunki samodzielnosci lokalu? jakei sa najczestsze praktyczne
    przyczyny ze lokal nie spelnia?
  • irma223 21.03.09, 12:20
    fornalik1 napisał:

    > no właśnie może wiec ktos się wypowie jeszcze z tym zniesieniem a > co to
    znaczy ze ma spelniac warunki samodzielnosci lokalu? jakei
    > sa najczestsze praktyczne przyczyny ze lokal nie spelnia?

    Wszystkie wymogi są podane w Ustawie o samodzielności lokali oraz w
    Rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie
    warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (z
    chyba pięcioma nowelizacjami w międzyczasie).

    Wszystkie akty prawne są do znalezienia na stronie internetowej Sejmu, z
    wyjątkiem ostatniej aktualizacji Rozporządzenia ministra, jak jest tylko na
    stronie Ministerstwa Infrastruktury (niestety brak jednolitego tekstu
    Rozporządzenia).

    Pokrótce: mieszkanie musi mieć kuchnię, i łazienkę (wraz z WC lub WC osobne, ale
    na terenie mieszkania), w tych pomieszczeniach podłogi muszą być zmywalne i
    nieprzemakalne oraz zmywalne ściany, w kuchni musi być zainstalowana kuchenka,
    zlewozmywak, musi być wentylacja, w łazience wanna lub prysznic, umywalka WC i
    możliwość podłączenia pralki. No i oczywiście - wentylacja. A oprócz tego choćby
    jeden pokój z odpowiednim nasłonecznieniem. Odpowiedniej szerokości korytarz i
    drzwi. Jeżeli w mieszkaniu jest piec - do pieca dodatkowy komin i wentylacja.
  • fornalik1 21.03.09, 17:41
    mieszkanie ma 19m2 wszystkei mieszkania w kamienicy maja 300 m2 razem teraz|:)
    czy jak kupoei udzial ze wskazaniem na te 19 m2 to juz nei ma takeij mozliwosci
    zeby wlasciciel co ma 281 m2 mieszkan kiedyś mmnei zalatwil zebym np musial sie
    na strych przeniesc z tym moim udzialem wynoszacym 19/300? Czy piwnica tez jest
    w akci enotaroilanym wymieniona jko ta przynalezność do udzialu ze wskazaniem?
    chodzi mi o to założmy ze jestem wlascicielem 281/300 i sprzedalem 19/300
    terroryscie mordercy pedofilowi ze wskazaniem. Czy juz nei mam mozliwosci go
    wyrzucic z tego lokalu 19 m2 npo na strych lub gdzies indziej?
  • fornalik1 21.03.09, 17:43
    prosze o praktyczne powody tego ze lokal nei moze byc samodzielny: no jedna rura
    odplyowowa dla muszli klozetowej kabiny prysznicowej i zlewu kuchennego
    znajdujaca sie w mieszkaniu to powod neisamodzielnosci? prosze o przyklady
  • irma223 22.03.09, 09:47
    fornalik1 napisał:

    > prosze o praktyczne powody tego ze lokal nei moze byc samodzielny:
    > no jedna rura odplyowowa dla muszli klozetowej kabiny prysznicowej i > zlewu
    kuchennego znajdujaca sie w mieszkaniu to powod
    > neisamodzielnosci?

    Raczej nie, ale jeśli np. rura nie ma dostatecznej średnicy (czyli nie ma
    wystarczającej przepustowości) i nie ma możliwości zwiększenia jej
    przepustowości (bo np. niżej jest i tak mniejsza średnica), to może być, że
    lokal nie spełni warunków.

    I tak od uprawnionego projektanta nie uciekniesz, taki projektant zna te
    wszystkie uwarunkowania na pamięć ze szczegółami.

    I chyba żaden z projektantów tutaj na forum się nie udziela...

    Kuchnia może być aneksem w pokoju, a może być osobna.
  • irma223 22.03.09, 09:56
    fornalik1 napisał:

    Nawet przestępcy mają chronione swoje prawo własności, o ile prawo to nabyli w
    rzeczywistości i uczciwie. Czyli nie drogą przestępstwa.

    Jeżeli jednak dowiesz się, że Twój kontrahent jest pedofilem, terrorystą i
    mordercą to powiadom policję.

    Problem z udziałem we współwłasności "ze wskazaniem" (na czym polega to Twoje
    wskazanie i w czym masz je zawarte?) polega na tym, że sposób korzystania z
    nieruchomości nie jest właśnie wskazany w księdze wieczystej.

    Jedyny sposób na to, by był, jest właśnie zaświadczenie o samodzielności lokalu,
    ustanowienie odrębnej własności nieruchomości i założenie nowej księgi
    wieczystej. Inaczej jest to jednak trochę patykiem na wodzie pisane. A w każdym
    bądź razie nie do końca dopowiedziane. I może być źródłem konfliktów w
    przyszłości. A po co?
  • fornalik1 22.03.09, 16:50
    z tym morderca to ovczywiscie zart i terrorysta i predofilem chodzilo mi traczej
    o taka sytaucje ze jetsem wlascicielem 281/300 a ktos kogo nei lubię kupil
    odemnie 19/300 ze wskazaniem na to wlasnie mieszkanie 19 m2i chce mu na zlosc
    zrobic zeby nie korzystal z tego lokalu bo jest fajny, jak go moge "załatwić"?
  • al9 22.03.09, 20:11
    mozesz zażądać zniesienia współwłasności. Irma Ci źle doradziła,
    zaponiała prawdopobnie o kodeksowym uprawnieniu...
    pozdr
    al
  • fornalik1 22.03.09, 21:02
    tzn tak naprawde to nei jestem wlascicielem tylko kupującym co cche kupic udzial
    a moj apyatnie brzmi: Czy jesli wlasciciel beeddzie złosliwy i ja kupie te
    19/300 ze wskazaniem/rozumiem ze w akcie not to jest/ to czy juz moge byc do
    konca zycia pewny i moj edzieci i wnuki ze mni ez tek 19 m2 kawalerki nie
    wyzrzuci dając mi np czesc strychu lub jakaś ciemną oficynę.....podajcie mi
    przyklad dzialn ktore moglby robic wlasciciel zeby mnei jednak do tej oficyny
    ciemnej lub piwnicy wyrzucil /załozmy ze sie zalozyl wlasciciel o milion dolarów
    ze pozbawi mnei w majestacie prawa/ uzywajac podstepow nawet/ tego mojego
    wskazanego lokalu i chce mi bez go zabrac....a wy jestscie przebieglymi
    adwokatami wlasciciela .co mu radzicie?
  • irma223 23.03.09, 06:04
    1. Jest jeden właściciel całej pozostałej części kamienicy?
    Gmina czy ktoś inny?

    2. Nie znamy dokumentów, więc nie wiemy, co tak naprawdę Panu proponują. A Pan
    chyba też nie widział dokumentów... Czy widział Pan?

    Ustanowienie odrębnej własności lokalu następuje w momencie wpisu tegoż prawa do
    księgi wieczystej, a Pan będzie miał tylko wpisaną współwłasność w całości.

    Być może w tym akcie notarialnym będzie wskazane, że chodzi o to mieszkanie, ale
    czy będą wskazane również część wspólne przynależne do tego mieszkania? Czy
    tylko udział wynoszący 19/300 w 300-metrowej kamienicy?

    Bez udziału w częściach wspólnych czyli bez udziału w wejściu, schodach,
    korytarzach, że o piwnicy nie wspomnę?

    To jak tu dojść do mieszkania, które się - ponoć - kupiło?
    Może właściciel kamienicy za każde otwarcie drzwi będzie pobierał myto?

    Czy mieszkanie będzie narysowane na rzucie budynku załączonym do aktu notarialnego?

    I dlaczego nie zrobić wszystkiego jak należy - z zaświadczeniem o samodzielności
    lokalu, ustanowieniem odrębnej własności, założeniem osobnej księgi?
  • fornalik1 24.03.09, 11:16
    czy moglibuscie o ile to nie jest tajemnica powiedzieć kim jestescie z zawodu i
    wyksztalcenia? chodzi mi o wasza kompetencję której oczywiscie nei neguję:) na
    zasadzie przedtsawienie się ja jestem mozna powiedziec amatorem:)
  • irma223 24.03.09, 14:38
    Wzajemnie.

    Oboje jesteśmy pośrednikami w obrocie nieruchomościami. Zegmarek, który również
    się tu wypowiadał jest pośrednikiem także.
  • fornalik1 26.03.09, 00:07
    oferty.net/mieszkanie-na-sprzedaz-dwupokojowe-sobieskiego-stare-miasto-krakow,m13307698?p=1
    zobaczcie na ta oferte mam pytanie: czy jeslibym chcial sobie dziure w podlodze
    zrobic zeby powikszyc mieszkanie to trzeba zgody inych wlascicieli odrebnych
    mieszkan? a jesli bylaby mozliwosc zeby zrobic dziure w scienei w tej piwnici i
    dzrwi wejsciowe zeby mieszkanie zrobic/ zalozmy ze ruryz woda i odchodami
    pompowalbym do swojej rury w lazience /zeby np zrobic mieszkanie dla studentów/
    to tez musze miec zgode wsppolnoty?
  • al9 26.03.09, 09:36
    to że do mieszkania przynalezy piwnica - nie opznacza, ze jest Twoja
    własnoscią...
    to tylko sposób korzystania z części wspólnych...
    Musiałbyś uporządkować te kwestię - na co - inni zapewne nie wyrażą
    zgody (nic im to nie daje)
    Zastanawiajace jest to, że chcesz ludzi umieszczać w piwnicy
    (mieeszkanie w piwnicy???)
    Co do wybujania okien i ścian - odsyłam do prawa budowlanego.
    Konieczna jest konsultacja z kimś, kto ma uprawnienia budwolane -
    toakie ruchy - zwłaszcza w starych kamienicach to nie zabawa -
    prawdopodobnie konieczne są tzw podciągi, obliczenia konstruktora,
    doświadczona ekipa. Juz nie mówię o pozwoleniu na budowę...
    fornalik1 - bez urazy - ale Ty nie masz pojęcia o wyobrażeniu -
    zanim cokolwiek kupisz - 3 razy się zastanów i zatrudnij jakiegoś
    fachowca...
    pozdr
    al
  • irma223 26.03.09, 15:52
    Całkowicie się tutaj zgadzam z Al-em.

    Bez fachowca - budowlańca- projektanta niczego nie ruszysz. Ani nie przebijesz
    stropu-podłogi, ani nie wybijesz okien.
    Projektant, pozwolenia na budowę!

    Żaden urząd nie zgodzi się na mieszkanie w piwnicy!!!!!!

    Jak na nasze forum uważam, że wyczerpałeś limit pytań. Możesz je zadać na forum:
    budowlańcy-konstruktorzy-architekci-projektanci.

    Albo najlepiej zwrócić się do któregoś z nich osobiście.
  • fornalik1 26.03.09, 17:05
    al gdybys zauwazyl to mieszaknie jest na 1 pietrze wiec piwnica chyba na
    parterze:) ale skoro piszecie ze nawet jak mam odrebna wlasnosc mieszkania to
    piwnica nei jest moja wlasnoscia tylko sposob korzystania z czesci
    wspolnych...... czy to jest w akcie notarialnym wymienione jak kupuje? czyli
    jesli czesc wspolna to moze sie zdarzyc ze wspolnota mnie przeglosuje i da
    mniejsza piwnice? lokal jest odrebną wlasnością myslelm ze piwnica to tzw
    przynaleznosc w swietle KC
  • irma223 26.03.09, 18:46
    fornalik1 napisał:

    > ale skoro piszecie ze nawet jak mam odrebna wlasnosc mieszkania to
    > piwnica nei jest moja wlasnoscia

    To zależy od tego, co jest w akcie notarialnym i co jest w księdze wieczystej.
    Jeżeli jest tam wyraźnie wymieniona piwnica jako pomieszczenie przynależne to ta
    piwnica ma też podany metraż i żadna później wspólnota nie może "sobie" chcieć
    komuś "podmienić" piwnicy większej na mniejszą. Własność to własność.

    Jeżeli natomiast - jak pisze Al, a jak się też niekiedy zdarza - piwnice nie są
    wyszczególnione w akcie notarialnym ani nie są wymienione w księdze wieczystej
    to kupując nie ma czarno na białym zapewnienia, że konkretna piwnica będzie
    przynależna do danego mieszkania.

    Chyba, że jest jakaś umowa "quoad usum", w której te pomieszczenia piwniczne są
    jakoś poprzydzielane do poszczególnych mieszkań, choć formalnie stanowią część
    wspólną.

    Nie wszystkie mieszkania mają komórki lokatorskie czy piwnice, więc nie może
    piwnica "ze swojej natury" być obowiązkowym "pomieszczeniem przynależnym".
  • irma223 06.04.09, 00:05
    fornalik1 napisał:

    > dom.gratka.pl/tresc/26-28020413-malopolskie-krakow-olsza-ulanow.html#7bde838f677b8258,2
    > jaki moze byc powod ze jest to lokal nie mieszkalny?

    Zadzwoń do BN Profi, który to oferuje i zapytaj.

    Najpewniej dlatego, że ktoś to kiedyś - jako lokal położony na parterze zamienił
    - formalnie i faktycznie - na lokal użytkowy.

    Zapewne nie ma faktycznych przeszkód, by z powrotem ten lokal zamienić na
    mieszkalny (i potem legalnie wynajmować), ale na pewno to będzie wiedział
    pośrednik, który to oferuje.
  • fornalik1 06.04.09, 10:16
    no ale.założmy ze sie nei da tego przeksztalcic na mieszklalmny bo to jest
    piwnica..........to czy ja mogę to wynająć komus a ten ktos moze tam mieszkac?
    a jesli si eda przeksztalcic to ile kosztuja oplaty administarcyjne za
    przeksztalcenie i jaka to procedura? załozmy ze sam tam mieszkam czy ktos moze
    na mnei donos zrobić i grozi mi jakas sankcja? a czy jak wynbajme to jako lokal
    na umowie i student tam bedzie mieszkal to mi albo jemu grozi sankcja jakas?
  • al9 06.04.09, 11:59
    nasza cierpliwość w stosunku do twoich szczegółowych pytań sie
    wyczerpała..
    koniec udzielania odpowiedzi..
    i skorzystaj z rady irmy - dzwoń do oferentów..
    Mnie mierzi człowiek który chce wynajmować ludziom piwnice czy
    lokale uzytkowe..
    wstydź się
    al
  • irma223 06.04.09, 23:32
    fornalik1 napisał:

    > no ale.założmy ze sie nei da tego przeksztalcic na mieszklalmny bo > to jest
    piwnica..........

    Piszą, że jest to "niski parter", nie piwnica.
    Czyli nie jest to "parter wysoki" (tzn. nie po schodkach na półpiętro), a na
    poziomie terenu.

    Okno jest na normalnej wysokości, więc chyba nie jest to zagłębiona piwnica.

    Ale na 100 % będzie to tylko wiedział oferujący.

    I czemuś się uparł koniecznie zamykać studentów w piwnicy, jak szczury?

    Piwnicę można wynająć komuś jako piwnicę.
    Lokal użytkowy jako lokal użytkowy.
    Magazyn jako magazyn.
    Mieszkanie jako mieszkanie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka