Dodaj do ulubionych

Feliniiiiiineeeeee!!

28.10.09, 10:20
Gdzie się podziewasz?
--
Nie jestem hieną. Działam na własną rękę.<*>MNIE się podoba... podoba MI się smile
Edytor zaawansowany
  • metodiw 28.10.09, 17:11
    Ale wczoraj też się nie udzielała na forum sad
    --
    Nie jestem hieną. Działam na własną rękę.<*>MNIE się podoba... podoba MI się smile
  • felinecaline 29.10.09, 15:01
    Czesc, wszystkie leniuchy, sybarytki, estetki et consortes.
    Jestem, jestem, mialam tylko drobny wypadek ale juz wszystko prawie
    jest OK.
    Operatywna bede w 100% moze juz w w-end a napewno w przyszlym
    tygodniu.
    Brak mi was okrutnie.Mam zgode na patrzenie w monitor gora pol
    godziny dziennie.
  • zettrzy 29.10.09, 15:32
    wypadek?
    mam nadzieje ze nic groznego!
    --
    reszty nie trzeba

    MAKE STYLE NOT WAR
    http://emoty.blox.pl/resource/knitting.gif
  • metodiw 29.10.09, 15:52
    Rany Julek, nie strasz mnie, Kobieto!
    Trzymaj się smile smile smile
    --
    Nie jestem hieną. Działam na własną rękę.<*>MNIE się podoba... podoba MI się smile
  • marguyu 29.10.09, 21:52
    feline,
    kuruj sie dzielnie i szybko wracaj do nas.
    Wierze w to, ze wszystko bedzie w porzadku.
    W koncu nie moze byc inaczej smile

    --
    www.etvoici.bloog.pl/
    photomar.over-blog.com/
    No kill: marfish.pl/
    Ludzka glupota jest jedyna rzecza oddajaca idee nieskonczonosci.
    [Ernest Renan]
  • marguyu 31.10.09, 10:31
    No i co dalej? sad
    Feline, skrobnij chociaz kropke i przecinek albo napisz cos morsem.

    --
    www.etvoici.bloog.pl/
    photomar.over-blog.com/
    No kill: marfish.pl/
    Ludzka glupota jest jedyna rzecza oddajaca idee nieskonczonosci.
    [Ernest Renan]
  • metodiw 31.10.09, 16:49
    Tak, tak... Bardzo mi Cię tutaj brakuje smile
    --
    Nie jestem hieną. Działam na własną rękę.<*>MNIE się podoba... podoba MI się smile
  • janou 31.10.09, 19:59
    Dzwonilam na stacjonarny nikogo,na komorkowym tez nie
    odpowiada,powiedzialam ze niepokoimy sie i prosilam zeby odezwala
    sie albo na forum albo przez telefon.
    --
    wulkany w Owerni
    fotoforum.gazeta.pl/uk/wulkany,janou.html
  • metodiw 31.10.09, 23:08
    sad sad sad
    --
    Nie jestem hieną. Działam na własną rękę.<*>MNIE się podoba... podoba MI się smile
  • felinecaline 02.11.09, 11:05
    Witajcie i nie martwce sie, kocham Was i ciesze sie, ze juz niedlugo
    wszystko wroci do normy.
    Mialam wypade(cze)k samochodowy z tzw "coup de lapin", co objasni
    Janou.Chodze (juz!) w gustownym, sztywnym kolnierzyku i moze nawet
    od tego madreje, bo kolnierzyk zwie sie "minerve" a to pzeciez
    symbol madrosci ;-P.
    Jeszcze nie w pelni jestem w stanie poslugiwac sie praa rek, ale ja
    jestem "obuzeczna".
    Dobra wiadomosc jst tak, ze ostne niezle oszkodowanie, bo wine
    ponosi kierowca maszyny robot drogowych. (rzecz stal sie na trasie
    budowy linii tramajowej).
    Calujkam was i postaram sie wrocic juz na stale moze wer.
  • felinecaline 02.11.09, 11:09
    Janou,telefon wylaczylam z wlasnej inicjatywy.Komorki prywatnej nie
    mam (kupuje karte tylko na wyjazdy).
  • jolix 02.11.09, 11:10
    Witaj mądralo smile Sądząc po ilości literówek, nie do końca jesteś
    manualna, ale bardzo się cieszę, że ogólnie jesteś!
    --
    Także to nie tak że ...
  • felinecaline 02.11.09, 11:21
    Litrowki to wina oka.
  • metodiw 02.11.09, 12:11
    Ale się narobiło sad
    A Ty jeszcze telefon wyłączasz!
    Jak małżonek? Nie jechał z Tobą?
    Ten wypadek nie był chyba taki malutki, jeżeli tyle szkód na zdrowiu Ci narobił sad
    Kuruj się, Dziewczyno, i dochodź jak najszybciej do zdrowia smile smile smile

    I pisz, nawet z literówkami.
    --
    Nie jestem hieną. Działam na własną rękę.<*>MNIE się podoba... podoba MI się smile
  • felinecaline 02.11.09, 14:15
    Nie, Kicura ze mna nie bylo, jechalam z kolega.
    Szkod moglo byc jeszcze wiecej, wiec wlasciwie jest mi bardzo
    wesolo.
    Tu sie mawia: "jamais deux sans trois" - to moj trzeci wypadek, z
    ktorego wychodze z minimalnymi szkodami.
    I w dodatku mam nieprzewidziana okazje, zeby sie wybyczyc. No, ale
    pierwsze pare dni do przyjemnych nie nalezaly.
  • metodiw 02.11.09, 14:39
    felinecaline napisała:

    > Nie, Kicura ze mna nie bylo,

    To przynajmniej tyle dobrze smile Pewnie się Tobą opiekuje.
    Przynajmniej już humor masz niezły smile Wypoczywaj i dochodź do siebie.
    --
    Nie jestem hieną. Działam na własną rękę.<*>MNIE się podoba... podoba MI się smile
  • felinecaline 02.11.09, 15:32
    "pozwolenstwa" ekranowego sie wyczerpala.
    Lookne jednak tutaj na "dobranoc", ale prosilabym, zeby ktos
    wynalazl "kolysanke". Jutro mam umowione wizytki u lekarzy a na
    forumie pojawie sie okolo 15.00
  • janou 02.11.09, 12:49
    Reviens nous vitewink
    A jak przetlumaczyc "coup du lapin"... marguyu napewno zrobi to
    lepiej niz ja,marguyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyusmile

    --
    wulkany w Owerni
    fotoforum.gazeta.pl/uk/wulkany,janou.html
  • marguyu 02.11.09, 15:39
    feline,
    dobrze, ze jestes, ale... jeszcze raz nam takie markotnosci
    uskutecznisz na forum, to, to, to.... nie wiem co, ale cos
    wymyslimy wespol w zespol smile

    janou,
    naprawde wierzysz w to, ze uda mi sie wytlumaczyc normalnym,
    nieagresywnym kobietom jak sie krolikowi skreca kark?

    Postaram sie jednak wytlumaczyc: "coup du lapin" to doslownie
    zlamanie karku krolikowi, przez analogie przesuniecie kregow
    szyjnych pod wplywem zderzenia.

    ps;
    feline,
    czy z powodu minerwy, mamy sie do ciebie zwracac per "o boskosci ty
    nasza!" ?
    wink

    --
    www.etvoici.bloog.pl/
    photomar.over-blog.com/
    No kill: marfish.pl/
    Jdu, ne vím kam, ale těším se. wink Luba Skořepová – herečka
  • felinecaline 02.11.09, 15:52
    Eeeeetam, jaka "boskosci"?
    A tak powaznie - strasznie to cholerstwo niewygodne ;-(
  • felinecaline 02.11.09, 15:56
    A tak w ogole to mam 2 w 1: przy okazji terapie uzaleznienia od
    forumow.
    Bardzo skuteczna, "oddaje sie" niemal wylacznie nas"zemu, zerknelam
    co prwda do "wnetrz", ale zaraz sie wycofalam i nie odczuwam braku.
  • marguyu 02.11.09, 17:09
    No to masz lepiej ode mnie, bo ja na Publicystyce zazarcie walcze z
    oslem podajacym zie za czlowieka z Lille.
    Ze tez mi zawsze jakas lajza musi zapaskudzic miejsce zamieszkania.
    W Polsce Rydzyk mi spapral Torun, we Francji ja wyzej, jedynie w
    Czechach na razie spokoj.wink

    --
    www.etvoici.bloog.pl/
    photomar.over-blog.com/
    No kill: marfish.pl/
    Jdu, ne vím kam, ale těším se. wink Luba Skořepová – herečka
  • janou 02.11.09, 19:46

    marguyu napisała:
    Postaram sie jednak wytlumaczyc: "coup du lapin" to doslownie
    > zlamanie karku krolikowi, przez analogie przesuniecie kregow
    > szyjnych pod wplywem zderzenia.
    ***************
    Dziekuje pieknie,bo wlasnie "zlamanie karku" mialam na jezyku ale
    tylko na jezykusad
    Mam trudny tydzien to neurony mi sie mieszajasad
    --
    wulkany w Owerni
    fotoforum.gazeta.pl/uk/wulkany,janou.html
  • kwiatek_leona 04.11.09, 00:29
    Ojej, biedna Feline, to okropne. Odpoczywaj i lez cierpliwie (i
    skutecznie).
    Pamietaj: mruczenie kota w okolicach polamanego/potluczonego miejsca
    przyspiesza gojenie - zalecam kompresy z Pituni!
  • regata7 04.11.09, 10:32
    ale Ci się trafiło
    współczuję

    kuruj się i szybko wracaj do pełnej sprawności
    okłady z kota jak najbardziej wskazane - leczą dusze i ciało smile


    --
    Maja z myszką
    img475.imageshack.us/img475/5935/zmyszk1kg.jpg
  • felinecaline 05.11.09, 14:58
    Czesc!dzieki Wam wszystkim za ochy i achy wewspolczucia.
    Jest OK, mogloby byc lepuiej, bo jeszcze m am mety (spoleczne) w
    oku ;-P
    Jest tez nowostka, zmieniam abonament internetowy na tanszy i z
    formula "everywhere" tzn zebym mogla korzystac wszedzie we Francji i
    za granica w Eutopie, w tym oczywiscie i w "kraju przodkow".
    Zeby bylo smieszniej bo nie wiem, dlaczego inaczej musialam zmienic
    nr telefonu, skrzynke Livebox a co za tym idzie chwilowo jestem
    odcieta w domu od internetu.
    Telefon juz dziala, nowy nr jakbyco jest 0033241681993.
    Narzekalam niedawno na biurokracje polska, ale tutejsza (telekom)
    jej co najmniej dorownuje.
    Mam nadzieje, ze od przyszlego tygodnia wszystko wroci do normy,
    narazie cierpie katusze.
    TESKNIE ZA WAMI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • felinecaline 05.11.09, 17:40
    Huuuura! Zadzwonil "Pan"z "pomaranczki, ze jedzie zainstalowac nowy sprzet i oto
    jezdem zespowrotem na lonie.
    Mama zmiana: nowy adres mailowy dosle Wam na Wasze @ gazetowe
  • metodiw 05.11.09, 18:14
    smile smile smile
    Więc co słychać nowego?
    Jak tam zdrówko?

    Bo już Joanka się cieszy, że dawno nie pisałaś uncertain
    --
    Nie jestem hieną. Działam na własną rękę.<*>MNIE się podoba... podoba MI się smile
  • felinecaline 05.11.09, 18:25
    Czeeeee! Zdroofko OK, byloby lepiej, gdyby nie farfocle w lewym oku w polu
    widzenia i strzykanie w prawej rece przy niektorych ruchach (np Kicur musi mnie
    drapac w plecy ;-p ).
    No i minerwka jest dosyc upierdliwa w praktyce.
    A Joanka napewno bardziej "rznie glupa" niz sie martwi, jestem pewna, ze
    przesiaduje tu chylkiem - milczkiem niemal tyle samo czasu co we "wnetrzach".
    Tam widzialam jej prowokacyjki, ale postanowilam po prostu nie odpowiadac na
    ZADEN jej post.
    Ojjjjejejku, nie macie pojecia, jak sie ciesze, ze jestem tu spowrotem!!!!!!!!!!!!
  • metodiw 05.11.09, 18:52
    Nie wiem, czy to możliwe, ale robi wrażenie, jakby tu nie trafiła! Przecież by
    chyba wtedy nie napisała takiego postu???

    A co miałaś z tym okiem?
    --
    Nie jestem hieną. Działam na własną rękę.<*>MNIE się podoba... podoba MI się smile
  • felinecaline 05.11.09, 19:01
    Mniejsza z tym czy trafila czy nie, nie tesknie.
    Co do oka - prawdopodobnie jakis mikro-wylew mialam w momencie kolizji, na
    szczescie bez odklejenia siatkowki.
    Czesc tych farfocli juz znikla, zostal taki jeden nieduzy, ktory nauczylam sie
    ;-P przesuwac poza pole widzenia.
  • metodiw 05.11.09, 19:13
    Czyli po jakimś czasie się rozejdzie bez śladu?
    To jak to w końcu było - ktoś się w Was władował czy co?
    Siedziałaś obok kierowcy? Jemu się coś stało?
    --
    Nie jestem hieną. Działam na własną rękę.<*>MNIE się podoba... podoba MI się smile
  • felinecaline 05.11.09, 19:43
    Siedzialam obok kierowcy, ktolegi, ktory sluzy mi jako "podwoda" (covoiturage to
    popularny u nas sposob dojezdzania do pracy w kilka osob mieszkajacych na trasie
    i dzielacych sie kosztami).
    Wjechal w nas jakas maszyna drogowa facet nia kierujacy w miejscu gdzie buduje
    sie trasa tramwajowa w bezposrednim poblizu naszego parkingu kolo CHUjka.
    Prawdopodobnie "zesliznal sie" ze swojego stanowiska na nasz pas.
    Z tylu stuknal nastepny samochod wyjezdzajacy z parkingu (tak, jak i my - na
    szczescie szybkosc wszystkich uczestnikow byla niewielka ...acz wystarczajaca,
    by wyrzadzic szkody).
    Nie liczac naszych cielesnych przod samochodu kolegi do kasacji.
    Czekamy na reakcje towarzystwa ubezpieczeniowego.
    A co do kierowcy ma mniej wiecej tyle samo, co ja; bardzo sie skarzy na bole
    plecow, ale to pogorszenie stanu sprzed stluczki.

  • marguyu 05.11.09, 21:41
    feline,
    wykonczylas nas oboje (meza mowiacego po polsku i mnie) praca w
    CHUjku. Dokonalas tego co nieudalo sie naderwanym miesniom na
    plecach i w udzie, powalilas mnie na ziemie. Leze, pokwikuje i
    pojekuje, bo jak sie smieje to mnie te cholerne plecy bola.
    Ladnie to tak, zeby jeden polamaniec dobijal drugiego?
    smile
    --
    www.etvoici.bloog.pl/
    photomar.over-blog.com/
    No kill: marfish.pl/
    Jdu, ne vím kam, ale těším se. wink Luba Skořepová – herečka
  • felinecaline 05.11.09, 21:46
    No to teraz zobowiaz meza do masowania (drapusiania, gliglotania) Ci obolalych
    pleckow jako i ja zobowiazalam mowiacego po polsku (sto lat i na zdrowie) Kicura
    i bedziemy sie sybarycily w kwartecie Pl/Fr
  • marguyu 05.11.09, 21:51
    Wole nie, bo jak kiedys mnie wymasowal, to mialam siniaki, tak sie
    staral.
    Co do sabarycenia sie, to od 5 lat uprawiamy je zawodowo wink

    --
    www.etvoici.bloog.pl/
    photomar.over-blog.com/
    No kill: marfish.pl/
    Jdu, ne vím kam, ale těším se. wink Luba Skořepová – herečka
  • jolix 06.11.09, 07:01
    marguyu napisała:

    > feline,
    > wykonczylas nas oboje (meza mowiacego po polsku i mnie) praca w
    > CHUjku.

    smile a mnie na dzień dobry ucieszyła ortografia, bo Polacy mają z nią
    kłopot wink
    --
    Także to nie tak że ...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka