Dodaj do ulubionych

Kuchnia sybaryty - zjesc smacznie i nie urobic sie

18.02.11, 17:34
RUMSZTYK SYBARYTY
http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/a936i7iBbxu01u0xCB.jpg
szczegoly:
fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,122332253.html
--
http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
smacznego
--
rocznica
Edytor zaawansowany
  • felinecaline 18.02.11, 17:44
    Krzysiu, czy temu malowniczemu miesku towarzyszy konfitura cebulowa?
  • krzysztof_wandelt 18.02.11, 17:50
    Nie... to jest biala cebula (czosnkowa) zeszklona na oliwie z maslem, ale masz racje bo smakuje prawie jak konfitura wink
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • kasik68 18.02.11, 19:54
    Zapomnialam, ze istnieje cos takiego, jak rumsztyk..
  • kk345 18.02.11, 23:25
    Były lata 80-te, a mój Tata, w uznaniu zasług w pracy, dostał w nagrodę bony do "Bistro Grisza"- więc co niedzielę uroczyście wybieraliśmy się na elegancki obiad... i niezmiennie zamawialiśmy z siostrą i bratem to samo- rumsztyk wołowy z frytkami. Wyglądał tak, jak na Twoim zdjęciu tylko cebulka była na wierzchu... Ten smak pamiętam do dzisiaj- musze sprawdzić, czy w "Bistro", ktore nadal istnieje, podają jeszcze to cudo...

    Chociaż nie wiem, czy warto konfrontować wspomnienia z dzieciństwa z rzeczywistościąsmile
  • krzysztof_wandelt 18.02.11, 23:59
    Tak... rumsztyk byl klasycznym daniem i chetnie branym przez znawcow, bo trudno bylo go podkrecic zagłuszając nieswiezosc aromatycznym sosem, jak np w: "Kotlet a'la Corleone w sosie mysliwskim" - mieso w takim daniu juz nie jedno widzialo i niejeden je wachal smile
    Wpadni na Jackowskiego albo zatelefonuj, a co do konfrontacji z rzeczywistoscia, to jednak byly fajne lata, kiedy cieszylo wszystko co sie zdobylo lub zalatwilo, przywiozlo za scyzoryki i klucze z Budapesztu, a teraz wracasz z zakupami z Tesco lub Lidla beznamietnie najwyzej zdenerwujesz sie ze cos zapomnialas i schodzisz po to na dol do Zielonej Zabki wink

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • kk345 19.02.11, 00:09
    Okazuje się, ze już wtedy miałam zadatki na (nieświadomego) smakoszasmile

    Czyżbyś znał nasze kultowe bistro???
    A z wycieczki do Budapesztu Tata przywiózł nam hit- dezodoranty Fa!
  • krzysztof_wandelt 19.02.11, 09:08
    Bistro zaliczane podczas obecnosci na Targach, smaczne jedzenie na kazda kieszen, ulubione przez studentow - taka mialo opinie u obcych smile
    U nas byla tradycja jadania w niedziele rodzinne w Orbisie i wybieralem rumsztyk lub szaszlyk z kolorowym ryzem, a na zupke bulion z jajkiem lub barszczyk z pasztecikiem wink
    Pani Mecenas (moja) przywozila z Budapesztu pomarancze i cytryny dla malego Michala... uncertain bo reszte potrafilem sam zrobic, upiec, ugluglac, przegotowac, wystugac, smile
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • krzysztof_wandelt 20.02.11, 17:29
    wedle zyczenia... rumsztyk gastronomiczny, cienszy i z pierzynka na wierzchu smile
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/yyN7EBiAEB069RmOZB.jpg
    do tego pieczona papryka pychowata wink
    milych wspomnien
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • felinecaline 21.02.11, 16:39
    Kuzynku, Twoja recepta pogodziles mnie z rumsztykiem.
    Dotad byla to dla mnie porcja wolowiny jadana "na krwisto", jesli mialo sie ambicje do posiadania jakiejs "kultury gastronomicznej" ("Zabojady" to nie tyle konsumenci tych uroczych zimnokrwistych zwierzatek, ale glownie wlasnie krwistego wolu - do czego ja nijak nie dojrzalam.
    Ale jesli mi sie ten rumsztyk tak pieknie posieka to skonsumuje z najwyzsza przyjemnoscia i smakiem.
  • felinecaline 21.02.11, 16:42
    A tu spektakl z rumsztykiem w wydaniu francuskim w roli glownej:
    recettes.doctissimo.fr/pave-de-rumsteak-aux-poivres.htm
  • krzysztof_wandelt 21.02.11, 17:23
    hm... no to robic stek a nie rumsztyk, ale co kraj to obyczaj - a moim laczy go tylko pieprz wink
    - wczoraj ogladalismy uroczy film "Julie i Julia" - o przepisach tez smile francuskich dla amerykanskiej geby
    ---
    Tlumaczenie bezdusznego robota:

    Składniki przepis na stek z pieprzem zad:

    4 szt. zad stek (140 g każdy)
    30 g masła solonego
    2 łyżeczki. łyżki oleju słonecznikowego
    4 łyżeczki. łyżki koniaku
    20 cl odwodnione cielęciny (?)
    20 cl śmietany kremówki (30% tłuszczu)
    1 / 2 łyżeczki. łyżka biały pieprz, różowy pieprz, papryka
    sól
    Przygotowanie przepis na zad stek z papryką:

    - Crush pieprzu.
    - W patelni, ciepła masło i olej, obsmażyć mięso (gotować według uzyskać dobre wyniki). Odstawić na stojaku pokrytych folią. Nadmiar tłuszczu w patelni, deglaze z brandy, wymieszać i na dole złom patelni za pomocą łopatki. Wlać cielęciny czas. Season. Doprowadzić do wrzenia, zmniejszyć ogień i wymieszać ze śmietaną (sos powinien być kremowy). Sprawdź, czy przyprawy. Miejsce mięsa w sosie (tylko tyle czasu na podgrzewanie).
    - Ułóż na talerzu.

    To danie może być podawana z smażonymi pieczarkami i ziemniakami.
    Crush Crush grubo.
    Deglaze: rozpuścić w płynie (woda, ocet, śmietanę, wino, cielęciny ...) soki gotowania podłączone do spodu po gotowaniu. Należy wtedy rub pan z łopatką, aby wybrać i wymieszać cieczy. Będą one przydatne do tworzenia sos.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • krzysztof_wandelt 21.02.11, 16:52
    wlasnie napisalem na GP o tym ze ja krece maszynka na duzych oczkach
    6 lub 12 oczek na sitko
    jak na Barbary zmielilem na 6 oczek polendwice zydowska to byl tatar wspanialy ale niektore damy nie mogly zjesc wymiennymi zabkami smile - dlatego juz siekam 12 oczkami
    ---
    mam gruba deske i tasak przedwojenny Solingena ale nie tasakuje smile i juz!
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • felinecaline 21.02.11, 16:58
    Zompki big_grin majac jeszcze wszystkie swoje (choc nie wszystkie "przydzialowe 32, bo mi matka natura te od madrosci" felerne dala) przemiele sobie takoz, jak prawisz.
    Tatara uwielbiam i ostatnio postanowilam uciac sobie romans z Dukanem, wiec i rumsztykowac mi wypadnie czesto. W taki sposob bedzie to przyjemnosc.


  • krzysztof_wandelt 20.02.11, 19:03
    BEZ TLUSZCZU
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PfIaK7qbKxCB9kRSvB.jpg
    przepis:
    fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,122399219,122399219.html
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • felinecaline 20.02.11, 22:31
    Bossszzz, jakbym w to wpila zabki - chociaz objedzona dzis jestem jak baczka
    Po powrocie padlam na fotel i bylam zdolna tylko zasnac.
    Foty jutro big_grin
  • kasik68 20.02.11, 23:34
    A ja bylam na obiadku u mamusi, a to sie rzadko zdarza...smile

    Rumsztyk i udka boskie.
  • felinecaline 21.02.11, 00:03
    A tu skromne fragmenty naszego menu.
    Wyjasniam: glupio mi bylo wszystko zdejm owac, wiec zamieszczam tylko fragmenty.
    Wiec najpierw bylo jako aperitif rozowe wino musujace z piwnicy szwagrostwa z "zabawpyskamiNastepnie losos z jarzykami w majonezie i peczkiem szparagow a na danie glowne zapiekanka z ziemniakow, magret czyli biust kaczy i ciotka fasolki szparagowej na chrupko.
    Popijalismy m.in (tu z mysla o kwiatku) gewow?.... grzech, obzarstwo to zdajesie jeden z glownychurzztaminera, bym pyyyyyszny i zaskakujaco intensywny w kolorze.
    Potem byl jeszcze deser z mnooostwem czekolady w roznej postaci.
    Uuuuf, zrzeszylam dzis ciezko obzarstwem.

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/oDmGkLfPbrcDaQmIyB.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/BtHBaQqml94rxGwK7B.jpg
  • krzysztof_wandelt 21.02.11, 00:12
    Jeny!!! ale fajne rozgwizdziajstwo... fajnie ze milo spedzilas dzien ocierajac sie o grzech glowny wink
    Basia dzisiaj zapytala mnie o kaczke wyluzowana - po historii z zakochanym kaczorem nabrala duzej niecheci do kaczek a tu taka niespodziewanka.
    Ostatnio nawet w halach patrzylem na tusze kaczek i na galanterie ale nie odwazylem sie kupowac, ja bardzo lubie kaczuchy... czyli mam wolna reke smile tylko jeszcze jak, hamletowski dylemat...
    wracaj do zdrowia z milymi wspomnieniami
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • felinecaline 21.02.11, 00:13
    Alez ja jestem zdrowa jak rybka z Loary, tylko obzarstwo mnie uspilo.
  • kwiatek_leona 21.02.11, 18:08
    Niech Ci Bog pelna piwniczka wynagrodzi, dobra kobieto! Ostatnio, niestety, takie zacne Grand Cru alzackie moge tylko lizac przez monitor. Pijam wprawdzie czerwone wina, bo to medykament, jak twierdzi moj kumpel,wierzacy acz niepraktykujacy, muzulmanin ale serce sie rwie do tych pagórków leśnych, do tych łąk zielonych, szeroko po Vogezach rozciągnionych wink.


  • felinecaline 21.02.11, 18:24
    Wie, rz mi, Kwiatku, ten Gewurzta z wczoraj byl najgenialniejszy, jakiego kiedykolwiek pilam.
    To nie bylo picie, to byla fuzja mojego podniebienia z winem, ono we mnie nie tylko splywalo ale wnikalo.
    Juz wlane do kieliszka obiecywalo zadowolnic wszystkie degustacyjne kanony: piekna, zlocista niemal miodowa "szata" (albo suknia, jak mawiaja kiperzy), dalej nader zgrabna i silna "noga", pachnaca miodem i zywica wogezkich borow, czule "serce" woniejace mirabelka i ozywione nieco jakby powiewem imbiru - zaprawde, niebo w gebie, powiadam Ci, Kwiatuszku.
    Dopinaj walizy i laduj po tej jedynaj wlasciwej stronie Wielkiej Kaluzy.
    To i podniesiemy wspolnie wskaznik spozycia tego szlachetnego "cru" na "twarz".
    I nie tylko tego big_grin
  • felinecaline 21.02.11, 19:00
    A w tej chwili ogladam program kulinarny i mysle o Marguyi, bo program dotyczy kuch ni "ch'ti" czyli polnocno - najwschodniejszej Francji, gdzie zreszta sporo "naszych" zyje od pokolen.
    Smakowicie tam podjadaja, cholerka!
  • metodiw 21.02.11, 19:04
    Cha, cha! Feline, jesteś już rodowitą Francuzką!
    Napisać taki poemat o winie chyba tylko Francuz potrafi big_grin
    --
    Nie jestem hieną. Działam na własną rękę.
  • felinecaline 21.02.11, 19:08
    Rodowita nie bede nigdy, ale moge byc z krwi - a wlasciwie z wina z domieszka krwi plynacej w moich zylach, tetnicach, naczyniach wlosowatych i wypelniajacej serducho.
    Znawcy win mowia, ze wino ma byc jak piekna kobieta: miec piekna suknie, noge i serce, na tym opieral sie moj poemat.
  • krzysztof_wandelt 21.02.11, 19:18
    popieram i jestem za... wina obecnie mniej pije niz kiper wchonie sluzowka ale co do kobiet, poki dech w piersi i istra w oczach...
    polkieliszka wina i haust szczescia...
    ----
    mama prosbe, czy mozna wejsc w moje foldery ze zdjeciami na moim koncie:
    krzysztof-wandel.fotosik.pl/albumy/696003.html
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • kwiatek_leona 21.02.11, 19:30
    "...czy mozna wejsc w moje foldery ze zdjeciami na moim koncie"
    Mozna, mozna, przynajmniej z obejrzeniem slicznego gravlaxu (a?) nie bylo problemu.
  • krzysztof_wandelt 21.02.11, 19:45
    dziekuje smile
    teraz do gravlax mam specjalna praske ktora zrobilem z dwoch desek kuchennych i srub zamkowych z motylkami - i dwa razy dziennie dokrecam - w naturze zakopuje sie w ziemi i doklada kamora wink
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • felinecaline 21.02.11, 19:45
    Blad zasadniczy popelniasz, Kuzynku drogi.
    Wino jeszcze nikomu nic zlego nie zrobilo, oczywiscie spozywane w rozsadnych ilosciach.
    Przykladem niech bedzie moj ukochany Dziadek Biotteau, jako nestor tutejszych winiarzy dozyl pieknego wieku 97 lat a w wigilie swojej podrozy na lono Abrahama rozpil jeszcze butelke swojego "czerwonca" z osobistym dochtorem, ktory leczyl go coprawda od lat, ale ani na serce, ani na watrobe.
    Duch Dziadka zawsze jest gdzies w poblizu mnie a Jego zdjecie figuruje gdzies na tym forumie.
    To dopiero byl sybaryta pelna geba!
  • felinecaline 21.02.11, 19:47
    Kwiatku, ja tez te winne elegie i peany pisze w pozycji nawpol horyzontalnej (jak starozytni rzymscy sybaryci zwykli na swoich jeszcze wtedy bezinternetowych sympozjonach. big_grin
  • felinecaline 21.02.11, 20:00
    Oto wlasnie Jego winiarska wysokosc wszechczasow:
    Dziadek Biotteau -
    Orkiestra tusz, marsza weselnego poprosze - zalobne nie licuja z duchem Dziadka.
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/ydSZ1ABb66xSmEEm7B.jpg
  • felinecaline 21.02.11, 23:16
    Ogladam dzis wieczorem konkurs mlodych kucharzy - finaly "nadziei kuchni francuskiej".
    Smakowite i okrutne.
    Kandydaci sa traktowani wrecz z perwersja, wymaga sie od nich cudow odpornosci fizycznej i psychicznej, dokladnoscoi wrecz aptekarsiej a przy tym fantazji godnej niemal Salvadore'a Dali.
    Nie opisze Wam, jak mi dzialaja slinianki w odruchu Pawlowa - czubki palcow mam mokre, klawisze sie rozplywaja...
  • krzysztof_wandelt 22.02.11, 00:14
    ja jakos nie moge sie przekonac do programow kuchennych w tv. Jesli cos zaczynam wymyslac to szukam konkretnie i porownuje pare przepisow zeby zrobic po swojemu.
    Nie jadam duzo ale krew mnie zalewa na podawanie potraw ktore na talerzy wygladaja jak obraz Miró ktoremu zabraklo farby... jedno wlokno cieleciny, jedna fasolka szparagowa i rozyczka kalafiora posikane trzema kolorami sosow, a organizowanie uczty weselnej w restauracji serwujacej takie potrawy, za kiepski zart z gosci crying
    Lubie zajrzec do Kuchni Neli, Kuchni Polskie ktora dalismy do nowej oprawy wink oraz ksiazki przedwojennej mojej mamy ale bez ston tytulowych. Mamie sluzyla w szkole dla panien z dobrych domow, takiej szkoly dla gejsz bez tematu prokreacji i pokrewnych wink
    Mam duzo ksiazek z kuchniami swiata, przyjelo sie ze mnie sie kupuje w prezencie taka ksiazke uncertain
    Na poczatku robilem potrawy mocno wyszukane realizujac przepis literalnie, ale mi przeszlo i mam swoj styl i w ramach niego gotuje zapominajac co i jak uwarzylem - w powtorzeniu pomagaja mi przepisy i foto ktore mam w folderach i zbiorach.
    Chodzimy regularnie do dobrych restauracji karmiacych po ludzku i jedzac zastanawiam sie jak to jest przygotowane. NIedaleko mamy steakhouse Rozario's z kuchnia meksykanska, ale juz dawno wszystkie pozycje jadlem - www.rozarios.pl/menu_p.pdf
    Na rocznice slubu staramy sie zeby bylo cos wystrzalowego na pelen gwizdek i swiatowego.
    a teraz to pora isc w piernaty... DobrejNocki
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • kwiatek_leona 21.02.11, 19:41
    Perly przed wieprze! Ty tu Feline siegasz Parnasu opisem czaru wina a ja sobie ucielam drzemke ukolysana miarowym mruczeniem komputera i wydobywajacym sie z niego ciepelkiem. Ach, uroki wylegiwania sie...
  • krzysztof_wandelt 23.02.11, 18:45
    Sama sie robi wink
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/HeooxsBk5Cr68T4foB.jpg
    fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,122525339.html
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • felinecaline 23.02.11, 19:16
    Bestyjka nader apetycznie sie prezentuje.
    Co do stylu "nouvelle cuisine" tzn Mirô w kuchni to ja go tez wole na blejtramie niz na talerzu.
    To znaczy: lubie, jak jest podane "malowniczo", co ma byc przyrumienione niech jest rumiane, co domaga sie wnieboglosy jakiejs przyprawy winno byc nia potraktowane (hojnie, acz bez przesady), co blaga o nute marynaty (w sensie slodko-kwaskowatego uzupelnienia ) niech dostanie krople takiego sosu, ponoc wszystko mozna, byle z wolna i ostrozna.
    Fantazje sa doskonale, zwlaszcza te, ktore wyrastaja z bazy "starych ksiazek kucharskich bez pierwszych stron" big_grin
  • felinecaline 23.02.11, 19:22
    O recepture soli nie pytam, bo juz podczytalam na GP, ale i nam moglbys dac.
  • krzysztof_wandelt 23.02.11, 19:28
    - 2-4 kawałki soli
    - 1 opakowanie mrożonego szpinaku rozdrobnionego
    - 1 opakowanie mrożonego szpinaku liście
    - 200 dag sera pleśniowego
    - opakowanie śmietany 18%
    - przyprawy do ryby, sól i pieprz
    - cukier
    - 3 ząbki czosnku
    - łycha masła

    1) Rozmrożony szpinak ułożyłem na dnie naczynia, następnie rozmrożone filety z soli
    posypane wcześniej mieszanką przypraw, na wierzchu położyłem rozmrożone kuleczki
    szpinaku liście.
    2) Śmietanę, ser pleśniowy, masło, czosnek, przyprawy, cukier utarłem blenderem i
    zalałem solę ze szpinakiem
    3) Piekłem w kombiwarze, ale radze jednak w piekarniku 30 min. od momentu kiedy
    zacznie bomblować.

    Przewaga duszenie w szpinaku nad smażeniem filetów wpierw na patelni jest taka, że
    sola jest jędrna a nawet jak jest troszkę niedoduszona smakuje jak langusta

    Danie rewelacyjne

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • kasik68 23.02.11, 22:34
    Sprobuje, bo lubimy sole bardzo.
  • krzysztof_wandelt 25.02.11, 14:55
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/B1Jms1CKUBObUeTvzB.jpg
    smażenie na maśle + oliwa
    pierwej cebula z pieczarkami, nastepnie na tluszczu po... kawalki watrobki panierowane w mace, polaczylem razem i podusilem troche
    z przypraw dodałem tylko sól, dużo kolorowego pieprzu i pyl grzybowy z ogonow
    na koniec podlalem śmietanką
    podałem z brązowym ryżem

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • krzysztof_wandelt 25.02.11, 14:58
    dzisiaj podaje watrobke indycza... te ze zdjecia wink
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • felinecaline 25.02.11, 16:52
    Uwielbiam wtrobke wszelka, najbardziej krolicza i "jalowkowa" .
    Sprawiles, ze znowu sie slinie jak zaprzyjazniona wyzlica z "braozowego dworku".
    Nawiasem mowiac - mam do Ciebie wielka prosbe: jako doswiadczony praktyk uchyl rabka tajemnicy na temat diety Basi (przepraszam za tak wielka poufalosc, ale to z sympatii).
    Czuje wewnetrzna nieprzemozna potrzebe "romansu" z Panem Dukanem).
  • krzysztof_wandelt 25.02.11, 17:17
    www.dieta-dukan.pl/
    radze Ci kupic ksiazki
    troche jest skomplikowana, w trzech etapach i z dozywociem, ale nawazniejsze ze jesz i nie glodzisz sie - kanonem jest dzien proteinowy i jadanie otrebow owsianych
    troche mnie zakoczylas bo jest to dieta francuska, ale milo mi ze moge pomoc
    Jak pisalem ja nie stosuje tej diety ale postanowilem w dni proteinowe jesc to samo co Basia oraz zmiana paru nawykow i przez 1,5 roku zgubilem 13 kg az dostalem polecenie zaprzestania bo garderobe trzeba bedzie wymieniac wink

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • metodiw 25.02.11, 20:52
    U córki książka z dietą Ducana już leży.
    Tylko jeszcze do niej nie zajrzałam big_grin
    --
    Skoro taka jesteś pewna swego gustu - załóż swój wątek. - by womysia
  • goskaa.l 25.02.11, 18:52
    Podaję link do forum o diecie Dukana
    forum.gazeta.pl/forum/f,95274,Proteinki_dieta_Dukana.html
    Wśród linków podpiętych jest kalkulator diety.
    Polecam, sama na niej schudłam 12 kg.
    --
    http://i35.tinypic.com/34s16qx.jpg
  • felinecaline 25.02.11, 19:15
    Dzieki wielkie Wam obojgu.
  • goskaa.l 25.02.11, 19:22
    Czy chcesz polską wersję książki Dukana w PDF?
    --
    http://i35.tinypic.com/34s16qx.jpg
  • felinecaline 25.02.11, 19:44
    Ooooooh!czywiscie big_grin
    Jak fajnie mi odmienilas nicka, nie cierpie tego "ogona" caline a calice jako kielich baaaardzo mi pasuje.
  • goskaa.l 25.02.11, 20:02
    Nick z samości tak wyszedł, francuskiego nie znam - domyślam się jedynie, że Caline może być polską Celiną?
    Przesyłam Ci książkę na pocztę gazetową (z innej mojej skrzynki, nie zdziw się)).
    --
    http://i35.tinypic.com/34s16qx.jpg
  • felinecaline 25.02.11, 20:26
    Oj, nie, nie - celinka -poczciwinka nie ma nic do mojego nic'ka.
  • goskaa.l 28.02.11, 07:33
    Feline, dosłałam Ci na pocztę to, czego nie załączyłam pomimo obietnicy. Odbierz, proszę.
    --
    http://i35.tinypic.com/34s16qx.jpg
  • felinecaline 28.02.11, 10:47

    Dzieki, odebralam.
  • krzysztof_wandelt 28.02.11, 18:27
    Mielone wol-wieprz. z suszona żurawina, w cieście francuskim
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/pJfE6aodEw2V3rEa1B.jpg
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/w4ficV4aFP9LbakpaB.jpg
    Na dwie sztuki:

    1 kg mielonego wolowo-wieprzowego *)
    15 dag suszonej żurawiny *)
    15 dag Kuskus *)
    3 ząbki czosnku *)
    1 jajko + 1 jajko do posmarowania ciasta *)
    1 łyżeczka cukru *)
    1 łyżeczka soli *)
    Przyprawy: jakie dodajemy do mielonego, dużo!
    Moje proporcje na załączonym foto

    ' zmieszałem Kuskus z przyprawami, sola, cukrem, wrobić w mięso,
    ' utrzepałem jajko na puszyście, połączyć z mięsem i na końcu dosypywać partiami
    ' podzieliłem na pół
    ' uformowałem wałek
    ' druga połowę zawiązałem w woreczku i do zamrażarki
    ' wałek ułożyłem na wysmarowaną oliwą folią aluminiową w formie
    'do piekarnika na termoobieg 210*C 25 minut ? w tym czasie podpieka się mięso i
    wytapia tłuszcz, po wyjęciu zlałem tłuszcz
    ' ostudziłem podpieczone mięso, ułożyłem na arkuszu ciasta francuskiego, pociąłem
    wystające spod mięsa ciasto w paski, owinąłem paskami mięso, posmarowałem
    skłóconym jajkiem i wstawiłem do piekarnika na 210*C 35 min. t.o.
    ' podałem z żurawiną
    --
    Druga połowa będzie na zaś - chyba że potrzebne dwa „Wellington’y” równocześnie

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • felinecaline 03.03.11, 12:31
    Nader apetyczny ten rumiany "jezusek w powijakach" (te hrancuzy to za nic majom sfientosci).
    A o paczkach to coz tu powiedziec - zamieszczanie takich zdjec jest bezlitosne!!!!!!
    Mmmmmmm, zjadlabym, zjadla i jednego i drugiego.
    Bedzie to nie w pore ale poze cos usmaze w w-end...
  • metodiw 03.03.11, 13:37
    Ja po prostu poszłam do sklepu i kupiłam pączki smile
    Ale jutro mam ambitny plan - smażę swoje popisowe faworki! Jeżeli wyjdą, zamieszczę zdjęcie smile
    --
    ZRESZTĄ to nie Z RESZTĄ smile
  • felinecaline 04.03.11, 19:08
    Pozwole sobie wrocic do Twojego "galerniczego" watku o soli.
    Zmierzila mnie tam mocno dosc czcza dyskusja o wyzszosci soli nad limanda i cenach tychze.
    Wczoraj bedac przelotem w pospolitym Géancie tuz przed godzina zamkniecia (to taki "maly Géant osiedlowy wiec zamykany wczesniej niz wielkie supersamce) trafilam na sliczne" solki w promocji cos po 15€ z groszami za kg.
    Kupilam 2, w sam raz "miarowe dla nas obojga z kKicurem (Pitka woli tunczyka lub losia w sosie) popelniajac horrendalny wydatek niecalych 4€70 cts .
    Zrobilam je na kolacje pt "sola mlynarka w duecie"
    Czas przygotowania: oplukanie, odglowienie 2 minuty
    osolenie sol i umaczenie 1 minuta
    rozgrzanie tluszczu (mieszanka fifty-fifty masla i oliwy na krazku elektrycznym nastawionym na max'a 2 minuty
    Smazenie frytek w mini fryciarce 3-4 minuty (zadanie Kicura)
    smazenie solek w duecie: 4 minuty strona grzbietowa, 1 minuta strona brzuszna;
    organizacja spotkania solek z frytkami, marynowana papryka i ogoreczkami konserwowanymi na talerzach 2 minuty z przeniesieniem na stol do jadalni wlacznie (odleglosc 6 m)
    Otwarcie butelki wina 15 sekund.
    Solkom w duecie akompaniowal Sauvignon z Turenii.
    Podany co prawda w kieliszkach do wina z rodzimej Anjou, ale to i tamto to dyc ten sam "ogrod Francji", wiec uchodzi (Turenia jakos nie dorobila sie wlasnego modelu kieliszka).
    Konsumpcja w tempie degustacyjnym zajela nam okolo 10 minut a wiec dluzej trwala niz przygotowanie "koncertu".



    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/V61aTIZV2zOzHPsW5B.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/Vx7jxrShfcM4QEWdNB.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/JBBMNxGwBELmSLzdYB.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/VzRBGfEhDmAr4ebSjB.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/AliBxvafPU6PBy47NB.jpg
  • krzysztof_wandelt 04.03.11, 19:32
    ale mi narobilas apetytu smile
    Basia przepada ale musza byc filety
    po mlynarsku jemy w basenie Morza Srodziemnego, ale Basia tyle sie nadziabie i napluje ze szkoda soli
    ---
    po mlynarku uwielbiam zwykla fladre ze spieczona skora smile z maslem
    --
    pierwszy raz moderator lub admin wywalil posty atakujace mnie
    widocznie porownal IP z wieloma nickami...
    szkoda gadac wink
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • azalijazaza 04.03.11, 21:36
    Ojejj! To sie biedaczka pozbawia najlepszego - tej zarazem chrupiacej i klejacej skorki...
    a odfiletowac mozna arcylatwo juz po usmazeniu: przeciac posrodku czesci brzusznej, odgiac skore najdalej jak to mozliwe w gore i w dol (kiedy solka lezy poziomo na talerzu), obciac ostrym i konczastym nozem wzdluz "linii brzegowej" tam, gdzie wyrasta pletewka brzgowa.
    Zdjac skorke i odstapic komus, kto nie jest meczennikiem diety,usunac szkielet z solki i odwrocic ja (ostroooozniutko!!!!) na druga strone i tak samo postapic ze skora z czesci grzbietowej.
  • felinecaline 06.03.11, 14:55
    Wita Was poobiednio objedzona do rozpuku sybarytka, ktora popelnila po raz pierwsszy od niepamietnych czasow na obiad krolika.
    Nie specjalnie ten "drob" lubie z powodow, ktore przez zmilowanie przemilcze.
    Robilam wg receptury "krolik w smietanie i musztardzie", ktora jest moja spontaniczna kompilacja 2 roznych przepisow z dodatkiem roznosci, ktore mi rownie spontanicznie fantazja podsunela w momencie pichcenia.
    Danie wyszlo typu "niebo w gebie" ale zupelnie nie nadajace sie do fotografowania, bo kroliczyna sie po prostu rozpadla.
    Pierwsza degustowala Pitka, widac zwabiona zapachem nagle sie obudzila i zaczela dopominac o zarciucho.
    Zjadla i przez kolejne 10 minut oblizywala sie z ukontentowaniem wielkim.
    My tez zjedlismy, Kicur oblizal wszystkie kostki, kosteczki i chrazastki, zostalo tylko troche sosu smietanowo-musztardowego z cebula i czosnkiem i odrobina majeranku.
    Popilily tym samym winem co niedawna sole, ktora bedac podana na kolacje spowodowala nikle obnizenie poziomu wina w butelce (nie bardzo moge pijac wino wieczorem z powodu refluxu).
    No i bylo na dzis jak znalazl.

  • krzysztof_wandelt 06.03.11, 15:23
    a my dzisiaj ukarani za lenistwo
    postanowilismy zamowic lasagne i gyros (i sie zamienic po polowie)
    czekamy juz 1'15" i nie widac poslanca... slina nam na oczy chlapie
    mamy jeszcze troche indyka w warzywach w smietanowym sosie od wczoraj ale postanowilismy byc twardzi
    juz telefonowalem z morda uncertain

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • felinecaline 13.03.11, 12:58
    Ciekawa jestem, co dzisiaj pichci nasz arcysybaryta - wirtuoz rondla?
  • goskaa.l 03.03.11, 07:54
    www.paczekdlaciebie.pl/9144
    --
    http://i35.tinypic.com/34s16qx.jpg
  • kasik68 03.03.11, 15:19
    Ja poprosze te wszystkie paczki...jakie musza byc pyszne.
    W ramach "obchodow swieta" zrobilam nalesniki z karmelem(bretonskim ze slonym maslem) i hiszpanskimi truskawkami.
  • metodiw 04.03.11, 16:16
    Tym razem faworki własnego wypieku, dzisiejsze. Jeszcze trochę zostało smile
    --
    Skoro taka jesteś pewna swego gustu - załóż swój wątek. - by womysia
  • metodiw 04.03.11, 16:18

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/si/gb/hqay/MfeaRTBgP7EMEV82cB.jpg
    --
    ZRESZTĄ to nie Z RESZTĄ smile
  • kasik68 04.03.11, 16:55
    O ja cie...wink
    Jakie faworki!!
    Zjadlabymsmile)
  • azalijazaza 04.03.11, 17:01
    Uslinilam sie oblesnie... zgrrrrozaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!
  • felinecaline 04.03.11, 17:08
    Rzeczywiscie, to arcy-faworki.
    Meto, dalabys przepis na @?






  • metodiw 04.03.11, 17:30
    elinecaline napisała:

    > Rzeczywiscie, to arcy-faworki.
    > Meto, dalabys przepis na @?

    Mogę i tutaj. Tylko że ja robię zawsze "na oko" wink
    --
    Nie jestem hieną. Działam na własną rękę.
  • felinecaline 04.03.11, 17:36
    To robisz dokladnie...tak jak i ja big_grin
  • metodiw 04.03.11, 18:00
    No to, powiedzmy, że tak:
    - ok. 25 dag mąki tortowej,
    - 6 żółtek,
    - śmietana kremówka wysokoprocentowa,
    - ocet lub spirytus,
    - 2 kostki smalcu do smażenia (na smalcu lepsze niż na oleju).

    Mąkę sypię na stolnicę, w dołek wbijam żółtka (mogą być niestarannie obrane z białka), dodaję śmietany i skrapiam octem. Wyrabiam ciasto - ma być twarde, nie kleić się, ale mąką prawie nie podsypywać! (jak jest za dużo mąki, tłuszcz się burzy.)
    Wyrobione ciasto dzielę na trzy kulki i rozwałkowuję bardzo cienko.
    Radełkiem wycinam faworki. Staram się od razu smażyć, żeby nie obeschły. Smażę po 3 w płaskim rondlu. Nie odchodzę od gara, zaraz odwracam jak wypłyną, wyciągam, osączam z tłuszczu. Kiedy wystygną, przekładam na inny talerz i posypuję warstwami cukrem pudrem.
    --
    "Jesteś tym, na czym siedzisz." (Gregory House)
  • krzysztof_wandelt 04.03.11, 17:20
    sliczne chrusty... wole od paczkow
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • krzysztof_wandelt 13.03.11, 16:11
    dopiero co przyjechalismy z lasu bo ludzie go porzadkuja - tna, rzna, grabia i wywoza wink
    czyli tylko szybko w grillu elektrycznym zapiekanka z niczego...
    w domu mialem robic gicz wolowa z rosolu z tukiem, ale odpuscilem i bedzie tylko barszczyk z uszkami... mieso z rosolu jutro
    jak sie ogarne i zrzuce foty to moze cos bedzie sie nadawalo do pokazania
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • kasik68 13.03.11, 23:30
    Dzis upichcilam kurczaka z warzywami i z curry, do tego ryz(nie woreczkowy), dobre bylo.A na deser szarlotka.
  • kk345 15.03.11, 14:05
    Twój wątek trafił na główną, awansowałeś w wielki światsmile
  • krzysztof_wandelt 15.03.11, 14:24
    ja jestem bardzo kameralny...
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • kk345 15.03.11, 15:28
    Oj tam, oj tam, dasz radęsmile
  • felinecaline 15.03.11, 15:33
    Gdzie tooooo????????????? Dawaj juz - zaraz prooosze!
  • kk345 15.03.11, 15:50
    Już zniknął niestety . Link do tego wątku Gazeta wyciągnęła dziś na stronę główną- ale nie pomyślałam, żeby skopiować ekran dla potomnościsad
  • krzysztof_wandelt 15.03.11, 16:17
    ...no i posiala zwiatpienie i niepokoj ;/
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • felinecaline 15.03.11, 17:06
    Nooo - no! To w ogole debiut LESerostwa na stronie glownej big_grin!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Chyba trzeba bedzie cos odszpuntowac.
    Myslalam, ze chodzilo o watek "galerniczy", ale jak nasz to koniecznie, jakem stara pudernica tongue_out
  • krzysztof_wandelt 15.03.11, 17:22
    przypuszczam ze gdzybym nie byl tez z forum wolnomularzy i sybarytow to nie zawitalbym na glowna
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • felinecaline 15.03.11, 17:42
    Trafilbys z kazdego jakkolwiek by sie nie nazywalo za to, ze jestes soba.
  • krzysztof_wandelt 15.03.11, 17:44

    ehhhh.... Dziewczyny... Dziewczyny tongue_out
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • kk345 15.03.11, 23:11
    feline szczerą prawdę mówi, potwierdzam, a ja nie rodzina, więc liczy sie podwójniesmile
    Wznosze toast czerwonym wytrawnymsmile
  • felinecaline 22.03.11, 11:21
    dzis LESersstwu i zamiast slodziutko odsypiac dyzur pofolgowalam chcicy.
    A to wszystko przez Krzysia i Jego wczorajsze kopytka odsmazane z cebulka.
    Tak mnie na nie "wzielo", ze wpadlam do dom i "popelnilam" 30 sztuk, z czego 10 sie odgrzeje na dzisiajszy obiad a reszta zamrozi "na zas". Tylko jedna nieznaczna roznica: jakos pewniejsza siebie jestem w produkcji klusek slaskich tzw gumowych i moje dzielo to wlasnie one, takie z "pepkiem".
    Beda z wieprzowym "sauté" z cebulka i podsmazajna "skisla" kapusta wlasnie prosto z zamrazarki.
    A dla zrehabilitowania sie jalo LESerka podaje drobny szczegol produkcji: do fabrykacji rzeczonych gumiklajzek zawsze uzywam kupnego purée w proszku.
  • krzysztof_wandelt 22.03.11, 12:08
    wczoraj podalem kopytka (krojonych skosem) zasmazane z cebula z resztkami klopsikow - Basia najpierw sie obruszyla bo byl przygotowany ryz basmati, ale per saldo bardzo zadowolona,
    a Ty mowisz chyba do pepkowych jakie mielismy w sobote (vide ponizej) smile
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/OTduurHqRa0to3mlPB.jpg
    --
    img]http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg[/img]
    smacznego
    --
    rocznica
  • felinecaline 22.03.11, 12:43
    Tak, kuzynku, jakos mi sie kopytka nie udaja, a ze rowna sympatia darze te "pepkowe" no to robie wlasnie "pepkowe".
    Za chwile nastapi konsumpcja.

  • krzysztof_wandelt 22.03.11, 12:52
    smacznego
    a ja robie dzisiaj zupe z soczewicy, boczku itd oraz pomidorow, ale mi wlasnie Zabke zamkneli bo dostaw
    dokupie jak wyjde z Toffim
    mloda juz sie wyszalala w parku - w kagancu bo zzera wszystko co lezy luzem uncertain
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • metodiw 22.03.11, 13:42
    Denerwujecie mnie tymi kulinarnymi dyskusjami uncertain
    Jak ja nie lubię gotować! uncertain

    Robię dziś schab pieczony z kaszą gryczaną z torebki i surówką z kapusty czerwonej ze sklepu tongue_out
    I nie pamiętam, kiedy jadłam kopytka lub insze pyzy, bo nie kupuję ziemniaków.
    Ale zjeść, to bym zjadła big_grin
    --
    MNIE się podoba... podoba MI się smile
  • goskaa.l 22.03.11, 15:11
    O rany! Przypomnieliście mi, że istnieją kartofle! Chyba dziś zaszaleję i zjem z natką i jogurtem.
    W planie pasztet z wołowiny, kury i indyka.
    --
    http://i35.tinypic.com/34s16qx.jpg
  • azalijazaza 22.03.11, 17:40
    alisci co moge, jak mi kuzynek takie pychoty pokazujac o zadze przyprawia?
    Tak oto wygladaly moje "pepkowki".
    Strasznie zalowalam, ze nie przeznaczylam na dzis wiecej niz po 5 na "dziob".
    Do towarzystwa mialy wysmienite sauté, ktore jakims cudem nie bylo suche i kapuste z ciecierzyca od niepamietnych czasow przechowywana w zamrazarce a dzis uzyta jako "smakolamacz".
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/gi/yakb/LHsqGAzD5GVSdkHBGB.jpg
    I musze Wam powiedziec, ze u mnie tez ziemniaki w formie ziemniaka, zwlaszcza obieranego sa ewenementem.
    Natomiast chetnie uzywam wszystkich ziemniaczanych "gotowcow", jak wyzej wspomniana purée do produkcji klusze, czy tez frytki, "pommes dauphines" takie duperelki z ziemniaczanego ciasta ptysiowego czy ich zgrzebna wersja " noisettes" (dla ciekawych: "dauphines" roznia sie od swoich "ubogich kuzynow jedynie mniej wyrafinowana forma.
    Wyciska sie je przez szprycke w formie rozetek.
    To znaczy robia to nie-leserki, ja kupuje gotowce.
    I nikt mi nie wyperswaduje, ze zrobione "wlasnozrecznie" sa lepsze.
    Kiedys nawiedzila nas para przyjaciol - pan bardzo ale to bardzo antygotowcowy i jego zona - ofiara przysiegi malzenskiej, wszystko gotujaca od stadium "0", czyli ledwoco wykopanego z przydomowej grzadki.
    Wizyta sie przedluzyla, nie bardzo mialam co podac na kolacje a wypuscic ich bez takowej byloby wielkim "fopa£em" wiec odgrzalam na cito jakies zalegajace w zamrazarce miesiwo, rozrobilam "tytke" purée i podalam.
    Pan malo sie nie rozplynal z ukontentowania, my z Kicurem dlawilismy sie ze smiechu a biedna malzonka i jej smakosz bardzo sie dziwili naszej wesolosci.
    No, to cytujac popularna wtedy reklame owego pioora powiedzialam im, ze po prostu "zostalo przyzadzone z uczuciem". Pani pojela w czym rzecz.I odtad stosuje.
  • krzysztof_wandelt 22.03.11, 15:28
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/5V5fAFzLvQxO0taMkB.jpg
    Basia zachwycona i powiedziala ze bedzie to danie dla dziewczyn - czyli nobilitacja!
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • kasik68 22.03.11, 21:00
    O matuchno, jakie smakolyki, i kluski z dziurka, i kopytka, i zupka wygladajaca smakowicie bardzo.
    A tak z ciekawosci do "gumiklejzow" dajecie jajko, zoltko, czy nic?smile)

    Ja dzis popelnilam zurek, uwielbiam.
  • felinecaline 22.03.11, 21:24
    Dalam cale jajko, jak zwykle.
    A dzis ogladalam "lekscje produkcji gnocci" czyli kopytek po nicejsku albo jak kto woli po wlosku.
    Okazuje sie, ze to tylko ziemniaki + maka w proporcji 4/1.
    No i troche "oliwy z lokcia" tongue_out
  • krzysztof_wandelt 04.04.11, 20:49
    jedzone wczoraj w pelnym sloncu na powietrzu wink
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/BaTQRaFwnQKRJCReVB.jpg
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • krzysztof_wandelt 19.04.11, 16:39
    zamiast gesi, indyczki czy kaczki jednoczesnie dwa kurczaki upieke pionowo na butelkach z piwem, na Swieta
    probny wypiek wczorajszy
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/gbwBjWaSmsMW2D9BIX.jpg
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • felinecaline 19.04.11, 18:29
    Ach, jakiz on piekny, rumianiutki i smakowity zapewne rowniez a ja wyglodniala a moja kuchnia w stanie post-kataklizmu (ale za to z czynnymi oboma kranami i zamontowana obudowa zlewozmywaka.
    Niech zyje Johny (nie H, ale kumpel mojego Kicura!!!!!!!!!!!!

    Zdziwilam sie jego obowiazkowoscia i skutecznoscia, bo to ex-alkoholo, ale okazal sie godny zaufania.
    To bede sobie mogla przedswiatecznie poszalec kulinarnie, a ten "general" mnie kusi, oj, kusi...
  • janou 19.04.11, 19:39
    Feline,a fotki???
  • felinecaline 19.04.11, 20:04
    Janous, najpierw musze sprzatnac i wyczyscic slady buciorow.
    Kuzynku, malo ekranu nie wylizalam!
  • janou 19.04.11, 20:24
    a po francusku termoobieg to jak?smile
  • felinecaline 19.04.11, 20:30
    "La chaleur tournante".
  • janou 19.04.11, 23:03
    felinecaline napisała:

    > "La chaleur tournante".
    merci Felinesmile
  • janou 19.04.11, 19:38
    krzysztof_wandelt napisał:

    > zamiast gesi, indyczki czy kaczki jednoczesnie dwa kurczaki upieke pionowo na bu
    > telkach z piwem
    ----------
    prosze,jak to dokladnie robisz?
  • krzysztof_wandelt 19.04.11, 19:49
    Generał Kurczak – swobodna interpretacja kurczaka M.Gessler

    W większości przepis ten znany od pokoleń.
    Ja postanowiłem zrobić próbny rozruch przed świętami, bo upiekę na świąteczny stół jednocześnie dwa kuraki zamiast indyka.

    - urodziwy kurczak z nieuszkodzoną skórą
    - mieszanka przypraw które stosujemy do pieczenia drobiu na zewnątrz
    - sól, czosnek i oregano do środka
    - mała butelka jasnego piwa bez naklejek

    - w kurczaku delikatnie wyciąłem szyjkę przy nasadzie żeby nie uszkodzić skóry
    - w środku natarłem zmiażdżonym czosnkiem utartym z solą i oregano
    - na zewnątrz natarłem mieszanką przypraw i soli
    - w szczelnym pojemniku trzymałem dobę w chłodzie
    - z butelki odlałem trochę piwa do naczynia na którym kurczak będzie stał podczas pieczenia, - nadziałem kurczaka na otwartą butelkę tak żeby szyjka wyszła przez skórę szyjki kurczaka
    - skórę szyjki kurczaka okręciłem szczelnie nicią na butelce
    - nagrzałem piecyk do 200*C
    - wstawiłem kurczaka ustawionego na pojemniku na tyle czasu ile ważył (1 kg = 1 godz)
    - w trakcie pieczenie trochę uzupełniałem piwo w naczyniu i wraz ze ściekającym sosem polewałem kurczaka
    - na ostatnie 15 min. włączyłem termoobieg żeby skóra się mocno spiekła, była pyszna i może być samodzielnym przysmakiem wink
    - do pojemnika dokładałem w trakcie pieczenia surowe ziemniaki, cebulę i jabłka - trzeba to robić na wyczucie i odpowiedniej kolejności, każdy piekarnik inaczej ‘pali’ wink

    Na święta może skrócę czas pieczenia lub zmniejszę temperaturę bo Generał przy dotknięciu nożem rozpadał się na pyszne kawałki. Sos boski a ziemniaki łupinkach jak spod ogniska.

    Przepis niby prosty jak drut a tyle możliwości wink

    Alleluja
    ==============
    naszykowany do piekarnika, jeszcze szklaneczka piwa do kamionki
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/kL7wKn0HllKjR1R5XX.jpg
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • janou 19.04.11, 23:02
    dziekuje piekniesmile
  • krzysztof_wandelt 24.04.11, 20:03
    stereo na swiateczny stol
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/39k0NviE98xmTTj66B.jpg
    pochloniete wsrod mlaskow i zachwytow
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • krzysztof_wandelt 19.04.11, 20:41
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/ockjBfS8I4b5VWH7UB.jpg

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • krzysztof_wandelt 19.04.11, 22:05
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/lfdFNlfSjbBt6OTBoB.jpg
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • felinecaline 19.04.11, 22:29
    Przyznaje, ze malowniczy ten losos, ale ja wlasciwie lubie tylko wedzonego, wole inne ryby, wiec go sobie podaruje (nie watpie, ze wg Twojego przepisu jest doskonaly).
    Natomiast bardzo mnie intryguja fiolki roznych plynow na drugim planie.
    Oskomy dostalam...
  • krzysztof_wandelt 19.04.11, 23:09
    ale nie odroznisz od wedzonego, najwyzej stwierdzisz ze jest smaczniejszy lub wyjatkowo smaczny
    w klasynym naczyniu nie musze tlumaczyc co jest - zdobylo mistrzostwo swiata,
    a w likierowym kieliszku okowita zmieszna z ekstraktem dymu (opcjonalnie)
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • felinecaline 19.04.11, 23:16
    Nie, chodzi mi o te dwa cylinderki z rozowawa zawartoscia ;D.
    Supezr - sympa!
    A w gravlaxie to chyba koper jest a ja nie znoszeeeeee.....
  • krzysztof_wandelt 19.04.11, 23:31
    koper uzywam tylko zielony w galazkach i wyrzucam po, traperzy stosowali suszony z woreczka i zakopywali w ziemi przyciskajac kamieniem - stad nazwa tego lososia
    po zielonym koprze smaku kopru nie wyczuje nawet koprofan, bo spelnia on role jedynie katalizatora...
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • felinecaline 19.04.11, 23:35
    Krzysiu, doceniam, ale nie zmoge, jedyny wyjatek to koper w skislych ogorkach.
    Tak samo zywe uczucie mam dla pietruszki - przeklenstwo dziecinstwa: rosol z siekana natka tejze a na drugie mlode ziemniaki oblepione grubo drobno posiekanym koperkiem.

    Ale- wlasnie pare dni temu posialam koperek na balkonie ;P.
  • krzysztof_wandelt 19.04.11, 23:42
    wink posialas zeby nim pogardzac i przeklinac
    a w rurkach tym razem jest cukier i sol
    normalnie pijamy ajerkoniak mojej roboty - jest gesty i jesli zabraknie jezora do wylizania to wybieramy resztki paluchem wink pelna kultura, Savoir-vivre, bon ton i kindersztuba
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • krzysztof_wandelt 19.04.11, 23:43
    zapomnialem zrobic ajerkoniak!
    moj musi lezakowac 1 miesiac!

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • felinecaline 19.04.11, 23:56
    No nieeeee!!!!! Kuzynku, <ijesz sie jak piskora adyc ja widze, ze tam sa plynne zawartosci.
    Moze i ciemniejsze niz rozowe jak napisalam, ale przeciez i nie biale.
    Ajerkoniaku nie pilam juz chyba z 15 lat crying.
    Byl to swego czasu ulubiony trunek jednej z ciotek Kicura, zawsze domagala sie, by Jej przywiezc z wakacji.

  • felinecaline 20.04.11, 00:04

    Oj, zwracam honor! To, co bralam za urocza pianke na wyimaginowanych alkoholach to istotnie sol i cukier.
    Glodnemu chleb na mysli ;P
  • felinecaline 23.04.11, 23:11
    A oto jeden z moich 2 swiatecznych wypiekow pod tytulem "mazurek brzoskwiniowo - migdalowy:

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/oFFvU4JAsPeOhOis7B.jpg.
    Drugim jest baba, ale juz nie pokaze, bozem bardzo slaba.
    Dawno sie tak nie narobilam przed Swietami - chyba sie starzeje - wczesniej mi sie jakos nie chcialo a w tym roku jakos wrecz przeciwnie.
    Jak zdaze sfotografowac jutro przed pozarciem ( bo u nas to bedzie "potrawa sniadaniowa" w miejsce codziennego croissante'a przezutego nir'emal "w biegu") to sie pochwale.
    Proba generalna sprzed tygodnia byla obiecujaca.


  • mysiulek08 28.04.11, 00:03
    Bedzie bez zdjecia smile

    Losos w dwoch odslonach.

    1. Filety z lososia (albo dzwonka) ulozyc w naczyniu zaro, skropic cytryna (albo i nie) posolic lekko sola morska (albo i nie), podlac bialym winem, skropic oliwa lub rzucic kawalki masla.
    Wsadzic do piekarnika. Zapomniec na kilka chwil smile
    Do tego pieczone ziemniaki, ktore gotujemy sobie np dzien wczesniej w mundurkach, potem obieramy, kroimy na czastki, troche maslo/oliwy, ulubionych przypraw i razem z ryba do piekarnika.

    2. Kawalki lososia wkladamy do parowara, na drugie 'pieterko' wsypujemy ryz i dolewamy troche wody. Parujemy 30 minut.

    Jest jeszcze wersja trzecia smile

    Obieramy pyrki, skrawamy w plasterki, solimy (albo i nie) na patelni rozgrzewamy olej wsypujemy ziemniaki, przykrywamy. W trakcie smazenia przekladamy ze dwa-trzy razy. Uwaga tluszcz pryska. Jak pyrki sie rumienia, na drugiej patelni rozgrzewamy troche oliwy i grudke masla, Jak sie maslo rozpusci kaldziemy kawalki lososia. Przykrywamy. Okolo 15 minut i mamy gotowe zarelko. Lososia nie przekladamy. W tzw miedzyczasie do kazdego z powyzszych robimy salate.

    Zamiast lososia, moze byc kazda inna ryba, byle byla zwarta, lub poledwica wolowa. Z argentynskiego wolu najlepiej tongue_out
    --
    Twój 1% dla zwierzaków!
    Jest sobie Kot
    Kocia Kasa Zapomogowa
  • krzysztof_wandelt 30.07.11, 23:33
    - kurki wg potrzeb + jeden podgrzybek
    - po dwa jajka na porcję
    - łyżka stołowa maślanki na porcję
    - pół cebuli
    - masło
    - pieprz sól

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/A9UQ9B7NJQsFbejDZB.jpg

    1. Oczyściłem grzyby, większe połamałem na mniejsze kawałki
    2. Pokroiłem cebule w ćwierćpiórka
    3. Na patelni rozpuściłem masło, dodałem cebulę i grzyby, nakryłem pokrywką i smażyłem przez 10 min. na słabym ogniu. Zdjąłem przykrywkę, posoliłem i popieprzyłem, przemieszałem, smażyłem dalej bez przykrycia aż do odparowania soków z grzybów i cebuli – ca 10 min – mieszając.
    4. Pozostawiłem do całkowitego wystudzenia (można smażyć wieczorem na rano).
    5. Do miseczki wbiłem jajka, dodałem maślanki, troszkę soli i pieprzu, dodałem masę grzybową z patelni i dokładnie wymieszałem-utrzepałem widelcem.
    6. Smażyłem na patelni po smażeniu z odrobiną masła do konsystencji lekko ściętej.
    7. Zjedliśmy natychmiast w wydrążonych kajzerkach z opiekacza.
    8. Na koniec wylizaliśmy patelnię skórkami bułek wink
    9. Jeśli będziecie się trzymali kolejności, gwarantuję wspaniałą leśną ucztę.


    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • metodiw 31.07.11, 00:01
    Pyszności!

    Jak ja tego dawno nie jadłam sad
    --
    Skoro taka jesteś pewna swego gustu - załóż swój wątek. - by womysia
  • felinecaline 31.07.11, 10:27
    Pycha, takie grzybki wlasnie zbieralo sie w moich slawetnych "Rowach" (eee tam, 3 drzewka i zaraz "lasek").
    Tu niestety - do najblizszego "otwartego" lasu szmat drogi, grzyby w wiekszosci calkiem nie te (np "trabki...smierci"), pod blokiem i brzozkami na skraju skweru co prawda rosna jakies nawet ladnie sie prezentujace, ale strrrasznie niebiesciejace, wiec sie nigdy nie odwazylam.
    U nas bedzie dzis "ksiezniczka - perliczka", chcialam ja zrobic "siedzaca" na piwnym tronie, ale puszka przekraczala jej wymiary, wiec zlegla w brytwance pod kolderka z boczku, bo chudzina z niej taka, ze inaczej bylaby trociniasta.
    Bedzie z mlodymi ziemniaczkami, bobem i piorem z marchewki.
  • felinecaline 31.07.11, 14:06
    Obiad francuskich sybarytow (sybarytka byla nieleniwa).
    Ksiezniczka perliczka nie udala sie na siedzaco, piekla sie w kapieli oliwno - piwnej.
    Najpierw wszakze bylo "entrée" (czyli wstep: melon, brzoskwinia z winnicy, zurawina w Rivesaltes (z tej samej rodziny, co sakramentalne Porto.
    Zauwazcie roznice miedzy tym rodzajem brzoskwini a normalna.
    Smak niebianski. Psuje sie nieslychanie szybko.
    Potem juz "ksiezniczka w towarzystwie jarzynek".
    Potem juz nie bylo nic, na sery i desery nie starczylo nam sily i miejsca, Kicur juz zasnal...


    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/gi/yakb/aJqGTbaGtUAgzVszZB.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/gi/yakb/bBilaPNHzrSd5I9aDB.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/gi/yakb/MesyM4yl4828arLoIB.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/gi/yakb/MesyM4yl4828arLoIB.jpg

    [imgfotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/gi/yakb/CPD6l5pdWLZ4PJ78BB.jpgimg]


    Deser nastapi po pobudce, w postaci lodow ananasowych z tymi samymi owocami co na "wejscie" ( musi sie znalezc i "wyjscie, jak mawiala Ciotka Marcela.


  • metodiw 31.07.11, 14:14
    A ja niechętnie zabieram się do tarcia ziemniaków, bo mi się zachciało placka po węgiersku smile
    Mięsko już pachnie i się dopieka smile
    --
    Nie jestem hieną. Działam na własną rękę.
  • felinecaline 31.07.11, 14:23
    Zaaaaapros mnie na placka.
    Miesa moze nie byc.
    big_grin
    a tu danie glowne:


    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/gi/yakb/yNLe1mcuFLMaQ7EDlB.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/gi/yakb/UijN9WsPiYFx5BfG6B.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/gi/yakb/fvPsREJr1IJBVaqU7B.jpg
  • metodiw 31.07.11, 16:04
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/si/gb/hqay/G5MYdfNEQOB2okzeiB.jpg
    --
    ZRESZTĄ to nie Z RESZTĄ smile
  • felinecaline 31.07.11, 16:20
    torturujesz mnie, wieeeesz?!!!!
  • metodiw 31.07.11, 16:34
    Ale cóż można robić przy takiej pogodzie?
    Leje cały czas sad

    Nawet ziemniaki utrzeć mi się chciało, na rozgrzewkę smile
    --
    MNIE się podoba... podoba MI się smile
  • krzysztof_wandelt 31.07.11, 17:24
    my jedlismy leczo z parówkami
    wrocilismy teraz ze spaceru na nogach. Jest niedziela to nie zabralismy nic na grzyby, jednak kurek i zajaczkow zebralismy - do kapturow kurtek wink
    nadal jestem najedzony i nie w glowie mi gotowanie... o placku pomysle
    spolszcze, bo mam cukinie i z ziemniakami wyjda delikatne jak chmurka placory wink
    ja preferuje z kwasna smietane i odrobine cukru
    ---
    wlasciwie mialy byc szaszlyki z poledwiczki wieprzowej, ale...
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • felinecaline 31.07.11, 18:10
    Ja tez mam znowu cukinie a zapiekanka juz mi uszami wychodzi, prosze, podaj recepte na placek.
  • krzysztof_wandelt 31.07.11, 19:39
    Na placki sa najlepsze cukinie grubości uda wink – miałem takie za czasow sadownictwa-warzywnictwa…
    Obierasz ze skory, wywalasz pestki, scierasz miąższ na osobna miseczke, pozniej cala biala cebule i ziemniakow wg uznania. Odsaczasz przecier cukini ze zbędnego soku. Mieszasz całość dodajesz maki ziemniaczanej oraz jajko – można dodac jeszcze maki pszennej jeśli jest obawa ze się nie zetnie przy smazeniu – można zrobic probe.
    Smazyc male placuszki… niebo w gebie wink

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • krzysztof_wandelt 31.07.11, 14:26
    u nas brzoskwinie płaska (płaskoowocowa) roznie nazywaja ale w wiekszosci Brzoskwinia Pewruwiańska
    - uwielbiam, jest w zasiegu reki od konca z truskawkami wink
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • metodiw 31.07.11, 14:45
    Mówisz, że dobre te brzoskwinie?
    Widziałam, kiedy byłam w piątek na targu, ale jakoś nigdy nie jadłam i nakupowałam śliwek smile
    --
    MNIE się podoba... podoba MI się smile
  • krzysztof_wandelt 31.07.11, 14:55
    kiedy sa dojrzale trudno je porownac do innych owocow
    sa pyszne, soczyste i mysia skorka ladnie schodzi, jem odpokrojone od pestki w szostki
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • metodiw 31.07.11, 15:07
    To dam się skusić i kupię następnym razem, jak zobaczę smile
    --
    Skoro taka jesteś pewna swego gustu - załóż swój wątek. - by womysia
  • kasik68 31.07.11, 18:50
    Kurki, mniam, mamy jeszcze porcyjke zamrozonych, jadamy najczesciej w omlecie, czyli podobnie , jak Krzysztof.
    Lasy mamy na szczescie blisko i to dosyc "grzybne".

    Placki ziemniaczane, uwielbiam, tylko to tarciewink
    Najczesciej robimy take malenkie placuszki, na jedenego gryza, do tego chetnie gulasz miesny albo warzywny, albo kawalek wedzonego lososi, koperek i kleks smietany.

    Feline, ze tez Ci sie chce takie cuda pichcicwink)
  • myszyna 08.10.11, 23:18
    Feline,
    jeśli te straszliwie niebieszczejące to te:
    http://www.google.pl/search?q=piaskowiec+modrzak&hl=pl&client=firefox-a&hs=9XK&rls=org.mozilla:pl:official&prmd=imvns&source=lnms&tbm=isch&ei=9ryQTurXNdCN-wbH6dWfDg&sa=X&oi=mode_link&ct=mode&cd=2&ved=0CA8Q_AUoAQ&biw=1440&bih=746
    to możesz śmiało jeść.
    Osobiście zrobiłam z (między innymi) nich ostatnio carpaccio i podałam niespodziewającym się kolorku gościom. Zjedli, nadal żyją.

    A ja odczuwam z Tobą pokrewieństwo dusz, odkąd przeczytałam, że Ty koperek i pietruszkę to nie. Myślałam że ja jedna taka a świecie...
  • krzysztof_wandelt 05.08.11, 16:22
    tak lubie ja jesc
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/Tvpc5YByuYnYqzsT6B.jpg
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • felinecaline 05.08.11, 16:53
    Pyyyszne! Ja kurki najbardziej lubie...wygrzebywac spod piasku i igliwia.
    Ale i w jajeczniczce tez.
  • felinecaline 05.08.11, 17:20
    brak profesjonalizmu i cierpliwosci.
    Papietacie moja "bretonska pomarancaze" czyli ziemniaka na balkonie? Doroooodne lety mial az ktoregos dnia ...kaaaput! wziely i zaczely degenerowac.
    Wiec je dzis wzielam i ciachnelam sekatorem i wyrzucilam.
    Zeby zapelnic pustke postanowilam zasadzic innego "pomaranczowc a" w tej samej donicy, wiec...wzielam sie do przekopywania ziemi a tam...mlode ziemniaczki kalibru od orzecha wloskiego po ziarno ...grochu.
    Ugotowalam i byl pyszny obiadek (chociaz rybka "tylko" gotowcowa z zapasow Pitki, bo swieza mi..."wyszla"



    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/03FmnU7iL10QUSqBqB.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/i1DG4xpt66abjnI4jB.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/rVvUhaSozGFTJ44b9B.jpg
  • krzysztof_wandelt 05.08.11, 18:00
    wczoraj pojechalismy na rowerach na brzeg lasu gdzie otwiera sie przepiekna panorama na pola, widok zepsulo pole ziemniaka ktory takze kaput - smutny widok hektara rudych letow...
    moze mial u Ciebie przyspieszona wegetacje??
    moze go kot obsikal, albo...

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • felinecaline 05.08.11, 18:07
    Moja Pitunia do sikania uzywa wylacznie osobistej kuwety smile a w tym roku tutaj wszystko ma wegetacje przyspieszona o srednio 3 tygodnie - tu by sie wsio zgadzalo, w "raju mojego dziecinstwa" kopanie zaczynalo sie 1.09.
    A w poludniowo - zachodnich regionach Francji wlasnie zaczelo sie ...winobranie.
  • krzysztof_wandelt 09.09.11, 23:55
    Krem z dyni
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/4m5sRiCx3U9iacC9gB.jpg

    Risotto serowe (ser Taleggio&Parmezan) polane bazyliowym pesto
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/KbzBaY2QBmnusbKznB.jpg

    Risotto z kozim serem, burakami i szparagami podane z pieczoną polędwicą wieprzową
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/8hFEonvyZ3yK2AKF6B.jpg

    Halibut pod kruszonką ziołową ze szpinakiem czosnkowym i sosem z muli
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/aFUROBjAY7aSugkUCB.jpg

    Panna cotta polana sosem malinowym
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/WZbyZUVbvBBfaAc7bB.jpg

    oraz glowny deser rocznicowy smile – recznie robiona koperta z bransoleta ze srebra 925 z oprawionym dobrym werkiem
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/BAbTajE53FjnOwsBOB.jpg

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • krzysztof_wandelt 09.09.11, 23:58
    LAMBRUSCO EMILIA SANT'ORSOLA
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • metodiw 10.09.11, 09:10
    Gratuluję rocznicy, życzę dalszych wspaniałych lat smile

    I podziwiam wspaniałości na stole.
    Zegarek śliczny smile
    --
    Tylko nie stawiaj nic na meblach! wink
  • felinecaline 10.09.11, 20:02
    Ja tez gratuluje rodznicy i zycze jeszcze wielu, rownie prazayjemnych i wzruszajacych.
    A gdzie byla ta uczta?
    Zegareczka zazdraszczam big_grin ale jeszcze bardziej ...ofiarodawcy tongue_out ( ja musze unikac obdarowywania mnie przez Kicura, za kazdym razem prezent jest taki, jakby odbiorczynia miala byc ...Ymperatryca sad
  • krzysztof_wandelt 10.09.11, 21:09
    dziekujemy kiss
    w tym roku nie bylismy poza granicami (moze bedzie Hiszpania?) i tesknimy za klimatem i jedzeniem poludniowym dlatego zaklepalem stolik w modnej:
    www.locanda.pl/onas.html
    bylo bardzo uroczo tylko 30-letnia mlodziez po sasiedzku integrowala sie firmowo i dziewczyny byly bardzo halasliwe - wlasciwie to zazdroscilem wink
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • felinecaline 10.09.11, 23:09
    No wieeeesz....? Majac takiej klasy dziewczyne i to idealnie zintegrowana osobiscie tuz pod bokiem, A ze tamte "30"????? Ty miales (nie to, ze licze" 2 x tyle w 1 i to juz sprawdzonej jakosci...
  • krzysztof_wandelt 10.09.11, 23:19
    no i Basia zawsze bedzie punktem odniesienia-etalonem
    tylko co byloby gdyby wszystkie (cy) byli anielsko piekni i powabni,
    dlatego wskazane jest rozpoznanie w podzamczu wink i wowczas ta jedyna jest ta JEDYNA smile
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • felinecaline 10.09.11, 23:26
    Hmmm - etalonem, moj drogi to jestes raczej Ty, czemu dales dowod w postaci tatusia Adasia. big_grin
  • krzysztof_wandelt 10.09.11, 23:29
    za tydzien ide do szpitala, ale jak wyjde...
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • metodiw 11.09.11, 09:08
    No to życzę, aby pobyt w szpitalu minął jak okamgnienie smile
    --
    "Jesteś tym, na czym siedzisz." (Gregory House)
  • felinecaline 11.09.11, 10:34
    Kuzynku, zycze Ci z calego serca, by ten pobyt byl krotki, owocny, malo bolesny (polecam Cie szczegolnej atencji moich polskich kolegow aneste a takze dochtorom odpowiedniej specjalnosci i glownie fertycznych i opiekunczych Pan Pielegniarek.
    A jak wroooocisz....!!!!!!
  • krzysztof_wandelt 11.09.11, 11:40
    powinno byc OK jak zwykle
    lekarze ustawieni do poszczegolnych czynnosci - wszystko rozpisane i zaklepane - ja czekam tylko na telefon kiedy mam przyjechac na izbe
    dla sostr wink mam toffi i dobre slowo
    mam obiecane ze wychodze tak ze moge w piatek jechac na imieniny nad Pilice a potem na odpust sw. Michala w Poswietnym
    musze kupic czosnek na caly rok i rozne miody, w tym nowosc miod malinowy smile
    nagorszy jest powrot - kombinuje rozne mozliwosci zeby ominac Inowlodz i Spale gdzie jest zagwozdzone
    Dziekuje za dobre slowo smile
    lubie swoje lozko na OIOM z defibliratorem w nogach, ekranami nad glowa, pompa infuzyjna podpieta pod zyle - z domu biore przedluzacz zebym mogl bez wypiecia korzystac z osobistego WC smile
    Pare siostr milosierdzia to gwiazdy podnoszace cisnienie wink
    Jest to klinika w skrocie farmakologii stosowanej...
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • felinecaline 11.09.11, 12:01
    Nooo, opisujesz mi prawie raj big_grin.
    Ale doskonale rozumiem, malo: znam z autopsji, byl taki okres, ze mialam "osobisty abonament i na Rea i na chirurgii, wracalam z domu do "mojego" pokoju, na "moje" , pod skrzydla moich ukochanych mroweczek - pielegniareczek i "osobistego oprawcy".
    A najjjjbardziej lubilam 2 rzeczy: moment zasypiania na sali op i...zapach eteru przy okazji opatrunkow.
    To ostatnie caly personel in gremio uznal za zboczenie.
  • krzysztof_wandelt 11.09.11, 14:26
    10 lat jestem pod prywatna opieka kardiologiczna v-ce ordynatora za pieniazki
    swietny diagnosta, b.wojskowy...
    mam nieoperowalna wiencowke i moge miec jedynie leczenie bezinwazyjne - robi to bardzo skutecznie smile
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • felinecaline 16.09.11, 17:10
    I jak tam zdrowie, drogi Kuzynku?
  • krzysztof_wandelt 16.09.11, 17:22
    jem posilki plynne i warzywne wink
    krem z dyni
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/o81QZCCKc6JHNQVChB.jpg
    placki z cukini z feta i koperkiem
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/BU0TNfKLrLIrMw79KB.jpg
    oraz rozne twarozki, kisiel, aaaa... rano manna smile
    Grozilo mi ze mam sie stawic w sobote wieczorem, ale dzisiaj zatelefonowal moj osobisty lekarz i poinformowal ze mam przyjechac w poniedzialek okolo 15 na izbe przyjec
    jestem spakowany
    czuje sie glupawo
    Basia tym bardziej... jak ja znam to bedzie przyjezdzac codziennie

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • felinecaline 16.09.11, 17:27
    Pamietacie przygode naszego spotkania z dziewczyna mieszkajaca w okolicznym zameczku (a po prawdzie w jego czesci, bo po odrestaurowaniu palacyk "wynajal sie w postaci kilku odrebnych mieszkan.
    Wlasnie zaczynam przygotowania, menu mam na razie w glowie i zapewne zredukuje je w trakcie pichcenia.
    a bedzie takie:
    Aperitif "vital" ("zywotny")
    zubrowka z tonikiem i limonka
    +
    zabaw- pyski od Baltyku poTatry (nieco zafauszowane)

    Toasciki ze sledziem w marynacie slodko-kwasnej
    toasciki z zapiekanym kozim serkiem na bekonie
    ............................................
    "éntrée czyli wieeelkie wejscie
    w postaci malych pierozkow roznych kwadratowych i podluznych pieczonychw piekarniku
    ................................................
    Barszcz czerwony z fasolka "majow"
    .................................................
    Kotleciki z slicznego filecika "filet mignon" wieprzowego
    z kluskami gumowymi ("chluba Karolinki") i "szalotem z modry kapusty co je rozowo"

    Dla tych, co beda jeszcze czuli powolanie: sery i owoce
    albo deser:
    "romans Kicura z Charlotte".
    Zupe wlascicie mam juz gotowa, pozostaje podgrzac w ostatniej chwili i dodac koncentrat z burakow.
    W tej chwili dogotowuja mi sie "gumiklyjzy", "modro kapusta" zmienila kolor na rozowy i przegryza sie z dodatkami, sledzie nabieraja slodyczy.
    Pozostalo mi przygotowac pierozki i zabawpyszczki.
  • krzysztof_wandelt 16.09.11, 17:34
    wbrew chronicznemu brakowi laknienia dostalem slinotoku... wink
    w ogole zachowuje sie wbrew wink bo w plynnej diecie mysle o jedzeniu ktore przez ostatnie miesiace olewalem totalnie
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • felinecaline 16.09.11, 18:01
    A czemuz ach, czemoz ci okrutnicy zaaplikowali Ci te plynna torture? Diete bezresztkowa jeszcze rozumiem, ale plynna? w kardiologii? Zacukalo mnieee...
    Bede o Tobie myslala w czasie naszej kolacji, moze jakis toascik przemyce...
  • krzysztof_wandelt 16.09.11, 18:12
    Dziekuje
    bede pisal w czasie rzeczywistym wink
    swojego czasu zabraly mi siostry niejednokrotnie przelozone obie komorki, bo tak buczaly nawet po wylaczniu dzwonkow... teraz netbooka zakitram i nie dam w areszt
    Udanej kolacji i zbierz laury
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • metodiw 16.09.11, 18:38
    Wszystko to brzmi nadzwyczaj smakowicie!

    Mniam, mniam http://emoty.blox.pl/resource/hungry.gif
    --
    Nie jestem hieną. Działam na własną rękę.
  • felinecaline 16.09.11, 18:51
    A bordello mam w kuchni iscie kosmiczne.
    I utknelam w martwym punkcie, bo Kicur wyslany na zakupy 5 artykulow finalizujacych moja robote tez gdziesutknal, pewnie na dzielnicowych "klachach".
    Q...
  • metodiw 16.09.11, 20:14
    Ha, zawsze możesz się pocieszyć myślą, że nie Ty jedyna.
    Za parę dni moja córka i wnuczka wprowadzają się do mnie na czas remontu u siebie, który może potrwać od tygodnia do ...
    Wyobraź sobie w moim saloniku łóżeczko turystyczne, krzesełko do karmienia, wiadro z zabawkami oraz walizę z ubraniami i ubrankami sad sad sad
    W kuchni słoiczki z kaszką, mlekiem, butelki, miseczki...
    W łazience ...

    http://emoty.blox.pl/resource/crybaby.gif

    Pomyśl o moim zamiłowaniu do porządku i spokoju mojego kota...
    --
    Skoro taka jesteś pewna swego gustu - załóż swój wątek. - by womysia
  • felinecaline 16.09.11, 20:37
    Zgadlam, ze K utknal na klachach a mnie sie spieszylo przygotowywac zabawpyszczki i kleic pierozki.
    I tu klops, bowiem moj "specjalista" ysluchawszy przed wyjsciem litanii co kupic, spisawszy teze, zapewniwszy 2krotnie, ze bedzie pamietal zapomnial o limonce a zamiast ciasta francuskiego lub pizzowego kupil kruche.
    Malo mnie diabli nie wzieli, bo jutro mialam zamiar tylko podgrzewac a bede musiala najpierw sfabrykowac te pierozki.
    A mam jeszcze i co innego do roboty - uprasowac idealnie polski, haftowany obrus z surowego lnu (mordega jak mysl nie siega) no i troche "swoja osobe" (jak pawia pewna mam nadzieje-juz prawie ex-poslanka) estetycznie ogarnac.
    Meto, oczami duszy widze jak cierpisz i wspolczuwam Tobie a jeszcze bardziej - taka ze mnie zolza Panu G, bo Ty masz jednak pocieche w postaci Anieliczki. A on biedak w tej samej "anieliczce" ma zrodlo stressu.

  • kwiatek_leona 11.09.11, 01:02
    Gratuluje i zycze dalszych wielu lat w zdrowiu i dobrych humorach (oj, zabrzmialo jak niegdysiejszy niedzielny koncert zyczen w TV).
  • kasik68 16.09.11, 23:34
    Krzysztof, zycze "milego" pobytu w szpitalu( swego czasu oiom kardiolgiczny, czyli oiok byl moim ulubionym oddzialem , ze wzgledu na swietnych pacjentow).

    Feline, jadeeee do Ciebie, jak ja dawno takich dobrych rzeczy nie jadlam..
    Ze tez Ci sie chcesmile)Powodzenia!

    Metodiw, wspolczuje, na szczescie to chwilowewink


    A ja ostatnio sybaryce o ile mozna tak powiedziec i grzeje sie wsrod ludzi, ktorych lubie.
    W tym roku, ciagle mamy jakies mile spotkania, jak nigdy!!
  • metodiw 16.09.11, 23:38
    Anielka jest jak tort - pyszny jest kawałek, góra dwa, ale spróbujcie zjeść cały big_grin
    --
    Nie jestem hieną. Działam na własną rękę.
  • krzysztof_wandelt 17.09.11, 08:28
    w tv pewien wybitny aktor opowiadal o swojej corce, tez aktorce:
    "-Jak byla malutka, byla taka slodka i kochana, chcialo sie ja zjesc... pozniej zalowalem ze tego nie zrobilem"
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • krzysztof_wandelt 17.09.11, 08:54
    bardzo dziekuje

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • felinecaline 17.09.11, 18:57
    Oj, Kaaaasik - zachcialo mi sie, bo zachcialo.... ale chyba dlugo juz tego nie powtorze - chyba, ze przyjedziesz ( i Kwiatek tez ).
    Wszystko jest udane "na oko, zobaczymy jakie bedzie "na zab".
    Najgorsze, ze gosc honoris causa przyjedzie dopiero o 20.30 a my we troje z przyjaciola penie do tego czasu zeby w sciane wsadzimy.
    No i potem bede musiala "cyrkulowac" sporo miedzy kuch nia a jadalnia - moze te "kuchnie z aneksem to nie taki znow glupi wynalazek? No ale wtedy adieu, salonie zostajesz zdegradowany do sralonu.
    Co zdaze to sfotografuje.
  • metodiw 17.09.11, 19:57
    No to miłego wieczoru i smacznego smile
    --
    "Jesteś tym, na czym siedzisz." (Gregory House)
  • felinecaline 18.09.11, 13:54
    Dzieki, Meto, spelnilo sie.
    Wieczor byl mily, ciekawy, zabawny, przeciagnal sie prawie do 2.00 w nocy a nasze goscie (2 panie) musialy jeszcze wrocic ladny kawalek drogi kazda o siebie i to ...hmmm...po paru kieliszkach alkoholu.
    Glownie wina (2 musujace, rozowe lokalne i czerwone hiszpanskie - hit kolacji.
    A ze Soph przyjechala ze sporym (zapowiedzianym i ustprawiedliwionym opoznieniem a przyjecia z zalozenia mialo byc "polskie" wiec zaczela od "karniaka" na bazie zubrowki (jak sie okazalo to jej ulubiony gatunek wodki).
    Potrawy mi sie udaly, troche tylko bylam zawwiedziona sledziem, ale goscie i Kicur twierdzili, ze przesadzam.
    A mnie jakos nie bardzo sie komponowal jego charakter wedzony z marynata, w ktorej przelezal zaledwie 24 godiny (byl nia sos z marynowanych ogorkow i papryki, slodko-kwasny), brakowalo nutki oleistej.
    No, trudno, mam nauczke na nastepny raz, ktory niepredko zapewne nastapi.
    No i zostala mi gora "statkow" do umycia, co sie zrobi, jak juz dokladnie sie wyleniuchuje, gdzies tam pod wieczor.
    Dzis zamiast obiadu byly przegryzajki rzsztek, nie chce mi sie kucharzyc.
    Zostalo mi pare kotlecikow i rewelacyjne gumi-klyjzy, ktorych zrobilam przewidujaco dla calej armii.
    Dzid "rano" okolo 10.00 obudzil mnie telefon - Zoska dzwonila, zeby podziekowac za przyjecie.
    Wplanach na przyszlosc wizyta "foto" w chateau ("zamku" Zoski i...seans nurkowania w zarzadzanym przez nia osrodku szkoleniowym, plone z niecierpliwosci big_grin - tego jeszcze nie probowalam!!!!
  • krzysztof_wandelt 28.09.11, 20:32
    W poszukiwaniu zgubionego smaku i łaknienia

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/kt0BjKV03ChGLPc95B.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/qKPt34qUIC8EaDgLJB.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/kmg1iI9qJhdVOb8q3B.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/5vVTTxO0EpBWMsBBZB.jpg

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • felinecaline 07.10.11, 13:20
    No wiec (od "wiec sie zdania nie zaczyna, pamietam, ukochana Pani Profesor, ale jakie to wygodne...) No wiec sie stalo, przyjechalismy o zachodzie slonca, wizyta zaczela sie od nakarmienia Cygana - zamkowego konia - emeryta - rezydenta marchewka, ktora dostaje na cotygodniowy "przydzial" warzyw a ktorej nie jadam.
    Cygan bym zachwycony.
    W trakcie karmienia konia nadlecialy "Jastrzebie" - Autorostwo Kasztelanki i przeszlismy "na podwoje".
    Nastapila dyplomatyczna wymiana prezentow i Pan Jastrzab zajal sie wbijaniem gwozdzikow w zabytkowe mury dla powieszenia Kicurowego - pamiatki z jeszcze PRLowskiej epoki z motywem kaszubskiego haftu - mam nadzieje, ze bedzie to dobry wyborczy omen (choc na zasadzie najmniejszego zla).
    Potem byl aperitif w postaci musujacego wina z okolicy ("crèment de la Loire) a na zagryzke verrine (rodzaj salatki podanej w szklaneczce, skad nazwa.
    Skladala sie ona z wedzonych lososia, pstraga, ikry lososiowej, avocado i przypraw w sosie jogurtowym.
    Potem byly swieze figi zapiekane z serem brie w koszulkach z wedzonego boczku.
    Spozylismy toto lakomie siedzac na szkarlatnych, aksamitnych kanapach przy kolonialnym stoliku.
    Potem nastapila czesc bardziej "powazna", juz przy stole.
    W ramach "wstepu" (entrée) "Autor"kasztelanki poczestowal nas super-pysznym pasztetem swojego wykonania a autorstwa (receptura) Jego Polowicy. Nieeebo w gebie!!!!!!!!!
    Do tego czerwone Bordeaux.
    Nastepnie - jako zasadnicze danie kacza piers (magrèt) z chinska kapustka zasmazana, kasztanami i grzybami.
    Mniaaaam! Zoska idealnie uchwycila dlugosc duszenia piersi.
    Na koniec sery i serki rowniez z figami, winogronami i gruszkami - typowy zestaw wczesnojesienny.
    Aaaalez zapomnialabym najwazniejszego: odnioslszy wielki sukces deserowy na kolacji u nas Kicur zaoferowal zachwyconej nim (deserem) powtorke z rozrywki i przygotowal przedwczoraj swoja slawetna "szarlotke bezjablkowa" a za to pomaranczowo - malinowa ukoronowana znowu swieza figa.
    I to juz koniec, figa z makiem - wiecej nie bedzie...tylko w charakterze "normandzkiej dziury" choc malo ortodoksyjnie podanej nie przed daniem glownym a po posilku rumu aromatyzowanego wanilia - allllez zionelam ogniem polknawszy!!!!!!!!!!
    No i oprocz Bordeaux bylo jeszcze jakies inne wino - tez istna malmazyja, ale nazwy i pochodzenia nie pomne.
    Potem byly jeszcze dlugie "nocne Rodakow rozmowy", szczesliwie okazalo sie, ze Jastrzebie sa chlonne i identycznych jak moje przekonan politycznych - rozmowa dotyczyla zarowno niedzielnych wyborow w Polsce jak i przyszlorocznych prezydenckich u nas.
    Zaraz wrzuce pare zdjec, niestety (znow) nienajlepszej jakosci - sztuczne swiatlo zawsze ja psuje a dodatkowo w torebce aparat mi sie przestawil na niewlasciwy program czego nie zauwazylam.

  • felinecaline 07.10.11, 14:02

    Fotki czesc I

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/gi/yakb/LLfrp4bQn9bC9262wB.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/gi/yakb/irTZuBq1mRPjVYui6B.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/gi/yakb/MTgqDPvfCwIVcmhweX.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/gi/yakb/bGYjh8kV87G3pPJRAX.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/gi/yakb/3ADq7Al4THaYUwKH6B.jpg
  • azalijazaza 07.10.11, 14:48


    Fotki c.d

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/gi/yakb/9ZxPY8wy29qJrm2TvB.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/gi/yakb/vaWKBkpE1lg43vbmaB.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/gi/yakb/QdgPbKUDEhBLdwIwJB.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/gi/yakb/vTP4dBexhQh47VgeiB.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/gi/yakb/ldgnFx4lbc2y7m5PzB.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/gi/yakb/tHY2H4Pgym7IqTspBB.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/gi/yakb/lPvIlanoAvIlaobHbB.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/gi/yakb/lPvIlanoAvIlaobHbB.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/gi/yakb/gSxa3MlGbBptAKgvcB.jpg


  • azalijazaza 07.10.11, 15:12

    i koncowka ( a za powtorke przepraszam).

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/gi/yakb/y2JKSGB8gNzLTb7p3B.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/gi/yakb/qaPxjcNIezyGtfrrwB.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/gi/yakb/04g8ZINOEm4Cbw35tB.jpg

    W nastepnej kolejnosci przewidziane sa "polskie warsztaty kulinarne" u Jastrzebi. Pan Jastrzab ma "ciagoty" w tym kierunku po swojej Mamie, ktora byla zawodowa kucharka i m.in prowadzila kuchnie znakomitej restauracji na Côte d'Azur ( "Lazurowym Wybrzezu").
    Postaram sie wtedy zrobic lepsze zdjecia.
  • metodiw 07.10.11, 17:22
    No po prostu załamałam się po przeczytaniu Waszego menu sad
    Zwłaszcza tych fig w czymś tam http://emoty.blox.pl/resource/crybaby.gif

    To ja tu wcinam dziś żurek i naleśniki z bananami, a Wy tam takie pyszności! Mniam, mniam, mniam... jakby powiedziała nasza Niuśka smile
    --
    MNIE się podoba... podoba MI się smile
  • kasik68 07.10.11, 22:52
    Feline, dzieki za smakowita opowiesc, az slinka leci.

    Metodiw, ile ja bym dala za zureksmile)
  • krzysztof_wandelt 25.10.11, 11:14
    krem z brokulow ze smazonymi na masle gruszkami (gruszki to pomysl z GP)
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/4HbYhmi6SlH3T6G0AB.jpg
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • krzysztof_wandelt 30.11.11, 18:38
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/DwQOlDzY6YMBJqYMRB.jpg
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/s30K8Dfd8rLVKpQsRB.jpg
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/t1FubzBuFgPsDBgS5B.jpg
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/Sxe5yHzTGG4dBcmwcB.jpg
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/d9942dvjoWZbk3iz4B.jpg

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • janou 08.12.11, 18:03
    po polsku to ja ni wiem jak przettlumaczyc tarte aux pommessad ale mialam dzisiaj wolne popoludnie wiec latalam miedzy biurkiem i kuchnia,zrobilam i signaturke i ciasto dla mezasmile

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/hh/ui/jvze/sKVUn8bBS8LVgNcI8B.jpg
    --
    wukany w Owerni,Francja
    Perigord,Francja
  • krzysztof_wandelt 08.12.11, 18:45
    no i pychota...
    z kategorii szarlotek vel jablecznikow smile
    zjadlbym jeszcze cieple z lodami tongue_out
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • metodiw 08.12.11, 18:50
    Mniam mniam big_grin
    --
    Nie jestem hieną. Działam na własną rękę.
  • janou 08.12.11, 20:42
    zapraszamwink
    --
    wukany w Owerni,Francja
    Perigord,Francja
  • felinecaline 08.12.11, 20:59
    No to dawaj -piecz druga, bo ja tez chceeee.
  • krzysztof_wandelt 08.12.11, 21:25
    to ja przywioze szare renety smile
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • janou 08.12.11, 22:54
    Mozesz przywiesc szare i nie szare i renety i nie renetywink bo juz prawie po cieście http://smileys.sur-la-toile.com/repository/Confus/spamafote.gif
    --
    wukany w Owerni,Francja
    Perigord,Francja
  • krzysztof_wandelt 09.12.11, 17:59
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/tKb5h5NIbUWqyCC4jB.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/KNGa1YagsgZs4oQfeB.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/J46sBLgg3BsmOI5h5B.jpg

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • felinecaline 09.12.11, 19:09
    Kolejna smakowita torturka big_grin
  • janou 09.12.11, 19:53
    lo matko to musi byc bardzo smacznehttp://smileys.sur-la-toile.com/repository/Manger/miam-45.gif
    Krzysiu,to Ty wylacznie przy garach stoisz?wink
    --
    wukany w Owerni,Francja
    Perigord,Francja
  • krzysztof_wandelt 09.12.11, 20:00
    no nie wylacznie...
    w miedzyczasie spelniam sie w innych dziedzinach tez wink
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • janou 09.12.11, 20:22
    Moze zle sie wyrazilamsad chodzilo mi o to kto w Twoim domu gotuje najczesciej,Ty czy Twoja zona?
    --
    wukany w Owerni,Francja
    Perigord,Francja
  • krzysztof_wandelt 09.12.11, 20:38
    od dluzszego czasu ja czyli od 10 lat smile
    Basia dziala w terenie a ja w domu (w jednym czy drugim), a ze mam artystyczna dusze to to za co sie biore zawiera troche tej duszy smile
    Basia odnosnie kuchni wpada w zachwyt zeby nastepnie wylac pretensje ze mimo rygorom diety przytyla
    --
    chyba pisalem ze za kuchnie sie zabralem jak moj przyjaciel plastyk zostal sparalizowany po wylewie i stracil chec zycia - zaczalem gotowac mu wariacie potrawy zeby zaczal jesc,
    przezyl okolo 10 lat zeby ktoregos ranka nie wstac. Pochowano go lezacego na boku w emrionalnej pozie bo tak zastygl...
    przepraszam za te wspomnienia uncertain
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • janou 09.12.11, 21:14
    krzysztof_wandelt napisał:

    > od dluzszego czasu ja czyli od 10 lat smile
    > Basia dziala w terenie a ja w domu (w jednym czy drugim), a ze mam artystyczna
    > dusze to to za co sie biore zawiera troche tej duszy smile
    Bo Lwy wszystko robia z dusza to ich natura, przeciez inaczej nie wypadawinktak jak Skorpiony gryza bo to tez w ich naturze(Feline wybacz ale przypomnial mi sie dowcip o skorpionie i nawet znalazlam gotowego tzn. napisanego po polsku!smile

    "Wybuchł pożar lasu.
    Skorpion, jak inne zwierzątka, uciekł na brzeg rzeki - niestety nie umiał pływać. Widząc zbliżającą się ścianę ognia prosi żabkę – przewieź mnie na drugi brzeg. Żabka na to - nie , ukłujesz mnie i zginę,

    Skorpion - ależ żabko, przecież jeśli Cię ukłuję, to sam też utonę!

    Żabka pomyślała, wzięła go na grzbiet i płynie. Na środku rzeki skorpion oczywiście ją ukłuł i toną obydwoje.

    Żabka ostatnim tchem – dlaczego to zrobiłeś?

    Skorpion, też ostatnim tchem – ba taka jest moja naturahttp://smileys.sur-la-toile.com/repository/Rires/mouhahaha.gif
    --
    wukany w Owerni,Francja
    Perigord,Francja
  • felinecaline 09.12.11, 21:52
    Nie mam Ci co wybaczac, dowcip znalam.
  • kwiatek_leona 09.12.11, 23:44
    Nie masz za co przepraszac - dales dowod wielkiej przyjazni! Jedzenie to duzo wiecej, niz paliwo dla organizmu. Pisano o tym ksiazki, krecono filmy. Polecam bardzo Tampopo, japonski film, ktory byc moze pozwoli Ci unaocznic ( badz umocni Cie w tym przekonaniu), jak wielka i wielce pozytywna role pelniles w trudnych dla Twojego przyjaciela chwilach.
  • krzysztof_wandelt 10.12.11, 15:36
    Dziewczyny, czy wiecie gdzie w Polsce kupuje mangold'a???
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • felinecaline 18.12.11, 16:08
    mnie ogarnelo, mimo, ze przysiegalam sobie po tym, jak mi Kicur trzyktotnie swieta popsul, ze juz nigdy - przeeeeeeeeeeeeeenigdy.
    No, ale mnie "zmoglo", ponastawialam "nalewajek", zrobilam tone kandyzowanej skorki z cytrusow, a co naj - najsmieszniejsze zrobilam wlasnie (lepiej pozno niz wcale) ciasto na slawetny forumowo staropolski piernik.
    Mam nadzieje, ze dojrzeje i bedzie dobry i ze mi nie wyjdzie twardy glaz.
    A tymczasem - jak pieknie pachnie w domu!
    big_grin
  • metodiw 18.12.11, 17:39
    Gdzie by mi się tam chciało skórkę robić!
    Wszystkie bakalie do keksa i innych ciast kupuję gotowe, tylko lepsze niż "marka real" smile
    A co do pierniczków, to córka w zeszłym roku w pracy dała się namówić koleżankom i skuszona "magią świąt" narobiła pierniczków... Nawet dobre były, ale tyle ich wyszło, że długo potem zmuszaliśmy się, żeby je skończyć wink
    W tym roku kupiłam imbirowe ciasteczka w Ikei, zamknęłam w blaszanym pudełku i czekają, żeby nam pachnieć świątecznym aromatem smile

    Zakupy już właściwie zrobione, można będzie za parę dni piec i gotować big_grin
    Jeszcze tylko uszczknie się trochę gałązek ze świerków w ogrodzie, zeby pachniało prawdziwą choinką smile
    Jest z czego:

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/si/gb/hqay/ODoi3zWGQoVUlFBGIB.jpg

    A na razie, trzeba dalej sprzątać.
    --
    "Jesteś tym, na czym siedzisz." (Gregory House)
  • krzysztof_wandelt 19.12.11, 18:49
    no i podpuściłaś!!!!!!!!!!!!
    W kuchni dusza sie miesiwa na pasztet oraz kapusta na tradycyjna skladanke:
    1 kg kapuchy kiszonej + 1 kg pieczarek + paczka dobrego masla = palce lizac!
    Suszone kapelusze prawdziwkow po ugotowaniu zupy grzybowej zostana podane usmazone jak kotlety schabowe...
    Na rolade rybna (rybe faszerowana) jeszcze czas
    ... narazie tyle
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • felinecaline 19.12.11, 19:35
    A co sobie zalowac, dopoki kryzys wszystkiego nie "wygryz"!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Jak juz sie pochwalilam zarobilam wczoraj ciasto piernikowe i...nader kryzysowe: z kretesem zapomnialam dodac... miodu tongue_out tongue_out tongue_out.
    Ciasto sobie lezakuje w dole lodowki, zastyglo na amen i mowy nie ma zeby w takim stanie cokolwiek do niego domieszac.
    Ale, ze i tak mialam zamiar "domieszywac" bakalie i orzechy to we czwartek rano juz je wyjme i poczekam, zeby "odtajalo" w temperaturze pokojowej a wlasciwie kuchennej i jakos domienszam big_grin.
  • krzysztof_wandelt 19.12.11, 19:58
    pierniki od zawsze dostawalismy od mamy, ale sie skonczylo sad
    bedzie ciasto makowe robione tak jak szarlotka oraz serni
    ciasto na wierzch makowca tez lezy w zamrazalniku

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • felinecaline 19.12.11, 20:42
    A czemozby sie mialo skonczyc? Mama z zaswiatow cieszyla by sie niezmiernie, gdybys wzial dziezke, nasypal w nia maki (350 g; dosypal nieco soli, pol lyzki sodki, opakowanie proszku do pieczenia. Wymieszaj, wbij 2 jajka i 1 zoltko, wymieszaj pospolu.
    W rondelku podgrzej pol szklanki cukru odrobina mleka, dodaj z 350 g miodu (!!!!!!!!!!) 200g masla, wsyp korzenie, zagotuj mieszajac (mozesz mienszac).
    Jak zabulka zmniejsz ogien i tujaj (mieszaj) dalej mala chwilke, potem odstaw do ostygniecia a jak ostygnie wymieszaj z mieszanka maki i jajec.
    Jakby bylo za geste to dolej mleka i wyrabiaj drewniana kopyscia w tej dziezce krecac kopyscia ciagle w jedna strone i od dna do gory.
    Mozesz dodac kieliszek jakiegos C2H5OH i bakalie, jakie Ci sie tylko przysnia.
    Potem odstaw w zimne miejsce, wyciagnij w piatek, wlej do formy jaka ci sie nawinie pod reke (keks lub dosc wysoka okragla a jak nie to rozwalkuj na plasko i wytnij pier(d)niczki
    Piecz wg piekarnika.
    Jak bedzie suche w srodku to jest upieczone.
    Mozna przelozyc powidlami alibo czekolada, polac czekolada, udekorowac migdalami, orzechami czy tam inszym beleczym.
    Jak pierniczki beda twardosci dyjamentu zamknij je w szczelnej puszce z jablykiem pozpolu.
    Konsumujcie na zdrowie z mysla o mnie (mam nadzieje zyczliwa big_grin) i saczac ulubiony alkohol.
    Co i ja zrobie.
    Z mysla o wszystkich tutejszych LESerach i Ich Najblizszych.
  • metodiw 19.12.11, 23:15
    U mnie pierniczków domowych nie będzie na pewno, natomiast byłabym Wam niezmiernie wdzięczna, gdybyście podali mi przepis na "makowiec dla leniwych idiotów", czyli coś w rodzaju kruchego ciasta, na które wykłada się masę makową i finito.
    W zeszłym roku narobiłam się tradycyjnych zawijanych drożdżowych makowców i rodzina nie chciała jeść... tzn. jadła, ale część, jak te pierniczki, po cichu wylądowała w koszu smile
    Wszyscy tylko objadają się moim keksem, ewentualnie tolerują sernik, ale ja jednak nie wyobrażam sobie świąt bez czegos z makiem sad
    Córki dorzucą do rodzinnej, wspólnej puli jakieś swoje wypieki, ale coś z makiem to moja działka. Mogę zrobić oczywiście tradycyjny, kruchy spód wg przepisu "Kuchni polskiej"... bo moje umiejętności nie sięgają dalej wink
    --
    Tylko nie stawiaj nic na meblach! wink
  • felinecaline 19.12.11, 23:39
    Zmiel mak, sparz go wrzacym mlekiem, ktore oczywiscie opdlejesz a mak dobrze odcedzisz.
    Przygotuj syrop (mozesz lekko skarmelizowac albo zrobic z cukru trzcinowego, nada lepszy smak, w tym samym celu mozesz dolac kieliszek rumu lub koniaku lub innego mocnego alkoholu, ktorego aromat lubisz (gin i whisky odpadaja, zwlaszcza u mnie ta ostatnia).
    Dodaj big_grin skorke pomaranczowa, orzechy, platki migdalow (na wierzch do dekoracji polozysz cale obrane z brazowych skorek albo orzechy wloskie tez obrane - zeby latwiej szlo obieranie sparz je wrzatkiem (niech w nim pomokna jakies 15 minut).
    Do maku dodaj syrop, bakalie, zoltko jajka, dobrze wymieszaj swzystko w kupie, bialka ubij na extra - sztywno i dodaj na koncu (moga byc sredniosztywne, tez ujdzie).
    Rozloz rownomiernie na podpieczonym kruchym spodzie i zapiecz, powinien byc w srodku wilgotny a na wierzchu utworzyc sie cieniutenka chrupiaca skorupka (jak nie chce od samosci to zrob jeszcze odrobine syropu i pokrop pod koniec pieczenia. Mozesz polukrowac ale migdaly czy orzechy na wierzchu sa obowiazkowe, bo inaczej sie nie poczestuje, jakem Stara Pudernica big_grin
    Bedzie doskonaly popijany Tokajem Aszu albo...Côteaux du Layon.

  • kasik68 20.12.11, 01:06
    A moze byc bez spodu?
    My od 30 lat robimy z mama keks makowy i goscie ,i my zawsze zachwyceni keksem, tak, ze w drugi dzien trzeba piec nastepny.
    A, ze procedura nieskomplikowana nawet sie czlowiek nie zmeczywink

    Zadanie mam ulatwione bo kupuje juz zmielony mak, mamy taki u niemieckich sasiadow.
    Biore 25 dkg maku
    20 dkg cukru
    6 jaj
    cukier waniliowy
    lyzke tartej bulki
    opcjonalnie garsc bakalii
    aromat np.migdalowy

    Ten zmielony mak, parze goracym mlekiem.
    Wsypuje do michy i nalwem wrzace mleko, nieduzo, tak, zeby ten suchy mak, przestal byc suchywink
    Zoltka ucieramy z cukrem.
    Dodajemy mak.
    Potem ubita piane z bialek.

    Cukier wanilowy, bulke tarta, aromat migdalowy, bakalie,
    Keksowke wykladam papierem. wlewam mase, pieke dosc krotko 30 min, w 160-180 stopniach.
    Sprawdzam patyczkiem, jak suchy, koniec pieczenia.
    Koniec.

    Jest to ciasto dla osob wielbiacych mak, tak jak my, najlepsze na swieciesmile)
    Ma tez swoja ciekawa historie, gdy mama robila je pierwszy raz, to na etapie, kiedy masa jest tylko mak , cukier i zoltka chciala je wyrzucic do kosza, bo za diabla nie dalo sie tego mieszac, ale po dodaniu bialek, zmienila zdaniesmile)
    Na szczescie.

    Pierniki sobie lezakuja.
    Upieczone , opalone, wyrosnietesmile
  • metodiw 20.12.11, 17:57
    Oczywiście, że mak kupuję już zmielony, gdzie by mi się tam chciało mleć wink
    Masę jakoś tam po swojemu i "przepisowemu" przyprawię, tylko właśnie ciasto jakieś do niej chciałam...
    Sernik jest z samego sera, więc do maku ma być ciasto smile
    --
    "Jesteś tym, na czym siedzisz." (Gregory House)
  • felinecaline 20.12.11, 18:50
    Mozesz zrobic na gotowym francuskim - trzeba podpiec, mozesz na polkruchym, mozesz na kruchym.
    Ja wszystkie podpiekam.
    A moze zrobic przekladane platkami filo? Zrobi sie cos w rodzaju baklawy?....
  • metodiw 20.12.11, 19:31
    O, to jest to! http://emoty.blox.pl/resource/th_cooking.gif
    Pomyślę...
    --
    ZRESZTĄ to nie Z RESZTĄ smile
  • kasik68 22.12.11, 12:24
    A no tak, u nas sernika nie podajemy, tylko piernik, suchawy to taki "mokry" makowiec jest jak znalazl.
    Czesto robie tez makowiec z piana, bo nam bialka zostaja z bab drozdzowych, ktore piecze moj maz.

    kotlet.tv/kruche-ciasto-makowe-z-pianka
  • krzysztof_wandelt 23.12.11, 18:33
    jestem przy rybie faszerowanej a wlasciwie klopsie
    tym razem dodale, jak w domu dziecinstawa, platki migdalowe do farszu
    uwielbiam z majonezem
    fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,32919462,0.html
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • metodiw 23.12.11, 19:55
    A ja właśnie skończyłam robić (porcjować) galaretę przy świeczce...
    Wywaliło korki w bloku i nie było światła po południu przez trzy godziny sad
    Teraz włączyli. Idę miksować masę na ciasto!
    --
    Nie jestem hieną. Działam na własną rękę.
  • felinecaline 23.12.11, 21:02
    no to mialas juz przedsmak swiatecznego nastroju.
    Krzys ma przedsmaki organoleptyczne - apage, kuzynie!
    Litosci nie masz!!!!!!!!!!!!
    Ja mam piernika wczoraj przypalonego, kaczke dzis usmazona z nadzieniem i pospolu z osobistym kurczaczkiem Pitki, ktora znow zafundowala mi tragikomedie strajku glodowego i odmawiala innej paszy. Na szczescie kurczak zawsze ma powodzenie.
    W dziezce namaka mi mak, ktorego woreczek sprzed chyba 3 lat znalazlam w glebi spizarki - moze nawet bedzie niezly, choc identyczne opakowanie w zeszlym roku wyrzucilam, bo zawartosc byla gorzka.
    Rybka czeka, az o wlasciwej porze ja rzuce na patelnie.
    Choinki niet, jest za to szopka a wlasciwie tez "wariacja na temat, bo nie majac swiatkow adoptowalam chinskie "Dzieciatko" w szklanej kuli pod sniegiem i rozstawilam porcelanki i biskwity z kolekcji: "zycie i tfoorczosc francuskiego winiarza". Przygotowane CD z koledami polskimi i francuskimi.
    Jutro zabieram po trochu wszystkiego w koszyczek, zakladam czerwony (nie-moherowy) kapturek i ide dyzurowac.
    O! Nawet oplatkow mam dosc, zeby sie "polamac" z innymi wespol-dyzurantami, ktorzy pojecia nie maja "z czym to sie je" tongue_out.


  • krzysztof_wandelt 23.12.11, 21:22
    ad Pitki kurczaka
    Toffi cale zycie jadl kurczaka z kluseczkami babuni z uwagi na niewydolnosc watroby i gotowalem kurczaka w szybkowarze prawie 15 lat wink
    ale musiala byc tylnia cwiartka bo piersi nie ruszyl... taki byl typek
    ---
    jeszcze ciasto makowe i koniec na dzisiaj
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • metodiw 25.12.11, 10:15
    Feline, dzięki za podpowiedź z ciastem francuskim smile

    Makowiec, nazwany przeze mnie roboczo "ciastem dla leniwych idiotów" miał wielkie powodzenie przy wigilijnym stole smile Zaraz idę zrobic drugi, bo zostały mi jeszcze produkty.
    Zrobiłam tak: do gotowej masy makowej z bakaliami dodałam plaster masła, trochę miodu gryczanego rozpuszczonego małą ilością wody oraz pianę ubitą na sztywno z dwóch białek. Wymieszaną masą posmarowałam rozwinięty placek francuski (oczywiście gotowy ze sklepu smile), zwinęłam jak roladę, posmarowałam wierzch resztką białka, ponacinałam nożem na ukos i upiekłam smile
    Dobry big_grin

    A w ogóle ciasta się udały smile Oprócz tego makowca były keks, sernik, piernik oraz pomarańczowe z płatkami migdałów.
    Największym powodzeniem cieszyły się pomarańczowe i sernik - Anielka co chwilę mówiła "mniam mniam" i upominała się o kolejny kęs smile

    Wesołego świętowania dla wszystkich!

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/si/gb/hqay/q5SZy7BBQvCMK7ETyB.jpg

    --
    Tylko nie stawiaj nic na meblach! wink
  • felinecaline 22.01.12, 16:52
    Kontekst troche inny, ale tytul "mi lezy" tongue_out
    "-Moglbym upiec tarte z porow"
    "-Moglbys"...
    .....
    .....
    Tu rozmrazalo sie gotowe ciasto typu "co pod reka" - pod reka bylo "francuskie" (listkowe")
    -"A ciasto to sie zapieka czy nie?"
    -"Sie zapieka...albo i nie" a pory to sie "poci" najpierw na patelni"
    -"Co sie pory?"
    -"Na patelni troche oliwy, pory, posol, niech puszcza sok ale sie nbie rumienia"
    dzbek...brzdek...chlllup etc itepe
    "-I co jak sie spocily?"
    "-rozbij jajko ze smietana, dodaj soli, pieprz, czosnek"...
    "-Moze byc liofilizowany"?
    "-mhm"...
    "-I co dalej?"
    "-wylej na spod"
    "Czy pory na spod?
    "-Jak ci pasuje"...
    "I co? Na ile do pieca?
    "-30 minut, 175°"
    "-Grzanie od dolu?
    "-Najpierw od dolu, potem oba na raz"..
    Wyjmuje po pol godziny - prawie surowe (Nasz piekarnik to ruina, nie nastawil temperatury, "pieklo sie w temp.
    pokojowej.
    Wklada do piecyka od nowa.
    Spada mu ruszt, tarta w obliczu katastrofy, lapie ja w locie....
    Dopieka sie...
    Oto rezultat.
    Nie powiem, swietna byla.

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/pIFJbnps7H6tks2ciB.jpg

  • felinecaline 22.01.12, 17:19
    Jesli ktos chce powyzszego dialogu uzyc jako recepty to dodam jeszcze tylko, ze na porach znalazly sie jeszcze pasemka szynki wedzonej i krazki koziego serka.
    Mozna go zastapic jakimkolwiek innym.
    Zostalo nam jeszcze na dzisiejsza kolacje.

    Moj w-endowy wyczyn to babka drozdzowa do podania z konfitowanymi gruszkami, winogronami i cytrusami (jest w +40, nie mam sily powtarzac).
    forum.gazeta.pl/forum/w,12248,129534352,129534352,KUCHARZENIE_W_ODCINKACH_.html
  • metodiw 22.01.12, 17:36
    A moja starsza trzeci wekeend z rzędu robi tiramisu. Niebo w gębie smile
    Ja czekam, aż mi przywiozą i się objadam wink
    --
    "Jesteś tym, na czym siedzisz." (Gregory House)
  • krzysztof_wandelt 23.12.11, 20:43
    wlasnie zjadlem rybe na chalce... PYCHA
    taka jak za dawnych lat mimo ze ryba miruna, nie znana wowczas
    najwazniejsze ze oceaniczna
    Pasztet tez pyszny tylko wsadzilem do piecyka i dopiekam na grzalkach od spodu
    ---
    prad wysiadl? no to ladnie sad
    faktycznie wszelkie urzadzenia kuchenne sa na prad obecnie...
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • kasik68 23.01.12, 21:51
    Feline, anegdotka fajna powstala z tego pieczenia i calkiem apetyczna tartawink)

    Tiramisu, uwielbiam.

  • felinecaline 21.02.12, 19:37
    Jak tam u Was przebiega sezonowa wzmozona konsumpcja sledzi? w polsce dzis slawetny "sledzik" a u nas we Francji tradycyjny "tlusty wtorek poswiecony jest powtorce z rozrywki nalesnikowej.
    Poswiecilam sie, nastawilam ciasto i usmazylam z mojej osobistej receptury odziedziczonej po autorce mojej autorki (babci).
    Obzarlismy sie nieprzyzwoicie, K az sie uszy trzesly, mimo, ze widzac jak rozrabialam ciasto zzymal sie i pomstowal, ze to "nie ciasto na nalesniki".
    No, pewnie, moja recepta z przenajsfintszom receptom sfintej paminci ymperatrycy miala wspolnego tylko wode, make i jajka, co nie znaczy, ze nie byla "prawdziwa recepta na nalesniki, tylko, ze jak i Ewangelia - nie tego samego autora.
    Jednak przyznaje, ze moje nalesniki mialy zasadniczy feler a wlasciwie to ja mam feler i nie umiem ich odwracac "z podrzutu" a robie to mozolnie przy uzyciu 2 szpatulek - skutek: niektore malowniczo ponadrywane, niektore w czesciach.
    No, to na zdrowko LESerowskie pod tego sledzika.
  • krzysztof_wandelt 21.02.12, 21:14
    Ostatki sie porabaly bo ja musialem byc w jednym domu a Basia w drugim-kancelarii. Czyli obiado-kolacja z marynowanej poledwiczki wieprzowej w ciescie francuskim bedzie w niedziele ;/
    Kupilem flaki dwoch rodzajow i zmieszalem, a Basia w halach paczki i chrusty
    Pojechalem po nia o 16, zjedlismy, zrobilem poleczke nad kaloryfer i zabralem Polowice do kina Charlie na Idy Marcowe Clooney'a... wielka uczta wink
    ciekawostka... gdyby nie 3 małolaty ktore jakims cudem znalazly sie na widowni to bysmy mieli cala sale kameralna dla siebie smile a tak bylismy w 5-ke
    dziewczyny chyba tylko z uwagi na nas nie wyszly w trakcie, a moze mialy kolokwium z PI'jaru
    ---
    i nie moge sie teraz pochwalic ze wykupilem dla mojej dziewczyny cala sale kinowa uncertain
    ---
    w sobote idziemy do Palacu Poznanskiego na wystawny obiad bez tancow
    byle do wiosny tongue_out
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • krzysztof_wandelt 21.02.12, 21:27
    sledzika aktualnie nie mam, ale mam pyszne pikle tongue_out
    a odnosnie nalesnikow to z porcji z ktorej Basia smazy 18 nalesnikow ja smaze 8 grubasow sad
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • kasik68 21.02.12, 23:34
    Hm, no tak, my jakos slabo swietujemy ostatni dzien karmawalu.
    Nalesniki beda jutro, a i to nie calkiem nalesniki, bo w formie krokietow z miesem do barszczu.
    Ale w weekend zezarlismy szwajcarskie faworki(kupne) , chalwe i paczki , tlusto i slodko.
    I wystarczywink
  • felinecaline 21.02.12, 23:45
    Ja tez nie za bardzo swietowalam, ale na nalesniki akurat mialam chcice.
    Mialabym i na krokiety, ale brak mi surowca na nadzienie.a w ogole to mnie natchnelas zdrozna mysla wyprawy do zaprzyjaznionego Turka po chalwe.A w zwiazku z chalwa przypomnial mi sie stary i bardzo nieapetyczny dowcip, ktory jednak nigdy mnie do niej nie zniechecil.
    Nie zacytuje za skarby swiata.
  • fedorczyk4 22.02.12, 00:41
    Tia, a ja na diecie i zasuwam kurczaczą piersią na parze z porami z wodysad
    Cyki "poczakiem". Ale jak mi w połowie marca zjedzie "ukochana" szwagierka z wyspy Reunion to mam zamiar dać czaduwink Głównie wołowiną bo tego u nich niedostatek za to nasza polska polędwica ... a zwłaszcza u mojego rzeźnika!!!
    I tańsza i lepsza niż gdziekolwieksmile Już zamawiam!
    --
    - Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot
  • krzysztof_wandelt 22.02.12, 09:28
    nie w pore nam sie przypomnialo ze jest Sroda Popielcowa i dlatego na obiad bedzie ryba panierowana z kalafiorem kiszonym i ziemniakami z wody, a na kolacje sery...
    nie jestesmy ortodosyjni, ale te pare razy w roku stosujemy sie do kanonu,
    a obecnie szczegolnie z uwagi na wnuczka Adasia, tegorocznego Komuniste

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • metodiw 22.02.12, 10:17
    O rety, a ja sobie na dziś rozmroziłam schabowego sad
    --
    Nie jestem hieną. Działam na własną rękę.
  • krzysztof_wandelt 22.02.12, 10:32
    to moze zjedzcie dzisiaj tylko panierke a jutro reszte wink
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • krzysztof_wandelt 28.02.12, 17:56
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/BAgl1PBZV89tEw0ybB.jpg
    --
    - filet z udźca indyka
    - 2 cebule – tu białe
    - 5 kromek chleba razowego
    - mieszanka do zamarynowania udźca: musztarda bawarska, czosnek, pomidor suszony, bazylia, gałka, kurkuma, pieprz czarny, papryka słodka, sól – utrłem w moździerzu
    - 5 średnich kapeluszy grzybów suszonych, w tych choć jeden prawdziwek
    - łyżka masła
    ---
    - udziec natarłem mieszanką przypraw z musztardą, zawiązałem w woreczek foliowy i do lodówki – następnego dnia po przegryzieniu można włożyć do zamrażalnika na dyżurnego.
    - grzyby namoczyłem na noc
    - zagotowałem wodę z grzybami, do wrzątku włożyłem udziec i gotowałem 60 min. w szybkowarze – w normalnym garnku 90 min.
    - na patelni na maśle obsmażyłem grzanki z razowca i grube plastry cebuli
    - wyjąłem udziec, a do wywaru włożyłem cebulę i grzanki – gotowałem 10 min. następnie grzanki, cebule, grzyby zmiksowałem blenderem
    - dołożyłem 5 ziarenek ziela angielskiego, pieprzu, listek laurowy, włożyłem na powrót udziec i gotowałem na wolno 15 min.
    ---
    Podałem z Gnocchi di Patate – dyżurowały w zamrażalniku – oraz piklami

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • felinecaline 28.02.12, 22:49
    Pysznosci!Zwlaszcza neca mnie te ogoraski big_grin
  • metodiw 29.02.12, 00:25
    Mnie nęci wszystko na tym talerzu smile
    I podziwiam Cię, Krzysztofie za to, że Ci się chce i potrafisz wyczarowywać takie cuda kulinarne.
    Szczęśliwa Twoja Basia smile
    --
    "Jesteś tym, na czym siedzisz." (Gregory House)
  • krzysztof_wandelt 29.02.12, 08:50
    i jedlismy osobno
    Basia dostala rano do sloika i jadla w Kancelarii, a ja samotnie w Centrali smile
    teraz sroda-czwartek ma dwa dni proteinowe uncertain
    chyba jej zrobie filety z kurczaka w Römertopf... dolozyla sobie jeden dzien bo dobra kuchnia dolozyla jej cialka i ma trudnosci z dopinaniem
    ehhhh
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • krzysztof_wandelt 04.03.12, 17:37
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/6JAw64awRtC44SmQWB.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/ywa4Rw41WUDElw32cB.jpg

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • felinecaline 26.03.12, 22:55

    Kuzynku, z pewnoscia "chodzi" ci juz po glowie jakies smakowite zarciuszko Wielkanocne.
    Bym skromnie poprosila o jakas laskawa smakowita i nie nazbyt pracochlonnasugestie w przedmiocie.
















    bym poprosil
  • krzysztof_wandelt 26.03.12, 23:07
    jakbys zgadla, rozmawialismy z Basia na ten temat dzisiaj...
    ale raczej jako wariant minimum - supersybarytowski
    sklaniam sie do ryby faszerowanej a wlasciwie klopsu z dobrej ryby oceanicznej - zadnej z antypodow ze skosnymi oczami wink
    uwielbiam na zimno z majonezem i moze byc tez na cieplo
    ... ale jestem na etapie planowania
    ---
    cos trzeba zrobic z obiadem w poniedzialek uncertain
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • krzysztof_wandelt 27.03.12, 16:29
    i z jednej foremki dostaje syn...
    ale na pasztet kazdy ma rodowy przepis i nie przyswaja obcych wink
    u nas tradycyjnie duzo grzybow lesnych suszonych, a novum to ciemne mieso z indyka (udzce) oprocz innych tradycyjnych.
    Czy krecicie sitkiem zwyklym czy paszteciarskim (104 dziurki)??
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • krzysztof_wandelt 29.03.12, 14:07
    Pychowata sałatka z brzuszków łososia

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PFA3QgKy3VL1CmJifB.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/Zoiu54hdSIvAjR36eB.jpg

    Przypadkowo brzuszki znalazły się w naszej kuchni – ja nie kupuję mimo ich zbawiennego wpływu na zły i dobry cholesterol wink
    Święta się zbliżają i postanowiłem odtworzyć sałatkę którą robiłem parę lat temu i była chwalona.

    3 świeże brzuszki łososia wędzonego
    Puszka kukurydzy
    Pęczek koperku
    1 jajko na twardo
    4 plasterki żółtego sera
    0,5 szklanki jogurtu naturalnego
    1-2 łyżki majonezu
    2-3 ząbki czosnku
    0,5 łyżeczki słodkiej papryki
    Pieprz, sól

    Obrałem brzuszki i porozrywałem za kawałeczki
    Ser pokroiłem na drobinki
    Jajko na kosteczkę
    Poszatkowałem koperek
    Kukurydzę odsączyłem wink
    --
    Do jogurtu dodałem majonez, przeciśnięty przez praskę czosnek i pokrojony żółty ser, następnie dobrze wymieszałem.
    Do uzyskanej masy dodawałem kolejno brzuszki, jajo na twardo, kukurydzę i na końcu koperek bardzo lekko mieszając.
    --
    Po ustabilizowaniu się w lodówce sałatka smakuje bajecznie.
    Żeby nie jej całej nie zjeść, udekorowałem(marnie), zafoliowałem i wstawiłem do lodówki na jutrzejsze spotkanie przedświąteczne przyjaciółek wink
    Alleluja! smile

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • felinecaline 29.03.12, 22:32
    Brzuszki czy nie smakowita ta salatka, uwielbiam ryby w kazdej postaci a juz z zieleninato sie robi takie, ze wrecz w tej chwili sie slinie.
    Choc dla siebie oszczedzilabym na koperku chociaz wiem, ze to uznany najbardziej klasyczny mariaz z lososiem a dala wiecej rzodkiewki i moze papryke. Albo pare oliwek...
    Dzieki za sugestie, od razu zrobilo sie wiosennie.

  • krzysztof_wandelt 29.03.12, 23:33
    no wlasnie!
    koperek jest fakultatywny - do rakow jest tylko obligatoryjny wink
    mozesz drobno pokoic czerwona papryke, smacznie i widowiskowo smile
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • kasik68 02.04.12, 22:47
    Glodnaaam, zaraz spisze sobie przepis na saltke.
    A wlasciwie to tez przyszlam prosic o jakas "miesna" inspiracje na swietczny stolsmile
  • kk345 03.04.12, 21:56
    Krzysztofie, sałatka idealnie świąteczna, została więc zakwalifikowana jako składnik swiątecznego śniadania. Dziekujęsmile
  • krzysztof_wandelt 03.04.12, 22:25
    ale proponuje zamiast koperku pokrojona w drobna kostke czerwona papryka
    lub podac na salaterce pol z koperkiem i pol z papryka smile
    Jade jutro po lososia na grve lax oraz swieze brzuszki
    Wlasnie miesiwa na pasztet puscily tyle soku podczas duszenia ze mamy klopot - bede osobno odparowywal uncertain
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • kk345 03.04.12, 22:35
    Dziekuję za podpowiedzismile
    A co do mięsa i nadmiaru soku- ja zlewam i mrożę, używając poźniej do podduszania np, klopsików-wzbogaca smak.
  • krzysztof_wandelt 03.04.12, 22:45
    tez tak zrobie smile
    tylko ze trzymalem rozne pyszne sosy zeby dodac do krecenia wink i jestem teraz potenetatem w sosach big_grin
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • kk345 03.04.12, 23:00
    To teraz możesz w sosie podawać wszystko, nawet mieso, które sosu nie produkuje. Kotlet w panierce i ziemniaczki z sosem np.smile
  • krzysztof_wandelt 04.04.12, 17:18
    fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,101336478,101336478.html?wv.x=0
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/dODmla8ueeK7bGDmMB.jpg
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • krzysztof_wandelt 26.04.12, 16:36

    Filet z kurczaka

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/taZbfH3JRbxCBdVbYB.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/yEYyjsdgYKmrTQSSUB.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/zRcK4ffsvsddCPqeyB.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/S9nB4vZGLRnLLpNKCB.jpg

    Przepis:
    smaczliwkowo.blox.pl/2012/02/Wedzony-kurczak-w-herbacie-Dilmah.html
    Dyskusja:
    fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,135378312.html
    Modyfikacje moje:
    właśnie wyjąłem i skosztowałem... pycha!
    próbuje tego sposobu na dzień proteinowy i na dietę onkologiczną dla przyjaciela
    sądzę że w obu przypadkach zadowoli smaki
    Nie dodawałem rozmarynu tylko kropelkę ekstraktu dymnego Scansmoke i zastosowałem herbatę angielską oraz zieloną z pigwą
    aha... zrobiłem w szybkowarze... rewelacja
    45 min i minimalny gaz na małym palniku

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • krzysztof_wandelt 19.05.12, 19:26
    na nowym grillu kulistym uwedzilem-grillowalem na herbacie elementy z kurczaka na obiad pod sosnami
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/LMPWka5BQvufmpxRJB.jpg
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • felinecaline 19.05.12, 20:25
    A jakbys mi to wytlumaczyl jak przyslowiowej przedstawicielce parzystokopytnych na rowie a nie pod sosnami?
  • krzysztof_wandelt 19.05.12, 20:36
    o tym sposobie przypomnial mi watek w GP
    przedtem nie robilem ale bylem konsumentem wink
    popatrz:
    stephaniedas.hubpages.com/hub/Tea-Smoking-Grill-like-the-Ancient-Chinese

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • felinecaline 20.05.12, 13:54
    Jestem literalnie porazona zimnem i zadnej dzialkowej kuchni bym nie przezyla, wiec zaraz na stole pojawi sie poczciwa kaczka a wlasciwie dwa jej odnoza "kopne" w sosie cebulowo - cassisowym ( odnoza smazace sie podlalam likierem), z malym dodatkiem tymianku, czosnku i listka bobkowego.
    Do tego marynowane buraczki i wino zaleznie od widzimisia K.
    Ide serwowac.
  • metodiw 20.05.12, 14:27
    Ja już zjadłam zupę - barszcz czerwony z fasolą (prawdziwy wink)
    Drugie danie dopiero się robi, będzie kotlecik schabowy w cebulce z kalafiorkiem, ogórkiem i kluseczkami.
    --
    MNIE się podoba... podoba MI się smile
  • felinecaline 20.05.12, 14:42
    To fasole mialysmy wspolna, ja z kaczowymi odnozami.
    Byly wspaniale, dawno juz mi sie tak nie udala kaczyna.
    A jakie masz kluseczki?
  • metodiw 20.05.12, 15:08
    Lubelli big_grin
    --
    ZRESZTĄ to nie Z RESZTĄ smile
  • felinecaline 20.05.12, 17:18
    Aaaaa, myslalam, ze "kulalas" jakies puzki tongue_out.
    Teraz sie dogrzewam kaffffka z croissantem przed rozmowa z Ciotunia Wilusiowa, zebym nie klapala szczeka, bo sie zamartwi, ze "jej" zamarzne.
    Zaraza nie pogoda.
    FC
  • felinecaline 20.05.12, 17:19
    Mialo oczywiscie byc "pyzki".
    JAk tam Twoja mlodz?
  • metodiw 20.05.12, 19:16
    Młodzi żyją swoim życiem, a ja wypoczywam smile

    big_grin Okładam książki big_grin
    --
    MNIE się podoba... podoba MI się smile
  • felinecaline 20.05.12, 19:58
    Nooo, to istny epokowy zwrot historyczny w rodzinie, gratuluje i wypoczywaj, kumo, wypoczywaj, bo Ci sie slusznie nalezy.
    Kazdemu swoje zycie, na zdrowie.
  • krzysztof_wandelt 21.05.12, 10:55
    odbywa sie w mieszkaniu w kuchni
    od drzewami zaszalalem i bede szalal nadal bo jedzonko jest rewelacyjne
    jedyne ograniczenie to dieta Basi i odpowiednie miesiwa... ale bede stosowal ryby!!!
    i dla niej i dla mnie samo zdrowie
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka