Dodaj do ulubionych

Jasnie nam panujace kociska i psiska

17.11.11, 19:49
Proponuje watek o milosciwie nam panujacych zwierzetach.
Taka kocia-psia kronike towarzyska. smile

Moj jasnie panicz psisko ma juz cztery i pol miesiaca.
Urosl, zmeznial i muskuly ma jak sprezyny.
Ambitny jest przeokropnie i o siusianiu w domu czy na balkonie nie ma mowy. A ze maly jest jeszcze i nie wytrzyma 8-10 godzin wiec budzi mnie o 6 rano metoda "na dreptanie".
Metoda polega na wskoczeniu na lozko, chodzeniu po mnie i podstepnym wkladaniu mi mokrego nosa w ucho. Skuteczna bardzo. Oprocz tego wyprowadza mnie co 4 godziny.

Bilans strat: zerowy. Do tej pory pies podgryza tylko i wylacznie zabawki oraz mnie, choc tlumacze mu, ze pancia jest do kochania a nie do podszczypywania i podgryzania.

Najstraszliwsza metoda wychowawcza: jednokrotne uderzenie zwinieta gazeta w stol. Na spacerze wystarczy, ze pomacham rekawiczka.

Szczekliwosc: prawie zerowa. Nie szczeka gdy dzwoni telefon czy dzwonek u drzwi, gdy ktos przyjdzie, wyjdzie itp. Na telewizje takze nie. Gdy jest ladnie wystawiam mu koszyk na balkon. Siedzi w nim i gapi sie na ptaszki i podworkowo-garazowe zycie.
Jedyne szczekniecie jakie wydaje w domu ma miejsce wtedy gdy na fotelu podgryza kostke-zabawke. Gdy ona mu spadnie szczekniecie przywoluje panne sluzaca, zeby podniosla czyli jak mawiala moja babcia: mial dziad lokaja wink

Co do jedzenia, to jest juz na tyle duzy, ze zapachy idace z kuchni nie sa mu obojetne. Jednak nadal nie przeszkadza mi w jedzeniu i nie zebrze. Aby oddalic sie od pokusy idzie w tym czasie spac do sypialni.

Jednym slowem jest pieknie tylko dlaczego sliczne, zdrowe, dobrze odzywiane i systematycznie odrobaczane pieski puszczaja takie cuchnace baki?

http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/ie/gf/mxda/qIerb0Pj62ckF8lgDB.jpg
--
http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/ie/gf/mxda/aIfrGA8JA5xKlk8FwA.jpg
Edytor zaawansowany
  • 17.11.11, 19:53
    Śliczny jest big_grin
    --
    Nie jestem hieną. Działam na własną rękę.
  • 17.11.11, 20:28
    Urocze "bydlatko" i az milo czytac, jakie ma maniery .
  • 17.11.11, 20:30
    wyrosła na taka KOZE
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/0F6zoSBIqnzRB1hoDB.jpg
    tesknota za lasem
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • 17.11.11, 21:19
    Koza, koza !
    Sliczna pani psinka z doskonalymi manierami, a nie zadna koza!

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/ie/gf/mxda/a3LhaxsleIdgM52aSA.jpg
  • 17.11.11, 20:42
    Sliczny Szetland... kapitalne ma czarne ucho smile
    znalem dwa ale umaszczone identycznie jak koli, a Twoj jest mascia blizej setera angielskiego
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • 17.11.11, 21:17
    krzysiu,
    ludzie czesto biora go za owczarka australijskiego. Sprawdzilam - umaszczenie, wzrost sa podobne. Roznia je mordki; owczarki szetlandzkie maja bardziej wydluzone i wezsze.

    Co do umaszczenia, to mamy takie samo . Ja takze jestem bialo-czarno-szpakowata smile

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/ie/gf/mxda/a3LhaxsleIdgM52aSA.jpg
  • 17.11.11, 21:48
    brzmi sympatycznie smile
    a jak z uchem??
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • 27.11.11, 00:34
    krzysztof_wandelt napisał:

    > brzmi sympatycznie smile
    > a jak z uchem??


    Od jutra przestaje myc jedno ucho big_grin

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/ie/gf/mxda/a3LhaxsleIdgM52aSA.jpg
  • 27.11.11, 08:55
    marguy napisała:
    > Od jutra przestaje myc jedno ucho big_grin
    >
    a moze tylko henna ?? wink


    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • 01.12.11, 17:02
    nie tylko my mamy psio-kociego fiola.
    Jak donosi moja "pomarancza" mieszkancy pewnej Walijskiej pipidowki zmobilizowali sie gremialnie, ze strazakami wlacznie, by ocalic nieszczesliwego kotka blagajacego o uwolnienie z kontenera na zbiorke odziezy.
    Jak sie okazalo zamek kontenera sie byl zacial i "odcinanie" go trwalo niemal dobe, po czym nastapilo przeszukiowanie worow ciuchow, az ekipa natrafila na worek z zabawkami, w ktorym wciaz przerazliwie mialczalo.
    Alisci kiedy wyjeto zen nieszczesnego zwierzaka okazalo sie, ze jest to...kotek pluszowy z wbudowanym mini-magnetofonikiem z nagraniem miauczenia zywych pierwowzorow.

    ...moze tego?
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/bNiPDhC8StNth5unaX.jpg
  • 21.11.11, 22:50
    na wczorajszym spacerze w parku widzialem wlasciwie identycznego
    jak sie zapytalem czy to szetland to odpowiedzieli ze jest to owaczarek australijski smile
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • 17.11.11, 22:19
    juz matrona wink
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/cuQsp0wKBqnAII71bX.jpg
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • 18.11.11, 09:45
    big_grin big_grin big_grin
    --
    MNIE się podoba... podoba MI się smile
  • 18.11.11, 12:52
    big_grin big_grin big_grin
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/ie/gf/mxda/a3LhaxsleIdgM52aSA.jpg
  • 18.11.11, 16:28
    O Boszszsz, moj Rudek!!! Jak on sie wydostal z domu??? No ale....no JA go tak nie wychowalam, drodzy Panstwo, zeby lazil po ulicach i zaczepial obce psy, To musi byc zly wplyw Bolka...
  • 26.11.11, 20:13
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/M63o2ztbmmWJDdDEXX.jpg
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • 27.11.11, 08:40
    smile)))))
  • 18.11.11, 16:33
    Noo, to panicz pelna geba! A i sobie jeszcze podrosnie nieco... smile
  • 18.11.11, 16:49
    A tu kolejny dowod, ze stereotyp psa z kotem to bzdura, wymyslona przez... no... chyba koty smile

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/xj/lb/ae19/59hHpHIyGBM2jsD5ZB.jpg
  • 18.11.11, 16:59
    Zdjecie powyzej, to nasz najukochanszy, juz nie z nami, piesio Gizmo i jego pierwszy towarzysz, z ktorym dzielil pasje kulinarne i biesiadnicze.
    To ponizej z kolei to moj obecny kot Rudy (ale sie wysililam w nazewnictwie!) wraz z naszym najwspanialszym kotem Kaziorkiem. Tych dwoje kochalo sie nadzwyczajnie:
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/xj/lb/ae19/SEnbloG9DbZKAqZ6vX.jpg
  • 18.11.11, 17:07
    A to wyzej juz wspomniany Bolek. Bolek przyszedl do nas na pocieszenie dla Rudka po stracie Kaziorka. Okazalo sie to byc nienajlepszym pomyslem, bo Bolek to bardzo niegrzeczny kotek i zly wplyw na Rudka. Od kiedy zjawil sie Bolek, do przewidywalnego imienia Rudek doszly takie bibilijne przezwiska, jak Faryzeusz, czy Jezusek, w zaleznosci od rudkowego zachowania w danym momencie, ktore zawsze ma na celu zdezkredytowanie Bolka.
    I to juz koniec mojej naglej inwazji na forum, poki nie znajde nastepnej przybledy.
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/xj/lb/ae19/nRvzJBI4FL2sGMDbeX.jpg
  • 18.11.11, 18:06
    .
    Gigo jak zawsze zadumany...
    Bolo zaiste ma spojrzenie dosc ...bezczelne, ale podbil moje serce.
  • 18.11.11, 18:42
    Tu moje obie kociczki i "prawie moj"szetlandzik Garry.
    Meto, zauwaz, jak wygladalo moje "wnetrze" w zamierzchlych pierwszych latach mojego zycia wsrod francuskiej burzuazji tongue_out (arcy-womitywne)


    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/ajJx2NwuFFVP2IliOB.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/Ftnb2FIsOFzAkp4WcB.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/D5K3TMeH1IHeCPzYPX.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/abnTicbB101CZH1z7B.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/K2EXQlNNQXnU6ubn3X.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/iDfMzFtaebvLgEhvyB.jpg


  • 18.11.11, 18:54
    Jeszcze jedno wyjasnienie: zdjecia Chantilly - poprzedniczki Pitki to skany starych zdjec, mimo wielu manipulacji wychodza strasznie ciemne, ale i tak widac ponurosc dekoracji - tapeta w rulonie wydawala sie piekna, w salonie okazala sie arcy ponura, fotele to jakies olbrzymie "landary" z demobilu, trzeba im oddac sprawiedliwosc, ze byly bosko wygodne a tapicerka z pieknego pluszu nieco zuzyta na podlokietnikach, co Kicur kamuflowal serwetuniami, ktore ja zdejmowalam, kiedy tylko mnie spuscil z oczu.
    Owe fotele sluzyly nam chyba przez 5-6 lat a potem pojechaly do nowo sie urzadzajacej przyjaciolki, ktora na nie literalnie "zachorowala" a powierzchnia i styl domu doskonale do nich pasowaly.
    Wracajac do zwierzakow - Chantilly znalazlam pewnej wyjatkowo ostrej zimy w garazach pod blokiem wyglodzona i zesztywniala z zimna mimo pieknego futerka.
    Przynioslam do mieszkania i...nigdy - przenigdy nie mialam z nia zadnego klopotu, sama slodycz, wdziek i arystokratyczny wyglad, od ktorego wziela imie (pelna wersja "ksiezniczka Chantilly") - nadane przez naszego najlepszego przyjaciela z tamtej epoki.
    Dzis juz oboje sa za "teczowym mostem"...
    I Garry zreszta tez. I jego oficjalni "panciostwo".
  • 18.11.11, 17:21
    Tylko dla przypomnienia smile
    Gigo:

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/si/gb/hqay/9BiweaYf6HoUbahLKB.jpg
    --
    Tylko nie stawiaj nic na meblach! wink
  • 21.11.11, 21:35
    Tłusty kocur.
    --
    http://kobietaintymnie.pl/suwaczek/cache/6f7abdb1.gif
  • 21.11.11, 21:52
    Nam panuje niepodzielnie Kicia.Yoda. Kot nad koty. Kot Ideal. Bogini Bastet.

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/xe/yb/ncoj/SItVAmGiJ1btqXhvhX.jpg

    --
    Kicia Yoda kocha Zare
    Jest sobie Kot
    Kocia Kasa Zapomogowa
  • 22.11.11, 17:17
    Sliczna kotka wyrosla z Yody. I jesli dobrze pamietam jest w kwiecie wieku.
    O ile dobrze pamietam adoptowala was w 2006 roku jako male kociatka.
    Widzisz jakie macie szczescie! Miec taka milosciwie panujaca smile
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/ie/gf/mxda/aIfrGA8JA5xKlk8FwA.jpg
  • 23.11.11, 23:59
    udal sie nam kot, oj udal smile

    w 2008 Marguy, w 2008 smile
    --
    Kicia Yoda kocha Zare
    Jest sobie Kot
    Kocia Kasa Zapomogowa
  • 24.11.11, 15:22
    Swiete slowa!
    W 2006 czytalam o Volvinie.
    Udalo mi sie pomylic solidne auto z kociatkiem smile

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/ie/gf/mxda/aIfrGA8JA5xKlk8FwA.jpg
  • 24.11.11, 16:29
    Volvina nastala jeszcze wczesniej smile niewazne smile

    A Kicia solidna jak Volvo i nawet sie z Dziadkiem Volvem lubia, choc woli jezdzic Madzia smile
    --
    Kicia Yoda kocha Zare
    Jest sobie Kot
    Kocia Kasa Zapomogowa
  • 04.12.11, 13:39
    Murka padnieta po wczorajszym pilnowaniu licznych gosci smile
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/5aPht8n3ps74jI4aVB.jpg
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • 04.12.11, 14:03
    wink
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • 04.12.11, 22:57
    A srebrne lyzeczki policzyla, ze tak sie rozleniwia? wink
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/ie/gf/mxda/aIfrGA8JA5xKlk8FwA.jpg
  • 05.12.11, 20:20
    znalezione na forum gazetybig_grin
    http://i.imgur.com/nM4mS.gif
  • 05.12.11, 23:16
    Fajne big_grin
    --
    ZRESZTĄ to nie Z RESZTĄ smile
  • 05.12.11, 23:30
    Ja mam nadzieje, ze ona sobie te poduszeczki poleruje, inaczej by juz byly dawno odpilowane.
  • 05.12.11, 23:34
    lepiej zeby ostrzyla pazurki jak dama zamiast o skore oparcia chaise longue'a wink
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • 07.12.11, 22:13
    Krzysztof, Murka to prawdziwa sybarytka.
    Ta poza w fotelu...

    A to nasze czworonogi ulubione.
    Niekoniecznie wlasnesmile)

    Lunia, kot z pasja.
    Ogrodniczasmile)
    Kot nasz, domownik.
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/mj/aa/xywz/B37ALcGkb4VDngFxNB.jpg

    Koksik z K. mlodziutki, jamnikowaty hultaj, uroczysmile)
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/mj/aa/xywz/4IYfiAgCj9ou5PyVmB.jpg

    I Maltanczyk co skradl nam serca z P.
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/mj/aa/xywz/xabLCLZ9kdLiir99JB.jpg
  • 11.01.12, 01:11
    Moj 'staruch' ma juz szesc i pol miesiaca.
    Siedem i pol kilo miesni gotowych do zabawy. 3-4 godziny dziennie spacerowania z psimi kolesiami. W domu przywiazalam sznur-zabawke do fotela komputerowego i mam dzieki temu troche spokoju. Wystarczy, ze piszac tu bede krecila zadkiem, a co za tym idzie - fotelem.

    Psisko rosnie i sierscia obrasta co widac na zalaczonym obrazku. Wyglada jak pluszak, dzieciaki za nim szaleja.

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/ie/gf/mxda/qmeiW8mwV3qigw94RX.jpg
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/ie/gf/mxda/aIfrGA8JA5xKlk8FwA.jpg
  • 12.01.12, 20:06
    Twoj "Jego Kosmata Wysokosc "staje sie pieknym psem i ma super-sympatyczna fizjonomie.
    Ale jakiz inny moglby byc pies takiej fajnej Panci?
    Tylko powinien Ci "nazdac" za przesiadywanie przed kompem o takiej godzinie.Kup se gdzies, dziolszko melatonine i zacznij sypiac jak natura wykoncypowala i przykazala.
    Ja wiem, ze dobrymi radami to se mozna...sincow na tylku ponabijac, ale ta jest wyjatkowo sluszna.
    A fogle to cie caluje i do serca Cie przyciskam, kudlaczowi lape sciskam big_grin
  • 12.01.12, 21:15
    slicznosci smile
    do wyzycia sie rewelacyjna jest skarpeta na gumie smile
    www.youtube.com/watch?v=yTAhcVMq7QY&feature=g-upl&context=G255524eAUAAAAAAAGAA
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • 12.01.12, 23:45
    Z wami wyrosnie sliczyn, zrownowazony pies.
    Jazz juz od jakiegos czasu zabkuje; dzieki temu ze od malenstwa przyzwyczail sie do zabawek zero strat w domu. Z wylewnosci siuskowatej juz dawno wyrosl. Teraz prowadzi bogate zycie towarzyskie i ugania sie po polach z kumplem jamnikiem szorstkowlosym.
    A my za nimi z ozorami do pasa smile

    feline,
    nie mam problemow ze snem. Od zawsze bylam sowa kladaca sie dosc pozno i wstajaca w ok. 8-9 h rano co dla nieroba jest zupelnie przyzwoita pora.
    Ale dziekuje za troske, to mile.
    Sciskam mocno

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/ie/gf/mxda/a3LhaxsleIdgM52aSA.jpg
  • 12.01.12, 23:50
    Margu, to fajnie, ze ze snem OK, ja jestem moze przeczulona, bo Kicur ma zupelnie zamieszany rytm dobowy.
  • 13.01.12, 09:57
    obecnie mamy praktycznie dwie suczki wink
    jedna spokojna i wpatrzona w nas (dziadków)
    druga nieznosna, psotna koza kiedy jest u nas wnuczek wink kocha go niemozebnie, ale leja sie regularnie!
    jest te klopot ze poprzedni Toffi byl pieskiem malogabarytowym, grzecznym i tolerowano go w hotelach, pensjonatach... a malolata bedzie chyba nieakceptowana w czterech gwiazdkach uncertain
    --
    Pozdrowienia Hau! hau! hau! od naszego SKLADAKA dla artystokraty z Szetlanow
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • 27.01.12, 18:15
    www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=DiyWXQyAJ44
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • 02.02.12, 14:49
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/StN8py854bklfLMy4B.jpg
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • 02.02.12, 15:57
    Mądra psina big_grin
    --
    MNIE się podoba... podoba MI się smile
  • 06.02.12, 10:11
    Piękne są Wasze zwierzęta. My jesteśmy kompletnie zezwierzęciałą rodziną, acz w tej chwili jedynie koty i psy nami rządzą. Chomiki i szczury które kiedyś też stanowiły część naszej "tkanki" niestety odeszły.
    Ponieważ wiele zwierząt z nami było, to pozwolę sobie przedstawić tylko te które z nami są teraz.
    Według wzrostu.
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/dd/wi/7ita/VGx6IB4bu2Gbv8czSB.jpg
    Krowisia czyli goldenkundel, moje ukochanie. Dama już w leciach bo 10 letnia, ale jak widać nieźle się trzymasmile

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/dd/wi/7ita/jjinGdz34oHPDQNkTB.jpg
    Fryszard, kot który jako małe kocie dwa lata temu zimą, umierając na wsi na zapalenie płuc, ostatnią kupę w życiu postanowił zrobić pod samochodem mojego syna.

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/dd/wi/7ita/daHVNwahL96Bj9SpnB.jpg
    I tu z Fryszardem, Kot Rany Boskie czyli kotka płoszka która spędza zycie na czmychaniu. Już od 11 lat tak się kryje i czmychasmile
    --
    - Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot
  • 06.02.12, 13:06
    Jaka Krowisia czyli goldenkundel??????? ;P
    Toz to wypisz wymaluj Missy ukochana Beethovena smile
    Piekna i wspaniała...
    Pozdrowienia od Murki kiss
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • 06.02.12, 13:33
    Czesc, wszyscy, ktorzy nie zamarzliscie big_grin.
    Fedo, bardzo gleboko jestem Ci wdzieczna za wprowadzenie na nasze LESerskie podwoje Twojego zwierzynca z dostajna Krowisia, szelmowskim Fryszardkiem i przede wszystkim moherowa "Kicia Rany Boskie".
    Cierpie ostatnio zz znanych Wam przyczyn na ostry syndrom niedokocenia wiec kazdy kawalek kociej skory na zdjeciu grzeje mi sercucho.
    Moze chociaz powodujac sie litoscia dla tej zamarzajacej pompy bedziesz zagladala czesciej?
    Choc wyznaje, podgladam Was na +40.
    Ale to nie to samo, co goscic Cie tutaj. I potwierdza sie stara prawda, ze nie wchodzi sie 2 razy do tej samej rzeki...
  • 06.02.12, 16:25
    Dziękujemy za radosne powitaniesmile Krowisia pozdrawia całokształt z Murka na czele, a koty jak to koty, właśnie się po mnie i klawiaturze gliżdżą.
    --
    - Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot
  • 06.02.12, 17:32
    fedorczyk4 napisała:

    > Dziękujemy za radosne powitaniesmile Krowisia pozdrawia całokształt z Murka na cz
    > ele, a koty jak to koty, właśnie się po mnie i klawiaturze gliżdżą.

    To tak, jak mój w tej chwili, jestem całkiem przyduszona...
    Kazał przesłać pozdrowienia smile

    --
    ZRESZTĄ to nie Z RESZTĄ smile
  • 06.02.12, 18:14
    ...a mi zal...
    Ale postanowione, po 10000 w skali Richtera tongue_out wyjazd do kraju przodkow, a po powrocie wezme jakies kocie big_grin i niech mnie gniecie, niech mnie glizdzi i niech bedzie ze mna nastepne 20 lat.
  • 06.02.12, 18:37
    Niech się tak stanie big_grin
    --
    "Jesteś tym, na czym siedzisz." (Gregory House)
  • 06.02.12, 19:53
    Amen, Metus, ameeeen!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • 06.02.12, 22:10
    Amenow amen amenowy!
    Tak ma byc i tak bedzie - feline po letnich wakacjach znowu sie okoci!
    czego z calego serca jej zycze, bo bezpanstwo jest stanem niekorzystnym dla kazdego normalnie szturnientego na tle zwierzat osobnika! smile
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/ie/gf/mxda/aIfrGA8JA5xKlk8FwA.jpghttp://s16.rimg.info/c6a5fe8fcd923ebeb91769127aa5a922.gif
  • 07.02.12, 08:39
    Feline, wiesz co ja czuję do domowników i pewnie pamietasz co się z nami działo po odejściu Pana Kota. To już dwa lata a ja ciagle za nim przeraźliwie tęsknię, więc rozumiem Cię i współczuję serdecznie. A stan kotów we krwi musi być wyrównany bo niedobory są groźne dla serca!
    Tu mój Pan Kot
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/dd/wi/7ita/1Nplei1M11lH2SUZ1B.jpg
    --
    - Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot
  • 07.02.12, 12:20
    fedorczykowo,
    nasz Puniu (wlasciwe imie: Chatek, czyta: szatek), LE KOT naszego zycia moczyl nam oczy kilkanascie lat po odejsciu do kociego nieba.

    Ciesze, ze w koncu przestalas sie szlajac po obcych landach i wrocilas na sybaryckie lono.
    Mam nadzieje, ze odczuwasz wstyd i wyrazasz skruche? wink

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/ie/gf/mxda/aIfrGA8JA5xKlk8FwA.jpghttp://s16.rimg.info/c6a5fe8fcd923ebeb91769127aa5a922.gif
  • 07.02.12, 12:45
    Margu! Fedo nie ma co sie kajac, jako, ze jest filarem nader sympatycznego i calkiem - calkiem sybarytyckiego foruma "+40", gdzie i ja sie wyzywalam, wypisywalam i wylewalam (az nadto) w jego poczatkach a co wiecej, pewna nader ostra wypowiedzia sprowokowalam jego rozmnozenie (jest werska "alternatywne +40").
    Probowalam powrotu tamze, jednak...to se ne vrati... a Fedo jestem dzwieczna za zagladanie do nas, bo jest to osoba nieslychanej epikurejskosci i naszym filarem tez z powodzeniem byc moze - moze jesli ino tylko zechce).
  • 07.02.12, 13:06
    Och, ach i kajam się i błagam o wybaczenie, jednocześnie wiję z rozkoszy w miodzie słow Felinesmile))) Będę bywać słowo dajęsmile
    --
    - Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot
  • 07.02.12, 14:28
    Wicie, moje LESerki kochane, to wlasnie jest wlasciwa postawa i umiejetnosc kazdej sybarytki - wicie sie z rozkoszy (moze byc ciutke lubiezne).
    Przyznaje Ci zatem, Fedo order pudernicy Maci uberpuder.
    I puchar.
    Uzyj do wypicia zen czego Ci sie zywnie zapragnie a potem mozesz stluc a nawet rozdeptac, ino se stoopki ani pantofelka nie uszkodziwszy.
  • 15.02.12, 21:30
    www.alert24.pl/alert24/1,84880,11152348,Dzien_kota___akcja_Alertu__CZEKAMY_NA_ZDJECIA_WASZYCH.html
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • 25.02.12, 09:39
    www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=7cE0RDoMPNA
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • 25.02.12, 22:04
    big_grin
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/ie/gf/mxda/aIfrGA8JA5xKlk8FwA.jpghttp://s16.rimg.info/c6a5fe8fcd923ebeb91769127aa5a922.gif
  • 26.02.12, 10:35
    Czyli kolacja z kotem big_grin
    --
    "Jesteś tym, na czym siedzisz." (Gregory House)
  • 26.02.12, 12:22
    Jestem wstrzasnieta, jak ta biedna kocina musi sie upominac o kazdy najmniejszy kesek.Pomna powiedzenia "najpierw gadzina pozniej rodzina" zawsze pierwsza karmilam Pitke.
  • 26.02.12, 12:54
    Mój Gigo je tylko swoje lecznicze chrupki, reszta go nie interesuje. Czasem ożywa na widok surowego mięsa lub ryby smile No i pogryza sałaty, oliwki, szczypiorek i liście kwiatków, jak uda się coś upolować wink
    --
    Nie jestem hieną. Działam na własną rękę.
  • 05.03.12, 18:55
    wyborcza.pl/1,123455,11276978,Czy_e_booki_zjedza_kota_.html
  • 18.04.12, 22:19
    cudacuda.pl/ale_cuda/1,123333,11554628,23_zwierzaki__ktore_osiagnely_najwyzszy_poziom_slodkosci_.html
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • 18.04.12, 23:16
    Niektóre są świetne big_grin
    --
    Nie jestem hieną. Działam na własną rękę.
  • 18.04.12, 23:21
    I swietne sa koty z sasiedniego montazu.
  • 20.04.12, 21:45
    Zapraszam do obejrzenia tego:

    player.vimeo.com/video/30903448?autoplay=1
  • 14.05.12, 21:44
    www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=TLbsbyLfnWM
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • 14.05.12, 22:43
    Alez mi kocina narobila apetytu na arbuza! Mam nadzieje, ze jutro uda mi sie kupic big_grin
    Na dzis bede musiala sie "zadowolnic" kiwi.
  • 15.05.12, 10:34
    He, he usmialam sie do lez z tego arbuzowego kotasmile)
  • 15.05.12, 12:59
    Jedno kiwiw = calodzienne zapotrzebowanie organizmu na witamine C.
    Bardzo madry owoc. Pozeram, tak jak i jablka, w ilosciach przemyslowych.
    Nie ma posilku bez japca i kiwi.
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/ie/gf/mxda/aIfrGA8JA5xKlk8FwA.jpghttp://s16.rimg.info/c6a5fe8fcd923ebeb91769127aa5a922.gif
  • 18.07.12, 00:07
    dzisiaj wieczorem

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/EpeaPK5bwrWjJictzB.jpg

    Rozliczenie dnia i ustalenia na następny

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/mtkArSLuhtNg0y9IAB.jpg

    Sąsiad zza siatki na półkoloniach u nas – właściciele pojechali nad morze

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/aUQrUWkTI37OqDAQ3B.jpg

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • 18.07.12, 09:29
    A to białe (z odrobiną łatek) puchate to co za jedno?
  • 18.07.12, 10:39
    Pieeekne.

    To biale, puchate i nader dobrze odzywione 'To" to chyba krolisio smile.
    I kuchnia (dzialkowa?) tez extra-wypasiona, teraz sie nie dziwie, ze takie pychoty tam przygotowujesz.Co powiedziawszy ide kroic papryczyke i reszte warzyw do ratatuji I bede to robic z przyjemnoscia tym wieksza, ze usadowie sie na mojej "dzialce" (balkonie) w sloneczku i ciepelku, jak na przyzwoite lato w Anjou przystalo (wreszcie, ale na jak dlugo?)
  • 18.07.12, 15:36
    to jest bufet z lodowka, tosterem i MW, a kuchnia gazowa i zlewozmywak jest w nastepnym pomieszczeniu na prawo za patelnia wink
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • 18.07.12, 15:31
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/A6k8E1EsmBkZRI2YCX.jpg
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • 19.07.12, 18:38
    Krolisio za kratkami pewnie z tych samych powodow co u Wankowicza - marszczyl nos na psa smile
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/ie/gf/mxda/aIfrGA8JA5xKlk8FwA.jpghttp://s16.rimg.info/c6a5fe8fcd923ebeb91769127aa5a922.gif
  • 20.07.12, 00:07
    Królcio jest panem a nie jak Zosia Wańkowicz panią co marszczyła nosek, ale faktycznie powinienem mu poczytać Ziele na Kraterze smile
    a kraty sa dla niego zbawienne i pozwolily dozyc sedziwego wieku jak na razie jedenastego... moze bedzie wiecej wink
    spaceruje tyko pod nadzorem bo jak kazdy krolik za wyjatkiem Zosi gryzie wszelkie kable po drodze, co zle sie konczy dla wiekszosci i zaniża sredni wiek gatunku uncertain
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • 28.07.12, 18:22
    a dopiero sie zadomawia.Kotka konsjerzki, ktora ta idiotka zostawila pod blokiem i dala dyla na wakacje.
    a dobrze wiedzial, ten bezmozgowiec zafajdany, ze bez zmruzenia oka bym sie zgodzila ja przechowac, gdyby tylko poprosila.
    Wracalam z zakupow i Kicur wypatrzyl kocine na parkingu, pod jednym z samochodow.Upal jak cholera, parking rozgrzany niemal do czerwonosci, wokol ani kropli wody, kocina ledwo dyszy, w dodatku jest okropnie gruba, nawet obawiam sie, czy nie zostane "babcia".
    Zrobie fotke, jak ja wyszczotkuje, bo oczywiscie jest "letko" brudnawa.
  • 28.07.12, 18:45
    Tyz piknie :-]

    Mój zięć wczoraj łapał fretkę, ale uciekła, biedulka. Zadzwonił do córki, że podczas powrotu z pracy, już niedaleko domu, znalazł na środku jezdni dwie małe fretki, które płakały wniebogłosy sad Co ma robić, bo żywiny nie zostawi? Wysiadł z samochodu, ktoś tam jeszcze się przypałętał, złapał jedną fretkę i powiedział, że ją przygarnie, a druga uciekła do lasku sad Chodził, szukał po tym lesie, ale nie znalazł sad Więc albo też jakiś głupek wyrzucił biedaczki z domu jadąc na wakacje, albo uciekły właścicielowi...
    Kiedyś ich znajomi hodowali fretki i też biegali prawie dobę za uciekinierem po całym osiedlu, aż ktoś znalazł i zwrócił smile Wtedy moi też pomagali w szukaniu, stąd zięć ma serce do fretek smile

    Napisz, co z kociną. Może Ci zlegnie w międzyczasie, zanim dozorczyni wróci?
  • 28.07.12, 23:19
    Feline, jak tam kotka?
  • 29.07.12, 09:37
    Kotka slodka.Ale tez i wiem, skad sie bierze jej grubosc i w "zlegniecie" mniej juz wierze, chocbym bardzo rada byla.
    Kocica jest strasznie "zarta", od wczoraj zjadla troche miesa mielonego, puszke tunczyka, zeberka odkrojone z boczku , sporo sera typu "cammembert i sardynke. Zciagnelam Kicura z lozka, zeby "lecial" kupic jej zarciucho, bo oczywiscie nie przewidywalam takiej potrzeby a resztki puszek po Pitce oddalam juz dawno konsjerzce dla niej (kotki) wlasnie.
    Wyglada jak beczulka na cienkich nozkach i z nieproporcjonalnie cienkim ogonkiem.
    Po solidnym wyszczotkowaniu (ktore uwielbia) nabrala kolorow, jakich nigdy na niej nie widzialam.
    Musze odszukac jej zdjecia sprzed 2 lat dla porownania.
  • 29.07.12, 12:44
    w calej okraglosci:


    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/iq3WQVUxbcSisI1VbB.jpg
    niezle tu daja jesc

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/wlFr0dddpNHigpsBnB.jpg
    a moze trzeba by mnie przeprac?
  • 29.07.12, 14:45
    A może, bidulka, długo nie jadła?
    Głupia pani sądziła, że kocina uchowa się sama, polując na ptaszki i wyjadając ze śmietnika?
    Jak tak można zostawić kota?

    A Ty ją, Feline, odpasiesz, odczyścisz, wytulisz i będziesz musiała oddać, jak konsjerżka się wywczasuje?
  • 29.07.12, 15:36
    Wiesz, "odpase" chyba w znaczeniu odchudzenia, bo jest naprawde wrecz niezdrowo otyla i malo ruchliwa. znam ja od chyba 3 lat, wiec mloda zapewne nie jest, choc do wieku Pitki jej daleko.
    Po intensywnym szczotkowaniu, ktoremu poddala sie wrecz z rozkosza okazalo sie, ze jest znacznie intensywniej ubarwiona nizbym myslala nawet po tak dlugiej znajomosci.
    Co zas do tulenia - niestety, nie przejawia tendencji; owszem, czekajac na napelnienie miseczki ociera sie o mnie z luboscia i widoczna na "twarzy" wdziecznoscia", owszem, chetnie akceptuje glaskniecie, ale absolutnie nie probuje wskoczyc na kolana, czy na kanape obok mnie.
    Wybrala sobie natomiast legowisko, wprawdzie wczoraj probowala wskoczyc na jeden z foteli, ale zrazil ja halas z telewizora i zmienila zamiar, wyleguje sie glownie w "dziupli" na krzesle, pod stolem - czuje sie tam bezpiecznie, bo zaslania ja obrus, z wyjatkiem ogona, ktory najczesciej z braku miejsca na siedzeniu krzesla zwisa.
    Ale np teraz lezy na podlodze wyciagnieta jak robaak, lubi tez lezec na balkonie i wachac kwiatki.
    A zgadnij, skad wiem, ze zadomowila sie na dobre i nie czuje zestressowana (podpowiem: czym napelnika kuwete?).
    Oddam ja napewno, ale gdyby rzeczywiscie sie okocila, to wezme jej kociaka albo i 2 a konsjerzke op...prze po przyjezdzie jak nigdy dotad, bo wiedziala, ze moze mi ja dac na przechowanie.


  • 30.07.12, 18:51
    Wizytantka czuje sie juz bardziej rezydentka.
    Przebywa mniej na balkonie, coraz czesciej razem z nami i tu tez nastapila zmiana: z "namiotu" pod obrusem, gdzie chyba jest jej dosyc ciasno zwazywszy objetosc brzucha przeniosla sie wczoraj wieczorem "bez zajaknienia" na fotel i zaanektowala go na noc i przedpoludnie wywolujac skarge K, ze to go pozbawia jego "porannego" miejsca.
    Ale, ze jej tam wybitnie "do twarzy" wiec skarga byla pozbawiona rzeczaywistego poczucia krzywdy.
    Trzeba kociczce przyznac, ze po "intensywnej terapii szczotkowej" , ktorej poddaje sie dobrowolnie i z widoczna przyjemnoscia zyskala na urodzie i swoja kolorystyka doskonale wpisala sie w nasz salonowy "budyn".

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/Ppo96ayoN1G89I8JAB.jpg
  • 31.07.12, 22:48
    Rzeczywiście, kocina coraz piękniejsza smile
    Wymiziaj ją ode mnie, jeżeli tylko się da.
  • 31.07.12, 23:09
    No, zastanowie sie z tym wymiziwaniem, bo bestia pokazuje wyrazne wieksze upodob[i]nie Kicura.
    Z pewnoscia dlatego, ze jej ulega i ja "pasie". Dzis w nocy nawet...poszla do niego do lozka.
    Dzien przezyla naprzemiennie na fotelu i na krzesle w obrusowym namiocie, w porywach
    widocznie kiedy bylo jej a goraco kladla sie na podlodze.
    A na balkon prawie nie wychodzi, dzis tylko skorzystala z kuwety. Kupsko wyprodukowala ogromne.
    Nie skacze, nic nie niszczy, nie drapie, nie ...miauczy, dzis raz mi "odmiauknela", ale ogolnie jest "niema".


  • 31.07.12, 23:43
    Kika też woli pana niż panią smile Jak on wraca z pracy, produkuje żałosne miauki, jak bajkowa kozucha - kłamczucha:
    "Nic nie jadłam, gospodarzu,
    nic nie piłam, gospodarzu..."

    A jak było z Pitką?
    Może to cecha kotek?
  • 01.08.12, 09:52
    Pitunia byla absolutnie "moja", Kicura tolerowala laskawie, z domieszka pogardy (nie przesadzam), o tyle, o ile wlasnie byl instrumentem napelniajacym jej miseczki.
    Ale pieszczoty to juz wylacznie ja (tez z wyjatkiem okresow rui w mlodych latach).
  • 01.08.12, 10:20
    No, ale ta kotka chyba nie jest kastrowana?

    Nasza Kika może dlatego woli K., bo to on ją przygarnął, chcąc nie chcąc, bo córka była wtedy na delegacji. Przywieźli mu kota znienacka, zostawili i musiał sobie jakoś dać radę wink
  • 01.08.12, 10:31
    Chyba nie jest, szczotkowalam jej brzucho i nie zauwazylam zadnych blizn.
    Ale jest tlusta jakby byla. Uwielbia jesc, chyba z nudow, bo przypuszczalnie nikt nigdy nie zaproponowal jej zadnej "babawki" ani nie zachecal, zeby sie ruszala.
    Zreszta konsjerzka tez do szczuplych nie nalezy, choc nie mozna jej zarzucic, ze sie nie rusza (widac jak to ruszanie sluzbowe jest to na linie nie dziala tongue_out)
  • 03.08.12, 15:29
    tez bym zjadl kocia karme big_grin w takim towarzystwie wink
    www.youtube.com/watch?v=nkFv1KZzyMo
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • 16.08.12, 08:58
    Feline, co załatwiłaś z konsjerżką?
    Zazula zostaje u Was czy musicie oddać?
  • 16.08.12, 10:29
    Konsjerzka wciaz jeszcze sie wakacjuje, jak wroci to bede pertraktowac.Sadze, ze bedzie to latwe, bo nigdy nie wydawala mi sie specjalnie przywiazana do Zazki (zwanej tez ostatnio Panda ze wzgledu na korpulencje).
    Kicur zdeterminowany ja zatrzymac.
    Sukces z wczoraj: 3 minuty na moichkolanach, ale nie wskoczyla sama tylko ja podnioslam.
  • 16.08.12, 10:56
    No to już coś smile
    Jeszcze będzie z niej pieszczocha, podobnie jak Kika. Taka była nieufna na początku, a teraz wręcz wisi na swoich smile
    Gigo też, pierwszy raz wzięłam go na kolana, kiedy był po zabiegu kastracji (przedtem też nie chciał leżeć) - i tak go głaskałam, głaskałam, aż mu się spodobało i zaczął sam przychodzić "na kojanka".

    Zaraz idę właśnie do mojej wywczasowanej Sybarytki smile
  • 16.08.12, 11:12
    Narazie zrobila sie grymasnica, dzis ma humorek na niejedzenie zarelka z puszek kupionych przez kochajacego pancia .Wczoraj dostala kawalek indyczyny z naszego obiad widac docenila moje kucharzenie. Nie pozostaje mi nic innego niz dac jej resztke przewidziana na moj obiad i zadowolic sie fasolka szparagowa "po polsku", K. odmraza sobie stek mielony.
  • 20.08.12, 20:31
    W wyniku popoludniowych pertraktacji K z konsjerzka Panda trojga imion jest juz ostatecznie moja!!!!!!!!!!!!!
    Wlasnie jestem przy 2 "polewce" bablowcabig_grin.
  • 20.08.12, 20:37
    A tu raczej dobrotliwie i laskawie niz milosciwie nam panujaca na nowo odkrytym zeszlej nocy tronie:


    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/bF3dDjZlFZ2N43yS0B.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/8fokbBLBi73VhaQscB.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/j7JGtPlWGniwbGtcbB.jpg

  • 20.08.12, 22:10
    Wspaniale!!! Teraz troche cierpliwosci i bedziecie wszyscy ze soba bardzo szczesliwi.
  • 20.08.12, 22:15
    Gratuluję!!!

    Kocinie lepszego niż dotychczas losu, a Wam możliwości kochania gorącym sercem smile
    Bardzo, bardzo się cieszę smile
  • 20.08.12, 22:25
    Manda-Piranda wlasnie wytrzymala pierwszy seans pieszczot na moich kolanach, choc poczatkowo miala ochote dac dyla gdzie pieprz rosnie, ale za u mnie na balkonie tylko maciejka i czosnek to jakos dala sie gliglotac przez jakies 1 minut.
  • 20.08.12, 22:29
    Nie 1 a 10!!!! (minut).
  • 20.08.12, 22:31
    felinecaline napisała:

    > Nie 1 a 10!!!! (minut).


    No proszę!
    I o to chodziło big_grin
  • 20.08.12, 22:45
    Ale numer! Ja tu ja chwale za heroiczne poddanie sie gliglankom a ona nawet w winietce sie zadomowila, dziekuje przewodniczce big_grin
  • 20.08.12, 23:59
    Należy jej się smile
  • 21.08.12, 00:43
    Gratulacje i szczesliwego zycia w trojkacie big_grin

    I widzisz! Juz nie jestes bezpanska tylko pandowata wink
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/ie/gf/mxda/aIfrGA8JA5xKlk8FwA.jpghttp://s16.rimg.info/c6a5fe8fcd923ebeb91769127aa5a922.gif
    Wino jest dla ludzi dobrych, woda dla złych, a potop jest najlepszym na to dowodem. Ja jestem dobrym człowiem! /belgijski stryj fedorczykowej/
  • 21.08.12, 06:57
    Gratuluje cudnego nowego domownika !!!
  • 21.08.12, 10:20
    Witaj, J-K w naszych niskich progach, za gratulacje obie z Piranda dziekujemy.Zagladaj czesciej.
  • 21.08.12, 13:20
    Zagladam ... Ale jestem zagoniona , teraz ten tydzien zapowiada sie spokojniej...
    Zadam Ci pytanie . Nie myslalas o drugim kocie ?
    Ja bede miala dwa , za jakis czas , mam nadzieje ze sie dogadajasmile
    Ale wezme ze schroniska a tam mi doradza smile)
  • 21.08.12, 13:54
    Myslalam, nawet i o 3 i 4 big_grin, ale mam zasadniczy problem, o ktorym wolalabym (wiecej) nie wspominac na forum (bywaja tu i osoby malo sympatyczne, mimo rzysiag, ze nie i nigdy tongue_out)...moze kiedys poczta, teraz wlasnie zaczynam "szychte".
  • 21.08.12, 13:57
    Nawiasem mowiac w kwestii dogadywania sie - jestem po porannej debacie z konsjerzka, ktora z zalemzgodzila sie, zebym zatrzymala "Pirande".Okazalo sie, ze nie dogadywala sie ona z kotem wczesniej "zadomowionym" w rodzinie.Natomiast podobno byla w swietnej komitywie z psem wink.
  • 21.08.12, 14:30
    Ja nikogo do niczego nie namawiam...
    Marze o dwoch ale np. w najblizszej rodzinie dokocenie bylo z figurami. A na dzis koty sobie
    schodza z drogi , na szczescie sa wychodzace.
    Ale jak sie spotkaja to jest trzecia wojna swaitowa, najbardziej lubie kocie walki o trzeciej nad ranemtongue_outPPP
    Ale jestem wtedy na wakacjach wiec podchodze na spokijnie...
  • 13.09.12, 22:47
    Przypadkiem odkrylam, jakie jest ulubione pozywienie Piranii.
    Zadne tam frykasy - whiskasy (fuj!), krokieciku albo keski, nawet nie miesko z mojej osobistej patelni - nic z tego, szanowna publiko!
    Lrewetki! To jest to!
    Oczywiscie swiezutkie (prosto od dzielnicowego "rybiarza", tzn z wczorajszego polowu).
    A bylo to tam: wlasnie mi sie zachcialo, wstapilam, kupilam, przynioslam do domu, wypakowalam prosto na stol w jadalni (oczywiscie w "firmowym" plastikowym pojemniku.
    W minute pozniej Pirania byla na stole, jedna ukradla, co przemilczalam, bo bylam oslupiala, chwycilam za aparat i w momencie, kiedy probowala ukrasc druga zaczelam piszczec z radosci (idiotka!!!), co zaalarmowalo K, ktory zaczak wrzeczczec z oburzenia.
    Biedulka sie sploszyla, wiec w ramach rekompensaty obralam jej 3 i dalam w kuchni w jej osobistej "jadalni".
    Zmiotla w czasie krotszym od mgnienia oka, obralam 3 nastepne - idem.
    Skutek: z kupionej porcji podzielonej na pol dla mnie zostaly...2 (slownie dwie smile...).
    A zdjecie? Niestety, nie zdazylam pstryknac zanim K sie rozsierdzil.
  • 24.09.12, 12:07
    I z now nowina! Panda- amanda zaczyna ...sie bawic!!!!!!!!!!!!!! w zeszlym tygodniu nie bylo w domu jej "pancia", wiec z braku laku zblizyla sie do mnie, zaczela podchodzic na glaskanki - gliglanki (ale jeszcze nie na kolanka).
    w sobote tez w czasie nieobecnosci "pancia", najadlszy sie zaczela nagle szukac czegos po katach, az sie zleklam, ze wlazl z balkonu jakis jesienny "sublokator", przeszukalam owe katy z dusza na ramieniu myslac o ewentualnym pajaku, ktorymi to niewinnymi istotami sie ogromnie brzydze, alisci nie, nic nie bylo, zreszta Pandusia wlasnie zainteresowala sie dyndajacym...kabelkiem, co musialam jej szybko i skutecznie wyperswadowac.
    Od kabelka przerzucila sie na jakas tasiemke i w ogole nagle ta kupka "sloniny" zaczela brykac wzdluz i wszerz po mieszkaniu.
    Dzis byla powtorka z rozrywki big_grin
  • 24.09.12, 14:09
    feline,
    no to znaczy, ze juz czas najwyzszy wywiesic na drzwiach wlasciwa tabliczke wink

    http://a5.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/542491_475979659086461_1895017388_n.jpg
    --
    http://i47.tinypic.com/23t5j0p.jpg Plaire à tout le monde, c'est plaire à n'importe qui. [Sacha Guitry]
  • 24.09.12, 14:12
    big_grin
    To wspaniale!

    W końcu czuje się u siebie smile
  • 24.09.12, 14:31
    No widzisz!
    Wystarczy, ze znasz swoje miejsce i samopoczucie poprawia sie.
    Ba! Mozesz sobie nawet zanucic "moj jest ten kawalek podlogi", byle nie zaglosno, bo narazisz sie szefostwu smile
    --
    http://i47.tinypic.com/23t5j0p.jpg Plaire à tout le monde, c'est plaire à n'importe qui. [Sacha Guitry]
  • 28.09.12, 21:37
    www.facebook.com/video/video.php?v=494079707269925
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • 02.11.12, 21:33
    Taaaka jestem bieeedna sieroootka, dala bys mi cos dobreeego?...

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/anvbEDlO6l088fZYZB.jpg

    Mniaaaaam, mniaaaam, mniaaaam...tylko tyle?
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/bc8AJbrYauCB05lU1B.jpg

    Nooo - niezle bylo, teraz sobie elegancko umyje buzie
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/IxRdHpscbvMYV4wHYB.jpg

  • 08.11.12, 20:03
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/8RZi64paHajJwzhMBB.jpg

    Zdjecie dosc nieostre, bo te najbardziej gorzkie momenty zdarzaja sie poznawym wieczorem przy dosc "nastrojowym" oswietleniu salonu.
  • 08.11.12, 21:52
    Może ona w poprzednim wcieleniu była zakonnicą? wink
  • 08.11.12, 22:43
    ??? Jakos nie kojarze, skad to przypuszczenie? smile
  • 09.11.12, 00:12
    Ma taka rozmodloną minę i złożone do pacierza łapki smile
  • 09.11.12, 10:59
    Moja PAni, a moze to wprost przeciwpoloznie? Wie pani, ktora to najpobozniejsza we wsi?
  • 11.11.12, 10:52
    juz jest w lesie obok Toffika
    w tym roku juz nie wyszedl z kolosalnego oslabienia w trakcie linienia, mial 10,5 roku, jadl juz tylko zielone i duzo pil
    pozostawil po sobie smutek, dziure i 11 pudelek kolb orzechowych, zapasowa sol w krazku, siano, granulat pigwy, 3 klatki roznego kalibru oraz koszar letni
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/aUGjdjaETMAg7W7YpX.jpg
    Foto z 10 urodzin
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • 11.11.12, 11:08
    Piękne zdjęcie pożegnalne smile
    Hasaj, Króliku, po zielonych łąkach...
  • 11.11.12, 11:11
    Niby "to-to" takie male a tak ogromna pustke pozosytawia. Choc pozostaja tez i wspomnienia, ale maja one perfidna moc powiekszania tej pustki.
    Wszystkim naszym "robaczkom" zza "teczowego mostu" zycze radosnego brykania i wspolnej zabawy.
  • 11.11.12, 12:47
    spojrz Feline o ktorej napisalas post... bardzo swiatecznie
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • 11.11.12, 12:53
    smile
  • 11.11.12, 14:04
    Oh, tak mi przykro - kroliczki to wspaniali ludzie (sic). Apoloniusz dozyl bardzo sedziwego wieku i mam nadzieje, ze skacze teraz, jak dawniej, po pelnych smakolykow kroliczych polach elizejskich...
  • 15.11.12, 23:26
    Przyprawila mnie o nia Panda-Amanda: Przed chwila K wyszedl wyrzucic do zsypu jakies szpargaly kuchenne, zostawil za soba szeroko otwarte drzwi do mieszkania.
    Amanda popedzila w ich srrone, troche zawahala sie na progu, wyszla na pietro, o beszla obwachujac wszystkie jego zakamarki, zwlaszcza drzwi windowe.
    I naaaaagle w te pedy szurnela spowrotem do mieszkania, chroniac sie na swoim krzesle - tylko "epek" jak peryskop wystawiajac ponad stol.
    Oczka zdawaly sie mowic: "niech mnie tylko nie wyganiaja, calkiem mi tu niezle"...
    K wzial ja potem pod pache i zaniosl na swoje lozko.
  • 16.11.12, 00:14
    Rozumiem Twoje wzruszenie, ona wie, co to znaczy mieć/ nie mieć domu.

    Mąąądra kotka smile
  • 17.11.12, 17:00
    Kroliczkowi juz niebieskich marchewek nie zbraknie..

    Feline, madra kota!
  • 21.11.12, 23:42
    W udomowionym zyciu i przy dobrze wytresowanych panciach mozna sie dopatrzec niejakich przyjemnosci big_grin

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/BuxBaGVJrl5rwniT1B.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/lVMnUwNLRDaHfukfZB.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/NGQby2BY3aZIQvDaEB.jpg
  • 22.11.12, 11:51
    Dzis przezylam najmilsze pol godziny od niemal roku, po zjedzeniu odpowiednio obfitego i smakowitego sniadanka Panda pozwolila wziac sie na kolana i przelezala te pol godziny poddajac siee z wyraznym zadowoleniem moim wyrafinowanym gliglankom gardziolkowo -t brzuszkowo - paszkowym.
    Sfotografowac nie moglam z braku odpowiedniej liczby rak, aparatu poza zasiegiem i mojego porannego "nie reprezentacyjnego" wygladu.
  • 23.11.12, 14:13
    U mnie to wygląda tak, że kiedy siadam na kanapie, podwijam nogi i biorę książkę do czytania, zjawia się na cichutkich łapkach pięć kilo futrzanego szczęścia, układa mi się wzdłuż na piersi, mrucząca głowa ląduje mi gdzieś pod szyją, a wąsy łaskoczą w żuchwę smile
    No i obraza, kiedy ścierpnę i muszę zmienić pozycję wink
  • 23.11.12, 19:12
    Uuups, polecialo puste sad...
    a chcialam powiedziec, ze ja narazie jestem o jakies "miesiace swietlne" od takiej nirwany.
    a dzis wychodzac z pracy przed blokiem zauwazylam mlodziutkiego kandydata do adopcji, chcialam go zwabic kicicicianiem, ale zostalam olana (na szczescie jedynie w przenosni) big_grin, lobuzio wybral wolnosc.
  • 28.11.12, 10:49
    Murka w oczekiwaniu
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/GakJx7dGzjnCOZzQDB.jpg

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica
  • 28.11.12, 20:14
    Biedna piesia! Po jakich to "spelunkach" nieprzyjmujacych psow walesa sie szanowny Pancio? toz to Pancia niegodne! big_grin
  • 28.11.12, 20:18
    Margu, wsparlam Cie na frankoforumie.
    Swoja droga, mein Gott, ...big_grin...Jazz - nader sadeckie imie - Znalas "Jazzgota" jeszcze w Twoich tamtejszych czasach czy juz wtedy wyzional ducha?
  • 28.11.12, 20:29
    no... niby czcigodna placowka bo szkola-kombajn, a za szyba Murka wypatruje Adasia ktory powinien juz skonczyc zbiorke zuchowska... big_grin
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg
    smacznego
    --
    rocznica

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.