Dodaj do ulubionych

Wojaze na plaze i nie tylko

23.07.09, 22:27
Jak wspomnialam wybieram sie w niedziele na plaze - prawdopodobnie gdzies
miedzy Pornic a La Baule, bo...najblizej.
Napiszcie, gdzie sie week-endujecie, kiedy nie macie na to zbyt wiele czasu.
Meto,w Twojej sytuacji geograficznej ja bym "durch" siedziala na Pogorii.
Edytor zaawansowany
  • tralalumpek 23.07.09, 23:54
    ja sie ostatnio rozkoszuje ogrodem w ktorym swietnie wypoczywam
    mam zwariowany rok i plany urlopowe uciekaja jak zajaczki
    a zatem krotkie tankowania energii to:
    - rower i sciezkami wzdluz dunaju, albo tylko wzdluz jego doplywowo,
    okolica bardzo ladna, kwitna wlsnie juz sloneczniki...
    - auto i specer po Hohe Wand
    www.panoramio.com/photo/8839840
    - auto z rowerami i trasa jednoniowa gdzies po Austrii i wieczorem
    powrot
    - wedrowki piesze po szlakach (nie gory, nie wspinaczka)
    - ...
    - latamy czasem gdzies na weekendy (londyn, praga, buda ...)





    --
    - babciu, widziałaś moje tabletki? był na nich napis LSD...
    - pieprzyć tabletki, widziałeś smoka w lodówce ?
  • metodiw 24.07.09, 11:06
    Nie! nie! Nie!

    Napisałam takiego długiego posta i mnie wylogowało, wrrrrrrrrrrr............
  • felinecaline 24.07.09, 11:12
    Cofnij sobie strone az trafisz na swoj tekst.
    Albo pisz w word pad'zie.
  • metodiw 24.07.09, 11:16
    Psiakość, czasem mi się to udaje, a tym razem zginęło sad(

    Może napiszę innym razem, jak mi złość minie.
    --
    Nie jestem hieną. Działam na własną rękę.
  • felinecaline 27.07.09, 12:37
    Wyjazd udal mi sie rewelacyjnie, wprawdzie wypad byl krociotki, bo tylko
    jednodniowy ale nader relaksujacy - kapiolka na piaszcaystej plazy, lazega po
    dzikiej, po nabrzezu Pointe de Gildas z widokiem na wyspe Noirmoutier z jednej
    strony i most i port Saint Nazaire z drugiej
    Super - obiad w nadmorskiej restauracji panoramicznej, szkoda, ze nie kolacja,
    byloby bardziej nastrojowo i "morsko", tymczasem w czasie obiadu byl odplyw,
    wiec Ocean dosc daleko i spokojny jak woda w miednicy
    Wszystko w lagodnym blekicie i przesloniete lekka mgielka zwiastujacej swietna
    pogode
    Po poludniu ta mgielka zniknela i zrobilo sie prawdziwe "grand bleu"
    Po obiedzie "dolce farniente" w ogrodzie przyjaciol, wieczorem aperitif i lekka
    troche improwizowana kolacja, noc krociotka, bo o trzeba bylo wyjechac, by
    zdazyc do roboty
    Foty wrzuce wieczorem
  • metodiw 27.07.09, 12:53
    Wrzucaj, wrzucaj... Chociaż sobie popatrzę smile
    --
    Nie jestem hieną. Działam na własną rękę.
  • felinecaline 27.07.09, 21:09
    Meto, powespoladminuj troche i powiedz, jak sie "wrzuca" fotki.
  • tralalumpek 27.07.09, 21:18

    np
    zdjecia:
    ... a tam gdzie sa trzy kropeczki wstawic z fotosika albo
    www.imageshack.us/

    --
    - babciu, widziałaś moje tabletki? był na nich napis LSD...
    - pieprzyć tabletki, widziałeś smoka w lodówce?!
  • azalijazaza 27.07.09, 21:40
    Niestety, Trala - przecenilas mnie pod wzgledem intellektualnym ;-(, nic z tego
    nie zrozumialam.
  • tralalumpek 27.07.09, 21:42
    sad(((


    --
    - babciu, widziałaś moje tabletki? był na nich napis LSD...
    - pieprzyć tabletki, widziałeś smoka w lodówce?!
  • metodiw 27.07.09, 21:54
    - otwórz swój album na żądanym zdjęciu,
    - kliknij "zapisz adres obrazka",
    - wpisz: nawias kwadratowy img nawias kwadratowy,
    - wklej adres obrazka,
    - wpisz: nawias kwadratowy slash (ukośnik) img nawias kwadratowy,
    wszystko bez spacji.
    Sprawdź na podglądzie smile
    --
    Nie jestem hieną. Działam na własną rękę.
  • felinecaline 27.07.09, 22:02
    Dzieki, zaraz sprobuje
    Fotki bede wklejac jako azalijazaza bo felinowa galerie zlikwidowalam.
  • metodiw 27.07.09, 22:02
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/gi/yakb/Ruy5LgjangroFNS8pB.jpg
    --
    Nie jestem hieną. Działam na własną rękę.
  • metodiw 27.07.09, 23:03
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/si/gb/hqay/kXJLBzM4rIl6G9v1nX.jpg
    --
    Nie jestem hieną. Działam na własną rękę.
  • azalijazaza 27.07.09, 23:11
    Dzieki, Meto, wyobrazam sobie, jak sie zapewne usmialas z moich
    poronionych prob
  • metodiw 27.07.09, 23:18
    Wcale nie smile Też nie mogłam zakontaktować początkowo, przesłałam adres "Wnętrzności" do zięcia, po czym córka wpadła do mnie i napisała mi to na kartce smile
    Rzecz w tym, że nie da się tego zapisać w poście inaczej niż opisowo, więc kiedyś zapisałam to w kompie, wydrukowałam, zeskanowałam i jest smile
    --
    Nie jestem hieną. Działam na własną rękę.
  • metodiw 28.07.09, 14:21
    To, co chcesz wkleić, musisz mieć w swojej galerii zdjęć na Fotoforum.
    --
    Nie jestem hieną. Działam na własną rękę.
  • tralalumpek 28.07.09, 15:08
    nie, nie musi
    musi miec w kompie

    http://img100.imageshack.us/img100/430/jamaika1.jpg

    http://img100.imageshack.us/img100/4682/jamaika2.jpg





    --
    - babciu, widziałaś moje tabletki? był na nich napis LSD...
    - pieprzyć tabletki, widziałeś smoka w lodówce?!
  • metodiw 28.07.09, 15:25
    O! Wzięłaś te zdjęcia bezpośrednio z kompa? Jak? Mnie się wtedy żaden adres
    obrazka nie wyświetla sad
    --
    Nie jestem hieną. Działam na własną rękę.
  • tralalumpek 28.07.09, 15:28
    no wlasnie opisalam ponizej (instrukcja) dla feline smile


    --
    - babciu, widziałaś moje tabletki? był na nich napis LSD...
    - pieprzyć tabletki, widziałeś smoka w lodówce?!
  • tralalumpek 28.07.09, 15:52

    ...zdjec z kompa?

    --
    - babciu, widziałaś moje tabletki? był na nich napis LSD...
    - pieprzyć tabletki, widziałeś smoka w lodówce?!
  • metodiw 28.07.09, 16:43
    Nie próbowałam, ale dzięki za instrukcję.
    Myślę sobie, że prędzej czy później na to forum zawitają nasze ulubienice z WM,
    więc czy będę wklejać z galerii czy z kompa, to jeden diabeł. Mogę też zrobić
    tajne konto na potrzeby naszych dyskusji, aaale...
    Na razie córka robi remont w dwóch pokojach i skupiam się razem z nią na
    szukaniu tapet, wykładzin, mebli, przegladam lampy, takie tam smile
    --
    Nie jestem hieną. Działam na własną rękę.
  • azalijazaza 28.07.09, 16:57
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/gi/yakb/gKco16JzDm4BB8ePNB.jpg
  • azalijazaza 28.07.09, 17:02
    No, "cus" podobnego!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    A jednak to dziala! Juz teraz wiem, ze po prostu adres obrazka nalezy skopiowac
    po prawym kliknieciu na obrazek a nie z paska adresow.
    No! ale sie czuje "mondrzejsza" - Meto, nie grzmij, ortografia zamierzona ;-P
    A gwoli zdjecia: przedstawia ono porcik jachtowy na samym czubeczku Pointe de
    Gildas (obejrzyjcie mapke z linku).
    W glebi majaczy most nad ujsciem Loary do Atlantyku (Pont St Nazaire).
    Wieczorem reszta fotek.
  • metodiw 28.07.09, 17:04
    Brawo! Brawissimo!!!
    --
    Nie jestem hieną. Działam na własną rękę.
  • tralalumpek 28.07.09, 17:58
    metodiw napisała:

    > Nie próbowałam, ale dzięki za instrukcję.
    > Myślę sobie, że prędzej czy później na to forum zawitają nasze
    ulubienice z WM,
    > więc czy będę wklejać z galerii czy z kompa, to jeden diabeł. Mogę
    też zrobić
    > tajne konto na potrzeby naszych dyskusji, aaale...
    > Na razie córka robi remont w dwóch pokojach i skupiam się razem z
    nią na
    > szukaniu tapet, wykładzin, mebli, przegladam lampy, takie tam smile



    a to forum w zamierzeniu ma pozostac forum otwartym?


    --
    - babciu, widziałaś moje tabletki? był na nich napis LSD...
    - pieprzyć tabletki, widziałeś smoka w lodówce?!
  • metodiw 28.07.09, 18:19
    tralalumpek napisała:
    a to forum w zamierzeniu ma pozostac forum otwartym?

    Feline rządzi smile
    Ja tam uważam, żebyśmy się ukisiły we własnym sosie. Zresztą, tu właściciel ma
    możliwości moderacji, jeżeli ktoś przyjdzie i zacznie wierzgać, to się go wytnie.
    A przyjść i porozmawiać każdy ma prawo.
    --
    Nie jestem hieną. Działam na własną rękę.
  • tralalumpek 28.07.09, 19:24
    nie tak do konca, inaczej piszesz na forum zamknietym inaczej na
    otwartym,
    smile



    --
    - babciu, widziałaś moje tabletki? był na nich napis LSD...
    - pieprzyć tabletki, widziałeś smoka w lodówce?!
  • felinecaline 28.07.09, 20:12
    Moim zalozeniem bylo otwarcie forum "na wszystkie wiatry".
    Z biegiem czasu i dyskusji ustali sie grono tak "wielbicieli", jak i przeciwnikow.
    Jak ktos sie wybitnie zasluzy "anty" to mu sie po prostu podziekuje, ale kisic
    sie w ciagle tym samym, chocby najbardziej (pozornie ) eltarnym gronie - o nie!
    przenigdy.
    Jak wiecie za "hienkamoi" nie przepadam, na "flakach nie pisuje, poza kilkoma
    "naglymi przypadkami ale z wlasnej i nieprzymuszonej woli i ochoty wyslalam
    zaproszenie do Neu.
    Jak narazie zignorowala - trudno...
    Moze apetyt przyjdzie w miare jedzenia (czytania).
    Tralka, wiesz - ja pisalam na roznych forumach, w tym i zamknietych ale zawsze
    pisalam tak samo.
    To zalezy wylacznie od piszacego. Nawet, jesli bede pisala pod niewyobrazalna
    liczba nickow go zawsze da sie wyczuc jeden autor, tylko osoba (?) pokroju
    Joanki moze wierzyc w zmiane osobowosci "na zawolanie" .
  • felinecaline 28.07.09, 20:13
    chetnie udziele wladzy "moderatorskiej" wszystkim i hulaj duuuuuusza!!!!!!!!
  • janou 28.07.09, 21:11
    Dziewczyny dzieki za instrukcjewink
    ps.mam wolny komputer bo wszyscy oprocz wnuczki(w lozku) ogladaja
    Bonda.
    --
    wulkany w Owerni
    fotoforum.gazeta.pl/uk/wulkany,janou.html
  • felinecaline 28.07.09, 22:43
    Nie tylko, ze od pierwszego "wejrzenia" wkleilas fotke ale to jest absolutnie
    piekna fotka a w dodatku "natchnelas mnie, zeby moze w przyszlosci organizowac
    fotkowe konkursy.
    Ja wrocilam dodom i runawszy na kanape zasnelam az do teraz... aleeeee
    wstyyyyd!!!!!!!!!!!!
  • felinecaline 28.07.09, 22:44
    a ja wiem, co jest na Twojej fotce§ a ja wieeem - nie powieeeem bo nie chce
    psuc zabawy - niech TO bedziue konkurs Nr 1 ;-D
  • metodiw 28.07.09, 22:52
    Bąk tłuściutki na kwieciu lawendy???
    --
    Nie jestem hieną. Działam na własną rękę.
  • azalijazaza 28.07.09, 22:57
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/gi/yakb/yKmDkDJwlwUNRLOybB.jpg
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/gi/yakb/kBvbaZAB2hTcDikeMB.jpg
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/gi/yakb/g22ByBsoSaRcuJVHKB.jpg
  • metodiw 28.07.09, 23:00
    Feline, jesteś wzorową uczennicą smile smile smile
    Podpowiem Ci jeszcze, żeby pomiędzy poszczególnymi zdjęciami dawać parę enterów,
    to zdjęcia się nie zlewają.
    --
    Nie jestem hieną. Działam na własną rękę.
  • azalijazaza 28.07.09, 23:06
    Nooo pewnie, na studiach regularnie bywalam "majorem promocji" tj prymuska roku
    ;-P gdyby o tym wiedzial stary palkownik krassnoj armii, ktory mowil "wy,
    studientka to tyyyylko do armii zwawjenia sje nadajecje"
  • azalijazaza 28.07.09, 23:07
    Tzn ten krassnoarmiejec "dzialal" za moich czasow na Studium Wojskowym w "mojej"
    peerelowskiej Akademii.
    Tutaj juz takich cymesow nie bylo, tu sie trzeba bylo naprawde uczyc.
  • azalijazaza 28.07.09, 23:19
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/gi/yakb/vzQxRBpv53Y5FixyrB.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/gi/yakb/YpPCrggrIu4vBHSF7B.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/gi/yakb/Bso0CSQadIBqIRavRB.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/gi/yakb/1oGTSaDfHfEw133qyB.jpg
  • metodiw 29.07.09, 00:10
    Pisz, proszę, co jest na zdjęciach...

    --
    Nie jestem hieną. Działam na własną rękę.
  • azalijazaza 29.07.09, 00:20
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/gi/yakb/yFIBAhT4iFUcY8bHaB.jpg
    Tu harmata z okretu wojennego "Le Juste" (Sprawiedliwy) Krola Ludwika XV
  • azalijazaza 29.07.09, 00:24
    A na poprzednich byl most nad ujsciem Loary (Most Saint Nazaire), jeden z
    najdluzszych i najwyzszych we Francji, w dodatku przebiegajacy po zarysie litery
    S; zawsze mam wrazenie, ze TYM RAZEM dojade po nim do..."Rygi" ;-P.Jeszcze
    wczesniej po prostu dzika plaza ze skalkami, na ktorych w czasie odplywu (jak
    wlasnie na fotkach) laza wakacjusze i lowia wszelkie mozliwe fruits de mer.
    Swietne zarciucho, tanie i super - zdrowe, pod warunkiem, ze nie zbiera siçe np
    malzy u wylotu rur kanalizacyjnych (to zreszta moze sie zdarzyc teraz w jakiejs
    wyjatkowej pipidowie, wszedzie bowiem lub niemal wszedzie scieki przed
    spuszczeniem do Oceanu przechodza przez stacje uzdatniania wod.
  • janou 29.07.09, 21:25

    metodiw napisała:

    > Bąk tłuściutki na kwieciu lawendy???
    ***********
    nie,to nie lawenda,to oset niebieski,juz troche zwiedly(fotka
    ponizej),ale co to za bestia to ja nie wiemsad
    http://img254.imageshack.us/img254/3432/suc50123.jpg
    --
    wulkany w Owerni
    fotoforum.gazeta.pl/uk/wulkany,janou.html
  • felinecaline 29.07.09, 21:47
    a ja wygralam konkurs, bo wiedzialam, ze to oset.
    I bak tez, albo moj kuzyn - trzmiel ;-d
  • janou 29.07.09, 22:42
    Dzieki za kartki Felinewink ale z konkursem to nie calkiemsad ze to
    oset ok. ale to czarne to cos innego,udalo mi sie sfotografowac na
    jednej fotce wlasnie trzmiela z tym czarnym,ten czarny to mniej
    wiecej 2.5 razy wiekszy niz trzmiel,moze znajde cos w necie...
    http://img17.imageshack.us/img17/5618/p1130513.jpg
    --
    wulkany w Owerni
    fotoforum.gazeta.pl/uk/wulkany,janou.html
  • felinecaline 29.07.09, 22:50
    Rzeczywiscie, one sa trudne do rozroznienia a ja nigdy nie wiem, ktory wiekszy.
    W dodatku panicznie sie ich boje, choc sa bestyjki nieagresywne. W Pornic
    widzialam, jak tzmiel rejterowal przed osa.
  • felinecaline 29.07.09, 22:53
    Moj kuzyn jest tutaj:
    http://www.digitalphoto.pl/foto_galeria/2003-0224.jpg
  • felinecaline 29.07.09, 23:02
    Oto i on:
    http://images3.fotosik.pl/188/9afbd9e87d9ed941med.jpg
  • janou 29.07.09, 23:13
    Moj maz(znawca ogrodu,jak ja znam moja kieszen) mowi ze to tez
    bourdon(trzmiel)i ze jest ich kilkanascie a moze i wiecej gatunkow.
    ps.a moja fotka otwiera sie tylko na polowesadsadsad

    --
    wulkany w Owerni
    fotoforum.gazeta.pl/uk/wulkany,janou.html
  • felinecaline 31.07.09, 21:02
    podrzuce Ci troche lektury.
  • tralalumpek 28.07.09, 15:14
    wejdz na strone
    www.imageshack.us
    tam masz po lewej stronie browser ....nacisnij...wyszukaj zdjecie w
    kompie ktore chcesz wkleic
    zdjecie powinno byc miedzy 400 a 500kb
    nacisnij na start upload..i poczekac az sie zdjecie zaladuje
    pojawi sie male zdjecie na nowej stronie
    nakliknij na to zdjecie..powiekszy sie
    nacisnij na wlasciwosci zdjecia prawym klawiszem i skopiuj je
    kopie wklej pomiedzy TUTAJ bez spacji pomiedzy
    uf i zalatwione



    --
    - babciu, widziałaś moje tabletki? był na nich napis LSD...
    - pieprzyć tabletki, widziałeś smoka w lodówce?!
  • tralalumpek 28.07.09, 15:20
    zdjecie wklej pomiedzy :
    otworz kwadratowa klamra img zamknij kwadr.klamre tu zdjecie otworz
    kwadratowa klamre/img zamknij kwadratowa klamre (bez spacji pomiedzy
    klamra a img

    mam nadztieje ze tarza bedzie ok


    --
    - babciu, widziałaś moje tabletki? był na nich napis LSD...
    - pieprzyć tabletki, widziałeś smoka w lodówce?!
  • azalijazaza 28.07.09, 15:54
    http://fotoforum.gazeta.pl/3,0,1906793,2,4.html
    i guzik, panie i panienki: robie jako prawicie a wychodzi na podgladzie tak,
    jakbym tych waszych klamer czy nawiasow w ogole nie wstawiala i d...zbita ;-(
  • azalijazaza 28.07.09, 15:57
    [img]
  • azalijazaza 28.07.09, 15:58
    no i wyswietlilo sie prawidlowo a na podgladzie napisalo mi tak:

    Autor:
    azalijazaza@NOSPAM.gazeta.pl
    Temat:
    Treść:

    * Pogrubienie
    * Kursywa
    * Podkreslenie
    * Obrazek
    * Link

    Podglad
    Re: no to w imie...
    Autor: azalijazaza
    [img]
    Błędy i uwagi:
    Brak zamknięcia tagu "img" na pozycji 5: ... img].
    Qrcze, chyba wczesniej mnie z roboty wywala niz przez to przebrne!
  • tralalumpek 28.07.09, 16:08
    przejdz prosze moja instrukcje powoli, nie moze sie nie udac
    prosciej sie nie da
    nie bierz zdjec z fotoforum, wez z dysku

    --
    - babciu, widziałaś moje tabletki? był na nich napis LSD...
    - pieprzyć tabletki, widziałeś smoka w lodówce?!
  • metodiw 29.07.09, 11:43
    Na Pogorii byłam kilka razy w życiu...
    Dlaczego? To obecnie cztery sztuczne jeziora, powstały w wyniku zalania
    odkrywkowych kopalń piasku podsadzkowego o dnie dość niebezpiecznym i
    nieprzewidywalnym. Kiedyś jedno z nich nazywało się Zamółka i rokrocznie kosiło
    śmiertelne żniwo wśród amatorów kąpieli, bo w dnie były nagłe dziury i głębie.
    Kiedy byłam dzieckiem i później nieco, wyjeżdżałam na całe wakacje gdzieś w
    góry i nad morze, więc lokalne akweny były mi niepotrzebne. Czasem, gdy upalne
    lato przyszło już w czerwcu, chodziliśmy z rodzicami nad Przemszę, czystą
    wówczas, nieuregulowaną rzekę przepływającą przez nasz duży i wtedy ładny park
    Zielona.
    Na Pogorię poszliśmy raz i okazało się, że tam, gdzie wlazłam do wody (a mnie
    się nie dało powstrzymać od niewłażenia do wody), metr dalej jest głębia sad
    Uciekliśmy stamtąd, a rodzicom odechciało się zabierania mnie na Pogorię.
    Zresztą, zawsze tak było, że najbardziej atrakcyjne tereny plażowe były
    zagrodzone i zamknięte dla ośrodków wczasowych naszych kopalń i hut. Czasy się
    zmieniły i nadal są zamknięte, bo ośrodki wykupili prywatni właściciele, mają
    tam knajpy, urządza się tam imprezy, wesela, ośrodki noclegowe i plaże tylko dla
    klientów.

    Współcześnie, gdy są ogromne upały, jedziemy z córką i zięciem na Pogorię, ale
    tylko się wykąpać i popływać, bo "plaża" jest pełna śmieci i petów sad Czytałam
    coś w wiadomościach lokalnych, że władze miasta planują oczyścić i
    "ucywilizować" tereny nadbrzeżne, zobaczymy.
    Na razie są tam ładne tereny widokowe i ścieżki rowerowe. Córka jeżdzi tam
    często na rowerze, bo obecne Pogorie są niedaleko jej domu.

    Ciąg dalszy nastąpi...
    --
    Nie jestem hieną. Działam na własną rękę.
  • metodiw 29.07.09, 11:45
    A może Zamułka, bo to od zamulania...
    --
    Nie jestem hieną. Działam na własną rękę.
  • felinecaline 29.07.09, 12:27
    Wiesz, ja do Pogorii mam wielki sentyment z czasow, kiedy uleglam fascynacji
    zeglarstwem i tam wlasnie zaliczalam kurs zeglarski, zdobywalam patenty a potem
    wyzywalam sie w kazdy w-end na "omedze" wlasnorecznie odrapanej, uszczelnionej,
    odmalowanej i ochrzczonej wdziecznym imieniem "Orka" ;-D
    Byl to poczatek lat '80 i dla mnie znaczylo tyle, co "zawor bezpieczenstwa" po
    szoku, jakim bylo wywalenie mnie z AM (przy duzych zaslugach w tej dziedzinie
    wspomnianego wczesniej "palkownika Krassnoj Armii".
    Byl to okres promowania zeglarstwa w PRLu za czasow...slawetnego Macka ups -
    zapomnialam nazwiska tego "bonzy" PZRRu.
    On tez zeglowal na "Pogorii a kiedy potem Telekomitet sfinansowal budowe jachtu
    pelnomorskiego dla szkolenia mlodziezy zeglarskiej byl jego "ojcem chrzestnym" i
    inicjatorem nazwania go "Pogoria" (to ten jacht, ktory ostatnio ulegl awarii).
    Wtedy ja, absolutnie apolityczna i nijak nie zwiazana ani z "przewodniczka
    narodu, ani z Telekomitetem ani z Maciejem o! oswiecilo mnie Szczepanskim przez
    zupelny przypadek trafilam do osrodka zeglarskiego w Jastarni i...przez jeden
    sezon wakacyjny mialam szanse poznac wielkie postaci polskiego zeglarstwa (kpt
    kpt Miller, Baranowski i inni) a nawet...szkolic mlodych jungow. Wracajac nad
    dabrowskie jeziorka - tak, to typowe sztuczne jeziorka odkrywkowe - z dna
    wybierano piasek na podsadzke kopalniana.
    Robily to koparki - zawsze jeden brzeg byl lagodny, piaszczysty, oblegany pzez
    plazowiczow i wedkarzy a na drugim "krolowalismy my z przeroznych osrodkow
    zeglarskich.
    Oj byly to czasy.... przyjechalam tam kiedys w czasie wakacji, bylo jako prawisz
    - sprywatyzowane, poogradzane i zaknajpione .
  • metodiw 29.07.09, 12:34
    Aaaa, to zupełnie inna historia, to rozumiem.
    Niestety, moja działalność ograniczała się tylko do fotografowania jachtów
    stojących w porcie wink
    --
    Nie jestem hieną. Działam na własną rękę.
  • azalijazaza 29.07.09, 13:29
    Ale zdjecia sa tym razem sprzed paru lat. Tym razem bylismy nie w centrum a troche dalej, w kierunku dzikich plaz skalistychna przyladku Pointe de Gildas.Cala Bretania usiana jest takimi przyladkami wysuwajacymi sie w Ocean i malenkimi oraz calkiem sporymi wysepkami. W poprzedniej serii z Pionte de Gildas widoczny byl zarys najwiekszej z nich, Ile de Noirmoutier znanej z hodowli ostryg, uprawwy ziemniakow i...truskawek.
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/gi/yakb/QFo3cLhT7anPxqWHqB.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/gi/yakb/5a1Ghm8m3rc1hDMDcB.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/gi/yakb/P3JbjtO8wuqz4f5L1B.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/gi/yakb/gIjLJVsYYsbxBG150B.jpg
  • felinecaline 29.07.09, 19:01
    Noirmoutier. Mozna dojechac dwoma sposobami: albo stara, zalewana przez przyplyw
    droga - uwaga! przed wjazdem na droge sprawdzic godziny plywow, by nie zostac
    zaskoczonym i nie musiec wlazic na platformy ratunkowe usytuowane na
    parumetrowych masztach.To samo przy wyjezdzie z wyspy.
    Jesli nie zdazymy a nie chcemy nocowac pozostaje dropga przez most-tu linki:
    pl.wikipedia.org/wiki/%C3%8Ele_de_Noirmoutier
    http://images.google.fr/images?hl=fr&lr=lang_pl&client=firefox-a&rls=org.mozilla:fr:official&hs=i9W&q=%C3%AEle+de+noirmoutier&revid=394281721&ei=vnlwSo2kNJLSjAeZhqCeBQ&resnum=0&um=1&ie=UTF-8&ei=zXlwSp78KaORjAfBz8SdBQ&sa=X&oi=image_result_group&ct=title&resnum=4
  • felinecaline 29.07.09, 19:12
    A jak juz sie znajdziemy na wyspie to hulaj dusza, trza sie oddac obzarstwu -
    prponuje ostrygi lub mule a dla nieznoszacych tej "nierogacizny"np grilowane
    sardynki lub makrele albo juz wybitnie "ladowe" nalesniki z gryczanej maki z
    nadzieniem wytrawnym lub "zwykle" nalewniki na slodko. W maju przed wyjazdem nie
    zapomniec zaopatrzyc sie w mlode ziemniaczki upawiane na prés salants (pola
    zalewane przez Ocean).
    Maja niezrownany slonawo - "orzechowy" posmak a wielkosc? niewwiele
    prazewyzszaja czeresnie.
    Na deser oczywiscie truskawki, kto nie jadl tutejszej opdmiany to tak, jakby nie
    jadl truskawek. No, chyba, ze jadl w Polsce ;-D
  • felinecaline 29.07.09, 19:21
    Oto prawidlowy:
    www.passagedugois.com/
    Ot i cala filozofija
  • metodiw 03.08.09, 10:43
    Zerknijcie na ten wątek:
    forum.gazeta.pl/forum/w,43139,98568177,,weekendowo_plazowe_refleksje_.html?v=2
    Sama właśnie mam od paru dni zamiar coś na ten temat napisać, ale jeszcze się
    nie zebrałam.
    Zatem pokrótce - co wolicie? Inwazję grubasów na plażach i kąpieliskach czy
    terror młodości i anoreksji?

    Bo ja do mojej wypowiedzi o dąbrowskich akwenach miałam dodać akapit o tym, że
    paradowania w stroju kąpielowym nad wodą unikałam również w pobliżu domu ze
    względu na możliwość spotykania znajomych w sytuacjach nieformalnych.
    Uczyłam w osiedlowej szkole, skąd chmary dzieciaków biegały się kąpać i często
    zadawały pytanie: "Chodzi pani na Pogorię?" A ja nie życzyłam sobie komentowania
    mojego wyglądu w kostiumie ani jak byłam piękna i młoda, ani jak już nie
    byłam... Zawsze odgraniczałam moje życie prywatne od służbowego.

    --
    Nie jestem hieną. Działam na własną rękę.
  • felinecaline 03.08.09, 11:15
    Ani - ani, droga pani.
    Znad kubka reanimacyjnej kawy musze na chybcika tylko stwierdzic, ze tyle
    roznorodnosci na plazach co tutaj nie zauwazylam nigdy .
    Od dziewczyn a nawet calkiem starszawych pan o figurach anorektyczek po osoby
    tegie, otyle ale tez - to "wina" mojego zawodowego oka otyle chorobliwie. Bez
    tendencji separatystycznych .
    Tu jest wiecej tolerancji a moze obojetnosci na sprawy aparycji i duuuuzo
    potrzeba, zeby czyms zaskoczyc "publicznosc".
    Na szczescie, bo np nikogo nie dziwi obecnosc na plazy osob w jakiskolwiek
    sposob uposledzonych - dzieci z zespolem Downa sa powszzednioscia, inne wady
    rozwojowe i choroby genetyczne tez i nie budza niczyjego niezdrowego
    zainteresowania, tak samo jak ludzie na ozkach, po amputacjach czy "nosiciele"
    przeroznej aparatury.
    I niech mi nikt nie probuje zadac pytania: "czy takim ludziom plaza [i][b]dobrze
    robi"? Bo odpowiem "Dlaczego by nie"? Urzadeza sie nawet dla nich
    specjalne eskapady z osrodkow, w ktorych przechodza normalna terapie.
    A luszczyca np przed sloncem "sp...ala w podskokach"- fakt, nie jest nazbyt
    estetyczna ale tez i niezakazna - wiec???? Ale nie mylic z zylakowym
    owrzodzeniem podudzi, tu jest problem zasadniczy, tylko czasami trudno ludziskow
    upilnowac, zeby sami sobie nie robili "ziazia".
    Osobiscie smutno wspominam lata wyjazdow na polskie plaze, kiedy Tato NIGDY nie
    dal sie namowic na zalozenie szortow czy chocby bermudow, by nie szokowac
    wspolplazowiczow widokiem protezy, ktora Mu zastepowala utracona w czasie wojny
    noge.
    ...No, musze leciec...tymczasem bybylonatyle...
  • metodiw 04.08.09, 14:13
    Właśnie zmierzałam do tego samego, o czym napisałaś, Feline.
    Nie będę ustosunkowywać się do dyskusji na Wnętrznościach, bo jeszcze padłby
    zarzut, że podkradam cudze pomysły na wątki, napiszę tylko o sobie.
    W jakimś tam wieku nie chciałam byc oglądana, oceniana i krytykowana na
    lokalnych plażowiskach.

    Ileś lat temu wylądowałam na basenach termalnych na Węgrzech. Oprócz zachwytu
    samymi basenami ( nikt nie oczekuje ode mnie wyczynów w wodzie, mogę się razem z
    innymi ciapać, chlapać, pluskać, bawić na różnych urządzeniach) spodobała mi się
    ta totalnie luzacka atmosfera - każdy zajmuje się sobą i swoim towarzystwem,
    korzystają z tego ludzie w każdym wieku, począwszy od niemowlaków po staruszków,
    nikt nie łypie spod oka oceniająco na kształty... Czułam się tam fantastycznie smile

    A wystarczy świadomość, ze nic nam do tego, jak wyglądają inni ludzie, bo każdy
    ma prawo do wypoczynku nad wodą smile
    Oczywiście dobrze by było, gdyby stringi, bikini i slipy opinały tylko szczupłe
    ciała wink
    Ja w kazdym razie kocham ciapanie się w wodzie i od tej pory (w jednoczęściowym
    kostiumie wink staram się korzystać z tej przyjemności co roku gdzieś za granicą.
    W tym roku się nie udało, trudno sad

    Kiedyś u nas, jak były wściekłe upały, chciałam skorzystać z naszego aquaparku,
    ale w środku lata okazał się zamknięty z powodu jakichś bakterii sad Tak się
    zdrzaźniłam, że całą rodziną pojechaliśmy na jeden dzień do Tatralandii. Kilka
    godzin moczenia się w basenach za prawie taką sumę jak w Dąbrowie doskonale mi
    zrobiło smile

    A o naszym aquaparku napiszę kolejnym razem.

    --
    Nie jestem hieną. Działam na własną rękę.
  • felinecaline 04.08.09, 14:24
    No a ja wlasnie sie dowiedzialam, ze prosto z roboty musze dzis "gnac" na pklaze
    a wlasciwie do portu w Saint Maloodebrac z promu plywajacego na Wyspy
    Anglonormandzkie kuzynke mojej przyjaciolki. Jakims cudem udalo mi sie w pelni
    sezonu plazowo - turystycznego zarezerwowac pokoj w hotelu; na szczescie jutro
    sroda i zdaze dojechac na 14.00 na konsulty. Mowy nie ma o wzieciu wolnego, beda
    sobie gospodarowac we 2 z Kicurem.
    I nawet plazy nie zdaze zobaczyc.
    Pozostaje mi nasze kapielisko nad jeziorami o 5 km od domu.
    Na upartego mozna jeszcze po robocie dojechac na 18.30 troche poplywac i
    nawet ...zaliczyc kolacje w plenerze na terenie przewidzianym do tego celu. Oby
    tylko wyzej wymienieni chcieli wczesniej przygotowac.
  • jolix 04.08.09, 14:34
    Wojażuję, ale tylko pomiędzy starym i nowym mieszkaniem, starym
    mieszkaniem a sklepami itd.
    Marzył mi się wypad pod ciepłą palmę - bo ja ciepłolubny sybaryta
    jestem wink - ale pokonały mnie ceny i zdrowy rozsądek, wskazany w
    obliczu finiszu wykończeniowego i przeprowadzkowego, ha! Stanęło na
    tym, że zamiast do palm, udam się do sklepu po lepszy ekspres do
    kawy, a wód zaczerpnę w nałęczowskim spa...
  • metodiw 04.08.09, 16:13
    Byłam w Saint Maloo, łaziłam po plaży i zwiedzałam miasto. Pięknie tam, wieeelka
    plaża. Hi hi, nawet buty musiałam potem wyrzucić, bo mi się rozleciały od wody smile
    --
    Nie jestem hieną. Działam na własną rękę.
  • felinecaline 05.08.09, 23:59
    No wiec pojechalim wczora do tego Swietego Mola, jako bylo uzgodnione
    zaparkowalismy sie z wielkim trudem w spokojnym zakatku przystani promowej,
    wyciagnelam moja "komorke" w celu poinformowania bedacych na koncowce trasy
    naszych przyjaciol, w ktorym konkretnie miajscu na nich czekamy i zaczelismy
    czekac.Komorka okazala sie glucha - zapomnialam doladowac.
    Jakas bardzo sympatyczna kobitka przyszla mi z sampomoca babska pozyczajac
    swojej, jak slyszala, jak pomstowalam.
    Cobysmy nie mogli zostac przeoczeni usadowiliswa sie malowniczo z Kicurem na
    granitowym "dolmenie" (badz co badz to Bretania) na posrodku ronda, ktore
    musieli przejechac naszi turysci.
    Komary zarly mnie, ze az zgrrrrroza.
    No i przejechalo z wielkim wizgiem autko z katowicka jerestracjom i pognalo do
    "intra muros" wiec my z ronda do Rovera i za nimi.
    Jakos sie w ciemnosciach odnalazlszy przerzucilismy bagaze kumpeli do naszego
    bagaznika i wrocilismy nazad 30 km do zarezerwowanego hotelu.
    Cudem znalezlismy miejsce parkingowezaledwie o pare krokow od hotelu, bo jazda
    po historycznym Dinan to koszmar, tak waskie, pelne turystow pieszych i w rozny
    sposob zmotoryzowanych sa tamtejsze uliczki . Gdyby nie to, ze byl to juz
    ostatni wolny pokoj w promieniu 50 km nigdy bym tam nie zostala, alisci nie bylo
    co wybrzydzac, bo do dom za daleko w noc wracac.
    No, ale przespalismy sie calkiem dobrze, rano pyskowka z recepcjonistka
    zastapila mi sakramentalna kawe, ale reszta dnia to juz byl sam "cukier i mniot".
    Po powrocie z roboty zastalam dom zawalony roznymi prezencikami i polskim jadlem
    i napitkiem.
    Mam z glowy ze dwa miesiace gotowania w-endowych obiadkow.
    Teraz po 2 butelce bablowca nasza goscia spi snem sprawiedliwych no a ja sie tu
    z Wami dziele, czym chata bogata - w sensie mentaforycznym oczywizda.
    Dobranoc.

  • janou 06.08.09, 09:41
    Feline,super fajnie piszesz mnie sie bardzo,bardzo podoba,z moja
    pisownia wiesz jak jest,ale czytac umiem,i przypomniala mi sie taka
    mowa ktora slyszalam kiedy zylam jeszcze w Polsce,jak np. pojechalim.
    Feline czekam i napewno czekamy na wiecej!wink
    bizzzzzzzzzz
    --
    wulkany w Owerni
    fotoforum.gazeta.pl/uk/wulkany,janou.html
  • metodiw 06.08.09, 10:09
    I tak masz fajnie.
    My z córką i swatem malujemy/tapetujemy u niej sypialnię. Zaraz znowu tam jadę uncertain
    --
    Nie jestem hieną. Działam na własną rękę.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka