Dodaj do ulubionych

nocne bóle nóg i stóp - 2,5 roku!!??PILNE

11.02.08, 23:13
Mój synek, obecnie 2,5roku co jakis czas skarzy sie w nocy na ból
nóg, a dokładniej piszczeli lub ostatnio stóp. Najczesciej jest to
stopa prawa. W miesiacu zdarza sie to kilka razy, budzi sie z
płaczem, prosi o masowanie nóg (albo piszczel, obecnie stopa),
smaruje mu czasem Pulmex baby, ostatnio podałam tez syrop Nurofen
(p. zapalny). Ortopeda w grudniu powiedziala, ze moga to byc
niedobory wapniowe, typowe jak dziecko rosnie, kosci w ciagu dnia
sie rozciagaja, w nocy jakby kurcza i stad ten ból, szczegolnie
jesli dziecko mialo duzo ruchu w ciagu dnia. Niestety trudno jest mi
to sprawdzic i zmierzyc, dziecko mam raczej ruchliwe, ale zadnej
korelacji nie zauwazyłam. W sierpniu mial robiona krew, nie wyszedl
stan zapalny, ale moze powtrorzyc badanie teraz?
Niebardzo wiem do jakiego specjalisty mam sie udac, czy znow szukac
innego ortopedy w wawie, czy isc do pediatry, a on gdzies skieruje?
Jakie badania wykonac? Co to moze byc, czy podawac mam wiecej
wapnia? Maciek nie pije mleka, ale je jogurty, ser zółty, kaszki...
A moze to zwiazane jest z podejrzeniem o skaze białkowa w
nemowlectwie (choc ja nie bylam na diecie, a karmilam, potem jadl
nabial w stosownym czasie), choc nigdy nie stwierdzonej na 100%.
Juz sama nie wiem,co robic, a troche mnie to niepokoi, nie chce
przegapic czegos waznego :-((

--
Gosia, mama Maćka (01.08.2005),
ale bedzie nas więcej (sierpień 2008) :-)
fotoforum.gazeta.pl/72,2,621,55475747.html
Edytor zaawansowany
  • 12.02.08, 00:05
    U mnie był podobny problem, jeszcze zanim skończył 2 latka to
    skarżył się w nocy że bolą go nóżki... Byliśmy u lekarza,
    powiedziała pani że nie ma czym się martwić, że mogą to być tzw.
    bóle wzrostowe (chyba to samo co ty opisałaś, ale nie jestem pewna).
    Mój też ma niestwierdzoną w 100% skazę mimo podejrzenia. Badania
    krwi mu robiłam w styczniu, wyniki miał idealne, a bóle...jakoś
    przeszły samoistnie.. czego i Wam życzę! pozdrawiam
  • 13.02.08, 10:56
    Też mi to wygląda na bóle wzrostowe. Trochę może wcześnie ale
    widocznie Pani dziecko akurat teraz ma „skok” wzrostowy.
    Jest to stosunkowo często spotykana dolegliwość u dzieci w szybkiej
    fazie wzrostu. Występuje w nocy ponieważ właśnie w nocy głównie
    wydzielany jest hormon wzrostu. Nie jest to niebezpieczne ani nie
    jest to żadna choroba, co najwyżej uciążliwe i bolesne dla dziecka.
    Co można poradzić? Zalecenia są różne, np. można masować bolące
    miejsca. Można dawać preparaty z wapnem i witaminą D3, ewentualnie
    dawać na wieczór środki przeciwbólowe dla dzieci (proszę to
    skonsultować z pediatrą).
    Wykonanie badania np. ASO nie zaszkodzi, ale wynik dodatny może nie
    mieć nic wspólnego ze stanem zapalnym w stawach a może być efektem
    przebytego zapalenia gardła lub anginy, jeżeli już upierać się przy
    badaniach krwi to można zbadać poziom fosfatazy zasadowej. Przy
    bólach wzrostowych jest on zazwyczaj znacznie podwyższony.
    Wydaje mi się jednak, że trzeba po prostu poświęcić dziecku trochę
    uwagi w nocy, utulić i ewentualnie wyjaśnić, że szybko rośnie i bóle
    same w końcu miną. Plus to co napisałem powyżej
  • 14.02.08, 00:24
    Dziękuje bardzo za odpowiedź. Przy okazji wizyty u pediatry zapytam
    o te badania krwi. Podobno jako dziecko rowniez skarzyłam sie na
    bóle nóg w nocy, ale miałam z 6-7 lat wtedy, wiec raczej tego nie
    kojarzyłam, bo wydawalo mi sie ze za wczesnie to u synka. Jestem
    wysoka, synek tez raczej w górnych centylach...
    pozdrawiam serdecznie
    --
    Gosia, mama Maćka (01.08.2005),
    ale bedzie nas więcej (sierpień 2008) :-)
    fotoforum.gazeta.pl/72,2,621,55475747.html
  • 21.08.08, 21:15
    jestem mama 3,5 letniej oliwi mam ten sam problem z bolacymi nogami
    tylko u mojej corki bóle trwaja dlugo.Zaczely sie jak oliwia miala
    1,5roku i trwaja do tej pory,i nie sa one rzatkie malo kiedy ich nie
    ma.Byla u pedjatry miala robione 3 razy badanie krwi i nic one nie
    wykazaly tak samo miala robione badanie na sprawdzenie fosforanu i
    wapnia w surowicy,fasfataza alkaliczna(ALP)i wyniki byly w normie
    mam jej podawac tabletki przeciwbolowe i za miesiac znow sie pokazac
    u lekarza niewiem jak dlogo jeszcze bedzie cierpiec na te nogi a
    lekarze tez nic nie moga poradzic
  • 26.08.08, 09:16
    Witam, widzę że nie jestem osamotniona w problemie. Moje dziecko -
    3,5 roku, ma takie objawy od ponad roku, najpierw bolały go
    piszczele, teraz tylko stopy, na zmianę: przez 15 - 20 min, jedna,
    za dwie godz. druga. Widzę że bardzo ma bolesne skurcze, pozwala
    sobie masować, widocznie sprawia mu to trochę ulgi, niestety, mój
    synek wiercpiętek nie pozwoli podać sobie nawet syropu
    przecibólowego , często choruje i musi przyjmować leki, więc pewnie
    dlatego. Szkoda mi go bardzo nie potrafię mu pomóc. Pediatra
    postawiła taką samą diagnozę, jak w przypadku waszych pociech, na
    szczęście nie jest to choroba, a przypadłość - mój mały rzeczwiście
    jest wysoki, mam nadzieje że w krótce mu miną te bóle!
    pozdrawiam Wszystkich
  • 07.10.08, 21:45
    u nas od roku to samo:( synek, 2,5 roku - tez ma dziwne bole nozek
    glownie w nocy ale czasami tez w godzinach popoludniowych, w
    przypadku dolegliwosci w dzien (choc to rzadko) nie moze ustac na
    nozce i kuleje:(
    najczesciej jednak bol jest w nocy, budzi sie po kilka razy,
    strasznie placze i to tak srednio 2-3 razy w tyg, skarzy sie na bol
    stopek (i to mi sie troche nie zgadza z bolami wzrostowymi gdzie
    ponoc zazwyczaj bola uda, lydki i pod kolanami)
    mial robione badania krwi, usg kolanek, stopek i bioderek i wszystko
    super
    dojemy mu zazwyczaj czopek przeciwbolowy jak masaz nie pomaga ale
    strasznie mnie martwi ze to tak dlugo trwa:(
    synek jest faktycznie wysoki na swoj wiek, poza tym w ciagu dnia to
    zywe, radosne dziecko bez objawow chorobowych, juz sama nie wiem do
    jakiego lekarza uderzyc...
  • 08.10.08, 10:06
    Moje dziecie 4 latka tez skarży się na bóle piszczeli. Od siebie
    moge dodać, że ja jako małe dziecko też bardzo cierpiałam ta te
    bóle. Mama wtedy okładała mi je ciepło i kładła na podwyższeniu - po
    jakimś czasie pomagała, ból ustępował, ale nie wiem czy była to
    przyczyna zastosowania ciepłych okladów czy tez samo z siebie tak
    przechodziło.
    --
    Moje dwa szczęścia:
    Amelia 28.09.2004
    Marcelina 01.11.2007
  • 19.10.08, 19:38
    U mojego synka coraz rzadziej obserwuje bóle wzrostowe - na
    szczęście, jego najpierw bolały uda, później łydki, a teraz stopy, a
    ból stał się krótkotrwały:)
    --
    *najpierw musi być gorzej, żeby mogło być lepiej*
  • 16.10.13, 10:23
    Witam serdecznie.
    Ja jako dziecko miałam podobne bóle, które upszykszały mi życie. Bóle występowały raczej w ciągu dnia lub wieczorem. Także byłam bardzo ruchliwym dzieckiem i wszelkie badania stwierdzały iż jestem okazem zdrowia. Pamiętam, że Pani doktor kazała mojej mamie podawać mi wapno i magnez i dopiero wtedy bóle stawały się mniej dokuczliwe, aż całkiem minęły. Jednak cierpiałam bardzo długo bo kilka lat i skutki zbyt późnej reakcji mojej mamy być może doprowadziły do tego że nawet dziś takie bóle do mnie wracają, a mam przeszło 25 lat. Byłam za dziecka również niejadkiem, więc może brakowało mi kilku witamin i minerałów do prawidłowego rozwoju kości mimo iż poza tym byłam zdrowa, nie wiem to takie moje przemyślenia. Warto może zwrócić uwagę czy wasze dzieci jedzą wystarczająco dużo warzyw i owoców bo same serki jogurty to nie wszystko. Życzę wam aby wasze pociechy jak najszybciej pozbyły się uporczywych bóli, rosły zdrowo i cieszyły się z dzieciństwa jak najdłużej. Pozdrawiam Natalia.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.