• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

uśniezkow Dodaj do ulubionych

  • 25.09.09, 09:30
    zaczęłam się interesować lokalami na wesele i znalazłam nowo co powstały
    nazywa się "usnieżków" czy ktoś może był tam na weselu albo organizował ? i
    proszę o opinię ?
    Edytor zaawansowany
    • 25.09.09, 14:11
      swojego czasu na portalu sjakslub byly bardzo zle i bardzo duzo opini na temat
      Sniezkow. potem niestety zniknal w ogole wpis tego lokalu tam, pewnie wiec ktos
      zadzialal. opinie byly na tyle zle ze - niezaryzykowalabym
      • 25.09.09, 18:56
        z imprezką u Śnieżków bym nie ryzykowała,ojjj nie
        • 26.09.09, 11:27
          a możecie mi napisać co było nie tak???? byłam tam, rozmawiałam, ogladałam i wszystko wydało mi sie ok :) mam juz nawet na dniach umowe podpisywac!!!! wiec prosze o informacje!!
        • 25.11.10, 10:14
          Ludzie, opinie wypisywane są w większości przez tych którzy nigdy tam nie byli, a tylko coś zasłyszeli od kogoś kto tam prawdopodobnie był.... Pracuję kilkanaście lat w tym biznesie i miałem okazję bawić się tam na weselu. Powiem krótko wiele "renomowanych" lokali w Szczecinie mogłoby się od nich dużo nauczyć!
    • 26.09.09, 11:59
      Z tego co pamietam komentarze dotyczyly tego ze wlascicielka dratycznie zmienia
      sie po podpisaniu umowy, raptowanie wszystko co bylo mozliwe okazuje sie ze nie
      wolno. podobno na weselach jest malo jedzenia, porcje minimalne, polmiski soja
      pute i nie sa uzupelniane a wlascicielka ciagle lata z czyms do pary mlodej,
      narzeka na goci, ze brudza, ze glosno. tyle pamietam z tamtych opinii.
      • 26.09.09, 16:59
        ojjj ;/ nie wiem co mam teraz zrobic, nie podobaja mi sie te opinie :(
        • 26.09.09, 17:05
          po prostu zmień lokal,naprawdę
          • 26.09.09, 17:32
            Też bym ci radziła zmienić...bo zorganizowali raptem dwa wesela w tym rok i
            takie zle opinie? Skoro nie zalezy im na poczatku to co bedzie dalej?
      • 26.09.09, 21:55
        Cały wieczór spędzam teraz na szukaniu innego lokalu. Ale ogólnie to wściekła jestem! ;/ wszystko wygląda tam tak pięknie... ale boje sie zaryzykować, szczególnie, że było pare sytuacji, które dały mi do myślenia jeszcze w trakcie prowadzenia rozmów.
        Ale przecież to jest bez sensu - nowy lokal/sala i zamiast wyrabiać sobie dobrą opinie, to na starcie już jest skreślony.
        Wiadomo przeciez, że nikt nie chce być 'olewany' i już inaczej traktowany tuż po podpisaniu umowy, bo teoretycznie nie ma wyjścia, bo gigantyczna zaliczka została wpłacona. Szkoda nerwów.
        Poza tym wesele powinno obfitować w jedzenie, a nie jego brak ;/
        Szczerze, to mam mętlik w głowie, bo myslalam, ze juz wszystko bede miała załatwione i tak pieknie jak chcialam...
        • 26.09.09, 22:11
          Wiesz nicy- nie ma się co martwić teraz... pomyśl co by było gdybyś się nie
          dowiedziała tego, zrobiła tam wesele i potem żałowała do końca życia...:) Nie ma
          tego złego... Jednak lepiej stawiać na lokale, które tych wesel już parę
          zrobiły, nabrały wprawy i....nie padły. A z nimi nie wiadomo jak będzie. A
          zaliczkę oddadzą jakby co?
          • 26.09.09, 22:26
            a słyszałyście o Karczmie Rzym?Lokal mieści się na Warszewie,słyszałam sama
            pozytywne opinie no i jedzonko mają podobno pyszne,może tam warto zajrzeć?
          • 27.09.09, 09:43
            wiem, że dobrze, że teraz sie wszystko okazało, bo pozniej już tylko nerwy bym sobie szarpała ;/ zaliczke miałam wpłacać dopiero w tym tygodniu, wiec dobrze, ze wczesniej trafiłam na te informacje.
            A zaliczki nie oddają - w naszym przypadku byłoby to ponad 3tys.
            Jakos w ogóle przez ta sytuacje 'czar' organizowania wesela prysł :( juz sie nie ciesze na myśl o organizacji i całym tym weselu - zastanawiamy sie czy po ślubie (takim jednak z przepychem w Kościele - cały chór, znajomy ksiądz i dużo kwiatów) nie zrobic tylko obiadu i wieczorem w samolot do Paryża... hmmm :) na tą myśl jakos humor mi sie poprawia :)
    • 06.10.09, 15:29
      przeczytalam wszystkie posty i LUDZIE! nikt z wypowiadajacych sie
      nie mial tam wesela! powtarzacie jak papugi zaslyszana opinie ktorej
      nikt nie zweryfikowal! przeciez to zwykle PLOTY sa! A ja bede miala
      tam wesele i nie boje sie. wlascicielka nie zmienila sie po
      podpisaniu umowy, wszystko idzie tak jak powinno. zle wpisy? ludzie
      ufajcie sobie - na forach mnostwo takich co jad sacza dla zabawy.
      pozdr. i powodzenia
      • 06.10.09, 16:44
        poczekamy,czy będziesz taka hurraoptymistyczna po weselu,a tymczasem czekamy na
        relacje:D
        • 07.10.09, 09:09
          no i wlasnie o to mi chodzilo - z gory zakladasz ze nie bede.
          dziekuje za zyczenia choc brzmia ciut nieszczerze. a zupelnie nie
          masz powodu... zaden inny lokal ktory ogladalam, a bylismy w kilku w
          szczecinie i okolicach, nie zrobil na nas tak pozytywnego
          wrazenia... a jak bede po to napisze jak bylo. pozdr.
    • 22.10.09, 13:44
      Nasze wesele odbyło się U Śnieżków 17.10.09 i było przecudowne!!
      Sala duża i wygodna, a atmosfera i życzliwość właścicieli - bezcenna.
      Jedzenie jest wyśmienite i jest go duuużo. Wszystko świeżo robione,
      wysokiej jakości. Pycha taka aż żal że nie byłam tam gościem - bo
      oni podczas wesela jedzą więcej ;) Polecam wszystkim. My tam
      wrócimy :)
      • 22.10.09, 14:33
        to dobrze że wszytko sie udało i było pięknie:) ale dziwi mnie to że na stronie
        ich nie na zdjęć z żadnego wesela znaczy stołów przystrojonych czy też sali.
        • 22.10.09, 14:40
          Zdjęcia kiedyś były, teraz pewno pracują nad nowymi. Ja dziś
          znalazłam w necie dekoracje z wesela przed nami - żeby nikt nie
          posądził mnie o reklamę wpisz w wyszukiwarce u śnieżków dekoracje i
          klikaj ;-)
          Pozdrawiam
          • 18.11.09, 21:25
            Witam,

            bardzo bym prosił o więcej opinii na temat tego lokalu...
            Albo o przytoczenie tych "znikniętych" ;)

            Pozdrawiam.

            dzejmsdin
            • 22.02.10, 22:29
              Na ich stronce pojawiły się nawet w galerii zdjęcia naszego wystroju sali.
              Ogólnie - absolutnie nie żałuję wyboru. Sala przepiękna (dzięki czemu nie trzeba
              jej za bardzo przyozdabiać). Mnóstwo miejsca do tańczenia. Na jedzenie nikt nie
              narzekał (łącznie ze mną - byłam chyba pierwszą w historii dziejów panną młodą,
              która normalnie jadła na własnym weselu). Co najważniejsze - właściciele bardzo
              się starają. Nawet jakby coś miało się nie udać, to zrobią wszystko aby uratować
              sytuację. Akurat u nas trafili się goście awanturujący się o to, że nie ma
              miejsca do palenia. Państwo Śnieżko zaproponowali im natychmiast pomieszczenie,
              w którym palacze mogli się do woli uwędzić.
              Jeżeli ktoś potrzebuje więcej informacji (za niedługo powinnam mieć też zdjęcia)
              proszę o konkretne pytania na priv doroni@poczta.onet.pl
              • 10.05.10, 23:13
                dobry wieczor.



                wlasnie czytam opinie na temat wesela u sniezkow i natknelam sie na
                pani opinie i oferte podeslania kilku zdjec z wesela. Co prada
                jestem zachwycona wygladem miejsca i juz bylam o krok od
                zarezerwowania terminu ale po przeczytaniu zlych opini troche sie
                boje ale sadze ze juz sie wszystko tam zmienilo moze nabrali wprawy
                wlasciciele.



                Bylabym bardzo wdzieczna za pani opinie i kilka zdjec bo nie ma ich
                zaduzo na stronie sniezkow.



                Z gory bardzo dziekuje i pozdrawiam



                Kamila
                moj adres mailowy kamilaolech@wp.pl
                • 06.08.14, 10:39
                  25 lipca organizowaliśmy wesele "U Śnieżków". Salę zamówiliśmy już rok wcześniej. Gdy tam pojechaliśmy na rekonesans od razu zakochaliśmy sie w tym miejscu. Zjedliśmy obiad - fakt, drogi , dzięki czemu przekonaliśmy się o poziomie i smaku potraw. Było pyyysznie. Pani manager i pani Małgosia porozmawiali z nami, rozkochały nas w tym miejscu, omamiły (nie ukrywam). Przedstawiły wstępną ofertę, wskazały różne alternatywy nie mówiąc, że sa płatne dodatkowo. Po tygodniowych poszukiwaniach alternatywy dla Śnieżków wróciliśmy. Podpisaliśmy umowę, a potem drżałam czytając i wysłuchując opinii. Minął rok i przyszedł czas na wypełnienie harmonogramu. Specjalnie po to spotkaliśmy sie z panią Małgosią, aby pomogła nam zrozumieć do końca te pytania i żeby uniknąć nieścisłości gdy będziemy oddawać ten dokument. W takcie rozmowy pytaliśmy o wszystko, co przeczytaliśmy w opiniach - czy jest w cenie, jeśli nie, to ile kosztuje. Okazało się, że tak naprawdę kosztów dodatkowych jest mało. Przestaliśmy sie stresować do momentu, gdy okazało się, że ilość gości, którzy przybędą na nasze wesele różni się o 15 (na minus) od ilości na umowie. Pani Małgosia potraktowała nas naprawdę wyrozumiale.
                  Suma sumarum koszty za wesele nie przerosły nas, nawet dostaliśmy coś extra. Wesele było piękne, kontakt z obsługą i szefostwem wyśmienity. Jedzenia było dużo i było pyyyszne. Było to wesele moich marzeń. Polecam wszystkim to miejsce. Zakochacie się w nim. Prostota i elegancja, czyli to czego oczekują wymagające osoby. Zero kiczu.
                  Zdaję sobie sprawę, że opinie, które czytamy ktoś napisał w jakimś stopniu nie bezpodstawnie - nie mówię o niezdrowych posunięciach konkurencji, bo skądś takie zdanie sobie ktoś wyrobił. U nas jednak nic z tego, co przeczytaliśmy w Internecie nie miało miejsca.
                  Z całym szacunkiem i pozdrowieniami dla Pani Małgosi.
                  Paulina Mucha
    • 19.08.10, 13:09
      słyszałam takie plotki co piszecie, ale wydaje mi się że każdy ma trudne
      początki.. byłam tam na weselu w miniony weekend więc piszę świeżą opinię
      :)(19.08.2010)

      jestem z Jeleniej Góry, u nas jest sal i możliwości do wyboru - do koloru, byłam
      na kilkunastu weselach więc mam dobre porównanie :)

      JEDZENIE
      było go po prostu w bród, wszystko bardzo eleganckie, co godzinę ciepły posiłek,
      półmiski po opróżnieniu były zaraz donoszone, na nic nie trzeba było czekać, na
      stołach niczego nie brakowało (mięsko ze szpinakiem - pycha, mozarella ze świeżą
      bazylią itp.), jak na mój gust - jedzenia było aż za dużo (ale lepiej chyba tak
      niż w drugą stronę). największym zaskoczeniem był dla mnie makaron swojej
      roboty, gruby, jajeczny i pyszny(do rosołu) i stary kredens obwieszony swojskimi
      kiełbasami i chlebkiem który można było zjeść ze smalcem i ogóreczkami
      termosy z wrzątkiem stały na osobnym stole razem z ciastem i filiżankami - można
      było sobie podejść i zrobić kawkę/herbatkę albo po prosić o to któregoś z
      kelnerów/kelnerek i podawali do stołu
      oprócz alkoholu który był na stołach był także mały barek, w którym było można
      dostać wino albo coś inszego, ale to chyba już zależy od pary młodej; soków też
      starczyło i nikt nie narzekał (dopiero pod koniec poprawin zrobiło się ich
      troszkę za mało)

      SALA
      sala jest przepiękna i duża (było nas jakieś 120-130 osób i nie było problemów
      ani z siedzeniem ani z tańczeniem - na wszystko jest miejsce.. dekoracje
      mieliśmy częściowo sami robioną (bo ciocia jest florystką) ale sala jest na tyle
      ładna, że nie wymaga zbyt dużego wkładu pracy. najmłodsze dzieciaczki miały
      osobny stolik za małą zasłonką, a no i są także siedzonka dla malutkich dzieci
      które można dostawić do stołu

      OTOCZENIE
      jest dużo luster żeby się poprzeglądać;) toalet jest dużo, jest przewijak dla
      dzieci.
      na zewnątrz jest duży ogród z namiocikami, ławkami i co najlepsze - bujane
      ławeczki-huśtawki przez całe wesele oblegane;) miejsca dla aut też jest sporo,
      no i co najważniejsze - to jest na wsi, więc cisza, spokój i świeże powietrze

      generalnie nie mam nic do zarzucenia, wesele było naprawdę na wysokim poziomie,
      sama właścicielka przechadzała się po sali w trakcie przyjęcia i pomagała jak
      trzeba:)

      pozdrawiam serdecznie i polecam:)

    • 14.07.11, 08:50
      Mieliśmy okazję obsługiwać uroczystość weselną jako Zespół Muzyczny „Bal-Luz” zorganizowaną „U Śnieżków” 18.06.2011r. Z uwagi na różne opinie na forum dotyczące tego lokalu chcielibyśmy podzielić się swoimi spostrzeżeniami.
      Naszym zdaniem, mając porównanie z innymi lokalami w województwie zachodniopomorskim, lokal mieści się w urokliwym miejscu, nieopodal Szczecina. Został on zagospodarowany ze smakiem, bez zbędnych upiększeń dzięki czemu nie pozbawiono go otwartych przestrzeni (jest tu miejsce na spacer, jest możliwość posiedzenia w ciszy, jest również przestronna, nowoczesna sala). Bardzo dużo uroku na zewnątrz dodaje podświetlana fontanna naprzeciw wejścia do lokalu. Na zewnątrz ustawione są krzesła, które wyściełane są stylowymi poduchami (dla większej wygody gości). Wieczorem na zewnątrz zapalane są małe lampiony, umieszczone na drzewkach, które dają dodają uroku nocy. Dla miłośników fotografii plenerowej otoczenie lokalu pełne jest przepięknych miejsc do wykonywania sesji zdjęciowej, pełne rekwizytów (huśtawki, stary przepięknie odrestaurowany samochód marki Warszawa, dużo zieleni i malowniczych pejzaży).
      Wnętrze lokalu urządzone zostało ze smakiem.
      W holu znajduje się stylowa sofa i fotele oraz stolik, przy którym nad ranem, po pożegnaniu gości, Państwo Młodzi mogli napić się gorącej herbaty. Nieopodal znajduje się miejsce, dyskretnie osłonięte delikatnymi, przeźroczystymi, zasłonami, gdzie ustawiony został stolik, który wykorzystywany jest w zależności od uzgodnień – dla dzieci, zespołu lub kamerzysty.
      Sala, dzięki pastelowym kolorom, daje pole do popisu dla dekoratorów. Duża przestrzeń pozwala na zagospodarowanie jej w dowolny sposób (ustawienie stołów), co daje dużą swobodę poruszania się dla uczestników uroczystości. Delikatne ozdobne wianki z kwiatami na ścianach idealnie wkomponowują się w całość. Należy wspomnieć również o drobnym, ale jakże potrzebnym detalu jakim są drewniane parawany ustawiane w sposób dowolny, według potrzeby (maskujące np. okablowanie, zaplecze sceniczne).
      Posiłki, jak domowe, serwowane w estetycznych naczyniach, zresztą nakrycie stołów przygotowana na najwyższym poziomie z dbałością o każdy detal. Obsługa miła, uśmiechnięta, życzliwa i pomocna w każdej sytuacji.
      Toalety, wyposażone w nowoczesny sprzęt, przez cały czas uroczystości weselnej utrzymywane w dużej czystości i w dbałości o wszelkie wygody i niezbędne środki higieny (nawet osobistej dla pań i dzieci). Miłym zaskoczeniem były umieszczone na lustrach świeże storczyki – pierwszy raz spotkaliśmy się z takim oryginalnym wystrojem w toalecie.
      Właścicielka pełna pomysłów, otwarta na nowe inspiracje, bardzo bezpośrednia z dużym poczuciem humoru, a przy tym dbająca o każdy szczegół.
      Ze szczegółów technicznych, które rzuciły się nam w oczy, to chyba jako jedyny lokal posiadają oni własny, olbrzymi generator elektryczny, który w sytuacjach braku zasilania jest uruchamiany co pozwala na dalszą zabawę, bez żadnych zakłóceń.
      Wszystkie te zalety powodują, że czas "U Śnieżków" upływa bardzo szybko i pozostają przemiłe wspomnienia z niezapomnianych chwil tam spędzonych.
      ZM "Bal-Luz" (www.bal-luz.yoyo.pl)
    • 14.07.11, 22:53
      mieliśmy okazję dwa tygodnie temu grać tam na imprezie i powiem tak:
      - ładna i co ważne klimatyzowana sala na jakieś 80 osób ze sceną dla zespołu
      - bardzo przyjemne otoczenie, zwłaszcza podjazd z fontanną i ławeczkami
      - dobre jedzenie z przyjemną obsługą
      - jako zespół nie mieliśmy również żadnego problemu ze współpracą choć graliśmy tam pierwszy raz.

      Podsumowując więc (jeśli chodzi o Śnieżków w Smolęcinie) ja bym zaryzykował. Może jedna wizyta to nie zbyt wiele ale było na prawdę OK.
      • 21.02.12, 22:05
        Przypadkiem zajrzałam na forum i ze zgrozą przeczytałam z palca wyssane negatywne opinie na temat obiektu "U Śnieżków" oraz pani Małgosi.
        Wesele mojej córki odbyło się tam w kwietniu ub.roku i jestem absolutnie przekonana, Ze to był strzał w "10-kę". Gdybym ponownie miała organizować jakies wesele, to nie szukałabym innego miejsca. Idealne pod każdym względem - piękne otoczenie, lokal, wyżywienie, obsługa.
        A pani Małgosia? Nawet nie potrafię wyrazić słowami komplementów, które Jej się należą.
        Zawsze i wszędzie gotowa służyć nawet nieco marudnej Panni Młodej i jej mamie.
        Przed imprezą doradza, ale przede wszystkim słucha propozycji i oczekiwań ze strony przyszłej młodej pary. Wszystko jest perfekcyjnie zorganizowane i zapięte na ostatni guzik.
        Podczas imprezy trzyma rękę na pulsie, gotowa pomóc w razie zaistnienia jakiegokolwiek problemu. U nas był właśnie taki przypadek, że przez pomyłkę nie dojechały bukiety dla rodziców (zostały w samochodzie w Szczecinie, co okazało się o wiele za późno). I wtedy pani Małgosia natychmiast zorganizowała kwiaty z własnej posesji - przepiękne wiązanki z białych tulipanów. Nikt z gości nie zorientował się, jaki stres przeżyła Panna Młoda.
        Cała obsługa - przemiła, również córka i mąż pani Małgosi.
        To idealne miejsce dla naprawdę wymagających.
        Sądzę, że te niesprawiedliwe opinie piszą osoby albo z konkurencyjnych firm (mają mnóstwo wolnych terminów, w przeciwieństwie do "Śnieżków"), albo jakiś były niesolidny pracownik, chcący "dokopać" byłemu pracodawcy, albo też osoby, które nie mają pojęcia o elegancji i klasie.
        • 02.05.12, 12:02
          Miejsce z klasą, dla osób ceniących szyk, elegancję, nieszablonowe pomysły i rozwiązania.
          Moje wesele odbyło się w kwietniu tego roku...Kontakt z Panią Małgosią bez zarzutu, osobiście dziwią mnie komentarze mówiące o tym, że diametralnie zmieniała postawę po podpisaniu umowy...nie mam tego typu doświadczeń... Pani Gosia dała się poznać jako osoba zaangażowana, kompetentna z profesjonalnym podejściem:) Lokal na naprawdę wysokim poziomie pod każdym względem. Dziwi mnie fakt, że niektórzy potrafią podjąć decyzję o rezygnacji z lokalu na podstawie opinii, w treści których znajdują się określenia typu.."słyszałam", "podobno", "rzekomo" itp...Przecież forma tych wypowiedzi już wskazuje na ich wątpliwą wartość merytoryczną, zwykłe plotki, pomówienia, które nie zasługują nawet na miano zasłyszanych faktów..
          Jako Panna Młoda byłam, widziałam, po prostu uczestniczyłam i polecam!!:))))
          • 11.07.12, 01:38
            Jeśli ktoś ma jakieś wątpliwości, to wystarczy zadzwonić, pojechać i zobaczyć... my mieliśmy tam wesele i będę całą swoją mocą promował to miejsce, bo trzeba promować profesjonalizm(!) ludzi z pasją(!) wysokie standardy(!)
            Dla niedowiarków opiszę swoje spostrzeżenia i refleksje.

            Nasze wesele wyprzedziło nasze marzenia. Smolęcin to magiczne miejsce, Zajazd u Śnieżków idealnie wkomponowany z zielone łąki i wspaniałe pejzaże nastraja gości niezwykle pozytywnie. Czyniąc zabawę jeszcze atrakcyjniejszą. Cały kompleks reprezentuje bardzo wysoki standard i posiada unikalny, niepowtarzalny charakter.
            Ale konkrety...
            Pani Małgorzata Śnieźek – kontakt z nią, ustalanie szczegółów wesela, to była czysta przyjemność. Zawsze poświęcała nam swój czas i w niezwykle miłej atmosferze, dzieliła się swoim doświadczeniem. Osoba bardzo kompetentna, znająca się doskonale na organizowaniu tego typu uroczystości. Gorąco polecam, zadzwońcie i posłuchajcie z jaką pasją ta kobieta mówi – Ona kocha to co robi!
            Sam Zajazd u Śnieżków – nasi goście byli zachwyceni tym miejscem, całość zaaranżowana z niezwykłą dbałością o szczegóły, bez zbędnego przepychu, ale „ze smakiem”. Każdy znalazł tam coś dla siebie. Szukający intymności zaszyli się wieczorem na bujawkach i tam przykryci kocykami rozmawiali długie godziny. Inni popijali kawę i wino w rozświetlonej setkami świeczek oranżerii. Większość gości bawiła się w sali głównej, i pomimo upału panującego na zewnątrz, w całym budynku panował przyjemny chłód, gdyż wszystkie pomieszczenia są klimatyzowane. Już nawet nie będziemy pisać o pięknie podświetlonej fontannie, lampionach, czy świetlnych ścianach, bo to trzeba zobaczyć na własne oczy.
            Jedzenie – wspaniale, finezyjnie podawane, bardzo smaczne. Mało tego, po weselu i poprawinach (na które zjawiło się nie ma 100% gości) mogliśmy zabrać do domu wszystko co zostało. I było tego nie mało, to świadczy o tym, że jedzenia przypadającego na jednego gościa „u Śnieżków” jest dużo! Myślę, że Magda Gelsler nie miałaby żadnych zastrzeżeń, co do poziomu kuchni.
            Obsługa – pracuje tam świetnie wyszkolony zespół, każda z osób perfekcyjnie wykonuje powierzone zadanie. Dziewczyny z obsługi sali troszczyły się o każdego gościa, sprawdzając czy niczego nie brakuje na stolikach, i wykazywały przy tym niespotykaną dyskrecję i nie nachalność.
            Pokoje – Czyste, schludne, świetnie przygotowane.
            Podsumowując... wszyscy nasi goście byli weselem zachwyceni i oczarowani - ogromna w tym zasługa Pani Małgosi i tego miejsca. Gorąco polecam Zajazd „u Śnieżków”. Chętnie odpowiem na każde pytanie maniar@autograf.pl
            • 18.08.13, 21:32
              Nasze wesele odbyło sie na początku maja 2013r „uŚnieżków”. Wybraliśmy to miejsce ze względu, że zaślubiny, przyjęcie i nocleg mogły odbyć się w tym samym miejscu. Umowę podpisaliśmy w sierpniu 2012r. Niestety już we wrześniu 2012r właścicielka zaczęła nalegać abyśmy wybrali godzinę rozpoczęcia zaślubin – zgodnie z kontraktem mieliśmy czas do końca stycznia 2013r. Właścicielka również poinformowała nas, że zaślubiny mogły odbyć sie najwcześniej dopiero o godz. 19.00 a nie jak planowaliśmy o godz.16.00. Z tego względu byliśmy zmuszeni do zorganizować zaślubiny na Zamku Książąt Pomorskich w Szczecinie. Gdybyśmy od początku wiedzieli o braku możliwości zaślubin o godz.16.00 „uŚnieżków”, prawdopodobnie wybraliśmy by inny lokal - „uŚnieżków” zapłaciliśmy 250zł od osoby, bez alkoholu; dużo dodatkowych kosztów np. przygotowanie oranżerii kosztowało nas 800zł -dekoracja-kwiaty były płacone osobno, 8zł za osobę nakrycia na krzesło - dość drogo.

              Kosztorys wydatków dostaliśmy w piątek wieczorem w dzień przed ślubem! Połowę pieniędzy zapłaciliśmy gotówka na miejscu, a druga polowe pieniędzy wpłaciliśmy na konto bankowe podane nam przez Śnieżków.
              Konto bankowe było zapisane z błędem!!!
              Szczęście w nieszczęściu, że podane konto bankowe nie było aktywne i udało sie nam odzyskać pieniądze dopiero po 6 tygodniach. Wysyłanie emalii i wydzwanianie do banku i Śnieżków było bardzo stresujące (wliczając nasz miesiąc miodowy) i nie potrzebne gdyby podany numer był podany poprawnie!

              Odnośnie przyjęcia: jedzenie było smaczne, ale ilościowo za dużo – niektóre potrawy były nawet nie ruszone na naszym stole. Nasz tort weselny był dużym rozczarowaniem – szczególnie jego wygląd i wielkość jak na tort z „Radissona”. Za to obsługa kelnerska była bardzo, bardzo profesjonalna – przesyłamy szczególne podziękowania dla Pana Arka.
              Wesele zakończyło sie o godz. 4.00 nad ranem.
              Już od godziny 6.00 rano zaczęły sie przygotowania do 9 Komunii Świętych – hałas dochodzący z głównej sali był donośny i uporczywy. Goście, którzy zajmowali pokoje blisko recepcji (wliczając nas samych) narzekali na brak możliwości spania.
              Pozostałe jedzenie z wesela musieliśmy odbierać 2 razy; za pierwszym razem wydano nam tylko zimne posiłki, za drugim razem (trzeba było jechać w niedziele popołudniu 40km w jedna stronę po odbiór) wydano nam cieple posiłki i cześć naszego alkoholu (wino, sampan). Nawet za drugim razem alkohol nie był wydany w całości i dopiero po 4 tygodniach odzyskaliśmy resztę naszego alkoholu.
              • 03.10.13, 22:51
                krętacze i tyle.
    • 03.10.13, 22:49
      jeżeli będziecie szukać sali weselnej, omijajcie szerokim łukiem lokal uśnieżków w smolęcinie. lokalizacja i wystrój lokalu jest bardzo fajny i wpada w gusta wielu panien młodych, ale na tym cały urok tego miejsca się kończy. szczególne problemy rozpoczęły się już po naszej wizycie w smolęcinie. jeszcze nie podpisaliśmy umowy. właścicielka przyjechała do naszego biura w szczecinie (wspomnieliśmy na spotkaniu, że narzeczony prowadzi firmę, a właścicielka to zanotowała) i zaczęła nas namawiać. mówiła, że była w pobliżu, ale okazuje się, że robi to prawie zawsze. zapytajcie inne młode pary. następnie po podpisaniu umowy i wpłąceniu zaliczki, właścicelka stała się niedostępna dla nas i wszystko mieliśmy załatwiać z asystentką. wszystko ok, ale asystentka nie akceptowała żadnego z naszych pomysłów mówiąc że musimy rozmawiać z właścicielką. i tak kilka miesięcy. pomyśleliśmy że skoro inni robili tam wesela to nasze też będzie w porządku. wypełniając frmularz przesłany przez asystentkę (mieszkamy na stałe za granicą więc nie było możliwości przyjazdu) otrzymaliśmy wiadomość, że kolejna rata zapłaty nie wpłynęła i że jak nie wpłynie do jutra to wesela nie będzie (miesiąc przed weselem). przesłaliśmy potwierdzenie przelewu, ale to im nie wystarczyło. asystentka właścicielki powiedziała że są jej potrzebne formularze podpisane prze młodą parę na miejscu u nich w lokalu bo w przeciwnym razie oni nie wiedzą jak ma wyglądać wesele i co mają zoorganizować. przyjechaliśmy specjalnie po to. miałobyć też zoorganizowana dla nas degustacja (płatna - zapłaciliśmy przelewem) menu, które miało być podane na weselu. degustacja nie była gotowa. powiedziano nam że mają wesele i nie mają czasu na degustacje, jak i na spotkanie z nami, powiedziano żebyśmy przyjechali w poniedziałek. spotkanie to było umówione a my przyjechaliśmy zza granicy i w niedzielę jedziemy spowrotem, powiedziano nam że możemy przesłać mailem (sprzeczne informacje na okrągło). w końcu po wielu telefonach i mailach przelew dotarł. na samym weselu podano ciepłą wódkę, bo jak nam powiedziano nie zaznaczyliśmy na formularzu że wódka ma być schłodzona, a mówiłam że ma być zmrożona. tak samo z winem. przyjechaliśmy do lokalu z gośćmi a na powitanie nie było szampana gdyż nie zanaczyliśmy że ma być nalane dla gości jak przyjedziemy na powitanie. szampana nalewano następne 20 minut a goście marzli na zewnątrz, bo w umowie mieliśmy że przyjedziemy o 18:00 a nie o 17:40 (czysty obłęd)!!! jedzenie też nie było gotowe bo byliśmy za wcześnie, ale to możemy zrozumieć i nie mieliśmy pretensji. dla dj'a jedzenia nie było bo nie zaznaczyliśmy że mamy muzykę na weselu (przesada), przecież wiadomo że na weselu jest muzyka, a jakby był zespół to co wtedy? do stolików kelnerzy nie przynosili wódki bo nie daliśmy im tego na piśmie. podczas imprezy właścicielka wybiegła na środek i krzyczała żeby ściszyć muzykę bo sąsiedzi się skarżą na głośną muzykę. nasi goście byli zniesmaczeni, i wcale się nie dziwię, I TAK ZE WSZYSTKIM!!! NIE DALI PAŃSTWO NAM TEGO NA PIŚMIE!!! OBŁĘD!!! a najlepsze było przy rozliczeniu kaucji. właścicielka powiedziała że toaleta była zapchana i próbowała skasować nas 500zł za każdą toaletę, razem 2000zł. mówiła też że jednemu z gości spadł nóż i musi wymieniać kafelki na sali, zapytaliśmy które to kafelki, ale nie mogła znaleźć uszkodzenia i powiedziała że sama sfinansuje wymianę, krętactwo. podobnie było z alkoholem który pozostał po imprezie, sami go kupowaliśmy, ale nie zostało nic, kupiliśmy 60 butelek 0,7l na 64 osoby na weselu (4 dzieci) i nie zostało nic, a pustych butelek 47sztuk.
      Odradzamy wszystkim bo przecież to ma być najwspanialszy dzień w życiu a nie pełen stresu i rozczarowań
      • 20.11.13, 12:42
        Bzdury wyssane z palca!! Zazdrość ludzka nie zna granic!!
        Ta opinia jest tak niewiarygodna i przekłamana..., że aż szkoda słów!
        • 20.11.13, 12:46
          Może warto Samemu pojechać i zobaczyć?! Nie wypisywać bzdury i wyssane z palca historie!
          Zazdrość ludzi i tyle...i oczywiście konkurencji!
    • 19.12.13, 15:22
      Czesc,

      mielismy nasze wesele w maju 2013, a w lipcu bylismy na kolejnym w tym samym miejscu i zebralismy male podsumowanie.
      oto lista na co trzeba uwazac jak juz zdecydujecie sie na wesele u sniezkow bo moga was skasowac dodatkowo po imprezie a czasem nawet w trakcie:

      - uszkodzenie podlogi - gosciom przeciez spadaja sztucce z rak,
      - obrusy - brudza sie,
      - mycie szklanek - goscie brudza szklanki,
      - halas - dj lub zespol gra zbyt glosno,
      - opoznianie wydawania posilkow,
      - krojenie tortu,
      - noszenie tortu do stolow,
      - otwieranie alkoholu - choc wcesniej deklaruja brak korkowego,
      - atrakcje na weselu - wiele z atrakcji zuzywa drogocenny prad,
      - parking dla gosci - gdzie musza zaparkowac,
      - zniszczenia w pokojach gosci - warto sporzadzic protokol zdawczo odbiorczy kazdego z pokoi,
      - zniszczenia powstale wskutek pracy firmy dekoratorskiej - gdy wybierzecie inna firme niz Zielony Akcent,
      - praca fotografa - gdy wybierzecie innego niz Fotoroko,

      To tyle jak na dwa wesela, które na własne oczy widzieliśmy.
    • 02.06.14, 19:16
      2 maja 2014 wzięliśmy ślub. Wesele organizowaliśmy „uŚnieżków”, trochę nietypowe, bo Polsko-Litewskie. Sala urzekła mnie i mojego męża od samego początku, kiedy po raz pierwszy odwiedziliśmy Śnieżków. Całe otoczenie, z dala od głównych dróg, ogród (drzewa tworzące alejkę, liczne rabatki kwiatowe, plac zabaw dla dzieci, fontanna), kryształowe żyrandole, duże okna, przepiękne lustra, stonowane kolory (idealnie pasują do każdej wybranej kolorystyki) nadaje temu miejscu elegancki, wyjątkowy, jedyny i romantyczny klimat.
      Oczywiście jak każda para narzeczeńska szukaliśmy opinii na temat organizacji wesel, które były różne. Właścicielka lokalu Pani Małgorzata odpowiedziała rzetelnie i wyczerpująco na każde nasze pytanie, czy też wątpliwości. W stosunku do nas była bardzo cierpliwa i rozumiała nasz stres. Obiecała, że wszystko będzie idealne i zapięte na ostatni guzik. Nie ukrywam, że martwiłam się np. czy winietki będą dobrze ustawione, czy lizaki dla dzieci będą leżały w odpowiednich miejscach, czy jedzenie będzie pyszne i czy nie będzie go za mało, czy tort będzie taki jak chcieliśmy, czy alkohol i napoje będą donoszone, czy stół wiejski z dwoma flagami będzie ładnie wyglądał, czy wszystkie inne wcześniejsze ustalenia będą tak jak chcieliśmy itd. Kiedy tylko przyjechaliśmy na salę po zawartym sakramencie małżeństwa wiedziałam, że będzie idealnie. Fontanna była włączona i całą ciszę wokół rozpraszał delikatny pluskot wody. Goście już na nas czekali w środku, zgodnie z tradycją litewską. Rodzice powitali nas po staropolsku. Oczywiście było tradycyjne sto lat i wielka niespodzianka po podejście do stolików, ponieważ nasz stolik (mieliśmy okrągłe stoliki) miał być zajęty przez fałszywą parę młodą i świadków (kobiety przebrane za mężczyzn, mężczyźni za kobiety), który musieliśmy wykupić alkoholem i słodyczami. Kiedy już wszyscy zajęli swoje miejsca, miałam okazję zerknąć czy wszyscy goście siedzą tak jak chcieliśmy, czy stół jest ładnie nakryty i wszystko było bez zarzutów. Kelnerzy pierwsze danie wnieśli w rytm muzyki i wyglądało to naprawdę bardzo ładnie. A jedzenie? Jedzenie jest po prostu przepyszne! Rosół z makaronem ręcznie robionym idealnie przyprawiony, mięso i warzywa świeże, przyprawione ziołami, ładnie udekorowane – pomysł Pani Małgorzaty by przychylić się do naszego koloru przewodniego było udekorowanie potraw niezapominajkami. Jedzenia było mnóstwo, tyle ciepłych posiłków, że człowiek nie jest w stanie tego przejeść. A szynka w chlebie? Fenomenalna! Tort mieliśmy wiśniowy ala szwardzwaldzki trzypiętrowy, cały błękitny otoczony białą wstążką był równie pyszny jak inne ciasta, szczególnie sernik. Polecam brać dodatkowe porcje ciasta. Na słodkim bufecie stały także ładnie przyozdobione pucharki z owocami, dodatkowo dowoziliśmy inne słodkości, które były ułożone w piękny candy bar. Wiejski stół z dwoma flagami: Polską przy specjałach Polskich i Litewską przy specjałach z Litwy. Kelnerzy w pełni się ze wszystkim wyrabiali, posiłki były podane na czas, alkohol i napoje całe czas kontrolowane czy nigdzie nie brakuje. Specjalnie dla nas Pani Małgorzata rozłożyła błękitne koce na ławkach na zewnątrz, fontanna działała całą noc, świece na zewnątrz rozświetlały półmrok, dodając romantyzmu jaki powinien być w tym wyjątkowym dniu. Pani Małgorzata do późnej godziny niejednokrotnie podchodziła do mnie i do mojej mamy podczas wesela pytając czy wszystko jest w porządku i czy niczego nie brakuje. A pieczę nad całą nocą miała Pani Dominika, która również starała się by wszystko było idealnie. Następnego dnia nie mieliśmy żadnych problemów z odebraniem jedzenia, czy też pozostałego alkoholu. Kiedy zeszliśmy rano na dół wszystko było już dla nas przygotowane.
      Do dziś dnia nasi goście są zachwyceni naszym weselem. Dostajemy mnóstwo pochwał, że sala była przepiękna, że jedzenie było bardzo przepyszne, sposób podania perfekcyjny.
      Z całego serca możemy polecić lokal „uŚnieżków” jako miejsce naprawdę idealne do organizacji imprez, bo wszystko jest cudowne, dopilnowane, zapięte na ostatni guzik.
    • 20.06.14, 21:42
      Na weselu uŚnieżków mieliśmy z żoną haftowane winietki z imionami gości! Super sprawa! Dzięki nim nasz ślub był jeszcze bardziej wyjątkowy, a goście byli mile zaskoczeni. Wszystko się udało- miejsce fajne, jedzenie bardzo dobre. Sami zobaczcie www.haftlandia.pl/dla-nich/slub-i-wesele/dodatki
    • 25.10.14, 19:55
      Szukaliśmy z narzeczonym sali weselnej, która by była ładna i pomieściła około 120 osób. Po wstępnych oględzinach wybraliśmy kilka sal, które chcemy zobaczyć na żywo, w tym także u Śnieżków. Tak jak na początku bardzo nam się na zdjęciach ta sala podobała to nasz zapał minął gdy dojechaliśmy na miejsce.
      Sala może i ładna, ale mała. Nie wiem gdzie niby ma tańczyć te 120 osób. Po drugie, byliśmy umówieni z właścicielką aby porozmawiać szczegółowo o ofercie, ale była zajęta. Przez to ktoś z obsługi zaczął nas oprowadzać, a na nasze pytania o dostawców usłyszeliśmy, że nie może nam takiej informacji udzielać. Uznaliśmy więc, że zapewne produkty kupowane są w jakimś makro lub podobnych sklepach, choć oczywiście może to mijać się z prawdą.
      Kolejne co to cennik. 229 przy naszym weselu na 120 osób, ale... Masa ukrytych kosztów. Jakakolwiek dekoracja sali ( i nie chodzi tu o żywe kwiaty), 10 zł od każdego pokrowca na krzesło, 50 zł od każdego okrągłego stołu, ciasta tak mało policzone ( 100g/osobę), że trzeba dokupić więcej. Mało tego za każdą wniesioną przez siebie rzecz trzeba zapłacić 300 zł, a i tak nie ma pewności czy zostanie ona wystawiona, bo jest zapisek, w którym widnieje to, że jeśli obsługa stwierdzi, że to się nie nadaje, to poprostu nie wydadzą tego. Oranżeria dodatkowo płatna 900 zł, sala wynajęta jest na 10 h, potem trzeba dopłacić 400 zł. Po usłyszeniu tej oferty od obsługi dopiero przyszła do nas właścicielka.
      Niestety, ale z narzeczonym jesteśmy konkretnymi ludźmi, a mydlenie oczu zdjęciami, że dostaniemy bajkowe wesele nie jest dla nas. Mieliśmy ochotę po prostu już wyjść. Chcemy zrobić wesele na którym będą ludzie się dobrze bawić, a my nie będziemy się stresować, że w trakcie wesela dodatkowo wydamy z 5000. Tym bardziej, że dopiero 8 dni przed weselem podliczane są koszty, czyli wtedy kiedy już nie ma w zasadzie odwrotu. W "sezonie" nie ma liczyć na tańszy piątek, upust można ewentualnie dostać w miesiącach zimnych do 209 zł/os. Bardzo nam też się nie spodobało to, że przyjęto nas jako ludzi, którzy chcą zrobić wesele jak najtańszym kosztem. Ciągle właścicielka w kółko o tym mówiła, że jeśli dla nas najważniejsze są koszty to ... A tu się ona bardzo pomyliła, ale nie przypadło nam do gustu osobowość właścicielki i ukryte koszty.
      Podsumowując. Sala ładna, ale bez szału. Cena podstawowa jest znośna, ale koszty dodatkowe zawyżają solidnie, więc trzeba liczyć się, że realna cena to około 300 zł za osobę ( bez noclegu oczywiście). Dla kogoś kto lubi bajerowanie jest to idealne miejsce, dla ludzi konkretnych troche gorzej. Oczywiście na temat już dalszego przebiegu nie będę się wyrażać. Zły początek odstraszył nas skutecznie.
      • 26.10.14, 16:53
        Zgadzam się z tym, że p. Małgosia jest bardzo zajęta - ale to m.in. dlatego, że wszystkiego dogląda osobiście. Ja i moja córka - byłyśmy bardzo zadowolone z opieki - zarówno z tej przed weselem, kiedy trudno nam było dogodzić, jak i w trakcie wesela, gdy czujne oko p.Małgosi wychwytywało każdą nietypową sytuację, wymagającą dyplomatycznej interwencji. Moi goście ( w tym 3 osoby z zagranicy) - byli zachwyceni - urokliwym miejscem, sympatyczną i kompetentną obsługą, wspaniałym jedzeniem (niczego nie brakowało - następnego dnia zapakowano nam mnóstwo jedzenia, które zostało) i całą organizacją przedsięwzięcia.
        Bardzo mało rozmawiałyśmy o kosztach - dopiero w fazie końcowej uzgodniłyśmy cenę - była taka sama, jak na pierwszym spotkaniu. Jedyny dodatkowy koszt - to 5% więcej od osoby - z powodu dnia świątecznego - była to Wielkanoc...- a więc całkowicie zrozumiałe.
        Zarówno ja, jak i moi goście - polecamy ten obiekt wszystkim wymagającym ...
        A panią Małgosię wraz z jej rodziną serdecznie pozdrawiam i życzę samych zachwyconych (jak ja) klientów.
      • 29.10.14, 16:29
        A mogę ni dyskretnie zapytać jakie miejsce wybraliście?
        • 29.01.15, 11:49
          Na weselu mieliśmy dużo atrakcji, ale największym zainteresowaniem cieszyła się fotobudka. Sprawdziliśmy wiele konkurencji, ale ta fotobudka miała najlepszą jakość zdjęć. Na prawdę super atrakcja sami zobaczcie grupa-ok.pl/fotobudka/
    • 26.05.15, 15:23
      Ja "u Śnieżków" brałam ślub w 2013 roku. Co do ogólnego pomysłu wesela , muszę powiedzieć, że całe to zbieranie pieniędzy na wesele, tysiąc decyzji do podjęcia zajęło mi trzy lata praktycznie wyjęte z życia, do tego dorobiłam się pierwszych siwych włosów i generalnie teraz polecam wszystkim skromny ślub dla najbliższej rodziny. A jeżeli chcecie koniecznie dużą imprezę to polecam wziąć organizatora ślubnego ( zaoszczędzicie parę siwych włosów) lub naprawdę zaprawionych w bojach świadków. Ja zajmowałam się wszystkim sama ( bo chciałam po swojemu ) i teraz bym tak nie zrobiła. Chociaż muszę przyznać było perfekcyjnie. Jakimś wielkim cudem wszystko się udało , tutaj duża zasługa właścicieli sali weselnej , bo uratowali wiele sytuacji, a to dla mnie pomoc bezcenna. Dlatego też tę salę wybrałam bo zależało mi na profesjonalizmie. No i spełnili wszystkie moje wysokie wymagania. Miałam przynajmniej pewność, że nie będę się wstydzić po weselu. Ogólnie wyszła dobra zabawa z klasą , goście byli zadowoleni a nawet zazdrościli, bo miejsce piękne. Goście z zagranicy byli nawet zaskoczeni tak wysokim poziomem. Jedzenie bardzo dobre , dlatego lepiej dokupić dodatkową ilość bo szybko znika. Co do wyglądu sali i jakości wesela ja dałabym najwyższą ocenę.
      • 21.08.15, 08:49
        I my juz po, wesele mielismy 14,08,2015 u Snieżkow i BYŁO SUPER!!! Goście oczarowani miejscem , piękne otoczenie, kwiaty , zieleń . Dzieciaki szalaly na placu zabaw. Do dyspozycji mielismy salę słodkie gruszki i patio. Organizacja , wystrój , obsługa - pierwsza klasa. Jedzenie przepyszne, dużo i przede wszystkim świeze- goście zachwyceni. Wszystko na bieżaco uzupelniane, sprzątane- każda prośba, zachcianka spełniona - czego pragnąc wiecej. Do dyspozycji mieliśmy patio- super rozwiazanie.
        Bawiliśmy się do samego rana, goście zachwyceni miejscem no i my bardzo zadowolenii.
        P. Malgosia - brak słów by opisac- super babka. Od pierwszego spotkania :konkretna , rzeczowa nawet jak my nie wiedzieliśmy co chcemy to P.Malgosia wiedziala, podpowiadala, odradzała i sprawiła ze nasze wesele bylo przepiekne. Tu chce podziekować P.Małgosi , że w końcowym rozliczeniu potraktowała nas fair. Pomimo że mieliśmy mniejsza ilość osob na weselu niż w umowie, to z p.Małgosia porozumieliśmy się super w kwestii finansowej, wszystko wyszczególnione, bez zadnych niewiadomych kosztów -skad to , za co to?- przejrzyste i klarowne rozliczenie.

        Dziekuje również P.Dominice za cierpliwośc w sprawie maili i za naprawdę szybki kontakt mailowy i konkretne odpowiedzi

        Sadze ze my jeszcze na pewno pojawimy się "u śnieżków", a osobom niezdecydowanym, szukajacym i chcącym mieć niezapomniane wesele polecam P.Małgosie i jej ekipe
        DZIEKUJEMY Ania i Jurek
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.