Oto jak wyglądał SYLWESTER W LOKALU ROMA a w tym roku:
Oficjalnie impreza miała zacząć się o godz. 20. O tej porze była
jeszcze kolejka aż po parking przed lokalem bo sprawdzano
zaproszenia. Jeszcze dobrze nie usiedliśmy i już podano ciepłe
danie, nie mówiąc o tym, że jeszcze spora część gości stała w
plaszczach w korytarzu...
Po pierwszym ciepłym daniu (kluski ślaskie + karkówka w sosie+
surówka z marchwi i selera) oprócz: dwóch zeschniętych,
zzieleniałych sałatek (śledziowej i warzywnej), talerza wędlin,
białego pieczywa, dzbanku soku i wody mineralnej nie dostawiono NIC
(!!!). Co prawda na deser podano ciasto, ale póżniej na drugi ciepły
posiłek trzeba było czekać prawie do godziny 2!
Po tym jak skończyl się u nas na stoliku talerz wędlin (salatki byly
niezjadliwe) poprosilismy obsługę o kolejny, który przynieśli po
godzinie czasu...
NIE BYŁO zadnych galaretek, śledzików, przystawek (choćby pomidorka
czy korniszonka do wędlin) i ciastek jak to obiecywała kierowniczka
przy uzgadnianiu i rezerwacji!
Z wilczym apetytem doczekaliśmy się w koncu drugiego dania o
godzinie 2-> niedogotowana golonka z musztardą podana jak w
podrzędnej karczmie!!
i godzinę pózniej ostatnie "cieple" danie-> "sekret restauracji" jak
to nazwała kierowniczka: tlusty barszcz nie przypominający smakiem
barszczu + ciepły naleśnik faszerowany zimną, marynowaną sałatką
wielowarzywną ze słoiczka!
Za 380 zł/ parę wyszliśmy głodni. Szkoda, że nie zamówiliśmy pizzy...
Po drugie: lokal przyjemny, ładnie urządzony ale własciciele
postawili na ilość a nie jakość: stoliki były jeden na drugim, na
parkiecie nie było miejsca do tańczenia...
Czy ktoś może jeszcze był w tym roku w ROMIE? jakie macie wrażenia?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.