25.10.04, 14:30
Muchy na mnie napadają!Jem ci ja sobie spokojnie pysznego klapsa na
śniadanie,a tu mi przez okno muchy wpadają i dalejże na mnie i
moje "osoczone"rączki!A agresywne jakie!Pobudziły się cholera i jeszcze
trochę chcą użyć!A paszły mnie won!:))Do takich dużych dołączyła w mgnieniu
oka taka malutka,owocówka.Skąd to się w takim tempie dowie,gdzie toto czuwa???
Tajemnice przyrody!
--
Wszystko,czego szukasz,ukryte jest w tobie.(HPC)
Obserwuj wątek
    • teklat Re: Muchy!!! 25.10.04, 14:33
      a Ty bys chciał, żeby było jak w lecie ale bez much? To se ne da, pane!
      Mamy taką jedną w domu, wczoraj do nas przylazła... Chce z nami przezimować,
      czy co?
      --
      Nie skostnieć, ale nie sflaczeć, trwać na posterunku, ale nie stać na miejscu,
      być giętkim, ale nieugiętym, być lwem czy orłem, lecz nie zwierzęciem, nie być
      jednostronnym, ale nie mieć dwóch twarzy, trudna rzecz!
      S.J. Lec
      • caro333 Re: Muchy!!! 25.10.04, 14:39
        Ja to się nawet uszczypnąłem,czy aby na pewno żyję,oraz przypomniałem sobie
        intensywnie dzisiejszy poranek...prysznic był!!!No to czego ona mucha ode mnie
        chce!?:)
        --
        Wszystko,czego szukasz,ukryte jest w tobie.(HPC)
        • caro333 Re: Muchy!!! 25.10.04, 14:41
          PS.Na łajbie na Mazurach się mówiło - no,chłopaki,muchy przyleciały...:)))
          Wiadomo - nawet jak zimno bierzemy szamponik i chlup do wody,brrrrrrrr
          --
          Wszystko,czego szukasz,ukryte jest w tobie.(HPC)
          • teklat Re: Muchy!!! 25.10.04, 14:43
            Tym dziwniej u mnie, bo przecież u synalka usunęłam miejsca, gdzie i mucha by
            się pożywiła...:))
            --
            Nie skostnieć, ale nie sflaczeć, trwać na posterunku, ale nie stać na miejscu,
            być giętkim, ale nieugiętym, być lwem czy orłem, lecz nie zwierzęciem, nie być
            jednostronnym, ale nie mieć dwóch twarzy, trudna rzecz!
            S.J. Lec
            • caro333 Re: Muchy!!! 25.10.04, 14:46
              Spałyby sobie tam słodko,w tych rewirach,gdyby nie huragan "tekla"!...hihihi
              --
              Wszystko,czego szukasz,ukryte jest w tobie.(HPC)
              • teklat Re: Muchy!!! 25.10.04, 14:58
                caro333 napisał:

                > Spałyby sobie tam słodko,w tych rewirach,gdyby nie huragan "tekla"!...hihihi

                Nooo, gdyby nie mój nagły bohaterski zryw, to kto wie... ja już miałam tego nie
                robić... miały cholery szanse....


                --
                Nie skostnieć, ale nie sflaczeć, trwać na posterunku, ale nie stać na miejscu,
                być giętkim, ale nieugiętym, być lwem czy orłem, lecz nie zwierzęciem, nie być
                jednostronnym, ale nie mieć dwóch twarzy, trudna rzecz!
                S.J. Lec
              • caro333 Re: Muchy!!! 25.10.04, 14:58
                I jeszcze coś,choć niezbyt miłe.Czy zdarza Wam się w piękny sobotni lub
                niedzielny poranek, że usiłujecie pospać sobie dłużej,bo jest wolne i jest
                pięknie i pięknie się Wam śni a tu jedna upierdliwa mucha chodzi wam po
                twarzy,po plecach,po nogach...Wstać i ubić cholerę sie nie chce,bo to już
                koniec spania,machanie na oślep jaskiem też nic nie daje...Koszmar po prostu!
                Taka jedna m uch apotrafi czlowiekowi zepsuć miły poranek!
                --
                Wszystko,czego szukasz,ukryte jest w tobie.(HPC)
                • teklat Re: Muchy!!! 25.10.04, 15:02
                  Takich rzeczy doświadczyłam mieszkając w koszarach libijskiej marynarki, kiedy
                  padła elektryczność, a więc i klimatyzacja... Zapewniam Cię, że to
                  doświadczenie o wiele gorsze niż w naszym umiarkowanym klimacie...

                  --
                  Nie skostnieć, ale nie sflaczeć, trwać na posterunku, ale nie stać na miejscu,
                  być giętkim, ale nieugiętym, być lwem czy orłem, lecz nie zwierzęciem, nie być
                  jednostronnym, ale nie mieć dwóch twarzy, trudna rzecz!
                  S.J. Lec
                  • caro333 Re: Muchy!!! 25.10.04, 15:08
                    O rany julek!!!To Ci współczuję!
                    Pogadałbym jeszcze nawet o muchach,ale dziś mój aniołek kończy...no przecież
                    nie powiem ile,ale muszę pędzić po dodatki do całusów:)))Żegnalski jestem...:(
                    --
                    Wszystko,czego szukasz,ukryte jest w tobie.(HPC)
                    • teklat Re: Muchy!!! 25.10.04, 15:12
                      ok, ok.... wiem, te filiżanki dwie dla aniołka... Po co aniołkowi dwie
                      fikiżanki ja się zapytowywuję....
                      I zostawiasz mnie na pastwę czegoś, co jest nudne jak flaki z olejem i
                      uporczywe jak stado much-gównianek? a fe!!!!
                      --
                      Nie skostnieć, ale nie sflaczeć, trwać na posterunku, ale nie stać na miejscu,
                      być giętkim, ale nieugiętym, być lwem czy orłem, lecz nie zwierzęciem, nie być
                      jednostronnym, ale nie mieć dwóch twarzy, trudna rzecz!
                      S.J. Lec
                      • lubona Re: Muchy!!! 25.10.04, 17:40
                        U mnie żadne muchy sie nie uchowają. Mój pies - bohater, za dużymi goni i
                        szczeka jak zwariowany, przed małymi ucieka do WC. Wystają mu tylko dziurki
                        nosa i kawałek ucha, by słyszeć. Muszę wtedy łapać co pod ręką: klapkę, gazetę,
                        pantofla i uśmiercić taką. Oczywiście wtedy pies ochoczo mi pomaga i dochodzi
                        między nami do niekontrolowanych zderzeń.Ja z morderstwem w oczach, on z chęcią
                        pomocy gonimy po mieszkaniu do skutku.
                        --
                        Nie trać nigdy cierpliwości. To ostatni klucz, który otwiera drzwi. (Antoine de
                        Saint-Exupery)
                • qwerty.tarnow Re: Muchy!!! 25.10.04, 18:10
                  caro333 napisał:

                  > Czy zdarza Wam się (...) że usiłujecie pospać sobie dłużej,(...) tu jedna
                  > (cenzura) mucha chodzi wam po twarzy,po plecach,po nogach...

                  Mucha o tej porze roku? Nie. Bo trzeba spać przy zamkniętym oknie. Bardziej
                  bolesne i mrożące krew w żyłach jest uczucie kiedy w lecie, wczesnym rankiem,
                  skoro świt, słyszy się przez sen coś jakby buczenie. Hmmm, silnik BMW? NIE! -
                  bo skąd! Messerschmitt? Prędzej, ale to nie te czasy. Oko się powoli otwiera,
                  świadomość rozjaśnia. SZERSZEŃ!!! (lub co najmniej OSA!). I goń tu człowieku
                  najpierw z pokoju by się w coś ubrać szczelnego, a potem coś w dłoń i gonitwa
                  do okna (by sobie poszło), lub próba wytrzymałości gada na ucisk (niestety
                  bardzo odporne).
                  --
                  Koniecznie zajrzyj na Forum TARNÓW
    • qwerty.tarnow Re: Muchy!!! 25.10.04, 18:03
      caro333 napisał:

      > Jem ci ja sobie spokojnie pysznego klapsa

      Perpetuum mobile (czy coś w tym stylu)!!! Ożywił przedmiot niematerialny! Je
      klapsa! To teraz w kolejności: Urząd Patentowy, Sevres, a za rok o tej porze
      pojedziemy razem z Tobą do Sztokholmu odbierać z rąk króla Karola Gustawa (czy
      jak mu tam) i szacownej Akademii nagrodę Nobla. (której część - znaczną - mamy
      nadzieję, że przeznaczysz na forum i forumowiczów). :-D
      --
      Koniecznie zajrzyj na Forum TARNÓW
    • qwerty.tarnow Re: Muchy!!! 25.10.04, 18:05
      caro333 napisał:

      > a tu mi przez okno muchy wpadają i dalejże na mnie i moje "osoczone"rączki!

      To było im klapsa dać (materialnego i niematerialnego). Miałbyś zagrychę mięsną
      przy okazji. ;-)
      --
      Koniecznie zajrzyj na Forum TARNÓW
    • qwerty.tarnow Re: Muchy!!! 25.10.04, 18:16
      A tak jeszcze w kwestii much: pora taka. Co roku zresztą. Słońce po południu
      przyświeci, szyby się zagrzeją. Otwórzcie sobie okno wówczas i zostawcie do
      zachodu słońca. Potem bez odkurzacza mocnossącego nie macie co robić w pokoju.
      Sufit będzie czarny od muszek owocówek (lub takich jakichś podobnych). Ja ten
      horro przeżywam w jesieni po kilka razy od kilku lat, bo nie mogę się doprosić
      w domu, by okno - jak już koniecznie chcą otworzyć - to żeby mi zamknęli
      najpóźniej koło południa - niezależnie czy potem będzie +20 czy +50 stopni. Mam
      dość tego ciągłego zbierania gadów z sufitu. I żeby to chociaż dało się zebrać.
      Gdzie tam! Trzyma się sufitu jak na Superglue. Niektórzy po prostu z ciągłym
      wietrzeniem pokoi są niereformowalni. :-(
      --
      Koniecznie zajrzyj na Forum TARNÓW

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka