Dodaj do ulubionych

powiadomienie

29.11.04, 18:10

Witajcie, mam zapalenie ścięgna w prawej ręce i ręka w gipsie na 10 dni, nie
będzie mnie tu chyba, bo nie mam jak pisać. Pożalcie mni chociaż trochę.
---
Nie trać nigdy cierpliwości. To ostatni klucz, który otwiera drzwi. (Antoine
de Saint-Exupery)
Edytor zaawansowany
  • giks 29.11.04, 18:29
    baaardzo Ci współczuje :(( i bólu i kłopotów związanych z "brakiem" ręki...Jak
    TY to zrobiłaś??
    --
    Od jutra nie piję - pijawka.

    odwiedź Gorlice i
    po drodze koniecznie Tarnów
  • lemuriza 29.11.04, 18:31
    biedna... i to przed świętami. No przynajmniej będziesz mieć wymówkę żeby nie
    sprzatąć:)
    cierpliwości zyczę lubono.
    no i miłego czytania, tego co będziemy pisać:).
  • qwerty.tarnow 29.11.04, 18:48
    Zdrowia, zdrowia, zdrowia.
    (P.S. a pod poduszką za tydzień klawiatury co potrafi przelewać na ekran słowa
    wypowiadane jeśli nie myślami, to przynajmniej głosem - żeby było łatwiej :-)
    --
    Koniecznie zajrzyj na Forum TARNÓW
  • teklat 29.11.04, 18:55
    oj, bidulo! A gdzieżeś się to tego dorobiła? Może jedyny pożytek z tego taki,
    że poodpoczywasz trochę na chorobowym?
    No i pisać możesz jedną ręką - wybaczymy Ci błędy i brak polskich liter...
    Boli bardzo?
    --
    ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
    .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
    ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
  • lubona 29.11.04, 20:27
    1. pojecia nie mam skad sie to wzielo
    2. wolne mam, 10 dni, ale do roboty ide, bo ust mi nie zagipsowali, a jakbym to
    potem odrobila
    3. boli, oj kurcze boli
    4. dzieki za dobre slowa
    --
    Nie trać nigdy cierpliwości. To ostatni klucz, który otwiera drzwi. (Antoine de
    Saint-Exupery)
  • qwerty.tarnow 29.11.04, 20:31
    To było przy okazji wziąść zwolnienie na zęby. ;-) I już by była wymówka
    (paluszek i główka...)
    --
    Koniecznie zajrzyj na Forum TARNÓW
  • lobuzek1 29.11.04, 21:27
    Łomatko! Straszna szkoda! Wracaj do zdrowia, a my Cie tymczasem pomścimy!
    PS: Ale zawsze możesz walnąć niesfornego ucznia gipsem w głowę jak będzie
    łobuzował. Albo uderzyć w stół żeby się uspokoili. Efekt murowany, moja żona
    gdy miała rękę w gipsie do tego celu go używała (tzn. do walnięcia w stół:-)))
  • qwerty.tarnow 29.11.04, 21:29
    Tak, a potem odszkodowania będą... Jeszcze gips zepsuje, i będzie musiała kasie
    chorych zwrócić koszty za zepsuty materiał leczniczo-rehabilitacyjny. ;-)
    --
    Koniecznie zajrzyj na Forum TARNÓW
  • teklat 29.11.04, 22:00
    Nieee... oni nie każą zwracać za gips. To mi przypomina historię z gipsem,
    której głównym bohaterem był mój mąż. Zeszłej zimy zrobiło mu sie coś z
    łokciem, co skończyło sie na pogotowiu, a potem na chirurgii. Zawiozłam
    inwalidę, wyczekaliśmy się najpierw trzy godziny, potem dwie, zagipsowano go
    połowicznie - to znaczy w szynę. "No - myślę sobie - samochód teraz mój" .
    Przynajmniej na czas tych wszystkich zabiegów, ktorych mu naobiecywano na
    jakieś dwa tygodnie... Mój mąż wytrzymał z gipsem bez samochodu dwa dni. Potem
    złamał tę szynę i zabrał mi auto. Jeździł skrzypiąc złamaną szyną przy zmianie
    biegów. Sytuacja powtarzała się po każdym gipsowaniu, lekarze nie mogli się
    nadziwić, jak to się dzieje, że on ciągle przychodzi z szyną w dwóch częściach.
    W końcu chyba stwierdzili, że dla tak niesfornego i ruchliwego pacjenta nie
    warto marnować gipsu.
    --
    ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
    .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
    ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
  • qwerty.tarnow 29.11.04, 22:02
    No to już wiemy skąd cały kryzys w słuzbie zdrowia... :-P
    --
    Koniecznie zajrzyj na Forum TARNÓW
  • lubona 30.11.04, 16:08
    Ten kryzys bedzie chyba przeze mnie poglebiony. Przez cala noc prawie budzilam sie z bolu, a jako, ze nie otrzymalam od p. doktor zadnych medykamentow lykakam rozny domowy asortyment.Po szkole prosto do chirurga. Zdjela mi gips, zabandazowano tylko, by moc obserwowac to zapalenie i dostalam antybiotyk i srodek przeciwbolowy. Mam nadzieje, ze teraz bedzie juz ok.

    --
    Nie trać nigdy cierpliwości. To ostatni klucz, który otwiera drzwi. (Antoine de Saint-Exupery)
  • qwerty.tarnow 30.11.04, 16:25
    Teraz już MUSI być lepiej! ZDROWIA!
    --
    Koniecznie zajrzyj na Forum TARNÓW
  • caro333 30.11.04, 16:36
    Dołączam się do zyczeń zdrowia Lubonko,bo nie wyobrażam sobie Ciebie z grymasem
    bólu na twarzy.Ty przecież cały czas się uśmiechasz!:)))BTW - tak bym sobie
    psiedział i poczytał a może nawet popisał,ale niestety - grupa trzymająca
    władzę w miescie zarzadzi la komisję i od 17.00 będą mnie przesłuchiwać:
    (((Muszę lecieć!Pa:))))))))))
    --
    Wszystko,czego szukasz,ukryte jest w tobie.(HPC)
  • teklat 30.11.04, 18:01
    ojejku! Trochę późno sie dowiaduję, ale trzymam kciuki, żeby wszystko poszło na
    przesłuchaniu jak trzeba.
    I mam nadzieję, że medykamenty pomogły.... Ech! ta nasza opieka zdrowotna,
    pożal się Boże...

    --
    ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
    .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
    ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
  • enowak8 30.11.04, 19:06
    Odpocznij, zapomnij o wszystkim co martwi, mysl tylko o czym to lubisz, zrob
    sobie male wakacje a szybciej minie wszysko, zobaczysz ! A my jestesmy zawsze z
    Toba i z najwieksza miloscia. Przy sposobnosci odpoczniesz ode mnie i troszke od
    Niebianskiego Klubu.

    Chau bardzo na razie.

    Pozdrawiam serdecznie
  • enowak8 30.11.04, 19:20
    O WLASCIWYCH medykamentach nie zapominaj ale pamietaj ze najlepsza apteke mamy w
    glowie. Zebysmy tylko mogli co raz wiecej ja wykorzystywac. A wiec nie trac
    nigdy tego uroku - usmiechu o ktorym wspomina nasz Aramis caro ktory tak
    magicznie powrocil akurat na czas do naszego grona. Tacy sa wlasnie prawdziwi
    przyjaciele !

    Przesylam, telepatycznie, moje serdeczne i zyczliwe Ci czary z Wysokich And.
  • lemuriza 30.11.04, 19:42
    Enrique, masz rację!!!!
    wciąż o tym myślę - od jakiegoś czasu tylko nie potrafiłam tego ująć tak ładnie
    jak Ty - NAJLEPSZĄ APTEKĘ MAMy W GŁOWIE !!!!
    Pięknie, naprawdę pieknie.
    Jasne, ze na niektore choroby lekarstwa nie ma, ale te myśli które rodzą się w
    naszej głowie rządzą naszym życiem.
    I jesli są złe ( o takie jak np. u d. mietka) to zycie jest nijakie.
    Jeśli sa czarnowidzkie to zycie też będzie nijakie.
    w jakiś nieznany dla mnie sposób nauczyłam się odsuwać od siebie złe myśli.
    Może to śmiesznie brzmi, ale naprawdę to nie jest takie trudne.Po prostu żadnym
    smutkom się nie poddaję i jak tylko jakiś zaczyna się wdzierać do mojej głowy,
    to go "wyganiam".
    a o ile lepiej się zyje...pewnie pomyślicie , ze zwariowałam, a d.mietek stek
    obelg napisze, ale to taka moja recepta na życie:).I będę się jej trzymać na
    przekór śmiechom i drwinom:).
  • lubona 30.11.04, 19:56
    Dzieki za mile slowa. Macie racje, bol bolem, ale on w koncu minie, a zycie
    wcale nie jest takie zle, mmimo wszystko. Boję się trochę jeszcze nocy, ale
    medykamenty juz zazylam i niech tam te paskudne robale zjadaja. Potem juz tylko
    lepiej.
    --
    Nie trać nigdy cierpliwości. To ostatni klucz, który otwiera drzwi. (Antoine de
    Saint-Exupery)
  • enowak8 30.11.04, 20:51
    Rozumiem Cie wspaniale i zgadzam sie z Toba ze wszyskim cos napisala. Jeszcze
    wrocimy do tego tematu i telepatii.

    Wypoczywaj i powracaj smialo do zdrowia bo wszystko sie uprosci.

  • enowak8 30.11.04, 20:56
    Przepraszam. Chcialem wyslac dwa posty a zrobil sie jeden. Druga czesc postu to
    dla lubony. Potem jeszcze cos wytlumacze.

    Pozdrawiam serdecznie
  • teklat 30.11.04, 21:23
    Jak się to robi z tym odganianiem złych myśli i przeczuć? Tyle lat żyję i
    ciągle mnie gnębią jakieś troski i zmartwienia.... Troche zapominam o nich, jak
    maluję albo projektuję coś, co mam stworzyć, ale potem wracają... :((
    Gdzie te czary, gdzie ta magia?
    --
    ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
    .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
    ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
  • lemuriza 30.11.04, 21:39
    wiesz Teklo, mnie też gnębiły dość często, ale teraz sobie z nimi radzę.
    Tak po prostu... jak przychodzi zła myśl, to ją zaraz odganiam i zamieniam w
    dobrą.
    np. moja koleżanka dziś ubolewała nad tym, że tak ciemno już o czwartej, no
    więc jej powiedziałam: ale my mamy prawie 8 godzin dnia, a w takim Kusomo to
    Małysz o 14.00 skakał już po ciemnicy. mają 4 godziny dnia.
    I od razu sie pocieszyłysmy naszymi 8 godzinami.
    I tak z każdą złą myślą robię, znajduję na jej miejsce jakąś dobrą. I leci.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.