Dodaj do ulubionych

Biały dym!

19.04.05, 18:01
Ale dzwonów nie ma...
Ciekawe, ciekawe...
--
Koniecznie zajrzyj na Forum TARNÓW
Edytor zaawansowany
  • teklat 19.04.05, 18:06
    Niemożliwe! A ja tu siedzę i piszę list do Lemura!!!! Idę zobaczyc, słyszę
    tymczasem dzwony z telewizora. Ale się uwineli z tym konklawe!
    --
    Faceci rozwijają się do trzeciego roku zycia. Potem już tylko rosną.
  • lemuriza 19.04.05, 19:04
    Moze uznacie to za śmieszne, ale...
    przyszłam po pracy , zjadłam i połozyłam się bo cos kiepsko się czuję.
    I nagle coś mnie wyrwało ze snu... normalnie wyrwało:, otworzyłam oczy ,
    nasłuchuję i słyszę ,ze w radiu o czyms głośno mówią. Poderwało mnie na równe
    nogi i mówię do slava:
    Papieża wybrali...
    Slav: tak????
    Ja: no chyba tak...
    Włączyłam tv i okazało się, że to prawda!!!!
    Czy to mój anioł stróż mnie obudził????
    Ratzinger... Niemiec.. ciekawe jak to przyjmą Polacy.

    --
    KOCHAM TARNÓW I JEDNEGO MIESZKAŃCA TARNOWA:)
  • lemuriza 19.04.05, 19:08
    no jakby nie było historycznej chwili bylismy swiadkami:).
    Jakieś wzruszenie mnie ogarnęło.
    --
    KOCHAM TARNÓW I JEDNEGO MIESZKAŃCA TARNOWA:)
  • qwerty.tarnow 19.04.05, 19:26
    No i nowe czasy nastały. Ale wraz z nimi powrót wyglądu forum do stanu
    poprzedniego...
    --
    Koniecznie zajrzyj na Forum TARNÓW
  • lemuriza 19.04.05, 19:36
    Benedykt to mi się tylko z "Nad Niemnem" kojarzy:).
    --
    KOCHAM TARNÓW I JEDNEGO MIESZKAŃCA TARNOWA:)
  • teklat 19.04.05, 23:56
    W tamtej książce Benedykt nie miał najlepszej prasy... :))
    --
    Faceci rozwijają się do trzeciego roku zycia. Potem już tylko rosną.
  • kuczman 20.04.05, 05:34
    Rozmawiajac ze znajomymi Zydami ostatnio, slyszalem opinie ze mowy nie ma aby
    Watykan puscil wladze gdzies w Ameryke Poludniowa czy Afryke... mieli racje.
    Teraz, sluchajac zyciorysu nowego Papieza widze dzemu byl wybrany. Nieiwiele
    rozni sie od Jana Pawla II w swej idei jak i wiedzy akademicznej.
    Wiekiem podeszly...
    Ze Niemiec to chyba najmniej wazne, mysle.
    Mysle rowniez ze bedzie przejsciowa faza miedzy pewnie nieuchronnie zblizajaca
    sie reforma kosciola.
    Ale to tylko moja opinia- a moze ciche zyczenie...
  • lemuriza 20.04.05, 07:46
    dla mnie tez narodowośc najmniej ważna.
    Napisałam tylko o tym, bo Polacy róznie takie sprawy przyjmują.
    I zgadzam się co do reszty.
    Kosciół starsznie chce obronić sie przed reformą, ale to nieuchronne.
    Chociaż za tego papieża, z tego co się o nim mówi raczej niemożliwe, więc
    pewnie to będzie okres przejściowy.
    --
    KOCHAM TARNÓW I JEDNEGO MIESZKAŃCA TARNOWA:)
  • qwerty.tarnow 20.04.05, 10:58
    Ale reforma w jakim zakresie?
    --
    Koniecznie zajrzyj na Forum TARNÓW
  • teklat 20.04.05, 11:22
    To samo pytanie mnie nurtuje... Jakich reform oczekujecie?

    --
    Faceci rozwijają się do trzeciego roku zycia. Potem już tylko rosną.
  • qwerty.tarnow 20.04.05, 11:26
    Tak na gorąco? To chyba żadnych. Czego miałbym oczekiwać?
    --
    Koniecznie zajrzyj na Forum TARNÓW
  • teresa50 20.04.05, 11:37
    Jako konserwatystka z natury myślę, że musi być coś niezmiennego, żębyśmy mogli
    się tego trzymać, żebyśmy się w życiu połapali i nie dali się zwieść na
    manowce. Moim zdaniem Kościół nie może się dostosowywać do czasów w których
    przyszło mu funkcjonować. Naturalnie wiem,że jestem w mniejszości :-))
    --
    Starość jest smutna. Na szczęście przemija.
  • teklat 20.04.05, 11:45
    Jestem dokładnie tego samego zdania co Teresa.
    Chociaż nie jestem konserwatystką.
    --
    Faceci rozwijają się do trzeciego roku zycia. Potem już tylko rosną.
  • lemuriza 20.04.05, 11:57
    ja tam myślę inaczej, zwłaszcza jesli chodzi o antykoncepcję, to myślę,ze nic
    by sie nie stało jakby to wreszcie zaakceptowali.
    --
    KOCHAM TARNÓW I JEDNEGO MIESZKAŃCA TARNOWA:)
  • teklat 20.04.05, 12:07
    Myślę, że w tym względzie nic sie nie zmieni, zgodnie z tym, co powiedziała
    Teresa.
    I tak rzeczywiście powinno być. Zwłaszcza w tych dziedzinach, gdzie idzie o
    ludzkie życie, decydowanie o jego początku i końcu, Kościół musi zdecydowanie i
    jasno wyrażać swoje stanowisko. I nie może mieć innego, jak to, które wyraża od
    wieków. Rzeczą współczesnego człowieka - czy człowieka w ogóle - jest z takim
    stanowiskiem sie zgadzać lub nie. Ale to już jest kwestia światopoglądu i
    sumienia.
    --
    Faceci rozwijają się do trzeciego roku zycia. Potem już tylko rosną.
  • lemuriza 20.04.05, 12:42
    nie miałam na mysli aborcji.
    No i jestem ciekawa szczerze mówiąc ilu wspołczesnych katolików jest w stanie
    akurat w tej dziedzinie postępować zgodnie z nauką Koscioła.Albo raczej : ilu
    tak postepuje?
    ale tego się nie dowiem.
    Dziwi mnie tez ten straszny opór co do kapłaństwa kobiet.Co prawda mnie nie
    zalezy do seminarium sie nie wybieram:), ale czy jest jakies racjonalne
    uzasadnienie? może jest.
    Nie znam się na tym.


    --
    KOCHAM TARNÓW I JEDNEGO MIESZKAŃCA TARNOWA:)
  • qwerty.tarnow 20.04.05, 13:18
    lemuriza napisała:

    > Dziwi mnie tez ten straszny opór co do kapłaństwa kobiet.(...) ale czy jest
    > jakies racjonalne uzasadnienie?

    Po prostu wielowiekowa tradycja... Oraz chyba wywodzące się jeszcze z czasów
    pierwotnego chrześcijaństwa (korzystającego z tradycji judaistycznych - np.
    obrzezanie u pierwotnych chrześcijan było obowiązkiem) przekonanie o czasowej
    duchowej "nieczystości" kobiet w okresie połogu (zakaz wstępu takich kobiet do
    synagog przez pewien okres po porodzie). Nie jest to jakieś uzasadnienie
    przekonywujące, ale z drugiej strony czy warto łamać tyloletnie zwyczaje w
    kwestii kapłaństwa?
    --
    Koniecznie zajrzyj na Forum TARNÓW
  • lemuriza 20.04.05, 13:33
    Nie wiem qwerty czy warto.
    Mnie na tym nie zalezy. Ale pewnie są tacy dla których ma to znaczenie.
    I chociaz uważam, że tradycja to coś ważnego to chyba jednak .. nie w każdym
    przypadku nalezy tak ścisle się jej trzymać.
    Nie zawsze to co ustanowione wiele, wiele lat temu musi być dobre.
    ale to juz temat na dłuższą dyskusję.
    Kościoł to też instytucja i nie moze chyba trwać o oderwaniu zupełnym od
    rzeczywistości.
    Trzymanie sie więc upracie niektórych swoich zasad moze więc szkodzić.
    Na przykład moze skutkować w przyszłości pustymi Kosciołami tak jak to sie
    dzieje jak we Francji.
    Ale to już nie mój problem - ale nowego Papieża i całego Watykanu:).

    --
    KOCHAM TARNÓW I JEDNEGO MIESZKAŃCA TARNOWA:)
  • teklat 20.04.05, 14:07
    lemuriza napisała:

    >Na przykład moze skutkować w przyszłości pustymi Kosciołami tak jak to sie
    > dzieje jak we Francji.

    No chyba, że Kościołowi idzie o jakość tych, co przy nim zostaną, a nie o
    ilość. Mnie na miejscu Kościoła o to by chodziło.

    Co do kapłaństwa...Nie wiem... jako że moja nabożność jest nienajwyższej próby,
    nie przyszło mi do głowy rozważanie tego, czy zależałoby mi na nim... Ale -
    mogę spróbować zrozumieć kobiety, które tego pragną. I wtedy zasłanianie się
    argumentami o tradycji i okresowej nieczystości kobiet niespecjalnie trafia mi
    do przekonania. Bo żyjemy współcześnie, zagadnienia biologii i fizjologii nie
    są dla nas tajemnicą. I dziś nikt wykształcony nie określi kobiety
    miesiączkującej (bo i o tym jest mowa w judaizmie i islamie) i w połogu -
    nieczystą.
    No - chyba, że jest to jakiś facet, któremu juz zabrakło innych argumentów
    przeciwko kapłaństwu kobiet :)))))))
    --
    Faceci rozwijają się do trzeciego roku zycia. Potem już tylko rosną.
  • lemuriza 20.04.05, 14:41
    uwierz mi Teklo, ze kosciołowi chodzi również o ilość.
    To jest potęzna machina, a wierni utrzymują wszak wszystkich hierarchów:).
    Nie ma co mieć złudzeń, ze jest inaczej...
    --
    KOCHAM TARNÓW I JEDNEGO MIESZKAŃCA TARNOWA:)
  • caro333 20.04.05, 14:49
    Miałbym iść do spowiedzi do kobiety!!!???A JAKBY BYŁA FEMINISTKĄ?Przerąbane!:))
  • qwerty.tarnow 20.04.05, 15:12
    teklat napisała:

    > I wtedy zasłanianie się argumentami (...) niespecjalnie trafia mi do
    > przekonania. Bo żyjemy współcześnie, zagadnienia biologii...

    To nie są moje argumenty. Ja tylko przytaczam prawdopodobne pochodzenie takiego
    nastawienia.

    --
    Koniecznie zajrzyj na Forum TARNÓW
  • caro333 20.04.05, 14:50
    Jak widać,Teklo, jesteś konserwatystką,tylko o tym nie wiesz!:))
  • caro333 20.04.05, 15:01
    PS.Seksistowski kontrargument dla kapłaństwa kobiet - za bardzo by
    rozpraszały...No i -zachowując wszystkie proporcje - wyobraźcie sobie kobietę
    na ambonie!Wygłaszającą kazanie...Ja jakoś nie mogę sobie tego wyobrazić..A tak
    poza tym - ja już widzę te nowe kroje ornatów...z dekoltem i bez pleców!:))))I
    setki nowych kreatorow kościelnej mody...
  • caro333 20.04.05, 15:02
    PS.Patrząc biznesowo - te stroje - nowa,prężna gałąź gospodarki,hihihihi:)
  • qwerty.tarnow 20.04.05, 15:09
    I na każdą porę dnia oddzielny strój. ;-)
    No i dwie kobiety nie mogłyby sprawować jednej mszy, bo musiałyby być ubrane w
    takie same ornaty. :-P
    --
    Koniecznie zajrzyj na Forum TARNÓW
  • caro333 20.04.05, 15:10
    PS2.A jak by się ubierały kobiety - biskupki(?) i kardynałki(?)??? Księżniczki
    kościoła...Nie.... no uśmiałem się jak norka!:)))))A jakby brzmiało - idę do
    kurii jej ekscelencji Dziuni...hehehehehehe..:))))Na konferenji Episkopatu
    Polski biskup Zuzanna i biskup Zdzisława wniosły projekt....:)))))))
    Łomatkoooooooo!!!!:))))))))))
  • caro333 20.04.05, 15:12
    PS3....A na synodzie biskupów, biskup Tekla zainicjowała modły za seksistów!:)))
  • caro333 20.04.05, 15:13
    PS4.A w ogole biskupka pachnie brzydko kupką bis,a biskupina pachnie
    archaicznie...:)))
  • caro333 20.04.05, 15:16
    PS5.A co by ta biskupencja trzymała w ręku? Laskę?! Przecież to nie
    uchodzi...:)))
  • lemuriza 20.04.05, 15:13
    seksiści!
    --
    KOCHAM TARNÓW I JEDNEGO MIESZKAŃCA TARNOWA:)
  • lemuriza 20.04.05, 15:14
    dałabym Wam popalić jakbyście przyszli do spowiedzi do mnie.
    Pokuta: tydzień chodzenia w sukience.
    --
    KOCHAM TARNÓW I JEDNEGO MIESZKAŃCA TARNOWA:)
  • qwerty.tarnow 20.04.05, 15:14
    "A biskup X. w przerwie wizytacji kanonicznej powiła śliczną córeczkę, której w
    prezencie chrzcielnym nadano już tytuł kanoniczki kapituły katedralnej oraz
    dożywotni urząd wikariuszki generalnej parafii p.w. XX" - no jak by to
    brzmiało... :-P
    --
    Koniecznie zajrzyj na Forum TARNÓW
  • lemuriza 20.04.05, 15:19
    do tego co by powiła to jeszcze przydałoby się zniesienie celibatu
    --
    KOCHAM TARNÓW I JEDNEGO MIESZKAŃCA TARNOWA:)
  • caro333 20.04.05, 15:25
    Co do celibatu - obowiązywałby następne tysiąc lat!Jak to!? Puścić na
    żer "cywilek" takich niewinnych chłopców?! Never!Czyż doświadczone kapłanki nie
    zapewniają lepszej opieki nad tymi, co to rozwijają sie do trzeciego roku
    życia, a potem już tylko rosną?!..Taż, z definicji!!!:)))
  • qwerty.tarnow 20.04.05, 15:25
    Bez celibatu? To powstałby problem nazewnictwa. Żona biskupa - biskupina? Mąż
    biskupki - biskupin (no chyba, żeby ich wszystkich przenieść do Biskupina i tam
    wśród prastarych chat trzymać dla równowagi dziejowej). ;-)
    --
    Koniecznie zajrzyj na Forum TARNÓW
  • qwerty.tarnow 20.04.05, 15:28
    A w kwestii celibatu jeszcze - problemy majątkowe przemawiają tu chyba
    najbardziej. Parafia ma utrzymywać "prywatny dorobek ożenionego księdza"?
    Dlaczego? Sam się postarał, niech sam utrzymuje? Tylko teraz jak - pracę ma w
    parafii, nie dorobi sobie przecież "po godzinach", itp., itd. Stąd lepiej niech
    pozostanie tak jak jest...
    --
    Koniecznie zajrzyj na Forum TARNÓW
  • teklat 20.04.05, 16:04
    I wyprawka dla dzieciny... ewentualnie "becikowe"....
    --
    Faceci rozwijają się do trzeciego roku zycia. Potem już tylko rosną.
  • caro333 20.04.05, 15:21
    I zakładam się, ża zaraz zalegalizowałyby środki antykoncepcyjne a za małżeńską
    zdradę karały (chłopa!)ekskomuniką!:)))
  • lemuriza 20.04.05, 15:27
    dokładnie tak:)
    --
    KOCHAM TARNÓW I JEDNEGO MIESZKAŃCA TARNOWA:)
  • caro333 20.04.05, 15:32
    No! To już teraz wszyscy wiemy,dlaczego nie można pozwolić na kapłaństwo
    kobiet!:)A mój śp.katecheta mawiał,że najlepszym dowodem na istnienie Pana Boga
    jest dla niego dwutysiącletnia historia Kościoła!:))Bez ingerencji i nadzoru "Z
    Góry"rozpadło by się to wszystko już dawno.
  • qwerty.tarnow 20.04.05, 15:39
    caro333 napisał:

    >Bez ingerencji i nadzoru "Z Góry" rozpadło by się to wszystko już dawno.

    I miał rację... ;-)

    A co do forum tego portalu, jeżeli GW dalej będzie tak tolerowała pewne
    zachowania to też niczego dobrego wróżyć nie można... :-P
    --
    Koniecznie zajrzyj na Forum TARNÓW
  • teklat 20.04.05, 16:02
    Masz za słabą wyobraźnię najwyraźniej:)))))

    --
    Faceci rozwijają się do trzeciego roku zycia. Potem już tylko rosną.
  • teklat 20.04.05, 15:40
    haha,,, to o spowiedzi u kobiety...Równie dobrze moge sie zastanawiać nad tym,
    dlaczego musze chodzić do ginekologa-męzczyzny...
    Ja wiem, że nie jestem konserwatystką, natomiast wiem też - i popieram to, że
    Kościół powinien prezentować jasne i wyraźne stanowisko w sprawach, które
    współczesny świat zdaje się podważać. Takie własnie jak regulacja poczęć - i
    nie mam na mysli tylko aborcji, ale tez na przykład antykoncepcje i
    zapłodnienie in vitro... decydowanie o tym, kiedy mamy umierać, lub czy i kiedy
    możemy kogoś zabić (kara śmierci) i pare innych rzeczy... Na tym polega
    wskazywanie drogi... To ja wybieram i decyduję, bo mam wolną wolę, ale wiem,
    że autorytety, które uznaje, wypowiadają się w kwestiach etycznych w taki a
    nie inny sposób.
    --
    Faceci rozwijają się do trzeciego roku zycia. Potem już tylko rosną.
  • qwerty.tarnow 20.04.05, 15:47
    teklat napisała:

    > chodzić do ginekologa-męzczyzny...

    Odchodząc od tematu - ale są przecież takimi lekarzami i kobiety! Ponadto
    trzeba dodać, że wielu spośród panów-ginekologów, to nie z zamiłowania, tylko
    po prostu takie miejsca były na specjalizacji. A coś w zawodzie robić trzeba -
    nie tylko całe życie na pogotowiu jeździć i 4x w tygodniu na dyżurach nocnych
    siedzieć jako lekarz ogólny... A! I jeszcze trafiają się panie które nie chcą
    do kobiet-lekarek tej specjalności chodzić... :-P
    --
    Koniecznie zajrzyj na Forum TARNÓW
  • teklat 20.04.05, 15:52
    No to własnie i na tej zasadzie nasz seksista nie musiałby chodzić się
    spowiadać do kobiety... Zresztą, on zapewne ma tak szerokie sumienie, że w
    żadnym wypadku nie czuje sie człowiekiem grzesznym. :))))))
    --
    Faceci rozwijają się do trzeciego roku zycia. Potem już tylko rosną.
  • teklat 20.04.05, 15:47
    Ale widzę, że wątek poszedł w kierunku zupełnie żartobliwym... śmiejta sie
    ludziska, ja się obsmiałam...
    A co do karania zdrady... co byście powiedzieli na kastrację? :)))))))
    --
    Faceci rozwijają się do trzeciego roku zycia. Potem już tylko rosną.
  • qwerty.tarnow 20.04.05, 15:50
    U kobiet??? ;-)
    --
    Koniecznie zajrzyj na Forum TARNÓW
  • teklat 20.04.05, 15:55
    U kobiet - nie. Przecież i w tej chwili nie ma równouprawnienia... Jakieś
    tradycje w mierze nierówności może warto byłoby zachować, prawda? Tak jak długo
    pokutujaca tradycja na temat nieczystości kobiet w połogu... :))))))))
    --
    Faceci rozwijają się do trzeciego roku zycia. Potem już tylko rosną.
  • qwerty.tarnow 20.04.05, 15:51
    teklat napisała:

    > co byście powiedzieli na kastrację? :)))))))

    No chyba że piersi. Ale czemu karać niewinne niemowlęta utratą naturalnego
    jedzonka...

    --
    Koniecznie zajrzyj na Forum TARNÓW
  • teklat 20.04.05, 15:56
    We wpisie powyżej napisałam już, że można byłoby zachować pewne nierówności
    płci... Na przykład w kwestii kazstracji :)))))) Taka tradycja...
    --
    Faceci rozwijają się do trzeciego roku zycia. Potem już tylko rosną.
  • qwerty.tarnow 20.04.05, 16:02
    Zaraz Tradycja napisze, żebyśmy się jej nie czepiali. ;-)
    --
    Koniecznie zajrzyj na Forum TARNÓW
  • lemuriza 20.04.05, 16:44
    no dobrze, to moze wróćmy do rozważań poważnych.
    Bo ja nie miałam na myśli tylko i wyłącznie "reform" w nauczaniu społecznym
    kościoła ale też zmian w strukturze i funksjowaniu samej instytucji.
    A co powiedzilibyście gdyby tak wreszcie Kościół zaczął się rzetelnie rozliczać
    ze swoich przychodów?
    Tu tez ma zostać jak jest?.
    Byłam swiadkiem takiej scenki - pewnie Wam juz pisałam.
    Jestem na plebanii, pełna taca po mszy, a ksiądz mówi tak: aha, jeszcze musimy
    mieć na bilety na mecz i chlas z tej tacy do kieszeni...
    a moze tak zamiast słynnej tacy po prostu część podatku?
    Czy tu też tradycja jest taka ważna? ( sorry Tradi).


    --
    KOCHAM TARNÓW I JEDNEGO MIESZKAŃCA TARNOWA:)
  • qwerty.tarnow 20.04.05, 16:56
    Zgadzam się. Oczywiście.
    A skądinąd wiem, że znowuż jak są tzw. "tace okazyjne" (na KUL, na seminarium,
    na "cośtam"), to ludzie dają więcej - o wiele więcej. I wtedy proboszczowie
    często podbierają z tego na bieżące funkcjonowanie parafii (bo w "zwykłą"
    niedzielę mają o wiele mniej i np. w biednych parafiach nie starcza na prąd czy
    utrzymanie starych, zabytkowych świątyń). A osobna kwestia, to to że składek
    jest całe mnóstwo - po 2-3 na jedną niedzielę (jedna wewnątrz, a pod schodami
    jeszcze kolejne na "akcję X", "dzieło Y", "towarzystwo Z", a gdzieniegdzie
    oczywiście stała skarbonka na "rodzinę M." ;-)
    --
    Koniecznie zajrzyj na Forum TARNÓW
  • lemuriza 20.04.05, 17:13
    a tak wracając jeszcze do kobiet - księży to jednego jestem pewna - na
    samochody superszybkie i wygodne Kościół wydawałby znacznie mniej:) skoro już
    Panowie tak punktujecie te stroje no to ja też coś wypunktuję.:)
    --
    KOCHAM TARNÓW I JEDNEGO MIESZKAŃCA TARNOWA:)
  • qwerty.tarnow 20.04.05, 17:19
    No tak.
    Choć z drugiej strony popatrz się na polskie drogi: ile pań jeździ (prowadząc)
    samochodami starszymi niż 10 lat. A ilu panów porusza się takimi. Coś w tym
    jednak jest. :-P

    P.S. Wynik poparty wieloletnimi obserwacjami na przystankach autobusowych w
    oczekiwaniu na kurs.
    --
    Koniecznie zajrzyj na Forum TARNÓW
  • lemuriza 20.04.05, 17:33
    w czym? bo nie kumam:)
    --
    KOCHAM TARNÓW I JEDNEGO MIESZKAŃCA TARNOWA:)
  • qwerty.tarnow 20.04.05, 17:40
    Co w czym? W czym jeżdżą kobiety? W nowych autach! :-P To biedni panowie muszą
    się męczyć ze starymi pojazdami. :-(((
    --
    Koniecznie zajrzyj na Forum TARNÓW
  • lemuriza 20.04.05, 18:10
    eeee.... coś chyba źle patrzysz
    --
    KOCHAM TARNÓW I JEDNEGO MIESZKAŃCA TARNOWA:)
  • qwerty.tarnow 20.04.05, 18:14
    Na pewno nie. :-P Wiadomo, że nie wszystkie, ale zdecydowana większość pań -
    tak.
    --
    Koniecznie zajrzyj na Forum TARNÓW
  • lemuriza 20.04.05, 17:18
    ale dlaczego Tereso?
    ja nie mówię, że we wszytskich bo w pewnych kwestiach oczywiście, ze masz rację
    nie powinien kościół pewnych rzeczy zmieniać - nie da się zmienić dekalogu.
    ale czy aby na pewno Kościół we wszystkim nie powinien dostosowywać się do
    czasów obecnych?
    --
    KOCHAM TARNÓW I JEDNEGO MIESZKAŃCA TARNOWA:)
  • teresa50 20.04.05, 19:59
    Nie powinien. Bo mowa człowieka powinna być " tak, tak - nie, nie". A mi tu
    jakoś pachnie relatywizmem :-)
    --
    Starość jest smutna. Na szczęście przemija.
  • lemuriza 20.04.05, 20:32
    Kościół zawsze się zmieniał. Nadążał za zmieniajacą się rzeczywistością, choć
    nie inicjował zmian.
    Wiele przykładów na to jest:).
    Więc myślę, że i antykoncepcję kiedyś zaakceptują:).Na pewno nie za Papieża
    Benedykta, ale kiedyś tam...:)
    --
    KOCHAM TARNÓW I JEDNEGO MIESZKAŃCA TARNOWA:)
  • lubona 20.04.05, 20:36
    Oj, to już ks. J. Twardowski pisał, ze nie wszystko jest białe, albo czarne,
    czasem w kratkę. Popieram w 100% Lemurizę.
    Po drugie - pastorem (pastorką?) już może być kobieta i co, tak bardzo żle?
    --
    Uśmiech kosztuje mniej od elektryczności i daje więcej światła.
  • qwerty.tarnow 20.04.05, 20:40
    lubona napisała:

    > pastorem (pastorką?)

    Pastorałką! ;-)
    --
    Koniecznie zajrzyj na Forum TARNÓW
  • lemuriza 20.04.05, 21:46
    w Polityce z ub. tygodnia jest bardzo ciekawy artykuł na temat Kościoła w
    Polsce ( "Nastał czas proby"), bardzo ciekawy , skoro juz rozmawiamy o
    reformowaniu Kościoła:).
    Autor pisze m.in. ze Jan Paweł II był superprymasem Polski. I ze wziął na
    siebie ciężar ideowego przewodzenia polskiemu Kościołowi,a polskie
    duchowieństwo żyło na zasadzie : Papież przyjedzie załagodzi konflikty,
    naładuje wiernym akumulatory, wesprze biskupów.
    I że niejako wzamian nieobecne były u nas dyskusje nad zreformowaniem
    Kościoła ( moze dlatego tak malo na ten temat wiemy?):).
    Generalnie ciekawy artykuł o kondycji polskiego Kościoła.
    Powiem szczerze: zbyt optymistycznie to nie brzmi, ale w Polsce to chyba nie
    dziwi akurat:). U nas tak malo rzeczy brzmi optymistycznie.
    --
    KOCHAM TARNÓW I JEDNEGO MIESZKAŃCA TARNOWA:)
  • qwerty.tarnow 20.04.05, 21:56
    lemuriza napisała:


    > w zamian nieobecne były u nas dyskusje nad zreformowaniem Kościoła

    O! Jak np. w sprawie Radyja. Co się ktoś odezwał, to go zaraz uciszali.
    --
    Koniecznie zajrzyj na Forum TARNÓW
  • teklat 20.04.05, 21:49
    A ja dalej uważam, że autorytet Koscioła polega na trzymaniu się pewnych zasad.
    I w tym jestem bliska poglądom Teresy. Dobrze, że w czasach, kiedy coraz więcej
    spraw wydaje się dozwolonych lub prawie dozwolonych albo zabronionych lub nie
    całkiem dozwolonych..półlegalnych, dopuszczalnych... etc... ktoś wyraźnie mówi -
    to jest dobre, a to jest złe. Bo bywa, że próbując cos usprawiedliwiać lub
    tłumaczyć, zapominamy o wyraźnej granicy miedzy dobrem złem.
    Osobną rzeczą jest jednak to, co ludzie, jako właściciele wolnej woli robią z
    nakazami i zakazami wynikającymi z tych zasad.
    --
    Faceci rozwijają się do trzeciego roku zycia. Potem już tylko rosną.
  • lemuriza 21.04.05, 07:38
    nie no jasne Teklo, granica między dobrem a złem poiwnna być wyraźna, ale ja
    polemizuję z tezą Teresy, ze "Kościół powinien trwać w oderwaniu od
    rzezywistości" - i tu zgodzić sie nie mogę w 100%, bo świat idzie do przodu
    przecież.
    Zwłaszcza medycyna.
    Jesli zdobycze medycyny pozwalają mi na uratowanie zycia dlaczego mam z tego
    nie korzystać np.?
    a trzymanie się w tej kwestii pewnych zasad ( np. niezezwalaniu na przeszczepy)
    byłoby jednak trwaniem w oderwaniu od rzeczywistosci, prawda?
    --
    KOCHAM TARNÓW I JEDNEGO MIESZKAŃCA TARNOWA:)
  • lemuriza 21.04.05, 07:43
    ale tak naprawdę to dla mnie dyskusja czysto teoretyczna, bo jestem trochę
    obok tego wszystkiego i tak naprawdę czy będą te zmiany czy nie... nie zalezy
    mi na tym tak bardzo:).
    no i za mało wiem na temat samego Kościoła i jego historii, żeby konstruktywnie
    dyskutować.:)
    --
    KOCHAM TARNÓW I JEDNEGO MIESZKAŃCA TARNOWA:)
  • teklat 21.04.05, 09:03
    Nie pamiętam czy i gdzie Teresa użyła tego sformułowania o trwaniu w oderwaniu
    od rzeczywistości, a może po prostu tego nie zauważyłam. Ale - jeśli tak, to i
    ja bym się nie zgodziła z takim stwierdzeniem. To nie tak.
    Kościół może mieć sztywne stanowisko wobec niektórych spraw - nie chcąc popadać
    we wspominany tu relatywizm, ale musi ono wynikać ze szczegółowego poznania
    tych spraw
  • lemuriza 21.04.05, 09:13
    tak powiedziała Teresa: Kościół nie może się dostosowywać do czasów w których
    przyszło mu funkcjonować.

    ale co naprawdę miała na mysli to tylko ona może nam powiedzieć:).
    --
    KOCHAM TARNÓW I JEDNEGO MIESZKAŃCA TARNOWA:)
  • teklat 21.04.05, 09:25
    To zmienia postać rzeczy... Ja rozumiem.
    Kościół nie może sie dostosować do czasów, w których ludzie rozważają, czy
    aborcja jest dopuszczalna, czy nie i jeśli tak - to od kiedy. Kosciół nie może
    sie dostosować do czasów, w których człowiek decyduje o tym, kiedy ma umrzeć.
    Bo to byłoby sprzeczne z jego naukami. To my możemy (lub nie) stosować się do
    tego, co nakazuje nam i czego zakazuje nam Kosciół.

    --
    Faceci rozwijają się do trzeciego roku zycia. Potem już tylko rosną.
  • lemuriza 21.04.05, 09:36
    ale przeciez my nie mówilismy tylko o aborcji i eutanazji:) tak przynajmniej mi
    się zdawało.
    Bo w tym względzie to sie zgadzam.
    --
    KOCHAM TARNÓW I JEDNEGO MIESZKAŃCA TARNOWA:)
  • teklat 21.04.05, 10:02
    Ja to wiem, że nie tylko... ale nasze czasy są właśnie takie...I aborcja lub
    eutanazja jakoś wyznaczają zakres tematów, z którymi musi się zmierzyć
    współczesny człowiek. A Kosciół, jesli chce być autorytetem moralnym, musi po
    swojemu te kwestie objasniać.
    Popatrz - w momencie, kiedy zaczęła się ostatnia droga Papieża, umierała
    również ta Amerykanka, Terry Schiavos. W majestacie prawa, w asyście protestów
    rodziny - na oczach całego świata pozwolono umrzeć kobiecie... z głodu. To
    właściwie nie była eutanazja...


  • teresa50 21.04.05, 10:15
    Popieram Teklę. A właściwie ona w bardzo inteligentny sposób popiera mnie :-)
    Zresztą Kościół i jego kondycja wydaje mi się i tak drugoplanowa w istocie
    wiary. A ta druga znacznie bardziej mnie interesuje. Nie zapuszczę się w
    intelektualne dywagacje bo i tak nie dorównam Lemurizie "lekkością pióra" :-)
    Bozia literackiego talentu poskąpiła :-))
    --
    Starość jest smutna. Na szczęście przemija.
  • qwerty.tarnow 21.04.05, 10:19
    teklat napisała:

    > umierała również ta Amerykanka, Terry Schavio...

    Nie znam dokładnie szczegółów, ale czy tam tez nie chodziło przypadkiem o to,
    że rodzina chciała, żeby to karmienie było na koszt publicznej służby zdrowia?
    (Jak oczywiście powinno być). No, ale w obliczu sytuacji, kiedy widzieli że
    wszystko jest przeciw to nie mogli się postarać, żeby z własnych środków
    zapewnić jej utrzymanie, leczenie i karmienie? Wziąść ją do domu i tam zapewnić
    opiekę? Czy im też - tak jak mężowi kobiety - szkoda było pieniędzy? Myślę, że
    ichniejsze prawo na to zezwala. A jeśli nie zezwala - to rzeczywiście szok!!! I
    lepiej z takiego kraju czym prędzej uciekać. Bo to już rzeczywiście prawdziwa
    cywilizacja śmierci...
    --
    Koniecznie zajrzyj na Forum TARNÓW
  • lemuriza 21.04.05, 10:24
    na ten temat to w ogóle nie chciałabym dyskutować, bo to ogromnie ciężki temat
    i powiem szczerze - wolę od niego uciekać.Jedno wiem - sama nie chciałabym zyć
    tak jak zyła ta Amerykanka, i nie wiem czy chiałabym żeby w taki spósób żył
    ktokolwiek z moich bliskich...

    --
    KOCHAM TARNÓW I JEDNEGO MIESZKAŃCA TARNOWA:)
  • qwerty.tarnow 21.04.05, 10:22
    lemuriza napisała:

    > a trzymanie się w tej kwestii pewnych zasad (np. niezezwalaniu na przeszczepy)

    To tylko u Świadków Jehowy. Kościół katolicki zezwala na przeszczepy. No chyba,
    że pacjent i dawca zawarli umowę sprzedaży organów (lub po prostu z kogoś ten
    organ wydarto) - to co innego rzecz jasna...
    Podobnie z klonowaniem: nie wiem czy medycyna pozwala już na wyhodowanie samego
    pojedynczego organu. Bo jeśli ma powstać jednostka ludzka tylko jako "magazyn
    części zamiennych" dla swojego pierwowzoru - to też jestem zdecydowanie przeciw.

    --
    Koniecznie zajrzyj na Forum TARNÓW
  • kuczman 21.04.05, 13:16
    Moralnie latwo jest sie wzburzac myslac o "jednostce ludzkiej jako magazyn
    czesci zamiennych". Tez tak mysle.
    Ale mysle rowniez ze warto by wziasc pod uwage jeszcze inny aspekt.
    Czy samo cialo to juz czlowiek? Czy mieliscie te watpliwa przyjemnosc
    obserwowac zanik czlowieka na skutek choroby czy wypadku? To co pozostaje to
    doslownie niewiarygodne ze kiedys sie z tym czlowiekiem rozmawialo, wspolzylo.
    Lekarze ktorych wyksztalcenie zabiera w kazdy zakamarek ciala ludzkiego-
    najpierw na trupach a pozniej zywych ludziach- to oni powinni decydowac o
    takich waznych sprawach a nie publika czy politycy.
    Jezeli cialo zostalo by sztucznie poczete- np. sklonowane- toz to nie bedzie
    czlowiek bez lat wychowania, nauki jezyka, myslenia, interakcji z innymi
    jednostkami. Toz Matrix mial interakcje. A bez niej?
    Magazyn czesci zamiennych.
  • qwerty.tarnow 21.04.05, 13:28
    Matrixa nie oglądałem więc nie wiem.
    A co do "części zamiennych" - tak, ale jako wytworzonych poza ustrojem.
    Bo co do całej osoby ludzkiej sklonowanej - to nic, że wychowanie, że kultura.
    Tu liczy się przede wszystkim dylemat - dusza. Przecież ma ją każdy człowiek.
    Nawet "zrobiony w probówce laboratoryjnej wskutek klonowania". Czy jest
    inaczej? Tego się pewnie na tym świecie nie dowiemy...
    --
    Koniecznie zajrzyj na Forum TARNÓW
  • lemuriza 21.04.05, 13:33
    wiem qwerty, że zezwala:).
    Podałam tylko taki przykład bo to jest korzystanie ze zdobyczy nauki:).
    ale juz do konca nie jestem pewna czy tak od razu kiedyś Kościół się z tym
    zgadzał, czy tez nie zajęło mu trochę czasu żeby się z tym "oswoić".
    Klonowanie... też trudny temat, bardzo.

    --
    KOCHAM TARNÓW I JEDNEGO MIESZKAŃCA TARNOWA:)
  • qwerty.tarnow 21.04.05, 13:42
    No, przeszcepy zawsze dylematem moralnym jakimś zostają. Bo np. można dać komuś
    w rodzinie nerkę - z 1 też można żyć. Tylko co będzie jak samemu się za parę
    lat ją w wyniku jakiegoś nieszczęścia straci? Szczególnie jak dawca jest
    młody... Podobnie przeszczep serca - wprawdzie mózg umarł, ale ciało żyje.
    Ciężka decyzja dla rodziny chorego...
    --
    Koniecznie zajrzyj na Forum TARNÓW
  • lemuriza 21.04.05, 14:06
    z tą nerką, to już chyba wiekszy dylemat dla tego biorącego, bo jestem pewna,
    ze każdy z nas dla ratowania bliskiej sooby, nie myślałby o tym że za ileś tam
    moze zostać bez nerki...
    A biorący ... hm... na pewno nie byłoby mu łatwo.
    Tak myślę.
    --
    KOCHAM TARNÓW I JEDNEGO MIESZKAŃCA TARNOWA:)
  • qwerty.tarnow 21.04.05, 14:31
    No, też bym miał dylemat...
    --
    Koniecznie zajrzyj na Forum TARNÓW
  • teresa50 21.04.05, 16:04
    Zawsze mi się podoba jak te wątki skręcają nieprzewidywalnie :-) Od białego
    dymu do przeszczepu nerki, od Grupy MoCarta do różowych pantofelków, itd. :-))
    --
    Starość jest smutna. Na szczęście przemija.
  • qwerty.tarnow 21.04.05, 16:09
    Ale tu przynajmniej wszystko jakoś związane: papież, Kościół, wiara. A
    pantofelki z Grupą MoCarta jakoś nijak się miały. :-P
    --
    Koniecznie zajrzyj na Forum TARNÓW
  • lemuriza 21.04.05, 17:49
    no to Tereso jest tak jak w dyskusjach w realu:), też tak to bywa, nie?
    To ja teraz zawrócę jednak.
    Gdybyście chcieli dowiedzieć się czegoś więcej o Kościele wspołczesnym ( np.
    afrykańskim, azjatyckim czy amerykańskim) polecam ostatnią Politykę.
    Właśnie kupiłam i chłonę informacje:), bo ta nasza dyskusja spowodowała, że
    mnie to zainteresowało.
    Jest też świetny artykuł - taka historia papiestwa w pigułce.
    Czy wiecie , ze jeden z nich został papieżem jak miał 16 lat?????
    ale ponoć był zdemoralizowany i go usunęli...
    A tak na poważnie to, skoro celibiat wprowadzono w roku tysiąc którymś tam,
    skoro wczesniej go nie było... to przecież nic nie stoi na przeszkodzie żeby do
    tego wrócić?:). To znaczy wrócic do czasów keidy go nie było. Chociaż po
    prawdzie mnie aż tak bardzo na tym nie zależy, czasem tylko żal mi tych księży
    i zakonnic...
    No i wyczytałam, że argumentem zasadniczym dla zwolenników świeceń kapłańskich
    dla kobiet i zniesienia celibatu jest drastycznie spadająca liczba powołań...
    Więc to nie tylko fanaberie feministek drogi caro:).
    A teraz jak prawdziwa feminstka lecę do kuchni:)

    --
    KOCHAM TARNÓW I JEDNEGO MIESZKAŃCA TARNOWA:)
  • qwerty.tarnow 21.04.05, 17:56
    lemuriza napisała:

    > argumentem zasadniczym dla zwolenników świeceń kapłańskich
    > dla kobiet i zniesienia celibatu jest drastycznie spadająca liczba powołań...

    Ale chyba nie w Polsce. :-P W naszym kraju jest wręcz przeciwnie. To przeciez
    od nas księża i misjonarze uzupełniają braki w kościołach i parafiach
    zachodniej Europy (o reszcie świata nie wspominając).
    A tak przy okazji - jedynym bezsensem z mojego punktu widzenia jest liczba
    zgromadzeń. Wystarczyłoby kilka zakonów. A nie: każdy zakłada swój, buduje
    dom/klasztor. A potem się dziwią, że nie ma powołań.

    --
    Koniecznie zajrzyj na Forum TARNÓW
  • lemuriza 21.04.05, 18:28
    ale ja nie mówię tylko o Polsce:).
    Właśnie usłyszałam w radiu, ze w rodzinnym kraju nowego papieża jest wielki
    deficyt duchownych i jeżdżą tam Polacy:).
    Tylko jak długo?
    Mówili też w tymże radiu, ze wybór Ratizngera chłodno raczej przyjęto w jego
    rodzinnej Bawarii.
    Ponoć Bawarczycy nie lubią być ganieni i pouczani, a to podobno czynił
    Ratzinger.
    No ale kto lubi?:)
    Lubicie być pouczani i ganieni?
    Ja okropnie nie lubię:).

    --
    KOCHAM TARNÓW I JEDNEGO MIESZKAŃCA TARNOWA:)
  • qwerty.tarnow 21.04.05, 20:05
    Najważniejsze żeby ganienie nie było ostro i nie publicznie. To można jakoś
    znieść.
    --
    Koniecznie zajrzyj na Forum TARNÓW
  • lemuriza 21.04.05, 22:21
    Dziewczyny, szczerze polecam artykul w Polityce o historii Koscioła, oczywiście
    to wielki skrót, ale naprawdę fajnie i konkrtenie napisane.
    I dla mnie ( nurt liberalny:)) i dla Was ( nurt konserwatywny:)) jest tu sporo
    ciekawych rzeczy, ktore generalnie zwłaszcza mnie z okresu studiów powinny były
    przetrwać w głowie ( zdawałam egzamin z nauczania społecznego Kościoła), ale
    nie przetrwały:(.I wstyd mi.
    Naprawdę sporo pozytecznej wiedzy.
    Jest też coś dla naszego seksisty, na pewno by mu się spodobało:
    " Za Innocnetego powstała również wielka teologiczna synteza katolicyzmu -
    "Summa theologica" Tomasza z Akwinu. Jedynie słusznej wiary, odcinającej się
    od innych Kościołów chrześcijańskich, potępiającej Żydów i traktującej kobietę
    jako wadliwego mężczyznę, co z kolei łagodziło kult maryjny".
    I co Ty na to seksisto?
    --
    KOCHAM TARNÓW I JEDNEGO MIESZKAŃCA TARNOWA:)
  • teklat 21.04.05, 22:34
    ... zaprawdę powiadam Wam, mężczyzna nie musi być kobietą, by był wadliwy....
    --
    Faceci rozwijają się do trzeciego roku zycia. Potem już tylko rosną.
  • qwerty.tarnow 21.04.05, 22:37
    Towar wadliwy można reklamować, tzn. wymienić na wolny od wad, żądać naprawy
    lub odstąpić od zakupu. ;-)
    --
    Koniecznie zajrzyj na Forum TARNÓW
  • kuczman 22.04.05, 04:44
    Moze i wadliwy, ale spokojnie, coraz zadszy bo kobiet wiecej:P
  • qwerty.tarnow 22.04.05, 07:32
    Hehe
    To się nazywa koronny argument. ;-)

    --
    Koniecznie zajrzyj na Forum TARNÓW
  • teklat 22.04.05, 08:37
    Z tych kilku opcji to ja bym była skłonna odstąpić od zakupu,,, Mam swoje wady,
    po kiego mi jeszcze czyjeś do kompletu....

    --
    Faceci rozwijają się do trzeciego roku zycia. Potem już tylko rosną.
  • caro333 22.04.05, 10:20
    No Ty już na tych biednych chłopach suchej nitki nie zostawisz...:)))
  • lemuriza 22.04.05, 10:32
    leiej powiedz seksisto co Ty na mój cytat?:)
    --
    KOCHAM TARNÓW I JEDNEGO MIESZKAŃCA TARNOWA:)
  • caro333 22.04.05, 10:50
    Jeżeli rzeczywiście św.Tomasz tak ostro ujął problem w swojej "Summie...",to ja
    się z nim nie zgadzam.Nie potępiam Żydów i nie traktuję kobiet jak
    wybrakowanych mężczyzn...Moja "summa..." przedstawia sie następująco - Bóg
    stworzył człowieka w dwóch osobach!Zadbał rownież o podobieństwa i różnice.Stąd
    pochodzi pojęcie - pięknie się różnić.:))
  • teklat 22.04.05, 10:36
    Oni są tacy biedni, jak ze mnie kardynałka czy inna wikariuszka. :)))))
    --
    Faceci rozwijają się do trzeciego roku zycia. Potem już tylko rosną.
  • lemuriza 22.04.05, 13:29
    przeczytajcie proszę książkę Marka Twaina "Pamietniki Adama i Ewy". Jak on
    pieknie pisze o różnich płci...
    Będziecie czytać i uśmiechać się do siebie:).


    czytelnia.onet.pl/0,4559,0,1,nowosci.html
    P.S. zresztą jestem szczesliwą posiadaczką tejże ksiązki. Mogę pożyczyć.
    --
    KOCHAM TARNÓW I JEDNEGO MIESZKAŃCA TARNOWA:)
  • lemuriza 22.04.05, 13:33
    Zresztą w linku, który Wam podałam po prawej stronie znajdziecie odnośnik do
    fragmentów książki, sami zobaczcie:) jak się czyta:)
    --
    KOCHAM TARNÓW I JEDNEGO MIESZKAŃCA TARNOWA:)
  • teklat 22.04.05, 13:52
    Ja to chcę przeczytać:)) Jest super.
    Tylko czemu cytują tam tylko fragmenty Adama?
    Bardzo jestem ciekawa, co Ewa ma do powiedzenia o tym gruboskórnym gburze?
    --
    Nie możemy przewrócić wszystkiego do góry nogami dla wygody myszołowa
  • lemuriza 22.04.05, 14:26
    mogę Ci przesłać tylko fragment tego co mówi Ewa:
    „... nie jest zanadto bystry, a przy tym czuły jest na tym punkcie i pragnie
    to ukryć. Wielka szkoda, że tak to odczuwa, gdyż inteligencja jest niczym,
    prawdziwe wartości spoczywają w sercu. Szkoda, że nie mogę sprawić, by
    zrozumiał, ze dobre, kochające serce to prawdziwy skarb, skarb sam w sobie, i
    że bez niego intelekt to ubóstwo”.

    --
    KOCHAM TARNÓW I JEDNEGO MIESZKAŃCA TARNOWA:)
  • teklat 22.04.05, 14:29
    Zgoda:))
    No i ten brak bystrości....
    --
    Nie możemy przewrócić wszystkiego do góry nogami dla wygody myszołowa
  • caro333 22.04.05, 15:01
    Brak bystrości,brak bystrości.....A ona to głupia jest do imentu!!!(nie wiem,
    co to jest iment!);))))) Dorych parę lat temu widziałem telewizyjną adaptację
    tych pamiętników.Bardzo mi się ten teatrzyk podobał.A ponieważ w kraju był
    deficyt liści figowych scenarzysta poubierał tę przemiłą parkę w jakieś
    koszmarnę trykoty,co zakłócało mi odbiór.:))
  • teklat 22.04.05, 15:07
    hehe... głupia, bo godzi się z jego brakiem bystrości? A co ma bidula zrobić?
    No i popatrz... juz wtedy!
    --
    Nie możemy przewrócić wszystkiego do góry nogami dla wygody myszołowa
  • lemuriza 22.04.05, 15:09
    która "ona" jest glupia?
    Ja , Tekla czy Ewa?
    --
    KOCHAM TARNÓW I JEDNEGO MIESZKAŃCA TARNOWA:)
  • caro333 22.04.05, 15:15
    Głupia była Ewa(według słów Adama - dodam pojednawczo).W końcu - kto zaczął
    piać pamiętnik?! Adam,czy Ewa?!:)))
  • caro333 22.04.05, 15:16
    I w ogóle, to ona go nachodziła,burzyła jego święty spokój i namawiała go do
    seksu!!!Kobiety zrobiły z nas seksistów!:)))
  • lemuriza 22.04.05, 15:26
    caro333 napisał:

    > I w ogóle, to ona go nachodziła,burzyła jego święty spokój i namawiała go do
    > seksu!!!Kobiety zrobiły z nas seksistów!:)))


    tak... a wiesz co napisał na jej grobie?
    "Gdziekolwiek była ona, tam był Raj":)
    Tak sie skonczyła ta historia.
    --
    KOCHAM TARNÓW I JEDNEGO MIESZKAŃCA TARNOWA:)
  • caro333 22.04.05, 15:20
    PS.Pisać,qrde,pisać!!!!A nie piać!:))
  • teklat 22.04.05, 15:16
    Noooo.... dobre pytanie...
    Caro chyba dzis nie w sosie... Albo raczej - w bardzo seksistwoskim sosie...:))
    --
    Nie możemy przewrócić wszystkiego do góry nogami dla wygody myszołowa
  • caro333 22.04.05, 15:19
    Ha!Rzekłaś w...wróżko dobra,znaczy się...:)))W bojowym nastroju jestem!
    Pokłóciłbym się chętnie!:)))Ale - sorry!Ide do chałupy,bo robię dziś za fiakra
    dla jednej sympatycznej emerytki.Muszę wąsy wypomadować,melonik przetrzeć i
    siadać na kozła!:))Bye,pa!:)))Pozdrowionka!
  • qwerty.tarnow 22.04.05, 19:08
    To o tym, co będzie robił Benedykt XVI?
    A tak przy okazji - dziś fajnie to w radiu skwitował kard. Macharski, jak go
    zapytano czego się można spodziewać po nowym papieżu (czy jakoś tak - w każdym
    razie było to jedno z głupich pytań dziennikarskich zadawanych wielokrotnie w
    ostatnich dniach), to uznał to pytanie za niestosowne i powiedział, że co
    będzie to przyszłość pokaże, a on nie jest wróżką ani kabalistą, żeby tu
    przepowiadać dzieje. :-) I dobrze! Podobało mi się to.
    --
    Koniecznie zajrzyj na Forum TARNÓW
  • lemuriza 22.04.05, 20:40
    nie, to o o tym czy Kościół ma się zmienić czy zostać taki jaki jest:)
    --
    KOCHAM TARNÓW I JEDNEGO MIESZKAŃCA TARNOWA:)
  • caro333 23.04.05, 11:26
    Izo! I inni zainteresowani! Nie traktujmy Kościoła,jak czegoś zewnętrznego
    wobec nas.Hierarchia hierarchią,ale Kościół to my - ludzie identyfikujący się z
    ewangelią.Kościół się niewatpliwie zmienia w warstwie bardzo zewnętrznej -
    odrzuca,jak liniejący owad, czy wąż zewnętrzną powłokę, bo mu w niej już
    ciasno.Natomiast nie zmienia sie zupełnie, tak,jak wewnętrznie nie zmieniają
    się ludzie.Od czasów stworzenia, a może wyjścia z raju - jesteśmy tacy sami.
    Całą prawdę o człowieku znali już starożytni. Ktoś powiedział,że jeśli idzie o
    literaturę, to jest Biblia i może jeszcze Szekspir.Nikt inny nie powiedział o
    kondycji człowieka niczego nowego, odkrywczego.Zgadzam się z tym.Dlatego
    uważam,że kościół - cała zbiorowość wierzących w Chrystusa-jest
    niezmienna.Nasze osiągnięcia naukowe,które mają nam zapewnić nieśmiertelność i
    wieczną szczęśliwość zostały już przed wiekami opisane w alegorii wieży
    Babel.Budujemy ją bez ustanku "nakręcani" własną głupotą.Nie chcemy
    zaakceptować porządku rzeczy - narodziny-dorosłość-starość-śmierć.Szukamy
    pigułki na szczęście...A przecież ewangelia jest "dobrą nowiną" nie złą.Tu nie
    ma mowy o zmianach.Celibat,uszna spowiedź, sposób przyjmowania Komunii,kształt
    liturgii...to wszystko naskórek.Może odpaść.Bez zmian musi pozostać świętość
    życia,bezwarunkowa godność człowieka i nadzieja na "drugą stronę", dokąd przez
    to mgnienie,zmierzamy.:)
  • lemuriza 23.04.05, 11:53
    alez oczywiście zgadzam się z Tobą - bez zmian powinna pozostać jak to ładnie
    ująłeś świętość zycia, ale ta świętość opiera się na pewnych uniwersalnych
    zasadach moralnych.Kościół nie tylko katolicki oczywiście powinien być jej
    strażnikiem.
    Tu żadnych zmian być nie moze - trudno było nagle zaakceptować przyzwolenie np.
    do kradziezy.
    I z tym zgadzam się w 100%.
    Natomiast myślę, że całej prawdy o człowieku to tak naprawdę nie zna nikt.
    Moze Bóg, jesli jest:).
    I ciekawi mnie jakiej "pigułki na szczęscie" poszukujesz?
    Naparwdę mnie ciekawi.
    No jestem trochę młodsza od Ciebie, wiec doświadczeń mam mniej pewnie,ale
    myślę, że masa szczęścia zalezy od nas samych.
    Jak bedziemy chcieli od życia wciąz więcej i wiecej i nie bedziemy zadawalać
    się tym co mamy i dostrzegać w tym co mamy naszego szczęścia... To o czym tu
    mówić? zresztą o tym już kiedyś rozmawialiśmy:).
    Mnei do szczęścia zmiany w Kosciele naparwde nie są potrzebne, chciałam sobie
    tylko pogadać:).

    --
    KOCHAM TARNÓW I JEDNEGO MIESZKAŃCA TARNOWA:)
  • caro333 23.04.05, 12:33
    Cieszę się bardzo,że chcesz ze mną porozmawiać na ten temat.:))Co do pigułki na
    szczęście - pisałem to sarkastycznie,kpiąć sobie z ludzkiej głupoty,która ma
    nadzieję na istnienie czegoś POZA człowiekiem,co da mu wybawienie z cierpień i
    kłopotow więc w konsekwencji "pełnię" szczęścia...No, i na dodatek -
    nieśmiertelność.Po cóż ludzie bawią sie w klonowania, w hodowanie organów
    itd?..Przecież przyświeca tym wysiłkom mit o nieśmiertelności.Jeśli zaś chodzi
    o te zewnętrzne zmiany w Kościele - ja bym chciał,żeby przyszły.Spójrz,jak wraz
    z przesuwaniem się geograficznie z zachodu na wschód rośnie
    zewnętrzny "majestat" Kościoła,przepych liturgii.W Niemczech "ascetyczny"
    pastor,skromnie ubrany rozprawia z wiernymi o Biblii,w Rosji pop w kapiących
    złotem szatach macha sto razy kadzielnicą,żegna sie sto razy zamaszyście i
    (pięknie!)śpiewa.Wiara "wyłazi" tam na zewnątrz...Jej korzenie tykwią płytko -
    w rozbudowanej liturgii,obrzędowości.Mnie zdecydowanie bliższy jest ten skromny
    pastor.Nie wiem,czy widziałaś przy okazji śmiwrci/wyboru papieża w TV
    wspominkowe materiały sprzed niewielu przecież lat.Jak ubierali się
    kardynałowie - książęta Kościoła...Już dziś ich purpurowe szaty są mocno
    przesadne,wtedy to były szaty królewskie.Jak dla mnie - niech Kościół
    zrezygnuje z tych niepotrzebnych efekciarskich przyzwyczajeń,niech odznaką
    godności kardynalskiej będzie purpurowy znaczek w butonierce ciemnej
    marynarki..Itd. itd...Zresztą - kto wymyślił biskupów i kardynałów oraz
    wszelkich tych ...sufraganów i innych, na których nie wyznaje się nikt z
    wiernych?Chrystus? Wiem - każda instytucja musi mieć
    administrację...Ciekawe,jak radzą sobie z tymi problemami protestanci?
  • qwerty.tarnow 23.04.05, 19:32
    caro333 napisał:

    > Wiem - każda instytucja musi mieć administrację...
    > Ciekawe,jak radzą sobie z tymi problemami protestanci?

    No właśnie - radzą sobie jak radzą. Dzielą się i dzielą z powodu brraku silnej
    ręki na górze. Wymyślają nowe koncepcje, ideologie, pomysły "usprawnienia".

    A Kościół katolicki jest dużą instytucją. Stąd i hierarchów musi być więcej. A
    tam gdzie jest dużo osób, to i oczywiście oryginały się czasami trafiają (z ich
    dziwnymi lub radykalnymi pomysłami, które na szczęście są ukrócane).


    --
    Koniecznie zajrzyj na Forum TARNÓW
  • lemuriza 23.04.05, 22:27
    Ja myślę, że gdybysmy mogli się przyjrzeć tej "administracji" z bliska to
    przecieralibysmy oczy ze zdumienia.
    ale to tylko moje przypuszczenia:). Mogę się mylić.
    --
    KOCHAM TARNÓW I JEDNEGO MIESZKAŃCA TARNOWA:)
  • lemuriza 25.04.05, 08:20
    a tu gdyby ktos miał ochote poczytać, wyniki badań pt. o czym "marzą" wierni:)

    info.onet.pl/1086876,11,item.html
    --
    KOCHAM TARNÓW I JEDNEGO MIESZKAŃCA TARNOWA:)
  • caro333 25.04.05, 08:31
    Wiecie co?Dam wyraz swojej frustracji!Diabli mnie biorą, kiedy słyszę postulaty
    o "dopuszczeniu rozwodów" przez papieża! No do ciężkiej cholery, przecież ślub
    to ślub-przysięga, złożona przez człowieka bez żadnego przymusu! Nikt
    mu,qrde,nie kazał ślubować miłości,wierności i trwania z kochaną osobą aż do
    śmierci!!!Nikt mu z zewnątrz niczego nie nałożył,co teraz mógłby mu zdjąć!
    Jeszcze jeden dowód jak mocno "baran" siedzi w cxzłowieku! Baran - czyli
    chęć,żeby ktoś z zewnątz wszystko za człowieka załatwił,żeby ten o nic q.a nie
    musiał się martwić.Ale oczywiście ten "Ktoś" zachcianki barana spełniać musi!
    Cham się uprze i mu,q.a dej!!!Ale odpowiedzialności za siebie,innych i własne
    życie - q.a zero!!!Niech mu papież żonę z domu wypieprzy,bo mu się
    znudziła!!!...Boże!!!Ty widzisz i nie grzmisz???!!!..Toż to stado baranów,nie
    ludzie!
  • lemuriza 25.04.05, 08:48
    a mnie duzo bardziej oburza caro, ze kościół jednak dopuszcza cos takiego jak
    neiwaznośc sakramentu ( czy jakoś tak się to nazwya) , a kryteria sa mocno
    niejasne.
    I sama znam ludzi co o takie uniewaznienie się starają, choć slub brali z
    pełną swiadomością i nie ma żadnych przesłanek,żeby go unwieważnić.
    Czy to nie jest dziwne, że w wielu takich przypadkach Kosciół idzie im na rękę?.
    --
    KOCHAM TARNÓW I JEDNEGO MIESZKAŃCA TARNOWA:)
  • teklat 25.04.05, 08:49
    Nie klnij, Caro... Tak bywa :(((
    Podobno nic na to poradzić sie nie da. Uczucia ponoć są ważniejsze niż wszystko
    inne.
    --
    Nie możemy przewrócić wszystkiego do góry nogami dla wygody myszołowa
  • teklat 25.04.05, 10:39
    A tak naprawdę, to problem nie w tym, że wszyscy chcemy, by Kościół "klepnął"
    swoim przyzwoleniem na to, co już stosujemy w naszym życiu, bo jesteśmy wobec
    siebie i innych liberalni. Problemem jakimś jest to, że w 95 procentach
    nazywamy siebie katolikami.
    --
    Nie możemy przewrócić wszystkiego do góry nogami dla wygody myszołowa
  • lemuriza 25.04.05, 11:02
    problem tez polega na czymś innym.
    na tym, że i Kościół podobnie jak i inne instytucje żrą od wewntątrz
    różne "robaki" ( ot, choćby dlaczego niektórym udaje się uniewaznic sowje
    małżeństwa, choć przesłanek tak naprawde nie ma? głosno nie będe o tym mówić,
    ale można się tylko domyslić).
    I to jest tak, że jesli sie wymaga od wiernych, powinno się wymagać i od siebie.
    To wszystko idzie w dwie strony.
    Poruszę kwestię znaną i być moze oklepaną, ale...
    Gdzies słyszałam słowa Papieża ( Jana Pawła II), ze nie nalezy tak bardzo dbac
    o dobra materialne, że nalezy skupić sie na duchowości itd.Nic nowego
    prawda,ale słuszne to słowa.
    Ok, wszystko to prawda, ale skąd w takim razie przyzwolenie Watykanu na dośc
    wystawne życie duchowieństwa?
    Zeby być straznikiem moralności, zakazów i nakazów przeóżnych, trzeba cieszyć
    się zaufaniem swoich wiernych, a myślę, ze niestety to zaufanie do Kościoła
    spada, podobnie jak i do polityków.
    Dlaczego spada? No to sami już wiecie.

    Dlatego myślę, że to nie tylko wierni są winni temu, że rola i pozycja Kościoła
    spada.
    I stąd moje wnioski,że jednak co nieco należałoby zreformowac w instytucji
    Kościoła.
    --
    KOCHAM TARNÓW I JEDNEGO MIESZKAŃCA TARNOWA:)
  • sigma12 25.04.05, 11:56
    a co to za różnica ,gdzie tę obietnicę małżeńską sie wypowiada?
    Przysiega to przysięga.
    Co to za katolik ,ktory świadomie łamie zasady swojej wiary?
    Wiecie co mnie irytuje?
    Jeśli dwoje ludzi zwiazanych wezlem malzenskim ,naprawde nie widzi szansy
    dalszego zycia pod jednym dachem,godnie powinni zalatwic wszelkie formalnosci
    rozwodowe. Niestety rzeczywistosc jest taka ,ze w trakcie zwiazku fruwa sie na
    prawo i lewo,zdradza... podgrzewajac temperature wrzenia w calej rodzinie.
    Co ma robic kobieta w takiej syutacji?
    Najgorsze to sa... milczki,pozoranci, skrzetnie knujacy i w skrytosci
    realizujacy swoj plan.
    Nie wiadomo kiedy, z czym wyskocza.
    Podobała mi sie wypowiedź caro w tej kwestii :) i podpisuje sie pod nia...
    oczywiscie

  • teklat 25.04.05, 12:35
    I w tym punkcie zgadzam się z każdym Twoim słowem, Sigmo. Nic dodać, nic ująć.
    --
    Nie możemy przewrócić wszystkiego do góry nogami dla wygody myszołowa
  • teresa50 25.04.05, 13:14
    W końcu jest napisane w Piśmie, kto dostąpi zbawienia: "kto dotrzymuje
    przysięgi dla siebie niekorzystnej, nie oddaje pieniędzy na lichwę..itd" :-))
    --
    Starość jest smutna. Na szczęście przemija.
  • teklat 25.04.05, 13:20
    I to jest fajne podsumowanie tego wątku :))
    --
    Nie możemy przewrócić wszystkiego do góry nogami dla wygody myszołowa
  • lemuriza 25.04.05, 13:34
    kto jeszcze?:)
    --
    KOCHAM TARNÓW I JEDNEGO MIESZKAŃCA TARNOWA:)
  • caro333 25.04.05, 14:21
    No, oszszszszywiśśśśście ja, bo mam "kwit" od Ciebie Izo!:)))))Pamiętasz?:)
  • lemuriza 25.04.05, 14:35
    Pamiętam , pamietam:)
    --
    KOCHAM TARNÓW I JEDNEGO MIESZKAŃCA TARNOWA:)
  • teresa50 25.04.05, 14:24
    np. "kto nie zasiada w gronie szyderców" albo"nie da się przekupić przeciwko
    niewinnemu" :-) kurczę, nie pamiętam całego psalmu :-)
    --
    Starość jest smutna. Na szczęście przemija.
  • caro333 25.04.05, 14:56
    Tereso,psalm 15,1-5 w tłumaczeniu (moim ulubionym!) Cz.Miłosza:
    1Panie,kto bedzie przebywać w namiocie Twoim,*kto będzie mieszkać na Twojej
    świętej górze?
    2.Ten,kto chodzi w niewinności i działa sprawiedliwość,*i rozpoznaje prawdę w
    sercu swoim.
    3.Który językiem swoim nie mówi oszczerstwa,*nie czyni bliźniemu złego* ani
    obelgi nie rzuca na sąsiada.
    4.Nikczemnik w jego oczach jest wzgardzony,*a szanuje bogobojnych.*Który
    przysięgnie na swoją szkodę a nie odmieni.
    5.Pieniędzy swoich nie daje na lichwę ani podarku nie bierze na szkodę
    niewinnych.*Kto tak czyni, nie zachwieje się nigdy.


    Wszystko już było,prawda?..
  • teresa50 25.04.05, 20:22
    E tam, Miłosz dodał od siebie :-))
    --
    Starość jest smutna. Na szczęście przemija.
  • lemuriza 25.04.05, 21:18
    Czy wobec tego mamy jakies szanse?:(((
    --
    KOCHAM TARNÓW I JEDNEGO MIESZKAŃCA TARNOWA:)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka