Dodaj do ulubionych

Przepis na słodką zemstę na homofobach ....

16.03.13, 11:52
... wyłącznie dla dorosłych. Osoby wrażliwe uprasza się o nieczytanie.

WPROWADZENIE:
1. Generalizowanie "mężczyźni" – niezbędne w celu skrócenia wypowiedzi. Czytający mogą wstawić dookreślniki: "niektórzy", "wielu", "znaczna liczba", "większość" lub dookreślniki wyrażone w procentach.
2. Jak wykazały badania, homofobami są przede wszystkim mężczyźni. Z drugiej strony mężczyźni z radością obserwują igraszki dwóch, a nawet więcej pań i chętnie przyłączyliby się do zabawy, której idea brzmiałaby: "udowodnię wam, drogie panie, że nie ma to jak porządny facet". To zwykle mężczyźni, chcąc obrazić jakąś kobietę, mówią/piszą, że "faceta jej brakuje" (eufemizm).
3. Utrata opinii "łagodnej C-K" będzie przynajmniej zgodna ze stanem faktycznym: ani ja dobra ani łagodna. Grzeczna byłam w wieku podstawówkowym i to tylko do początku 8 klasy. No to start:


PRZEPIS:
Niezbędne ingrediencje:
1. heteryczka lub biseksualistka – zwana dalej kobietą - oraz biseksualista (warunek absolutnie niezbędny!) działający w zmowie– o biskłonnościach nie powinni wiedzieć inni, to bardzo ważne
2. homofob zadeklarowany, plujący jadem, lubiący określenie "zboczeńcy" i tym podobne
3. alkohol etylowy – gatunek do wyboru
4. wolna chata.

REALIZACJA:

1. Kobieta i biseksualista działający w zmowie i w zamiarze ... organizują imprezę mocno zakrapianą. Sami udają, że piją lub piją odrobinę, żeby zachować jasność umysłu i nie stracić czujności. Ich pierwszym zadaniem jest doprowadzenie do sytuacji, w której goście wyjdą, a zostanie homofob. Homofoba nie wolno upić! Należy kontrolować, żeby pozostał w stanie pełnej świadomości, lekkiego rozochocenia i otwarcia na miłe zakończenie wieczoru z kobietą.
2. Kobieta spełnia ochotę homofoba na miłe zakończenie wieczoru i w końcu lądują w miejscu stosownym .... należy stale kontrolować stan poziomu alkoholu we krwi homofoba – nie może bić pijany, ma być ochoczy i rozluźniony
3. W pewnej chwili dołącza do nich biseksualista, inicjując trójkącik, o jakim marzy tak wielu panów hetero. To dlatego niezbędny jest pan o orientacji bi.
4. Zadaniem działających w zmowie jest doprowadzenie do sytuacji, w której porwany namiętnością, podlany etanolem zadeklarowany homofob nie wie już, dzięki komu jest tak porwany smile DZIAŁANIA SIŁOWE ABSOLUTNIE WYKLUCZONE!!! Ma być wspaniale.
5. Zakończenie igraszek zależy od rozwoju sytuacji.
6. Jeśli "po" kobieta i pan bi mogą spojrzeć na siebie i wymienić uśmiechy zadowolenia, zadanie spełnione.
7. Samopoczucie homofoba po całkowitym wytrzeźwieniu i uświadomieniu sobie, w czym uczestniczył, to drugi punkt słodkiej zemsty.

Słodka zemsta na homofobicznej pani wymaga stosownych dostosowań i zmian.

Copyright C-K

Na ewentualne zarzuty, że jestem obrzydliwa i mam chory umysł, odpowiadam: jestem/mam i dobrze mi z tym. Więcej wypowiedzi nie będzie.

Udanego weekendu
Edytor zaawansowany
  • hardy1 16.03.13, 12:03
    Hmmm...jakby tu...hmmm...
    Powiem prosto - mężczyzna to mężczyzna, a homofob to homofob. O! Ten drugi tylko na tego pierwszego z oglądu wygląda. O!

    PS. W REALIZACJI p.2, nie wiem, czy chodzi aby homofob "nie bił piany" czy też "nie był pijany". Po długim i głębokim przemyśleniu problemu, przyjmuję za bardziej prawdopodobną drugą opcję. Rzekłbym, że z prawdopodobieństwem sięgającym 99,9999999999 % wink
    --
    hardy.bloog.pl/
    Hardy
  • kkkkosmita 16.03.13, 12:05
    Ha ha ha!big_grin
    C-K...
    Wydaje mi się, że każdy z nas...próbuje homofobów na należnym im miejscu postawić...
    Ja wymyśliłem... hydraulikę...
    A Ty... jeszcze groźniej kombinujesz! big_grinbig_grinbig_grin

    http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
  • sorel.lina 16.03.13, 14:22
    ... antyhomofobiczny. smile

    W starożytnej Sparcie kobiety cieszyły się dużą swobodą - mogły np. uprawiać seks przed- i pozamałżeński z wieloma partnerami ( a nawet mieć z nimi dzieci), nie łamiąc przy tym prawa, ani nie narażając się na utratę dobrej opinii.
    Jednakże, gdy wychodziły za mąż, przed nocą poślubną obcinano im włosy na króciutko,
    ubierano w męski strój, zakładano pas, jaki nosili wojownicy. Dlaczego?
    Ano dlatego, by nie wprawić w zakłopotanie ich świeżo upieczonych małżonków, którzy nie wiedzieliby, co mają robić, ani jak mają się zachować w tej całkiem nowej dla siebie sytuacji, bo... dopóki nie zawarli małżeństwa wolno im było cieszyć się urokami seksu wyłącznie z innymi mężczyznami... smile
    Banialuki opowiadam? Wcale nie! Kto chce, może sprawdzić choćby oglądając program
    Viasat History. smile
  • kicho_nor 16.03.13, 14:39
    -- seks oralny z krokodylem, dla panów
    - jazda okrakiem po poręczy, dla pań
  • ulisses-achaj 16.03.13, 14:59
    Sorellino, jakże szkoda, że znajomość historii w narodzie i wśród [p]osłów jest taka mizerna... smile smile smile
    --
    Ulisses
  • sorel.lina 16.03.13, 15:10
    Ja też nad tym boleję, Achaju! uncertain
  • kkkkosmita 16.03.13, 16:11
    W starożytnej Sparcie

    Wydaje mi się, że gdzieś...kiedyś czytałem, że nawet będąc w związku małżeńskim , kobiety cieszyły się sporą swobodą.

    ale... to nie jest najlepszy przykład.... dla naszych polskich warunków...
    http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
  • sorel.lina 16.03.13, 16:22
    >Wydaje mi się, że gdzieś...kiedyś czytałem, że nawet będąc w związku małżeńskim, kobiety cieszyły się sporą swobodą.

    Tak, Kosmitku. smile
    Napisałam przecież, że kobiety mogły uprawiać seks przed- i poza-małżeński bez żadnych konsekwencji, represji, ani potępienia ze strony współobywateli. No, ale to chyba było przegięcie feministyczne? wink
  • kkkkosmita 16.03.13, 21:14
    kobiety mogły uprawiać seks przed- i poza-małżeński bez żadnych konsekwencji, represji, ani potępienia ze strony współobywateli. No, ale to chyba było przegięcie feministyczne?

    Przede wszystkim to był początek Wojny Trojańskiej! big_grinbig_grinbig_grintongue_out
    I tak zwyczaje Sparty, miłością przyprawione Troję zburzyły...(bo prosty sex, pewno w miłość się przerodziłtongue_outbig_grin)

    A określenie "obowiązek małżeński" być może w starożytnej Sparcie ma swoje korzenie...tongue_outtongue_outbig_grinbig_grin

    Też wśród janczarów panowały określone zwyczaje...
    Interpretacja tych zjawisk, ...
    jest ciekawostką...
    http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
  • ulisses-achaj 16.03.13, 21:21
    A później przyszło chrześcijaństwo i niczym gajowy przegnało "naszych" i "Niemców" z lasu...

    smile
    --
    Ulisses
  • kkkkosmita 16.03.13, 21:39
    Tak się zastanawiam...
    Nie znam początków chrześcijaństwa, moja wiedza o tym okresie i o chrześcijaństwie jest żadna...
    Dlaczego chrześcijanie przegnali wszystkich do lasu?
    Kiedy to zrobili? ... bo nie wierzę, że od razu...
    Jak skończę czytać linki Witka...(ciekawe... kiedy to nastąpi? i czy w ogóle nastąpi? tongue_outtongue_outtongue_out)...to....
    ciekawe, czy znajdę coś na ten temat w necie...
    Jednak w świecie starożytnym... sex był łatwiejszy niż za czasów rozkwitu(?) chrześcijaństwa....

    Eee-tam... chiiba na emeryturze się tym zajmę!
    Przecież chrześcijaństwo, to kompletne przeciwieństwo, tego co było wcześniej....

    http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
  • illmatar 16.03.13, 23:57
    Bez wnikania w szczegóły warto zauwaźyć, że seX na żadnym obszarze panowania monoteizmu nie ma się dobrze, czyli swobodnie.

    Trzymanie ludzi za mordę i za dupę (przepraszam wrażliwe osoby) jest głównym zadaniem władzy centralnej obsługiwanej przez kapłanów Księgi.

    --
    almetyna.blox.pl
  • kkkkosmita 17.03.13, 00:30
    Trzymanie ludzi za mordę i za dupę
    ha ha ha!big_grin Celny strzał Illmatar! big_grin

    Co jest aż tak ważnego w seksie (nie dla ludzi dla... kapłanów), że aż tak go pilnują... ?tongue_outbig_grintongue_out
    http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
  • k.karen 17.03.13, 11:54

    illmatar napisała:
    Bez wnikania w szczegóły warto zauwaźyć, że seX na żadnym obszarze panowania monoteizmu nie ma się dobrze, czyli swobodnie.

    Trzymanie ludzi za mordę i za dupę (przepraszam wrażliwe osoby) jest głównym zadaniem władzy centralnej obsługiwanej przez kapłanów Księgi.


    Illmatar, nie bardzo rozumiem. Mogłabyś wyjaśnić dokładniej o czym napisałaś?
    Odnośnie seksu, przynajmniej mojego, nie czuję trzymania przez "kapłanów Księgi za mordę i za dupę". Nie rozumiem na czy ten "brak swobody" miałby polegać? Chodzi Ci o seks grupowy czy co?
    Poza tym, kim są ci tajemniczy "kapłani Księgi"? Chodzi ci o guru jakiejś sekty? Trudno mi uwierzyć, że masz na myśli księży katolickich? shock A jeśli tak, to dlaczego?


    --
    http://i47.tinypic.com/2wqaekm.gif
  • illmatar 20.03.13, 01:45
    Właśnie dotarłam do Twoich pytań.
    Myślę, że to nie jest dobry wątek do ciągnięcia poważnych rozważań na ten temat, ale postaram się wypowiedzieć przy najbliższej sposobności. Teraz lecę do wyra i wszystkim życzę dobranoc.

    --
    almetyna.blox.pl
  • ulisses-achaj 20.03.13, 13:00
    Jako agnostyk smile wystąpie (bo mne korci ) w roli adwokata diabła i przypomnę, że wierzenia Indian pólnocnoamerykańskich np, to także forma monoteizmu (Manitou) , a obyczaje seksualne były tam raczej swobodne (chociaż bez przesady) ..
    Albo taki buddyzm.. smile No , tutaj to "szło na ostro", a seks był całkowicie oddzielony od poczucia winy grzechu. Jedyne ograniczenie: nie krzywdzić innych...
    smile
    --
    Ulisses
  • illmatar 20.03.13, 21:02

    > Illmatar, nie bardzo rozumiem. Mogłabyś wyjaśnić dokładniej o czym napisałaś?

    Po pierwsze napisałam dla tych mniej wrażliwych (na brzydkie i brutalne słowa), co wyraźnie zaznaczyłam. Użyłam ich, bo uważam za trafne.
    Po drugie napisałam coś co jest skrótem myślowym. Zauważ jaka jest budowa tej wypowiedzi, "trzymanie za mordę" dotyczy braku wolności słowa, a szerzej także wolności osobistych. "Trzymanie za dupę" dotyczy braku wolności seksualnej. Nie będziesz chyba twierdzić, że panujący w naszym kraju monoteizm szafowany przez KK nie narzuca ludziom sposobu życia czy nie ogranicza swobody seksualnej. Więc ja nie bardzo rozumiem czego Ty nie rozumiesz?

    To, że osobiście nie czujesz się ograniczona, to zupełnie osobna sprawa. Ja mówię o sytuacji ogólnej.


    > Poza tym, kim są ci tajemniczy "kapłani Księgi"? Chodzi ci o guru jakiejś sekty
    > ? Trudno mi uwierzyć, że masz na myśli księży katolickich? shock A jeśli tak, to d
    > laczego?

    Kochana Karen, to nie jest mój wynalazek. Istnieją trzy religie księgi, tak się wręcz nazywają: judaizm, chrześcijaństwo, islam. Opierają się na objawieniu opisanym w księdze, która służy dla potrzeb kultu. Ksiądz jest tak samo kapłanem jak pastor, ci z Sanhedrynu i ci od Mahometa. Niczego uwłaczającego nie ma w takim określeniu.

    Czy moja odpowiedź Cię satysfakcjonuje?



    --
    almetyna.blox.pl
  • k.karen 20.03.13, 21:37


    Po drugie napisałam coś co jest skrótem myślowym. Zauważ jaka jest budowa tej wypowiedzi, "trzymanie za mordę" dotyczy braku wolności słowa, a szerzej także wolności osobistych. "Trzymanie za dupę" dotyczy braku wolności seksualnej. Nie będziesz chyba twierdzić, że panujący w naszym kraju monoteizm szafowany przez KK nie narzuca ludziom sposobu życia czy nie ogranicza swobody seksualnej.

    Więc ja nie bardzo rozumiem czego Ty nie rozumiesz?

    O konkrety, na czym ten "brak wolności słowa i wolności osobistych a także braku wolności seksualnej" miałby polegać? Podaj konkretne przykłady, proszę, a nie kategoryzujące ogólniki.
    Może będzie Ci łatwiej na podstawie Dekalogu? smile Które przykazanie, albo lepiej wg Ciebie punkt Dekalogu, nie służy człowiekowi i w jakim sensie go ogranicza, patrząc przez pryzmat moralności i etyki a niekoniecznie przez, jak to nazywasz, szafowanie poprzez KK monoteizmu?

    --
    http://i47.tinypic.com/2wqaekm.gif
  • illmatar 20.03.13, 21:56
    Karen, nie pójdę drogą analizowania dekalogu, to jest zbiór zasad jaki znajdzie się w każdej religii, a jak odjąć punkty o bogu, to także pasuje dla niewierzących. Praktyczne życie nie z dekalogu czerpie różne dziwne zakazy, a z pomysłowości interpretatorów.

    Teraz mogę zacząć kompletować listę zakazów kościelnych. z których część jest też z 10 przykazań.
    Np Nie pożądaj żony ani żadnej rzeczy, która jest jego (czy jakoś tak).
    Samo pożądanie nie jest niczym złym, gorzej z przejściem do czynów. Stąd się biorą wojny.

    To samo z tym grzeszeniem myślą. TO JEST ŚWIŃSTWO, WŁAZIĆ LUDZIOM W MYŚLI.

    A teraz muszę kończyć, obowiązki wzywają. Będę listę kompletować.
    Na razie
    smile


    --
    almetyna.blox.pl
  • k.karen 20.03.13, 23:30
    Teraz mogę zacząć kompletować listę zakazów kościelnych. z których część jest też z 10 przykazań.
    Np Nie pożądaj żony ani żadnej rzeczy, która jest jego (czy jakoś tak).
    Samo pożądanie nie jest niczym złym, gorzej z przejściem do czynów. Stąd się biorą wojny.

    To samo z tym grzeszeniem myślą. TO JEST ŚWIŃSTWO, WŁAZIĆ LUDZIOM W MYŚLI.


    To nie są zakazy ale, jak sama napisałaś, przykazania. Dalej: cyt. - "czy jakoś tak" - w tym rzecz, że słyszysz jakieś dzwony ale nie wiesz w którym kościele. To jest mniej więcej tak, jakby to przenieś na grunt świecki i polityczny, i twierdzić że twarzą Polaków jest Antoś M. bo w końcu ważny polityk, więc to co mówi musi być prawdą.
    Ale z tym włażeniem ludziom w myśli to już pojechałaś po bandzie i tu mnie rozbawiłaś big_grin
    Wygląda to tak, że w każdym konfesjonale ustawione są aparaty EEG, wykrywacze kłamstw, ale nie tylko, bo gdyby nic nie wykryły to na regałach są jeszcze biopolometry, wahadełka i szklane kule. A gdyby i te się nie sprawdziły, to stoją tam wiadra z fusami i ewentualnie można powróżyć.

    Dobranoc Illmatar i nie kontempluj, lepiej śnij o wiośnie, tej Matki Natury a nie ludów.
    --
    http://i47.tinypic.com/2wqaekm.gif
  • k.karen 20.03.13, 23:44
    Ps. Zapomniałam o najważniejszym, każdy "klecha" jest hipnotyzerem i dlatego, ta świnia jedna z drugą, "włazi ludziom w myśli".

    Paaa...
    --
    http://i47.tinypic.com/2wqaekm.gif
  • illmatar 21.03.13, 00:15
    Chyba się zniechęciłam.

    --
    almetyna.blox.pl
  • kkkkosmita 21.03.13, 00:37
    Eeeeee...
    no booo...
    Każda z Was pisze o czyyyyymś innym...tongue_out

    Prawda taka, że kościół usiłuje zgodnie ze swoimi koncepcyjnymi tongue_out koncepcjami tongue_out... narzucić ludziom koncepcję i sposób oceny tego co jest dobre a co złe w seksie...
    Prawdą też jest, że oprócz słowa, nie ma do tego żadnych narzędzi...
    noooo... piekłem może postraszyć... zamarudzić na śmierć narzeczonych na nauukach...

    I prawdą jest to, że narzeczeni siedzą zazwyczaj na tych nauukach przedmałżeńskich, klnąc na stracony czas... ale poświęcają się, aby przepustkę do ołtarza i białego welonu zdobyć...tongue_out

    a to wszystko przez lenistwo w ogólniaku. Bo gdyby dobrze religię w ogólniaku zaliczyli, to nie musieliby chodzić na nauuuki przed ślubem!

    Iiii... prawdą też jest, że każdy tam usiłuje się jakoś z Panem Bogiem po swojemu dogadać...
    a tylko oszołomy i fanatycy... no i niestety niektórzy ludzie zbyt dosłownie i poważnie traktujący nauki księży...(zazwyczaj młodziutkie dziewczyny, dopóki się troszkę nie zestarzejątongue_out) , traktują seks w interpretacji KK...poważnie...

    hmmm... zacząłem po kolei, tj... od pupa strony! tongue_outbig_grin


    http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
  • circe_kirke 21.03.13, 09:02
    Witaj w klubie, Illmatar smile
    Na zniechęcenie najlepsze piesze wędrówki. Dlatego "do lata, do lata, do lata piechotą będę szła". Bez peceta, bo za ciężki.
    A ponieważ w tzw. międzyczasie będą święta, to już teraz życzę wszystkim razem i każdemu z osobna wiosennych, spokojnych, radosnych dni świątecznych, obfitujących w same dobre rzeczy i jeszcze lepszych ludzi!

    C-K


  • illmatar 26.03.13, 12:38
    Karen, nadal jestem zniechęcona. To pewnie nic poważnego.

    k.karen napisała:

    (ja): > To samo z tym grzeszeniem myślą. TO JEST ŚWIŃSTWO, WŁAZIĆ LUDZIOM W MYŚLI.
    >
    > To nie są zakazy ale, jak sama napisałaś, przykazania. Dalej: cyt. - "czy jakoś
    > tak" - w tym rzecz, że słyszysz jakieś dzwony ale nie wiesz w którym kościele.
    > To jest mniej więcej tak, jakby to przenieś na grunt świecki i polityczny, i t
    > wierdzić że twarzą Polaków jest Antoś M. bo w końcu ważny polityk, więc to co m
    > ówi musi być prawdą.
    > Ale z tym włażeniem ludziom w myśli to już pojechałaś po bandzie i tu mnie rozb
    > awiłaś big_grin
    > Wygląda to tak, że w każdym konfesjonale ustawione są aparaty EEG, wykrywacze k
    > łamstw, ale nie tylko, bo gdyby nic nie wykryły to na regałach są jeszcze biopo
    > lometry, wahadełka i szklane kule. A gdyby i te się nie sprawdziły, to stoją ta
    > m wiadra z fusami i ewentualnie można powróżyć.
    >
    > Dobranoc Illmatar i nie kontempluj, lepiej śnij o wiośnie, tej Matki Natury
    > a nie ludów.


    --
    almetyna.blox.pl
  • 1agfa 16.03.13, 19:25
    big_grin big_grin Ale scenariusz C-K!!
    Soczysty, niemal uniwersalny - nie można powiedziec, i jaka imaginacja! suspicious

    circe_kirke napisała:
    (...)
    > Słodka zemsta na homofobicznej pani wymaga stosownych dostosowań i zmian.
    >
    > Copyright C-K
    >
    > Na ewentualne zarzuty, że jestem obrzydliwa i mam chory umysł, odpowiadam: jest
    > em/mam i dobrze mi z tym. Więcej wypowiedzi nie będzie.
    >
    > Udanego weekendu


    Oprócz wielu innych, jest jedna taka, szczególnie i szczekliwie głośna, ale nie widze możliwości naprawy i jej "przebudzenia" w poglądach.
    Wymagałoby to niezwykłego samozaparcia współuczestników imprezy suspicious

    Również udanego weekendu smile
    (szukam w głowie polskiego zamiennika - nie znajduję). Pozdrowienia smile
    --
    http://i43.tinypic.com/2ahbjuw.jpg
  • illmatar 16.03.13, 21:32
    Droga Circe, bardzo malownicza sytuacja. Tylko że nie pomoże. Homofob prawdziwy (tak zwany stuprocentowy) jak się zorientuje co mu się stało, to powinien popełnić samobójstwo.
    Homofob pozorny, najczęstszy przypadek, wnikający z ignorancji, wyrobi sobie schemat seksu na trójącie i też się nie wyedukuje do normalnej postawy (znaczy do niewpieprzania się innym do ich orientacji).

    Ale zarys scenariusza już mamy. Jeszcze rozpisać by na dialogi, dodać rozwój akcji i napięcie i gotowe, można kręcić. Czy forum Podwórko by się nie zabrało za produkcję filmową? Chętnie się włączę.

    --
    almetyna.blox.pl
  • witekjs 17.03.13, 00:51
    Do Twoich propozycji "słodkiej zemsty", należałoby dodać jeszcze jedną, o czym chyba zapomniałaś...

    pl.wikipedia.org/wiki/Cwel
  • circe_kirke 17.03.13, 11:10
    O niczym nie zapomniałam. NIE ZAPOMNIAŁAM zwłaszcza o zasadzie przyjemności i zakazie stosowania jakiejkolwiek przemocy.
    C-K

  • witekjs 20.03.13, 08:31
    NIE zemsta, a powolne przekonywanie

    Aby wygasić nieprzyjazne postawy, nie można myśleć o żadnych agresywnych działaniach, tylko cierpliwym próbowaniu, uwolnienia ludzi od niewiedzy i negatywnych stereotypów.
    Wszelkie niestosowne reakcje, mogą tworzyć nowe, poważne uprzedzenia.
    Do tej pory większość z nas nie zastanawiała się nad problemami homoseksualistów i nie miała z nimi kontaktu.
    Wszyscy musimy odnaleźć się w tej nowej sytuacji, a to jednak wymaga czasu.

    Pozdrawiam. Witek
  • witekjs 20.03.13, 08:52

    Neurobiologia zachowań seksualnych - Profesor dr hab. Jerzy Vetulani
    /.../Zachowania homoseksualne wśród ludzi uchodzą obecnie w wielu kulturach za nienaturalne, a często są lub były surowo karane, chociaż występują z pewnością częściej, niż to się przyznaje. Badania nad biologiczna odmiennością mózgu mężczyzn o orientacji homo- i heteroseksualnej nabrały rozgłosu 15 lat temu, kiedy w 1991 r. na łamach Science Simon LeVay opublikował swoje wyniki wskazujące na istnienie różnic w podwzgórzu mężczyzn normalnych i gejów. Przednie podwzgórze reguluje typowo męskie cechy zachowania seksualnego. Znajdują się tam cztery jądra interstycjalne, z których jedno wykazuje wyraźny dymorfizm płciowy i określane jest jako jądro zróżnicowane płciowo (sexually dimorphic nucleus, SDN). Jego badania prowadzone na mózgach zmarłych kobiet, mężczyzn uważanych za heteroseksualistów, oraz homoseksualistów potwierdziły że SDN jest ponad dwukrotnie większe u mężczyzn heteroseksualnych niż u kobiet, ale również prawie dwukrotnie większe niż u homoseksualistów. Wydaje się, że wielkość SDN jest związana nie tyle z płcią, ile orientacją płciową.

    Istnienie ewidentnych różnic w anatomii podwzgórza pomiędzy homo- a heteroseksualistami wraz z dowodami populacyjnymi sugeruje genetyczna składową homoseksualizmu u człowieka. Ostatnio poparcie tej tezie dostarczyły badania grupy Charlesa Roselli’ego prowadzone na owcach, potwierdzające stare wyniki LeVaya./.../
    portalwiedzy.onet.pl/7093,1258598,,1395828,,neurobiologia_zachowan_seksualnych,tematyczne.html
    Wpływy biol. na fizyczny i psych. rozwój seks. (2)
    Autor tekstu: Paweł Krukow

    /.../jedną z najważniejszych koncepcji rozwoju orientacji homoseksualnej, jaką jest koncepcja G. Dornera (Dorner, 1979, 1985, 1985a).

    Należy sobie uświadomić, że w najwcześniejszej fazie rozwoju prenatalnego płód ludzki jest właściwie żeński — niezależnie od tego jaka jest płeć genetyczna i jaka będzie płeć dorosłej osoby. W okolicy szóstego tygodnia życia rozpoczyna się proces maskulinizacji mózgów, które potem mają należeć do mężczyzn. Przyszłe kobiety nie przechodzą tego procesu. Wynika z tego wiele ważnych faktów. Otóż, męski mózg w pewnym momencie musi ulec tzw. „przezwojeniu", czyli pod wpływem męskich hormonów, jakie wówczas do niego dochodzą przekonstruować się z pierwotnie żeńskiej formy. Proces przezwojenia jest wyjątkowo skomplikowany i często dochodzi do różnego rodzaju odmienności w jego przebiegu. Aktualnie uznaje się, że właśnie ów proces przezwojenia wyjaśnia pewne szczególne różnice w psychicznym funkcjonowaniu mężczyzn — różnice, których genezy upatruje się w czynnikach mózgowych. Np. w całej populacji osób dyslektycznych 75% stanowią mężczyźni. Mężczyźni później niż kobiety opanowują funkcje językowe, w tym pisanie i czytanie, stanowczą większość osób leworęcznych stanowią mężczyźni, podobnie wśród wszystkich osób homoseksualnych większość to mężczyźni. Chodzi po prostu o to, że męski mózg kształtuje się w dużo bardziej skomplikowanych warunkach i stąd znacznie częściej występują u nich swoiste odmienności w wybranych sferach życia psychicznego i zachowaniu, co jest spowodowane tym, że proces przezwojenia może w pewnych etapach „pójść inną drogą".

    Koncepcja Dornera mówi, że w trakcie przezwajania jakie następuje pod wpływem hormonów, rozwijają i specjalizują się trzy środki. Pierwszy to ośrodek płci (tożsamości płciowej, przyszłego poczucia bycia mężczyzną), drugi to ośrodek preferencji seksualnej i trzeci — ośrodek roli płciowej. Autor tej hipotezy twierdzi, że u gejów nie ulega maskulinizacji ośrodek drugi, podczas gdy inne idą zaplanowanym torem. To tłumaczy, dlaczego geje posiadają typowo męską tożsamość płciową, zachowują się jak mężczyźni, a jednocześnie ich preferencja seksualna nastawiona jest na mężczyzn. Sam Dorner twierdzi, że struktury, które funkcjonalnie łączy się z owymi ośrodkami mieszczą się w podwzgórzu. Niewykluczone więc, że dalsze badania i analizy skorelują w jakiś sposób opisane wcześniej różnice w niektórych strukturach podwzgórza z koncepcją trzech ośrodków Dornera.
    *
    Pozostaje jeszcze jedna kwestia — kto wie, czy nie najważniejsza. W istocie, może geneza homoseksualizmu nie jest tak istotna, jak się może wydawać. Najważniejsze jest to, że homoseksualizm i biseksualizm nie są chorobami. Nie znajdują się w rejestrach chorób i zaburzeń psychicznych, czyli w ICD-10, ani w DSM-IV (są to oficjalne rejestry chorób, które zawierają obowiązujące nazwy tych chorób oraz symptomy i objawy, jakie muszą koniecznie wystąpić, aby można było daną patologię rozpoznać — obowiązują w całym cywilizowanym świecie). Zostały z nich wykreślone w latach 90-tych. W ICD-10, obowiązującym w Europie jest nawet specjalna uwaga, która przypomina, że samej orientacji nie należy uważać za zaburzenie (ICD-10, 1997). Oznacza to w praktyce dwie rzeczy: po pierwsze — nie ma mowy o żadnym „leczeniu homoseksualizmu". Nie leczy się tego, co nie jest chorobą. Wszelkie tego rodzaju czynności (które niestety w Polsce mają jeszcze miejsce) są ewidentnie sprzeczne z zasadami i prawami jakie obowiązują psychologów i psychoterapeutów, są pewnego rodzaju „piractwem" psychologicznym. Po drugie — oczywiście osoby homoseksualne mogą trafić do psychologów i psychoterapeutów, jeśli tego chcą, a to dlatego, że istnieje jednostka o nazwie orientacja seksualna niezgodna z ego (ego-dystoniczna) [F66.1]. Nie sama orientacja jest tu problemem, ale fakt, iż z różnych przyczyn dana osoba nie godzi się ze swą orientacją i pragnie jej zmiany. Leczenie w takim przypadku nie polega oczywiście na zmianie owej orientacji, ale na zmianie stosunku danej osoby do swojej niej tak, aby potrafiła ją zaakceptować i zgodnie z nią zaspokajać swoje potrzeby. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że osoby, które trafiają w ręce osób, które właśnie uprawiają proceder „leczenia z homoseksualizmu" mają tego rodzaju problem i fakt ów wykorzystuje się w niezgodny z prawidłami psychologii i psychoterapii sposób./.../
    www.racjonalista.pl/kk.php/s,2741
  • mirekms 20.03.13, 10:14


    powolne przekonywanie?
    kogo?
    na forum same stare konie
    co z niejednego pieca jedli
  • mirekms 20.03.13, 10:19
    Witku,zapewne bardzo ciekawe teksty
    ale co dalej

    do pałkarzy racjonale argumenty nie trafiają
    oni muszą "innych" poniżyć,pobić albo zabić
  • mirekms 20.03.13, 10:22


    mam znajomego żydowskiego pochodzenia
    jak się chłopak piwem opije to leci ostrymi
    tekstami antysemickimi
  • witekjs 20.03.13, 10:41
    mirekms napisał:

    > Witku,zapewne bardzo ciekawe teksty
    > ale co dalej
    >
    > do pałkarzy racjonale argumenty nie trafiają
    > oni muszą "innych" poniżyć,pobić albo zabić

    Mirku, dziękuję, że się odezwałeś smile
    Od czegoś trzeba zaczynać, podobnie jak z dyskusją o Głodziu.
    Wkrótce te prace będą bardziej popularne i zaczną o tym, kompetentnie pisać i mówić w mediach, znani publicyści.
    Poza wszystkim, jak widzisz dzięki naszym rozmowom, my też dowiadujemy się wielu ważnych i ciekawych rzeczy i możemy zacząć, również sensownie dyskutować.

    Pozdrawiam. Witek
  • witekjs 20.03.13, 10:25
    mirekms napisał:

    >
    >
    > powolne przekonywanie?
    > kogo?
    > na forum same stare konie
    > co z niejednego pieca jedli

    Nie chodzi mi tylko o te stare konie, które również nie znały, do tej pory wielu faktów.
    Obecnie pojawia się, również w języku polskim niemało ciekawych, kompetentnych prac, które powinniśmy poznawać.
    Choćby po to aby być przygotowanym na pytania, naszych dzieci i wnuków dotyczące tej problematyki.
    Myślę, że zgodzisz się ze mną, że do tej pory nie byliśmy przygotowani na takie rozmowy.
    Jeszcze niedawno, fachowcy wiedzieli niewiele.

    Pozdrawiam. Witek

    Spowiedź seksuologów - Autor tekstu: Adam Cioch

    Seminarium miało wymiar historyczny: było to pierwsze spotkanie poświęcone problemom osób homoseksualnych zorganizowane przez przedstawiciela rządu RP. Obecni byli przedstawiciele nauki (w tym czworo profesorów), instytucji państwowych, mediów oraz organizacji reprezentujących mniejszości seksualne. Ze względu na przewodnią rolę Kościoła zaproszono także jezuitę, księdza Jacka Prusaka, psychoterapeutę reprezentującego konserwatywny, popierany przez hierarchię nurt duszpasterstwa, nakazujący gejom i lesbijkom przymusowe leczenie i celibat, a ich skłonności traktujący jak… rodzaj nerwicy. Prusak niechętnie zgodził się na udział w seminarium. W ostatniej chwili jednak zrezygnował, powołując się na „przyczyny niezależne od niego, a wywołujące jego zdziwienie, zażenowanie, a nawet gniew". Mówiąc po ludzku, księżulo niechybnie dostał szlaban od przełożonych na kontaktowanie się z „feministycznym betonem", jak poetycko nazwał przed rokiem minister Jarugę-Nowacką krajan Prusaka, biskup Tadeusz Pieronek. Tak więc ominęła uczestników największa atrakcja imprezy - konfrontacja pseudonaukowych wywodów księdza Prusaka z poglądami doborowej kadry krajowych uczonych. A dyskutantów miałby niepoślednich, bo w spotkaniu uczestniczyli: nestor polskiej seksuologii profesor Andrzej Jaczewski i seksuolog profesor Zbigniew Lew-Starowicz. Obydwa autorytety medyczne potwierdziły, że w świetle osiągnięć współczesnej nauki homoseksualizm nie jest żadnym zboczeniem, chorobą ani dewiacją, ale normalnym dla części populacji ludzkiej i zwierzęcej zachowaniem seksualnym.

    Co ciekawe, profesorowie spontanicznie zaczęli się też tłumaczyć ze swojej działalności terapeutycznej i publicystycznej sprzed lat. Nie wiadomo, czy lekarzy ruszyło sumienie, czy po prostu uprzedzili ewentualne kłopotliwe pytania i ataki uczestników seminarium. I tak Lew-Starowicz z zażenowaniem przyznał, że w latach 60. uczestniczył w tzw. terapii awersyjnej, czyli traktowaniu homoseksualistów prądem w celu pozbawienia ich zamiłowania do własnej płci. Profesor Jaczewski z kolei próbował „terapii kobietami", tzn. szczuł gejów płcią przeciwną. Jak stwierdził Jaczewski, w latach 60. i 70. uważano, że homoseksualizm jest skłonnością nabytą, możliwą do wykorzenienia bodźcami przeciwnymi. Obaj seksuolodzy przyznali, iż wspomniane terapie były zupełnie nieskuteczne, choć ta ostatnia — dawno zarzucona przez naukę — do dzisiaj jest stosowana w poradniach przykościelnych, gdzie małżeństwo jest zalecane jako rodzaj lekarstwa na homoseksualizm. Profesor Jaczewski zauważył, że - mimo pozytywnych zmian wprowadzonych do programu nauczania przedmiotu „wychowanie do życia w rodzinie" przez minister Krystynę Łybacką — nadzieje na poprawę edukacji seksualnej w kraju są nikłe, bo większość nauczycieli tego przedmiotu to absolwenci przykościelnych uczelni. /.../
    www.racjonalista.pl/kk.php/s,2736/q,Spowiedz.seksuologow

  • mirekms 20.03.13, 10:38
    Witku,masz rację,pełna zgoda

    kol.Uli rozmowę z kol.Kichonorem
    zaczął w formie hard,a później już przeszedł na soft
    najlepsza była końcówka,miodzik sobie z ust spijali
  • ulisses-achaj 20.03.13, 12:52
    Cześć smile Cóż, Mirku, jeśli spodziewałeś się krwi na piasku areny, musisz się czuć zawiedziony.. smile
    Kichonor nie jest moim wrogiem, ale rozmówcą - myślę, że On widzi to tak samo jak ja.
    Mój stosunek do tej konkretnej sprawy jest oczywisty i dalem mu wyraz zarówno w rozmowie z Kichonorem, jak i w dyskusji z Wściekłym. Jednoznacznie, więc nie bardzo rozumiem "o co kaman"... smile
    --
    Ulisses
  • mirekms 20.03.13, 13:15

    kol.Uli

    kol.Kichonor nie jest także moim wrogiem,jest przepysznym rozmówcą
    i On jak najbardziej widzi to samo jak ja,może inne akcenty,ale to już taki słodki drobiazg


    Uli
    i wynagrodzenie dla Kichonora
    za " wypromowanie Twojego myślenia "(link)



    Uli,duża buźka

    Mirosław


  • ulisses-achaj 20.03.13, 13:34
    Rozumiem .
    Czuję się jednak nieco zagubiony, bo nie bardzo wiem, na czym konkretnie polegała owa "promocja".. smile
    --
    Ulisses
  • circe_kirke 20.03.13, 11:46
    Witku, chyba nie zrozumiałeś mojej intencji. Zdarza się.

    Pozdrawiam

  • witekjs 26.03.13, 18:30
    Być może, że nie zrozumiałem, przepraszam.
    Myślę jednak, że musimy wiedzieć o tym, że nie można, co dzieje się ostatnio mówić jedynie o "homofobach"...

    natemat.pl/55335,joanna-szczepkowska-wzywa-do-walki-z-lobby-homoseksualnym-ludzie-kultury-spieraja-sie-o-to-co-wolno-gejom



  • kkkkosmita 26.03.13, 21:55
    WITKU
    Spójrz koniecznie na poniższy link:

    http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/wielka-demonstracja-antygejowska-w-paryzu

    a teraz mój komentarz:
    Jako, że temat gejowski mnie zaskoczył..., bo nagle wybuchła bomba!
    Nagle zawyła Pawłowicz...shock
    nagle odezwali się... nie-homofobi...
    NAGLE.....
    Specjalnie nigdy tematem par homoseksualnych się nie zajmowałem i nagle poczułem się zobowiązany do określenia swojego stanowiska...
    co doprowadziło mnie do tego, że...
    okazało się, że nie posiadam tego stanowiska, bo za mało o np. gejach wiem.

    Nie będę się wypowiadał w tematach o ktorych nie mam żadnego pojęcia. Oprócz tego, że każdy obywatel powinien mieć takie same prawa.

    I teraz tak:
    Jak widzisz, tytuł artykułu jest jednoznaczny i mówi o tym, że w pięknym Paryżu ...stolicy Europy, miastu z którego zawsze wiał wiatr... zmieniający historię i modębig_grin
    milion ludzi wyszło na ulicę, żeby manifestować przeciwko gejom (!!!!)
    Z tego co się zorientowałem, to tym ludziom raczej zależało na tym, żeby zwrócić uwagę rządowi, iż w czasach kryzysu, są ważniejsze sprawy, dotyczące ludzi niż akurat kłótnie o sprawy gejowskie...homoseksualne...

    Ta manifestacja była bardziej ekonomiczna niż homofobiczna...

    Ale jednak...
    Dwa pojęcia zostały ze sobą sprzęgnięte.
    Kryzys (brak pracy, brak źródeł utrzymania, bieda)
    i
    geje!

    Jak widać w Polsce, dyskusja również nie ucichła...
    temat cały czas jest zasilany wypowiedziami znanych ludzi i środowisk...

    Sumując...
    Wszystko jak dla mnie jest kierowane w odwrotnym kierunku...
    zamiast spokoju...
    to lada chwila, okaże się...
    że wielka trójca winna wszystkiemu złu (Żydzi, masoni, cykliści)
    Zamieni się w wielką czwórkę, bo dołączą do nich geje, winni zapewne kryzysowi!
    Naprawdę....
    coraz "ciekawiej" jest w tym temacie....

    http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka