Dodaj do ulubionych

Czarny marsz

02.10.16, 17:22
Byłem smile Przeszliśmy od Centralu do placu Wolności. Mnóstwo młodych ludzi, morze głów, wiele, wiele tysięcy ludzi. Największa demonstracja w Łodzi od 1981 r. i "marszu głodowego". 40 motocykli KODMOTO, platforma z nagłośnieniem a na niej niesamowitej energii dziewczyny, grupa muzyków znakomicie wybijających rytm na prawdziwych tam-tamach smile, las transparentów i flag. Ludzie machający do nas z okien i balkonów. Kogo tam nie było, niech żałuje smile
--
Ulisses
Nie ma takiego kretynizmu i obciachu, którego granic PiS twórczo nie przesunąłby poza horyzont...
Obserwuj wątek
    • ulisses-achaj Re: Czarny marsz 02.10.16, 17:25
      PS Jeśli tak wygląda początek końca tej władzy to jej upadkowi będzie towarzyszył huk, jakiego dotąd nie słyszeliśmy. smile

      --
      Ulisses
      Nie ma takiego kretynizmu i obciachu, którego granic PiS twórczo nie przesunąłby poza horyzont...
            • wscieklyuklad Re: Czarny marsz 02.10.16, 17:55
              Ileż to coś zmarnowało czasu.
              38 lat i tylko piątka dzieciątek? Po dwudziestu latach od pełnoletności powinna mieć co najmniej 15-cioro.Współczujemy.

              www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/opinie/nie-jeste%c5%9b-w-ci%c4%85%c5%bcy-marnujesz-czas-tak-twierdzi-dominika-figurska-zwolennicy-aborcji-maj%c4%85-bielmo-na-oku/ar-BBwTEz9?ocid=sf
                  • wscieklyuklad A kuku! 02.10.16, 20:06
                    Nie jest wcale tak zle. pisiętom więdnie z upływem czasu.
                    pisięta czekają na grudzień, kiedy wywrócą prawo do góry nogami i ustanowią ordynację wyborczą, która zapewni im dozgonne Rzondy.

                    A my im A KUKU

                    https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/t31.0-8/14480516_10205706181528732_8814420548279890247_o.jpg
                    • ulisses-achaj Re: A kuku! 03.10.16, 01:32
                      Ten numer już im nie przejdzie, WU. Nie teraz.

                      --
                      Ulisses
                      Nie ma takiego kretynizmu i obciachu, którego granic PiS twórczo nie przesunąłby poza horyzont...
                      • loczek62 Re: A kuku! 03.10.16, 11:47
                        "Ten numer już im nie przejdzie, WU. Nie teraz."

                        Niestety chyba przejdzie, a oderwać ich od koryta tylko "Majdan" zdoła sad
                        Tylko szkoda krwi młodych...

                        --
                        "W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byście to chcieli dowodami obalić?!" Nietzsche
                        "Nie daj się naprawiać hałastrze cienkoszyich łysiejących wodzów, nie proś, nie melduj, nie awanturuj się, nie ukorz, nie pełzaj!"
                        • ulisses-achaj Re: A kuku! 03.10.16, 12:40
                          Majdanu w Polsce moim zdaniem nie będzie. Na szczęście. A ta ustawa nie przejdzie, chyba że Polakom znudziła się wolność. Nie sądzę smile

                          --
                          Ulisses
                          Nie ma takiego kretynizmu i obciachu, którego granic PiS twórczo nie przesunąłby poza horyzont...
                          • loczek62 Re: A kuku! 03.10.16, 13:45
                            "A ta ustawa nie przejdzie, chyba że Polakom znudziła się wolność. Nie sądzę"

                            A niby dla czego nie przejdzie? Nocne posiedzenie w Sejmie i zblatowane. A to że przyjdzie kilka tysięcy ludzi pokrzyczeć i pogwizdać na ulicy, że im się takie stanowione prawo nie podoba, że to łamanie demokracji itp. Na tej samej zasadzie PiSiorom można napluć w twarz to będą twierdzić że deszcz pada.
                            Jeśli sensem ich (znaczy PiSiorów) rządów są trzy słowa określone skrótem TKM to czy naprawdę sądzisz, że fakt że polakom nie znudzi się wolność ma dla nich jakiekolwiek znaczenie?

                            --
                            "W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byście to chcieli dowodami obalić?!" Nietzsche
                            "Nie daj się naprawiać hałastrze cienkoszyich łysiejących wodzów, nie proś, nie melduj, nie awanturuj się, nie ukorz, nie pełzaj!"
                            • ulisses-achaj Re: A kuku! 03.10.16, 16:25
                              Sądzę, że to władza jest dla nas a nie odwrotnie i sądzę zgadzając się z Deklaracją Niepodległości, że rząd wybrany przez naród, ten sam naród może i powinien obalić, jeżeli odbiera mu ona wolność. Co zaś do praktyki: nie trzeba rozlewu krwi, żeby obalić tę władzę, albo zapobiec uchwaleniu takiej ustawy. To poczucie bezradności i rezultacie bierność umożliwiają im robienie, czego chcą. Dowód? Już teraz rakiem wycofują się z ustawy o aborcji. Może inaczej diagnozujemy nasze społeczeństwo. Ty widzisz szklankę do połowy pustą, a ja widzę, co dzieje się na ulicach i myślę że to jest początek, a nie koniec.

                              --
                              Ulisses
                              Nie ma takiego kretynizmu i obciachu, którego granic PiS twórczo nie przesunąłby poza horyzont...
                        • 1zorro-bis Re: A kuku! 03.10.16, 17:40
                          Loczku.....NIESTETY, masz racje!
                          loczek62 napisał:

                          > "Ten numer już im nie przejdzie, WU. Nie teraz."
                          >
                          > Niestety chyba przejdzie, a oderwać ich od koryta tylko "Majdan" zdoła sad
                          > Tylko szkoda krwi młodych...
                          >


                          --
                          "duch, duchowi nie rowny - duch, ducha duchem pogania...."
                • ulisses-achaj Re: Czarny marsz 03.10.16, 01:32
                  Masz nieaktualne dane: IBRIS ostatni sondaż PiS 29%, Nowoczesna 25% PO 13%

                  --
                  Ulisses
                  Nie ma takiego kretynizmu i obciachu, którego granic PiS twórczo nie przesunąłby poza horyzont...
                  • 1zorro-bis Re: Czarny marsz 03.10.16, 10:05
                    Zgadza sie. Ale 29 procent to i tak pierwsze miejsce. A przyklad biora z Orbana, ktory sie nawet niewaznoscia referenum nie przejmuje. I cala UE ma gleboko w d....
                    ulisses-achaj napisał:

                    > Masz nieaktualne dane: IBRIS ostatni sondaż PiS 29%, Nowoczesna 25% PO 13%
                    >


                    --
                    "duch, duchowi nie rowny - duch, ducha duchem pogania...."
                      • sorel.lina Re: Czarny marsz 03.10.16, 10:22
                        Głos lekarza:

                        Prosta medyczna prawda jest następująca: działanie prolajferów nie zmierza wyłącznie do ochrony kogokolwiek przed zabijaniem, lecz do selekcji – kto ma być zabijany i w jaki sposób.

                        Obserwując dyskusję wokół ustawy antyaborcyjnej, łatwo dostrzec, że na którąkolwiek jej arenę by nie patrzeć – czy są to media tradycyjne, czy nowe, czy manifestacje, czy też billboardy – toczy się ona według tego samego schematu. Zwolennicy umiarkowania głoszą prawa kobiet. Prolajferzy krzyczą po prostu: „Zabijacie dzieci!”. Jasne i oczywiste, ale tylko z pozoru. Z punktu widzenia powszechnie dostępnej wiedzy biologicznej i medycznej prawda jest znacznie bardziej dosadna – i to w kilku zasadniczych punktach.

                        Pierwszy i podstawowy:
                        ci, którzy mienią się obrońcami życia, wcale nimi nie są. Ich działanie to selekcja: kto ma umrzeć, kiedy i w jaki sposób. Bo skoro godzą się na narażanie życia kobiety, dla której ciąża stanowi zagrożenie, to świadomie godzą się na jej śmierć. I powinni mieć w swoim fanatyzmie tyle odwagi, żeby powiedzieć to na tyle głośno, żeby inni usłyszeli.

                        Oczywiście, prolajferzy mogą twierdzić, ze ciąża wysokiego ryzyka dla matki to nie wyrok, tylko ryzyko. Rozumiem, nikt nie chce czuć się szubrawcem, nawet jeżeli nim jest. Skorygujmy zatem. Prolajferzy nie wysyłają zagrożonych ciężarnych kobiet tak po prostu na śmierć. Oni/one każą tym kobietom zagrać w rosyjską ruletkę i życzą im szczęścia, by trafiły na puste miejsca w magazynku. Jakież to humanitarne! Tyle że w przeciwieństwie do klasycznej rosyjskiej ruletki, magazynek w takich przypadkach jest zapełniony całkowicie lub prawie całkowicie. Zastanówcie się Państwo, jak określać człowieka, który zmusza innych ludzi do takiej gry.

                        Jeszcze raz namawiam, by skłaniać prolajferów do zgodnej z prawdą, jednoznacznej deklaracji: świadomie zmuszamy kobiety, których życiu zagraża donoszenie ciąży, do śmiertelnej gry, w której ich szanse na przeżycie mogą być bliskie zeru.

                        Dodajmy jeszcze jedną różnicę pomiędzy klasyczną rosyjską ruletką a tą, w którą każą grać kobietom faceci z przerośniętym ego i kobiety nienawidzące innych kobiet. W tej pierwszej jeżeli ma się pecha, następuje strzał, kula trafia w mózg i następuje natychmiastowa śmierć. W tej drugiej – nierzadko ginie się powoli i w cierpieniach, czasami wręcz w męczarniach. Choroby, które sprawiają, że ciąża jest medycznie dla kobiety przeciwwskazana, zabijają okrutnie. Również depresja, która jest wynikiem urodzenia niechcianego dziecka – na przykład pochodzącego z przestępstwa – zabija bardzo powoli i bardzo okrutnie. To dobrze udokumentowana wiedza. Niestety, dla niektórych niepojęta.

                        Drugi punkt,
                        w którym idealistyczny zapał prolajferów zderza się z dosadną prawdą, to uzurpowanie sobie decyzji, kto ma zostać inwalidą i do jakiego stopnia. Bo przecież ryzyko nie musi polegać na tym, że kobieta w wyniku donoszenia ciąży umrze. Może zostać inwalidką. Na przykład stracić wzrok. Oślepienie stosowano wobec konkurentów do władzy w średniowieczu. Mają je na koncie niektórzy władcy ówczesnej Polski. Jeżeli mógł postąpić tak król wobec swojego konkurenta, to dlaczego nie może prolajfer wobec niewinnej kobiety? Jeżeli uważa, że może, to niech w swoich tyradach o ochronie życia i godności człowieka powie wyraźnie, że uzurpuje sobie prawo do określania, kto ma zostać inwalidą.

                        Trzeci punkt,
                        w którym dobrze udokumentowana prawda rozbija retorykę prolajferów, to wobec dwóch poprzednich prawie drobnostka. Gdyby nie to, że dotyczy wielkich ludzkich dramatów.

                        W ostatnich dniach pojawiły się sygnały, że PiS i hierarchowie Kościoła katolickiego są w stanie pójść pod prąd starań prolajferskich i dopuścić przerywanie ciąży, gdy jest ona wynikiem czynu zabronionego lub zagraża życiu ciężarnej kobiety. Jednak Pan Prezes jest zdecydowanym przeciwnikiem przerywania ciąży ze względu na ciężkie uszkodzenie płodu. Miał wypowiedzieć się (cytuję za redaktor Anną Dąbrowską): „Na pewno trzeba zatrzymać proceder uśmiercania dzieci, które mają różne wady rozwojowe. To jest coś nieludzkiego i z tą eugeniką trzeba w Polsce skończyć. Dalej posunąć się, w moim przekonaniu, nie można”.

                        Zatrzymajmy się na chwilę nad wypowiedzią Pana Prezesa, bo współgra ona w tym aspekcie z antyaborcyjnymi filipikami prolajferów, przewyższając je spójnością logiczną. By uzyskać pełniejszy obraz, dodajmy do tej wypowiedzi fragment tekstu redaktora Andrzeja Gajcego z Onet.pl – relację z rozmowy z marszałkiem Senatu Stanisławem Karczewskim: „Pytany, czy propozycja PiS ograniczy się jedynie do zachowania przesłanki eugenicznej, a będzie zezwalać na aborcję w przypadku czynów przestępczych jak gwałt czy w sytuacji zagrożenia życia dla matki, odparł, że prace mogą pójść właśnie w tym kierunku. – Gdybyśmy zrezygnowali z przesłanki eugenicznej, to projekt ten byłby niepotrzebny, bowiem niczego by nie zmieniał w porównaniu ze stanem obecnym – stwierdził marszałek Senatu”.

                        Nie ośmielę się zasugerować, że Pan Prezes nie rozumie, na czym polega eugenika (wiem, wiem, to eugenika nie rozumie Pana Prezesa). Zresztą Pan Prezes zna się na zdobywaniu władzy nad światem i na niczym innym nie musi. Nie dziwi mnie również, że marszałek Karczewski szermuje tym pojęciem nazbyt lekko jak na lekarza. Dawno już nauczyłem się, że lekarz polityk zazwyczaj różni się od lekarza praktyka tak dalece jak krzesło elektryczne od zwykłego. Martwi mnie natomiast bardzo, że tok myślenia Pana Prezesa i jego przybocznych przejmują dziennikarze mediów o szerokim zasięgu, mających etykietę niezależnych. Mimowolnie (chcę w to wierzyć) wcielają bowiem w życie zasadę z najgorszych czasów nowożytnej Europy, że kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą.

                        cdn.
                        • sorel.lina Re: Czarny marsz 03.10.16, 10:40
                          Pozwolę sobie jednak zwrócić uwagę na dwa ważne problemy, które Pan Prezes był łaskaw przeoczyć.

                          Otóż jest dobrze udokumentowaną wiedzą, że zdecydowana większość wczesnych poronień samoistnych wynika z tzw. czynników płodowych. Najczęściej z niedziedzicznych uszkodzeń genetycznych płodu. Mówiąc bardziej ludzkim językiem: natura (dla ateistów) albo Pan Bóg (dla wierzących) prowadzi do tego, że uszkodzony genetycznie płód jest eliminowany z organizmu matki.
                          Przyjmując retorykę Pana Prezesa: Pan Bóg zajmuje się eugeniką. (...)

                          Czasami ten naturalny mechanizm zawodzi, bo w naturze tak jest, że nic nie działa doskonale. Wtedy powinna wkroczyć medycyna i ciążę przerwać. Jednak sprzeciwiają się takiemu wsparciu natury politycy i prolajferzy. Mimo że nie mają nic przeciwko temu, by naprawiać różne słabości natury w innych przypadkach. Na przykład podłączać ich bliskich do respiratorów, gdy przestaną oddychać. Albo podać im środek przeciwbólowy, gdy ich coś bardzo boli. Czyli zgadzają się na interwencje w działania natury, chociaż konsekwentnie powinni odrzucać je wszystkie. (...)
                          Pan Prezes i Pan Doktor Marszałek Karczewski nie dostrzegają również, że ciężkie uszkodzenie dziecka, które zostało donoszone i przeżyje, zmienia dramatycznie życie całej rodziny. Staje się ono nieustanną walką o przetrwanie.
                          Z kolei niekończąca się udręka skraca życie, prowadząc do depresji i jej bardzo wymiernych następstw.

                          No i jeszcze jedno: przewlekły, silny stres rozwala związki.
                          Najlepiej pozostawić wybór tym, których sprawa bezpośrednio dotyczy. Bo zakaz przerwania ciąży w takich sytuacjach nie chroni – wbrew deklaracjom prolajferów – rodziny.
                          Warto jeszcze pamiętać o losie tych dzieci – już jako dorosłych ludzi – po śmierci ich rodziców. Wegetacja w domu opieki to coś, czego nijak nie da się nazwać godnym losem.

                          Obecnie panujący schemat dyskusji wokół ustawy antyaborcyjnej stwarza pewną przewagę prolajferom. Człowiek bowiem odbiera i reaguje najpierw emocjami, a dopiero potem intelektem. (...)

                          Trzeba przed kamerami i mikrofonami zadawać szlachetnym obrońcom zarodków pytania: „Na jakiej podstawie chce pani/pan zabijać kobiety?” oraz: „Proszę wskazać jednoznacznie podstawę uprawniającą panią/pana do dokonywania selekcji – kto ma przeżyć, a kto nie?”.
                          (...)
                          Czas elegancji w tej dyskusji właśnie się zakończył. Pozostać powinna jedynie pragmatyczna walka o życie kobiet i o spójność polskich rodzin. Dlatego nie bójmy się mówić głośno, że tzw. obrońcy życia używają tego określenia niezgodnie z prawdą. Są bowiem wyłącznie selekcjonerami przeznaczonych na śmierć lub okaleczenie. Tak jakby byli nimi wszyscy inni funkcjonariusze nieludzkich idei.

                          Dr Stefan Karczmarewicz
                              • wscieklyuklad Re: sedno sprawy jest zaś takie 03.10.16, 15:17
                                Kilka powyższych postów uzmysławia Czytelnikowi, iż Loczek prezentuje nieunikniony tok wydarzeń. Jedyne pytanie: kiedy.
                                Bezczelność i cynizm tych bezmózgowców, to dowód, że żaden pokojowy opór nie daje nawet cienia nadziei.
                                Panienki, które same doznały "traumy aborcji" (i pewnie dlatego ostatecznie i po wieki wieków zdebilały) są oto twarzami bojowniczek o "prawo do życia".
                                Niejakie chazaniątko po zamordowaniu (wedle fejs-zbuka) ok. 500 żyć poczętych, niejakie piecha po zamordowaniu (wedle tegoż źródła) tysiąca nienarodzonych, dziś sygnują działania prowadzące do NIEWĄTPLIWEGO ustanowienia bardziej restrykcyjnego prawa antyaborcyjnego - niejakie karczewskie (też niestety likoz-nieudacznik) snuje wizję nadzwyczajnego złagodzenia ustawki Mordo Iuris - zabroni się JEDYNIE (sic!!!) usuwać ciążę w przypadku nieodwracalnych uszkodzeń letalnych płodu - niech se babsko donosi, urodzi siłami natury, a potem patrzy jak kona w męczarniach. Jeśli dozna zamartwicy wewnątrzmacicznej, to jej strata - jak przeżyje wolna będzie, a jak skona - wolną już.
                                NIE BĘDZIE ULISSESIE ŻADNEGO USTĘPSTWA!
                                Prawdziwym dramatem jest jednak całkowita blokada diagnostyki prenatalnej - wskutek odstąpienia od operacji w życiu płodowym, urodzi się wiele potencjalnie uleczalnych kalek, a nieudane próby pomocy zostaną zinterpretowane jako przestępstwo.
                                pisięta gardzą myślącymi inaczej, a w swym sięgającym apogeum chamstwie, mają w duuuupie głębokiej nasze (i Wasze ) marsze i okrzyki uliczne. Mają w duuuupie KODmoto, mają w duuuupie tam-tamy.

                                Aż strach wyobrazić sobie co będzie w grudniu - JPZICHK zapowiedział swoim, iż okres przedświąteczny będzie wymagał kumulacji postaw i wyzbycia się wszelkich oporów - chyba nie muszę tłumaczyć, co to znaczy.
                                Zmiana ordynacji wyborczej referującej pisięta na kilka pokoleń - to najoczywistsza oczywistość. Jakie jednak ten gnój szykuje straszności, skoro wiedząc, iż otoczony jest bandą bezwzględnych, chamowatych i zdeterminowanych tyłkolizów, przestrzega ich przed "zawahaniem w działaniu".

                                Orban dał dziś przykład takiego właśnie populistycznego cynizmu. Nie uzyskawszy wymagalnej referendalnej przewagi i tak ogłosił Europie, iż ta może cmoknąć Madziarów, gdyż ci WYBRALI obok kogo chcą mieszkać.
                                W Turcji trwa demolka instytucji prawnych - aresztowano nie tylko sędziów i niewygodnych prokuratorów, ale nawet... klawiszy.

                                Prowokacja jest nieunikniona, gdyż to da pisiętom wolną furtkę do represji.
                                Niestety Ulissesie - rozlew krwi jest jedynym wiarygodnym scenariuszem.

                                prezy-dęcka para, gdy toczą się dyskusje nad ustawą aborcyjną, jedzie sobie na ślub beatysaskaprzepraszazakempę, gdzie mszę i akt małżeństwa celebruje łojciecderechtor.

                                Szykujmy się na krwawe rozwiązania (choć naturalnie ani ich nie popieram, ani do nich nie nawołuję) - te głupki nie ulegną okrzykom.
                                          • ulisses-achaj Re: Dzisiaj w Stolycy 03.10.16, 16:27
                                            jeżeli nie zrozumieją, że poszli na wojnę, której nie mogą wygrać, nie dotrwają dwóch lat "na urzędzie"

                                            --
                                            Ulisses
                                            Nie ma takiego kretynizmu i obciachu, którego granic PiS twórczo nie przesunąłby poza horyzont...
                                          • ulisses-achaj Re: Dzisiaj w Stolycy 03.10.16, 16:32
                                            WU, dla nich czarne jest białe i odwrotnie. I nic ich nie przekona. Żadne zdjęcia, żadne dowody, żadne oczywistości, rozum, zdrowy rozsądek ani przyzwoitość. Wyznawcy takiej wizji rzeczywistości to mierzwa. I właśnie dostają wyraźny sygnał od Polaków. Spokojnie, z czasem wpełzną szybciutko pod te same kamienie, pod którymi ich miejsce.

                                            --
                                            Ulisses
                                            Nie ma takiego kretynizmu i obciachu, którego granic PiS twórczo nie przesunąłby poza horyzont...
                                            • ulisses-achaj Re: Dzisiaj w Stolycy 03.10.16, 16:39
                                              PS Oglądam TV tłum gigantyczny. Cały Plac Zamkowy i przyległe ulice wypełniają ludzie. Leje, jest zimno ale tak samo wygląda to w całym kraju. Każdy, kto będzie chciał bagatelizować, jest zwykłym głupcem.

                                              --
                                              Ulisses
                                              Nie ma takiego kretynizmu i obciachu, którego granic PiS twórczo nie przesunąłby poza horyzont...
                                            • wscieklyuklad Re: Dzisiaj w Stolycy 03.10.16, 16:42
                                              Taki scenariusz Rzondów wieszczyłem jeszcze przed ostatnimi wyborami - najwidoczniej pokolenie pochłopskopańszczyźniane wolało wrócić do batoga na plechy.
                                              Przypuszczasz, że gdziekolwiek wpełzną?
                                              Więc przypomnę poprzedni mój post.
                                              NIE WPEŁZNĄ, gdyż Nowa Ordynacja Wyborcza rozwiąże problem.
                                              Oczywiście jest jeszcze wariant B i wariant C.
                                              Wariant B to zbrojne Ramię Komunistycznej Partii pis. - ONR oraz pozostałe kibolstwo pod Światłym Przywództwem międlara już w cywilu - oni będą masakrować strajkujących.

                                              Wariant C jest jeszcze gorszy a nazywa się Wojska Obrony Terytorialnej - ubrojeni rezerwiści i miłośnicy broni, jaką będą posiadać w domach.
                                              DO akcji mają wkroczyć w przypadku nie tylko aktów terrorystycznych, ale... destabilizacji w kraju.
                                              A czymże będą kolejne protesty i marsze?
                                              płaszczak już zapowiedziało prowokacje KOD w dniu 11 listopada. I będą Ulissesie!
                                              Wtedy może nawet ONR będzie zbędny (albo zostanie w odwodach gdyby coś) - wystarczy sam WOT, by nas spacyfikować jak w Turcji.
                                              kaczelnik z zaślinioną gębą spogląda za Bosfor - tam czerpie "natchnienie" do dalszych rozwiązań! Naprawdę uważasz, że przestraszy się "płci pięknej"?
                                                  • wscieklyuklad Re: Dzisiaj w Stolycy 03.10.16, 16:56
                                                    A tu dla wątpiących, że mają to w duuuuupie.

                                                    wiadomosci.wp.pl/kat,61994,title,Piotrowicz-dla-WP-o-czarnym-protescie-zaostrzenia-prawa-aborcyjnego-chce-prawie-pol-miliona-osob-a-protestuje-garstka-Uczestniczki-protestu-godnosci-nam-nie-odbierzecie,wid,18528272,wiadomosc.html?src01=6a4c8&src02=facebook_wiadomosci
                                                  • ulisses-achaj Re: Dzisiaj w Stolycy 03.10.16, 17:02
                                                    O "garstce warchołów" nasłuchałem się w czasach PRL-u, którego Piotrowicz i ska jest kontynuatorem. Wierz mi, oni już się boją.

                                                    --
                                                    Ulisses
                                                    Nie ma takiego kretynizmu i obciachu, którego granic PiS twórczo nie przesunąłby poza horyzont...
                                                  • wscieklyuklad Re: Dzisiaj w Stolycy 03.10.16, 17:03
                                                    Jacek Żakowski widzi to tak:

                                                    Że idziemy ku dyktaturze, to widać. Choć nie wiemy, na jak długo (czy będą wybory, kiedy, na ile uczciwe etc.), jaka będzie jej ideologiczna treść (jak bardzo będzie nacjonalistyczna, religijnie fundamentalistyczna, egalitarystyczna) i ile demokratycznych rytuałów zachowa (więcej niż II RP Piłsudskiego albo PRL czy mniej). To się chyba nie zdecydowało.

                                                    Dla nas i dla otoczenia Polski ważne jest też jednak pytanie, jakiego rodzaju to będzie dyktatura. Tu się trochę wyjaśnia. Wypowiedziane półżartem zdanie Beaty Szydło ("Oboje jesteśmy pomazańcami Kaczyńskiego"), które padło po tzw. rekonstrukcji rządu, wskazuje groźny trop.

                                                    Dyktatury mogą być kolegialne (junty wojskowe, monopartie) albo personalne (cesarz, duce). Jedne czasem ewolucyjnie przechodzą w drugie. W każdej dyktaturze personalnej są (choćby formalnie) czynniki kolegialne, a w każdej dyktaturze kolegialnej jest lider. Kolegialność i personalność tworzą kontinuum, ale wiadomo, czym różniły się personalne dyktatury Stalina, Hitlera, Mao, Saddama, Kaddafiego, Mobutu, którzy mordowali rozczarowujących ich współpracowników, od kolegialnej dyktatury Gierka i Jaruzelskiego, którzy musieli dogadać się z Komitetem Centralnym, by akceptować Porozumienia Sierpniowe czy umowy Okrągłego Stołu.

                                                    Profesorowie Kendall-Taylor, Frantz i Wright, którzy opublikowali wyniki swoich badań tydzień temu w "Foreign Affairs", zauważyli dwie statystyczne prawidłowości. Po pierwsze, globalny chaos i rosnące poczucie zagrożenia sprawiają, że dyktatur przybywa, a dyktatury kolegialne przekształcają się teraz (Chiny, Rosja) w dyktatury personalne, bo ludzie chcą silniejszych liderów. Po drugie, personalne dyktatury są bardziej agresywne wobec otoczenia, mniej racjonalne i przewidywalne, bardziej brutalne i skorumpowane, a na końcu trudniejsze do demokratyzowania. Mniej licząc się z krytyką i wewnętrznym oporem, bardziej szkodzą, bo częściej prowadzą błędną politykę. Skuteczniej manipulując społeczną wiedzą o tym, co się dzieje, są też mniej skłonne do korekt pod zewnętrzną presją. Wreszcie bardziej niszczą instytucje, więc gdy upadają, częściej zastępują je podobne dyktatury.

                                                    Poprzedni tydzień pokazał, że ewoluujący model władzy PiS przeszedł Rubikon między iluzją kolegialności a jawną wszechwładzą Prezesa. Poddańcza deklaracja premier Szydło, zmarginalizowanie Lipińskiego, osłabienie Macierewicza, uciszenie Ziobry i Gowina, wyrzucenie Szałamachy, posłanie Ujazdowskiego do kąta - po przeczołganiu Dudy i Czabańskiego - konsolidują personalną władzę Kaczyńskiego.

                                                    Rozjechanych przez Prezesa mi nie żal. Wpadli pod walec, który pchali. Ale reszty żal. Bo personalizacja władzy szkodzi tym, którzy tracą jej cząstkę, lecz bardziej tym, którzy nie mając wpływu, płacą rachunki coraz gorszych rządów. Czyli nam wszystkim.
                                                  • ulisses-achaj Re: Dzisiaj w Stolycy 03.10.16, 17:08
                                                    Jacek Żakowski to ten sam człowiek, który nawoływał, żeby nie straszyć PiSem???? smile A, czytałeś "złote myśli" Kukiza? Ten dureń - mam nadzieję - właśnie zaorał poparcie dla swojej partyjki. Kpiny z protestu kobiet przełożą sie na poparcie w wyborach. W grę po raz pierwszy wkroczyły osobiste emocje kobiet. Biada durniom, którzy sie z nimi nie liczą. Kaczyński tego nie wie, bo jedyną jego "kobietą" jest kot.

                                                    --
                                                    Ulisses
                                                    Nie ma takiego kretynizmu i obciachu, którego granic PiS twórczo nie przesunąłby poza horyzont...
                                                  • ulisses-achaj Re: Dzisiaj w Stolycy 03.10.16, 17:14
                                                    Jedynym celem, tej pisowskiej rozróby jest "kompromisowe" rozwiązanie, które na bazie projektu obywatelskiego uchwalą w sejmie. Aborcja nie będzie już dopuszczalna ze względu na uszkodzenie i wady genetyczne płodu (projekt senatorów PiS). Kobiety będą musiały rodzić i patrzeć jak ich dzieci umierają w cierpieniach. A PiS i reszta okrzykną to "najlepszym rozwiązaniem". Kościół to oczywiście przyklepie, podobnie jak "zagrożenie życia" co oznacza że kobieta może oślepnąć wskutek porodu, ale nikogo to nie obejdzie. Nie mogę spokojnie czytać postów tych hipokrytów i oszołomów spod znaku pislamu.

                                                    --
                                                    Ulisses
                                                    Nie ma takiego kretynizmu i obciachu, którego granic PiS twórczo nie przesunąłby poza horyzont...
                                              • ulisses-achaj Re: Dzisiaj w Stolycy 03.10.16, 17:00
                                                Nie wiem, WU, dlaczego gdzieś w środku nosisz przekonanie o klęsce i bezradności. Znam fakty, które podajesz, ale widzę to inaczej. Przekonamy się, kto z nas ma rację. "Batóg na plechy" opada także dlatego, że ma się na to jakieś własne, fatalistyczne przyzwolenie. Moje doświadczenie osobiste mówi mi, że nie ma takiej walki, której nie można wygrać, jeśli stoi za nia rozum, realia i rozsądek. Czasami tylko trzeba na to poczekać. Jeśli jednak chce się, żeby nie trwało to nazbyt długo, trzeba czynnie się za to zabrać, a nie zaczynać od "to się nie może udać". Otóż uda się. I pierwszym tego sygnałem będą wybory samorządowe np. Zjazd poparcia dla PiS-u też. A to tylko początek.

                                                --
                                                Ulisses
                                                Nie ma takiego kretynizmu i obciachu, którego granic PiS twórczo nie przesunąłby poza horyzont...
                                                • wscieklyuklad Re: Dzisiaj w Stolycy 03.10.16, 17:31
                                                  Elektorat kukiza to skrajna anarchia i bezmuzgowie.
                                                  Takiego elektoratu nie wzruszają pokojowe protesty kobiet, zaś kręcą brednie idola.
                                                  To coś ze zżartym przez używki muzgu i tak wejdzie do Sejmu.
                                                  • ulisses-achaj Re: Dzisiaj w Stolycy 03.10.16, 17:33
                                                    "Prawie dwa tysiące osób w Berlinie wzięło udział w wiecu protestacyjnym przeciwko projektowi zaostrzenia przepisów aborcyjnych w Polsce. Uczestniczki z organizacji "Dziewuchy dziewuchom" zapowiedziały akcję zbierania podpisów pod petycją do Parlamentu Europejskiego"

                                                    --
                                                    Ulisses
                                                    Nie ma takiego kretynizmu i obciachu, którego granic PiS twórczo nie przesunąłby poza horyzont...
                                                • wscieklyuklad Re: Dzisiaj w Stolycy 03.10.16, 17:33
                                                  Takiego bezmuzgowca kręci np. "złota maksyma o ciąży Prof Rzeplińskiego z gwałtu na TK".
                                                  Jaki idol taki i fan. Skoro nie kuma się najprostszych treści i wylatuje z uczelni to czego oczekiwać więcej?
                                                  Każdy bredzi na miarę możliwości.
                                          • 1zorro-bis Re: Dzisiaj w Stolycy 03.10.16, 17:44
                                            WU....bo PISdzielskie matolectwo jest tak prymitywne, ze az boli. Wystarczy komentarze tych prymitywow tu i owdzie poczytac.....
                                            wscieklyuklad napisał:

                                            > pisięcemu matołectwu dedykowane! Pisięce matołectwo znajduje bowiem foty wyłącz
                                            > nie z TVRepublika i TVPiŚ..
                                            >
                                            > [img]https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/l/t1.0-9/14591596_130922959242094
                                            > 6_4647839857303484668_n.jpg?oh=2d6a37dd33336186db8db05787189e17&oe=58750801[/im
                                            > g]
                                            >
                                            > I to w dodatku w trakcie takiej, jak dzisiejsza ulewy!


                                            --
                                            "duch, duchowi nie rowny - duch, ducha duchem pogania...."
                      • 1zorro-bis Re: Czarny marsz 03.10.16, 17:39
                        Uli....masz racje, Wegry to nie Polska. Bo Polacy nie mieli kiedys tej ODWAGI jaka mieli Wegrzy w 1956 roku....oraz przy otwieraniu granic dla Niemcow z DDR w 1989.....
                        Dlatego ja dzisiejszych Wegrow nie poznaje.
                        ulisses-achaj napisał:

                        > Upewniam Cię, że Węgry to nie Polska.
                        >


                        --
                        "duch, duchowi nie rowny - duch, ducha duchem pogania...."
                          • wscieklyuklad Re: Czarny marsz 03.10.16, 18:32
                            My tu se gadu gadu a tymczasem pisięta wykorzystując sytuację:

                            natemat.pl/191405,w-mediach-nie-ma-nic-poza-czarnym-protestem-oto-najciekawsze-wiadomosci-dnia-ktore-mogly-wam-umknac?fb
                                • sorel.lina Re: Czarny marsz 03.10.16, 21:24
                                  A jednak!

                                  http://i63.tinypic.com/in8j1x.jpg

                                  Przeczytajcie i obejrzyjcie film wyemitowany przez Telewizję Wielkopolską (WTK)

                                  epoznan.pl/news-news-70588-Czarny_Protest_starcia_manifestujacych_z_policja
                                    • sorel.lina Re: Czarny marsz 03.10.16, 22:59
                                      Minister Waszczykowski o protestujących kobietach: Niech się pobawią!

                                      Słusznie! Kto by miał poważnie jakieś baby traktować! I kto by się taką garstką ludzi miał przejmować, prawda?

                                      http://i66.tinypic.com/fdrjnc.jpg

                                      https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/14463107_10209875389098545_3939713079430276670_n.jpg?oh=09eecd677cb7016b3e0533d1063c61dc&oe=586D8D2B
                                      • ulisses-achaj Re: Czarny marsz 03.10.16, 23:25
                                        Doczekamy się jeszcze, Sorellino czasów, kiedy nagle nikt się nie będzie chciał przyznać, że był na tyle głupi, żeby dać władzę tym ludziom. Pisiewicze, Misiewicze i "inteligentni inaczej" akolici pislamu wpełzną z powrotem pod kamienie z prostego powodu: pochodzą z doboru negatywnego, czyli w znakomitej większości to ludzie prymitywni i niekompetentni. Sami się "zakopią". Wtedy wystarczy tylko przyklepać ziemię.

                                        --
                                        Ulisses
                                        Nie ma takiego kretynizmu i obciachu, którego granic PiS twórczo nie przesunąłby poza horyzont...
                                            • 1zorro-bis Re: Czarny marsz 04.10.16, 08:07
                                              to wszystko jest budujace. Ale....nie moge uwierzyc ze kurdupel ze swoja banda tak latwo wladze odda. Bo co ich potem czeka to chyba zdaja sobie sprawe.....

                                              --
                                              "duch, duchowi nie rowny - duch, ducha duchem pogania...."
                                                • sorel.lina Re: Czarny marsz 04.10.16, 09:38
                                                  k.karen napisała:

                                                  > big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin
                                                  >
                                                  >
                                                  > www.facebook.com/photo.php?fbid=1479263562090853&set=a.105654722785084.11876.100000216691782&type=3&theater
                                                  > https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/14522971_1479263562090853_
> 5680704641196131891_n.jpg?oh=c4f14b10a4d56e694089fea011c3119d&oe=5878F8D8


                                                  A CNN straciła kontakt z rzeczywistością big_grinbig_grinbig_grin

                                                  http://i66.tinypic.com/153tjx5.jpg

                                                • wscieklyuklad Re: Czarny marsz 04.10.16, 09:30
                                                  Jak publikatorżnicza ściera z czarną szmatą se dywagowali

                                                  natemat.pl/191437,stres-jest-tak-silny-ze-do-zaplodnienia-dochodzi-rzadziej-abp-hoser-mowi-co-wie-o-ciazach-z-gwaltu
                                                  • wscieklyuklad Re: Czarny marsz 04.10.16, 10:42
                                                    https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/t31.0-8/14542386_1847277868839566_3743567601421378299_o.png

                                                    To była pierwsza próba prowokacji kontrolowanej przez policję reżimową.
                                                    Tylko w Poznaniu i tylko pod siedzibą pisięcą. Akurat zupełnie przypadkowo?
                                                    Byli z pewnością poinformowani o próbę dyskredytacji protestu, ale ma szczęście protestujące kobiety nie dały wciągnąć się w pisięce podpuchy.
                                                  • wscieklyuklad Re: Czarny marsz 04.10.16, 10:47
                                                    Kolejny matoł wybekał brednie.

                                                    Szef MSWiA Mariusz Błaszczak tłumaczył we wtorek, dlaczego użyto siły przeciwko protestowi kobiet w Poznaniu.

                                                    Poniedziałkowa interwencja policji przeciwko uczestnikom Czarnego Protestu w Poznaniu wzbudziła sporo emocji. Dziś do sprawy odniósł się minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Błaszczak. Na antenie TVP Info tłumaczył, że to osoby manifestujące sprzeciw wobec próby odebrania Polkom prawa do decydowania o sobie zaatakowały policjantów. Jego zdaniem temu, iż do takich protestów w ogóle dochodzi, winne są "opozycja i lewackie organizacje".

                                                    MARIUSZ BŁASZCZAK
                                                    szef MSWiA w "Gościu Poranka" TVP Info
                                                    Opozycja i lewicowe, lewackie organizacje próbują wykorzystać bardzo wrażliwą rzecz na swój użytek. Oszukują kobiety. Ten projekt nie jest rządowy, partyjny, ale jest obywatelski. Podpisy złożyło pod nim ponad 400 tys. ludzi. Stawianie tej sprawy w kategoriach politycznych to jest nadużycie...
                                                    Poza krytyką i dyskredytowaniem Polek walczących o choćby minimalne prawo do decydowania o swoim ciele, Mariusz Błaszczak wyjaśniał we wtorkowy poranek powody użycia siły przeciwko protestującym w Poznaniu. Przypomnijmy, iż w stolicy Wielkopolski oddziały prewencji zainterweniowały, gdy tłum manifestantów znalazł się pod siedzibą lokalnych struktur Prawa i Sprawiedliwości, gdzie odpalono race.

                                                    – Zaatakowali policjantów, mieli kominiarki, w związku z tym policja zareagowała. Zostali zatrzymani. Wtedy reszta tej grupy poszła w kierunku komisariatu policji. Na pewno dziś zostaną przedstawione zarzuty tym ludziom – oznajmił minister spraw wewnętrznych i administracji. Nieco inną wersję wydarzeń przedstawiały jednak wczoraj uczestniczki poznańskiego Czarnego Protestu.

                                                    Rozpędzony protest w Poznaniu był tylko jednym z wielu, które 3 października odbyły się w całej Polsce. Po co najmniej kilkaset Polek protestowało w większości większych miast. Najliczniejsze demonstracje urządzono w Warszawie, gdzie pojawiło się ponad 30 tys. osób i we Wrocławiu, gdzie protestowało co najmniej 20 tys. Polek. Wielotysięczne manifestacje pojawiły się też na ulicach Gdańska i Krakowa.

                                                    Tymczasem podano, iż zamaskowane kobiety okazały się osiemnastoletnimi anarchistami płci przeciwnej.
                                                    To smutna informacja dla płaszczaka.
                                                  • 1zorro-bis Re: Czarny marsz 04.10.16, 14:53
                                                    a oto cytat wyjatkowego "intelektualisty"......big_grin

                                                    ......"proba obalania demokratycznie wybranego rzadu nazywa sie warcholstwem..."

                                                    No, zeby ktos nie wiedzial z protestujacych kim jest - to teraz wie! Same warcholy byly w poniedzialek na ulicach!big_grin Chcialem jeszcze przypomniec, ze Adolf hitler tez zostal w 1933 roku demokratycznie wybrany.....smirk

                                                    --
                                                    "duch, duchowi nie rowny - duch, ducha duchem pogania...."
                                                  • sorel.lina Re: Czarny marsz 04.10.16, 15:32
                                                    Szef polskiej dyplomacji (!) chyba się w końcu dochrapał!

                                                    Beata Szydło po prostu nie mogła zignorować tego, co w poniedziałek działo się na ulicach całej Polski. I przed rozpoczęciem konferencji po posiedzeniu rządu zabrała w tej sprawie głos.

                                                    Ku zaskoczeniu wszystkich, Beata Szydło wprost zrugała Witolda Waszczykowskiego. Szef polskiej dyplomacji w ostatnich dniach konsekwentnie wypowiada się o sprawie protestów – nazwijmy to – bardzo niedyplomatycznie.

                                                    Beata Szydło:

                                                    "Nie aprobuję takich wypowiedzi, które padły z ust pana ministra Waszczykowskiego. Każdy przejaw zbyt wielkiego podburzania jest niepotrzebny. Wezwałam dziś pana ministra i zostało mu powiedziane, że nie będzie aprobowania takiego komentowania tych wydarzeń. Oczekuję, że wszyscy pozostali ministrowie rządu również się dostosują."

                                                    Przypomnijmy. Najpierw – w poniedziałek – Witold Waszczykowski (minister polskiego rządu!) skwitował gigantyczny protest ws. aborcji słowami m.in. "niech się bawią", dodając, że jeśli uważają, że nie ma innych problemów, to oczywiście mają prawo protestować. A potem było jeszcze gorzej. We wtorek rano w TVN24 nie tylko powtórzył swoje słowa, ale stwierdził, że skala protestu "była marginalna", a samo wydarzenie było jego zdaniem kpiną.

                                                    No cóż, jeśli tak wygląda "marginalna skala"...

                                                    http://i65.tinypic.com/4ic13m.jpg

                                                    Szefowa rządu ewidentnie starała się uspokoić emocje, widząc, że tym razem grunt może zacząć się palić PiS-owi pod nogami. – Zbyt wielkie emocje są tutaj złym doradcą. My musimy je studzić, a nie podgrzewać – mówiła.
                                                    Chyba trochę za późno.


                                                    /źródło: na temat/
                                                  • wscieklyuklad Re: Czarny marsz 04.10.16, 18:20
                                                    A tak czarne szmaty szanują życie. -artykuł wprost dla Jądra-szewskiego z Uci

                                                    Ksiądz Mariusz G. nie wezwał pomocy i jego dziecko zmarło.
                                                    Na początku zeszłego roku na jednej z poznańskich parafii urodziło się dziecko, którego ojcem był ksiądz tam pracujący. Na podstawie opinii biegłego lekarza śledztwo umorzono, a duchowny trafił do klasztoru.

                                                    Wikariusz poznał swoją kochankę na rekolekcjach i po niedługim czasie zaprosił ją do zamieszkania na plebanii. Potem pojawiło się niechciane, jak przyznaje ksiądz, dziecko. Między innymi dlatego Agnieszka S. tylko raz, na samym początku ciąży, poszła do szpitala. Tydzień przed terminem, wieczorem kobieta zaczęła rodzić.

                                                    Ksiądz przygotował jej posłanie i wrócił do słuchania muzyki. Do pokoju, gdzie na świat przychodziło dziecko wrócił po kilku godzinach. Później powiedział, że kobieta krwawiła i prosiła o wezwanie karetki.

                                                    - Nie zareagowałem - przyznał ksiądz na przesłuchaniu. Nie ukrywał też, że nie chciał dziecka i żył tak, jakby go po prostu nie było.

                                                    Duchowny wezwał pomoc dopiero, gdy zobaczył, że dziecko nie żyje. Sprawą zajęła się prokuratura. Lekarz sądowy z Poznania, Krzysztof Kordel stwierdził najpierw, że niewezwanie karetki sprowadziło bezpośrednie zagrożenie dla życia. Później ocenił jednak, że w szpitalu i tak nie uratowano by dziecka.

                                                    Węzeł pępowinowy, który według Kordela nie daje szansy na uratowanie dziecka, w opinii ginekologów nie jest śmiertelny. Prokuratura jednak nie spytała ich o zdanie. Na podstawie sądowego medyka sprawę umorzono. Ksiądz Mariusz G. został przeniesiony do klasztoru w Ostrowie Wielkopolskim, a teraz pracuje na Ukrainie. Na pytania dziennikarzy "Głosu Wielkopolski" kuria stwierdziła, że to wewnętrzna sprawa Kościoła.
                                                  • wscieklyuklad Felczer hoser z muzgu abortowane 07.10.16, 16:21
                                                    Felczer hoser (ponoć po studiach medycznych - brak danych z którego roku został relegowany) dał głos.
                                                    Powołując się na nieokreślone "doniesienia naukowe" stwierdziło, że w chwili gwałtu stresssssss jest tak wielki (stąd tyle użyłem "s"), że organizm kobiety mobilizuje tajemnicze siły (zapewne na wzór nijakiego kaznodziei boschobory-wskrzesiciela zmarłych a pupilka felczera) , iż ryzyko zajścia przy tej okazji w ciążę jest marginalne.

                                                    Wygląda, że felczer hoser musiało być relegowane poniżej trzeciego roku studiów medycznych, gdyż wiedza o patofizjologii u niedoszłego likoza jest co najmniej zerowa.
                                                    W chwili stresssssssssu organizm mobilizuje wprawdzie odruchy obronne, ale nie po to, by - jak w omawianym przypadku - nie zajść w ciążę, ale... wręcz przeciwnie - podtrzymać gatunek!
                                                    Tak to natura dba o to, by ktoś narażony na niebezpieczeństwo nie odszedł "bezproduktywnie".

                                                    Pierwszy z brzegu dowód - warto zapytać aktywnego uczestnika walk Tutsi z Hutu - jak to jest, iż w chwili wieszania na szubienicy dochodzi do... erekcji i ejakulacji.
                                                    No chyba nie dlatego, że wieszany pomyślał sobie o geniuszu felczera, który traci kolejną okazję, by nie uruchamiać bezczelnego ryja debila.
                                                  • wscieklyuklad Brawo dla lewatyw! 07.10.16, 16:44
                                                    Strajkujących kobiet przestraszyli się nie tylko posłowie Prawa i Sprawiedliwości. Po wyraźnym sprzeciwie studentów Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego uczelnia zdecydowała się odwołać planowaną na 14 października konferencję Ordo Iuris poświęconą prawom „pacjenta poczętego”.

                                                    To Ordo Iuris stoi za projektem ustawy całkowicie zakazującej aborcji, przeciwko której w poniedziałek Polki strajkowały na ulicach całego kraju. Choć projekt został odrzucony, na 14 października organizacja planowała konferencję, której współorganizatorem miał być Zakład Dydaktyki Ginekologiczno-Położniczej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

                                                    „Kiedy dziecko poczęte potrzebuje adwokata”

                                                    Spotkanie miało dotyczyć praw „poczętego pacjenta” oraz aspektów medycznych i prawych tego zagadnienia. W programie konferencji znalazł się m.in. wykład dr Olgierda Pankiewicza z Ordo Iuris pt. „Kiedy dziecko poczęte potrzebuje adwokata”. Pomysł wystąpienia konserwatywnych prawników na publicznej uczelni nie spodobał się jednak jej studentom. Przyszli lekarze zapowiedzieli więc strajk, domagając się odwołania konferencji. Na Facebooku utworzyli wydarzenie „Stop dla konferencji Ordo Iuris na WUM-ie!”. Poparcie dla akcji protestacyjnej zadeklarowało ponad 3 tys. osób.

                                                    Nie chcemy, by nasza uczelnia wspierała stowarzyszenia, które nie prezentują faktów medycznych, tylko skrajnie konserwatywne poglądy.
                                                    „Organizacja Ordo Iuris, która jest autorem uwłaczającego ludzkiej godności projektu, zakładającego całkowity zakaz aborcji, nie powinna pojawiać się w murach instytucji, dla której zdrowie pacjentek jest najważniejsze” (...) „Nie chcemy, by nasza uczelnia wspierała stowarzyszenia, które nie prezentują faktów medycznych, tylko skrajnie konserwatywne poglądy” – argumentowali w mediach społecznościowych studenci.
    • czuk1 Re: Czarny marsz 08.10.16, 15:03
      ulisses-achaj napisał:
      > Byłem smile Przeszliśmy od Centralu do placu Wolności. Mnóstwo młodych ludzi, mor
      > ze głów, wiele, wiele tysięcy ludzi. Największa demonstracja w Łodzi od 1981 r.
      > i "marszu głodowego". 40 motocykli KODMOTO, platforma z nagłośnieniem a na nie
      > j niesamowitej energii dziewczyny, grupa muzyków znakomicie wybijających rytm n
      > a prawdziwych tam-tamach smile, las transparentów i flag. Ludzie machający do nas
      > z okien i balkonów. Kogo tam nie było, niech żałuje smile

      To chwała łódzkim kobietom.

      A na Kalejdoskopie , znana państwu, adminka - która mnie doprowadza do migotania przedsionków - łże , na ten temat, jak bura suka
      forum.gazeta.pl/forum/w,101385,162481280,162481280,Przerazenie_ogarneloby_mnie_.html

      --
      Nie kłam sobie, a nikt ci nie skłamie.
      Jacek Kaczmarski
        • 1zorro-bis Re: Czarny marsz 09.10.16, 18:28
          o co to to nie Sorellino! Fanatyzm i bezmyslnosc wiadomego babsztyla nie przeminie juz nigdy! Bedzie trwal az do jej ostatnich dni.....big_grin
          sorel.lina napisała:

          > Dzień dobry, Czuku!
          > Nie przejmuj się tym zbytnio. Wszystko przemija. Czas fanatyzmu i bezmyślności
          > też przeminie.
          > Pozdrawiam serdecznie.


          --
          "duch, duchowi nie rowny - duch, ducha duchem pogania...."
      • ulisses-achaj Re: Czarny marsz 08.10.16, 20:09
        Jednak Cię to zdziwiło??? smile smile smile

        "łże , na ten temat, jak bura suka"
        --
        Ulisses
        Nie ma takiego kretynizmu i obciachu, którego granic PiS twórczo nie przesunąłby poza horyzont...
        • wscieklyuklad Re: Czarny marsz 09.10.16, 09:52
          W poniedziałek w Opolu ma się odbyć seminarium połączone z debatą na temat "Czy okna życia są potrzebne?". Udział mają wziąć Bogdan Chazan, Tomasz Terlikowski i przedstawiciel fundacji Ordo Iuris Błażej Kmiecik. Członkowie facebookowej społeczności "Opole wolne od uprzedzeń" wystosowali do rektora UO pismo, w którym żądają odwołania spotkania.

          Na profilu grupy, która utworzyła wydarzenie "Stop seminarium z Ordo Iuris na Uniwersytecie Opolskim!" czytamy: "Na 10 października 2016 roku zaplanowano debatę pt. "Czy okna życia są potrzebne?". Temat jest bardzo ważny i należy o nim rozmawiać. Dziwi nas i niepokoi udział takich osób jak prof. Bogdan Chazan - ginekolog słynący z terroryzowania i niedawania swoim pacjentkom wyboru ani wsparcia, Tomasz Terlikowski - publicysta, który stosuje mowę nienawiści, obraża i wyzywa osoby, często reprezentujące mniejszości w społeczeństwie (...)".

          Dalej inicjatorzy sprzeciwu powołują się na § 4 pkt. 3 rozdziału 1 statutu Uniwersytetu Opolskiego, w którym jest zapisane, że "Uniwersytet działa w poczuciu odpowiedzialności za umacnianie zasad demokracji i poszanowania praw człowieka".

          "NIE" dla mowy nienawiści

          - Jest niedopuszczalne, aby osoby posługujące się mową nienawiści, nierespektujące zdania osób myślących inaczej i wyzywający oponentów od najgorszych byli zapraszani na uniwersytet - mówi Maksym Krawczyk z grupy "Opole wolne od uprzedzeń".

          - Nie jesteśmy przeciwnikami okien życia, osobiście jestem ich zwolennikiem, ale nie może być tak, że ludzie, którzy dyskryminują innych i są zamknięci na konstruktywny dialog, wygłaszali prelekcje w uniwersyteckich murach. Ponadto w wydarzenie to zaangażowali się ludzie związani z działającą w Opolu Młodzieżą Wszechpolską głoszącą skrajnie nacjonalistyczne i rasistowskie hasła. Utworzyliśmy wydarzenie na Facebooku, wystosowaliśmy pismo do rektora, w którym żądamy odwołania seminarium. Jeśli to nie przyniesie efektu, to przyjdziemy w poniedziałek do SCK. Nie po to by wywołać "zadymę", ale przedstawić nasze poglądy. Bo jeśli ma być to dyskusja, to niech każdy ma okazję się wypowiedzieć - argumentuje.

          Cały tekst: opole.wyborcza.pl/opole/1,35114,20807886,protest-przeciw-seminarium-z-chazanem-i-terlikowskim-uo-to.html#ixzz4MZXkYPZf
          • wscieklyuklad Re: Czarny marsz 09.10.16, 09:57
            W wydarzenie "Stop seminarium z Ordo Iuris na Uniwersytecie Opolskim!" zaangażowały się również kobiety, które przygotowywały "czarny protest" w Opolu.

            - Jesteśmy grupą różnych osób, są wśród nas studenci uniwersytetu i politechniki, którzy nie chcą, aby uczelnia była miejscem nacjonalistycznej propagandy i mowy nienawiści - podkreśla Maksym Krawczyk.

            - To, że UO wydał zgodę na seminarium z udziałem takich ludzi, bardzo nas zaniepokoiło, równie mocno bulwersujący jest fakt, że patronat nad nim objęli prezydent miasta i przewodniczący rady miasta. Jak się o tym dowiedziałem, to mnie zatkało. Nie wiem, z czego to wynika - czy rządzący w Opolu nie zdają sobie sprawy, kim są zaproszeni ludzie, jakie mają poglądy? Nie wiedzą o nich, a może liczą po prostu na burzę medialną związaną z obecnością osób medialnych i kontrowersyjnych? Nie rozumiem tego i mogę się tylko zastanawiać nad tym, co kierowało władzami miasta - mówi Krawczyk.

            Czy Opole brunatnieje?

            Protest popiera także opolski Komitet Obrony Demokracji. - Nie zgadzamy się, aby Uniwersytet Opolski był kojarzony z takimi nazwiskami jak Chazan czy Terlikowski. Uniwersytet to miejsce dialogu, otwartości i zrozumienia, a tymczasem odbyć ma się tutaj seminarium, w które zaangażowani są działacze i sympatycy Młodzieży Wszechpolskiej - mówi Mateusz Rossa, koordynator KOD w Opolu.

            - W tym przypadku nie można mówić o debacie czy dyskusji, ponieważ prelegenci reprezentują taki sam światopogląd, a każdy, kto myśli inaczej, jest "lewakiem". Haniebne dla prezydenta jest to, że objął patronat nad tym wydarzeniem. Nie pozwólmy na to, aby nacjonaliści spotykali się w uniwersyteckich murach, sprzeciwiajmy się temu i róbmy, co w naszej mocy, aby Opole nie stało się brunatne - podkreśla Rossa.

            Skąd patronat prezydenta?

            Przypomnijmy, że jednym z inicjatorów wydarzenia jest Marek Kawa, miejski radny z ramienia Prawa i Sprawiedliwości, w przeszłości poseł Ligi Polskich Rodzin. Zwrócił się do rektora Uniwersytetu Opolskiego Marka Masnyka z prośbą o udostępnienie sali SCK na organizację spotkania. Jednakże faktycznym

            organizatorem jest Zespół ds. utworzenia okna życia przy Prezydium Rady Miasta Opola.

            Jego członkinią jest m.in. radna Małgorzata Wilkos (współpracownica wiceministra sprawiedliwości Patryka Jakiego), która stanowczo zaprzecza stwierdzeniu że osoby związane z Młodzieżą Wszechpolską bezpośrednio zaangażowały się w przygotowanie seminarium. - Młodzież Wszechpolska udostępniła u siebie na fanpage'u plakat informujący o debacie i to wszystko. Osoby organizujące protest przeciwko debacie mają do tego prawo, ale nie powinni rozpowszechniać nieprawdziwych informacji. Ponadto debata poświęcona będzie oknom życia, a nie aborcji - wyjaśnia Małgorzata Wilkos.

            Rektor Marek Masnyk dał zielone światło. - Uniwersytet jest miejscem dialogu i debaty, na którym organizowane są różnego rodzaju wydarzenia. Fakt, że odbywają się w jej murach, nie jest jednoznaczny z włączeniem się w ich organizację - dodaje Kochański.

            Inicjatorzy protestu jeszcze nie otrzymali odpowiedzi od Rektora. Planowo seminarium ma rozpocząć się 10 października o godz. 11 w SCK.

            Patronat nad seminarium ma prezydent Arkadiusz Wiśniewski. - Zrobił to, ponieważ wspiera debatę publiczną i dialog na każdym polu. Fakt ten absolutnie nie jest jednoznaczny z tym, że prezydent utożsamia się z poglądami występujących prelegentów - mówi Katarzyna Oborska-Marciniak, rzeczniczka prasowa
                      • wscieklyuklad klamstewko 20.10.16, 15:50
                        To nie polityka, ale stan zawartości propisięcego czach.

                        Podczas debaty o ograniczeniu prawa kobiet do przerywania ciąży, politycy PiS szermują argumentem o tym, że znaczna część aborcji z powodu ciężkiej i nieodwracalnej wady płodu to decyzja podjęta po zdiagnozowaniu zespołu Downa. Tymczasem liczby, które prezentują posłowie Prawa i Sprawiedliwości są wzięte z sufitu. To wynika z pisma, które przesłał do redakcji naTemat... sam rząd PiS.

                        Chodzi o pismo Ministerstwa Zdrowia, skierowane w ramach odpowiedzi do naszej redakcyjnej koleżanki, Anny Kaczmarek. Dziennikarka zapytała MZ o legalne aborcje, gdyż nielegalne zabiegi przerwania ciąży nie są ujęte w rządowych statystykach.

                        ANNA KACZMAREK
                        naTemat pyta Ministerstwo Zdrowia, 19.10.2016 r.
                        Bardzo proszę o odpowiedź na pytanie dotyczące aborcji wykonywanej w Polsce zgodnie z prawem. Ile ciąż zostało przerwanych zgodnie z prawem z powodu wykrytego u płodu zespołu Downa w 2015 r. oraz w okresie ostatnich 5 lat.
                        W odpowiedzi wysłanej 20 października Ministerstwo Zdrowia odpowiada, że w formularzach, które mają obowiązek wypełniać lekarze przy okazji wykonywania legalnego zabiegu przerwania ciąży, nie ma pytania o to, na czym konkretnie polega ciężkie i nieodwracalne uszkodzenie płodu zdiagnozowane przez lekarza.

                        To znaczy, że liczby i procenty, które podają politycy PiS przy okazji dyskusji o ograniczeniu dostępu kobiet do legalnych zabiegów przerwania ciąży, są wyssane z palca, bo statystyk na ten temat po prostu nie ma.

                        MINISTERSTWO ZDROWIA
                        odpowiedź na pytanie naTemat, 20.10.2016 r.
                        W ww. formularzach w odniesieniu do przypadku, gdy badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu, w ramach prowadzonej statystyki nie jest opisywane rozpoznanie lekarza uprawniające do przeprowadzenia zabiegu przerwania ciąży.
                        Pod koniec września głosami posłów PiS Sejm podjął decyzję o skierowaniu projektu o totalnym zakazie aborcji do dalszych prac. Kilkadziesiąt godzin po Ogólnopolskim Strajku Kobiet z 3 października, PiS błyskawicznie przepuścił projekt przez zwołaną naprędce Komisję Sprawiedliwości, gdzie jego posłowie zarekomendowali Sejmowi odrzucenie projektu, a następnie odbył drugie czytanie w okolicach północy, by ostatecznie wyrzucić projekt do kosza następnego dnia rano.
                        • wscieklyuklad Re: klamstewko 20.10.16, 15:57
                          https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/t31.0-8/14753241_10210692734855065_1199954079611092202_o.jpg

                          Słuchałem tego humwejbina katolickiego na żywczyka.
                          Redaktor Krasko wykazał maksimum taktu, źe nie wypieprzył tego czegoś ze studia.
                          Murzdrzak po stwierdzeniu, iż matka po urodzeniu skazanego na smierć dziecka będzie musiała przeżywać katusże patrząc na to jak cierpi, bez chwili namysłu ( co nomen omen normalne gdy sie nie ma mózgu) odparował, że w trakcie aborcji też patrzy na śmierć własnego dziecka.
                          Murzdrzak zapewne i z przykładu chazaniątka jest zwolennikiem aborcji bez znieczulenia ogólnego.
                          Aż strach się tego matołectwa bać.
                            • wscieklyuklad Re: Na szczęście dziś i jutro ciąg dalszy protest 23.10.16, 12:40
                              Baliście się, że jak PiS zacznie rządzić, to do spółki z Kościołem zafunduje nam miękkie państwo wyznaniowe? Niesłusznie. Jest gorzej: de facto mamy kościelne państwo herezji PiSowskiej.

                              Nie wiemy, jaką rolę w życiu Jarosława Kaczyńskiego pełni wiara. Nie wiemy, jaką rolę pełni osoba Jezusa Chrystusa. Kaczyński milczy o tych sprawach jak zaklęty. Wiemy za to doskonale, jaką rolę w jego projekcie politycznym pełni Kościół. O tym mówi często i gęsto, a ostatni rok pokazuje również, co sojusz ołtarza i pisowskiego tronu znaczy w praktyce. Kościół jest dla PiS narzędziem politycznym, które ma mobilizować wiernych-wyborców. Wspólnotą, która ma zarządzać emocjami - przede wszystkim negatywnymi, czyli szukaniem wrogów najczęściej urojonych i wymyślonych. Organizacją, która ma uświęcać świeckie rytuały, jak miesięcznice smoleńskie czy celebry państwowo-religijne.

                              Kaczyński, który był z krwi i kości antyklerykałem, gdy jeszcze rozumiał, że zasada autonomii między państwem a Kościołem jest fundamentem demokratycznego państwa porzucił ją, bo zrozumiał, że bez armii proboszczów nie uda mu się wygrać wyborów. Dlatego zaczął schlebiać, i schlebia po dziś dzień Kościołowi, trzymając go tym samym na krótkiej smyczy. Istota jego myślenia o tym złowrogim sojuszu oddają słowa, które wygłosił zaraz po wygranych wyborach w obecności duchownych i niemal całego rządu: „To zwycięstwo potrzebowało prawdy i ludzi, którzy prawdzie służą. Którzy służą Polsce. Którzy są patriotami. To zwycięstwo jest także potwierdzeniem jednej prawdy. Fundamentem polskości jest Kościół i jego nauka. I że nie może być Polski bez Kościoła. Wiedząc, że nie ma Polski bez Kościoła (...) każdy, choćby nie miał łaski wiary, musi to przyjąć (...) Każda ręka podniesiona na Kościół to ręka podniesiona na Polskę”.

                              Cena za poparcie Kościoła

                              Jaką cenę płaci PiS Kościołowi za poparcie tej herezji? Po pierwsze, rząd PiS robi to, co robiły wszystkie rządy w III RP, czyli spełnia życzenia finansowe Kościoła. Choć, oczywiście, tym razem strumień państwowych pieniędzy, który płynie do rozmaitych organizacji kościelnych i na rozmaite quasireligijne cele - od budowy muzeów myśli religijnej, poprzez projekty edukacyjne, na szkoleniach kończąc - jest nieporównywalnie większy.

                              Weźmy trzy przykłady publicznych środków, które zasilą kościelną kasę. Jak wiemy, budowa Świątyni Opatrzności Bożej kosztuje, państwo więc na różne sposoby wspiera tę finansową studnię bez dnia. Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego pod wodzą Piotra Glińskiego obwieściło, że do 2018 roku przeznaczy na ten cel 28 milionów. PiS na różne sposoby spłaca też długi wyborcze zaciągnięte wobec o. Tadeusza Rydzyka i jego przemysłu medialno-wyborczego: hojne jest tu Ministerstwo Środowiska, które w ramach ugody z fundacja ojca Rydzyka „Lux Veritatis” za geotermie, przelało najpierw 26 milionów, a potem jeszcze 200 tys. Ministerstwo Spraw Zagranicznych dorzuciło w ramach dofinansowania w konkursie „Współpraca w dziedzinie dyplomacji publicznej 2016”. I ostatni przykład: PiS do budżetu na 2016 r. dorzucił 8 mln na Fundusz Kościelny.

                              Po drugie, Kaczyński, jako niekwestionowany naczelnik państwa, łechce ego biskupów, mówiąc im, że są jedynymi nauczycielami moralności. Że polski Kościół przechowuje i naucza jedyny system wartości, który w kraju nad Wisłą jest akceptowalny. To, jak łatwo się domyślić, raduje duchownych. Utwierdza ich w przekonaniu, że są powołani do pouczania, potępiania i piętnowania - a więc trzech rzeczy, w których rzeczywiście są mistrzami. Ponadto mają dziś pewność, że państwo nie opuści ich w potrzebie, i swoją siłą wspomoże głoszenie konserwatywną wersję katolicyzmu. Albo, jak w przypadku listów kuratorów do szkół, będzie walczyć „szatańskim zwyczajem”, jakim jest rozpowszechnianie się wśród dzieciaków Halloween.

                              Co zyskuje PiS?

                              Jak widać, po pierwszym roku sojuszu między tronem i ołtarzem, PiS wcale nie płaci dużo za kościelne poparcie. Pytanie ważniejsze jest inne: cóż PiS w zamian otrzymuje? Po pierwsze, partia Jarosława Kaczyńskiego miałaby duże problemy, by nacjonalizm i ksenofobię, którą wprowadził do swojej politycznej agendy, wynieść do rangi dumy narodowej, gdyby nie ich sakralizacja. Przez ostatni rok dzięki Kościołowi, a przede wszystkim wielu księżom - z byłym już duchownym ks. Jackiem Międlarem na czele - ksenofobia i nacjonalizm stały przedmiotem dumy, a nie wstydu. Katolicyzm i nacjonalizm już się nie wykluczają. Biskupi przyjęli za dobrą monetę, że jak „kibole” i Wszechpolacy, twardy elektorat PiS krzyczą Bóg-Honor-Ojczyzna, to muszą być pobożnymi katolikami. Nic bardziej mylnego. Sprawiło to jednak, że wiele świątyń pootwierało swoje drzwi nie dla rozwodników, o co apelował Franciszek, ale dla mszy, które - dzięki działaczom ONRu - zamieniały się w sense nienawiści wobec imigrantów, Żydów, liberałów, kobiet.

                              Po drugie, PiS kupił milczenie Kościoła, gdy w biały dzień łamie praworządność i niszczy ludzi - pomówieniami i insynuacjami. Przykładem może być postać prezesa Andrzeja Rzeplińskiego, który kilkanaście miesięcy temu został odznaczony przez rodzimych biskupów papieskim Krzyżem „Pro Ecclesia et Pontifice” (Dla Kościoła i Papieża) za zasługi dla Kościoła i systemu prawnego w Polsce, a dziś, gdy jest atakowany przez PiS, żaden hierarcha nie stanie w jego obronie. I to nie tylko dlatego, że część biskupów bardziej wierzy w „dobrą zmianę” niż w „Dobrą Nowinę”, ale także dlatego, że PiS zarządza historią - a przede wszystkim jest w całkowitym posiadaniu archiwów. Biskupi doskonale widzą, co za pomoc akt SB są w stanie zrobić historycy „dobrej zmiany”. Wystarczy popatrzyć, jak polują na Lecha Wałęsę. Znów: przy całkowitym milczeniu biskupów. Hierarchowie pamiętają, jak PiS grał teczkami na kościelnym podwórku, gdy rządził w latach 2005-2007. Jest tajemnicą poliszynela, że wielu biskupów ukrywa w swoich szafach niejednego trupa. Co więcej, hierarchowie doskonale zdają sobie sprawę, że Jarosław Kaczyński, trzymając w garści kwity na hierarchów, nie zawaha się ich użyć, jeśli stawką będzie utrzymanie władzy.

                              Po trzecie, biskupi i księża bezradnie przyglądają się, jak PiS i Kaczyński sakralizuje katastrofę smoleńską. Każdego 10 dnia miesiąca robi za „świeckiego kapłana”, który w czasie znanego dobrze wszystkim świeckiego rytuału, rzuca oskarżenia i pomówienia - w sytuacji, gdy PiS rządzi i nic nie stoi na przeszkodzie, by pokazać tzw. „prawdę o Smoleńsku”. Sakralizacja „smoleńskiego rytuału” to też choćby wykorzystywanie gablot kościelnych dla promowania np. filmu „Smoleńsk”. Albo, gdy państwo, przy kompletnym milczeniu biskupów, zarządza ekshumację osób, które zginęły w katastrofie. Czy wyobrażacie sobie, jaki alarm zostałby podniesiony, gdyby taką ekshumację zarządził ktoś inny niż Kaczyński? Po czwarte, ten rok sojuszu tronu i ołtarza doskonale też pokazał, jak PiS i Kościół odnaleźli się w budowaniu mentalności „oblężonej twierdzy”. W przekonaniu, że muszą bronić Polskę, Kościół i tradycję przed zgniłą Europą, liberalizmem i nowoczesnością. I Kościół, i PiS wolą spoglądać w przeszłość, rozpamiętywać raj już na dawno utracony niż otwarcie i z odwagą patrzeć w przyszłość, dialogując - zgodnie z zaleceniem II Soboru Watykańskiego - z współczesnym światem.

                              „Dobra Nowina” czy „dobra zmiana”?

                              Tak czy siak, przez te 12 miesięcy zobaczyliśmy, jak Kościół lekką ręką porzucił „Dobrą Nowinę”, by stać się orędownikiem i narzędziem legitymizacji „dobrej zmiany”. To dlatego abp Stanisław Gądecki mówi zachwycony na początku roku 2016: „Nastąpił ogromny przełom. Po wojnie nie było jeszcze takiego zjednoczenia państwa i Kościoła”. Zobaczyliśmy więc, jak przesłanie Ewangelii, przepełnione miłosierdziem i troską, zostaje zastąpione przez nacjonalistyczną herezje katolicką. I w końcu jak demokratyczne państwo prawa, dzięki sojuszowi tronu i ołtarza, zostaje przekształcone w kościelne państwo herezji PiS-owskiej. Nie dziwi oczywiście, że na tym sojuszu zależy partii Kaczyńskiego. Dziwi, że Kościół w niego brnie, zachowując

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka