Dodaj do ulubionych

NO GENDER.....STOP GENDER.....

20.01.17, 07:52
...to poczatek faszyzacji kraju w kazdej dziedzinie. Potem przyjda hasla STOP SNIADYM i CIAPATYM ( ktore nota bene sa juz przez prymitywow propagowane...smirk).
A tutaj dobry komentaz do tego z GW...
....."

tow_rydzyk 4 godziny temu

“Dajcie mi dziecko przed ukończeniem 7-go roku życia a ja uczynię zeń człowieka" - Francis Xavier, uczen Loyoli, wspołzałożyciel Zakonu Jezuitów, inkwizytor ogłoszony świętym (sic!) w 1622 roku.
$†$†$†$
Nasz Kraj powoli przepoczwarza się w skomercjalizowany katolicki Disneyland, gdzie Bóg to nic innego jak Święty Mikołaj w wydaniu dla dorosłych. Nie chcę, aby Polska, w ktorej emigracja staje się stylem życia była dla świata eksporterem niewykwalifikowanej, taniej siły roboczej oraz pijaczków, złodziei, religijnych świrów i księży pedofilów.
Metody kontroli kleru nad naszym życiem wychodzą za ramy emocjonalnego/obyczajowego szantażu. Coraz częściej przyjmują one formy ustawodawczo prawne. Wybrani przez nas parlamentarzyści w ramach - ponoć gwarantowanej Konstytucją RP świeckości państwa - powołują Parlamentarny Zespół Ds. Przeciwdziałania Ateizacji Polski. Walka z "gender" czy "in vitro" to tylko czubek gory lodowej... W ramach naszego teoretycznie światopoglądowo neutralnego systemu edukacyjnego zobowiązuje się rodziców do podpisywania "niezgody(sic!) na uczęszczanie ich dzieci na lekcje religii". Nie tak dawno byly prezes Trybunału Konstytucyjnego naszego (teoretycznie świeckiego) państwa jest odznaczany (oczywiście "bezinteresownie") papieskim Krzyżem Pro Ecclesia et Pontifice (Dla Kościoła i Papieża) za zasługi dla Kościoła i... systemu prawnego w Polsce.
To wszystko dzieje się w naszym imieniu, na naszych oczach... za naszym milczącym przyzwoleniem... Na własne życzenie stajemy się zakładnikami KK.
Przewaga i sukces każdej ideologii/demagogii religijnej polega na tym, że jest ona przekazywana w formie między-pokoleniowej indoktrynacji pod przykryciem tzw. tradycji. Na dodatek cieszy się ona społeczną AKCEPTACJA i konstytucyjnym immunitetem od jakiejkolwiek racjonalnej/naukowej weryfikacji.
Niech panowie w tekturowych kapeluszach trzymają się z dala od naszych dzieci. Uznaję pewne wartości literackie Biblii, ale mitologia Grecka i Rzymska, bajki Ezopa, Andersena, Braci Grimm, Perraulta, La Fontaine'a, Janiny Porazińskiej czy Jana Brzechwy pod względem estetycznym i moralno-wychowawczym mają więcej do zaoferowania niż ten ich traumatyzujący młode umysły pretensjonalny, do znudzenia powtarzany schizofreniczny bełkot pogłębiający poczucie strachu, winy i niedowartościowania.
Jak można poważnie traktować tych dziwacznie poprzebieranych niby dorosłych ludzi, którzy nadają sobie "montypythonowskie", otoczone fałszywą, kiczowatą aureolą nadprzyrodzonego majestatu "tytuły" czy uprzywilejowane stanowiska w hierarchii społecznej i jednocześnie sprzedają milionom "wiernych" nonsensowny religijny folklor o duchach, diabłach, piekle, gadających wężach, zmartwychwstańcach... za fasadą bezpodmiotowych dziedzin pseudonaukowych jak np. "teologia", "angelologia", "demonologia", psychologia sakralna" czy granicząca z groteską "medycyna pastoralna"?
$†$†$†$
Największą trudnością, przed jaką stoją świeccy humaniści jest fakt, że w momencie kiedy piszę te słowa na całym globie ziemskim narodziły się miliony istnień ludzkich, które nie mając szans na świadome określenie swojego światopoglądu pompują statystyki korporacjom religijnym....."
--
Moulin Rouge....ulubiony!
www.youtube.com/watch?v=5nuBZm0cXe8
Edytor zaawansowany

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka