Dodaj do ulubionych

Palcem po mapie, zorganizowanie czy spontanicznie?

23.05.17, 12:39
....jedni potrafia miesiacami po nocach przy kompie sleczec, aby ustalic tygodniowa wycieczke, organizujac hotele, parkingi, trasy przejazdu, plany zwiedzan, ba! nawet zakup biletow tramwajowych.big_grin Jak kto lubi i to jest jego jedyne zajecie - to czemu nie?big_grin Inni - bardzo wygodnie - kupuja wycieczke zorganizowana, gdzie wszystko jest podane " jak na talezu" i maja bezstresoy urlop. Bylem kilka razy na takiej wycieczce i nie wyobrazam sobie abym mogla w Egipcie, Turcji, Haitii, Dominikanie - jezdzic na wlasna reke.big_grin
Ale....w Europie to mozna zaryzykowac. Teraz na przyklad w ciagu godziny zarezerwowalem wszystkie hotele na 9-cio dniowy "wyskok". Trasa - Salzburg, Bratyslawa, Koszyce, Praga, Wiesmoor. Wyjazd w sobote. Mam tylko hotel a reszta....reszta to zobaczymy.big_grinbig_grinbig_grin Oczywiscie samochodem! Wlasnym....big_grin


--
Moulin Rouge....ulubiony!
www.youtube.com/watch?v=5nuBZm0cXe8
Obserwuj wątek
      • wscieklyuklad Re: Palcem po mapie, zorganizowanie czy spontanic 23.05.17, 16:03
        A tak serio, to bawią mnie takie dywagacje na poziomie pierwszej grupy przedszkolenj: a ja mam tio, a tjy nie mas! A moja jajka jest ładniejsa, niż twoja! A moja mama jest ładniejsa! A mo tata jest wyzsy i silniejsy!

        Co kogo obchodzi jak spędzam wolny czas?
        Czy ja się wtrącam w czyjeś urlopowe plany? Jak kto chce sobie jechać na własną rękę, przez całe miesiące grzebać w setkach źródeł po to by przez kilka lub kilkanaście dni zobaczyć to co sobie zaplanował - to niech se szpera! My przecież też z góry wiemy jaki jest plan podróży - kiedy i gdzie będziemy, co mamy zagwarantowane - skoro wykupujemy taką podróż to gówno kogoś może obchodzić moja preferencja. Niech sobie zwiedza tak jak mu pasuje.

        Tyle, że komentatorki zatrzymały się nie tylko na poziomie dziecka przedszkolnego i środkowo komunistycznego - dla nich wycieczka to cwany pilot - reprezentant niemniej cwanej firmy, której jedynym celem było zrobić nas w konia za jak największy zysk. Ów przewodnik to rzekomo postać z jakimś identyfikującym grupę przedmiotem, którym musi machać nad głową by "stado" wiedziało gdzie jest bezmyślnie wiedzione.

        Pora dorosnąć. Autobus podwozi do miejsc zwiedzanych. BILETY SĄ JUŻ WYKUPIONE i nikt nie musi stać w kolejce ani rezerwować wstępu na tygodnie przed stresując się gdy brak wolnych miejsc. WCHODZI SIĘ POZA KOLEJKĄ co wydłuża czas zwiedzania!

        Kolejny komuszy relikt w szczątkach mózgownicy komentatorki to posiłki serwowane o określonej porze i bez możliwości wyboru.
        Biedne toto znowu bełkocze o czasach gdy siusiało w pieluchę.
        Dziś KAŻDA wycieczka jest stołowana w formie SZWEDZKIEGO BUFETU. Mogę wybrać sobie
        bez wnoszenia dodatkowych opłat CO MI SIĘ ŻYWNIE PODOBA i niezależnie od dietetycznych preferencji i jeszcze coś spakować na dalszą drogę.
        Pobyt w hotelu all inclusive to nadto szansa picia DOWOLNEGO TRUNKU W DOWOLNEJ ILOŚCI - wszystko wliczone w cenę - litrowa butelka wina DARMO do każdego posiłku (gatunek do wyboru - jest kilka alternatyw). Tak w wydzielonych miejscach, jak i na plaży/basenie - barek - do koloru do wyboru - od win po alkohole wyskokowe - warto przed wyjazdem dać odpocząć wątrobie.
        Kolacje są serwowane do godziny 22.00, a obok hoteli kursują autobusy nocne - można spokojnie napawać się atmosferą miasta z centrum włącznie - my wybieramy hotele, z których do centrum można dotrzeć pieszo. My w trakcie takich wypadów rozmawiamy z napotkanymi przechodniami, gośćmi knajpek - kraj poznaje się nie poprzez nocne wsłuchiwanie się w miauczenie kotów, stukot kroków po uliczkach, odgłosy rozmów, piosenek czy muzyki, przyglądanie się tańczącym z daleka bo na nic więcej nie można liczyć nie kumając w żadnym cywilizowanym języku.
        Hotel pełen jest gości z różnych stron świata - w hotelowej "bawialni" odbywają się wieczorne imprezy - nie ma tu granic językowych, ani wiekowych. Tak się poznaje świat, a nie drepcząc sto metrów przed kuleszanką fotografującą od tyłka strony i z odległości uniemożliwiającej dostrzeżenie niewygodnych dla odbiorcy szczegółów zwiędłej urody (jest mi to obojętne, ale po co krytykować tych, którzy się siebie nie wstydzą i wklejają w formie ogólnie przyjętej w towarzystwie.
        W trakcie zwiedzania miast jest przerwa na lunch - jak ktoś ma ochotę, może SAMODZIELNIE wybrać sobie tak miejsce posiłku, jak i menu (z prawdziwymi langustami włącznie).


        No i kończąc to i tak nic nie zmieniające w mentalności krytykantek na poziomie bobaska podsumowanie dodam jedynie - i na cóż tyle przygotowań, wertowań, dopinań, dopasowywań, gdy potem jedzie się wlepiając nos i zęby w kierownicę niczego po drodze nie oglądając.
        Nasłuchuje się GPS-u i poci na samą myśl, że poprowadzi mylnie. No i te parkingi! A gdzie, a jak daleko od hotelu, a czy będzie wolne miejsce, a jak nie to co?

        Faktycznie stres to najwidoczniej tak wielki, że poza fotosami tego samego obiektu ujmowanego z odstępów metrowych (po kilka identycznych w każdym poście chyba po to tylko by wydłużyć wątek) opisanego toczka w toczkę tekstem przeklejonym po przetłumaczeniu przewodnika.
        ŻADNYCH własnych wrażeń. ŻADNYCH własnych, autorskich przemyśleń. ŻADNYCH wartych zawieszenia oka szczegółów.

        Bo jak może być inaczej, skoro wszystkie myśli krążą wokół Podwórka i utwierdzania się w przekonaniu, iż JA mam lepiej, niż wycieczka przemieszczająca się autokarem.
        Bo jak może być inaczej, gdy atmosferę państwa/miasta czerpie się nie z radości podróży, ale nocnych odgłosów, dostępnych jedynie zmysłowi słuchu i wzroku - bez szansy na dialog z kimkolwiek.

        Na przełomie sierpnia i września znów jedziemy "zbiorowo". Już od października wiemy co, gdzie i kiedy zobaczymy.
        A potem hotel i nocne rozmowy z CAŁYM ŚWIATEM!
          • 1zorro-bis Re: Palcem po mapie, zorganizowanie czy spontanic 23.05.17, 16:37
            Skielo....no co Ty?! Na Kube - to coíe beda wozic TYLKO wybranymi tracami, pokazywac to co wolno ci zobaczyc i beda Ci caly czas spiewac.....:www.youtube.com/watch?v=b3oxFc_CnVw big_grinbig_grinbig_grin
            Oczywiscie zeby ci to zlagodzic, dalem wloskie wykonanie...big_grin
            No....co innego jakbys indywidualnie na Kube poleciala!!!big_grin
            A propos Kanady....nasze jedno dziecie od wrzesnia przenosi sie chyba na stale big_grinbig_grinbig_grin do Vancouver....smirk

            --
            Moulin Rouge....ulubiony!
            www.youtube.com/watch?v=5nuBZm0cXe8
            • skiela1 Re: Palcem po mapie, zorganizowanie czy spontanic 23.05.17, 20:59
              1zorro-bis napisał:

              > Skielo....no co Ty?! Na Kube - to coíe beda wozic TYLKO wybranymi tracami, pokazywac to co wolno ci zobaczyc i beda Ci caly czas spiewac.....:www.youtube.com/watch?v=b3oxFc_CnVw big_grinbig_grinbig_grin
              > Oczywiscie zeby ci to zlagodzic, dalem wloskie wykonanie...big_grin
              > No....co innego jakbys indywidualnie na Kube poleciala!!!big_grin
              > A propos Kanady....nasze jedno dziecie od wrzesnia przenosi sie chyba na stale
              > big_grinbig_grinbig_grin do Vancouver....smirk
              >

              Ja jadę na wczasy leniuchowac, może pojadę na jakąś wycieczkę. Jakby nie było to zasłużyłam na urlop😉🌞🍁
              Sporo ludzi się przenosi do Kanady. VANCOUVER piękne ale daleko.

              --
              [O!]
          • k.karen Re: Palcem po mapie, zorganizowanie czy spontanic 23.05.17, 18:35
            skiela1 napisała:

            > Podpisuje się pod tym co napisałeś.
            > Dokładnie tak.
            > A ja jutro wybywam na Kubę... Spontanicznie "Ofcourse".. all inclusive oczywist
            > a🌞🌞🌞🌞🌞🌞🍁
            > Jak będzie mi się chcialo to może pojadę Hawany.


            Super urlop! Miłego wypoczynku, Skielu smile





            --
            http://i47.tinypic.com/2wqaekm.gif
        • sorel.lina Re: Palcem po mapie, zorganizowanie czy spontanic 23.05.17, 16:41
          Co tu udowadniać?
          Co jest smaczniejsze, kotlet czy ciastko? Którzy są mądrzejsi: niscy, wysocy, grubi czy chudzi?
          Które są głupsze: blondynki, brunetki a może rude? smile smile smile

          Lubię, jak ktoś za mnie zorganizuje "technicznie i logistycznie" trasę, którą sobie wybiorę.
          Lubię jeść o której chcę i co chcę, czego nikt mi - jak dotąd - nie zabraniał ani nie narzucał.
          Lubię "chodzić luzem", w czym - jak dotąd - żaden przewodnik mi nie przeszkadzał, ani nie nosił znaków rozpoznawczych typu parasolka czy chorągiewka.
          Lubię, jak przewodnik powie mi coś, czego nie znajdę w żadnym "guidzie" ani w necie - co się często zdarzało.

          Ale to ja. Ktoś inny może lubić inaczej I dobrze.
          Bon voyage! smile
      • 1zorro-bis Re: Palcem po mapie, zorganizowanie czy spontanic 23.05.17, 22:03
        WU...w Salzburgu mam parking przy hotelu. Bezplatny. Tak sie zastanawiam, czy przy tej okazji pewnej "damulki" nie odwiedzic? Wszak owa odwiedzala tych i onych w Lodzi.....big_grin
        wscieklyuklad napisał:

        > No to szerokiej drogi - a propos czy namierzyłeś już jakiś dogodny parking w Sa
        > lzburgu?
        > Koniecznie blisko hotelu i w miarę tani i niezatłoczony?




        --
        Moulin Rouge....ulubiony!
        www.youtube.com/watch?v=5nuBZm0cXe8
          • hardy1 Re: Palcem po mapie, zorganizowanie czy spontanic 25.05.17, 07:56
            Wszyscy gdzieś jeżdżą... przyjemnego odpoczynku i zwiedzania życzę smile
            Dla mnie czas lata to czas pływania, zwiedzam w inne pory roku smile Od kilku lat mam spokój - coś tam zostanie znalezione. Opcje - jezioro, las, cisza, trasy rowerowe, niedaleko może być większe, turystyczne miejsce z atrakcjami... i starczy. Nie ma już żadnych problemów, długiego planowania.Internet, przegląd miejscowości, cen i fotek, telefon i jedziemy na tydzień czy dłużej smile
            Co roku był wypoczynek w innych miejsca, ale chyba w minionym wreszcie trafiło się takie, które w pełni się spodobało. Jest tam tyle domków i ośrodków wypoczynkowych nad samą wodą, że tylko przebierać smile
              • 1zorro-bis Re: Palcem po mapie, zorganizowanie czy spontanic 25.05.17, 12:43
                O!big_grin I odezwal sie znowu ufryzowany pudel - szatan kierownicy....big_grin "....i nie obchodza nas jakies tam zadrapania i stuczki na aucie..." Bo to wynajete i za friko? No tak, tylko pudel zapomnial chyba, ze w zyciu nie ma nic zabdarmo. Nawt sex z "ciapatym", ktory gwalci wszystko namietnie co sie rusza - tez nie za darmo. Bo trzeba potem Policje i lekarza odwiedzac. A to kosztuje. Kosztuje tak jak i wynajecie auta, bo nawet ja sie jest takim super ufryzowanym pudlem - kierowca, to trzeba jednak wziac dla spokoju ducha to Volcasco z.....udzialem wlasnym....500 Euro. No i kaucje trzeba tez zostawic, czyli dobra karte kredytowa trzeba miec. A na Porsche to nawet dwie zlote nie starcza....big_grin No tak, ale pudel jedzie wypozyczonym prze kumpelke ..."Oberklasse" - czyli jakims Oplem albo Fordem. To jest faktycznie...."Oberklasse". No coz, a ja jako biedny i przymierajacy glodem rencista turlam sie tym swoim wlasnym gratem, ktory ledwo pyrka i ledwo dycha....ale w sobote mysle do mojego hotelu w Salzburgu jakos chyba sie tym gratem doczlapie....big_grin A w poniedzialek dalej.....big_grin

                --
                Moulin Rouge....ulubiony!
                www.youtube.com/watch?v=5nuBZm0cXe8
                • 1zorro-bis Re: Palcem po mapie, zorganizowanie czy spontanic 25.05.17, 12:46
                  No....a teraz pojechalem nad morze. Trawe skosic, bo rosnie jak wsciekla a wroce dopiero 5 czerwca! Jak sie oczywiscie tym moim gratem przez Niemcy,Austrie, Slowacje i Czechy znowu do "Reichu" doturlam. No i oczywiscie musze w Salzburgu na moja zone ostro uwazac, bo "ciapaci" tam.......no, wiecie juz co.big_grin

                  --
                  Moulin Rouge....ulubiony!
                  www.youtube.com/watch?v=5nuBZm0cXe8
                  • wscieklyuklad Re: Palcem po mapie, zorganizowanie czy spontanic 25.05.17, 16:52
                    Mam nadzieję, że zamówiłeś już wizytę w warsztacie samochodowym, bo podobno po każdej dłuższej podróży to standard!
                    lakier masz łatwy do dobrania i z pewnością korzystasz z najlepszych lakierni, bo nie dostrzegłem ani żadnego wgniecenia, ani tym bardziej zadrapania!
                    A uliczki obok mojego domu wąziuuuutkie przecież i to tak bardzo, że zazdrościłem Ci wspomagania kierownicy.
                    Swoją drogą współczuję - przy Twojej mobilności musisz chyba regularnie bywać w warsztacie.

                    No to se teraz trochę porechoczę...

                    Mizdrzynie kierownicy - nie ma co!
                    • 1zorro-bis Re: Palcem po mapie, zorganizowanie czy spontanic 25.05.17, 17:59
                      big_grinbig_grinbig_grin....no coz, mojego truposza-rzecha (tego ktorego WU widziales...) jeszcze mnie ani mojej zonie nie udalo sie jeszcze nigdzie podrapac, tak ze lakier ma jeszcze pierwszy mimo, ze drugim wlascicielem jestem. A to tylko pewnie dlatego, ze zona smiga tu i tam sluzbowym a ja mojego z garazu z oszczednosci ( bo emeryt to bidok! ) na ulice nie wystawiam. Czasem tego intamtego myje, raz w roku olej zmieniami i......to by bylo na tyle. Ale ufryzowane miszcze kierownicy i tak wiedzom lepiej....big_grinbig_grinbig_grin

                      --
                      Moulin Rouge....ulubiony!
                      www.youtube.com/watch?v=5nuBZm0cXe8
                      • wscieklyuklad Re: Palcem po mapie, zorganizowanie czy spontanic 25.05.17, 18:37
                        Przyczyna jest prostsza niż konstrukcja cepa.
                        Jeżdżąc korzystacie z żoną z oczu i własnego rozzumu.
                        Bezmózgowiec korzysta z wyłącznie z głosu "przewodnika" i wjedzie nawet na schody mimo oczywistego absurdu wyboru takiej drogi.
                        Wjedziesz więc na ulicę szeroką, nie ocierając boku pojazdu o murek, nie urywając resorów na schodach.
                        To co swoje się szanuje.
                        Ale prawdę mówiąc tylko cep może uważać, iż jakakolwiek awaria wypożyczonego auta to zmartwienie agencji a nie kierowcy. Po prostu - przyzwoitość wymaga, żeby jeździć bezkolizyjnie, a nie cieszyć się, że wpuściło się firmę w samochodowy "kanał".
        • 1agfa Re: Palcem po mapie, zorganizowanie czy spontanic 29.05.17, 16:25
          Dunajcu, to masz tak jak znam z autopsji w Australii. Kilkaset, tysiąc kilometrów to zwyczajna jazda; sto kilometrów "wyskakuje się" na zakupy smile
          Udanego pobytu, odpoczynku, choć ten czas króciutki - a życzenia chyba po czasie.
          Może przydadzą się na przyszłość - lato jeszcze przed nami!

          dunajec1 napisał:

          > Wszyscy gdzies jada to czemu ja nie mam ?
          > No to jade do "mojego" zakopanego w tennese miasteczko gatlinburg, nie tak dale
          > ko tylko ok 1000km w jedna strone, cholera , tylko nie na dlugo cale trzy dni ,
          > ooo, nie cale , moze dwa i pol dnia, ech.


          --
          "Nie masz gorszego tyrana, gdy z chama zrobić pana!"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka