Dodaj do ulubionych

Szczepienia wedle klauzuryka

22.03.18, 16:13
Obciążenie lekarzy rodzinnych dodatkowymi kosztami może zaburzyć proces realizacji szczepień obowiązkowych – ostrzega Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce.
udostępnij na facebooku
Fbbtn 4cc2df36fe9e38ad92821c4d8aad563c70ccc00ff935d5f5122e7782bb115c17 0
udostpnij na twitterze
Tw 276e20a969df0438ea5e656266dc20d7e98eafab514d328d8e9d01bacbc712bd

Kontrowersyjne zapisy znalazły się w projekcie zmian Ustawy o zwalczaniu i zapobieganiu chorobom zakaźnym, która obecnie jest na etapie konsultacji społecznych.
Do projektu uwagi zgłosiło kilkanaście instytucji. Najgłośniej protestują specjaliści medycyny rodzinnej, szczególnie ci, którzy prowadzą samodzielnie podmioty lecznicze. To oni mieliby płacić kary za źle przechowywane lub niewykorzystane szczepionki. Oto poprawki zgłoszone przez Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce:

● Art. 18 d. 1. ustawy przewiduje, że za wykorzystanie szczepionki będącej własnością Skarbu Państwa niezgodnie z przeznaczeniem, zniszczenie albo dopuszczenie do upływu terminu ważności, musi zapłacić świadczeniodawca.
Lekarze rodzinni domagają się, aby odpowiedzialność finansową ograniczyć do sytuacji zawinionych „w wyniku niestosowania się do określonych zasad postępowania” albo „w wyniku niezwrócenia szczepionek niewykorzystanych na 30 dni przed upływem terminu ich ważności”.
● Domagają się także, aby kosztami utylizacji szczepionek można było obciążać ich tylko, jeśli szkoda była z ich winy.
● Kolejny postulat dotyczy tego, aby odpowiedzialność za dystrybucję szczepionek z krótkim terminem ważności (mniej niż miesiąc) leżała po stronie państwowego powiatowego inspektora sanitarnego.
● To nie wszystko. Projekt przewiduje, że za nieprawidłowe przechowywanie i dysponowanie szczepionkami państwowy powiatowy inspektor sanitarny może nałożyć na świadczeniodawcę karę 10 tys. zł. Lekarze domagają się ścisłego określenia tych nieprawidłowości w celu uniknięcia sporów interpretacyjnych, określenia zakresu kontroli i mechanizmu odwoławczego.
● Nie zgadzają się też, aby ministerstwo przekazywało szczepionki z dowolnym terminem przydatności, ale co najmniej trzymiesięcznym. Jak podkreślają, faktyczne zużycie szczepionek często jest niemożliwe do przewidzenia, ze względu na to, że czasem pacjent musi być zdyskwalifikowany.

Nie jest też tajemnicą, że coraz więcej osób uchyla się przed obowiązkiem szczepień i problem dla lekarzy rodzinnych, którzy zostaną z niewykorzystanymi szczepionkami, może być bardzo realny.
Pozostawienie zapisu w niezmienionej formie spowoduje, że podmioty będą zgłaszały zapotrzebowanie w bardzo ograniczonych ilościach, co z kolei doprowadzi do zaburzenia procesu szczepień ochronnych – ostrzega Agnieszka Jankowska-Zduńczyk z KLRwP, a zarazem konsultant krajowy w dziedzinie medycyny rodzinnej, współautorka poprawek.

ID

I czyż nie ostrzegałem, iż to kolejny debil na stolcu?
Edytor zaawansowany
  • dunajec1 22.03.18, 18:34
    U mnie to jest tak,dzieciak nie musi byc szczepiony ale... i tu jest ale, bedziesz chciec poslac dzieciaka do szkoly, wpierw szczepienia bo nie przyjma do szkoly.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka