Dodaj do ulubionych

Zasługuje na osobny wątek

20.04.18, 16:08
https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/30742433_1056587224490084_4917918221719306240_o.jpg?_nc_cat=0&oh=15da67eef22d097acecd8c037c4b7414&oe=5B70A08C

Oby wszystkie te skurwysyny zapłaciły za to przy najbliższych wyborach.
A może jakiś komentarz faszyzujących propisonek?
Obserwuj wątek
    • 1agfa Re: Zasługuje na osobny wątek 21.04.18, 12:53
      opinie.wp.pl/lukasz-warzecha-pis-czyli-populizm-i-socjalizm-6243286146467969a
      Tutaj (link) ciekawy, rzeczowy i precyzyjnie obrazujący rzeczywistość (aż dziw) artykuł na temat zamiarów rzONDowych w reakcji na protest opiekunów dorosłych osób niepełnosprawnych. Jest kilka miliardów rocznie na Krk, muchomora ekstra+, ochronę Najdroższego Posła, pod-podkomisje ds. dziwnych kroków - na opiekę nad niepełnosprawnymi nie ma, jak nie ma na wiele innych ważnych potrzeb. Dlaczego nie ograniczy się tamtych niepotrzebnych wydatków?!
      Punkt po punkcie (link) wymienione szkody, jakie nastąpią razem ze spełnieniem zamiarów w przedstawiony sposób. Nie cieszą mnie tego typu porażki: skrupią się nie tyle na skrajnie populistycznym rzONdzie, ile na rozwoju Polski.
      --
      http://i43.tinypic.com/2ahbjuw.jpg
                        • wscieklyuklad Re: Zasługuje na osobny wątek 21.04.18, 19:35
                          Morawiecki chce wprowadzić nowy podatek. Premier milczy jednak w sprawie 600 mln złotych dla osób niepełnosprawnych, które nagle wyparowały z budżetu.
                          Żaden polityk nie zazdrości sytuacji w jakiej obecnie znajduje się Prawo i Sprawiedliwość. Partia Jarosława Kaczyńskiego pogubiła się w swojej retoryce tak bardzo, że nawet najsprawniejsi spin doktorzy liczą się z poważnym zagrożeniem spadków poparcia w sondażach.

                          Na początku PiS radziło sobie dobrze. Udało mu się prowadzić udaną propagandę “wstawania z kolan”, przy udziale obficie doposażonej pieniężnie TVP Jacka Kurskiego. Rząd skorzystał z osiągniętej kosztem dużych wyrzeczeń koniunktury gospodarczej, wyborcy uwierzyli, że “się da”, na socjalne prezenty znalazły się pieniądze. Mateusz Morawiecki rzekomo uszczelnił ściągalność podatków, zadeklarował ponadto, że je obniży. Tydzień temu, na ostatniej konwencji Prawa i Sprawiedliwości w Warszawie powtórzył tę deklaracje, a w obszernym worku budżetu państwa znalazły Wtem dzieje się rzecz dla rozważnego polityka zupełnie zrozumiała – na korytarze Sejmu trafiają rodziny niepełnosprawnych domagające się zwiększenia świadczeń. W poprzedniej kadencji ci sami ludzie poważnie nadszarpnęli wizerunek premiera, co prawica chętnie wykorzystywała, powtarzając jak mantrę: “premier Tusk nie słucha głosu obywateli”, “boi się ich”, “przez 17 dni zwlekał z podjęciem decyzji”. W tym miejscu należy się małe przypomnienie. W ten sposób, tuż przed wyborami parlamentarnymi Beata Szydło grzmiała, posiłkując się wyrzeczeniami i cierpieniem opiekunów osób niepełnosprawnych… Była premier nie miała wówczas pojęcia, jak bardzo proroczne okażą się to słowa: Jak to możliwe, że w budżecie bez dna zabrakło pieniędzy? Skoro Polska jest krainą miodem i mlekiem płynącym, czymże jest propozycja nałożenia nowego podatku nazwanego eufemistycznie przez Morawieckiego “daniną solidarnościową”? W obliczu absurdalnych wydatków rządu, systemu podwójnych pensji, patriotycznych ławek Błaszczaka na 100-lecie niepodległości “Janosik/Robin Hood+”, argumenty premiera nie mogły wytrzymać ciężaru krytyki ze strony ekonomistów, dziennikarzy, czy polityków. Żeby nie popadać w populizm – w zrównoważonym budżecie powinny znaleźć się pieniądze na różnorodne i nie tylko pierwszorzędowe potrzeby. Nikt rozsądny nie może przyczepić się do rozsądnego wydatkowania na służby, obronność, kulturę czy pomoc międzynarodową. W tym miejscu objawia się największa głupota obecnej ekipy. Otóż Prawo i Sprawiedliwość nie musiało szukać żadnych pieniędzy na świadczenia dla opiekunów osób niepełnosprawnych, bo poprzedni rząd zabezpieczył na ten cel w budżecie 600 mln złotych (!), “dobra zmiana” ten zapis jednak wykreśliła. Ponadto rząd koalicji PO-PSL systematycznie zwiększał świadczenia, ostatecznie uzależniając jego wysokość od płacy minimalnej. Zakłamanie Prawa i Sprawiedliwości w rzeczowej wypowiedzi w programie Adriana Klarenbacha “Forum” wykazała posłanka Platformy Obywatelskiej Marzena Okła-Drewnowicz. Wypowiedź zaczyna się od minuty 5:13 pod załączonym linkiem.

                          Tak idiotycznego politycznie błędu nie popełniają politycy aspirujący do nadrzędnej roli w Europie Środkowej. Sytuacja ta nie jest tylko “wpadką”, lecz wyraźnym sygnałem, że wysokie są tylko aspiracje władzy, żadne zaś umiejętności. Taki partner nie znaczy nic w relacjach międzynarodowych, gdyż nie potrafi nawet zadbać o własnych obywateli. W ten sposób nie wstaje się z kolan. Warto również zwrócić uwagę na kwestię autopromocji władzy. Prawo i Sprawiedliwość zbudowało swój, nietrwały zdaje się, sukces na mnogości świadczeń socjalnych z naszej wspólnej kasy. Szczerze mówiąc na takie propozycje musiał kiedyś nadejść czas, nadrzędne było jednak uprzednie zadbanie o stabilną sytuację budżetu. Dziś PiS wydając de facto cudze pieniądze, trąbi o swoim sukcesie, do tej pory budując na tym swoje poparcie.

                          Margaret Tatcher powiedziała kiedyś:”Problem z socjalizmem polega na tym, że ostatecznie kończą ci się cudze pieniądze“.

                          Gdy PO, w środku kryzysu ekonomicznego, zdecydowała się zwiększyć świadczenia dla opiekunów, nikt nie otrąbił tego sukcesem rządu. Z ośmiorniczek zrobiono główny punkt wybitnie negatywnej kampanii wyborczej. Dlaczego więc, w obliczu perfidnie wypłacanych nagród, drenowania wreszcie ustabilizowanego budżetu i kłamstw o obniżeniu podatków ciągle tak wiele ludzi nie widzi dysproporcji?
                          "Jak wierzyć premierowi, który co innego deklaruje tylko i wyłącznie dlatego, że jest kampania wyborcza, a potem co innego się dzieje?" - krzyczała Szydło w sprawie opiekunów niepełnosprawnych dzieci w sierpniu 2015. Minęły prawie 3 lata. Podajcie dalej, bo krzyczała do siebie!

                          źródło crowd media
                                    • wscieklyuklad Re: Zasługuje na osobny wątek 22.04.18, 09:49
                                      A tymczasem niejakie rafalska chwali się w necie, że frunie samolocikiem na trasie wawa Rzeszów na spotkanie z Powstałym Z Kolan Suwerenem. A w Seymie szósty dzień koczują niepełnosprawni czekając na decyzję skurwysynów. A to guano strzela se słitfocię na pokładzie.
                                          • wscieklyuklad Re: Zasługuje na osobny wątek 22.04.18, 11:37
                                            Ofensywa medialna Mateusza Morawieckiego z zawarciem w konstytucji “zasady państwa solidarnego i sprawiedliwego” na pierwszy rzut oka wydaje się zwykłą próbą odwrócenia uwagi i znalezienia tematu zastępczego, który pozwoli punktować dalej bezduszność “układu III RP” i przy okazji prowokować opozycję do nieprzemyślanych ataków. Takie cele rząd może dzięki nowej strategii z całą pewnością osiągnąć. Jednak na horyzoncie kryje się o wiele poważniejsze zagrożenie, wobec którego bez odpowiedniego przeciwdziałania opozycja może stać się zupełnie bezradna.

                                            PiS ma bowiem na konstytucję chrapkę już od długiego czasu, grunt pod atak na ustawę zasadniczą stworzyła reforma sądów, która podporządkowała sędziów woli partii rządzącej. Jednak bezpośrednie uderzenie w konstytucję okazywało się bardzo trudne, ponieważ potrzebny był odpowiedni pretekst, aby ukryć prawdziwe intencje rządzących – wolę ekspansji własnej władzy. Prezydent wpadł na pomysł zakamuflowania powyższego pod postacią referendum, aby dzięki sprytnej manipulacji sprzedać Polakom pomysły polityków jako ich własne. Jednak podziały pomiędzy rządem a Pałacem Prezydenckim i trudność sformułowania odpowiednich pytań sprawiły, że inicjatywa utkwiła w martwym punkcie. Tymczasem ekspercka ankieta konstytucyjna, rządowa alternatywa wobec inicjatywy Andrzeja Dudy, także zawiodła, ponieważ na ponad 100 zapytanych ekspertów odpowiedziało zaledwie 14.

                                            Jednak tutaj wkraczają rodzice i opiekunowie niepełnosprawnych dzieci, którzy dali Mateuszowi Morawieckiemu niespodziewaną okazję. Można odnieść wrażenie, że odłożenie do połowy maja ogłoszenia gotowych projektów ustaw i zmian w konstytucji nie było przypadkowe. Rządzący nie potrzebują bowiem tyle czasu, aby przygotować zmiany postulowane przez protestujących, ponieważ ci ostatni walczą o modyfikację kwot i zasad świadczeń już dobrze zdefiniowanych w obecnym prawie. Tych kilka dodatkowych tygodni daje jednak rządowi czas, który sprawi, że w maju PiS będzie mógł ogłosić reformę na swoich warunkach jako własny sukces, a nie legislację w wyniku postawienia przez protestujących pod ścianą. Ten dodatkowy czas daje jeszcze jedną szansę, rząd może bowiem przygotować międzyczasie kompleksowy projekt demontażu konstytucji, którego nie mógłby ogłosić w przeciągu kilku dni. Jeśli rząd w swoim projekcie zmian zawrze elementy poszerzające jego władze pod przykrywką zapisów gwarantujących “zasady państwa solidarnego i sprawiedliwego”, to może powstać sytuacja problematyczna. Zjednoczona Prawica będzie mogła bowiem wówczas z grup potrzebujących zrobić żywe tarcze, aby uosobić atak na swój projekt z atakiem na te grupy.

                                            Podobną strategię rozmazywania sedna reformy zastosowano już przy zmianach w Kodeksie wyborczym, gdzie kluczowe dla PiS zmiany zostały wręcz zasypane masą innych, mniej kontrowersyjnych, a czasem bardzo medialnych rozwiązań. W takiej sytuacji oponowanie i głosowanie przeciw takim zmianom mogłoby postawić opozycję w trudnym położeniu. Większość społeczeństwa ceni bowiem realne rozwiązania ich codziennych problemów ponad ideowe hasła. Takie oderwanie wyniosłych idei od codziennych potrzeb społecznych było tym, co sprawiało, że PiS miał tak silne poparcie, ponieważ spychał oponentów w miejsce, gdzie nie mogli skutecznie mu się przeciwstawić. Wejście w burzliwą bitwę o konstytucję, gdzie PiS znów będzie wychodził z atrakcyjnymi społecznymi projektami, a po drugiej stronie napotka tylko wyniosłe ideowe hasła jest tym, czego mógłby sobie dziś Jarosław Kaczyński życzyć najbardziej. Sytuacja w Polsce wróciłaby bowiem do status quo sprzed afery wokół nagród. Opozycja nie będzie bowiem mogła podważyć społecznej hipokryzji rządu w takiej sytuacji bez posiadania jasnej alternatywy, z którą dziś wciąż jest problem.

                                            źródło crowd media
                                                • wscieklyuklad Re: Zasługuje na osobny wątek 22.04.18, 17:39
                                                  Rodzice niepełnosprawnych dzieci są zbulwersowani nagrodą dla Pierwszej Damy. "Nagroda za działania...granie nam na nerwach i robienie z nas idiotów" – pisze pani Dorota. "Szkoda, że nikt nigdy nie słyszał o tych działaniach" – dodaje inna mama niepełnosprawnego dziecka pod tekstem o nagrodzie dla Agaty Kornhauser-Dudy. Pierwsza Dama została uhonorowana Medalem św. Brata Alberta za "działalność społeczną na rzecz organizacji pozarządowych i osób niepełnosprawnych".

                                                  Może im kupiła po sztuce Barbie ta niemotka?
                                                  • 1agfa Re: Zasługuje na osobny wątek 23.04.18, 18:58
                                                    A to już jest podłe, fizjoterapeuci chcieli pomóc za darmo, społecznie. Kiedy się patrzy na te kalekie osoby (ja wiem że słowo bez poprawności politycznej ale przecież używane), kraje się serce i rośnie poszanowanie i podziw wobec Matek, Opiekunek, Opiekunów...
                                                    Rośnie także gniew wobec władających Sejmem, stopniowo coraz mniej dostępnym z ich inspiracji. Mniej dostępnym nawet dla mediów!
                                                    Taka sama "polityka" jak kiedyś za poprzednich rządów Pis wobec pielęgniarek: znużyć, zniechęcić, odizolować (nawet łączność telefoniczna była zakłócana).
                                                    Panie Opiekunki zahartowane w pokonywaniu codziennych trudności raczej nie dadzą się zbyć byle czym. Może dopytają co się stało z zatwierdzoną przez poprzedni rząd wysoką kwotą - 600 mln - w budżecie na rok 2016, przeznaczoną na potrzeby osób niepełnosprawnych.

                                                    wscieklyuklad napisał:

                                                    > Bydło, bydło, nieskończone bydło!
                                                    > Tak postępować wobec niepełnosprawnych?
                                                    > No chyba każdy, kto ma jakikolwiek kontakt lub opiekuje się niepełnosprawnymi J
                                                    > ak ja, powinien chyba STANOWCZO I OSTRO potępić takie skurwysyństwo!

                                                    Trudno tutaj szukać innego słowa: to JEST skurwysyństwo!

                                                    > https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/31131008_2202101090023907_
215531522021654528_o.png?_nc_cat=0&oh=79b660251ee23f38213aaac6644619ae&oe=5B65555B
                                                    --
                                                    "Polsce potrzebna jest dzisiaj jasna koncepcja kontroli państwowej, która obejmuje wszystkie dziedziny życia publicznego, nie pozostawiając sfer niczyich". Z Projektu Konstytucji Pis z 2005r.
                                                  • wscieklyuklad Re: Zasługuje na osobny wątek 23.04.18, 20:46
                                                    Cwane bydło na rozkaz ogrodnika (niejakie kuchcińskie), najpierw odgrodziło najprostszą drogę do toalet sejmowych (kalecy musieli objeżdżać hall), potem oficjalnym pismem zabroniło dostępu fizjoterapeutów do niepełnosprawnych, którzy w wyniku strajku okupacyjnego opuścili zajęcia usprawniające (dla podtrzymania efektów leczniczych niezbędny był bodaj krótki masaż specjalistyczny by nie doszło do nasilenia przykurczów, by wreszcie - pod wpływem powszechnego oburzenia udać głupa i w kolejnym oficjalnym piśmie (podchwyconym przez prawicowe brukowce i bezmuzgich czytelników tychże) zaprosić fizjoterapeutów, by ci "czynili swoja powinność" za przyzwoleniem wspaniałomyślnych i troskliwych pisonów.
                                                    Zesrane ze szczynścia bezmuzgowstwo obwieściło prowokację, nieoczytanie i atak na Demokratycznie wybraną wadzę.
                                                    Bezmuzgostwo czyta bez skumania tylko fragmenciki a i to z płonnym efektem.
                                                    Skierowanie fizjoterapeutów i ich pacjentów do hotelu poselskiego to kolejny dowód pisoniego skurwysyństwa. Hotel to przecież nie fragment budynku Seymu, ale zupełnie odrębny budynek.
                                                    Dziś w "Kropce nad "i"" posłanka Kukiz 15 - Ścigaj ujawniła, iż nie udało się jej ponownie wprowadzić na sejmowe korytarze matki, która opuściła strajk na czas zabiegu rehabilitacyjnego niepełnosprawnego dziecka. Skorzystanie z pomieszczeń hotelowych w celu zabiegów fizjoterapeutycznych, byłoby równoznaczne z OSTATECZNĄ I TRWAŁĄ ELIMINACJA TYCH OSÓB Z GRONA STRAJKUJĄCYCH W SEYMIE.
                                                    Tego nie pojmie albo skrajny debil, albo trwale upośledzona demolująca resztki muzgu infekcją kreatura.
                                                    Na szczęście pozostali rodzice nie dali się nabrać na ten trik.
                                                    Trzymajmy kciuki, by pokonały to bydło. Szkoda jedynie, że do strajku doszło nie późną jesienią tego, a jeszcze lepiej przyszłego roku.
                                                    Cóż - bieda i poczucie beznadziejności, gdy oferuje się szmal za szybkie urodzenie kolejnego dziecka czy trumienkowe w wysokości 4000 zł za urodzenie noworodka niezdolnego do życia, by można było go ochrzcić (słowa skurwysyna z sarkofagu) wyczerpały cierpliwość zwłaszcza wobec bredni matołuszka komuż to on szmalcu nie dosypie i dupy nie wysmaruje miodem.
                                                  • wscieklyuklad Re: Zasługuje na osobny wątek 24.04.18, 16:13
                                                    https://pbs-0.twimg.com/media/Dbi5MQfX0AEcAet?format=jpg

                                                    To coś nawet źyrandola nie potrafi upilnować.
                                                    Może pójdzie teraz do protestujących w Seymie i pomacha im medalem otrzymanym za wsparcie niepełnosprawnych?
                                                    Takiej parki nieudaczników i błaznów nigdy przedtem nie było i oby juź nigdy nie znaleźli sobowtórów.
                                                  • 1agfa Re: Zasługuje na osobny wątek 24.04.18, 17:14
                                                    Tak powiedział Najdroższy Poseł Wszech Czasów. Dojutrkowe myślenie jest obnażone, dzieci przeżywają i oto - wymagające opieki - pozostają bez wsparcia poza Matkami, Opiekunkami...Państwo dyktuje (ustami i decyzją zwykłego choć Najdroższego posła), ale kiedy co do czego przyjdzie pozostaje opcja: radźcie sobie jak potraficie.
                                                    Krk to zbytnio nie obchodzi. Czy przyjrzeli się dramatycznym scenom w Sejmie, rozpaczy i determinacji? Czy wyciągnęli jakieś wnioski?
                                                    Obrazek - czysta prawda, kwintesencja rzeczywistości i skutków sojuszu tronu z ołtarzem.

                                                    http://nowe.memy.pl/show/big/uploads/Post/92296/14763760580617.jpg
                                                    --
                                                    "Nie masz gorszego tyrana, gdy z chama zrobić pana!"
                                                  • 1agfa Re: Zasługuje na osobny wątek 24.04.18, 17:30
                                                    Mylisz się, WU, potrafi - to nietrudne, wystarczy zwykła bierność. Również odpowiednio się ubiera (jak mi się zdaje i jak twierdzi domowy znawca : )), ma na to pensję, czyli wygląda.. Co poza tym? Chyba nic. Zdumiewający jest fakt nadania tej nagrody, równie zdumiewający jak rozmaitych Ludzi Wolności etc, etc.. Może działanie było tak tajne że nie było go widać, nie było słychać? ; )
                                                    Wielki zawód związany z tą panią; mogąc uczynić wiele w sprawach kobiet, połowy społeczeństwa - nie czyni nic.
                                                    Aż się prosi o porównanie z Panią której już nie ma...
                                                    Obecne nagrody należy czytać a rebours, jak zwykle, jak wszystko : (

                                                    wscieklyuklad napisał:

                                                    > https://pbs-0.twimg.com/media/Dbi5MQfX0AEcAet?format=jpg
                                                    >
                                                    > To coś nawet źyrandola nie potrafi upilnować.
                                                    > Może pójdzie teraz do protestujących w Seymie i pomacha im medalem otrzymanym z
                                                    > a wsparcie niepełnosprawnych?
                                                    > Takiej parki nieudaczników i błaznów nigdy przedtem nie było i oby juź nigdy ni
                                                    > e znaleźli sobowtórów.

                                                    --
                                                    "Nie masz gorszego tyrana, gdy z chama zrobić pana!"
                                                  • wscieklyuklad NIEBYWAŁY SUCK CESS! 24.04.18, 17:31
                                                    I w dodatku kolejny!
                                                    Czasy neokomuny nadchodzą w tempie nadświetlnym.
                                                    Najsampierw wysłano do Seymu kompartemisariuszkę - przyszłe kandydatkę na prezydenta miasta Łodzi (hahahahahahahahaha).
                                                    Kompartemisariuszka nie dobywając giwery ni bejsbola stanowiącej jedynie skuteczny rodzaj przekonującej warchołki zalegające karimaty oraz Seymowe stolce, machając przed mocno zmęczonymi niewyspaniem, stresem oraz poczuciem obowiązku oczami antywolskich buntowniczek nie potrafiących docenić Olbrzymiego Wysiłku Demokratycznie Wybranego Rzondu, zasugerowało postawienie cyrografu, zaprzedanie duszy zbafcy oraz opuszczenie w trymiga korytarza w celu ostatecznego zaprzestania zakłócania miru domowego instytucji.
                                                    Tak bywa, ze debil (to kompartemisariuszka) zderzy się z o niebo inteligentniejszym a co za tym idzie kumatym interlokutorem, co z góry skazuje w/w na uświadomienie się, iż dupa znajduje się bezsprzecznie z tyłu i nie warto zbyt długo nadstawiać je na gromiące i bolesne (także gdy mowa o ego) skopanie.
                                                    Kompartemisariuszka pomachawszy więc zapisana byle jak płachtą pustych obietnic postanowiło opuścić budowlę, przy okazji :zapominając" zabrać ze sobą protokół "uzgodnień" - czytaj Niebywałego Wyjścia Naprzeciw Oczekiwaniom Niepełnosprawnych (w odróżnieniu od cechujących się zimnym skurwysyństwem i obojętnością na ludzką krzywdę poprzedników).
                                                    Protestujace nie dały się nabrać na tanie chwyty pijarowskie i wręczyły "zgubę" kompartemisariuszce, co ortodoksyjne publikatorżnictwo uznało za Barbarzyński Akt Przemocy i Bezpardonowy, Brutalny Atak na kompartemisariuszkę.

                                                    W czasie gdy kompartemisariuszka próbowała wejściem kuchennym przemycić dialogowy tasak, by ostatecznie złamać opór chciwych i wyzbytych miłości macierzyńskiej Świń Oderwanych od Koryta oraz ukrytych Lewaczek, w budynku z winietą "Dajalog" odbywało się dochodzenie do jedynie możliwego konsensusu.
                                                    Konsensus po stronie społecznej stanowili: kompartemisariusze zatrudnieni w działach administracji podległych mifisterstwu (w liczbie 5), kompartemisariusze samorządu pozostający pod nadzorem mifisterstwa (w liczbie 5), oraz piątka kompartemisariuszy - reprezentantów kilku fundacji. W mowie końcowej kompartemisariusz tej ostatniej grupy (cmokający z zachwytu i liżący anusy swych rzondowych mocodawców) - dla uspokojenia Ciemnego Ludu zaznaczyło, iż każda z fundacji - parafujących ustawkę, ma umocowanie w postaci wsparcia co najmniej kilkunastu innych fundacji co znaczy tyle, iż nie pięcioro ale blisko 10000000000000(0) reprezentantów niepełnosprawnych parafuje dokument.
                                                    Przekręt był aż nadto widoczny o czym świadczył wyraz ryja rafalskie (tożsamy z fizis lwicy defekującej na pustyni w trakcie gradobicia) oraz darcie szat w geście znacznie rozpaczliwszym od samego Rejtana oraz wyraźnie tłumiony szloch dowodzący wewnętrznej rozpaczy, że rafalskie nie może dać tego co by dać chciało, ale da kiedyś jak się da.
                                                    Kompartemisariuszka łódzka nie różniła się wyrazem ryja, choć w krótkiej komparthomilii zrugała uparte matki, które wciąż nie chcą zaprzestać rzucania kłód pod nogi Demokratycznie Wybranemu Rzondowi, który robił więcej niż Cała Reszta Świata dal Wszystkich Znanych Narodów z Pigmejami włącznie.
                                                    Musimy skupić się teraz na dalszym rozwoju wypadków. Tym bohaterskim rodzinom niezbędne jest teraz wsparcie tak na zewnątrz Seymu, jak i w miejscu protestu. Oby posłowie opozycyjni nie przegapili szansy na zgnojenie kłamliwego bydła złodziei.
                                                  • wscieklyuklad Re: NIEBYWAŁY SUCK CESS! 24.04.18, 17:56
                                                    Jakim trzeba być skurwysynem-debilem, żeby takie nieszczęście nazwać parciem na szkło.

                                                    www.facebook.com/wideowyborcza/videos/439305056497737/

                                                    Taki skurwysyn rozczula się za to nad zwykłą infekcją. I po co coś takiego wegetuje?
                                                  • wscieklyuklad Re: NIEBYWAŁY SUCK CESS! 24.04.18, 19:18
                                                    " Nie będę na ten temat rozmawiała. Przeżyłam to już w 2014 r. i nie chcę przez to przechodzić po raz kolejny. Zostawmy w spokoju moje wakacje z rodziną, na które w tym roku też czekam. Jakoś nikt się nie kwapi, by wziąć moje niepełnosprawne dziecko na wózku na wakacje. Jakoś nikt nie oferuje pomocy – mówi Iwona Hartwich. Matka niepełnosprawnego Kuby dodaje, że w internecie przeczytała na swój temat mnóstwo bzdur – o tym, że jej dziecko pracuje i dużo zarabia, że teść jest marszałkiem, że mąż ma pensję sięgającą 10 tys. zł. – To wszystko kłamstwa, szalik kosztował 10 zł na bazarze, ale nie będę się z tego tłumaczyć – dodaje.""
                                                    Droga Pani Iwono,
                                                    jest Pani wspaniałą matką i wspaniałym człowiekiem, proszę nie czytać tych wszystkich wpisów , bo pochodzą od osób , które nie znają słowa "empatia". nie zna go z pewnością ekipa rządowa. I wcale nie powiedziane,czy ci niegodziwcy, którzy wypisują te bzdury, nie zostali przez nią opłaceni.
                                                    Teraz najważniejsze, abyście wytrwały w swoim oporze, walczycie o dobro swoich dzieci.

                                                    Wciąż nie dowierzam, jak ktoś opiekujący się na codzień niepełnosprawnymi może popierać to bydło.
                                                  • wscieklyuklad Re: NIEBYWAŁY SUCK CESS! 25.04.18, 17:11
                                                    Nie brakuje księży, którzy święcą markety, samochody czy szpitale. Duszpasterze ochoczo jeżdżą na imprezy organizowane przez narodowców, wojskowych czy kibiców. Nie widziałem jednak żadnego księdza, który poszedłby do sejmu, by spotkać się tam z osobami niepełnosprawnymi i ich opiekunami.
                                                    W sejmie od kilku dni trwa dramatyczny protest. Protestują rodzice i opiekunowie osób niepełnosprawnych. Przyglądamy się tej walce, której stawką jest ludzka godność. Do protestujących przyszły już najważniejsze osoby w państwie. Był prezydent Andrzej Duda, który w kontakcie z ludzkim dramatem przestał nawet krzyczeć (jak to ma w zwyczaju) i zapewniać wszystkich o swojej niezłomności. Był premier Mateusz Morawiecki, który nawet w obecności osób proszących o solidarność nie potrafił przekonująco pokazać, że rozumie postulaty protestujących. I była w końcu minister Elżbieta Rafalska, która zamiast przedstawić propozycję rozwiązania problemu, starała się tłumaczyć, że rząd potrzebuje czasu.
                                                    Czego domagają się protestujący? Biorąc rzecz z grubsza, dwóch rzeczy: po pierwsze, wprowadzenia dodatku rehabilitacyjnego dla osób niepełnosprawnych w stopniu znacznym, niezdolnych do samodzielnej egzystencji po ukończeniu 18. roku życia, w kwocie 500 złotych miesięcznie bez kryterium dochodowego. Po drugie zrównania kwoty renty socjalnej z najniższą rentą ZUS z tytułu całkowitej niezdolności do pracy. Rodzice niepełnoletnich osób niepełnosprawnych apelują również o stopniowe podwyższanie tej kwoty do wartości minimum socjalnego obliczonego dla gospodarstwa domowego z osobą niepełnosprawną.
                                                    Brak wsparcia dla protestujących
                                                    Kto dziś w tej dramatycznej walce o godność jest sojusznikiem rodziców i opiekunów osób niepełnosprawnych? Czy jest nim pisowski rząd? Nie, choć gdy pisowscy politycy byli w opozycji, co skrupulatnie przypomnieli prezydentowi Dudzie protestujący w sejmie, ochoczo zapewniali, że państwo ma niepełnosprawnym pomóc. Co więcej, kiedy rodzice i dzieci z niepełnosprawnością zostali przez weekend w sejmie, by dalej protestować, była premier, a obecna wicepremier do spraw społecznych Beata Szydło nie tylko nie miała czasu, by się z nimi spotkać, ale dodatkowo w niedzielę - jakby nigdy nic - wybrała się na spływ Dunajcem. Kiedy posłanka Joanna Scheuring-Wielgus chciała, by do niepełnosprawnych w Sejmie przyszli fizjoterapeuci, odpowiedź kancelarii była krótka: brak zgody. Dopiero po nagłośnieniu skandalicznej decyzji Kancelaria Sejmu opublikowała jednak pismo, w którym wyraziła zgodę na wpuszczenie specjalistów. Czy może w takim razie sojusznikami protestujących są obrońcy życia? Otóż nic z tych rzeczy. Jak wiemy, obrońcy życia kochają i walczą przede wszystkim o życie nienarodzone. Czy w takim razie pojawił się albo wsparcia protestującym udzielił jakiś duszpasterz osób niepełnosprawnych? Znów: nic z tych rzeczy (a przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo). Kiedy na Twitterze napisałem, że chciałbym zobaczyć księdza, który staje po stronie protestujących, prawica rzuciła się, by cytować tekst z Ewangelii św. Mateusza: „Strzeżcie się, żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli”.
                                                    Brak działania PiS i Kościoła
                                                    Tu jednak nie idzie o czyn miłosierdzia na pokaz w świetle kamer. Tu idzie o jasne pokazanie, że jest się po stronie słabszych. A tymi są rodzice i opiekunowie osób niepełnosprawnych. Chciałbym, by duchowni mojego Kościoła potrafili jasno i wyraźnie formułować swoje stanowisko nie tylko wtedy, gdy trzeba bronić Funduszu Kościelnego, ale także wtedy, gdy słabi proszą o pomoc. Chciałbym, by księża pokazywali się ochoczo nie tylko na wydarzeniach organizowanych przez narodowców, ale by byli z tymi, którzy dziś w sejmie walczą o prawo do godnego życia. Chciałbym, by biskupi nie tylko ściskali dłonie polityków na oficjalnych uroczystościach, ale by ściskali dłonie najsłabszych. „Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” (Mt 25, 40).
                                                    Co więcej, rząd PiS i jego politycy nie otwierają ust, jeśli nie podkreślają, jak ważna jest dla nich katolicka nauka społeczna. Ale gdy trzeba przekuć ją w czyn, to zasłaniają się, że państwo jest zbyt biedne (nie jest, gdy trzeba sobie przyznawać nagrody), albo że nie da się napisać ustawy w jeden dzień (można napisać ustawę w jedne dzień i ją przegłosować, gdy jest to w interesie PiS). Tak czy inaczej, chciałbym zobaczyć w sejmie publicznie przekonującego duszpasterza, że Kościół stoi po stronie rodziców i opiekunów osób niepełnosprawnych tak samo mocno jak staje po stronie nienarodzonych. Dziś jedynie siostra Małgorzata Chmielewska miała odwagę powiedzieć to, co w sytuacji protestujących powinni powiedzieć biskupi: „Mówimy o trosce o życie od poczęcia, jednak czy rzeczywiście robimy wszystko, by każdemu dziecku, które się narodzi, zapewnić godne życie? Walcząc o życie i godność człowieka, trzeba tę godność życia zapewnić”. A w rozmowie z Onet.pl dodaje, że każde życie jest ważne, a my spychamy najsłabszych na jego margines. „Dajemy im tyle, żeby nie umarli. Za mało żeby żyć, za dużo żeby umrzeć’”.

                                                    Z fejsa
                                                  • 1agfa Re: NIEBYWAŁY SUCK CESS! 01.05.18, 17:17
                                                    wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/7,35771,23343745,wroclawska-rada-ds-osob-niepelnosprawnych-pojechala-wesprzec.html#Z_BoxLokPozLink
                                                    Rada przyjechala ale...
                                                    "...Wrocławska Społeczna Rada Konsultacyjna ds. Osób Niepełnosprawnych nie została wpuszczona do Sejmu. Chcieli wesprzeć protestujących rodziców.

                                                    - Tak zabarykadowanego Sejmu RP jeszcze nie widziałem - napisał na FB Bartłomiej Skrzyński, rzecznik prezydenta Wrocławia ds. niepełnosprawnych, wózkers, dziennikarz, społecznik. Przyjechał do Warszawy razem z przedstawicielami Wrocławskiej Społecznej Rady Konsultacyjnej ds. Osób Niepełnosprawnych, by wesprzeć protestujących w Sejmie rodziców. ..."

                                                    Nadszedł czas płotów, ogrodzeń, murów. Warującej straży. Coś co było brutalnie sygnalizowane w latach tzw. miesięcznic na warszawskich ulicach, przybrało stały charakter. Sejm zabarykadowany, teren zamknięty niczym wschodnie "zakazane miasto" (z cesarzem, jego dworem i haremem wewnątrz).
                                                    Wiadomo również, że jeśli ktoś spośród protestujących wyjdzie, nie może już wrócić z powrotem.
                                                    Skąd taka mania izolowania się, wbrew zapewnieniom jak to Pis będzie blisko społeczeństwa?!
                                                    Ale zapewnienia były przed wyborami...
                                                    Życzę powodzenia protestującym, osiągnięcia żądanych celów, wszak w tłuściejącej dobrej zmianie jest mnóstwo pieniędzy na wszystko, a świat przeżywa okres prosperity.
                                                    --
                                                    "Akt ustawowy, grożący uniemożliwieniem kontroli konstytucyjności, sam musi być poddany takiej kontroli, zanim zostanie zastosowany przez sąd" (Komisja Wenecka)
                                                  • wscieklyuklad Re: NIEBYWAŁY SUCK CESS! 11.05.18, 17:12
                                                    W tej chwili ogladam spotkanie pani Rafalskiej z protestujacymi w Sejmie. Przed chwila mowil, strasznie wzruszajaco, jeden z chlopakow tam, Adrian.
                                                    Straszne i smutne to. Tyle ze po tej wzruszajacej wypowiedzi Adriana, ktory probowal zyc sam, pani Rafalska odezwala sie do niego i pierwsze pytanie bylo - jak masz na imie?
                                                    Pomijajac juz to, ze to facet i chyba wypadaloby mowic per pan a nie per ty, to ja kurwa mac, mieszkajacy w Wielkiej Brytanii wiem jak on ma na imie, bo Adrian i Kuba stali sie symbolami tych biednych ludzi, a pani minister nawet nie wie jak on ma na imie?
                                                    Serio?
                                                    Ja juz nie moge tego wytrzymac, tego bezczelnego chamskiego podejscia do najbardziej pokrzywdzonych ludzi

                                                    Też Oglądałem ten dramat intelektualny pisoniej cipci. Ciocia nie wie ile jest niepełnosprawnych.
                                                    Tymczasem NFZ ustala ile mam w swej poradni pod opieką dzieci niepełnosprawnych.
                                                    W skali kraju zbieranie tych danych potrwa pewnie pół roku.
                                                    Te chujowiny panują wyłącznie nad szmalem dla siebie i łójcadrechtora,
                                                  • wscieklyuklad Re: NIEBYWAŁY SUCK CESS! 11.05.18, 22:00
                                                    Po tym, 23 kwietnia Kancelaria Sejmu odmówiła fizjoterapeutom prawa do wejścia do Sejmu , by pomóc protestującym tam osobom z niepełnosprawnościami, zmieniła zdanie i zgodziła się na ich wejście. Dzisiaj w tej sprawie znowu nastąpił zwrot. Fizjoterapeuci nie zostali wpuszczeni na teren Sejmu. Kancelaria Sejmu tłumaczy, że lista osób uprawnionych do wejścia wygasła.

                                                    No proszę, a to co to się od niepełnosprawnych uczy, uczy, uczy, uczy, uczy, uczy, uczy, uczy, uczy......
                                                    nabrało wody w ryjek i ni dudu. Nawet cienia cienia oburzenia.
                                                    Tak to jest, gdy nauka przerasta zdolności pojęciowe.
                                                  • 1agfa Re: NIEBYWAŁY SUCK CESS! 11.05.18, 22:39
                                                    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,161770,23387898,galopujacy-major-pis-nie-radzi-sobie-z-protestem-w-sejmie.html#Z_MTstream
                                                    "...Uchwycony przez Łukasza Rzepkę kadr posłanki Bernadety Krynickiej, czmychającej przed matką z dzieckiem na wózku, ma szansę stać się ikonicznym wręcz zdjęciem, idealnie podsumowującym stosunek „dobrej zmiany” do opiekunów niepełnosprawnych. Opiekunów, których, nie żadne tam trolle w sieci, ale sami posłowie empatycznej „dobrej zmiany” zdążyli już porównać do zwyrodnialców od żywych tarcz, publicznie szukali na nich paragrafów, tudzież po prostu chcieli wywlec z gmachu Sejmu. ..."

                                                    https://bi.im-g.pl/im/63/4d/16/z23384931Q,Bernadeta-Krynicka-ucieka-sejmowym-korytarzem-prze.jpg
                                                    "...Po pierwsze, stereotypowy niepełnosprawny, tudzież jego opiekun, ma być potulną paprotką, którą można używać, przestawiać i głaskać w walce politycznej, a gdy się władzę przejmie, to paprotkę można postawić w kącie. Tym razem jednak opiekunom niepełnosprawnych nie zabrakło tego, czego choćby zabrakło nauczycielom i ZNP, a swoją podmiotowość zaznaczyli w sposób tyleż drastyczny, co niezwykle skuteczny. Jesteśmy tu i macie z nami rozmawiać – tego nikt się po tych „biednych ludziach” nie spodziewał, bo przecież skoro "biedni", to można ich w Polsce bezkarnie zadeptać.

                                                    Po drugie, stereotypowy niepełnosprawny, tudzież jego opiekun, ma być mało zamożny, bez kapitału kulturowego, ma być głupiutką gąską, która jedyne co rozumie, to zmiana pieluch. I tu nagle kolejne zdziwienie na rządowej prawicy, że ci ludzie są całkiem świadomi nie tylko prostych, politycznych sztuczek, ale także siły mediów, którą, jak zresztą każdy protestujący, wykorzystują (tak, tak) w swoim oporze. To nie jest już tylko gra do jednej, bramki Tuska.

                                                    Po trzecie wreszcie, stereotypowe ujęcie niepełnosprawnych determinuje stosunek do nich tylko w bieli, a więc tylko w ramach (zwykle pokazowego) współczucia. Nie można z nimi (ale też i z nich) pożartować, nie można się z nimi spierać, nie można im powiedzieć: „basta”. Nie są ludźmi, są pomnikami. Można im tylko współczuć. A skoro tak, to pełnosprawni, którzy jednak na coś zgodzić się nie chcą, nie znają żadnych narzędzi, aby swój sprzeciw, bez obrazy, w sposób merytoryczny wygłosić. I dlatego, po kolejnym odrzuceniu rządowej oferty, zostaje im tylko irytacja, wściekłość i uciekanie przed kobietami z wózkiem. ..."

                                                    Słuchalismy kiedy mówił Adrian, kiedy mówił Kuba. Wielu p osłów mogłoby od nich nauczyć się logicznego myślenia, a nawet doboru słów, powiedzieli tak jasno o co chodzi, że nawet największy tuman by zrozumiał. Normalnie, gardło się zaciska...
                                                    Trafia szlag na brak reakcji rządzących, reakcji najoczywistszej w świecie, świecie normalnym. Widocznie nie w świecie Pis.

                                                    Więcej: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,161770,23387898,galopujacy-major-pis-nie-radzi-sobie-z-protestem-w-sejmie.html#Z_MTstream
                                                    --
                                                    "Akt ustawowy, grożący uniemożliwieniem kontroli konstytucyjności, sam musi być poddany takiej kontroli, zanim zostanie zastosowany przez sąd" (Komisja Wenecka)
                                                  • 1agfa Re: NIEBYWAŁY SUCK CESS! 12.05.18, 00:45
                                                    wyborcza.pl/10,152484,23387959,modle-sie-zeby-moje-dziewczynki-umarly-przede-mna-wstrzasajaca.html#Z_BoxGWImg
                                                    "...Mało kto o nim wie. Protestuje w Sejmie od początku, ale w drugim szeregu. W milczeniu. Ojciec dwóch niepełnosprawnych dziewczynek oddał pole matkom. Wspiera je bezustannie. Wraz z żoną wychowuje osiemnastoletnią Wiktorię i siedemnastoletnią Magdę. Razem walczą o przyszłość dla swoich i innych chorych dzieci. - Czasami popłaczemy razem, czasami osobno - opowiada Justynie Dobrosz-Oracz. Niektórzy politycy PiS powinni obejrzeć tę przejmująca rozmowę. ..."
                                                    : ( !!
                                                    --
                                                    "Nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze. Jeśli rząd mówi, że komuś coś da, to znaczy że zabierze tobie, bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy" M.Thatcher.
                                                  • wscieklyuklad Re: NIEBYWAŁY SUCK CESS! 12.05.18, 06:45
                                                    Wczorajsza relacja ze "spotkania" niepełnosprawnych i ich rodzin z nijaką rafalską obaliło ostatecznie mity. Już tylko propisonie świry i takiż bloger (ksywka matkakurka) zdolne są wyrazić oburzenie, iż ktokolwiek ośmiela się dochodzić swoich praw do godnego życia.
                                                    Wymienione jako ostanie cynik internetowy martwi się, iż ustąpienie rzondu wobec jednej z grup społecznych (przecież kilkusettysięcznej) doprowadzi do eskalacji żądań i tworzenia kolejek grup kolejnych w oczekiwaniu szmalu.
                                                    Debile owi zapominają, iż rolą państwa (niekoniecznie o lewackich metodach sprawowania władzy) jest troska o wszystkich - zwłaszcza zaś tych, którzy nie radzą sobie w życiu codziennym.
                                                    Niepełnosprawni dysponujący głodowymi stawkami finansowymi z pewnością zajmują miejsce na podium, gdy chodzi o kolejność wymagalnego wsparcia.
                                                    Ćwok grzebieniasty zapomniało także, iż to nikt inny jak pisony doszedł do władzy w oparciu o internetowy hejt gruntujący w mściwym i podatnym na odwet Ciemnym Ludzie, który najpierw uwierzył w tezę o Polsce ww ruinie, potem bił brawo, gdy sekowano kolejne grupy społeczne/zawodowe, instytucje z demokratycznymi włącznie - spadek Jakuba Szeli odżył w kraju XXI wieku - szczęśliwie (przynajmniej tymczasem) nie rżną nas piłami Husqvarna (ćwiczenia w tym zakresie odbywano w Puszczy Białowieskiej - na drzewach, więc bez wątpienia istocie żywej), by w końcu kupić frazesy o "naprawie państwa", "wygaszaniu zła" i innych formułek dla debili, którzy - gdy chodzi o sprawy osobiste - nie kumają nic nad to, iż spieprzył się im (po raz setny) komputer - reszta zwisa im o ile tylko mają co do gara włożyć.

                                                    To nikt inny jak broszka a teraz matołuszek, zapewniali, iż wszystko jest już cacy.
                                                    To nikt inny jak zbafca u progu demolki państwa zapowiadał skromność, otwartość, pochylanie się nad sprawami szarych ludzi a także wykluczał jakiekolwiek zakusy zemsty.
                                                    Ciemny Lud wierzy w to wszystko już bardziej z przyzwyczajenia i wypierania poczucia śmieszności - kupione wczoraj brednie, iż to wyłącznie wiadomość o podłożeniu bomby była powodem wstrzymania odwiedzin (NA PÓŁ GODZINY - w tym to czasie miano przetrząsnąć olbrzymi szpital bez angażowania służb specjalistycznych i bez ewakuacji placówki) to dowód na intelektualny deficyt adresatów tego kitu - wystarczy spojrzeć na tłumek ludzi zgromadzonych przed wejściem (focie dostępne w necie), by - nawet nie dysponując jedną kumającą szarą komórka zajarzyć, że pisony zdolne są do każdego kłamstwa w dniu powszednim, by w niedzielę chętnie wystawiać się na obiektywy kamer w kościelnych nawach.
                                                    Szary zwolennik pisonów musi jednak wierzyć bezkrytycznie, przyznanie się do ideologicznego
                                                    i wyborczego błędu zrujnowałoby mu bowiem świat zsyłając na peryferia społecznej i politycznej egzystencji. Nienawidzący wszystkiego co nie pisonie (a wrzucane do wspólnego wora pod niepojętym dla tych tumanów mianem "lewactwo") czułby się niczym na bezludnej wyspie darmo wyglądając swego Piętaszka (lęk przed osamotnieniem), że o pomocy z zewnątrz nie wspomnę (modlitwa o kolejnego zbafcę, gdy obecny okazał się wyłącznie schizoidem).

                                                    cdn.


                                                  • wscieklyuklad Re: NIEBYWAŁY SUCK CESS! 12.05.18, 07:35
                                                    Nie tak dawno mieliśmy do czynienia ze strajkiem rezydentów medycznych. Osób sprawnych fizycznie, wykształconych i wynagradzanych za pracę, którzy uznali, iż zawód jaki wykonują winien być dobrze opłacany, a oni sami szanowani i traktowani na miarę społecznego i zawodowego statusu.
                                                    Strajk - wedle mojej tak wstępnej, jak i obecnej oceny - zakończył się pełną klęską młodziaków (o realnym "rozwiązaniu" ich postulatów pisałem gdzie indziej - bidulki tymczasem nie rozważają wznowienia protestu - jakoś przeżyją te nieźle opłacane nadgodziny dyżurowe - przynajmniej stać ich będzie na bełta i bułkę z szynką).
                                                    Nauczyciele pomaszerowali ulicami, pomachali transparentami, pokrzyczeli coś pod adresem anicudnyzgryzzalewskiej, po czym podkuliwszy ogonki rozeszli się do domów usatysfakcjonowani, że opinia społeczna dostrzegła ich oburzenie tak na konsekwencje samej reformy, jak i głodowe płace.
                                                    Rozwiązaniem najlepszym byłby strajk na skalę ogólnopaństwową, co - wobec sprywatyzowania większości zakładów oraz braku związków zawodowych, że o gotowych na wszystko charyzmatykach (vide Lech Wałęsa czy Zbigniew Frasyniuk) nie wspomnę - jest wykluczone.
                                                    Marsze w obronie sądów czy protest przeciw całkowitemu zakazowi aborcji też są bez znaczenia - wierchuszka jurystów pokazała nam fucka, a manifestujące kobiety zostały przez katabasów odesłane do domów, gdzie w pokorze winny usługiwać umęczonemu zawodową pracą partnerowi.

                                                    Na tym tle stanowczy protest zdeterminowanych niepełnosprawnych jest całkowicie nową wartością gdy o opór społeczny chodzi.
                                                    Większości z nas niepełnosprawność kojarzy się ze szczątkową możliwością samodzielnego życia i taką też szansą logicznego porozumienia z osobą dotkniętą tym rodzajem inwalidztwa.
                                                    Kolejne relacje z sejmowych korytarzy - chwała niezależnym od rzondu stacjom telewizyjnym - obaliły ów mit. Obok osób z intelektualnym deficytem, jest przecież cała rzesza tych, którzy potrafią artykułować myśli w sposób o jakim przeciętny pison, czy jego dozgonny wyznawca
                                                    może jedynie pomarzyć.
                                                    Wczorajsze fora społecznościowe (vide fejs) obiegły komentarze widzów - wstrząsające wypowiedzi mężczyzn na inwalidzkich wózkach wstrząsnęły odbiorcami i eskalowały poczucie gniewu wobec propozycjom "rozwiązania kwestii niepełnosprawnych".
                                                    Kiedy słuchało się rafalskie czy mochałkiewicza, ręce same zaciskały się w kułak.
                                                    Cóż te matoły proponują?
                                                    To co są zdolni wybredzić poraża.
                                                    1. Powszechny dostęp do aptek - matołectwo zamknięte w swym pisonim corallu dziwnie nie zauważa, iż dostęp do aptek jest jak najbardziej powszechny a ich liczba zaowocowała uchwaleniem ustawy ograniczającej możliwość otwierania kolejnych. Jedynym udogodnieniem mogłoby być więc wprowadzenie możliwości zakupu poza kolejką - jedynym jednak profitem z tym związanym byłaby możliwość szybszego zakupu a więc i powrotu do podopiecznego.
                                                    2. Szybszy dostęp do rehabilitanta.

                                                    hahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahaha

                                                    Matoł rafalskie znów nie zna realiów. A nadto - w sposób niezwykle łatwy -choć trzeba przyznać w jakimś stopniu populistyczny (zwłaszcza dla kupującej każdą brednię Ciemnej Masy)- po raz kolejny obowiązki spoczywające na państwie przerzuca na grupę zawodową (tu lekarzy specjalistów/rehabilitantów) nie dorzucając do tego naturalnie bodaj złotówki. Po prostu likoz - czy to ortopeda, rehabilitant czy wreszcie psychiatra zostanie zobowiązany do zaopatrzenia kolejnej "nadliczbówki" potrzebujących co rzond naturalnie podsumuje triumfalistycznie.
                                                    Bidne to bezmuzgowe rafalskie.
                                                    Bo sytuacja jest tu przecież identyczna jak w przypadku e-zwolnień! (pisałem o nich w innym wątku-termin wprowadzenia tego obowiązku raportowania przesunięto na styczeń 2019 wobec zapaści organizacyjnej ZUSIU i braku dostępu do internetu-gł. z powodu braku zasięgu- na tzw. zadupiu, gdzie przecież też istnieją ośrodki zdrowia).
                                                    By wprowadzić jakąś innowację trzeba dysponować odpowiednim zapleczem. Tymczasem liczba rehabilitantów, czy innych niezbędnych niepełnosprawnym specjalistów jest zbyt mała w stosunku do potrzeb/oczekiwań i choćby lekarzy wzięto w kamasze i ustawowo (pod lufami ZOMOPiSonów?) zobligowano do świadczenia porad i zabiegów 24h/d, to i tak nie zabezpieczy to wszystkich potrzeb.
                                                    Chętnie dowiedziałbym się też z zaciśniętych warg ryjnych rafalskie, jak rozwiązać problem dojazdu chorych z małych miejscowości (wieś!) do odległej nieraz o wiele kilometrów placówki zdrowotnej). Na to potrzebne są odpowiednie środki transportu (których nie ma) oraz pieniądze (na bilety/opłacenie przewozu) których niepełnosprawny nie ma o czym wspomniał wczoraj jeden z chłopców a o czym pisał tak Agfa, jak i ja (memy!) Jakoś nie było mowy np. o możliwości bezpłatnego dojechania niepełnosprawnego do placówki medycznej - do tego trzeba minimum wyobraźni i empatii a nie cynicznego trwania przy własnych bredniach.

                                                    Problem niepełnosprawnych przerabiam na codzień udzielając wsparcia podopiecznym DPS (a propołs, czy czasem jakieś debile propisonio-faszystowskie nie dopraszały się informacji odnośnie tejże placówki?- Jest! Od kilku lat działa i ma się dobrze matołki bidulki).

                                                    Podopieczni to cały przekrój schorzeń. Są więc tu starsi - najczęściej z utrudnionym kontaktem logicznym, trwale przywiązani do łóżka i całkowicie zależni od opieki personelu - rodziny naturalnie odwiedzają i są pełne pretensji do jakości naszej pracy, po czym wracają do cieplutkich, wypieszczonych domeczków by spędzić resztę dnia przed telewizorem (dziadkowie nie przeszkadzają w tej sjeście).
                                                    Ale myliłby się każdy twierdzący, iż średnia wieku pacjentów to 75+.
                                                    Są tu osoby i o połowę młodsze. Niezdolne do samodzielnej egzystencji. Nie mające nikogo, kto w warunkach zamieszkania poza DPS byłby im w stanie pomóc. Bardzo często intelektualnie sprawne. Nie potrafiące utrzymać łyżki w dłoni. Wymagające pomocy w dbałości o higienę.
                                                    Państwo nie było im w stanie zabezpieczyć innej formy wsparcia.
                                                    Skurwysyny jak krynickie, rafalskie, michałkiewicze, pięty i żalki rodziców tych, którzy są na codzień bohaterami zwyzywali i postraszyli paragrafami oraz wywleczeniem z sejmowych korytarzy.
                                                    Niech to ścierwo spędzi bodaj dzień w placówce pełnej upośledzonych.
                                                    I niech się modli, by Bóg nie doświadczył ich identyczną tragedią.
                                                  • wscieklyuklad Re: NIEBYWAŁY SUCK CESS! 12.05.18, 09:23
                                                    "Będziemy robić te kanapki, chodzić pod Sejm i czego tylko potrzebują tak długo, jak trzeba będzie protestować. One walczą o nas wszystkich. Każdy za rok, dwa czy dwadzieścia może stać się bezdomny lub niepełnosprawny" - mówi OKO.press Adriana Porowska, prezeska Kamiliańskiej Misji Pomocy Społecznej

                                                    W piątek 11 maja pracownicy i mieszkańcy Pensjonatu Św. Łazarz, ludzie w kryzysie bezdomności, przygotowali kanapki dla protestujących w Sejmie osób z niepełnosprawnościami. Po dwóch godzinach pracy zawieźli jedzenie pod Sejm. Bułki, rukola, ogórki, kiełbasa, sałata.

                                                    „W tym strajku ujmuje mnie jedna rzecz. Że można aż tak walczyć. Aż tak pokazywać swoją determinację. I to działa. Jak człowiek pokaże, że już się nie cofnie” – mówi OKO.press Adriana Porowska, prezeska Kamiliańskiej Misji Pomocy Społecznej, która prowadzi Pensjonat.

                                                    Kolejny gest solidarności
                                                    23 dni okupacji budynku Sejmowego to nie tylko obrazy, które przedostają się do mediów: konferencje, spotkania z politykami i polityczkami, rozmowy z dziennikarzami. To konieczność zorganizowana całego życia w prowizorycznych warunkach: snu, rehabilitacji, posiłków, toalety, odpoczynku.

                                                    Osoby na sejmowych korytarzach walczą o godność i podstawowe prawa człowieka. Ale strajk nie mógłby trwać bez wsparcia osób zewnątrz.

                                                    Wsparciem symbolicznym są codzienne manifestacje o godzinie 16:00 pod Sejmem. Rehabilitanci strajkujących osób z niepełnosprawnościami, którym bezdusznie zakazano wejścia, dzień w dzień przynajmniej próbują dostać się do budynku Sejmu. Jest też wsparcie rzeczowe. Pierwsze noce protestujący spędzili na zimnej posadzce. Po tygodniu anonimowa osoba kupiła i dostarczyła do budynku materace. Potrzebne jest też picie i jedzenie.

                                                    W środę 9 maja 2018 roku, gdy Warszawski Strajk Kobiet alarmował na Facebooku, że brakuje podstawowych produktów do przygotowania posiłków do pomocy zgłosiła się Adriana Porowska, prezeska Kamiliańskiej Misji Pomocy Społecznej. To fundacja, która zajmuje się wspieraniem osób w kryzysie bezdomności.

                                                    O pracy fundacji i jej klientach zrobiliśmy z Agatą Kubis dla OKO.press fotoreportaż w trzech częściach. W piątek 11 maja, zgodnie z deklaracją Ady, pracownicy i mieszkańcy Pensjonatu Św. Łazarz, który prowadzi Misja, rozpoczęli przygotowanie posiłków dla protestujących w Sejmie osób z niepełnosprawnościami. Po dwóch godzinach zawieźli jedzenie pod Sejm.

                                                    Jak mówi OKO.press Adriana Porowska będą je przygotowywać, dopóki strajk będzie trwał.
                                                  • 1agfa Re: NIEBYWAŁY SUCK CESS! 15.05.18, 00:57
                                                    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,23399339,91-letnia-kombatantka-jeszcze-raz-sprobuje-wejsc-do-sejmu-tym.html#Z_BoxNewsImg&a=66&c=96
                                                    "...żaden funkcjonariusz pilnujący wejścia do Sejmu nie zaproponował jej ani wody, ani stołka, na którym mogłaby usiąść. - Powinni mi powiedzieć: "pani usiądzie, przyniesiemy pani stołek, bo nie możemy pani wpuścić, mamy taki rozkaz". Czterech ich było, przecież jeden mógł pójść i przynieść, żebym mogła usiąść, wodę, żebym mogła się napić, czekałam tam ponad godzinę - stwierdziła.

                                                    Wanda Traczyk-Stawska zapowiedziała, że ponownie spróbuje dostać się do Sejmu.

                                                    - Wybieram się jeszcze raz, ale zabiorę ze sobą i stołek, i wodę - powiedziała.

                                                    Więcej: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,23399339,91-letnia-kombatantka-jeszcze-raz-sprobuje-wejsc-do-sejmu-tym.html#Z_BoxNewsImg&a=66&c=96

                                                    Niewychowani czy przeciwnie - poinstruowani?
                                                    wscieklyuklad napisał:

                                                    https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/32205904_2213021102265239_85
13291553437908992_n.png?_nc_cat=0&oh=3f0951edcfeb275ef7f8b8fd123aba8d&oe=5B51B7
8E
                                                    >
                                                    > Jaki pan, jaki pan?
                                                    > Po prostu chujowina bydlęca.
                                                    --
                                                    "Akt ustawowy, grożący uniemożliwieniem kontroli konstytucyjności, sam musi być poddany takiej kontroli, zanim zostanie zastosowany przez sąd" (Komisja Wenecka)
                                                  • wscieklyuklad Re: co za jebany alfons 25.05.18, 06:36
                                                    Panie Marszałku Kochany Mój!

                                                    Nie posłuchał Pan moich rad poprzednich i znowu są problemy z tymi matkami niepełnosprawnych.

                                                    Słusznie, że polecił Pan Straży Marszałkowskiej spuścić im łomot, bo zaraza (która jak wiadomo podąża zawsze za szczurami, brudem i smrodem) mogłaby za chwilę zarazić najlepszych z najlepszych, creme de la creme naszego Narodu-posłów PiS.
                                                    Jednak myślę, że działania bohaterskiej Straży Marszałkowskiej mogą nie wystarczyć. Czas na działania stanowcze.

                                                    Smród suwerena, jak słusznie zauważyła poseł Pawłowicz (najpiękniejszy kwiat Pisu) zaczyna drażnić powonienie tych, którzy każdego miesiąca biorą na swoje ramiona wspieranie padającej „dobrej zmiany”. Jeżeli pozwolimy na osłabienie morale tych posłów - rycerzy, posłów herosów i posłanek-dam to kto powstrzyma napierające hordy opozycji? Nikt. I dlatego Panie Marszałku czas działać!

                                                    Skoro nie dało porównanie tych niepełnosprawnych i ich pazernych matek do szczurów, egoistów, przestępców to czas ogłosić ich uchodźcami! I wpuścić na 15 minut do Sejmu kiboli-patriotów. I będzie to tzw. ostateczne rozwiązanie, które uchroni naszych posłów przed przykrymi doznaniami. A Pan będzie mógł wyjść zza tekturowego parawanu i dumnie przechadzać się po czystym parlamencie.

                                                    Roman Giertych


                                                    O! widzę, źe rozwiązanie zbieżne z oczekiwaniami pewnej bezmuzgowej fjutki narodowej zza wody!
                                                  • 1agfa Re: Katolicki głos w Twoim domu 26.05.18, 18:38
                                                    Język hołoty, chamstwa i prostactwa, właściwy dla wyznawców wypuszczonych z niebytu, ożywionych za sprawą polityki obecnej waadzy. Występują groźby karalne, a człowiek który użył siły wobec jednej z Matek (pozostawiając wyraźne ślady przemocy na ramieniu kobiety), nawet nie był w mundurze, czyli nie był na służbie bądź nie jest strażnikiem! Co sprawiło że poczuł się w prawie do użycia przemocy fizycznej wobec kobiety?!
                                                    Mówi się że karma wraca...niech wróci do autorów tych słów...!! Do autorów fali hejtu jaka zalewa protestujące kobiety i ich Matki. Na pewno tak będzie, jest zawsze wcześniej lub później, ale jest! Może wtedy pojmą, na co i na kogo pyskowali.
                                                    Obecność w Sejmie niepełnosprawnych i ich Opiekunów uzmysławia czym jest i jaka jest niepełnosprawność, bezradność, uzależnienie w wielkim stopniu od innych, od chęci, dobrej woli, nawet od siły fizycznej Opiekuna, Matki.
                                                    Państwo nawaliło na całej linii, to wstyd dla państwa Pis; wystarczy rozejrzeć się na co i komu rozdaje pieniądze (zresztą z naszych podatków!); nie są to najbardziej potrzebujący.

                                                    wscieklyuklad napisał:

                                                    > https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/33495883_1820458734696822
_4188824029752197120_n.jpg?_nc_cat=0&oh=0f8f76157b9283e2af75dfbe31abb4c1&oe=5BC51C3C
                                                    --
                                                    "Ponad połowa ceny benzyny to podatki. Rząd może je zmniejszyć. Ja obniżyłbym akcyzę, przez co spadłyby ceny benzyny, ale do tego trzeba odwagi i odpowiedzialności. Jarosław K. 2011 r.
                                                  • wscieklyuklad Re: Katolicki głos w Twoim domu 27.05.18, 07:54
                                                    Sejmowy protest osób niepełnosprawnych i ich opiekunów trwa już 38 dni. Jak sami mówią – nie mogą liczyć na wsparcie rządowego pełnomocnika. Z jego oficjalnej stronie internetowej nie dowiemy się, że trwa jakikolwiek protest. Jest jedynie informacja, że strona rządowa oraz przedstawiciele środowiska osób niepełnosprawnych zawarli porozumienie w sprawie wsparcia osób niepełnosprawnych.

                                                    Z racji pełnienia funkcji pełnomocnika i zatrudnienia w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej Michałkiewicz zarobił w ubiegłym roku 224,1 tys. zł. Do tego trzeba doliczyć 30 tys. zł diety parlamentarnej. PO ujawniła także, że otrzymał 54 tys. zł nagrody.

                                                    Pełnomocnik rządu ds. osób niepełnosprawnych – zgodnie z oświadczeniem majątkowym za rok 2017 – ma też oszczędności sięgające 65 tys. zł, w tym 50 tys. w lokatach. Swoje 85-metrowe mieszkanie wycenił na 380 tys. zł. W oświadczeniu wpisał także toyotę z 2013 r. Minister poinformował także, że zaciągnął pożyczkę konsumpcyjną – 10,5 tys. zł i kredyt mieszkaniowy – 76 tys. zł. Rok wcześniej Michałkiewicz zarobił ponad 50 tys. zł mniej – 170,7 tys. zł.

                                                    Minister podkreślał w mediach, że protest w Sejmie powinien się zakończyć. - We wrześniu każda osoba, która pobiera rentę socjalną otrzyma 1524 zł, co wynika z podwyższenia renty socjalnej wraz z wyrównaniem za trzy miesiące - mówił w rozmowie z PAP Michałkiewicz. I dodał, że ubolewa nad kontynuowaniem protestu przez osoby niepełnosprawne i ich rodziców. Chciał się spotkać z opiekunami osób niepełnosprawnych bez udziału mediów. Do rozmowy nie doszło, ponieważ protestujący chcieli z nim porozmawiać przy otwartej kurtynie.

                                                    Źródło wiadomości WP
                                                  • wscieklyuklad Re: Katolicki głos w Twoim domu 27.05.18, 13:28
                                                    To było trudne 40 dni, ale twarde biblijne tak-tak, nie-nie pozwoliło rządowi przetrwać i nie ulec fałszywemu chrześcijańskiemu miłosierdziu.

                                                    - W całym kraju odbędą się msze dziękczynne z udziałem posłów i ministrów PiS z powodu szczęśliwego pokonania inwazji niepełnosprawnych - dowiaduje się ASZdziennik.

                                                    Ministrowie z Mateuszem Morawieckim na czele i posłowie pod przewodnictwem Marka Kuchcińskiego na ten moment czekali całe 40 dni, ale dziś nadszedł. Niepełnosprawni i ich rodzice właśnie ogłosili, że zawieszają protest w Sejmie.

                                                    Członkowie władzy nie muszą się więc już spowiadać ze szczucia na słabszych, nazywania ich przestępcami, terrorystami, zagrożeniem epidemiologicznym, smrodem, matkami, na które trzeba znaleźć paragraf; z odbierania im dostępu do łazienek, spacerów, rehabilitantów i traktowania jak śmieci przez media braci Karnowskich czy Jacka Kurskiego.

                                                    - To był naprawdę ciężki czas, ale dzięki Bogu już koniec - mówi ASZdziennikowi marszałek Sejmu. - Chciałbym w tym miejscu przeprosić za ten bezmiar nieopisanego cierpienia, jaki rodzice i ich dzieci zgotowali Jarosławowi Kaczyńskiemu.

                                                    Jak się dowiadujemy, dzisiejsze msze dziękczynne zamówili nie tylko członkowie dobrej zmiany. W wielu kościoła pojawią się też miejscowi biskupi i członkowie Episkopatu. Dziękując Bogu za to, że zdjął z nich ciężar refleksji nad losem niepełnosprawnych.

                                                    I znów mogą się wraz z rządem modlić o obronę życia poczętego.

                                                    To jest ASZdziennik o ludziach, z których spadły maski w czasie protestu niepełnosprawnych i ich rodzin.

                                                    Członkowie rządu po raz pierwszy od 40 dni mogą z czystym sumieniem iść do kościoła.

                                                    A zbafca będzie mógł spokojnie opuścić nemocnice na kraji miesta.
                                                  • wscieklyuklad Re: Katolicki głos w Twoim domu 27.05.18, 14:56
                                                    Szanowny Nasz Marszałku!

                                                    Yes, yes, yes - tak powiedziałby premier Marcinkiewicz. Nastał wreszcie dzień zwycięstwa. Całe 40 dni czekaliśmy na to, aby pan Marszałek poradził sobie z tymi, którzy brutalnym skokiem na kasę próbowali wyrwać łupy dobrej zmianie. A niedoczekanie ich!

                                                    Miałoby zabraknąć na naszych kochanych arystokratów, którzy sprzedają obrazy podarowane Narodowi? Miałoby zabraknąć na nagrody? Na drugie pensje dla pisowskich radnych? Na ochronę prezesa? Na wyjazdy pani Anders i loty premier Szydło? Na imprezy Misiewicza? Na o. Rydzyka? Na nowe ar