Dodaj do ulubionych

Gotujmy dupy na jesień średniowiecza...

25.04.18, 18:28
Bydło pisonie przeprowadziło - z efektem znamienitym - eksperyment na Ciemnej Masie.
Zwoławszy w formie spędu do budowli o obcej im kulturowo i praktycznie nazwie "Dialog" wybranych przez siebie przydupasów lub nie kumających o co chodzi protestującym w Seymie rodzicom niepełnosprawnych dzieci, podpuściło ich do podpisania nic nie znaczącego dokumentu, w którym - poza obligowaniem rzondu przez niepełnosprawnych matołków-sygnatariuszy do pochylenia się nad losem nieszczęśników, nie było ŻADNEGO konkretu bodaj o cal zbliżającego do założonego przez zdesperowanych strajkowiczów celu.
Najpierw ratlerek oznaczył teren z pewna dozą tajonej odrazy zapluwając kafelki hallu tuż po wysłuchaniu przypomnianego z telefonicznego aparatu spiczu, w który bredziło o Pełnym Brataniu się z Niepełnosprawnymi, którym - gdy dojdzie do władze - udoi ptasiego mlesia.
Potem nadeszło rafalskie, sprowadzone do parteru przez Szanowną Panią Hartwich (nazwisko - wedle trolli - niepolskie, więc niewątpliwie skaptowaną i opłacaną przez Solorza i Panświatowe Lewactwo) potem jakiś matoł z Łodzi, które próbowało niby to zapomnieć tekstu "nieporozumienia" na seymowym stolcu (dano temu czemuś stosowny odpór).
Wreszcie w świetle kamer i Rozmiłowanych w Dobrej Zmianie Publikatorżników machnięto autografy i - niczym Szanowny Pan Premier Brytów Chamberlain - ogłoszono Pokój.
Jak już w innym wątku pisaliśmy, wśród sygnatariuszy byli wyłącznie członkowie organizacji nikomu nieznanych - przy okazji wyszło na jaw, iż w tym szacownym gronie idiotów znalazła się podwładna kornelarozpadmuzgumorawieckiego, oraz niejaka Mariola Parafjanowicz (nazwisko jak najbardziej Wolskie) - posadzona na stolcu przez rzond.
Mariola przespawszy się z problemem (nie był to sen spokojny bezgrzesznicy) pojawiła się rankiem przed Seymem, by tam oświadczyć, iż... została wmanewrowana w całość wydarzenia, od którego się teraz odcina. Bidulka, doprawdy bidulka. A przecież tak ślicznie prezentowało się toto za wprawdzie nie okrągłym, lecz jednak stołem, tak entuzyastycznie dziękowało rafalskiej i reszcie zgromadzonego w corallu Dialog stada, tak cudnie identyfikowało się z całością dokumentu. Całe szczęście, że ta idiotka nie weszła w skład "ekipy" protestującej w hallu Seymu - taka kretynka kupiłaby każdy kit wciśnięty przez bydło.

Uważny Czytelnik spyta pewnie: a cóż to ma wspólnego z tytułem wątku?
Ano spieszę z uzasadnieniem.
Oto w jednej z dzisiejszych audycji w TOK FM, zaproszony do studia przedstawiciel jednej z organizacji odpowiedzialnych za tworzenie stanowisk pracy dla osób niepełnosprawnych, stwierdził, iż WBREW INFORMACJI RZONDOWEJ NIE BYŁ OBECNY - JAKO PREZES - W "DIALOGU" IA ZATEM NIKT Z JEGO INSTYTUCJI NIE PARAFOWAŁ DOKUMENTU.
Kolejna blaga z ryjów pisonich nikogo już dzisiaj nie zaskakuje.
Ale jest tu gwozdek programu, o jakim TRZEBA PRZYPOMINAĆ DO ZNUDZENIA!
OTO INFORMACJA O WSPARCIU I PODPISANIU DOKUMENTU PRZEZ WSPOMNIANĄ INSTYTUCJĘ POJAWIŁA SIĘ NA RZONDOWEJ STRONIE NA GODZINĘ PRZED FAKTYCZNYM PODPISANIEM DOKUMENTU PRZEZ STADO!
Innymi słowy pisonie bydło nie tylko wmanipulowało instytucję w procedurę uzgodnień/parafowania ostatecznej wersji dokumentu, ale ZEŁGAŁA jeszcze nim do "uzgodnień doszło!
pisonie bydło jest zatem zdolne do posłużenia się DOWOLNYM KŁAMSTWEM I DOWOLNĄ MANIPULACJĄ i NIE KRĘPUJE SIĘ OBNOSIĆ Z TYM PUBLICZNIE MIMO RYZYKA DEMASKACJI JAK W OMAWIANYM PRZYPADKU.

To zatem już nie żółte, ale czerwone światło dla opozycji.
Fałszerstwo jesiennych wyborów w blasku kamer i mikrofonów jest bowiem najoczywistszą konsekwencją traktowania kraju, społeczeństwa i instytucji - zwłaszcza demokratycznych i niezależnych od bydła prze tych nałogowych oszustów.

Niech to będzie ostrzeżenie dla decydentów odnośnie sposobu monitorowania wyborów. Pora na determinacje i mobilizację struktur obywatelskiego dozoru.
Bo przecież jakiś ratlerek, rafalskie, czy którykolwiek ze stada stanie na mównicy i bez mrugnięcia okiem, z ryjem pokerzysty obwieści kolejny rzondowy suck cess.
Obserwuj wątek
      • 1agfa Re: Gotujmy dupy na jesień średniowiecza... 26.04.18, 18:55
        Kolejny raz Polska spadła w ocenie wolności słowa, mediów, dostępu do informacji, jawności działań rządzącej organizacji partyjnej Pis++.
        Reporterzy bez Granic, szanowana firma, opublikowała swoje zestawienie, w jakim wypadamy żenująco nisko.
        Dzień po publikacji, nie racząc zauważyć powszechnie cenionego rankingu, sejmowi zarządcy nie wpuścili do Sejmu dziennikarzy.
        Biuro Przepustek zostało ogrodzone (znowu ogrodzenia i płoty!), a Kancelaria wycofała możliwość wejścia do Sejmu dziennikarzom bez kart okresowych i nie wydaje przepustek jednorazowych. Informacja o tym pojawiła się na stronie Sejmu.
        Mało tego, Biuro Przepustek pilnowane jest przez policję! , tak strzeżeni są niektórzy wybrańcy : D

        Więcej: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,23321200,indeks-wolnosci-prasy-druzgocacy-dla-polski-a-co-robi-pis.html

        "...Polska kolejny raz spadła w rankingu „World Press Freedom Index”, przygotowanym przez organizację Reporterzy bez Granic. Autorzy raportu na podstawie wydarzeń z danego roku badają stan wolności prasy na całym świecie. W najnowszym zestawieniu Polska zajmuje 58 miejsce, czyli o 4 miejsca gorzej niż przed rokiem. Kto jest przed nami? Co jasne, niemal wszystkie kraje Europy zachodniej, Stany Zjednoczone i Kanada, ale nie tylko. Lepsze lokaty zajęły też: Botswana, Belize, Senegal, Burkina Faso czy Madagaskar.

        Wolne media "ofiarą" reform PiS

        "Wygląda na to, że nic nie jest w stanie powstrzymać Prawa i Sprawiedliwości, narodowo-konserwatywnej partii, która wygrała w 2015 r. wybory, przed wprowadzaniem w życie swojego planu radykalnych reform" - napisano w raporcie. "Jedną z ofiar" - jak czytamy w raporcie - wdrażanych przez PiS reform ma być wolność prasy. ..."

        W świetle oczywistego zamykania się na wszelką otwartość, jasność procedur, przejrzystość postępowania (kto popierał kandydatów do KRS?! spis nieznany : )), jakość wyborów wydaje się wątpliwa.
        Tylko wolność prasy gwarantuje kontrolę nad rządzącymi; politycy zdają się zapominać że są na naszym, podatników utrzymaniu, a dziennikarze są pasem transmisyjnym w przekazywaniu informacji, jak się nasi pracownicy-posłowie i rząd sprawują, oraz co i jak robią.
        Do tych ukrywających się ustawicznie za zagrodami, płotami, umykającymi przed kamerami ludzi nie można mieć cienia zaufania.

        Wu napisał:
        (...)
        "...Ale jest tu gwozdek programu, o jakim TRZEBA PRZYPOMINAĆ DO ZNUDZENIA!
        OTO INFORMACJA O WSPARCIU I PODPISANIU DOKUMENTU PRZEZ WSPOMNIANĄ INSTYTUCJĘ POJAWIŁA SIĘ NA RZONDOWEJ STRONIE NA GODZINĘ PRZED FAKTYCZNYM PODPISANIEM DOKUMENTU PRZEZ STADO!
        Innymi słowy pisonie bydło nie tylko wmanipulowało instytucję w procedurę uzgodnień/parafowania ostatecznej wersji dokumentu, ale ZEŁGAŁA jeszcze nim do "uzgodnień doszło!
        pisonie bydło jest zatem zdolne do posłużenia się DOWOLNYM KŁAMSTWEM I DOWOLNĄ MANIPULACJĄ i NIE KRĘPUJE SIĘ OBNOSIĆ Z TYM PUBLICZNIE MIMO RYZYKA DEMASKACJI JAK W OMAWIANYM PRZYPADKU.

        To zatem już nie żółte, ale czerwone światło dla opozycji.
        Fałszerstwo jesiennych wyborów w blasku kamer i mikrofonów jest bowiem najoczywistszą konsekwencją traktowania kraju, społeczeństwa i instytucji - zwłaszcza demokratycznych i niezależnych od bydła prze tych nałogowych oszustów.

        Niech to będzie ostrzeżenie dla decydentów odnośnie sposobu monitorowania wyborów. Pora na determinacje i mobilizację struktur obywatelskiego dozoru.
        Bo przecież jakiś ratlerek, rafalskie, czy którykolwiek ze stada stanie na mównicy i bez mrugnięcia okiem, z ryjem pokerzysty obwieści kolejny rzondowy suck cess. ..."

        --
        "Nie masz gorszego tyrana, gdy z chama zrobić pana!"
      • 1agfa Re: Gotujmy dupy na jesień średniowiecza... 26.04.18, 19:05
        Dunajcu (cześć), nikt z opozycji aż tak źle nie życzy Ojczyźnie, żeby czekać na ostateczne tąpnięcie. Niewątpliwie dzięki rządzącym zmierzamy na wschód, ku obyczajom tzw. ciepłego człowieka, albo jeszcze dalej. Mówi to nam Europa - a Polacy zrozumieją w pełni dopiero kiedy dostaną po kieszeni. Odbieram obecną politykę jak cofnięcie się w czasie.

        --
        "Nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze. Jeśli rząd mówi, że komuś coś da, to znaczy że zabierze tobie, bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy" M.Thatcher.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka