Dodaj do ulubionych

Baranki pokoju

02.12.18, 09:47
Baranki, bo nie gołąbki przecież

Mdli mnie.

http://i68.tinypic.com/2qu506q.jpg
Obserwuj wątek
    • sorel.lina Re: Baranki pokoju 02.12.18, 10:20
      Sędzia (?) "pokoju"!
      Fragmenty artykułu, za którego napisanie dziennikarz „Newsweeka” Wojciech Cieśla dostał 29 listopada wezwanie do stawienia się na przesłuchanie w Wydziale do walki z Przestępczością Przeciwko Mieniu Komendy Rejonowej Policji.
      W wezwaniu, które trafiło do Cieśli, napisano, że dochodzenie dotyczy publikacji tekstu „bez zgody osoby zainteresowanej”. Prokuratura dopowiada, że chodzi o ujawnienie miejsca zamieszkania Muszyńskiego.



      Sylwetka sędziego Mariusza Muszyńskiego pod tytułem „Dubler” została opublikowana w „Newsweeku” 13 sierpnia tego roku.

      Dubler

      "Z tymi, którzy mają inne poglądy, się nie dyskutuje. Takich ludzi się obraża albo czyści".

      Edek ze stopniem naukowym – tak o przełożonym mówią pracownicy Trybunału Konstytucyjnego. Najpierw zaprowadził nowe porządki w Trybunale, teraz to samo ma zrobić w Sądzie Najwyższym. Sędzia Mariusz Muszyński: dżudoka, agent, nieformalny szef Trybunału z niewyparzonym językiem.

      Zima 2015 r. PiS nominuje Mariusza Muszyńskiego i dwóch innych sędziów do Trybunału Konstytucyjnego.(...)
      Tak Mariusz Muszyński wkracza w życie publiczne. Wkrótce potem zostaje wiceszefem Trybunału, formalnie zastępcą Julii Przyłębskiej. Nieformalnie to on przejmuje władzę w instytucji. (...)

      W po­stępowaniach przed TK, które mają duże znaczenie polityczne, sprawozdawcą zostaje Muszyński. W Trybunale panuje opinia, że jest wszechwładny: przegląda teczki pracowników, otwiera korespondencję sędziów, nadzoruje kadry. Sprawdza, czy podwładni na Facebooku nie są krytyczni wobec władzy.

      Opowiada jeden z pracowników TK:
      Bardzo go bolało, gdy mówiono o nim dubler. Zaraz na początku zamówił sobie olbrzymią pieczątkę, ze wszystkimi tytułami: profesor, sędzia, dyrektor biura, ze dwanaście linijek. Przy czym każdy wie, że sędzią nie był, a wiedzę prawną ma na poziomie zdolniejszego studenta. On sam o tym wie. Uważam, że bardzo z tego powodu cierpi.

      Inny pracownik:
      Muszyński myśli w kategoriach kto kogo. Nie rozumie racji wyższych. Nie rozumie zachowań, które wynikają z zasad. On się w tym gubi. Nie ufa niekomu, na kogo nie ma haka albo kogo osobiście nie przyprowadził do instytucji. Dziś sędzia Pszczółkowski, który miał być człowiekiem PiS w Trybunale, ostentacyjnie nie podaje mu ręki.

      - Muszyński jest szarą eminencją z olbrzymią władzą, bo Przyłębska głównie w Berlinie przy mężu, a on na miejscu, obłożony teczkami pracowników, niemal nocuje w Trybunale. To on pilnuje Przyłębskiej, żeby nie narobiła głupot. Przy każdej ważniejszej decyzji dba, żeby nie była sama. Wyczyścił 90 procent kadr, do poziomu kierowców – bo przecież mogą podsłuchiwać – i sekretarek. Wprowadził zwyczaje jak z biura politycznego: decyzje w najważniejszych sprawach zapadają w jego gabinecie.

      Po studiach robi aplikację prokuratorską, ale nie będzie pracował w zawodzie. Przez kilka lat równolegle wspina się po szczeblach kariery prawnika (doktorat i habilitacja) oraz dyplomy. Pod koniec lat 90. wyjeżdża do pracy w ambasadzie w Berlinie.

      Polska placówka w stolicy Niemiec to miejsce szczególne. Pracuje tu grupa ludzi, którzy nie przepadają za Niemcami. Muszyńscy poznają w Berlinie Julię i Andrzeja Przyłębskich. Wśród dyplomatów prawnik Muszyński znany jest z tego, że nie powściąga emocji, ma niewyparzony język. Jednym z ludzi, którzy przygotowują ambasadzie analizy prawne, jest Stefan Hambura, częsty gość Radia Maryja. Muszyński i Hambura od 2000 r. wydają książki dotyczące prawa Unii. (...)

      Muszyński jest aktywny w sieci. Z tymi, którzy mają inne poglądy, dyskutuje w sposób szczególny – po prostu ich obraża.
      Na Twitterze zastanawia się: „Klub Nowoczesna.pl same staropolskie rodziny we władzach – Petru, Lubnauer, Scheuring i Schmidt. Myślałem, że to Bundestag”.
      Pod adresem Tomasza Siemoniaka pisze: „Najlepszy ubaw dzisiaj – Siemoniak wzywa Macierewicza do debaty. Jest takie słowo polskie pasujące na odpowiedź s.....j."
      O działaczce PO Jadwidze Zagozdzie:
      „Doświadczenie życiowe mówi mi, że Jadwiga Zagozda to przykład braku seksu i nadmiaru alkoholu u kobiet w średnim wieku”.

      W 2016 r. „Gazeta Wyborcza” podaje, że Mariusz Muszyński zataił przed Sejmem, iż w latach 90. był oficerem UOP. Według gazety miał w 1993 r. zostać przyjęty do UOP, a rok później wyjechać do Berlina, aby pracować pod przykrywką. Gazeta twierdzi, że na prośbę strony niemieckiej musiał w ciągu jednego dnia opuścić kraj.

      Muszyński do dziś nie odniósł się do tej sprawy. Z lakonicznego oświadczenia Mariusza Kamińskiego, szefa spcsłużb, wynika, że sędzia dubler nie jest dziś agentem. Czy nim był? Odpowiedzi brak.

      Mariusz Kamiński, nadzorca służb i szef PiS w Warszawie, dobrze zna rodzinę Muszyńskich. – Przed wyborami w 2014 r. to Kamiński przywiózł w teczce Muszyńskiego juniora, Sergiusza – wspomina Honorata Kalicińska, była radna PiS w powiecie piaseczyńskim. – Poza aktywnością w bojówkach PiS chłopak nie miał żadnego doświadczenia, mimo to znalazł się na pierwszym miejscu listy. Dostał się do rady.

      Sergiusz Muszyński w radzie powiatu nie słynie z ogłady. – Butny, arogancki – recenzuje go jeden z kolegów z rady. – Przeciwników czyści.

      Muszyński junior od stycznia 2016 r. prowadzi biuro poselskie Mariusza Błaszczaka. Od niedawna jest pracownikiem MON. Na swoim profilu chwali się zdjęciami z Mariuszem Kamińskim.
      (...)
      Przyłębska i Mu­szyński już w 2016 r. pojawiają się w głównej siedzibie partii przy ul. Nowogrodzkiej. Do biura wchodzą tylnymi drzwiami – tymi samymi, z których każdego ranka korzy­sta prezes PiS.

      Zanim sprawę opisze „Newsweek”, na stronie Trybunału pojawi się oświadczenie, że nieopublikowany jeszcze tekst „stanowi próbę zdyskredytowania Trybunału Konstytucyjnego”.

      Gościem Trybunału jest Mariusz Kamiński, nadzorca specsłużb w czasie, gdy Trybunał bada ustawy ważne dla Kamińskiego. W postępowaniach sprawozdawcą jest Muszyński.
      (...)
      Julianów pod Piasecznem, noclegownia Warszawy. Na cichym osiedlu, pół godziny drogi od miasta, kilka lat temu domy kupowali sędziowie i prokuratorzy. Od dwóch lat na towarzyskich grillach powraca ten sam temat: czy odkłaniać się sędziemu Muszyńskiemu?

      Na towarzyskich grillach prawników, członków spółdzielni Nasz Zdrowy Dom, wałkowany jest ostatnio inny problem: czy sędzia Trybunału Konstytucyjnego może nie płacić za sprzątanie ulicy? Pan Andrzej, były prokurator (nie odkłania się sędziemu): – Każdy z nas płaci 150 złotych miesięcznie za utrzymanie porządku. Odkurzenie z pyłu w lecie, zamiecenie jesienią liści, w zimie odśnieżanie. Dostaliśmy pismo ze spółdzielni, w którym wskazano właścicieli, którzy nie płacą. Wśród nich byli Muszyńscy.

      Pani Janina: – Osiedle to miejsce wspólne. Za te 150 złotych utrzymujemy też osiedlowy park, pan sędzia chodził do niego z dziećmi na sanki. Tej zimy już nie pochodzi. Spółdzielnia ogrodziła go płotem, klucz do bramki mają tylko mieszkańcy bez zaległości.

      Mariusz Muszyński właśnie został kandydatem na sędziego Sądu Najwyższego.

      Jeden z byłych sędziów TK:
      – Jego start to dowód na to, że PiS chce ręcznie sterować Sądem Najwyższym. A jeśli do tego dojdzie, będzie głośno. Trybunał to jakieś 100 osób, a w Sądzie Najwyższym samych ekspertów jest ze 150. Dużo do zwalniania

      20 lipca. Sejm przyjmuje PiS-owską ustawę o Sądzie Najwyższym. Na ulicach protesty, w sieci syn sędziego, Sergiusz Muszyński, pisze: „Po blisko 28 latach kończy się w Polsce postkomunizm! Podziękowania dla posła Stanisława Piotrowicza”.

      • sorel.lina Re: Baranki pokoju 02.12.18, 11:03
        Podczas sobotniej konferencji "Praca dla Polski" premier Mateusz Morawiecki porównał rządy Prawa i Sprawiedliwości do remontu domu.

        Podczas remontu "czasami jest trochę nerwowo, jakieś materiały nie przyjdą na czas, sąsiad się trochę zdenerwuje, bo hałasujemy, czasami trzeba to mieszkanie umeblować na nowo".
        Po tych trzech latach, kiedy przeprowadziliśmy gruntowny remont naszego domu, który nazywa się Polska, jest teraz czas na bezpieczny rozwój, na spokój, na stabilność"

        "Jesteśmy już po tych trzech latach, po tych wszystkich zmianach, dom jest umeblowany, ściany pomalowane, dom zabezpieczony"
        "Rośniemy w siłę w UE", może się to niektórym nie podobać, ponieważ "się troszeczkę rozpychamy. Ale zapewniam, że jesteśmy w wielkiej przyjaźni ze wszystkimi. Potrafimy rozmawiać w różnych językach, w 28 językach ze wszystkimi krajami członkowskimi" -
        " Jestem przekonany, że najbliższe 10 lat to będzie skok rozwoju gospodarczego Polski, gdzie będziemy jeszcze silniejszym filarem UE" - podkreślił Morawiecki.

        Komentarz dziennikarza:

        http://i64.tinypic.com/2vnl1z6.jpg
      • sorel.lina Re: Baranki pokoju 02.12.18, 11:19
        http://i64.tinypic.com/1z3zb55.jpg

        Premier podsumował 3 lata rządów PiS:
        "Uważam, że jesteśmy najbardziej prowolnościową ekipą. Dajemy wolność obywatelom: idą na emeryturę wtedy, kiedy chcą. Posyłają do szkoły dzieci, kiedy chcą. Jesteśmy najbardziej prowolnościową ekipą na przestrzeni ostatnich 28 lat. Dajemy wolność ludziom"

        big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin

        http://i65.tinypic.com/vox4lv.jpg
        http://i63.tinypic.com/egone0.jpg

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka