Dodaj do ulubionych

"Najlepsze numery" w 2018 roku,

31.12.18, 16:41
i nie tylko - patrzmy wstecz! Podsumowanie, czyli powiedzonka, czynności, sytuacje, szkody i wpadki, jakie zgotowali nam i przedstawili rzONdzONcy (obowiązująca wymowa wg Najdroższego Posła Wszech Czasów). Również mianowania rozlicznych bmw, które to mianowania owocować będą złym smakiem i zapiszą się nie-wiadomo-jakimi-zgłoskami we wstydliwej pamięci. A może lepiej aby popadły w niepamięć.
Następujące dni skłaniają do zadumy nad tym co było, co nie powinno być, co się zdarzyło.
Przełom lat, już prawie końcówka dwudziestolecia XXI wieku...

Dlaczego wątek? Ku pamięci, jako że
"...władza dezorientuje głupców, ale dupków doprowadza do szaleństwa..."
( to nie moje - gdzieś przeczytane, gdzieś zasłyszane, jakże trafne w obecnej sytuacji).

Nie zaniedbując Rodziny, Bliskich, serdecznych Znajomych i Przyjaciół (wszyscy wymienieni są najważniejsi w życiu), rozpocznę.
--
Trzeba czynić wszystko, by Polska była tym, czym jest dziś Turcja. O niej mówi się, że to poważne państwo.(...) Ten rodzaj wielkości jest do zdobycia. To wymaga najpierw zmiany władzy, a potem przebudowy polskich elit. I to we wszystkich dziedzinach. JK
Obserwuj wątek
    • 1agfa Re: "Najlepsze numery" w 2018 roku, 31.12.18, 16:53
      Rozpocznę od mianowania "człowieka od cyfryzacji". MISZCZ!

      wiadomosci.onet.pl/opinie/adam-andruszkiewicz-narodowiec-banita-wiceministrem-cyfryzacji/sjhggpc
      "...W przydatność Andruszkiewicza w Ministerstwie Cyfryzacji wątpią też jego byli koledzy. - On nie ma żadnych kompetencji do sprawowania tej funkcji. Z trudem odróżnia telefon od laptopa - komentuje w rozmowie z Onetem jeden z posłów Kukiz'15. - Jeżeli ktoś chciał wynagrodzić miernego, biernego, ale wiernego, to mógł zrobić to w sposób umiejętny, a nie narażać się na śmieszność..."

      Zatem twierdzenie, ze narodowcy są cichym (pomyłka, głośnym niczym dzwon Krasickiego) sprzymierzeńcem i zapleczem Pis, jest prawdą. Brunatnieje nam Polska, choć we wszystkich sondażach i wyborach jest marginesem. Grudę barwy błota przyjmie WUC. Wszak odpowiedzialności za nic nie ponosi, pomimo swojej znanej powszechnie, legendarnej dzielności, jakoś nie chce.
      --
      "Nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze. Jeśli rząd mówi, że komuś coś da, to znaczy że zabierze tobie, bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy" M.Thatcher.
      • 1agfa Re: "Najlepsze numery" w 2018 roku, 31.12.18, 17:02
        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,24320574,adam-andruszkiewicz-zostal-wiceministrem-cyfryzacji-rmf-ma.html#s=BoxOpMT
        Ma zając się poprawą wizerunku! Od razu na stołku ministerialnym. Czyż nie MISZCZ?!
        : D : D
        (podziękowanie, Kukiz'15, niech ci...kwiatek zwiędnie. Powiedzmy, okienny)
        --
        "Polsce potrzebna jest dzisiaj jasna koncepcja kontroli państwowej, która obejmuje wszystkie dziedziny życia publicznego, nie pozostawiając sfer niczyich". Z Projektu Konstytucji Pis z 2005r.
        • 1agfa Re: "Najlepsze numery" w 2018 roku, 31.12.18, 19:03
          https://scontent-frx5-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/48380249_2202971166689519_2041237603184803840_n.jpg?_nc_cat=103&_nc_ht=scontent-frx5-1.xx&oh=013b00712090a26bd4bf0a02c8fd7802&oe=5CCE3038

          Numer stary, powtarzany, ale "ciemny lud" dotąd kupował. Może znowu się nabierze i kupi?
          Szafa zapełniona, gdzie podziali się panna poseł, pan od podkomisji (o nieznanych tajnych/poufne kosztach rzeczonej, z naszych podatków), gdzie jenotowe futro zginęło? Zima lekka i nosić nie musi. Gdzie prymitywne wrzaski, krzyki, obrażanie opozycji, codzienne kłamstwa, pomówienia, insynuacje i szkalowanie? Jakoś mniej...Niechybnie zbliżają się wybory! I jak zwykle maska (excuse me) przywdziana.
          (Jeśli Polacy nie widzą, że odbiera się godność nawet posłom opozycyjnym, nie dając im dojść do głosu, 30 sek. jest bezczelną kpiną w żywe oczy, to niech się obudzą. Zamykanie ust posłom teraz - zamykanie ust wszystkim - później. Jeśli się nie obudzą w porę, nie pójdą na wybory!)
          --
          "Polsce potrzebna jest dzisiaj jasna koncepcja kontroli państwowej, która obejmuje wszystkie dziedziny życia publicznego, nie pozostawiając sfer niczyich". Z Projektu Konstytucji Pis z 2005r.
          • 1agfa Re: "Najlepsze numery" w 2018 roku, 31.12.18, 19:05
            I jeszcze, na temat jw.

            https://scontent-frx5-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/48911430_2202059110114058_2677269298480676864_n.jpg?_nc_cat=102&_nc_ht=scontent-frx5-1.xx&oh=d48712e998aaa9e48d20b67f839f44a7&oe=5CC68927
            --
            "Zrobili sobie z patriotyzmu zwyczajne przedsiębiorstwo, w którym piórem i językiem reklamują i powiększają większe i mniejsze czyny przez siebie dokonane, a nawet- co gorsza - dokonane przez innych". Wincenty Witos
    • 1agfa Re: "Najlepsze numery" w 2018 roku, 31.12.18, 19:17
      polityczek.pl/uncategorised/9736-zdaniem-wojcika-jesli-opozycja-nie-doniesie-ue-ws-cen-energii-to-ona-sie-o-tym-nie-dowie
      Zjawisko. MENDrzec. Myśląc że myśli, rzekł.
      Brak słów...
      Czy istnieją ludzie, żyjący w nieprzezroczystej bańce, odpornej na bodźce zewnętrzne, zatrzymani w innej epoce? Epoce tak odległej, ze nawet bakelitowe telefony stacjonarne nie są im znane, jako środek łączności, pozostający w dyspozycji np. ambasad, niezależny od oficjalnych drukowanych gazet (Fratria, Apella)? Chyba są...
      --
      Trzeba czynić wszystko, by Polska była tym, czym jest dziś Turcja. O niej mówi się, że to poważne państwo.(...) Ten rodzaj wielkości jest do zdobycia. To wymaga najpierw zmiany władzy, a potem przebudowy polskich elit. I to we wszystkich dziedzinach. JK
    • 1agfa Re: "Najlepsze numery" w 2018 roku, 01.01.19, 22:42
      28% Europejczyków wierzy, że Słońce obiega Ziemię. 28% Polaków wierzy że był zamach. "Numer" wagi ciężkiej, najcięższej, wykorzystany politycznie do cna.
      Od wielu lat pracuje dziwna podkomisja, a środki finansowe jakie wykorzystała i wykorzystuje nadal pozostają tajemnicą, nawet dla posłów, chociaż są czerpane - od lat - z budżetu Państwa, czyli z podatków.

      www.facebook.com/kaczystan/posts/2319656388315149?__tn__=K-R
      Justyna Dobrosz-Oracz

      ...."Zamachu nie było. Opowiadanie bredni o katastrofie jest nieludzkie". Poruszony Jerzy Miller w wywiadzie, jakiego jeszcze nie było.

      Justyna Dobrosz-Oracz: panie ministrze, żyje pan jeszcze katastrofą smoleńską?

      Jerzy Miller: Na pewno od czasu do czasu myślę, dlatego bo to jest nie tylko kwestia półtora roku analiz, ale emocjonalne związanie, które na pewno zostanie na zawsze.

      Śni się panu Antoni Macierewicz, który pana oskarża o zdradę stanu?

      Nie, raczej mi się pozytywnie osoby śnią.

      Czyli nie ma pan koszmarów z tym związanych?

      Koszmarów tego typu nie mam.

      Wbrew obietnicom podkomisja smoleńska nie opublikuje końcowego raportu 10 kwietnia – będzie cząstkowy. O czym to świadczy?

      Nie jestem zaskoczony. Komisja to nie jest kwestia instytucji, to jest kwestia członków komisji, jeżeli są to fachowcy, to wiedzą, czego szukają. Wiedzą, co jest ważne, co jest mniej ważne i jak mówią, że coś zrobię w określonym terminie, to zrobią. Jeżeli jest to zespół dosyć przypadkowy, to wtedy się nie dziwię.

      Wiadomo nieoficjalnie, że będzie kolejna teza o wybuchu. Pan nie ma cienia wątpliwości, że nie było eksplozji?

      Ja bardzo nie lubię, gdy ktoś najpierw stawia tezę, a później stara się ją udowodnić. Bo to nie jest badanie laboratoryjne. To jest badanie faktów, które już się wydarzyły i jeżeli ktoś abstrahuje od tych faktów, to moim zdaniem jest w ogóle niewiarygodny. Samolot leciał na lotnisko na niskiej wysokości i ścinał na długim odcinku wierzchołki drzew i co? I nigdzie nie ma żadnego śladu, żadnego wybuchu. A on... A samolot leci mniej więcej na tej samej wysokości, to gdzie ten wybuch miał miejsce? Wtedy, gdy już się przewracał, dlatego, bo miał o jedno skrzydło mniej? Czy wtedy, kiedy był dziesięć kilometrów nad ziemią? No nie udawajmy, że można być tak naiwnym, żeby połączyć te fakty, które są udowodnione z wybuchem.

      W zeszłym roku była mowa o bombie termobarycznej. Ostatnio zaś o paskach detonacyjnych na lewym skrzydle. Pan śledzi wszystkie te teorie, analizuje?

      Nie, dlatego, że ja się bajkami nie zajmuje.

      A jak pan słyszy eksperta takiego jak Frank Taylor, który mówi nawet dla amerykańskiej stacji, że według niego na podstawie dokumentów, które widział, doszło do eksplozji, to co pan myśli wtedy?

      Że nie wiem, jakie dokumenty dostał i dlaczego są takie, a inne są w naszym zakresie badań i są udokumentowane, pozostawione każdemu następnemu, kto chce się zająć analizą przyczyn katastrofy w Smoleńsku. ..."
      --
      "Nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze. Jeśli rząd mówi, że komuś coś da, to znaczy że zabierze tobie, bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy" M.Thatcher.
      • 1agfa Re: "Najlepsze numery" w 2018 roku, 01.01.19, 22:47
        "...Dla pana to jest niewiarygodny ekspert, ktoś, kto bez dostępu do dowodów formułuje tego rodzaju daleko posunięte tezy i podważa wiarygodność pracy zespołu, który śledził to i badał przez kilka miesięcy?

        Ja nie chcę oceniać żadnego z członków podkomisji, dlatego, że nie znam tych osób, nie znam ich dorobku, nie znam ich sposobu pracy, nie znam ich podejścia do problemu. Nie będę oceniać. Ja tylko wiem, jakie fakty zostały udowodnione i w związku z tym nie mogę połączyć tych faktów z drzwiami samolotu, które wbite są w ziemię pod takim czy innym kątem, w takim czy innym miejscu. Jeśli ktoś zaczyna opowiadać jakieś niestworzone rzeczy, które zupełnie nie pasują do faktów, które są udokumentowane, to nie jest to partner do rozmowy. Wie pani o oficerach, którzy przestali być żołnierzami, są emerytami, zna pani członków komisji badających wypadki lotnicze, którzy już nie są członkami tej komisji. I dla mnie to jest świadectwo braku szacunku dla instytucji. Wypadki lotnicze…

        Uważa pan, że to była zemsta?

        Nie wiem, czy można powiedzieć, że to była zemsta. To było pokazanie, że można zniszczyć osobę, która uparcie trwa przy swojej prawdzie. Czy to nazwać zemstą? To jest wielka szkoda dla kraju, bo to jest pokazanie, że nie opłaca się mówić prawdy, trzeba być elastycznym, jak to niektórzy mówią. Jeżeli polityk oczekuje takiej prawdy, to mam się podpisać pod taką prawdą, a potem się zmieni polityk, będzie chciał inną prawdę, to się podpisuje pod inną prawdą. Tylko że ja nie chce czytać raportów ludzi, którzy są tak elastyczni. Ja chcę czytać raporty takich ludzi, którzy ze mną pracowali i podpisywali się pod dokumentami, które są niewygodne dla nich. Czy pani sobie wyobraża, co przeżywali piloci, którzy byli członkami mojej komisji i odkrywali, że kilka lat wcześniej fałszowano dokumentację mówiącą o sprawdzianach umiejętności ich kolegów – dla nich to był szok. Oni to przeżywali przez kilka dni, zanim skończyliśmy tę dyskusję, i podpisali.

        Jak pan ocenia Antoniego Macierewicza, jego działalność? Wielokrotnie oskarża pana, że pisał pan raport pod dyktando innych.

        Gdyby był dla mnie autorytetem, to takie stwierdzenie by mnie zdenerwowało, ale ponieważ nie jest dla mnie żadnym autorytetem, w związku z tym, no cóż… Wśród 40 mln ludzi można znaleźć takiego, który mówi to, co chce, bez względu na to, czy to jest prawda czy nieprawda.

        Ale niemal codziennie Antoni Macierewicz mówi o panu, że przywiózł pan trzy różne skrzynki i żadna nie jest prawdziwa i de facto dziś oskarża pana, że pan pod dyktando Rosji, na pasku Rosji chodzi. Nie rozważał pan pozwu?

        Ja nigdy nie pozywałem nikogo. Praca publiczna ma to do siebie, że wiąże się z tego typu wydarzeniami, że publicznie będę oskarżany i nie mam zamiaru kierować takiej sprawy do sądu, po to, aby ta sprawa była wałkowana później w mediach publicznych przez następne pół roku, rok czy pięć lat.

        A zarzut dotyczący tych czarnych skrzynek?

        Czarne skrzynki są w sejfach. Natomiast kopia zapisu czarnych skrzynek jest udostępniona dla strony polskiej od maja 2010 roku. Była czytana przez różne instytucje. Nie tylko przez komisję, ale też przez różne instytucje. Łatwo się rzuca takie oskarżenia, ale proszę mi wierzyć, gdyby to powiedział Tadeusz Mazowiecki, to ja bym się rzeczywiście tym przejął, ale jak mówi Antoni Macierewicz [kręci głową na nie]. ..."
        --
        "Akt ustawowy, grożący uniemożliwieniem kontroli konstytucyjności, sam musi być poddany takiej kontroli, zanim zostanie zastosowany przez sąd" (Komisja Wenecka)
        • 1agfa Re: "Najlepsze numery" w 2018 roku, 01.01.19, 22:52
          "...Twierdzi pan, że polska nie otrzymałby kopii czarnych skrzynek, gdyby nie rozmowa Donalda Tuska z Władimirem Putinem, dzięki temu ta sprawa stanęła na ostrzu noża?

          Tak, to było stanowisko jednoznaczne. Zgodnie z prawem międzynarodowym Polska ma prawo dostępu do informacji, ale w ramach pracy komisji rosyjskiej i rzeczywiście pan Edmund Klich był takim przedstawicielem, który miał dostęp, ale co innego jest mieć dostęp do informacji, a co innego mieć źródło informacji, czyli właśnie kopie zapisu materiału.

          Rosja odmawiała? Czym przekonał Tusk Putina?

          Nie byłem uczestnikiem tej dyskusji. Ja widziałem tylko efekt. Efekt był jednoznaczny, ja po trzech dniach wiedziałem, że ta kopia będzie u nas i wydaje mi się, że oskarżanie Donalda Tuska nie tylko jest bezpodstawne, ale też znowu działa przeciwko naszemu krajowi. Donald Tusk był premierem. Premierem, który walczy z silnym partnerem, a proszę sprawdzić, czy kiedykolwiek Armia Czerwona przyznała się do jakichkolwiek błędów w działaniu swoich żołnierzy.

          Nigdy.

          A w Smoleńsku przyznali się do tego, że postępowanie służby obsługującej lotnisko przy lądowaniu nie było bezbłędne. Przyznali się, że część aparatury nie zarejestrowała wszystkiego, co powinno być zarejestrowane. W związku…

          Ale nie zablokowali dostępu do tych kopii.

          Blokowali wtedy, kiedy mieli za sobą prawo międzynarodowe i mogli, ale nie musieli nam tego udostępniać… mamy wrak samolotu.

          Tylko jest ten zarzut, który się pojawia w prawicowych mediach wobec pana właśnie i wobec całego rządu, że od początku przyjęto konwencję chicagowską, zamiast negocjować umowę, na podstawie której obie komisje byłby najmniej równorzędne, była taka możliwość?

          Po pierwsze, obie komisje były na tym samym poziomie i były od siebie niezależne i gdy pierwszy raz przyjechałem do Moskwy to Pani Anodina zadała mi pytanie, jaką ja komisję reprezentuję, bo zgodnie z prawem międzynarodowym jest jedna komisja. Odpowiedź była prosta, to jest polska komisja, która dla potrzeb polski robi własną analizę. Po co? Po to, żeby tylko i wyłącznie zrobić coś, co nie jest i nigdy nie będzie przypisane, że to jest pogląd rosyjski na wypadek polskiego samolotu. Nie spodobało się to, ale właśnie po tej rozmowie dwóch premierów dostaliśmy ten materiał, który jest najcenniejszy, bo bez dostępu do kopii bardzo wiele faktów byłoby dla nas ciągle znakami zapytania. Czy można było czekać? Tak, można było czekać, ale to mówimy teraz, a w kwietniu 2010 roku ktoś chciał czekać? Ktoś chciał mieć natychmiast odpowiedź – jak to się stało, że samolot nie wylądował, tylko się rozbił? Druga rzecz, jest pani przekonana, że Rosjanie w tych negocjacjach by uznali, że Polska ma mieć inną rolą niż jest w prawie międzynarodowym?

          Nie jestem przekonana.

          Ja też. Wybraliśmy w tej sytuacji rozwiązanie, które było optymalne. Weszliśmy zgodnie z prawem międzynarodowym w bierne uczestniczenie w komisji rosyjskiej i stworzyliśmy równolegle komisje polską. Co ważne, członkowie tej komisji byli od samego początku na miejscu zdarzenia. Zrobili własną analizę przedmiotów, co tam znaleźli i również widzieli ofiary. ..."
          --
          "Nie masz gorszego tyrana, gdy z chama zrobić pana!"
          • 1agfa Re: "Najlepsze numery" w 2018 roku, 01.01.19, 22:55
            "... Jak się zachowywali Rosjanie? Od początku była blokada na informacje? Czy w ogóle były rozważania wewnątrz rządu, że może warto, nie wiem jak to nazwać, ale było oczekiwanie na przyciśnięcie strony rosyjskiej, że to był jedyny moment, gdy Władimir Putin tego dnia był, przynajmniej sprawiał wrażenie przestraszonego, że taka katastrofa przytrafiła się w Rosji?

            Po pierwsze w Smoleńsku podejście strony rosyjskiej do polskich ekspertów było przychylne. Mieliśmy dostęp do wszystkiego i mieliśmy prawo fotografować i kopiować wszystko, co było dla nas istotne. Z czasem sytuacja się zmieniła, z tego powodu to pewnie historycy będą o tym pisać.

            Ma pan swoją teorię?

            Mam swoją teorie, ale nie chcę mówić o moich teoriach, chcę mówić tylko i wyłącznie o faktach. Gdyby właśnie nie ta stanowcza postawa Donalda Tuska w połowie maja, to prawdopodobnie zostalibyśmy tylko z tym biernym udziałem, patrząc na ręce członków komisji rosyjskiej, wtedy słusznie byłoby postawione stwierdzenie o niewykorzystaniu szansy. Pierwszy raz w historii rosyjskiego badania wypadków lotniczych kraj równolegle prowadził własne badanie z dostępem do tych materiałów, do których miał prawo wglądu.

            A opowieść o skrzynce, która zaginęła?

            Żadna skrzynka nie zaginęła. Jedna skrzynka jest częściowo uszkodzona, ale to nie jest skrzynka, która jedyna zapisuje te parametry. Każdy, kto opowiada o tym, że coś zginęło, czy zostało zafałszowane, po prostu nie wie, o czym mówi. Jedna ze skrzynek…

            Nie wie czy świadomie mówi nieprawdę?

            Wolę mówić ostrożniej, nie wie, co mówi. Mam nadzieję, że takich, którzy nie szanują krewnych tych, którzy zginęli, i opowiadają brednie, to po prostu nie wiedzą, co mówią, bo jeśli to mówią świadomie, to jest to po prostu nieludzkie. Jak my byśmy się czuli, gdyby ktoś tam zginął z naszej rodziny i co chwilę dostawalibyśmy następną paczkę emocji. Wie pani, część tych osób znałem wcześniej, część osób poznałem po wypadku, nikt z nas nie chciałby być w tej sytuacji. I nie schodźmy do poziomu wojny politycznej, która prowadzona jest kosztem tych ludzi. Tak nie wolno, tak po prostu po ludzku nie wolno. Wracam jeszcze do skrzynek – skrzynki były trojakiego rodzaju, były te analogowe stare, krótko mówiąc mały magnetofon obudowany żeliwną osłoną, był cyfrowy polski, był cyfrowy amerykański, jedna skrzynka była czytana w Polsce, jedna w Stanach Zjednoczonych, a dwie w Rosji, które dostaliśmy od Rosjan w kopii. Kopie przygotowywali nie Rosjanie, tylko Rosjanie i Polacy, równocześnie będąc w tym samym pomieszczeniu i obserwując ten sam komputer, który wykonywał te kopie. ..."
            --
            "Akt ustawowy, grożący uniemożliwieniem kontroli konstytucyjności, sam musi być poddany takiej kontroli, zanim zostanie zastosowany przez sąd" (Komisja Wenecka)
            • 1agfa Re: "Najlepsze numery" w 2018 roku, 01.01.19, 22:59
              "... Panie ministrze jest pan przekonany , że generał Błasik był w kokpicie, bo jak widać z tych stenogramów z posiedzeń pańskiej komisji, nie wszyscy byli pewni.

              Widzi pani, myśmy starali się w raporcie umieszczać tylko i wyłącznie fakty, ale komisja bada tylko to, co działo się w kabinie pilotów. To, co się działo w części pasażerskiej, nie wolno komisji tego analizować i jest bezdyskusyjne, że jeden z pasażerów wszedł w ostatniej fazie lotu do kabiny pilotów. Przywitał się z załogą, nie przywitał się jako nieznany, tylko przywitał się jako znany członkom załogi, a w związku z tym na pewno noszący mundur. I ta osoba odczytywała z wysokościomierza kolejne obniżanie się lotu samolotu, czyli umiała odczytywać – nie było żadnej instrukcji ze strony członków załogi dla tej osoby, jak posługiwać się tym wysokościomierzem. W związku z tym musiał być to pilot i dlatego to nie jest fakt, to jest domniemanie, przez analizę, kto był…

              W raporcie chyba była mowa, że generał Błasik pośrednio mógł wpływać na ekipę, która była w kokpicie.

              Tak. O czym mówiliśmy. Wcześniej było zdarzenie w Tibilisi bezpośredniego nacisku na dowódcę samolotu. Tutaj chcieliśmy podkreślić, że ta osoba, która weszła, nawiasem mówiąc, mimo braku prawa wejścia do kabiny pilotów, nigdy nie podejmowała żadnej decyzji, ani gdy weszła, ani gdy odczytywała. Takim samym tonem wypowiadała słowa wysokości bez względu na to, jak blisko już było ziemi, a w związku z tym nie można powiedzieć, że ta osoba zadecydowała o takim lub innym działaniu dowódcy czy zastępcy drugiego pilota.

              Nie przeszkodziła?

              Nie przeszkodziła. Pytanie, czemu nie pomogła. Ale to jest pytanie, którego nie ma w raporcie, bo nie wolno nam dzisiaj, nie mogąc z nikim porozmawiać, stawiać zarzutu. Zarzuty się łatwo stawia, ale nie wolno, bo nikt z nich nie może się tłumaczyć – nie żyją.

              Gdyby pan mógł cofnąć czas, stanąłby pan jeszcze raz na czele tej komisji, która wyjaśniała katastrofę smoleńską?

              Stanąłbym, wiem, że to jest odpowiedz, która wielu zdziwi , ale ja nigdy nie zapytałem Donalda Tuska, dlaczego ja zostałem przewodniczącym. Dlatego, że uważam, że są takie okoliczności, kiedy minister nie ma prawa zapytać premiera, dlaczego oczekuje od niego zgody na wyjście poza swoje obowiązki służbowe.

              Wahał się pan?

              Nie, nie to - wie pani - nie były manewry szkoleniowe, to była katastrofa narodowa i wtedy nie mamy prawa się wahać. ..."
              --
              "Polsce potrzebna jest dzisiaj jasna koncepcja kontroli państwowej, która obejmuje wszystkie dziedziny życia publicznego, nie pozostawiając sfer niczyich". Z Projektu Konstytucji Pis z 2005r.
              • 1agfa Re: "Najlepsze numery" w 2018 roku, 01.01.19, 23:03
                "... Ponad połowa Polaków nie wierzy w zamach, ale jest 28 proc., które wciąż uważa, że mogło dojść do wybuchu. Jak pan to wytłumaczy?

                Wie pani, zrobiono taką analizę poglądu Europejczyków na temat tego, czy słońce obiega ziemię, czy ziemia obiega słońce. Ponad 28 proc. mówiło błędnie. Co to oznacza? Większość z nas nie jest specjalistami, aby krytycznie podejść do takiej czy innej tezy. Jak pani jeszcze spojrzy, że ta różnica w poglądach nie pokrywa się, ale jest jakoś skorelowana z poglądami politycznymi tych, których pytamy, to wiemy, że to jest raczej nie analiza faktów, tylko zawierzenie źródła takiego, nie innego stwierdzenia. Ja chcę wierzyć, że ten człowiek mówi prawdę nawet jeżeli tej prawdy nie mówi. W związku z tym nie łudźmy się, nigdy nie będzie tak, żeby 100 proc. Polaków uwierzy w raport, który został przygotowany z końcem lipca 2011 roku. To nie tylko amerykanie do dzisiaj pytają, kto zabił Johna Kennedy’ego. Tego typu zachowania w różnych społeczeństwach miały miejsce, nie jesteśmy żadnym wyjątkiem – tak, tak będzie, będzie taka część społeczeństwa, która będzie nadal wierzyła w te różne, nie wiem, jak to nazwać, niepotrzebnie wypowiedziane przez polityków, a nie przez ekspertów przyczyny wypadku.

                Zamachu nie było?

                Zamachu oczywiście nie było. Proszę pani, gdyby pani chciała zorganizować zamach na kogoś, to pani chciałaby to w swoim domu robić, czy jak najdalej od swojego domu? Całkowity brak logiki w tłumaczeniu tych przypadków podnoszących atmosferę w Polsce, ale nie związanych zupełnie ze zdarzeniami z 10 kwietnia 2010 roku to się po prostu nie trzyma, to jest to, co było na początku – przyjeżdżam do komisji rosyjskiej i pani Anodina mnie pyta: „Mieliśmy tu mgłę sztuczną? Yhym, a może nam powiecie, jak myśmy to zrobili? Dlatego popatrzcie, jak rozległy był teren Rosji pod tą mgłą”. I tego typu nie złośliwości, ale takie trudne wypowiedzi – nie byłoby ich, gdyby nie publiczne słowa niektórych polityków.

                Chce pan powiedzieć, że łatwiej by było wam prowadzić to śledztwo, dochodzić do sedna sprawy, gdyby nie oskarżenia, które się sypały jak z rękawa?

                Nie chcę znowu przejść do fazy – gdyby było, to by było. Nie. Mówmy o tym, co było, o faktach, bo sami byśmy zaczęli wtedy ulegać takiej pokusie, oskarżmy kogoś, to będzie nam lżej. ..."
                --
                Trzeba czynić wszystko, by Polska była tym, czym jest dziś Turcja. O niej mówi się, że to poważne państwo.(...) Ten rodzaj wielkości jest do zdobycia. To wymaga najpierw zmiany władzy, a potem przebudowy polskich elit. I to we wszystkich dziedzinach. JK
                • 1agfa Re: "Najlepsze numery" w 2018 roku, 01.01.19, 23:12
                  "... Żałuje pan, że podpisał pan memorandum, że oryginały czarnych skrzynek pozostaną w Rosji do zakończenia postępowania sądowego?

                  To jest memorandum, które potwierdza prawo, a w związku z tym nie ma żadnej nowości tam wpisanej, dopóki postępowanie sądowe w Rosji zostanie zakończone, to strona oskarżająca, czyli prokuratura rosyjska może wymagać posiadania oryginałów wszystkich dowodów rzeczowych ważnych w postępowaniu sądowym. Także to nie jest nic nowego. To jest tylko i wyłącznie stwierdzenie faktu – tak, dostaliśmy kopię, ponieważ upominaliśmy się od razu o oryginał, żebyśmy z góry powiedzieli, że oni po trzech miesiącach zakończą postępowanie komisji i w związku z tym mogłaby nam to wszystko przekazać, no to nie, to prokurator rosyjski się jeszcze włączył, że nie da skrzynek, dopóki on nie zakończy swojego postępowania z sądem rosyjskim wobec tych, którzy mieli wpływ, negatywny wpływ na wydarzenia tego dnia.

                  Rosja gra wrakiem?

                  Proszę pytać ministra spraw zagranicznych, ja się akurat tymi rzeczami nie zajmowałem. Mieliśmy dostęp do wraku, natomiast tak jak skrzynki, wrak dalej jest w rękach Rosjan i pamiętam różne wypowiedzi, różnych polityków, nie tylko Antoniego Macierewicza. Jak można dopuścić do tego, żeby aż ponad rok wrak był w rękach Rosji, no okazało się, że gdy ten, który ma przywieźć wrak z Rosji, to już nie jest członek rządu Donalda Tuska, to równie trudno jest ten wrak sprowadzić do Warszawy.

                  Myśli pan, panie ministrze, że amerykanie mają jeszcze jakieś informacje, które mogłyby zakończyć to postępowanie?

                  W każdym postępowaniu można się posługiwać tylko faktami, które się poznało bez naruszenia prawa. Może pani mieć więcej informacji, ale jeżeli nie jest w stanie pani udowodnić, skąd pani wie o takim lub innym zdarzeniu, bo naruszyła pani prawo, to taki argument w sądzie jest nieważny.

                  Ale pana komisja też występowała swego czasu do amerykanów, pamiętam w 2010 roku.

                  Tak, i dostaliśmy informacje takie, które byli w stanie amerykanie, nie gwałcąc prawa, nam przekazać. Co mają więcej, wiedzą oni, a nie my.

                  Mogą coś mieć?

                  Znowu... Ja mogę się bawić w Antoniego Macierewicza, nie chcę. Dla mnie jest ważne jedno: że Ministerstwo Obrony Narodowej po naszym raporcie zmieniło podejście do bezpieczeństwa lotów z udziałem załóg wojskowych.

                  Czyli według pana państwo odrobiło lekcję?

                  Tak i szkolenie pilotów, szkolenie załóg jest na innym poziomie dzisiaj, szkoda tylko, że to kosztowało 96 osób. ..."

                  Wywiad, w dużym stopniu podsumowujący działania w sprawie katastrofy samolotowej w okolicach lądowiska pod Smoleńskiem, ukazał się w GW.

                  wyborcza.pl/7,82983,24322832,zamachu-nie-bylo-opowiadanie-bredni-o-katastrofie-jest-nieludzkie.html
                  --
                  "Polsce potrzebna jest dzisiaj jasna koncepcja kontroli państwowej, która obejmuje wszystkie dziedziny życia publicznego, nie pozostawiając sfer niczyich". Z Projektu Konstytucji Pis z 2005r.
    • 1agfa Re: "Najlepsze numery" w 2018 roku, 02.01.19, 14:52
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/56,114883,24296245,uciekajaca-poslanka-warszawa-w-racach-i-duda-przy-biurku-trumpa.html#a=167&c=154&s=BoxNewsLink
      Kilka ze zdjęć roku 2018.
      1) Uciekająca posłanka (wyraz twarzy - bezcenny, materiał dla fizjonomistów),
      2) Warszawa Centrum 11. Listopada, morze ognia, morze smrodu (smrodu zdjęcie nie pokaże)
      3) Pod-pisik (z pełnym szacunkiem), biurko piękne.
      4) Kombatantka AK i Powstania Warszawskiego, Pani Wanda Traczyk Stawska, nie wpuszczona do Sejmu, a także Pani Janina Ochojska, człowiek-instytucja z PAH, sama niepełnosprawna. Sejm twierdzą niemal ufortyfikowaną, broni się dzielnie i odważnie.
      5) Uniewinniony, po 18 latach za kratami (kiedy natychmiast trzeba znaleźć winnego, bo potrzebny jest sukces...)
      6) Słupek, który porwało morze i odrzuciło (nie chce zaakceptować?) Morze, nasze morze...
      7) "Duda dance", czyli tańce i śpiewy w Lednicy. Piękna działalność i wdzięk.
      --
      "Ponad połowa ceny benzyny to podatki. Rząd może je zmniejszyć. Ja obniżyłbym akcyzę, przez co spadłyby ceny benzyny, ale do tego trzeba odwagi i odpowiedzialności. Jarosław K. 2011 r.
    • 1agfa Re: "Najlepsze numery" w 2018 roku, 02.01.19, 19:56
      tabloidonline.blog/2019/01/02/kazdy-ma-prawo-byc-idiota-takze-arcybiskup/
      Warto przeczytać. Finisz 2018 roku, ostra konkurencja zawodników w wyścigu o tytuł.
      W świecie filmowym nazywa się Złota Malina. Jak nazwać odpowiednik? Hmm... Może konkursik na odpowiednią nazwę nagrody, tytułu Miszcza?
      --
      Kto dzisiaj w Polsce występuje przeciwko naszej silnej pozycji w zjednoczonej Europie, tak naprawdę występuje przeciwko polskiej niepodległości. DT

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka