Dodaj do ulubionych

Ciemna Masa wszystko łyknie.

25.02.19, 18:40
W nawiązaniu do zarzutów proKURAtury wobec Szanownego Pana mecenasa Romka Giertycha o rzekome fałszowanie zeznań Ałstriaka, który i tak składał wyłącznie pomówienia szkalujące Kryształ warto przywołać następujący tekst o tym, jak TVPiS manipuluje ciemniactwem:

W dniach 21-22 lutego w Paryżu odbyła się konferencja naukowa pt. „Nowa polska szkoła badań nad historią Zagłady Żydów”. W jej trakcie doszło do takiego zamieszania, że uczestnicy oraz organizatorzy postanowili zabrać głos.

„W związku z licznymi atakami na badaczy Zagłady oraz niezależność badań naukowych w naszej dziedzinie, które pojawiły się w ostatnim czasie w niektórych mediach, także co bardzo zasmuca – publicznych (TVP Info, Wiadomości TVP1) czujemy się w obowiązku zabrać głos. W dniach 21-22 lutego br. w Paryżu odbyła się konferencja naukowa pt. »Nowa polska szkoła badań nad historią Zagłady Żydów« (La nouvelle école polonaise d’histoire de la Shoah) zorganizowana przez uczonych z czołowych francuskich instytutów badawczych takich jak École des Hautes Etudes en Sciences Sociales (EHESS) oraz Centre National de Recherche Scientifique (CNRS). W konferencji wzięli udział badacze francuscy i polscy, którzy przedstawili refleksje i wyniki najnowszych badań nad zagładą polskich Żydów, a także zagrożenia związane z prowadzeniem państwowej »polityki historycznej« w tym obszarze” – napisał w oświadczeniu Zespół Centrum Badań nad Zagładą Żydów.

Jak piszą dalej naukowcy, w przestrzeni medialnej powielane są nieprawdziwe informacje o tematyce wystąpień, prelegentom przypisywane są niewypowiedziane przez nich słowa, zaś wyrwane z kontekstu fragmenty nagrań są manipulowane i komentowane w sposób mający niewiele wspólnego z zamierzeniami autorów. Telewizja publiczna w głównym wydaniu „Wiadomości” naukową konferencję nazwała „festiwalem antypolskich kłamstw”. Jak podkreślają autorzy oświadczenia, „o stopniu rzetelności tych doniesień świadczy chociażby fakt, że w relacjach medialnych przywoływane są nazwiska prelegentów, których na konferencji nie było”.

„Niestety, obok uczonych, na sali prestiżowej EHESS pojawili się ludzie, których jedynym celem było usiłowanie przerwania głośnymi okrzykami wykładów oraz zakłócanie obrad. Obrażano referentów, obrażano naszych francuskich gospodarzy, obrażano wolontariuszy obsługujących konferencję. Niektóre wypowiedzi miały nawet charakter antysemicki. Tego typu zachowania są nie tylko jawnym naruszeniem zasad obowiązujących w świecie akademickim, ale też nie powinny absolutnie mieć miejsca także w jakiejkolwiek przestrzeni publicznej. Przykro nam, że zarówno uczeni francuscy, jak i francuska publiczność mieli wątpliwą okazję doświadczenia potęgi złych emocji. Nie chcemy by znane nam, badaczom Zagłady, z czasów minionych siły zła, nienawiści i podziałów kształtowały także współczesną refleksję nad historią. Tego rodzaju ataki stanowią dla nas klarowny sygnał, jak ważne są wysiłki na rzecz badań i prezentacji pełnego obrazu polskiej historii, wolnego od „polityki historycznej”, będącej zakładnikiem w służbie tej czy innej idei” – możemy przeczytać w relacji Centrum Badań nad Zagładą Żydów.
Oświadczenia francuskich organizatorów:

Przed rozpoczęciem drugiego dnia obrad odczytano treść komunikatu przygotowanego przez francuskich organizatorów.

„Godne pożałowania incydenty wydarzyły się w dniu wczorajszym w tej sali, oraz później w sali College de France. Usłyszeliśmy wówczas wypowiedzi niegodne, niektóre o charakterze antysemickim, słowa żywcem wzięte z starego słownika antysemitów. Jakakolwiek dyskusja była tu niemożliwa. Chcę dodać, że niektórzy spośród nas dostali – i to nawet przed rozpoczęciem konferencji – e-maile, oraz telefony, czasem wręcz wizyty od ludzi, którzy chcieli prowokować. Pojawiły się naciski, przekleństwa, próby gróźb, słyszeliśmy określenia »kłamstwo!« na określenie prac naszych kolegów. Wiem, że wielu z Was, drodzy przyjaciele, przywykło już do tego wrzasku, który nazywa się »patriotycznym«. Na ten wrzask nie ma tu miejsca, jest to kolokwium, nie meeting” – podkreślała Judith Lyon-Cohen.

„Wobec tego żądam od tych, którzy przyszli tu po to żeby bronić [polskiej] »polityki historycznej«, która neguje bezpośrednie i pośrednie uczestnictwo Polaków w mordach na współobywatelach – Żydach podczas wojny, tych którzy negują fakt mordów, przemocy, denuncjacji, rabunku, żądam, żeby opuścili salę. Nie ma tu miejsca na taką dyskusję. Przypominam, że bez zgody rektora EHESS nie wolno nagrywać ani filmować obrad: nie możemy dopuścić do tego, aby obrazy i dźwięk tu zarejestrowane odnalazły się, w zmanipulowanej formie, na stronach internetowych skrajnej polskiej prawicy nacjonalistycznej czy też tzw »patriotycznej«. Wszystkich pozostałych, którzy chcą bronić odważnej i wzorowej pracy naszych kolegów, proszę o uwagę” – usłyszeli uczestnicy konferencji.
Komunikat francuskich organizatorów opublikowany na stronie École des Hautes Etudes en Sciences Sociales:

„École Des Hautes Études En Sciences Sociales zorganizowała 21 i 22 lutego we współpracy z Fundacją Pamięci o Shoah międzynarodowe sympozjum na temat nowej polskiej szkoły historii Holokaustu. W ciągu ostatnich dwudziestu lat ważne prace prowadzone przez polskich historyków na nowo przybliżyły zrozumienie historii Zagłady, rzucając światło na kwestię stosunków polsko-żydowskich w czasie II wojny światowej. Zapoznanie się z badaniami wykonywanymi w Polsce jest we Francji wymogiem intelektualnym, moralnym i politycznym” – przypomniano.

„W tygodniach poprzedzających otwarcie sympozjum wywierano liczne naciski telefoniczne i mailowe na organizatorów sympozjum oraz Prezydencję École Des Hautes Études En Sciences Sociales. Pierwszy dzień konferencji upłynął pod znakiem nieodpowiednich zachowań, mających na celu zakłócenie jej normalnego przebiegu. Granica zachowań nieakceptowalnych została przekroczona przez antysemickie wypowiedzi” – oceniono w EHESS.

„École Des Hautes Études En Sciences Sociales z najwyższą stanowczością potępia te niedopuszczalne naruszenia wolności myśli i wolności akademickiej, które wpisują się w niepokojący kontekst zastraszania badań i naukowców w wielu krajach europejskich. Szkoła bada możliwość podjęcia kroków prawnych wobec tych faktów” – poinformowano. ("Wprost")
Edytor zaawansowany
  • wscieklyuklad 25.02.19, 19:48
    Reżyserzy oburzeni tym, jak Jarosław Kaczyński przekręcił słowa Agnieszki Holland. "Kłamstwo w debacie publicznej nigdy nie jest bezgrzeszne".

    Podczas sobotniej konwencji PiS Jarosław Kaczyński, używając zmyślonego cytatu z Agnieszki Holland, zasugerował, że reżyserka występuje przeciwko wolności słowa, religii i moralności w Polsce.

    Oburzeni takim szczuciem artystki reżyserzy zrzeszeni w Gildii Reżyserów Polskich, której Holland jest honorową przewodniczącą, napisali list otwarty do prezesa PiS.

    Szanowny Panie,

    podczas konwencji partii Prawo i Sprawiedliwość 23 lutego 2019 r. przytoczył Pan fałszywy cytat z Agnieszki Holland („Pani Holland powiedziała nie tak dawno temu: »żeby było, jak było«”).

    Umieścił go Pan w manipulacyjnym kontekście, który niezgodnie z faktami sugeruje, że reżyserka dąży do ograniczenia wolności słowa, sumienia i religii w Polsce:

    „Są tacy, którzy chcą nam odebrać wolność poglądów, wolność słowa, ba, wolność sumienia, wolność religii.

    (…) Którzy w gruncie rzeczy zapowiadają, że w Polsce, jeśli zwyciężą, zniesiona zostanie demokracja, a ogromna część społeczeństwa o poglądach innych niż te, które oni głoszą, będzie w gruncie rzeczy wyłączona z czynnej polityki.

    Krótko mówiąc, jest o co zabiegać. Kampania będzie rozstrzygała o tym, czy w Polsce ta równość i wolność będzie, czy też zostanie podważona.

    Pani Holland powiedziała kiedyś, nie tak dawno temu, te słowa, które są tak często powtarzane: »żeby było, jak było«.

    Otóż szanowni państwo, jeśli nasi przeciwnicy wygrają, będzie gorzej, niż było”.

    Zwracamy uwagę i Panu, i polskiej opinii publicznej, że przytoczone powyżej słowa kreślą kłamliwy obraz rzeczywistości.

    Agnieszka Holland nigdy nie użyła sformułowania „żeby było, jak było” w kontekście przez Pana sugerowanym, czyli rzekomo podważając polską równość i polską wolność.

    Swoją postawą i liczącą prawie pięć dekad działalnością artystyczną oraz obywatelską Agnieszka Holland wielokrotnie dawała dowody, jak bliskie są jej polska równość i polska wolność.

    I właśnie w imię obrony tych wartości siedziała w czasach komunizmu w więzieniu.

    Jak doskonale wiadomo wszystkim Polakom, podobne represje nigdy nie stały się Pańskim osobistym doświadczeniem.

    Agnieszka Holland wielokrotnie publicznie zapewniała, że nigdy nie było jej życzeniem, by wróciła przeszłość w rozumieniu tego czy innego konceptu partyjnego.

    Najwyraźniej jest to Pański punkt widzenia spraw ojczystych; być może nie umie Pan już jako polityk zabiegający od lat o władzę dla siebie i swoich ludzi dostrzec naszego „narodowego domu” w optyce szerszej i niepartykularnej, wolnej od doraźnego liczenia partyjnych zysków i strat.

    My, polscy artyści, owego spojrzenia na ojczyste problemy, zawężającego wszystko do politycznych gierek, nie podzielamy.

    Staramy się natomiast, stawiając sobie postawę Agnieszki Holland za wzór, budować Polskę demokratyczną, tolerancyjną, sprzyjającą tworzeniu polskiej wspólnoty, a nie z niej wykluczającą, wrażliwą socjalnie, zapewniającą prawa tym, którzy są w mniejszości, równe prawa dla każdego, a nade wszystko wierną przekonaniu, że wolne państwo mogą stworzyć jedynie wolni obywatele.

    I dlatego właśnie dla nas, artystów polskich, oraz dla milionów rodaków, którzy pragną państwa prawa, niezależności sądów, prokuratury, instytucji kultury, samorządów oraz zgodnej z polską racją stanu polityki zagranicznej i którzy chcą zacieśniania, a nie rozluźniania więzów z Europą, oraz wzmacniania, a nie osłabiania pozycji naszej ojczyzny w świecie, Pańskie kłamliwe słowa z 23 lutego 2019 roku o Agnieszce Holland (będące kolejnym dowodem, że chce Pan sprawować w Polsce władzę, antagonizując jej obywateli oraz wykopując coraz głębsze rowy między Polakami) były bardzo bolesne.

    Domagamy się zatem, by z tych niesprawiedliwych i niemających odbicia w rzeczywistości słów o Agnieszce Holland jako rzekomej niszczycielce polskiej wolności niezwłocznie się Pan wycofał.

    Jest Pan przecież posłem Rzeczypospolitej Polskiej.

    Nigdy dość przypomnień, że od swoich posłów naród polski ma prawo się domagać, by nie mówili nieprawdy.

    Również wówczas, gdy wypowiadają się nie w imieniu narodu, ale – tak jak Pan to uczynił 23 lutego 2019 roku – w imię interesów własnej formacji politycznej oraz na użytek wyborczej propagandy.

    Przypominamy Panu, że kłamstwo w debacie publicznej nigdy nie jest bezgrzeszne.

    Że zawsze pozostawia truciznę, która niszczy narodową wspólnotę.

    Że uczy nienawiści, ta zaś nieuchronnie prowadzi do przemocy.

    Po śmierci prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza wszystkie strony sceny politycznej – również kierowana przez Pana formacja – mówiły zgodnie, że przelewającą się przez Polskę falę nienawiści, która zaczyna się od kłamliwych słów, trzeba koniecznie zatrzymać.

    Minęło zaledwie kilka tygodni, a w przemówieniu transmitowanym przez wszystkie polskie telewizje i radia posunął się Pan do manipulacji, tworząc z fałszywych cytatów rzekomą wypowiedź jednej z najwybitniejszych reżyserek w historii polskiego kina.

    Tylko dlatego, że Agnieszka Holland ośmiela się głośno krytykować politykę Pańskiej partii tam, gdzie Prawo i Sprawiedliwość łamie Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej, niszczy będący fundamentem demokracji trójpodział władzy oraz usiłuje zaprząc wolnego ducha polskiej kultury do jarzma obsesji światopoglądowych jednego obozu politycznego czy wręcz jednego człowieka.

    Naszym zdaniem Pańska wypowiedź świadczy zarówno o głębokiej pogardzie dla milionów Polaków, którzy słuchali tych słów, jak i o pogardzie dla polskich artystów oraz polskiej kultury, której Agnieszka Holland jest istotnym ogniwem.

    Jesteśmy zmuszeni przypomnieć Panu, że kultura to nie tylko wielowiekowe dziedzictwo łączące nas z minionymi pokoleniami, ale przede wszystkim codzienny budulec polskiej tożsamości, znacznie silniejszy i trwalszy niż inicjowane przez Pana w ostatnich dekadach polityczne swary, oparte na niepojętej dla nas potrzebie dzielenia Polaków.

    Członkowie i pracownicy Gildii Reżyserów Polskich.

    Katarzyna Adamik
    Filip Bajon
    Kasper Bajon
    Barbara Białowąs
    Maciej Bochniak
    Jacek Borcuch
    Marcin Bortkiewicz
    Marek Brodzki
    Ryszard Brylski
    Olga Chajdas
    Leszek Dawid
    Kinga Dębska
    Piotr Domalewski
    Sławomir Fabicki
    Jacek Filipiak
    Dariusz Gajewski
    Robert Gliński
    Mariusz Grzegorzek
    Magnus von Horn
    Jan Hryniak
    Anna Jadowska
    Andrzej Jakimowski
    Grzegorz Jaroszuk
    Anna Kazejak
    Jan Kidawa-Błoński
    Katarzyna Klimkiewicz
    Klara Kochańska
    Jan Komasa
    Bartosz Konopka
    Natalia Koryncka-Gruz
    Joanna Kos-Krauze
    Bartosz M. Kowalski
    Tadeusz Król
    Marcin Krzyształowicz
    Borys Lankosz
    Magdalena Lankosz
    Marek Lechki
    Rafael Lewandowski
    Magdalena Łazarkiewicz
    Filip Marczewski
    Paweł Maślona
    Jan P. Matuszyński
    Marta Minorowicz
    Adrian Panek
    Paweł Pawlikowski
    Magdalena Piekorz
    Maciej Pieprzyca
    Aleksander Pietrzak
    Łukasz Ronduda
    Maria Sadowska
    Paweł Sala
    Wiesław Saniewski
    Andrzej Saramonowicz
    Iwona Siekierzyńska
    Jerzy Skolimowski
    Wojciech Smarzowski
    Agnieszka Smoczyński
    Maciej Sobieszczański
    Jagoda Szelc
    Małgorzata Szumowska
    Piotr Trzaskalski
    Tomasz Wasilewski
    Anna Wieczur-Bluszcz
    Krzysztof Zanussi
    Janusz Zaorski
    Grzegorz Zariczny
    Iwona Ziułkowska
    Maria Zmarz-Koczanowicz
    Filip Zylber
    Maciej Żak
    Xawery Żuławski
  • wscieklyuklad 25.02.19, 20:38
    crowdmedia.pl/druzgocacy-sondaz-na-temat-500-to-dlatego-kaczynskiemu-tak-latwo-przychodzi-kupowanie-wyborcow/?fbclid=IwAR2mfpsE0ITbptilAbTwM45yxF67wYVgYbL-tfgRSN3WURzdArdsROCCkeQ
  • 1zorro-bis 26.02.19, 08:18
    wyborcza.pl/7,75398,24492931,tasmy-kaczynskiego-panstwo-uleglo-prezesowi-pis.html

    A tutaj dobry komentarz z GW.
    "
    MIG_GIM 26.02.2019, 07:38
    Mam nadzieję, że dożyję czasów, kiedy to bezprawie zostanie rozliczone. Będą rozliczeni ci co są za to odpowiedzialni. Jeżeli w jakiś sposób można zrozumieć postawę ludzi w czasie do 1989 roku, bo nie byliśmy państwem w pełni suwerennym, tak teraz posuwanie się do łamanie konstytucji, łamania prawa, otaczania opieką swoich, nie jest dla mnie zrozumiałe. Staliśmy się pośmiewiskiem na całym świecie. Nie potrafimy utrzymać, nawiązać dobrych relacji z żadnym krajem. Prawdę mówiąc jesteśmy osamotnieni... PIS chwali się swoim programem, ale czy rozdawnictwo można nazwać programem. Porównajmy to do dobrze funkcjonującego przedsiębiorstwa i rolę załogi. Ludzie mają decydujące zdanie o powołaniu zarządu. Główni faworyci obiecują, że podwyższą pensje o 50% dla każdego. Inni dają mniej, bo wiedzą, że budżet się nie zamyka. Kogo wybierają pracownicy? Pytanie retoryczne - co stanie się z firmą po czterech latach takiego zarządzania. Nowy zarząd nie myśli co nowego wprowadzić, jaką strategie rozwoju wprowadzić, tylko rozdaje pieniądze, aby samemu mieć, bez względu na to co z firmą się stanie. Dzisiaj tą firma jest Polska i nie pozwólmy, aby za cztery lata zżarły nas podatki i ogromny deficyt budżetowy. Grecji w jakiś sposób pomogła UE i świat, ale nam kto pomoże, jeżeli już dzisiaj nie mamy przyjaciół."

    --
    A takie sobie cusik....big_grin
    www.youtube.com/watch?v=ZdiBcbVHlxY

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka