Dodaj do ulubionych

Therezka nie bądź jak Mr.Condom

07.04.19, 09:23
I nie pękaj, bo się wyspiara zaryczy ( bez pińcset plós)

Therezka stwierdziła, że Bryty albo wyjdą z UE z umową, albo... nie wyjdą wcale!


O curwa i co tyra byndzie?
Edytor zaawansowany
  • sorel.lina 07.04.19, 09:31
    Brexit jak brazylijski serial

    http://i64.tinypic.com/n54yly.jpg

    Tym samym May odrzuciła proponowaną przez eurosceptyczne skrzydło Partii Konserwatywnej opcję bezumownego brexitu. Szefowa rządu zaznaczyła, że "parlament wyraził się jasno, że zastopuje wyjście Wielkiej Brytanii bez umowy, (więc) teraz mamy jasny wybór: albo wyjdziemy z UE z umową albo nie wyjdziemy wcale".

    Brexit wyślizgnie się Brytyjczykom z rąk?

    Theresa May, cytowana przez czasopismo "The Observer", przyznała, że im dłużej trwa zamieszanie z wychodzeniem Wielkiej Brytanii ze Wspólnoty, tym bardziej rośnie ryzyko, że do brexitu w ogóle nie dojdzie.

    W piątek jednak sama May napisała do przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska z prośbą o wydłużenie procesu wyjścia z Unii Europejskiej do 30 czerwca z opcją udziału w majowych wyborach do Parlamentu Europejskiego, gdyby Wielkiej Brytanii nie udało się wcześniej sfinalizować umowy ws. opuszczenia Wspólnoty. W liście zadeklarowała, że przygotuje harmonogram prac nad wyjściem z UE jeszcze przed 23 maja (wtedy rozpoczynają się na terenie Unii wybory), ale będzie też kontynuować odpowiedzialne przygotowania do organizacji głosowania, gdyby do tego czasu do brexitu nie doszło. Ta propozycja zostanie rozpatrzona na przyszłotygodniowym szczycie UE. Muszą się na nią zgodzić jednogłośnie liderzy 27 pozostałych państw członkowskich.

    Brexit. May ma coraz większy problem u siebie w kraju

    Wielka Brytania ma czas do 12 kwietnia, by zdecydować się na brexit bez umowy albo uzyskać zgodę UE na przedłużenie członkostwa we Wspólnocie i znalezienie nowego sposobu na wyjście z impasu politycznego. Mogłoby ono na przykład polegać na drugim referendum w sprawie brexitu lub znacznej zmianie proponowanego modelu relacji z UE (np. pozostanie we wspólnym rynku lub w unii celnej).


    /źródło: Radio TOK FM/
  • wscieklyuklad 10.04.19, 17:31
    Twardy brexit sypie się jak domek z kart. Zjednoczone Królestwo miało wyjść z Unii w piątek 12 kwietnia, ale według wszystkich przewidywań ten termin zostanie odroczony podczas dzisiejszego szczytu UE. Ustawę przeciwko rozwodowi bez umowy podpisała we wtorek królowa Elżbieta II.

    Z prawnego punktu widzenia najważniejszym wydarzeniem wtorku było wyrażenie przez Elżbietę II „królewskiej aprobaty” dla projektu ustawy autorstwa laburzystki Yvette Cooper oraz torysa sir Olivera Letwina. Po przyjęciu projektu przez obie izby parlamentu i złożeniu przez królową podpisu projekt staje się prawem – a ustawa Cooper-Letwin wiąże rządowi ręce, zobowiązując władzę wykonawczą do ubiegania się w Unii Europejskiej o odroczenie terminu rozwodu.

    May, szanując prawo, we wtorek podczas spotkań z Angelą Merkel i Emanuelem Macronem starała się o możliwie „krótkie odroczenie”. To jej walka o życie, bo Brytania dobrze pamięta jej wielokrotnie powtarzany blef, że rząd zdecyduje się na wyjście bez umowy 29 marca, jeśli wynegocjowana przez May umowa wystąpieniowa nie zostanie przyjęta przez parlament.
    Łabędzi śpiew premier

    O słabnącej pozycji brytyjskiej premier świadczy to, że choć wtorek parlamentarzyści przygniatającą większością głosów (420 głosów „za” przy zaledwie 110 „przeciw”) poparli plan rządu, by starać się o odroczenie brexitu do 30 czerwca, to od głosu wstrzymało się aż czworo ministrów jej rządu. „Warto odnotować, że May wygrała to głosowanie nie dzięki torysom, ale głosami Labour Party: mniej niż jedna trzecia głosów poparcia pochodziła od Partii Konserwatywnej (131), podczas gdy wniosek poparło 223 członków Labour” – zauważyła Isabel Hardman z „The Spectator”.


    GW.
  • wscieklyuklad 11.04.19, 16:05
    Zatem Tajtanik płynie jednak dalej!
    Terezka przesunęła jednak termin zatonięcia wyspy o miechów kilka.
    Data 12.04 zbytnio kojarzyła się z datą zatonięcia Tajtanika (najt z 14/15 aprila (globish) 1912) - konsekwencje byłyby analogiczne do tych sprzed 100 laty.
    By złagodzić zniesmaczenie przywódców wciąż jeszcze Zjednoczonej Europy, Terezka dokonała przyklęku w trakcie łaskawej audiencji udzielonej tej śmiesznej osobie przez Szanowną Panią Kanclerz Janielcię Merkel (żydolewaczkę), która - gestem iście papieskim - skreśliła na czole Terezki pacyfkę, po czym obie panie podały sobie pojednawczo dłonie wyszeptawszy (picz łif ju).
    Planowany termin majowy odszedł w niepamięć.
    Planowany termin czerwcowy stoi pod znakiem zapytania.
    Sugerowany październik uspokoił mocno nastroje.
    Funciak leci na łeb i na szyję - dziś w stosunku do Wolskiej Waluty - przeceniono go o PIĘĆ GROSZY NA F! co jest przestrogą dla brytyjskich pracodawców, gdyż Polakom (a i Wolakom) przestanie się opłacać praca przy takim przeliczniku i może dojść do Niebywałej Reemigracji i eskalacji żądań socjalnych ze strony powracających i pozbawionych socjalu wyspiarskiego.

    TVN 24bis poświęca problemowi wiele audycji i przy tej okazji demaskuje Ciemnoludyzm sfer wcale nie wsiowych (albo o mentalności wsioka). Na potwierdzenie przytoczono rozmowę z jednym z bogatszych spadkobierców Rycerzy Rand Tejbla (globish) - sprzedawcy holenderskiego kwiecia, który z wyrazem szoku w ajsach (globish) oraz wojsie (globish) wyraził zaskoczenie, iż w chwili bredzixu flałerna dupa (globish) znajdzie się zdecydowanie z tyłu.
    Ten debil był przekonany, iż konsekwencją bredzixu (poza naturalnie wstaniem z kolan i zniesieniem finansowego wkładu do wspólnej europejskiej kasiory) będzie wywalenie na zbity pysk ciapatych i siermiężnego wolskiego chłopstwa popańszczyźnianego o żydolewackiej orientacji i chętnie wyciągających hendsy (globish) po angielski socjal i żydowskie petroszekle Sorosa.
    Uzmysłowiono bidakowi, iż bredzix będzie oznaczał nałożenie ceł na cwiety (globish) a kierowcy TIRów zalegną w kilometrowych korkach na przejściu granicznym tak, iż kwiatki (wolish) dojadą nieco przywiędłe nie tylko nie dając zysków, ale wpędzając w bankructwo. Debil podobno zaniemówił z przerażenia.
    Podobny niepokój (już przed faktem zaistnienia szkody) wyrażają też konsumenci dragsów (globish) w znaczeniu poza narkotycznym. Setki medykamentów są dopuszczone do obrotu w WB na zasadzie europejskiego porozumienia - w chwili bredzixu trzeba będzie rozwiązać ten problem, gdyż leki stracą certyfikaty! Pełne gatki mają nade wszystko dajabetycy (półglobish), gdy insulina nie jest produkowana na wyspie i pojawią się jajca przy jej zakupie.

    Tak kończy się odwoływanie do najniższych instynktów i narodowej tramtadrancji.
    To już nie czasy kolonialne ani neokolonialne, gdy dojenie uciskanych przynosiło zyski i poczucie narodowej wielkości. Świat współczesny zbyt jest przesiąknięty wspólnotą by poszczególne państwo poradziło sobie samodzielnie z każdym z problemów.

    Z drugiej strony to pocieszające.
    Po raz kolejny dostaniemy szansę powstania z kolan.
    I w sposób w pełni uprawniony będziemy mogli powiedzieć, iż to mądry Bryt po szkodzie.
  • wscieklyuklad 13.04.19, 09:25
    https://scontent.fwaw3-2.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/57284353_2212877415472798_4725543024463970304_n.jpg?_nc_cat=102&_nc_ht=scontent.fwaw3-2.fna&oh=054988ccdc541738e9d46b3b0bc2baf3&oe=5D3796B7

    Aże Bond wyrzekł błond!

    Miał pewnie na myśli cały Prime Lament

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.