Dodaj do ulubionych

Grunt - to doic Polske i Polakow....

21.05.19, 08:19
....pod sztandarem PISiorow....big_grin
Oto fajny komentarz z FB na temat tej paskudnej baby - ANDERS.
"2 Std. ·

Anders z wozu, koniom lżej. Zaczynam nabierać przekonania, że bycie ambasadorem to jest zasłużona kara i jest to też sposób na eleganckie, a nawet prestiżowe pozbycie się danej persony z kraju, który tej persony ma powyżej dziurek w nosie. Amerykanie w ten sposób pozbyli się się Mosbacherowej, my kiedyś Fotygi, a dziś Andersowej. Anna Maria Anders to postać wyjątkowo paskudna, wręcz skrojona na miarę pisowskich miernot. Oficjalnie żyje z emerytury męża i swojej. W rzeczywistości żyje na koszt polskich podatników i to koszt niemały, liczony w setkach tysięcy rocznie. Jej specjalnością są ciągłe loty klasą biznes do USA w celu odwiedzenia synka Roberta, którego urodziła w wieku 43 lat. O jej zadęciach i blichtrze, którym uwielbia się otaczać nie mówi się wiele, tylko po cichu finansuje się je z państwowej kasy. Jej drugą specjalnością jest bajerowanie, że żyje tylko po to, by kultywować pamięć po swoim ukochanym, wielkim ojcu. W rzeczywistości ojca miała głęboko w dupie i gdy ten zachorował, to Anna Maria dała dyla z rodzinnego domu zostawiając matkę z obłożnie chorym ojcem. Nawet gdy się pojawiała w Londynie, to chorego ojca i rodzinny dom omijała szerokim łukiem, zatrzymując się w hotelu. Gdy ojciec wreszcie zmarł, pokochała go bardzo i zaczęła o tej miłości opowiadać wszem i wobec, zwłaszcza zagranicznym Polakom. Anna Maria Costa, (jej polska, nie znana na świecie i nie figurująca w żadnych zagranicznych dokumentach ksywa - ,,Anders”) do niedawna mało wiedziała o Polsce i nigdy nie była tu przed 1989 r. Jak wreszcie przyjechała do kraju, o którym coś kiedyś słyszała, to chciała zostać królową, a gdy się dowiedziała, że polska nie jest już monarchią, to chciała zostać co najmniej posłanką lub senatorem i została. Najpierw zmieniła sobie w Polsce nazwisko na Anders i to wystarczyło, że dzięki głosom Polonii zaistniała w Polsce. Przytuliła się najpierw do PO, ale oni przezornie nie chcieli jej wystawić w wyborach, no to wystartowała w barwach PiS. Przegrała, ale psim swędem dostała się do Senatu w wyborach uzupełniających..Teraz okazało się, że nawet w PiS już mają dosyć tej naburmuszonej baby z pretensjami, więc ją wysiudali do Włoch, niech tam sobie bywa na salonach i rautach, chodzi na randki z samym Franciszkiem, ale niech dupy naszej władzy nie zawraca swoimi fanaberiami. No i mamy nowego ambasadora, na miarę polską."


--
A takie sobie cusik....big_grin
www.youtube.com/watch?v=ZdiBcbVHlxY
Edytor zaawansowany

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.