Dodaj do ulubionych

Republika kolesiów

24.05.19, 07:23
Centrum dowodzenia w domu Przyłębskiej. Ujawniamy sekretne spotkania prezesa PiS, premiera i szefowej Trybunału

W mieszkaniu prezes Trybunału Konstytucyjnego cyklicznie spotykają się Julia Przyłębska, prezes PiS Jarosław Kaczyński i premier Mateusz Morawiecki. Politycy PiS mówią wprost: To ważny ośrodek władzy

Prezes Przyłębska ma coraz większe wpływy w obozie władzy. Nasi rozmówcy z rządu opowiadają, że doradcy premiera pytają jeden drugiego, kto „powiadomi Julię” o konkretnej decyzji.
– W sporze między premierem a ministrem sprawiedliwości zawsze staje po stronie Morawieckiego, bo ze Zbigniewem Ziobrą jest w konflikcie – podaje przykład ważny polityk z PiS.

Zdarza się, że prezes partii Jarosław Kaczyński przyjeżdża do Przyłębskiej dwa, a nawet trzy razy w tygodniu. Do apartamentowca przy al. Szucha w Warszawie nie każdy może wejść – budynek jest chroniony, a gości wita konsjerż. Samochód polityka podjeżdża pod główne wejście, a prywatni ochroniarze lidera Prawa i Sprawiedliwości czekają w recepcji budynku. Czasami Kaczyński niesie reklamówkę, a towarzyszący mu ochroniarz teczkę z dokumentami.

Pod konie 2017 w spotkaniach zaczął uczestniczyć Morawiecki.
Według naszych informatorów z PiS, to własnie w mieszkaniu Przyłębskiej miał się narodzić kształt jego rządu, a ministrowie uznawani za wszechmocnych stracili stanowiska.
Morawiecki przynosi do Przyłębskiej kwiaty i czekoladki.
Edytor zaawansowany
  • sorel.lina 24.05.19, 07:30
    http://i64.tinypic.com/4jtifr.jpg
  • sorel.lina 24.05.19, 07:33
    Nie ma to jak mieć za kolesia biskupa!

    http://i64.tinypic.com/httjc9.jpg
  • sorel.lina 24.05.19, 07:41
    Świat według PiS.

    Ścigany big_grin

    https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/60965608_2425499720829646_8019606352915595264_n.jpg?_nc_cat=105&_nc_ht=scontent.fwaw3-1.fna&oh=54126a5a0ffafcbe375b91c109acf0b0&oe=5D66D03F
  • sorel.lina 24.05.19, 08:17
    sorel.lina napisała:

    > http://i64.tinypic.com/4jtifr.jpg

    https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/61309856_880802015605756_7865425157362286592_o.jpg?_nc_cat=109&_nc_ht=scontent.fwaw3-1.fna&oh=ae4b053f7402f9e9feff2c3752156953&oe=5D5315D9
  • 1agfa 24.05.19, 12:03
    Jaki "pan" taki kram (przysłowia mądrością narodów) : )
    ElYta.
    --
    Trzeba czynić wszystko, by Polska była tym, czym jest dziś Turcja. O niej mówi się, że to poważne państwo.(...) Ten rodzaj wielkości jest do zdobycia. To wymaga najpierw zmiany władzy, a potem przebudowy polskich elit. I to we wszystkich dziedzinach. JK
  • sorel.lina 25.05.19, 14:07
    http://i63.tinypic.com/fcqlj5.jpg

    Stołeczny sąd orzekł, że Adam Bodnar miał prawo krytykować TVP po zabójstwie prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. A jako Rzecznik Praw Obywatelskich ma ustawowy obowiązek mówić o mowie nienawiści, która też spotkała Adamowicza. Wyrok to spektakularna porażka telewizji Jacka Kurskiego

    Sędzia orzekł, że Adam Bodnar nie naruszył dobrego imienia i renomy TVP. Dlatego oddalił pozew TVP oraz żądanie od Bodnara przeprosin i wpłaty 25 tys. zł na rzecz WOŚP.

    Telewizja Polska pozwała Adama Bodnara o ochronę dóbr osobistych za słowa z wywiadu dla Onetu, z 16 stycznia tego roku. Bodnar udzielił wywiadu dla dziennikarza Andrzeja Stankiewicza. Stało się to kilka dni po zabójstwie prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza.

    Dziennikarz pytał o stanowisko do przetaczającej się wtedy przez Polskę dyskusji o tym, kto jest winny śmierci prezydenta Gdańska. Dziennikarz dociekał, w jakim stopniu mowa nienawiści wobec Adamowicza przyczyniła się do zabójstwa. Bodnar odpowiadał ogólnie, nic nie przesądzając. Mówił, że to musi ostatecznie ocenić sąd. Dlatego dziennikarz zadał pytanie wprost.

    „Czy sposób, w jaki w ostatnich miesiącach telewizja publiczna mówiła o Pawle Adamowiczu, mógł mieć wpływ na to, co się stało? Czy Pan ich obwinia?” – zapytał dziennikarz. Powołał się na analizę Onetu o licznych materiałach TVP uderzających w Adamowicza.

    „Czy Pan uważa, że TVP przyczyniła, się do tego, co się stało?” – dociekał dziennikarz.

    Bodnar odpowiedział: „Musiałbym być w głowie Pana Stefana W. [zabójcy Adamowicza-red.]”.

    Dziennikarz: „Inaczej zapytam. Czy to była mowa nienawiści wobec Adamowicza?”

    Bodnar: „To może być uznane jako mowa nienawiści w stosunku do określonego polityka. Co więcej musimy zwrócić uwagę, tu czuje się kompetentny, do jakich mediów potencjalnie mógł mieć dostęp Pan Stefan W. Jeżeli on był zamknięty [w zakładzie karnym – red.] to on korzystał z telewizji naziemnej. Czyli nie ma dostępu do internetu, nie ma dostępu do telewizji kodowanej (…) kanał informacyjny, który jest nadawany przez całą dobę, to jest TVP Info. Inne telewizje są, ale to jest pół godziny dziennie”.
    .........

    Bodnar nie naruszył dóbr TVP, nawet jako osoba prywatna

    Sędzia Michał Chojnacki oddalił pozew TVP i zasądził od niej zwrot kosztów procesu. Sędzia uznał, że Adam Bodnar udzielił wywiadu jako Rzecznik Praw Obywatelskich, ale TVP mogła go pozwać jako osobę fizyczną. Powołał się na orzecznictwo Sądu Najwyższego, które w sytuacji, gdy ktoś wypowiada się w imieniu urzędu, dopuszcza możliwość pozwania wypowiadającego się jako osobę prywatną, albo jako organ, który reprezentuje.

    Sąd orzekł jednak, że Bodnar – nawet jako osoba fizyczna – nie naruszył dóbr osobistych TVP, dlatego oddalił pozew.
  • sorel.lina 25.05.19, 14:27
    Dobra zmiana? Czy aby dobra dla zdrowia polaków?

    Polski system ochrony zdrowia znajduje się w narastającym kryzysie. Braki kadrowe, niedofinansowanie, błędne decyzje strategiczne, wszystkie nałożone na siebie tworzą nieprzyjazne środowisko dla pacjenta. Dramatyczna staje się szczególnie sytuacja, jeśli chodzi o dostęp do lekarzy specjalistów, ponieważ czas oczekiwania na wizytę osiągnął rekordowy poziom. W ciągu ostatnich 9 lat niemal się on podwoił, a najbardziej dynamiczne wydłużanie kolejek nastąpiło właśnie w latach 2017-18.

    Barometru Fundacji Watch Health Care wskazuje bowiem, że na wizytę u specjalisty nad Wisłą trzeba czekać średnio już prawie 4 miesiące (3,8). Tymczasem w 2012 roku było to jeszcze 2,2 miesiąca, a jeszcze nawet na początku 2017 roku 3 miesiące. Od roku 2014 do 2017 w systemie kolejki kształtowały się na względnie stałym poziomie, a trend ten został przerwany dopiero w drugiej połowie 2017 roku. Najgorzej jest dostać się do endokrynologa – średnio ponad dwa lata czekania oraz do kardiologa dziecięcego – blisko rok. Trudna jest także sytuacja w przypadku chirurga naczyniowego – 10,1 miesiąca oczekiwania, neurochirurga 8,2, czy immunologa – 7,8 miesiąca. Na 39 specjalizacji lekarskich, w przypadku 18 z nich dostępność pacjentów do świadczeń uległa pogorszeniu, a tylko w 10 poprawie.

    Wynika to choćby z prostego faktu, że Polska ma najmniejszą liczbę lekarzy na 1000 mieszkańców w Europie – zaledwie 2,4 przy średniej 3,8, a w całym kraju brakuje wg. OECD 30 tys. lekarzy. Przekłada się to na wolne etaty i przeciążenie pozostałej kadry. Świadczą o tym inne statystyki z raportu „Health at a Glance 2018”. Lekarz w Polsce w ciągu roku przyjmuje bowiem średnio 3104 pacjentów, podczas gdy średnia unijna to 2147 pacjentów.

    Okazuje się zatem, że liczne reformy rządu PiS w obszarze zdrowia nie doprowadziły do poprawy sytuacji. Ani sieć szpitali, nocna i świąteczna pomoc lekarska, ani zmiany w systemie Podstawowej Opieki Zdrowotnej na ten moment nie przyniosły oczekiwanej rewolucji jakościowej, a wywołały spory chaos. Kolejki niestety wszystko na to wskazuje dalej będą rosnąć, ponieważ rząd nie wywiązuje się z obietnic poprawy finansowania systemu, a bez tego nie można zwiększyć liczby personelu medycznego. W tym roku tylko dzięki obliczaniu przeznaczanego na zdrowie % PKB od danych historycznych, a nie stanu bieżącego , doprowadziło do luki w NFZ rzędu 7 mld zł. To więcej pieniędzy niż idzie na całą ambulatoryjną opiekę specjalistyczną, o której jest powyższy tekst. Na tę ostatnią trafia bowiem 4,6 mld zł rocznie.

    Ochrona zdrowia jednak ewidentnie nie należy do priorytetów politycznych dobrej zmiany, stąd pacjenci ponoszą dziś cenę nakładających się zaniedbań kolejnych ministrów.

    Źródło: money.pl
  • sorel.lina 25.05.19, 15:23
    Mateusz Morawiecki jest z pewnością beneficjentem komunistycznej nomenklatury. W stronę "czerwonych aparatczyków" powinien kierować szczere podziękowania - stwierdza Władysław Frasyniuk, legenda antykomunistycznego podziemia.

    http://i64.tinypic.com/10ol2kj.jpg

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.