Dodaj do ulubionych

Koniec Polski, koniec demokracji.....

13.07.19, 07:50

« Poprzedni wpis
Donald Tusk

12.07.2019
piątek
Żegnaj demokracjo, żegnaj Tusku
Jan Hartman

Nie chcę w to wierzyć, ale każdego dnia wiadomości są coraz bardziej ponure – wielka koalicja wszystkich partii opozycyjnych nie powstanie! PiS nadal będzie rządził i dopiero pokaże, co potrafi!

Oddanie władzy w ręce Kaczyńskiego bądź jego następcy na kolejne cztery lata jest świadomym i dobrowolnym działaniem konkretnych polityków, którzy taką decyzję podjęli. Pośród winowajców, których win nie odważę się szczegółowo wymierzać i porównywać, z pewnością znajduje się Władysław Kosiniak-Kamysz, który ogłosił właśnie, że PSL idzie do wyborów odrębnie czy też w jakiejś „Koalicji Polskiej”.

To nie do wiary! Kto by pomyślał, że w godzinie próby, gdy waży się los kraju napadniętego przez partyjną klikę, niestroniącą od psychopatów i półgangsterów, bezczelnie i z szyderstwem na ustach depczącą konstytucję i rozgrabiającą państwo, odrąbującą je siekierą od Zachodu i rzucającą w ramiona Rosji, politycy mogą zdradzić!

Czyżby naprawdę byli takimi idiotami, żeby wierzyć, iż cokolwiek poza pełną mobilizacją wszystkich sił opozycji w sytuacji fundamentalnego zagrożenia dla demokracji daje szansę odsunięcia PiS od władzy? Jakim cudem niby mają to zrobić jakieś dwa bloki (jakie?), jeśli nawet PiS nie zdobędzie większości?

Dobre sobie, nie damy się na to nabrać. Zarówno Kosiniak-Kamysz, jak i Schetyna są przekonani, że PiS wygra tak czy inaczej. Najwyraźniej są z tym pogodzeni albo nawet im to tak bardzo nie przeszkadza. Pewnie, kierowanie państwem zniszczonym przez wulgarne populistyczne rządy i zamulonym przez tysiące partyjnych i „rodzinnych” cwaniaczków i kolesiów na wszystkich możliwych stanowiskach to żadna przyjemność. Niech się ta rudera sama zawali do końca. Dla partyjnych szefów i partyjnych „struktur” najważniejsze są w takich okolicznościach poselskie mandaty, stanowiska w biurach, a przede wszystkim dotacje. Trzeba zgromadzić zapasy na czteroletnią zimę, a potem się zobaczy.

Z całego serca życzę PSL, aby ze swoim komitetem, jak zwał, tak zwał, dostało 4,99 proc. głosów! Ciekawe, że najbardziej odpowiedzialnie i racjonalnie zachowuje się w całym tym jarmarcznym korowodzie Czarzasty i SLD, którzy mówią jasno, że idą z PO. Dlaczego zwykła uczciwość i zdrowy rozsądek są tak rzadkimi dobrami, nawet w najtrudniejszych chwilach? Cóż, nie święci garnki lepią.

Kaczyński raz zdobytej władzy nie odda nigdy, jeśli choćby jednym głosem wygra wybory. Kto tego nie rozumie, ten nie powinien zajmować się w Polsce polityką. Zdobycie 8-10 proc. przez „Koalicję Polską” (PSL z Kukizem?), a choćby i 35 proc. przez PO i jej koalicjantów nic nie da. Schetyna i Kosiniak-Kamysz zostaną przez wyborców ukarani za niezdolność do stworzenia wielkiej koalicji i odebranie ludziom nadziei na odsunięcie PiS od władzy. Wynik PO i reszty opozycji będzie przez to dodatkowo obniżony – po prostu wielu rozsądnych ludzi nie pójdzie głosować.

W domu zostaną też wyborcy Biedronia, którzy dostali w twarz. Zadziała efekt defetyzmu – za to Polska pisowska pójdzie tłumnie do urn; już się o to postarają pani z telewizji i pan za ołtarzem. PiS będzie triumfował i utworzy rząd – kto wie, czy w końcu nie z PSL, bo jak widać, ta partia jest zdolna do wszystkiego.

Mogę powiedzieć gorzkie „a nie mówiłem”. W 2016 r. pod auspicjami KOD i patronatem legendy opozycji i Solidarności Janusza Onyszkiewicza działał Komitet Wolność Równość Demokracja, powołany jako platforma dialogu między partiami opozycji. Brałem w tych rozmowach udział i pamiętam doskonale, jak lekceważąco podchodziły do nich duże partie. Tłumaczyliśmy wtedy politykom: przed wyborami stworzenie koalicji będzie trudne, trzeba już teraz rozmawiać, budować zaufanie, pracować nad programem, przyzwyczaić ludzi, że opozycja umie współpracować i jest gotowa połączyć siły, gdy trzeba będzie ratować kraj przed niszczycielami.

Na nic to, oni wiedzieli lepiej. A właściwie nie tyle wiedzieli lepiej, ile ani im się wtedy śniło, żeby porzucić partyjniacki egoizm i zacząć myśleć kategoriami dobra państwa. Dziś płacą za to cenę. Oddawszy władzę w ręce Kaczyńskiego, zaprzepaszczą swój życiowy dorobek, przechodząc do historii politycznej Polski pierwszych dekad XXI w. jako nieudolni biurokraci, niezdolni do podejmowania historycznych wyzwań. A przecież tak nie musiało być!

Jeszcze niedawno wszyscy liczyliśmy na dojrzałość polityków w chwili próby. Zawiedli. Zostawili nas na pastwę Kaczyńskiego i jego sitwy, która nie będzie już miała żadnych zahamowań – zniszczy wolne media, rozprawi się z uniwersytetami i intelektualistami, ocenzuruje kulturę, przejmie pełną polityczną kontrolę nad gospodarką i bez reszty zideologizuje na modłę endecką i klerykalną całą przestrzeń publiczną i szkolnictwo, odetnie nas od Unii Europejskiej i uzależni od łaski Putina.

A gdy skończy się koniunktura na Zachodzie, zacznie się kryzys gospodarczy, w który wejdziemy zadłużeni na miliardy dolarów łapówek, brutalnie wpychanych przez PiS do kieszeni dotychczasowych i potencjalnych wyborców. Taka przyszłość czeka nasz kraj i nas wszystkich.

I nikt nas nawet nie pożałuje, bo sami sobie zgotowaliśmy taki los. Sami się ośmieszyliśmy w oczach świata, dla którego jesteśmy już tylko jednym z wielu mało ważnych chorych krajów, dotkniętych chorobą wulgarnego populizmu i religijnego fanatyzmu. I nie przyjedzie już do nas na białym koniu piękny rycerz z Brukseli. Wie, że nie może i nie pomoże, skoro my nie chcemy pomóc ani sobie, ani jemu.

Żegnaj, demokracjo, żegnaj, Tusku. Witaj, Polsko taka jak zawsze – zacofana, zadufana w sobie, zakompleksiona, autorytarna, kołtuńska i biedna. Witaj wschodnia Europo, nasze przeznaczenie! Sen się skończył, czas powrócić do rzeczywistości.


--
A takie sobie cusik....big_grin
www.youtube.com/watch?v=ZdiBcbVHlxY
Edytor zaawansowany
  • 1zorro-bis 13.07.19, 09:02
    ....tak bedzie po przegranych na jesieni wyborach. a wszystko na to wskazuje bo opozycja nioe potrafi sie zjednoczyc....
    https://scontent.fbre2-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/66475454_175599390134779_7477004528613588992_n.jpg?_nc_cat=110&_nc_oc=AQmksZxlxDafaWtwOsqDaBVqr14NMDQMy1b8bMR85-gJS9CvnUkSt3VpIBsXWOcI06o&_nc_ht=scontent.fbre2-1.fna&oh=f8e143aefe1e6bcf28d8fb1066a5b52c&oe=5DA4AFCA


    --
    A takie sobie cusik....big_grin
    www.youtube.com/watch?v=ZdiBcbVHlxY
  • 1zorro-bis 13.07.19, 17:08
    https://scontent.fbre2-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/62235088_2415669395380503_149742930968444928_o.jpg?_nc_cat=106&_nc_oc=AQnr1Oc6r5I2mqGhLtnUyZfnpqPFgNo5gicZXGC004RGeEveUljZ8dZaiamc472dNf0&_nc_ht=scontent.fbre2-1.fna&oh=ae2c1a46abfc7403ed050ad127409e16&oe=5DAF6368


    --
    A takie sobie cusik....big_grin
    www.youtube.com/watch?v=ZdiBcbVHlxY
  • 1agfa 14.07.19, 01:19
    Choć nie zawsze i nie we wszystkich sprawach zgadzam się z p. Hartmanem, to w przypadku napisanego przezeń listu - zgadzam się i podpisuję pod nim. Jest to list pełen goryczy, zawodu i zdumienia nad stanem umysłów Polaków.
    Jest część społeczeństwa nie rozumiejąca jak dalece niszcząca (w dalszej perspektywie) jest populistyczna "polityka" rozdawnicza, prosto mówiąc: przekupstwo polityczne, przy równoczesnym zaniedbywaniu, tragicznym w skutkach, najważniejszych dziedzin życia jak edukacja, prawo i zdrowie; Własne dzieci i wnuki im to - ciemnym - wypomną.
    Część społeczeństwa najzwyczajniej w świecie zaczęła się już w powstałej czarnej dziurze (cyt. za klasykiem) urządzać, nie bacząc na przyszłość.

    Kiedyś nazywano PSL "partią obrotową".
    Krążyło niby-dowcipne powiedzonko-żart, a przecież jakże prawdziwy, o PSL.
    "...Kto wygra wybory? Nasz koalicjant..."
    Bo zawierali koalicję z każdym, również z SLD.

    Kosiniak-Kamysz wydawał się politykiem większego formatu, niż jego poprzednicy. Czyżby to były pozory? : (
    Powoływanie się dawną historię PSL nie uchodzi, kiedy nie zna się dziejów najważniejszego dla PSL polityka - Witosa i Jego myśli.
    Jedną z nich zamieszczam w sygnaturce.

    Musicie baczyć aby nie wyzyskiwali Waszej wiary ci, co Boga i Ojczyznę mają wciąż na ustach, ale sam fałsz i obłudę w duszy, co dla swoich prywatnych celów gotowi są nadużyć Kościoła i ambony. Wincenty Witos

    https://memnews.pl/images/0/0/0/6/3/5/9/2/co4ppzfw.png
    --
    Musicie baczyć aby nie wyzyskiwali Waszej wiary ci, co Boga i Ojczyznę mają wciąż na ustach, ale sam fałsz i obłudę w duszy, co dla swoich prywatnych celów gotowi są nadużyć Kościoła i ambony. Wincenty Witos
  • 1zorro-bis 14.07.19, 08:31
    12 Std. ·

    Michał Wojciechowicz napisał:

    JESTEM POLAKIEM, WIĘC CZUJĘ JAKBYM PRZEGRAŁ

    Akurat gdy Wałęsa przemawiał w Kongresie USA, był mój dyżur w pizzerni Romios, w Seattle. Na całe szczęście do naszego lokalu przychodzili ludzie oglądać NBA więc nad salą zawieszonych było kilka telewizorów. No i jak ten Wałęsa przemawiał, to ja, uchodźca z Polski, chłoptaś dwudziestokilkuletni, stałem jak wryty na środku sali i się gapiłem. Gapiłem się i płakałem! Mój menadżer Steve znał Wałęsę nie tylko z migawek z tv ale też z filmu nakręconego w 84 roku przez francuską telewizję, którego byłem bohaterem i którym mu się chwaliłem. Na filmie Wałęsa we własnej osobie opowiada jak to razem rzucaliśmy ulotkami i mówi o mnie „typowy romantyczny charakter, tylko do przodu…” I Steve widząc moją reakcję na Wałęsę w w tv, na cały głos, tak by wszyscy goście w lokalu słyszeli, oznajmił: „lades and gentelmen, ten koleś stojący na środku sali w tych szortach i gapiący się w telewizor to chłopak z Polski i zna osobiście tego co tam teraz przemawia, a ten co przemawia, obalił komunizm”. I po chwili konsternacji nie wiadomo kto zaczął, ale wszyscy odłożyli szklanki, sztućce, wstali i zaczęli bić brawo, mi, Wałęsie w Kongresie w USA, nam razem, a może po prostu klaskali bo docenili sukces – co, jak wiemy, Amerykanie umieją.
    I przyznam się Państwu, że to był mój najszczęśliwszy moment w byciu Polakiem.
    Podobny moment szczęśliwości z poczucia tego, że jestem Polakiem i zwycięzcą – acz kapinkę mniejszy - przeżywałem w momencie gdy jako piętnastoletni gówniarz opuszczałem po podpisaniu porozumienia 31 sierpnia 1980 roku stocznię gdańską. Wychodziłem ze stoczni ze wszystkimi strajkującymi jako najmłodszy wspierający strajk, raz pobity przez Milicję i wielokrotnie uciekający przed łapankami SB – zresztą za te ucieczki właśnie Mirek Rybicki z Ruchu Młodej Polski i jego brat, ś,p. Aram Rybicki, przezwali mnie Pistolet. Przechodziłem wraz ze stoczniowcami przez słynną bramę nr 2, niewiasty niemalże mdlały na mój widok („och, jaki młody!”) a ja.. he, he.. No cóż.
    Wtedy byłem dumny z tego, do jakiego szczepu należę – że jestem Polakiem, że dajemy radę, umiemy wygrywać i ja niewątpliwie jestem wśród zwycięzców.
    Po powrocie do Polski z emigracji, wielokrotnie mniej lub bardziej, przeżywałem i cieszyłem się z tego, co my, mój kraj, moja Ojczyzna i moi rodacy – osiągnęliśmy. Gdy wstąpiliśmy do NATO – byłem dumny, gdy wstąpiliśmy do UE - rozpierała mnie duma. Tak samo gdy weszliśmy do strefy Schengen i po prostu otworzono przed nami granice – czułem, jakbym osiągnął jakiś osobisty sukces.
    I po raz ostatni taką niewiarygodną dumę z bycia Tu i Teraz Polakiem odczułem tuż przed EURO 2012, gdy powołałem stowarzyszenie „Sąsiedzi na Mecze 2012” Udzieliłem wtedy kupę wywiadów telewizjom zagranicznym i wszystkim, bez wyjątku, dumny jak paw mówiłem: „patrzcie, co osiągnęliśmy, my – Polacy, w tak krótkim czasie!” A Niemcy, Irlandczycy, Hiszpanie kiwali głową z uznaniem nie mogąc się nachwalić naszej polskiej gościnności, organizacji, naszej zaradności.
    Z drugiej strony sięgając pamięcią do momentów, kiedy nie czułem się fajnie z bycia Polakiem, muszę napisać o 1995 roku i zwycięstwie Kwaśniewskiego nad Wałęsą w wyborach prezydenckich. No to był cios! „I jaki wstyd! - myślałem – raptem 6 lat po obaleniu komuny, komuna wraca do władzy!” Dramat, szanowni Państwo!
    Lata stanu wojennego, konspiracji, późniejszych zatrzymań, aresztowań i w końcu więzienia, przemilczę – było ciężko, ale jakoś nie umiałem tego stanu ciężkości połączyć ze wzgardą lub dumą z bycia lub nie bycia Polakiem. Bardziej do mnie przemawia przesłanie Hymana Rotha z „Ojca Chrzestnego II” do Michaela Corleone „Taki wybraliśmy zawód i nic na to nie poradzisz”.
    Następnym słabym momentem w historii mojej tożsamości były dwie klęski Andrzeja Gołoty. Pierwsza – gdy poległ po kilkunastu sekundach z Lenoxem Lewisem, a druga – O, Boże, co to było za upokorzenie! – gdy uciekł z ringu przed Mikiem Tysonem. Chodziłem struty, bez życia, jak zombi, zastanawiając się „jak to w ogóle możliwe” przez tydzień co najmniej.
    Ale dopiero dzisiejsza polska rzeczywistość pod zwycięskimi sztandarami PISu daje mi psychicznie prawdziwie w kość. Nie ma chyba bardziej dołującego uczucia jak obserwować rozpełzanie się i zakorzenienie nienawiści we własnej Ojczyźnie, wśród rodaków. Tej autentycznej, prawdziwej. Takiej, którą można wręcz wytłumaczyć jakimś matematycznym wzorem i która będzie się rozwijać z żelazną konsekwencją aż do punktu kulminacyjnego – do wybuchu.
    I nie mam na myśli bólu ze świadomości istnienia takich bandytów jak Kaczyński, Błaszczak, Gowin, Mazurek, którzy za nawoływanie do nienawiści i pochwalanie przemocy staną kiedyś przed sądem. Nie mam na myśli ludzi psychicznie chorych takich jak Pawłowicz, ludzi bezrozumnych jak Kukiz czy autentycznych agentów obcego mocarstwa jak Macierewicz. Tacy istnieli zawsze i będą istnieli – trudno.
    Mam tu na myśli zaczadzenie nienawiścią moich bliskich, moją rodzinę, moich przyjaciół, sąsiadów, takich zwykłych Kowalskich mijanych na ulicy, którzy poprostu dali się bandyterce uwieść i ponieść - i wypisują na fb bzdury albo w zwykłych rozmowach otwarcie deklarują poparcie dla antychrzescijanskich postaw. Mam na myśli np. ludzi, którzy siedzieli obok mnie na Bazunie - festiwalu piosenki turystycznej, a którzy - jestem tego pewien kiedyś śpiewając "wyrwać murom zęby krat" myśleli o Wolności, a dzisiaj słysząc te słowa myślą o " SB, kodziarzach i ciapatych terrorystach".
    Mam na myśli Polaków, moich rodaków poprostu, którzy w następnych wyborach ochoczo zagłosują za tymi, którzy przypomnieli im jak cudownie jest nienawidzić.
    I tym samym jakoś wiele wcześniejszych zagadek - w jakiś demoniczny potworny sposob- znalazło dla mnie swoje wyjaśnienie.
    Np. Nie bardzo chciało mi się wierzyć, że mord Żydów w Jedwabnem to sprawka fizycznego udziału Tylko Polaków. Teraz widzę, że jak najbardziej Polacy są zdolni do zbrodni. Zbrodni z nienawiści do inności. Tak samo myślałem o pogromie kieleckim - że stało za tym fizycznie UB. Po co UB zwykły Kowalski czy Sosnowski a tym bardziej w grupie i wystarczy rzucić parę haseł i zrobione - jedziemy z nimi!
    Także zagadka d l a c z e g o Ci, co od zawsze woleli rujnowac Polskę, niż ją budować, mam na myśli najpierw PC potem PIS, mają taki poklask u moich rodaków - dla mnie się wyjaśnia. Szukali, szukali, aż w końcu znaleźli: wpierw było lamentowanie o układzie, potem o zamachu, ale i jedno i drugie okazało się słabym paliwem - to postawiono na Nienawiść. I bardzo proszę. Bingo! Bank rozbity! Trafiony w dyszkę! Tak jest! Nienawidzić to jest to w czym Polacy się lubują!
    A najsmutniejsze jest to, że na paliwie z nienawiści można przejechać kawał drogi. Więc PIS może długo rządzić.
    I dlatego właśnie ostatnimi czasy w związku tym ,że jestem Polakiem to czuję jak bym przegrał.

    (Autor: Michał Wojciechowicz)

    --
    A takie sobie cusik....big_grin
    www.youtube.com/watch?v=ZdiBcbVHlxY
  • wscieklyuklad 14.07.19, 09:32
    Sobota 13 lipca była pierwszym dniem dorocznej Pielgrzymki Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę.

    Głównym punktem była msza o godz. 18, której przewodniczył Edward Frankowski, biskup senior diecezji sandomierskiej. On także wygłosił homilię.

    Stwierdził w niej, że na Polskę „naciera bezbożny potop demoralizacji, niszczenia małżeństw i rodzin, gorszenia dzieci, niszczenia wiary w Boga”. – Idzie potop genderyzmu, LGBT, uczenia dewiacji już nawet przedszkolaków, idzie zalew profanacji, bezczeszczenia świętości poprzez internet, filmy, teatry, uniwersytety i szkoły, przedszkola i media, aż w końcu przez tak zwane marsze równości – wyliczał biskup kolejne zagrożenia. Uczestnicy mszy nagrodzili go za to brawami.


    Z netu

    O czarnuchach pedofilach naturalnie się nie zająknęło. Prawdopodobnie wobec faktu, że już dawno doszła i mocno się ta banda okopała.
  • wscieklyuklad 14.07.19, 09:33
    https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/66717190_1364709583681242_6485336231105265664_n.jpg?_nc_cat=108&_nc_oc=AQm_MhoaZ9DEfCsHIud2h7obyqOgcPKkpeCq3MhaMBD-A0DK9TeUkxT1ZrC7WkFE85w&_nc_ht=scontent.fwaw3-1.fna&oh=1c765538c6b90089b695aa7c315c2c50&oe=5DA18067
  • 1zorro-bis 15.07.19, 08:34
    https://scontent.fbre1-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/66777288_468078180676345_6951846469171150848_n.jpg?_nc_cat=107&_nc_oc=AQkAVA5jVskpUBBRvhnr3IxlKnEQ04fCnAiQ8JJ1JkkF8HWp7cDhBy1YdAPhnZC402I&_nc_ht=scontent.fbre1-1.fna&oh=993de6de9aefd3060185a30751b49a11&oe=5DB4A162


    --
    A takie sobie cusik....big_grin
    www.youtube.com/watch?v=ZdiBcbVHlxY

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka