Dodaj do ulubionych

ratlercio z matołuszkiem hist(e)orią dźgnięte

07.08.19, 16:41
Ponieważ ciągle słyszymy uparte zapewnienia, że wszystkie informacje na temat kolaboracji Brygady Świętokrzyskiej z hitlerowcami to "komunistyczna propaganda", podsumujmy może skąd te informacje w rzeczywistości płynęły. Oto krótki wyciąg z kroniki doniesień o kolaboracji:

"NSZ łamie wspólny front społeczeństwa polskiego przeciwko Niemcom - kontaktuje się z Niemcami i pomaga im. W ten sposób NSZ stał się zdrajcą sprawy narodowej. Po oswobodzeniu Polski od okupanta przywódcy NSZ winni być pociągnięci do odpowiedzialności" - "Ziemia", pismo Batalionów Chłopskich, październik 1944.

"Z chwilą, kiedy stało się jasnym, że Narodowe Siły Zbrojne - Brygada Świętokrzyska kontaktuje się z Niemcami i cieszy się ich poparciem, wzburzyła się nasza chłopska krew. To już nie warcholstwo i nie głupota. To już jawna zdrada" - "Chłopska Droga", pismo Stronnictwa Ludowego, 14.10.1944.

"Niektóre grupy prawicowe, a przede wszystkim ONR i NSZ, zaczynają wyraźnie współpracować z Niemcami. Oddziały Bohuna w Górach Świętokrzyskich są uzbrajane przez Niemców" - Zygmunt Zaremba (PPS), członek podziemnego parlamentu, 9.11.1944.

"Działalność NSZ. Dowódcy kontaktują się i współpracują z Gestapo" - Jan Zientarski, komendant kieleckiego okręgu Armii Krajowej, 14.11.1944.

"Oddział ten ćwiczy i obozuje niemal na oczach Niemców, którzy nie atakują go" - raport Komendy Okręgu kieleckiego AK, 20.11.1944.

"Tu, tam i ówdzie tworzy się opowieść snuta nie przez komunistów tylko i nie przez Niemców wcale, ale rośnie ponura legenda wśród dobrej Polski. Rośnie sława Brygady Świętokrzyskiej. Zła sława. Narodowe Siły Zbrojne nie mają nic wspólnego z tzw. Brygadą Świętokrzyską i jej "brygadową sławą"" - "Wielka Polska", pismo NSZ-AK, 29.11.1944.

"W szeregach NSZ znajduje się dużo elementu pełnowartościowego, zbałamuconego przez niepoczytalne kierownictwo polityczne. Należy się przeciwstawić w propagandzie próbom NSZ współpracy z Niemcami" - Leopold Okulicki, komendant główny AK, 9.12.1944.

"Niemcy nie ukrywali tego, że brygada jest na ich usługach, przeciwnie, rozgłaszali to i starali się wykazać jakie korzyści można osiągnąć współpracując z nimi. Brygada maszerowała w dzień przez miejscowości, w których byli Niemcy. Tylko ludzie, którzy mieli ścisły kontakt z Niemcami, mogli sobie na to pozwolić. Według tego, co mówiła miejscowa ludność, Niemcy nie tylko nie atakowali brygady, ale przyglądali się spokojnie jej przemarszowi. W grudniu 1944 roku, kiedy kwaterowaliśmy w Kłócku, przybył do naszego oddziału "Jaksa", szef sztabu brygady. Starał się mnie namówić do przystąpienia z oddziałem do brygady. Oświadczyłem "Jaksie" wprost, że brygada współpracuje z Niemcami. "Jaksa" zaprzeczył. Zapytałem, jak to jest możliwe, że brygada maszeruje w dzień obok posterunku żandarmerii i żandarmi patrzą spokojnie, jakby to ich wojsko maszerowało. "Jaksa" odpowiedział, że Niemcy boją się i dlatego nie atakują. Tłumaczenie naiwne" - Józef Wyrwa, dowódca jednego z oddziałów NSZ scalonego z AK.

"Działalność NSZ bez zmian. Wyraźna współpraca z Niemcami. Rannych Niemcy proponują odstawić do szpitali niemieckich. Notowane są kontakty z Gestapo." - Jan Zientarski, komendant kielecki AK, 2.1.1945.

Uff, czy to koniec? Gdzie tam! To dopiero początek.

Dopiero bowiem w połowie stycznia 1945 roku Brygada Świętokrzyska zawiera niesławne porozumienie z Niemcami, którego nawet jej fani nie potrafią się za bardzo wyprzeć, tyle że uciekają na każdym kroku od słowa "kolaboracja", szukając eufemizmów w stylu "swoisty rozejm", czy "swego rodzaju zawieszenie broni". Jakby tego nie nazwać, Brygada Świętokrzyska wycofuje się z Polski pod opieką wojsk niemieckich i otrzymuje już oficjalnie od Niemców oficerów łącznikowych, a także zakwaterowanie i wyżywienie. Przyjmuje też niemiecką propozycję organizowania akcji dywersyjnych na tyłach Armii Czerwonej, a żołnierze NSZ-tu zostają wysłani na szkolenia na hitlerowskie poligony. W ciągu następnych kilku tygodni hitlerowskie samoloty zrzucają nad Polską cztery grupy dywersantów z Brygady Świętokrzyskiej. Tu już informacje o kolaboracji czerpiemy wprost z dokumentów Brygady i ze wspomnień jej członków. Współpraca z rozsypującą się Rzeszą ustaje dopiero w drugiej połowie kwietnia 1945 roku, ale i wtedy Brygada porusza się nieniepokojona przez wojska niemieckie. Dopiero 5 maja, kilka dni po kapitulacji Berlina i śmierci Hitlera, by uwiarygodnić się w oczach nadchodzących Amerykanów, decyduje się zająć niebroniony w zasadzie obóz koncentracyjny w czeskim Holiszowie i wyzwolić przetrzymywane tam więźniarki.

Kurtyna.

z netu

psiak złoży wieniec ku czci.
Edytor zaawansowany

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka