Dodaj do ulubionych

Prosto z mostu

    • sorel.lina Re: Prosto z mostu 19.10.19, 23:37
      https://img-s-msn-com.akamaized.net/tenant/amp/entityid/AAGrn5q.img?h=822&w=1248&m=6&q=60&o=f&l=f&x=467&y=246

      Gowin zaskakuje ws. Smoleńska

      - Ja wiem na temat katastrofy smoleńskiej ciut więcej, niż ogół obywateli i mogę powiedzieć z ręką na sercu, że nie znajduję żadnych racjonalnych argumentów, by mówić, że to było cokolwiek innego niż tragiczna katastrofa

      Jarosław Kaczyński w katastrofie Smoleńskiej doznał ogromnych strat osobistych. Staram się o tym pamiętać wtedy, kiedy słucham jego słów. Tylko w kategoriach ogromnego cierpienia osobistego można tłumaczyć takie słowa. – stwierdził Gowin – Bardzo źle się dzieje, że ta sprawa, tak bolesna dla milionów Polaków, niezależnie od ich sympatii politycznych, jest przedmiotem walki partyjnej – dodał.
      Proszę pozwolić, że nie będę mówił precyzyjnie co myślę o tych słowach Jarosława Kaczyńskiego.
      • sorel.lina Re: Prosto z mostu 19.10.19, 23:45
        Korwin-Mikke, lider Konfederacji, który zasiądzie w sejmie jest szczury aż do bólu:

        Na uwagę Michalik, że mówienie o kobietach, że są głupsze niż mężczyźni jest nie tylko nieprawdziwe, bo przeczą temu wyniki badań, ale i przeciwskuteczne, bo przez takie teksty kobiety nie głosują na Konfederację, Korwin–Mikke zareagował rozbawieniem. Dodał, że dzięki takiej retoryce prawica ma za to głosy mężczyzn. Przypomniał także, że jest przeciwnikiem demokracji.

        Dziennikarka Onetu przypomniała politykowi Konfederacji jego wypowiedź, w której wprost przyznał, że wolałby by jego córka została obmacana przez przestępcę seksualnego, niż trafiła na lekcje z wiedzy o seksualności. Korwin–Mikke podtrzymał swoje słowa i dodał, że w obecnych czasach wszystko niepotrzebnie kojarzy się ludziom z seksem i on sam poklepuje swoją 8-letnią córkę po pośladkach.
        • sorel.lina Prezes gra na zwłokę. 20.10.19, 10:22
          Dlaczego nowy Sejm zbierze się tak późno?

          Pierwsze posiedzenie Sejmu odbędzie się w najpóźniejszym możliwym terminie — dopiero 12 listopada.
          Są trzy powody tego opóźnienia. Wszystkie bardzo ważne dla PiS.

          Konstytucja mówi jasno — pierwsze posiedzenia Sejmu i Senatu prezydent zwołuje w ciągu 30 dni od dnia wyborów. Wybory parlamentarne odbyły się 13 października, w związku z tym inauguracyjne posiedzenia muszą się odbyć najpóźniej 12 listopada. I taki ostatni możliwy termin wskazał Andrzej Duda. Czemu tak późno? Są trzy powody, z których każdy ma wspólny mianownik — prezydent chciał pójść na rękę PiS.


          1. Po wyborach zasadniczo zmienił się układ sił w obozie władzy — PiS nie jest w stanie rządzić bez partii Zbigniewa Ziobry i Jarosława Gowina. Dlatego Jarosław Kaczyński potrzebuje czasu, żeby ochłonąć z szoku i dogadać się z nimi

          2. Prezes PiS musi mieć także czas na przeorganizowanie rządu. W planach jest stworzenie nowych ministerstw

          3. Sporo czasu pochłonie próba przekupienia senatorów opozycji, by PiS mogło odzyskać kontrolę nad Senatem

          Kluczowe jest to, że po wyborach zasadniczo zmienił się układ sił w obozie władzy. W Zjednoczonej Prawicy dominuje PiS, ale swoje drobne udziały mają partie obu ministrów. (Gowina i Ziobry)

          Po drugie, Kaczyński potrzebuje czasu, by przeorganizować rząd. W planach lidera PiS znajduje się przywrócenie ministerstw, które sam niedawno zlikwidował (np. resort skarbu), inne resorty mogą zostać połączone (energetyka i środowisko). Taki nowy podział resortowy pociąga to za sobą tworzenie urzędów, pisanie ich regulaminów, przenoszenie ludzi i wymianę szyldów. No i uzgodnienie nazwisk ministrów.

          Po trzecie, sytuacja w Senacie, gdzie PiS nie ma większości. Opozycja osiągnęła niemal w całym kraju porozumienie w sprawie wspólnych kandydatów do Senatu. Dlatego często wyborcy dostawali na senackiej karcie tylko dwa nazwiska — z PiS i z opozycji. Ten plebiscyt władza przegrała.

          Utrata Senatu to duża dolegliwość dla Kaczyńskiego. Senat co prawda nie ma możliwości blokowania ustaw sejmowych. Ale może je przez miesiąc poprawiać, co znacznie wydłuża prace. W ten sposób niemożliwe byłyby sytuacje — częste w mijającej kadencji — gdy PiS w ciągu jednego lub kilku dni przeprowadzało kontrowersyjne ustawy przez cały parlament.

          Senat da także opozycji prawo zatwierdzenia nowego Rzecznika Praw Obywatelskich, bo znany z krytyki PiS Adam Bodnar za rok kończy kadencję.
          Do tego Senat wyznacza swoich nominatów do Krajowej Rady Sądownictwa i Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.
          No i zatwierdza wybór szefa NIK, co jest kłopotliwe dla PiS w razie, gdyby trzeba było wybrać następcę bohatera afery sutenerskiej Mariana Banasia.

          Ale najważniejsze jest to, że bez zgody Senatu nie da się zmienić Konstytucji.


Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka