Dodaj do ulubionych

Wyny i to w podskokach!

16.11.19, 14:29
- Bardzo szybko wyprowadzę się stamtąd. Mam na to dwa miesiące. Deklaruję, że nie będę wyrywał kontaktów i futryn. Zostawię mieszkanie w wielkim porządku i ładzie, które nie było przez poprzedników zostawione w ładzie - mówił o opuszczeniu służbowego mieszkania były marszałek Senatu Stanisław Karczewski w programie "Onet Opinie".

‹ wróć

- Było zupełnie naturalne, że nie będę mieszkał 80 czy 100 km dalej, tylko tutaj w Warszawie - tłumaczył okoliczności wprowadzenia się do rządowej willi gość Andrzeja Gajcego.

- Wynająłem tę willę - koszt pięć tysięcy złotych. To było przesunięcie pieniędzy budżetowych z Kancelarii Senatu do Kancelarii Premiera - argumentował były marszałek Senatu.

- Natomiast poprzedni i obecny marszałek mieszkają dosyć daleko. Muszą latać samolotem, musi jechać samochód z oficerami BOR-u. Gdyby marszałek zamieszkał w Warszawie, koszt byłby trzykrotnie niższy - mówił Karczewski.

Niezłe debilę.
Samochód będzie jechał oczywiście podwieszony pod samolot.
Bezmużdże nie dosłyszało, iż obecny marszałek będzie mieszkał w hotelu sejmowym. I z pewnością nie zafunduje sobie TANICH wycieczek np. na safari, jak poprzednie gówno na stolcu.
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka