Dodaj do ulubionych

Nie dość, że szmata, to

28.11.19, 17:15
jak każdy pison - analfabeta pierwotny.

Olga Mazur - Jacek B. Komentarze polityczne

WIERNY ŻOŁNIERZ PISU…

No i znów zrobiło się głośno o niejakim Karolu Guzikiewiczu. A to za sprawą donosów na nowego Marszałka Senatu Grodzkiego, których zbieraniem i dostarczaniem do CBA zajął się właśnie Guzikiewicz. Nikogo już nie dziwi zbieżność terminów wyboru Grodzkiego z nagłym pojawianiem się osób rzekomo przez niego pokrzywdzonych. Ani to, że wszystkie te „ofiary” Marszałka, dziwnym trafem, ściśle powiązane są akurat z PIS-em… Jedna naprawdę wyjątkowa szmata (jakaś PIS-dówka o nazwie „popiela” czy jakoś tak) już wycofała swoje oskarżenia, o czym TVPIS zapomniała jednak jakoś poinformować. Ale od razu pojawiła się „szmata nr 2”. Ponieważ o Guzikiewiczu nawet jego dobrzy znajomi mówią po prostu „Zadymiarz”, to i ja będę go tak pieszczotliwie nazywać. A więc teraz króciutko o dokonaniach, którymi do tej pory zasłynął nasz bohater, w Gdańsku postać świetnie znana, co nie znaczy bynajmniej, że szanowna lub lubiana…

1. W czasach rządów PO/PSL zasłyną jako organizator i prowodyr wielu zadym, awantur, kłótni i antyrządowych protestów. W 2009 r. podczas manifestacji spalił kukłę D. Tuska, atakował policję i usłyszał zarzuty prokuratorskie naruszenia nietykalności funkcjonariuszy. 79 z nich odniosło wtedy obrażenia. Organizował także słynną już demonstrację w Warszawie, podczas której doszło do zablokowania Sejmu, powiązania łańcuchami barierek i nie wypuszczania z terenu Sejmu posłów PO. Na polecenie właśnie „Zadymiarza” posłowie PIS-u nie tylko mogli wychodzić bez przeszkód, ale im jeszcze koledzy „Zadymiarza” tworzyli szpalery honorowe. Głośno było także o jego szarpaninie i próbie wyrzucenia z terenu Stoczni Bogdana Borusewicza, który w sierpniu ’80 był uczestnikiem i „mózgiem” strajku stoczniowców. „Zadymiarz” miał wtedy 15 lat i zapewne jego największym problemem było pozbycie sie trądziku z gęby. Dziś jednak uważa, że to nie Wałęsa, Borusewicz lub Borowczak, ale właśnie on ma wyłączne prawo do decydowania o przebiegu obchodów Sierpnia’80, a także o tym, kto może przebywać w pobliżu pomnika przed Stocznią, a kto nie…

2. Po przejęciu przez PIS władzy w 2015 r. „Zadymiarz” przestał się pętać po ulicach, palić opony i rzucać kamieniami w policjantów, bo PIS-owska „Solidarność” przestała protestować przeciwko swoim kumplom z Nowogrodzkiej. Ale nie dał o sobie zapomnieć. Głośna była sprawa jego kolejnej szarpaniny, zwyzywania i próby wyrzuceni działaczy KOD-u oraz Obywateli RP ze spotkania z Cepem Morawieckim w 2018 r. Ludzi „Zadymiarza” do furii doprowadziło zadawanie Cepowi przez opozycjonistów pytań o strajk dzieci niepełnosprawnych i ich matek w Sejmie...

3. To „Zadymiarz” był pomysłodawcą genialnej i głośnej idei zamontowania w legendarnej sali BHP w Stoczni pamiątkowej tablicy informującej, że w sali tej "PRZEBYWALI JAROSŁAW I LECH KACZYŃSCY"! Czy ktoś będący przy zdrowych zmysłach mógłby coś tak idiotycznego wymyślić?! Zresztą, tak naprawdę, to przebywał wtedy na sali tylko Lech i to bardzo krótko. Jarosław bowiem chlał zapewne wtedy wódę z kolegami z SB. Oprócz Lecha PRZEBYWAŁO TAM również ok. 300 osób, ale one jakoś nie zasłużyły na żadne tablice. Tablica, po awanturze w mediach, w końcu wylądowała w magazynie lub jakiejś piwnicy, bo tego było za dużo nawet dla porypanego na punkcie swoich wyimaginowanych zasług Prezesa. Podobno strasznie wtedy opierd… „Zadymiarza” za brak konsultacji z nim i nadgorliwość.

4. Dotychczas znaliśmy „Zadymiarza” jako kłamcę, prowodyra awantur, chama i związkowego chuligana. Ostatnio „zasłużył” się jednak w zupełnie innej dziedzinie. Jako obrońca pedofilów w sutannach i jednocześnie konfidentów SB. Tu już nie muszę niczego szczegółowo opisywać, bo wszyscy pamiętamy relacje TV z awantury o usunięcie pomnika „księdza” Jankowskiego. To ”Zadymiarz” własną piersią bronił dostępu do pomnika, to on groził ekipie, która przyjechała zdemontować pomnik, to on wyzywał zwolenników usunięcia postumentu od „UB-eków”, ”lewaków” i LGBT. To przez niego dowodzona grupa stoczniowców zdemontowała pomnik pedofila i przewiozła go w „bezpieczne miejsce”.

„Zadymiarz” nie jest członkiem PIS-u, bo na członkostwo w partii nie pozwalają zapisy statutu „S”. Jest natomiast radnym wybranym z list PIS-u. Jest także większym zwolennikiem i aktywistą PIS-u, niż większość gdańskich działaczy tej partii. No i jest teraz dodatkowo zasłużonym dla kościoła katolickiego w walce z „lewacką zarazą”. Był kiedyś bardzo dobrym znajomym "pomnikowego" pedofila (dziesiątki ich wspólnych zdjęć!), teraz jest dobrym znajomym przyjaciela i obrońcy pedofilów w sutannach czyli Leszka Sławoja-Głodzia. Gdzie się nie obejrzy, ktoś jest mu za coś wdzięczny! A teraz dodatkowo wdzięczne mu będzie PIS, bo ten związkowiec zajął się poszukiwaniem haków na Marszałka Senatu. Wcale bym się nie zdziwił, gdyby okazało się, że „materiały” dostarczone przez niego do CBA wyglądają tak, jak słynne już listy poparcia dla kandydatów do KRS. Czyli kartki papieru czyste z jednej strony, czyste z drugiej strony, ale za to zamknięte w teczce wyglądające groźnie...

Ten człowiek w ciągu ostatnich 30 lat zrobił chyba tylko jedną dobrą rzecz. Nikogo nie zamordował. I wszystko wskazuje na to, że na tym jego dobre uczynki się skończą. Ale to pewnie wystarczy, by pójść do PIS-owskiego Nieba? A żeby to sobie definitywnie zagwarantować zajął się teraz gorączkowymi poszukiwaniami "czegoś", co mogłoby skompromitować PIS-owskiego "wroga publicznego nr 1" czyli Marszałka Grodzkiego. "Zadymiarz" nie jest wcale pewien prawdziwości czyichś zeznań, które dostarczył właśnie do CBA. On nie jest nawet pewien, czy ten ktoś podał mu swoje prawdziwe nazwisko! Ale to nie ma żadnego znaczenia! Tak jak kiedyś rzucał kamieniami w policjantów, tak teraz skierował wentylator w stronę powszechnie szanowanego i cenionego człowieka, wrzucił do środka gówno i nacisnął przycisk "start". I teraz to Marszałek ma się z tego gówna oczyścić...

Identycznie było dopiero co z PIS-dówką "popielą" czy jak ona się tam wabi. Dziś twierdzi ona już, że łapówkę dała nie za operacją swojej umierającej matki, ale dlatego, że "czuła silną presję". Czy gdy 2 lata temu publicznie wyzywała szefa RE Donalda Tuska od "Volksdeutschów" też czuła taką silną presję? Czy gdy również 2 lata temu, komentując antyrządową demonstrację KOD-u, pisała na TT "dawniej za takie coś to była kula w łeb" też czuła jakąś presję?

Dziękuję za uwagę.
I proszę o udostępnianie tego tekstu gdzie się da, komu się da i kiedy się da...

Olga Mazur
Obserwuj wątek
    • wscieklyuklad Re: Nie dość, że szmata, to 28.11.19, 17:24
      Dobrze, że ten żydolewak przerobił gnoja na szmaty

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,25455974,awantura-w-tvp-czarzasty-do-prowadzacego-niech-sie-pan-nie.html?fbclid=IwAR0_BdPbSi-xoSkUzftNlJEhgZsnOhOxoHs-bMQRd4OJPvwKjsaKutfCo6Y

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka