Dodaj do ulubionych

"Prawodawcy"

14.12.19, 15:55
Nocą z 12 na 13 grudnia na stronie Sejmu pojawił się projekt ustawy zakazującej sędziom wszystkiego, co nie po myśli PiS.

Wprowadza widzimisię resortu Ziobry oraz TK Przyłębskiej - zamiast Konstytucji i europejskiego prawa. Strach przed PiS - zamiast sędziowskiej godności. Taka ma być Polska, jeśli ta ustawa przejdzie.

Ustawa podporządkowująca sędziów widzimisię resortu Zbigniewa Ziobry to reakcja PiS na niedawny wyrok TSUE, który dał zielone światło polskim sędziom do oceniania legalności powołanej w niekonstytucyjny sposób nowej KRS i Izby Dyscyplinarnej przy Sądzie Najwyższym. Oba organy są ważnym elementem układanki obecnej władzy w procesie dławienia niezależności sądów.

Sędziowie po wyroku TSUE i jeszcze przed nim zaczęli badać legalność nowej KRS, w której zasiadają głównie sędziowie współpracujący wcześniej z resortem ministra Zbigniewa Ziobry. Za to spadły na nich szybkie represje w postaci dyscyplinarek. Spotkało to sędziów z Krakowa, Katowic i sędziego Pawła Juszczyszyna z Olsztyna.

PiS postanowił jednak pójść na całość w obawie przed powszechnym buntem sędziów i chce ich zastraszyć jedną ustawą, którą w formie przecieków zapowiadano zaraz po wyroku TSUE. Jednocześnie tą ustawą PiS chce też usankcjonować wprowadzone przez siebie zmiany w wymiarze sprawiedliwości. To za ich podważanie będą drakońskie kary, z wydalaniem z zawodu włącznie.

Wszystko to zawiera projekt złożony przez grupę posłów PiS w Sejmie i opublikowany na stronie Sejmu w czwartek 12 grudnia tuż przed godziną 22. Projekt dotyczy zmiany ustawy „prawo o ustroju sądów powszechnych, ustawy o Sądzie Najwyższym oraz niektórych innych ustaw”.


PiS pod groźbą sankcji chce zmusić sędziów, by na własną rękę lub poprzez pytania prawne do SN lub TSUE, nie oceniali zgodności z Konstytucją lub z prawem europejskim przepisów uchwalonych przez obecną władzę.

Wśród autorów projektu są szef klubu PiS Ryszard Terlecki, wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta i b. rzecznik resortu Zbigniewa Ziobry Jan Kanthak.


https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/79189379_807567679667088_8572456188229189632_n.jpg?_nc_cat=105&_nc_ohc=EFQaiI66hP0AQlVQBKsc969VGn1cIryulzyTTDneEZmkgCvFKbXJwth4Q&_nc_ht=scontent.fwaw3-1.fna&oh=c33a86b973bf3c539315dc16384d57b3&oe=5EAEB8EF

https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/78853781_2528659657364182_1746798319230779392_n.png?_nc_cat=106&_nc_ohc=HqkZ8xrQ-McAQm56dLaJVxnlOL9PIz8nriyV_-7MQeLU0OJkjmWCNm7Ig&_nc_ht=scontent.fwaw3-1.fna&oh=41d5b8e579a292dce1eb376b6715f278&oe=5E6D1122

Całość projektu ustawy tutaj:
oko.press/nocny-zamach-pis-na-niezaleznosc-sadow-i-atak-na-wyrok-tsue-projekt-ustawy-punkt-po-punkcie/?utm_medium=Social&utm_source=Facebook&fbclid=IwAR3UWVUsScFYTpZ5vZWb6nhK1Pll2d0_t8Y0IqpToLCKbuDkTz089CcDlug#Echobox=1576219751
Obserwuj wątek
    • sorel.lina Re: "Prawodawcy" 14.12.19, 16:30
      Trzej "prawodawcy" powołują się na przepisy prawa francuskiego. Hmmm, albo ich nie czytali, albo nie zrozumieli, albo... cynicznie wykorzystali tylko urywki tekstu, pomijając to, co dla nich niewygodne.

      Angielski profesor prawa nie wytrzymał i napisał do jednego z tych "prawodawców".


      "Prawo nie może naruszać niezawisłości sędziowskiej". Angielski prawnik pisze do wiceministra sprawiedliwości


      "Prawo francuskie nie dopuszcza żadnych sankcji wobec sędziego, który stara się stosować prawo UE zgodnie z wykładnią orzecznictwa ETS" - napisał do Sebastiana Kalety Laurent Pech, angielski profesor prawa. To odpowiedź na twitterowy wpis polityka, który bronił zmian w sądownictwie, argumentując, że podobne rozwiązania wprowadziły inne kraje Unii Europejskiej.

      Klub Prawa i Sprawiedliwości złożył w Sejmie projekt nowelizacji ustaw sądowych. Nowe przepisy mają "dyscyplinować sędziów, którzy przekraczają swoje uprawnienia". Zmiany przewidują możliwość usunięcia z zawodu sędziów, którzy domniemywaliby sobie możliwość podważania legalności Krajowej Rady Sądownictwa.

      Projekt spotkał się z krytyką opozycji i przedstawicieli środowiska sędziowskiego. Na Twitterze bronił go wiceminister sprawiedliwości, Sebastian Kaleta. "To skopiowanie przepisów obowiązujących we Francji. O ile mi wiadomo Francja jest UE, w UE są również Niemcy, w których sędziów powołują bezpośrednio politycy. Kwalifikowanie naszych partnerów z UE jako państw autorytarnych jest nie na miejscu!" - napisał polityk.

      Na wpis Kalety zareagował Laurent Pech, profesor prawa na Uniwersytecie Middlesex w Londynie.

      "Jestem ekspertem ds. niezależności sądowej we Francji, EKPC i prawa UE, więc pozwolę sobie wyjaśnić, dlaczego nie wie Pan, o czym mówi (zakładając, że nie próbuje Pan celowo wprowadzić w błąd) " - odpisał prawnik.


      "Prawo francuskie nie dopuszcza żadnych sankcji wobec każdego sędziego, który stara się stosować prawo UE zgodnie z wykładnią orzecznictwa ETS, tym bardziej, że mówimy o niezawisłości sądów również ściśle chronionej przez FR Const (znów jest to oczywiste dla wszystkich, z wyjątkiem kłamców i ignorantów)" - wyłożył ekspert.

      Naukowiec powołał się również na francuski kodeks etyki sędziowskiej.[i] "Praktycznie każda zasada zawarta w rozdziale 1 niniejszego oficjalnego kompendium dotyczącego niepodległości została/jest naruszana przez polską partię rządzącą" [/i]- dodał.

      • wscieklyuklad Re: "Prawodawcy" 14.12.19, 20:47
        Odważna teoria.

        Dziennikarz Rafał Otoka-Frąckiewicz ocenił, że działania szefa NIK wobec Zbigniewa Ziobry i jego dworu mogą wynikać z faktu, że Marian Banaś „zorientował się” kto doniósł i „dał kwity” na niego TVN.

        Jak zauważył dziennikarz politycy PiS popełnili błąd uderzając w szefa NIK, który ma wiedzę i dostęp do materiałów na nich. A do tego „nie jest ci***” i nie zamierza podać się do dymisji.

        Wieści.pl
        • sorel.lina Re: "Prawodawcy" 14.12.19, 23:21
          Jeszcze raz profesor Laurent Pech.

          Prawo francuskie NIE dopuszcza żadnych sankcji wobec jakiegokolwiek sędziego, który stara się stosować prawo UE zgodnie z interpretacją orzecznictwa Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, tym bardziej, gdy mówimy o niezawisłości sądów, również ściśle chronionych na mocy francuskiej konstytucji (ponownie - jest to oczywiste dla wszystkich, oprócz kłamców i ignorantów)

          - wskazał Perch, powołując się na kolejne zapisy francuskiego prawa. Jak dodał, francuskie prawo broni niezawisłości sędziowskiej i stawia ją na pierwszym miejscu.

          Jak to działa we Francji, tłumaczył również korespondent "Wyborczej" z Paryża Piotr Moszyński: zgodnie z art. 10 par. 2 dekretu z 1958 roku sędziowie nie mogą wprawdzie okazywać niechęci rządowi podczas orzekania, ale nie zabrania się im uczestniczenia w zgromadzeniach politycznych czy uczestniczenia w stowarzyszeniach po pracy. Po zdjęciu togi mogą wygłaszać poglądy polityczne, a nawet należeć do partii, jeśli nie narusza to ich niezawisłości sędziowskiej - czytamy w tekście Moszyńskiego.

          Brytyjski profesor na Twitterze ocenił, że politycy PiS, powołując się na zagraniczne przepisy, celowo chcą wprowadzić opinię publiczną w błąd. Skwitował:

          Nie po raz pierwszy celowo próbują wprowadzać w błąd ludzi, ukrywając się za fałszywie przedstawionymi przepisami obcego prawa, w celu uzasadnienia oczywistych naruszeń zasady niezawisłości sądów z oczywistym naruszeniem zarówno polskiej konstytucji, jak i prawa UE.

          Sebastian Kaleta zdecydował się odpowiedzieć na zarzuty profesora:

          "Żaden z twoich tweetów nie odnosi się do przepisów, które obowiązują lub są w ostatnio przedstawionej ustawie. Niestety ktoś wprowadził cię w błąd i nadużył twojego stanowiska eksperta. Niemniej jednak doceniam twój wysiłek przedstawienia wartości i przepisów, które są również obecne w polskim prawie" - napisał po angielsku.

          Profesor zdecydował się ponownie odpowiedzieć politykowi PiS.

          [i]"Przypominam tylko grzecznie, że to ty odwoływałeś się do prawa francuskiego, aby uzasadnić najnowszy projekt, który zasadniczo narusza wymogi praworządności UE / Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, więc poprzyj swoje stwierdzenia lub postępuj zgodnie z moją radą: "gdy jesteś w dziurze, przestań kopać" - [/i]napisał.

          smile smile smile




                        • wscieklyuklad Re: "Prawodawcy" 17.12.19, 16:27
                          https://scontent.fwaw3-2.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/79691830_2697694647131213_8250390308827693056_n.jpg?_nc_cat=1&_nc_ohc=Fd4ssqRupH4AQlB2TCL_TChW2towoMyK5Pszq2ilsW-uzbxVabnOViZ5w&_nc_ht=scontent.fwaw3-2.fna&oh=1611ba272852d2d7f1058679ca4c6021&oe=5E75D326

                          Póki nie rusza chłopstwa popańszczyźnianego, górników i łemigracyji - będą i tak wygrywać. Chyba, że nastąpi kryzys ogólnoświatowy i chłopstwo zostawi dupsko z tyłu.
                          • wscieklyuklad Re: "Prawodawcy" 17.12.19, 17:36
                            Sędzia uchylił areszty - został odwołany z delegacji w niecałą godzinę

                            www.rp.pl/Sedziowie-i-sady/312179936-Sedzia-uchylil-areszty---zostal-odwolany-z-delegacji-w-niecala-godzine.html?fbclid=IwAR04XSTDmnKAzDAbWBoyUduEwmUgLvTQsmEdIAFCOIZM7ePJxPLQJyXoDlE
                                • wscieklyuklad Re: "Prawodawcy" 17.12.19, 18:26
                                  tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/dziekan-paryskiej-rady-adwokackiej-marie-aimee-peyron-o-projekcie-nowelizacji-ustaw-o-ustroju-sadow,993935.html?fbclid=IwAR3YXilKEVbHPb1mIgpB9I0IY2ECmx7sf1G0_7DEWzga868J9vpwHv-HiKk
                                  • wscieklyuklad Re: "Prawodawcy" 17.12.19, 18:38
                                    Bezmuzgie komuszę zdemaskowane!

                                    Towarzyszu Kaleto, to nie francuski system skopiowaliście!

                                    „Niezawisłość sędziów radzieckich nie może być rozumiana w sensie niezależności od państwa socjalistycznego. Sąd jest organem państwa, a organ państwa nie może być niezależny od podmiotu, do którego należy. Sąd radziecki nie może służyć innym celom niż społeczeństwa socjalistycznego; nie może stosować innej polityki niż polityka Komunistycznej Partii i Rządu Radzieckiego; nie może zrealizować żadnej innej woli niż wola radzieckiego ludu”.

                                    [D. S. Kariew, dziekan Wydziału Prawa Uniwersytetu Moskiewskiego w latach 1956-65, jeden z autorów poststalinowskiej reformy ustroju sądów i postępowania karnego].

                                    Radziecka ustawa o ustroju sądów brzmiała tak:

                                    Art. 69. Prokurator Republiki ma prawo do wszczęcia postępowania dyscyplinarnego wobec wszystkich bez wyjątku osób zatrudnionych w instytucjach sądowych RFSRR.

                                    Art. 74. W postępowaniu dyscyplinarnym mogą być nałożone kary: a) upomnienie, b) nagana, c) przeniesienie i zamiana na niższe stanowisko, d) usunięcie ze służby z czasowym zakazem pracy na stanowisku sędziego.

                                    Art. 73. Powodem wszczęcia postępowania dyscyplinarnego są: a) czyny, zachowania lub działania sędziów, choć nie podlegające odpowiedzialności karnej, ale niezgodne z godnością i charakterem stanowiska sędziowskiego, które miały miejsce w czasie pełnienia przez nich obowiązków, a także poza nimi, b) uchylenie przez Sąd Najwyższy szeregu orzeczeń w sprawach karnych i cywilnych z powodu niezgodności z ogólnym duchem ustawodawstwa RFSRR i interesem mas pracujących.

                                    Art. 80. Dyscyplinarne kolegia nie są związane jakimikolwiek formalnościami, kolejność spraw zależy od uznania kolegium, z zastrzeżeniem że po wysłuchaniu podsumowania prokuratora po nim przedstawiane jest słowo obwinionego.

                                    Art. 83. Od decyzji komisji dyscyplinarnej sądów gubernialnych można się odwołać w ciągu siedmiu dni do Sądu Najwyższego. Decyzje komisji dyscyplinarnej Sądu Najwyższego nie są przedmiotem jakiegokolwiek odwołania.
                                        • sorel.lina Re: "Prawodawcy" 18.12.19, 10:28
                                          Są jeszcze uczciwi prokuratorzy, którzy się Ziobrze nie kłaniają

                                          "Nie będę respektował takiego polecenia"

                                          Do tego polecenia odniósł się w "Faktach po Faktach" w TVN24 prokurator Krzysztof Parchimowicz ze stowarzyszenia prokuratorów "Lex Super Omnia".

                                          - Nie będę respektował takiego polecenia. Zacząłem pracować w prokuraturze w 1984 roku. Widziałem prokuratorów, którzy po weryfikacji w 1990 roku tracili pracę, gdyż bezkrytycznie podchodzili do tego rodzaju poleceń przełożonych - powiedział.
                                          - Przestrzegam młodszych ode mnie kolegów i koleżanki, którzy tych czasów nie pamiętają, że taka sytuacja może nastąpić ponownie. Podobnie prokuratorzy będą rozliczani z tego, czy zachowywali się godnie i uczciwie - zaznaczył.

                                          - Jedna dyscyplinarka czy dwie więcej - nie ma to dla mnie znaczenia. Dla mnie znaczenie ma to, abym odszedł z prokuratury z podniesioną głową, bez względu na to, czy zostanę zmuszony do tego przez orzeczenie dyscyplinarne, czy dokonam sam takiego wyboru - podkreślił.
                                          - Nie chcę się nigdy wstydzić tego, że pracowałem w prokuraturze i wykonywałem polecenia niezgodne z prawem - dodał.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka