Dodaj do ulubionych

Fermata w Zegrzu - miała zniknąć, a ma się dobrze

09.07.10, 10:38
Jakiś czas temu było słychać, że Fermata ma zniknąć z terenu w Zegrzu/
Czy ktoś wie co się dzieje w tej sprawie?
Edytor zaawansowany
  • tomjani 09.07.10, 14:34
    Chodzi o to składowisko blachosmrodów powstałe na dawnym
    terenie przefrymarczonym przez jedynie słuszne
    waaadze, wskutek czego niedadasie wydłużyć SKM-ki do Zegrza nawet
    gdyby pęta z prądem na powrót nad szynami zawieszono?
    --
    Spławmy Hannę jak Marzannę!
    Tomek Janiszewski

    Wiem,ze obmarzanie jest powaznym problem ale chyba nie az tak
    groźnym jak w lotnictwie, boc przecie lód cięższy od powietrza, ale
    od wody lzejszy:)) (c) seaskipper
  • stas24 09.07.10, 20:11
    O ten teren chodzi.
    Przypominam artykuł:
    TiO
    "Na przedmiotowym terenie Gmina zamierza urządzić plac publiczny o
    funkcji rekreacyjno wypoczynkowej, przeznaczony dla mieszkańców
    Zegrza, Gminy jak i turystów odwiedzających Gminę. Urządzenie tego
    terenu w powiązaniu z pobliskimi terenami Zalewu Zegrzyńskiego
    sprawi, że miejsce to stanie się atrakcją i wizytówką sołectwa i
    Gminy.”

    Minęły prawie 2 lata i nic się nie dzieje.
  • tomjani 09.07.10, 22:16
    Czyli dobrze skojarzyłem. Ale to niezły przeręt, skoro zdązył już
    oblowić się na tym radny stawiając dom weselny. BTW: nie widziałem
    go dotąd, może za tydzień wybiorę się z Warszwy na Zegrze jachtem i
    przy okazji przyjrzę się co jest za płotem). No i wciąż nie wiadomo
    co z torem: aferzysta woził kiedyś towar transportem kolejowym, ale
    od lat już z niego nie korzysta. Z nasypu kolejowego skręcającego za
    Wieliszewem w kierunku Tłuszcza widać że małe drzewka już rosną na
    torze do Zegrza :-( Jeśli mają wrócić kible na trasę - remont
    konieczny jest jak najszybciej Trudno jednak powiedzieć co stało się
    z szynami na terenie blachosmrodowiska, bo teren jest szczelnie
    ogrodzony blaszanym płotem przez który nic nie widać. Tymczasem parę
    lat temu zaorano odcinek toru na od płota "Fermaty" do peronu PKP.
    Wieść gminna niesie że jakiś wójt czy inny sołtys maczał w tym
    palce; skoro tak - to trudno się dziwić że do dziś sabotuje uchwałę
    Rady :-( To ma szansę zmienić się po jesiennych wyborach
    samorządowych - o ile po raz czwarty nie wygrają ci POpaprańcy...
    --
    Spławmy Hannę jak Marzannę!
    Tomek Janiszewski
  • kka69 11.07.10, 09:12
    a można jaśniej , o co chodzi z ta firmą?
    Jak sobie działa legalnie , płaci podatki, to po co ją likwidować?
    Co miało by być zamiast niej ?, plaża po drugiej stronie dwupasmowej drogi , czy na ten plac ma ochotę, ktoś , kto nie ma na niego szans ?
    Bo pociągi to na pewno nie będą jeździć do Zegrza, bo to się po prostu nie opłaca, często jeździły prawie puste, dodatkowo , jest to trasa sezonowa.
  • tomjani 12.07.10, 09:00
    kka69 napisał:

    > a można jaśniej , o co chodzi z ta firmą?
    > Jak sobie działa legalnie , płaci podatki, to po co ją likwidować?

    To niech działa tam, gdzie przeskadzać nie będzie. Z pewnością
    Zegrze, miejscowość o dużyxh walorach turystyczno - wypoczynkowych
    nie jest właściwym miejscem dla składowania śmierdzących pudeł. A
    już na pewno nie jest do tego celu odpowiedni tor kolejowy, który
    mógłby znów funkcjonować.

    > Co miało by być zamiast niej ?, plaża po drugiej stronie
    > dwupasmowej drogi

    Plaża, przystań żeglarska itd to powinna być po tej stronie drogi,
    gdzie wybudowano mastodontyczny Hotel 500. A takie obiekty jak on
    (choćby i dom weselny, pod warunkiem że teren pod jego budowy
    zostanie nabyty normalną drogą a nie na zasadzie "z ręki do ręki")
    powinny stać po tej stronie drogi gdzie teraz jest
    blachosmrodowisko


    > czy na ten plac ma ochotę, ktoś , kto nie ma na niego szans ?

    Ja nie mam szans, i ochoty też nie mam. Ale chciałbym aby pociągi
    znów jeździły. Nie mogą jeździć tylko przez zafajdany interes
    jakioegoś bonzo wspieranego przez lokalnych sprzedajnych
    jedynowładców.

    > Bo pociągi to na pewno nie będą jeździć do Zegrza, bo to się po
    > prostu nie opłaca często jeździły prawie puste

    Gadasz komunały - Arona się naczytałeś? To był podręcznikowy
    przykład jak połączonymi siłami PKP i prywatych gratobusiarzy
    można uwalić doskonale prosperującą trasę w parę lat. Osobiście
    pamiętam jak jeszcze na początku lat 80-tych weekendowe pociagi
    jeździły do Zegrza w trzy kible. Uwalanie zaczęło się wraz z
    początkiem PRL-bis, kiedy to zezwolono tzw. pryatnej inicjatywie na
    całkowicie nieograniczony przewóz pasażerów starymi gruchotami,
    pościąganymi z zakładów komunikacyjnych w małych miasteczkach
    (Autosany H9 w wersji miejskiej, bida-berliety na podwoziu
    Ikarusa). Powstaly wówczas firemki taki jak DJCars, ZERDEKS a takze
    jednogratobusowe firemki-krzaki itd które zacięcie
    konkurowaly o pasazera (czasem z pomocą cegłowek) w wyniku
    czego nikt nie czekał na pociąg skoro gratobusy odjeżdżały w sezonie
    co 5 minut. PKP odpowiedziało na to... systematycznym pogarszaniem
    oferty z rozkładu na rozkład, a nawet w trakcie obowiązywania
    rozkładu: zmniejszaniem częstotliwości kursowania pociagów, przede
    wszystkim jednak skróceniem relacji z Warszawy na Legionowo. Zarazem
    dokonano "strategicznego" posunięcia w postaci zamknięcie kasy w
    Zegrzu w weekendy - akurat wtedy gdy najwięcej ludzi jeździło. Na
    gapę, ponieważ konduktor nie był w stanie wypisać znaczącej liczby
    biletów w ciągu kilkunastu minut jazdy do Legionowa. A biurwy z PKP,
    ślepe na powyższy fakt zawyrokowałey że linia jest nierentowna i
    trzeba ją zamknąć. Gdy to się stało - znikli gdzieś gratobusiarze
    odjeżdżający co 5 minut, bo z jakiej racji mieli dalej dokładać do
    interesu wożąc po 4 osoby skoro głównego konkurenta wykończyli? Dziś
    ponowne urchomienie pociągu byłoby skazane na sukces, skoro jeżdżą
    ludzie do Wieliszewa (a raczej Michałowa - Reginowa położonego w
    pobliżu końcowej stacji linii S-9) to dlaczego mieliby nie jeździć
    do Zegrza?. W międzczasie powstały bowiem pod Warszawą gigantyczne
    osiedla developerkie, za sprawą których tworzą się obecnie
    nieprzebyte korki na wszystkich trasach łączących Zegrze z Warszawą

    > dodatkowo , jest to trasa sezonowa.

    I właśnie już poza sezonem, pod koniec września 1996 roku gdy po
    pociągach zostalo już tylko wspomnienie omal nie straciłem życia
    czekając na cokolwiek co mogłoby mnie zabrać z opustoszałego
    przystanku w Zegrzu, kiedy to stałem się obiektem zainteresowania
    bandy pijanych dresów. Na moje szczęście akurat zatrzymała się
    furgonetka którą zabrałem się do Legionowa, skąd pojechałem dalej
    autobusem ZTM
    --
    Tomek Janiszewski
  • tabaher-2 12.07.10, 12:52
    Komunałem jest też stwierdzenie że trasa do Zegrza była doskonale prosperująca.
    Bo co? Bo jeździły pociągi? Jak państwo pompowało kasę a lud jeździł za friko to
    trasa prosperowała. Auto miał co 10ty a to było jedyne miejsce z plażą w okolicy
    Legionowa.
    Wystarczy żeby trasę realnie policzyć i już by zaczęła przynosić straty (jak
    zresztą wszędzie).
    Inna sprawa że kiedyś w tym Zegrzu jeszcze była plaża, więc było po co tam
    pojechać. Teraz woda syfiasta, plaży nie ma, wysypisko śmieci w krzakach. Zegrze
    w chwili obecnej to wiocha na trasie przelotowej na mazury z infrastrukturą dla
    gości hotelu 500 oraz kilku domów weselnych w okolicy.
    To miasto już nigdy nie będzie miejscem do plażowania więc nie będzie tam kogo
    wozić. Pozostali skoro mają skutery i motorówki to i przyjadą własnymi autami
    :-) Natomiast gdyby tam dociagnąć szybką kolej i zrobić kilkupiętrowy parking to
    zapewne kolej była by zapchana.
  • aganiok32 13.07.10, 10:03
    Według mnie nie masz racji. Myślę, ze obecnie wiele osób chciałoby
    skorzystać z pociągu z Zegrza, oczywiście zakładając, że do Warszawy
    jechałoby się w jakimś rozsądnym czasie.
    Stacja w Zegrzu obsługiwałaby nie tylko Zegrze, ale mieszkańcy gminy
    Serock, którzy mają teraz trudności- nie każdy PKS zatrzymuje się na
    przystankach np w Jadwisinie czy Borowej Górze, też z pewnością by
    tymi pociągami jeździli.
    Mogę sobie wyobrazić także, że w związku z ogromnymi korkami na
    Modlińskiej pociągami z Zegrza jeździliby także mieszkańcy np.
    Pułtuska. Dojazd z Serocka do Warszawy obecnie zabiera ok 1,5 godziny
    w jedną stronę. Dzięki pociągom z Zegrza czas ten skróciłby się o 1/2
    godziny. A to dużo. Poza tym przy stacji jest spory teren, który
    można wykorzystać na parking.
  • tomjani 14.07.10, 14:23
    aganiok32 napisała:

    > Według mnie nie masz racji. Myślę, ze obecnie wiele osób chciałoby
    > skorzystać z pociągu z Zegrza, oczywiście zakładając, że do
    > Warszawy jechałoby się w jakimś rozsądnym czasie.

    Ech, wspomnienia... Dla mnie Zegrze od zawsze już będzie kojarzyć
    się z pierwszymi krokami na żaglówce. Kapitanat SWOS panujący nad
    całym akwenem, i ci wtajemniczeni ktorzy dostąpili zaszczytu
    posiadania uprawnień na prowadzenie drewnianej Omegi :-) A
    dojeżdzałem na zajęcia oczywiście kibelkiem z Dworca
    Gdańskiego, jeszcze stare kształtowe semafory Wieliszewa pamiętam. I
    ten klimatyczny odcinek toru za Wieliszewem odchodzcy od
    prstej jak strzelił szosy na kilkaset metrów, aby po wysokim
    wygiętym w łuk nasypie pokonać dolinkę niewielkiej rzeczułki,
    zbliżający się ponownie do drogi koło przejazdu na Nowy Dwór Naz, i
    potem jeszcze przedzierający się przez gęste krzaczory istnym
    zielonym tunelem odwzorowującym kształt pociągu ;-) Dziś na Zalew
    zdecydowanie najczęściej docieram z Warszawy drogą wodną - ale
    odiwdzając Zegrze Południowe odzczuwam jakiś żal za tym czego już
    nie ma a mogło by znów być...

    --
    Pozdrawiam
    Tomek Janiszewski
  • ralphie 15.07.10, 09:24
    Przełom lat 80/90 i później.... lubiłem te "żółtki" do Zegrza. Bo z Gdańskiego
    odjeżdżały w połówkach godzin, były jednoskładowe i z reguły puste. Wybierało
    się miejsca jakie chciało. Ponieważ ludzi było mało, więc i ewentualnych
    świadków też to rajem dla drobnych rzezimieszków były. Wcale mnie to nie
    zdziwiło, je zlikwidowali.
    A teraz pociągi do Wieliszewa wróciły, tylko ani razu nie widziałem takiego
    wypchanego po brzegi. ;) Na przystanku Legionowo Łajski o godz. 16-17 z pociągu
    wysypuje się tłum w liczbie parudziestu osób. Czy na pewno PKP nie miało racji z
    oporami przy uruchomieniu tych linii?
  • tomjani 15.07.10, 13:45
    ralphie napisał:

    > Przełom lat 80/90 i później....

    Czyli akurat wtedy gdy gratobusiarstwo święciło największe
    triumfy :-(

    > lubiłem te "żółtki" do Zegrza. Bo z Gdańskiego odjeżdżały w
    > połówkach godzin, były jednoskładowe i z reguły puste.

    Nioe tylko do Zegrza pociągi jeździły puste. To samo było na linii
    otwockiej, gdzie pękajace w szwach (zarówno z przeładowania jak i ze
    starości) prywane gratobusy urządzały sobie wyścigi wzdłuż
    prostej ale wąskiej ulicy Patriotów w bezpośrednim sąsiedztwie
    torów. Doszlo wręcz do tego że w godzinach popołudniowego szczytu
    powracające z Otwocka kible nie zabieraly w drodze powrotnej
    pasażerów. Bo za taki podsył PLK liczyły sobie mniej niż za
    pociąg rozkładowy - oto ekonomia po pekapiarsku! :-( A nie ma się co
    dziwić że nikt nie jeździł skoro wspólnego z ZTM biletu nie było,
    zaś cena biletu na pociąg do takiej np. Falenicy była znacznie
    wyższa niż na autobus 521. Gdy wprowadzono wspólny bilet - znów
    kible
    zaczęły jeździć pełne, za to gratobusami do Otwocka
    jeżdżą już chyba tylko nieuleczalni gumofile :-P

    > rajem dla drobnych rzezimieszków były.

    To zdecydowaniem położyłbym na kark ówczesnej doktryny:
    Przestępca jako ofiara niedostosowania do norm społecznych
    która
    przestała obowiązywać gdy ministrem sprawiedliwości został
    tragicznie zmarły Lech Kaczyński. Przypomnę że kieszonkowcy w
    tamtych czasach bezkarnie kroili pasażerów w nabitych po brzegi
    miejskich autobusach, ba! Udzielali wywiadów SExpressowi, podobnie
    jak minister sprawiedliwości Barbara Piwnik: "Przestępcy kłaniają
    mi sie w tramwajach!"


    > Wcale mnie to nie zdziwiło, je zlikwidowali.

    Wcześniej usilnie na likwidację zapracowawszy. A nawet uruchomiwszy
    na parę lat przed likwidacją automatyczne szlabany na przejeździe
    drogi na Nowy Dwór. I kto odpowie za takie marnotrawstwo?

    > A teraz pociągi do Wieliszewa wróciły, tylko ani razu nie
    > widziałem takiego wypchanego po brzegi.

    To jest wciąż prowizorka: mało kursów z uwagi na rozbabrany Dworzec
    Gdański. Więc jeśli ktoś miałby spod DTC kluczyć na peron metra aby
    na Gdańskim dowiedzieć się że właśnie zwiał mu pociąg a następny
    dopiero za półtorej godziny - pojedzie od razu "Transludem".

    > Na przystanku Legionowo Łajski o godz. 16-17 z pociągu
    > wysypuje się tłum w liczbie parudziestu osób.

    Jakby pociąg dojechał nabity aż do Wieliszewa - też byłoby źle, bo
    nie zmieściliby się ci co chcieliby dojechać do Legionowa.

    > Czy na pewno PKP nie miało racji z oporami przy uruchomieniu tych
    > linii?

    Racją PKP to jest uwalić wszystko z wyjątkiem horrendalnie drogich
    EIC. Bo dla nich nie pasażer się liczy, tylko PRESTIŻ. Na
    szczęście pociągi do Wieliszewa nie należą już do PKP.
    --
    Pozdrawiam
    Tomek Janiszewski
  • tomjani 22.07.10, 23:55
    Dziś urządziłem sobie wycieczkę kibelkiem S-9 do Wieliszewa i dalej
    na piechotę do Zegrza, jako że w niedzielę przy okazji rejsu nie
    udało mi się przedrzeć przez podmokły gąszcz do toru za "Fermatą".
    Niestety szlak wygląda coraz gorzej, mimo wyłożonego gumowymi
    płytami przejazdu drogi od ronda do Nowego Dworu Maz. Szyn już
    prawie nie widać spod trawy a gęste krzaki mogłyby uniemożliwić
    nawet piesze przebycie szlaku. Jeszcze trochę panoszenia się
    właściela blaszanego interesu - i nie będzie już czego ratować :-(
    Co do samego pociągu którym jechałem: frekwencja do Legionowa w
    okolicach 100%, pojedyncze osoby stały. Do Legionowa prawie żadna
    wymiana pasażerów, w Legionowie wysiadła oczywiście większość. Na
    Piaskach wysiadło kilkadziesiąt osób, w Michałowie - Reginowie
    kilkanaście, do Wieliszewa (czyli tak naprawdę też Michałowa -
    Reginowa, tylko że północnej jego części) dojechały już tylko
    pojednycze osoby. Kibelek też całkiem przyzwoity: EN57-1318 rodem z
    KM (a nie ściągnięty gdzieś z Białegostoku fullplastic) z wygodnymi
    półmiękkimi fotelami a nawet świetlówkami ukrytymi w suficie. Jechał
    najzupełniej normalnie, nie wlókł się nigdzie 20km/h, nie miał
    postojów poza stacjami, nie przepuszczał żadnych pociągów PKP PIC.
    Na pewno gdyby dojeżdżał do samego Zegrza - znaleźliby się
    pasażerowie, tym bardziej że powrót z Zegrza autobusem linii 735 (na
    który musiałem czekać niemal pół godziny) zajął mi również około 40
    minut, ale nie na Gdański lecz na Żerań FSO, skąd jeszcze musiałem
    wlec się tramwajem...

    --
    Tomek Janiszewski
  • ralphie 11.04.11, 09:07
    Kolejny rok i nic. Niby miała znikać, a jest wprost przeciwnie. Jak to na prawdę z nią jest?
  • hurapesymista 11.04.11, 16:19
    Prawdopodobnie wpływy z tytułu dzierżawy terenu są na tyle duże, że nikt nic nie zrobi, bo w efekcie zamiast dostawać kasę, trzeba by było jeszcze zainwestować w rewitalizację terenu, albo budowę czegoś na tym miejscu. No chyba, że nowy kościół.
  • e-legionowo 11.04.11, 21:54
    Fermata

    Przedsiębiorstwo Produkcyjno-Handlowe Fermata Sp. z o.o. - Skład Celny
    PPH Fermata Sp. z o.o. - Skład Celny
    Warszawska 42
    Zegrze Południowe
    05-130

    Osoby kontaktowe
    prez. Piotr Smogorzewski

    ;)
  • hurapesymista 11.04.11, 22:09
    ...i wszystko jasne...
  • psychomaszyna 12.04.11, 02:11
    Jeżeli wierzyć KRS to jest inaczej niż napisał e-legionowo - sami spójrzcie
    krs.ms.gov.pl/Podmiot.aspx?nrkrs=0000150823
    chyba, że w KRS nie są zarejestrowane jeszcze ostatnie zmiany
  • e-legionowo 12.04.11, 08:51
    Zacytowałem to co jest upublicznione w informacjach teleadresowych udostępnianych przez firmę.
    Teleadreson
    Zółte

    ale patrząc dalej Ktokogo
    to stanowisko Prezesa Zarządu od 2011-02-02 do teraz pełni już nowa osoba, ale jeśli się nie pokłócili to nie rokuje szybkiej wyprowadzki Fermaty z Zegrza :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.