Dodaj do ulubionych

Dzwon na Warszawskiej

14.10.11, 08:03
Dzisiaj bardzo wczesnym rankiem ba skrzyżowaniu Sobieskiego i Warszawskiej był groźny wypadek.
Osobowe auto wyjechało z Sobieskiego pod jadącą Warszawską wywrotkę.
Do wypadku zjechała się policja chyba z całego powiatu, przy wypadku były 3 radiowozy i jeszcze jeden blokujący ruch na rondzie w Jabłonnie.
Obserwuj wątek
      • 3goust Re: Dzwon na Warszawskiej 14.10.11, 09:28
        Pewnie pan zielona strzałka, których pełno wyjeżdża z Sobieskiego, jeśli był śmiertelny to cieszę się że dostał to na co liczył;) Zrealizował się na zielonej strzałce której tam nie ma....Całe szczęście że była to wywrotka a nie jakiś osobowy gdzie przez debila zginął by ktoś jeszcze.

        No to teraz tylko czekać aż ktoś rozjedzie gości przebiegających bądź przechodzących na czerwonym świetle na Jagielońskiej koło BC, i Sobieskiego koło SAMU.

        Czy naprawdę zarabiacie tak dużo że pół minuty jest ważniejsze niż życie? Czy swoje życie tak nisko cenicie?


        Przebiegacie na czerwonym tuż przed autami, po co? by w domu być 20 sekund wcześniej? co przez ten czas zrobicie? zdejmiecie buty? Czy życie wasze jest warte tego by mieć możliwość wcześniej zdjąć buty? Ile zarabiacie by czas był ważniejszy od waszego zdrowia? Wychodzi tak koło tysia za sekundę? Czy może jednak średnią krajową, i ta sekunda warta jest 0,005 złotego? Jeśli ta druga opcja kupię ciebie za pięć grosz? co ty na to? Za mało toć na pasach pokazujesz że twoje życie jest warte mniej niż te 0,005 złotego, wiec czy naprawdę warto przechodzić, przejeżdżać, omijać chodnikiem tych co nie chcą zrobić zielonej strzałki której tam nie ma?




        • kka69 Re: Dzwon na Warszawskiej 14.10.11, 12:18
          Ten wypadek to raczej nie z powodu zielonej strzałki, ja mam wrażenie , że to auto osobowe wyjeżdżało z Sobieskiego w lewo, a wywrotka jechała od Jabłonny.
          Na tym skrzyżowaniu światła działają całą noc, więc ktoś musiał wjechać na czerwonym.
          • dagrod2007 Re: Dzwon na Warszawskiej 14.10.11, 19:20
            Nie wiem kto uderzył w kogo a wypadek widziałem z autobusu lini723 jadącego do Warszawy o godzinie 6 20 rano .To co dało się zauważyć to brak świateł ciemności na tym odcinku drogi kawałek dalej w kierunku Jabłonny światła już były . Pewnie gmina jabłonna wyłącza oswietlenie ulic pózniej .
            • martyna.j Re: Dzwon na Warszawskiej 15.10.11, 01:28
              Niestety, ale to raczej nie z winy latarni. Jechałam o 5:30 do Warszawy, już było po wypadku, policja już blokowała jezdnie (z rondem w Jabłonnie włącznie) i latarnie jeszcze o tej porze na Warszawskiej się świeciły.
              Zwróciłam na to uwagę, ponieważ zazwyczaj jeżdżę 20 minut później i wtedy właśnie przed Jabłonną jest już ciemno (i masz rację, że w Jabłonnie latarnie świecą się dłużej :)).
        • marceli_proust Re: Dzwon na Warszawskiej 15.10.11, 11:13
          3goust napisał:
          > jeśli był śm iertelny to cieszę się że dostał to na co liczył;)

          Bój się Boga człowieku. To był czyjś syn, brat, ojciec, mąż. Jak możesz narażać rodzinę tego człowieka na dodatkowe cierpienia związane z czytaniem czegoś takiego?
          Cieszysz się, że zginął człowiek? Za jaki błąd człowiek zasługuje na śmierć? Za nieuwagę, za pośpiech, za pychę... Przypominam, że w naszym kraju i większości w cywilizowanym świecie nawet za najgorsze zbrodnie nie są karane pozbawieniem życia. Twierdzisz, że ten nieuważny człowiek zasłużył na śmierć?
          Jestem prawie pewien, że ten człowiek nie marzył od rana o tym, żeby zderzyć się z ciężarówką.
          • 3goust Re: Dzwon na Warszawskiej 16.10.11, 13:22
            marceli_proust napisała:
            > Bój się Boga człowieku. To był czyjś syn, brat, ojciec, mąż. Jak możesz narażać
            > rodzinę tego człowieka na dodatkowe cierpienia związane z czytaniem czegoś tak
            > iego?


            Ale czemu oni są smutni z sukcesu swojego bliskiego? To co zrobił, robił świadomie i zaakceptował konsekwencje, każde przejeżdżanie na czerwonym może skończyć się śmiercią bądź kalectwem. sporo osób to robi wiec akceptują zasady gry i liczą się z tym, wiec czemu mamy płakać i litować się nad świadomymi decyzjami? Nie chciał stać na czerwonym, jego broszka...


            > Cieszysz się, że zginął człowiek?
            Nie, ciesze się z jego sukcesu. Jego próba samobójcza skończyła się sukcesem, opijmy to szampanem jak każde zwycięstwo;)

            Za jaki błąd człowiek zasługuje na śmierć? Za
            > nieuwagę, za pośpiech, za pychę...

            Pomyślmy... Tak

            Twierdzisz, że ten nieuważny człowiek zasłużył na śmierć?
            Nie mi o tym decydować, a szkoda... ale widocznie ten Bóg którego mam się bać, tak uważał i tak zdecydował
            > Jestem prawie pewien, że ten człowiek nie marzył od rana o tym, żeby zderzyć si
            > ę z ciężarówką.

            Mówisz że celował w motor pieszego czy rowerzystę?


    • araski Re: Dzwon na Warszawskiej 15.10.11, 10:53
      Co znaczy tytułowy dzwon w tytule wątku " Dzwon na Warszawskiej " ??????????
      Czy chodzi o to że jak ktoś zginie to dzwonią anielskie dzwony ? pierwszy raz słyszę takie określenie na wypadek drogowy.
      • guayazyl1 co to dzwon?.. 15.10.11, 15:37
        w slangu motoryzacyjnym:
        wypadek, stłuczka, częściej coś bardziej poważnego, uderzenie w coś, np. w drzewo, zaliczyć dzwona...
        --
        ® legio-fotki
        • araski Re: co to dzwon?.. 15.10.11, 17:22
          guayazyl1 dziękuję , niesamowite , czuje się jakbym w wiezieniu uczył się grypserki . Niedawno nauczyłem się słowa " drzeć łacha " teraz " dzwon " a zdawało mi się tak niedawno że po za słowem " zajeb...e " nic mnie już nie zaskoczy .
            • araski Re: co to dzwon?.. 15.10.11, 18:17
              drzeć sobie łacha z kogoś
              Oszukiwać kogoś dla żartów; żartować sobie z kogoś.

              'Drzeć łacha' - [pot.] śmiać się, kpić z czegoś, krytykować w sposób prześmiewczy i szyderczy. Synonimy: brechtać, cieszyć wafla, targać łacha, paprać łacha, ...

          • guayazyl1 Re: co to dzwon?.. 15.10.11, 20:01
            araski napisał:
            guayazyl1 dziękuję , niesamowite , czuje się jakbym w wiezieniu uczył się grypserki .
            -------------------------------
            Panie,
            grypserka kojarzona jest ze środowiskiem patologicznym, slang niekoniecznie.
            Czym różni się dajmy na to słowo stłuczka - używane potocznie na określenie drobnego wypadku komunikacyjnego - od słowa dzwon? Jest tak samo słowem neutralnym. Tak samo wywodzi się od charakterystycznego dźwięku czy to tłuczącego się szkła czy to uderzenia w karoserię pojazdu. I tyle.
            Język ewoluje. Może za parę lat będziemy wyłącznie mówić "dzwon"?
            Kto wie Panie, kto wie...
            :)
            --
            ®
    • misiek1974 Re: Dzwon na Warszawskiej 17.10.11, 10:40
      Ja się nie dziwię, że do takich wypadków dochodzi. Dzisiaj jadąc w kierunku Warszawy widziałem jak to idioci na pierwszym rondzie z pasa na wprost skręcali w lewo i na czerwonym jechali dalej. Nie tylko samochody osobowe to robiły ale również autobusy. Co im da jak kilkanacie sekund zaoszczędzą?
      --
      Ludzie troszkę więcej poczucia humoru !!! :-)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka