Dodaj do ulubionych

Szukam weterynarza

22.07.05, 09:29
Mozecie polecic jakiegos weterynarza na terenie Legionowa/Jablonny. Mamy pare
klinik w okolicy ale nie wiem ktora wybrac dla mojej kotki.
Edytor zaawansowany
  • agnie_szka9 22.07.05, 09:47
    polecam p. dr Jolę Tarasewicz. złota kobieta, prawdziwa miłośniczka zwierzaków
    wszelkiej maści.

    tel 784.10.55 (ul. Krasińskiego, przy LOK, na przeciw basenu przy szkole)
    --
    najgorsze są te grzechy, które nie przynoszą uciechy...
  • aganiok32 22.07.05, 09:57
    Dr Kado na Łajskach
    Moja siostra chwiali sobie też jednego weta w Jabłonnie, dowiem się jak się
    nazywa i dam znać.
  • bimm 22.07.05, 10:13
    oj nie tylko nie Kado..to prawie rzeznik z Łajsk, duzo dobrego slyszalem o Pani
    Beacie Zgutce i jej mężowi, ale są aż z Wieliszewa, młodzi pasjonaci i swieżo w
    interesie a ludzie przyjezdzaja do nich rowniez z Legionowa
  • aganiok32 22.07.05, 10:08
    Już się dowiedziałam, Kosacki w Jabłonnie, podobno jest bardzo dobry :-)
  • ptaku 22.07.05, 10:32
    Dr. Kosacki ktora to lecznica w Jablonie bo ja znam przynajmniej dwie. Czy ktos
    moze sterylizowal kotke u w/w specjalistow?
  • pkownacki 22.07.05, 12:33
    o Banym tez slyszalem dobre slowo, podobnie rowniez potwierdzam, ze "Ciocia
    Beata" z Wieliszew jest osoba z powolaniem do leczenia zwierzat
    --
    Stowarzyszenie EMKA
    www.emka.vis.pl
    Nad Zalewem
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=20248
  • madziulec 22.07.05, 12:43
    O p. Beacie nie slyszalam, ale ze Legionowo wchodzilo w gre - melduje czem
    predzej. Wiem, ze gdy w gre wchodzi wieksza ilosc zwierzat p. Jacek dojezdza ;-
    )))))
    --
    Forum Reflux moczowy, ZUM, wady dróg moczowych
  • pkownacki 22.07.05, 13:13
    Pani Beata jest na tyle dobra, ze ludzie z Legionowa przyjezdzaja i ona tez, a
    Bany jest znany i chyba przez pieski lubiany...ooo sam nie czuje jak rymuje :)
  • e-legionowo 22.07.05, 14:38
    ptaku napisał:

    > Mozecie polecic jakiegos weterynarza na terenie Legionowa/Jablonny. Mamy pare
    > klinik w okolicy ale nie wiem ktora wybrac dla mojej kotki.

    na Jagiellonskiej kolo pralni i sklepu z meblami p.Kubickiego
  • clakier 23.07.05, 14:08
    Małgorzata Charzyńska - za apteką na rondku przy Zwycięstwa (Wilanowska). "Wetka" z powołaniem. Moge podac nr telefonu zainteresowanym.
    Pozdrawiam.
  • pkownacki 23.07.05, 14:32
    o tak Pani Malgosia to kolejna osoba z powolaniem...
    nie zebym tak ciagle zmienial weterynarzy:), ale akurat te osoby ktore polecam
    znam z przypadku wlasnego psa lub mewek, albo z doswiadczen suczki mojej Izy
  • lilarose 25.07.05, 08:48
    Polecam Jacka Bany z lecznicy przy Leaderze! Jest super - :)
    Nie polecam Ochrymowicza. Mój poprzedni kot wyzionął ducha na jego stole, a on
    wziął za to jeszcze kupę kasy! Straszne!!! Pracowałam kiedys w branzy
    weterynaryjnej i wszędzie miał fatalną opinię, rzeźnik, pijawka i strasznie
    zdziera kasę.
  • ptaku 25.07.05, 09:38
    Stalo Sie P. Jacek Bany bedzie naczelnym wetem mojej Awari
  • baxteria 25.07.05, 17:01
    Witam,
    przy okazji przedstawie sie, gdyz do tej pory podczytywalam to formu.
    Mam na imie Angelika i mieszkam na osiedlu Piaski.

    Pisze, gdyz temat weterynarzy jest mi bardzo bliski z uwagi na wieczne choroby
    mojego psa. Teraz wlasnie Pan Ochrymowicz wykryl u niego gronkowca. Pies dostal
    serie zastrzykow, za ktore slono zaplacilam, minely trzy dni i znowu sie drapie.
    I teraz nie wiem, czy isc znowu do ww lekarza, czy tez w naszym miescie
    przyjmuje jakis specjalista od chorob skornych, ktory bedzie w stanie pomoc
    mojemu psu.
    --
    ***
    nawet mnie nie znasz...
  • e-legionowo 25.07.05, 18:08
    witamy na forum
    tak, tak...jest to znane zachowanie niektorych weterynarzy, naciac klienta na
    kase a zwierze i tak musi pasc po takich eksperymentach

    pierwsza rzecz to zmienic wterynarza lub chociaz skonsultowac sie z innym

    jeszcze raz polecam lecznice przy ul. Jagiellonskiej, moja rodzina leczy tam
    dwa czworonogi i nigdy nie trafila sie zla diagnoza i Pani Doktor doradza jakie
    zastosowac leczenie, takze zalezne od stanu kieszeni, pies mojej matki ma
    zalozona ksiazeczke, w niej sa wpisywane wszelkie wizyty, taka historia choroby
    i nawet jesli nie pamieta sie jakiegos problemu ze zdrowiem psa, wszystko mozna
    sprawdzic a takze skontrolowac lekarza czy dobre dobral leki i kuracje
  • agnie_szka9 26.07.05, 13:53
    jeśli chodzi o lecznicę przy Jagiellońskiej..

    jeżeli to jest ta sama lecznica (taka wyczytałam w innym wątku), która mieściła
    się wcześniej na tyłach samu, to...

    mój chomik bardzo chorował...poszłam więc do weterynarza...właśnie tam...
    i co się dowiedziałam po kilku wizytach, wydanych pieniądzach (których nikt nie
    liczy w przypadku choroby swojego zwierzątka), zastrzykach i lekach...

    -za te pieniądze, które pani wydała, kupiłaby pani kilka takich chomików.

    to jest podejście lekarza??
    chomik wyzdrowiał, dzięki mojemu uporowi i chęci wyleczenia go. umarł ze
    starości w wieku 2 i pół roku.

    drugim razem jak poszłam (bo tam przyjmowało swego czasu, nie wiem jak teraz,
    trzech lekarzy na zmianę), aby przyciąć pazurki temuż chomikowi, natrafiłam na
    innego lekarza. wypytałam czy się zna na tym, bo wiem że chomikom trzeba
    umiejętnie przycinać paznokcie, żeby nie zaciąć macierzy, bo może się wykrwawić.

    ależ oczywiście, usłyszałam.

    lekarz zaczął próbować przyciąć paznokcie chomikowi cążkami do obcinania
    paznokci u psów. oczywiście zaciął macierz i zaczęła płynać krew. zatamował ją.
    byłam bardzo zdenerwowana i nie omieszkałam mu powiedziec, że jak się zna to
    mógł mi wcześniej powiedzieć, a nie stresować zwierzątko.

    a on na to: - gdyby to był pies, to powiedziałbym pani żeby się wybiegał po
    betonie i paznokcie same by się spiłowały...

    to mówi lekarz?? miłośnik zwierząt?

    mam przykre doświadczenia z tą lecznicą, jak i z p. Ochrymowiczem.
    to nie są weterynarze z powołania.

    sami wyciągnijcie wnioski.

    pozdrawiam
    --
    najgorsze są te grzechy, które nie przynoszą uciechy...
  • agnie_szka9 26.07.05, 14:04
    agnie_szka9 napisała:

    >
    > byłam bardzo zdenerwowana i nie omieszkałam mu powiedziec, że jak się zna to
    > mógł mi wcześniej powiedzieć, a nie stresować zwierzątko.

    że jak się nie zna - miało być
    >
    --
    najgorsze są te grzechy, które nie przynoszą uciechy...
  • e-legionowo 27.07.05, 06:48
    fakt nie sprecyzowalem, wiadomo ze lekarz lekarzowi nie rowny, dlatego w tej
    lecznicy moja matka stara sie zawsze chodzic do Pani doktor (chyba jedyna
    kobieta w tej lecznicy) i ja moge smialo polecic, z reszta raczej byla
    minimalna stycznosc
  • agnie_szka9 27.07.05, 09:05
    masz rację
    kobieta była najbardziej kompetentna (zetknęłam się z nią przy którejś z kolei
    wizycie z chomikiem)

    panów z tej lecznicy nie polecam.
    --
    najgorsze są te grzechy, które nie przynoszą uciechy...
  • teba18 11.08.05, 22:33
    Jesli chodzi o Pania doktor Tarasewicz to jej nie polece nikomu bo niestety tak
    wysterylizowala mi kotke ze ma przepuchline.
    Jesli chodzi o doktora Kado nie zna rzadziej w Polsce spotykanych ras psow-
    niektore rasy nie toleruja pewnych lekarstw- jego brak wiedzy moze miec zle
    skutki. Poza tym nie potrafil pomoc mojej kolezance z nowofunlandem i przez to
    ze nie udzielono mu wystarczajaco wczesnie pomocy teraz kuleje (sunia ma 2 lata).

    a teraz Ci lekarze ktorych polecam:
    Dr. Bany- ON nie jego pracownicy, zloty czlowiek o zlotym sercu, jesli chodzi o
    jego pracownikow to nie mam pojecia dlaczego ich trzyma

    Dr. Charzynska- Wróbel- kobieta o zlotym sercu, moj pies wchodzi do jej gabinetu
    merdajac ogonem i bez smyczy- lubi tam chodzic a to mowi samo za siebie. Ma
    lecznice w miejscu starego "To Tu" rondo Zwycięstwa za apteką

    pozostalych lekarzy pozostawiam bez komentarza bo nie zrobili moim zwierzaczkom
    nic zlego ani nic co by mnie jakos zachwycilo

    pozdrawiam
  • agnie_szka9 12.08.05, 09:56
    teba18 napisała:

    > Jesli chodzi o Pania doktor Tarasewicz to jej nie polece nikomu bo niestety
    tak
    > wysterylizowala mi kotke ze ma przepuchline.


    aż mi się wierzyć nie chce....
    leczyła dwa psy mojej siostry, może nie specjalizuje się w kotach??

    zaskoczona jestem, naprawdę...
    --
    najgorsze są te grzechy, które nie przynoszą uciechy...
  • teba18 12.08.05, 22:14
    moze ta przepuchlina miala kiedys powstac ale wet ktory teraz sie zajmuje moja
    kocia stwierdzil ze niestety najprawdopodobniej byla to wina zlego zszycia bo
    przepuchlinka pojawila sie niedlugo po sterylizacji. reszte kotow sterylizowalam
    i kastrowalam u dr. Banego- po prostu super
  • aganiok32 26.07.05, 10:17
    A ja sobie nie wyobrażam , że zostawiłabym mojego pupila u weterynarza w celu
    jak to nazwałeś "utylizacji" :-(
  • zetkalg 26.07.05, 13:55
    aganiok32 napisała:

    > A ja sobie nie wyobrażam , że zostawiłabym mojego pupila u weterynarza w celu
    > jak to nazwałeś "utylizacji" :-(
    No jeżeli sprawia tobie przyjemność zakopywanie pupila to ok, ja wolałem, żeby
    problem martwego ciała zostawić już weterynarzowi. Nie po to zapłaciłem 50 zł za
    uśpienie kota (aż się łezka w oku zakręciła przy tym zabiegu), żeby jeszcze mieć
    dosyć smutny obowiązek jego pochowania. Noszenie ukochanego pupila w worku gdy
    czujesz, że jest on ciepły nie należy do przyjemności. Uważam, że powinna byc
    ustawa regulująca tę kwestię (obowiązkowego podpisywania umów Lecznicy
    Weterynaryjnej z UM na wywóz tego typu rzeczy) chyba, że właściciel woli już na
    własną rękę pochować, wtedy podpisuje kwitek
  • aganiok32 26.07.05, 15:07
    To nie kwestia przyjemności, ale obowiązek wobec przyjaciela, który był ze mną
    przez kilka- czasem kilkanaście lat. I chcę wiedzieć, gdzie został zakopany.
    A jego ciało nie jest dla mnie rzeczą.
  • clakier 26.07.05, 17:47
    nikt nie jest nieomylny, niestety.. polecam pania Małgosie ze względu na własne doświadczenia - mój pies niestety choruje dosyc często, mialam w zwiazku z tym wiele okazji do spotkań z weterynarzami legionowskimi - po wielu próbach ostatecznie zakotwiczyłam u p. Małgosi - naprawdę umie pomóc - polecam ją swoim znajomym. Gdyby w tej chwili ktoś chciał ją "wypróbować" polecam uzbroić się w cierpliwość - pojechała na załużony urlop, zaprasza po 20 sierpnia. pozdrawiam.
    ps. dla pacjentów mimo urlopu nadal dostępna - w końcu od czego mamy telefony?
  • nowy1233 23.08.05, 09:14
    ze swoimi zwierzakami przez lata obleciałem całe legionowo
    i powiem tak
    w tym mieście leczą zwierzęta następujący lekarze:
    Pan Jacek Bany(Leader Price) i Pani Małgorzata Charzyńska(rondo na zwycięstwa)
    Jeśli coś urazowego polecam Pana Banego, ma zaplecze i czynną dłużej klinikę
    Jeśli słały kontakt i prosta chirurgia polecam Panią Charzyńską


Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka