Dodaj do ulubionych

Lecznica Weterynaryjna

25.10.06, 13:15
Witam
Jakie macie opinie o lecznicach weterynaryjnych ponieważ z przykrością muszę
stwierdzić że w większości lecznic coś mi nie odpowiada.
Edytor zaawansowany
  • e-legionowo 25.10.06, 13:54
    na forum jest opcja szukaj:
    wpisujesz tam weterynarz lub lecznica i dzieja sie cuda, pokazuja Ci watki o tej
    samej tematyce juz tu poruszane w tym i zeszlym roku

    watek do skasowania
    pozdrawiam
  • basset2 30.10.06, 12:59
    witaj
    a nie przyszło Ci do głowy że takie wątki jak "dobry weterynarz" "dobry
    fryzjer" itd moga być zdeakualizowane?!Zastanów się więc czy co po
    niektóre "cuda "winny się ponownie pojawić!
  • ralphie 30.10.06, 15:44
    Na przekór dopiszę się do opinii Miśka. Odwiedzilem coprawda jedną lecznicę, przy Leader Price i mam mieszane uczucia. Mimo, że zaopiekowali się kociakiem to jednak prosiłem o większy zakres opieki.
  • teba18 02.11.06, 13:23
    Lecznica przy Leader Price należy do Jacka Banego i cieszyła się świetną opinią
    dopóki nie zatrudnił 2 młodych kolegów. Kiedyś tam pracował też taki puszysty
    facet- mało kto go lubił bo móiwł prosto w twarz co mówi o opiece/wychowaniu/itp
    rzeczach, ale weterynarzem był świetnym w porównaniu do 2 nowych... Najlepszym
    przykładem jest moja sucz z hiperpigmentacją skóry (zmiana barwy skóry na prawie
    czarny po nawracającym zapaleniu skóry) i pokazując to jednemu z 2 młodych- on
    dalej twierdził, że to jest normalne!! więcej do nich nie poszłam!

    Do Warszawy jeździć troszkę za daleko... więc teraz chodzę do Małgosi
    Charzyńskiej- Wróbel- pracuje w lecznicy Majewskiego. W sprawach
    dermatologicznych jest wspaniała, żadnych "wpadek" nie miała też jeśli chodzi o
    leczenie "codzienne" typu przeziębienie.

    A w starym wątku wydaje mi się, że też jest nadal dużo aktualnych informacji...
  • madziulec 02.11.06, 15:12
    A ja uwazam, ze i ci mlodzi lekarze sa niezli.
    Coprawda jeden jest troche szorstki - obsobaczyl mnie za rozne rzeczy (majac
    jednak racje, bo to ja nie dopilnowalam), ale po wpisaniu w karte zwierzecia, by
    mnei nei starszyc - jest wspaniale.

    Kota mi naprawde smierci spod kosy wyrwali...
    --
    Refluks, zum i wady układu moczowego
    Mam wikołaka inie zawaham sie go użyć
  • teba18 03.11.06, 10:19
    Moim zdaniem są do dupy! bo jeśli zwierzak ma widoczne zmiany, które zwierzakowi
    przeszkadzają, a oni tego nie widzą (czarne plamy na różowym brzuchu- no jak
    można tego nie widzieć?!)

    Kiedyś polecałam wszystkim Lecznicę Jacka Banego, ale to było kiedyś. Teraz mogę
    tam iść na szczepienie, nic więcej.

    Nie wspomne o tym, że jakiś czas temu mój pies miał mały problem żółądkowy i
    wydał 80 zł za jedną wizytę! o zgrozo...
  • e-legionowo 02.11.06, 13:51
    basset2 napisała:

    > witaj
    > a nie przyszło Ci do głowy że takie wątki jak "dobry weterynarz" "dobry
    > fryzjer" itd moga być zdeakualizowane?!Zastanów się więc czy co po
    > niektóre "cuda "winny się ponownie pojawić!

    wiec mozna dzieki funkcji wyszukaj znalezc interesujacy temat i go "podbic"
    dopisujac sie na koncu, dzieki temu bedzie jeden watek o fryzjerach, jeden o
    weterynarzach itd od najstarszego postu do najnowszego zawsze aktualizowane, a
    jak powstanie co pol roku nowy watek wtedy dopiero ludzie sie pogubia ... nie
    przyszlo Ci to do glowy ?
  • w.iwo 02.11.06, 22:41
    zgadzam się, po co 50 wątków o weterynarzach skoro może być jeden ... ;o))
    co do lekarza weterynarii, dalej jestem zdania że na Ogrodowej u p.Jacka Bany
    jest najlepiej... psa jeszcze nie mam więc nie wiem, ale moje koty, szczurki,
    świnki, króliki jak najbardziej polecają "doktorka" :o)
    (mimo że też dostałam ochrzan za spasienie moich tygrysów... ;o)))
    dla mnie wiedza i serce dla zwierząt to najważniejsze

    nie zajmują się niestety ptakami- tu polecam fachowców w sklepie zoologicznym
    koło stacji... właściciel sklepu jest pasjonatem i ma ogromną wiedzę o ptasich
    zwyczajach... chyba bez konkurencji w Legionowie :o)
    --
    Ciepłem słońca serca się ogrzeją...
  • misio_patysio 02.11.06, 22:40
    polecam lecznce na ulicy ... chyba husarskiej. Jadąc sobieskiego, na światłach
    jedziesz prosto, przejeżdżasz koło maxima/bomi i jedziesz do końca siwińskiego i
    tam jest wąłśnie ta lecznica, w domku w którym jest też sklep spożywczy. lecze
    tam któryś rok z koleji mojego psa i kota i jesteśmy zadowoleni
    --
    zapraszam do pierwszego legionowskiego sklepu internetowego PRONET:
    sklep.pro-net.waw.pl/
  • foamclene 13.11.06, 10:58
    potwierdzam :)
    nigdy nie zawiedli mojego stada
    polecam
  • sandraa3 18.12.07, 21:01
    Tez zaczęłam korzystać z ich usług i jestem bardzo zadowolona
    (opukac ;) ) a wiem co mówie, bo ze swoim stadem przerobiłam
    dziesiątki wetów warszawskich.
  • nowy1233 12.11.06, 18:03
    ja lecze zwierzaki (2 psy, 1 kot + świnka córki)w lecznuicy doktora Majewskiego
    u dr Charzyńskiej, szczerze polecam
    na przeciwko Błękitnego, obok meblowego
  • madziulec 12.11.06, 19:44
    jest taka - podobnie jak nasi ludzcy lekarze tak i weterynarze - albo nam sie spodobaja od razu i chcemy do nich chodzic, albo "podpadna" nam i wtedy nawet najlepsze opinie nie przekonaja nas do zmiany zdania.
    To chyba jest typowo ludzkie i normalne.

    Tak wiec nei ma co sie przekrzykiwacv czyj lekarz i dlaczego jest lepszy. Zas co do okreslmy to troche na wyrost "bledow w sztuce" zdarzaja sie kazdemu lekarzowi - niezaleznie od tego gdzie pracuje i jakie ma doswiadczenie
    --
    Refluks, zum i wady układu moczowego
    Mam wikołaka i nie zawaham sie go użyć
  • roxy361 12.11.06, 23:36
    pewnie, że nie ma co sie przekrzykiwac ale jak skomentowac fakt, ze z moim
    kotem zaliczyłam prawie wszystkich lekarzy w Legionowie i nie tylko, wykonałam
    mase bolesnych dla zwierzaka badan, o wydanych pieniadzach i stresie zwierzaka
    tylko wspomne i każdy najpierw oczywiscie smiał sie z metod poprzednika i
    komentował je a potem okazywało sie, że rozkładał rece i nawet nie umiał
    przyznac się do braku umiejetności i skierowania gdzies gdzie bedą mogli pomóc
    a kobieta do której poszłam ostatnio( wymieniona kilkakrotnie w tym watku) jak
    tylko zobaczyła kota to od razu wiedziała co robic? Kot po jednym zastrzyku ma
    taka poprawe, że tego nie da sie opisac. Podejscie pani doktor do pacjenta jest
    takie, że zyczyłabym wszystkim ludzkim pacjentom spotkac taka osobe na swej
    drodze. Napisze tylko jedno, ze dziekuje osobie, która wymieniła tutaj ta pania
    doktór, bo dzieki temu mój kot po wielu miesiacach cierpien wreszcie ma szanse
    na wyleczenie.
  • madziulec 13.11.06, 10:54
    Moj kot chorowal na nerki. Pobrano mu mocz z naklucia bo ja nie mialam
    mozliwosci innej. Zadzwoniono do mnie, ze czeka recepta bo jzu sa wyniki.
    Pomoc dostalam w lecznicy i czulam sie bardzo chcianym pacjentem. Pacjenten,
    ktorego nie spuszcza sie na drzewo.
    Dla mnie to tez wazne.
    KOciastosc moja byla w fatalnym stanie - teraz gdyby to byl pies to
    powiedzialabym, ze wesolo merda ogonkiem ;-)
    A to dla mnie jest najwazniejsze.
    Ty otrzymalas podobna pomoc gdzie indziej - bardzo sie ciesze.
    --
    Refluks, zum i wady układu moczowego
    Mam wikołaka inie zawaham sie go użyć
  • dr_grey 16.11.06, 18:59
    No tak, jak po jednym zastrzyku kot ma się superancko to ja w ciemno strzelam co
    ta arcygłowa zaaplikowała. Steryd podała. Czyli cos co zwierzęciu nie pomoze a
    zaszkodzić moze ale daje pewna poprawę stanu, a sterydzik pewnie strzeliła długo
    działający w dawce p/zapalnej. Mam złą wiadomość -jesli to był steryd to sprawa
    niedługo powróci i na tyche lekach szans na wyleczenie nie ma.
  • roxy361 16.11.06, 21:08
    a jesli to atopowe zapalenie skóry i włączymy jeszcze odpowiednia dietę i
    Zyrtec to co na to odpowiesz arcygłowo?w kazdym podreczniku od tego zaczyna się
    leczenie a nie od wynajdywania niestworzonych historii.
  • madziulec 16.11.06, 21:23
    i ogolnie wydaje sie, ze leczenie jest dosc proste, podobne jak u ludzi. Na szczesci ewystarczy pobrac mocz - ha! usmiejecie sie, ale kota uspiono i pobrano przez naklucie z pecherza (w ten sam sposob pobiera sie malym dzieciom by pobrac mocz "diagnostyczny".
    Potem gdy wiadomo bylo jaki to patogen - a byla to popularna bakteria eschericha coli - mialam telefon, by przyjechac, gdzie wypisano mi recepte.
    Podawalam kopu antybiotyk doustnie strzykawka.

    W lecznicy bardzo dokladnie wyjasniono mi jak ten antybiotyk podawac, jak przygotowac.
    Wizyta kontrolna byla bezplatna.


    Przepraszam, ze sie powtorze, ale kot byl ju zna wykonczeniu.
    Znam powage zakazn ukladu moczowego, bo moje dziecko na to cierpi od 2,5 roku. I wiem, ze weterynarze od dr Banego dobrze sie kotem zajeli i potraktowali mnie powaznie.

    jesli chodzi o atopowe zapalenie skory - nie znam sie. Nie potrafie wiec ocenic czy leczenie zastosowane przez jakiegos lekarza jest wlasciwe czy nie
    --
    Refluks, zum i wady układu moczowego
    Mam wikołaka i nie zawaham sie go użyć
  • sandraa3 22.07.07, 19:13
    Gdzie jest w Legionowie lub Jabłonnie?
  • w.iwo 23.07.07, 11:21
    ja znów polecam weterynarza na Ogrodowej (dr Jacek i Darek(chyba:o))
    znów leczę kolejnego szczurka... jeśli ktoś ma ogonka to wie że zwierzątka dość
    często chorują na przypadłości związane z guzami... szczurzynka dostała pomoc w
    postaci zabiegu usunięcia guza, podano antybiotyk, lada chwila jadę na usunięcie
    szwów... poważnie traktują każde zwierzątko nawet najmniejsze... moje koty są
    zadowolone i zdrowe, odchudzone już :o) biegają żwawiej po ogrodzie... do
    gabinetu dzwonię kiedy mam jakieś pytania i zawsze otrzymuję radę... (złapany
    ptak, zjedzona wiewiórka przez kota :o) i tym podobne)... pytam i otrzymuję
    informację o kosztach leczenia (i wg mnie nie są wysokie)...
    ostatnio sąsiadkę zaciągnęłam z chorym pieskiem i przysłuchiwałam się z
    poczekalni wizycie... kroplówka, antybiotyk, przepisana kuracja, sąsiadka
    upewniała się ile wyniosą koszty, po dwóch wizytach kiedy piesek miał się
    lepiej, sąsiadka dostała leki dla pieska i była bardzo zadowolona... a
    najbardziej piesek...
    spotykam często w poczekalni ludzi którzy od lat leczą swoje zwierzaki... dla
    mnie to oznaka dobrej jakości firmy, bo wracają...
    być może ktoś korzysta z usług innego dobrego weterynarza w Legionowie...
    mi podoba się na Ogrodowej :o)
    jestem sentymentalną kobitką i podoba mi się lekarz, który bierze z ulicy ptaka
    z chorym skrzydłem i leczy go bezinteresownie... który współpracuje ze
    schroniskiem... mam do niego zaufanie...
    wbrew pozorom to nie jest reklama, jak mogą sądzić niektórzy, po prostu dobrze
    jest mówić o ludziach którzy z powołaniem i sercem wykonują swoją pracę...
    pozdrawiam

    --
    Ciepłem słońca serca się ogrzeją...
  • kaskarz 18.09.07, 10:59
    Polecam Zbigniewa Kosackiego w Jabłonnie.
    Świetny chirurg, poradził sobie świetnie z "problemową" kastracją
    mojej suki. Polecam szczególnie tym, których podopieczni mają
    problemy układu pokarmowego. Daje dobre rady żywieniowe.
  • poplin83 30.10.07, 06:18
    no to się zastanawiam na czym polegała ta "problematyczna" kastracja..
    a moze doktorkowi nie szlo i tak powiedzial na wypadek gdyby cos mu nie poszlo
    do konca?? a jak on jest specjalista chirurgii to ja jestem kosmonauta..
  • teba18 06.11.07, 16:30
    kaskarz napisała:

    > Polecam Zbigniewa Kosackiego w Jabłonnie.
    > Świetny chirurg, poradził sobie świetnie z "problemową" kastracją
    > mojej suki. Polecam szczególnie tym, których podopieczni mają
    > problemy układu pokarmowego. Daje dobre rady żywieniowe.


    No super lekarz... ZABIŁ kota mojej sąsiadki. Kocur miał dziwną narośl pod skórą
    która rosła. "Lekarz" bez żadnych badań (kocur ważył 14 kg więc podstawą były
    badania serca) wziął się za zabieg pod pełną narokozą. W pierwszej chwili
    popsuło mu się magiczne urządzenie. Oddał kota w pełnej narkozie twierdząc, że
    on już z tym nic nie zrobi.

    Sąsiadka w końcu trafiła do kliniki na bemowo- wożąc kota w narkozie z otwartą
    raną na szyji. Po badaniach okazało się, że jest nieoperacyjne, a poza tym że
    trzeba by było wycinać dużo tkanki bo się guz bardzo rozrósł.

    Kocur po 2 dniach został uśpiony. Gdyby przed zabiegiem zostały przeprowadzone
    badania co to wogóle jest za tkanka i jak daleko sięga nie byłoby problemu.


    Sąsiadka do tej pory opowiada o tym ze łzami w oczach. Mówi, że lekarz
    całkowicie ją olał. Powiedział, że jemu jest obojętne czy kot przeżyje czy nie...

    Ja do tej pory jestem w szoku, że mu nie zrobiła żadnej sprawy.

    Nigdy nie nazwę go weterynarzem. Nigdy nikomu nie polecę.

    --
    Pozdrawiamy! Teba i Ruda
  • darknesrose 13.12.07, 09:15
    Proszę powiedźcie mi czy na Piaskach jest jakiś weterynarz? Z tego
    co słyszałam to ten za kasynem wojskowym został zlikwidowany. Mam
    szczeniaczka, który nie umie jeszcze chodzic na smyczy a na noszenie
    na rękach na miasto jest za ciężki. Nie mam samochodu, więc jest to
    dla mnie uciążliwe. Może jest gdzieś bliżej weterynarz?
  • teba18 14.12.07, 23:04
    Szczeniaka trzeba nauczyć chodzenia na smyczy. Jeśli jest już po szczepieniach
    to najwyższy czas, bo jeśli już teraz jest duży to potem będzie tylko z tym
    coraz większy problem.

    A spacerek do lecznicy np. przy emilce może być dla niego fajną przygodą i lekcją.

    Pozdrawiam
    --
    Pozdrawiamy! Teba i Ruda
  • diapedeza 27.12.07, 22:53
    Witam,
    Ja mogę się wypowiedzieć tylko o lecznicy dra Jacka Banego w Legionowie.
    Ratowano mi tam psa. Nie chcę się tu rozpisywać o szczegółach, ale muszę
    powiedzieć że pomoc była bardzo fachowa, a i podejście lekarzy z wielką empatią.
    Co łatwiej mi mówić, bo sama jestem lekarzem weterynarii (ale nie pracuję w
    zawodzie). W lecznicy słowa o tym nie pisnęłam, ale naprawdę zrobili na mnie
    wrażenie. Jestem im bardzo wdzięczna za walkę, którą podjęli...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka