01.04.07, 19:27
przyznaje się, ze Iwona mnie zdemaskowała.
wytrzymywałam długo. parę razy miałam Wam o tym powiedzieć. decyzja była
tuz...tuz... są na to dowody w postaci moich notek. na przyklad tu:

Autor: guayazyl1 ☺
Data: 20.10.06, 20:39

"...a wiec esemesuję do Wasz, ze jeszcze wczoraj chcialem powiedziec Wam o
sobie szczero prawde, ktorej nie znacie. dziś jednakowoz takiej odwagi mi
zabraklo. dziś uwazam, ze taka szczerośc bylaby zbyt daleko posunięta, ze
obnazanie się przed obcymi do takiego stopnia bylaby nawet zboczeniem."


dzis mowię do Was po trzykroć: jestem kobietą!
--
®
Obserwuj wątek
    • w.iwo Re: Game Over 03.04.07, 10:33
      eee.... w każdym chłopie siedzi część przymiotu żeńskiego, i łodwrotnie...
      żadna rewelacja...
      w sumie to z kobitką nigdy nie miałam takowych kontaktów, nawet wirtualnych,
      więc czemużby nie... jeśliś sądził/ła że się mnie pozbędziesz... toś w błędzie...
      ;o)
      takie to wielkanocne jajeczka ;o)))

      --
      Ciepłem słońca serca się ogrzeją...
      • guayazyl1 Re: Game Over 03.04.07, 18:36
        w.iwo napisała:
        ... jeśliś sądził/ła że się mnie pozbędziesz... toś w błędzie;o)
        ------------------
        a w żyyyyyciu...wydobył z siebie Guayazyl. czesto wydaje mi sie, ze my tu oboje
        jak na jakiej Wyspie Bezludnej. z kim miałbym wiec gadac? no i tak jakos na
        mojego nosa pasujemy do siebie:)
        --
        ®
            • guayazyl1 Re: Game Over 04.04.07, 18:14
              Autor: narewa ☺
              Data: 03.04.07, 21:52
              uważaj,bo tygrys na horyzoncie....
              ---------------------
              przypomnial mi się świnski dowcip:
              czy moze dojść do stosunku na odleglość? tak. pod warunkiem, ze odleglość
              będzie mniejsza od dlugości.
              zeby jeszcze bardziej nie swintuszyć to nie będę wyjasnial o czyją dlugość
              chodzi w tym dowcipie. my się z Iwonką przymilamy do siebie tez na odleglość
              więc Tygrys moze spac spokojnie. a gdyby ktos o tym przymilaniu doniósl
              Tygrysowi to będzie swintuszkiem i zazdrosnikiem.
              :)
              --
              ®
              • w.iwo Re: Game Over 04.04.07, 22:12
                z tygrysami to jest tak... (pewnie się powtórzę, ale ta mądrość narodów ważna
                jest) młodego tygryska roznosi energia... hormonki buzują i potomstwo na świat
                się pcha dośc szybko... ale czas mija, tygrys tyje, tygrysica się opatrzy, czas
                mija, tygrysiątka zachodzą za skórę, tygrys poczyna się rozglądać... po gonitwie
                znów wraca do tygrysicy, dobrze mu tu, ciepło, brzuszek znów rośnie, hormonki
                spokojniejsze, rozleniwione, leży sobie na sawannie w ciepłym słoneczku i nic mu
                się specjalnego nie chce... czasem przemknie jakoś nowa zabawka, jakoś nowa
                antylopka, ale ogólnie spokój i nuda... wydawałoby się że tygrys zamienia się w
                gnuśne zwierzątko z pilotem w ręku i bombelami w złocistym napoju... wydawałoby
                się że śpi całymi dniami ociężały i senny, bez energii i śladu werwy z dawnych
                dni...
                ale... ale... gdy pojawi się inny osobnik w okolicy jego samicy, z tygrysa
                sennego i ociężałego budzi się osobnik broniący swego terytorium i szybki
                morderca...
                i dobrze...
                ;o)))
                tyle z życia zwierząt
                --
                Ciepłem słońca serca się ogrzeją...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka