Dodaj do ulubionych

trochę humoru... jak zwykle ;o)

17.12.07, 10:13
Działo się to w czasach, kiedy władza radziecka zaciekle zwalczała religię

jako opium dla ludu i zabobon. Nauczycielka na lekcji oznajmiła dzieciom,
że
Bóg nie istnieje, więc nie muszą sobie nim zawracać głowy. Jako praktyczny

dowód zaproponowała:
- Wszystkie dzieci robią figę i unoszą rączki do góry. Zobaczycie, że się

nic nie stanie, bo nie ma Boga!
Wszystkie dzieci z wyjątkiem jednego posłusznie podniosły rączki.
- A ty czemu, Abramku, nie zrobiłeś figi?
- Bo to jest tak, proszę pani. Jeśli Boga nie ma, to komu ja tę figę
pokazuję? A jeśli jest - to po co sobie psuć stosunki?

--------------------

- Jasiu, powiedz nam - pyta ksiądz na lekcji religii - Co musimy zrobić,
aby
otrzymać rozgrzeszenie?
- Musimy grzeszyć, proszę księdza..

-------------

Na ławce, przed bramą cmentarza, siedzi dwóch staruszków.
- A ty, Stasiu, ile masz lat?
- Osiemdziesiąt. A ty?
- Dziewięćdziesiąt trzy...
- O, to tobie się nawet nie opłaca do domu wracać.

--------------

Woła majster do dwóch robotników na budowie:
- Dlaczego tą deskę niesiecie we dwóch?
- Bo trzeci jest na urlopie.

-------------------

- Słuchaj stary, skradziono mi samochód!
- Dzwoniłeś na policję?
- Dzwoniłem, ale to nie oni!
--
Ciepłem słońca serca się ogrzeją...
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka