Dodaj do ulubionych

Piętno ateizmu - list tygodnia

14.09.09, 08:43
Popieram goraco! Trzymajcie sie! Dziecko dorosnie i samo zdecyduje,
czy chce nalezec do jakiegos kosciola i wyznawac jakas religie czy
nie, nie wszystkim jest potrzebna przynaleznosc do jakiegos "stada"
barankow czy baranow...
Obserwuj wątek
    • panpaniscus Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 09:16
      Życzę pomyślności. My też jesteśmy ateistami, nasza czteroletnia córka -
      jeszcze nie wiem, bo przecież mowa o "wierze" lub jej braku u osoby, która
      przyjmuje za dobrą monetę każde słowa rodziców, jest śmieszne.

      Pochodzę z katolickiej rodziny i sądzę że ten opór przeciwko ateizmowi to
      skutek propagandy kościelnej, doskonale pamiętam, jak księża wielokrotnie
      tłumaczyli, że bez wiary nie ma moralności. Wielu ludzi przyjmuje ten pogląd
      nie zastanawiając się nad jego sensem - że niby jedynym powodem, żby być
      dobrym i porządnym człowiekiem jest strach przed karą/nadzieja na nagrodę? To
      dopiero niskie pobudki.
      • goyahkla Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 17:05
        Jest opór kościoła przeciwko ateizmowi, mając przykłady wspaniałych ateistów w osobach Robespierra, Lenina, Stalina, Hitlera, Mao i wielu innych to trzeba być ostrożnym i trzeba uważać kogo ma się za sąsiadów. Bo można życie stracić.
            • maura4 Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 19:30
              A ci wszyscy księża, zakonicy i zakonnice molestujący, gwałcący,
              maltretujący dzieci przez co najmniej 50 lat w Irlandii ? A kolejni
              papieże wiedzący o gehennie dzieci i nic nie robiący, aby poprawić
              ich los ? A księza w USA, Australii i innych krajach ?. To ateiści ?
              Mnie się wydaje ,że to katolicy z najwyższej półki. Nie dośc , że
              ochrzczeni to jeszcze namaszczeni przez boga.
              • mikado111 Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 16.09.09, 13:18
                maura4 napisała:

                > A ci wszyscy księża, zakonicy i zakonnice molestujący, gwałcący,
                > maltretujący dzieci przez co najmniej 50 lat w Irlandii ?

                Tu nie chodzi nawet o księży, którzy dostają fioła, bo wbrew naturze
                żyją w celibacie.

                Najbardziej wymowne są zachowania tzw. zwykłych ludzi, którzy chodzą
                co niedzielę do kościoła, co nie przeszkadza im kraść, oszukiwać czy
                chociażby jeździć po pijanemu. Katolickie społeczeństwo polskie
                należy do najbardziej zdegenerowanych w Europie: mamy powszechne
                przyzwolenie na nepotyzm, korupcję i łamanie prawa, najniższy
                wskaźnik zaufania społecznego itp. Czechy, jeden z najbardziej
                zateizowanych krajów Europy, pod wieloma względami mógłby być dla
                nas wzorem.
                • ingeborg Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 17.09.09, 11:25
                  "Katolickie społeczeństwo w Polsce" to mit. Bo fajnie jest być taką
                  mniejszością 'wbrew', takim nie-moherowym, open-minded i odrzucać
                  zaścianek. Tymczasem ja spotykam się coraz częściej z tym że moi
                  bardzo fajni i bardzo wyzwoleni znajomi patrza na mnie jak na mohera
                  kiedy wychodzi że jestem kato. i o ile są w stanie połączyć
                  złodziejstwo, oszukiwanie i jazdę po pijanemu z katolicyzmem to już
                  nie przychodzi im do głowy że katolicyzm ma coś wspólnegoz z tym,
                  ze ja i mnóstwo innych wierzących młodych ludzi robi zupełnie
                  dobrowolnie, wolontarystycznie i z poczucia moralnego obowiązku dużo
                  dobrych rzeczy poniekąd w obrębie kościoła.
        • maruda.r Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 17:28
          goyahkla napisał:

          > Jest opór kościoła przeciwko ateizmowi, mając przykłady wspaniałych ateistów w
          > osobach Robespierra,

          *****************************

          Robespierre został ateistą dzięki naukom katolickim. Komunizm Mao to
          prawdopodobnie również wyraz sprzeciwu wobec tradycyjnego wychowania.

            • maruda.r Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 17:48
              goyahkla napisał:

              > I to tłumaczy wszystko! Ha ha tak się tłumaczą ateiści. I to zerwanie z tradycy
              > jnym wychowaniem dało powód do powszechnego nawoływania do mordów na swoich "br
              > aciach". Typowo ateistyczne zachowanie!

              *************************

              W imię religijnych wartości wymordowano znacznie więcej ludzi.

                • maruda.r Re: Piętno 14.09.09, 18:09
                  goyahkla napisał:

                  > Ha ha ha a u was biją murzynów (przepraszam afrykańczyków). Proszę się douczyć!
                  > To podaj te dane "znacznie więcej".

                  ************************

                  Krucjata dziecięca
                  Krucjata chłopska
                  Wojny islamu z chrześcijaństwem
                  Wojna żółtych i czerwonych lamów
                  Hugenoci - noc św. Bartłomieja
                  Wojna husytów i papistów
                  Oliver Cromwell
                  Konkwista Ameryki
                  Konflikt w Irlandii Płn.

                  Historia ludzkości to historia wojen religijnych.


                  • echem Re: Piętno 14.09.09, 19:04
                    100 milionów ofiar komunizmu w ciągu 70 lat to więcej niż wszystkie wymienione
                    przez ciebie. a warto jeszcze dorzucić parędziesiąt milionów ofiar Adolfa.
                    • helisasg Re: Piętno 14.09.09, 19:13
                      Po pierwsze - a gowno, w wojnach religijnych wytłukło sie dużo więcej ludzi niz w wyniku komuny.

                      Po druge, sam stalinizm miał charakter religijny i czczono stalina jak innych przywódców religijnych (na przykład Największejsiego z Polaków).

                      Po trzecie, co ma Hitler do ateizmu? Przecież Hitler nie był ateistą, a kościół i ówczesny papież popierał nazizm.
                      • goyahkla Re: Piętno 14.09.09, 20:54
                        Poczytaj Main Kampf a dowiesz się o stosunku Hitlera do relidii! Jak ładnie ateiści odwracają kotusia ogonem! Najbardziej znani masowi mordercy w historii świata to właśnie ateiści. Teraz próbują się wybielać że to nie oni że to inni . I jeszcze zakłamani. Dobry przykład do naśladowania!
                        • qbba77 Re: Piętno 15.09.09, 07:31
                          jeśli mowa o największych masowych mordercach to mylisz się twierdząc, że są nimi ateiści... to osiemdziesięciu kolejnych papieży, począwszy od 1203 roku do 1805 (50 milionów ofiar okrutnych mordów), widać że rzadko sięgasz po książki więc polecę ci filmik na youtube:
                          www.youtube.com/watch?v=7hXwFr92mXU
                      • martsy Re: Piętno 22.09.09, 20:06
                        Po trzecie, co ma Hitler do ateizmu? Przecież Hitler nie był
                        ateistą, a kościół
                        > i ówczesny papież popierał nazizm

                        niesamowite, tyle bzdur w krótkim zdaniu... czy czytałes cokolwiek o
                        Hitlerze?

                        o jego marzeniu polegającym na tym, że któregos dnia powiesi papieża
                        na samym srodku placu przed bazyliką sw. Piotra? o tym, że
                        nienawidził "klechów" z całego serca

                        kiedy papież popierał nazizm, kiedy publikował encykliki potępiające
                        nazim (i komunizm) jako ideologie ateistyczne, totalitarne i
                        bezbożne?
                  • goyahkla Re: Piętno 14.09.09, 20:50
                    Podaj dane. Narazie wymieniłeś krucjaty bez danych! Masz rację kolejne wojny religijne to Wielka rewolucja francuska, I WŚ, Wojna domowa w Rosji ,Wojna domowa w Hiszpanii ,II WŚ, Wojna w Korei, Wojna w Wietnamie. Ale podaj dane ile było tych ofiar wojen religijnych!
                  • doriana88 Re: Piętno 10.11.09, 23:25
                    No i jeszcze nawracanie podbitych plemion w Ameryce Pd....
                    Sieli smierc dzierzac krzyze w dloniach, a naprawde chodzilo o
                    grabienie i wladze.
        • wysoki_dostojnik Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 18:55
          goyahkla napisał:

          > Jest opór kościoła przeciwko ateizmowi, mając przykłady wspaniałych ateistów w
          > osobach Robespierra, Lenina, Stalina, Hitlera, Mao i wielu innych to trzeba być
          > ostrożnym i trzeba uważać kogo ma się za sąsiadów. Bo można życie stracić.


          święta prawda. świadczy o tym choćby obraz autorstwa wspaniałego ateisty hitlera, przedstawiający maryję z jezuskiem, który powstał zainspirowany znanym ateistycznym bóstwem.

          podobnie jak idea holocaustu, która miała źródło w 2000-letniej ateistycznej tradycji - wrogości do żydów
        • ohot Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 15.09.09, 16:05
          Adolf Hitler, wychowany jako katolik, nigdy nie zostal ekskomunikowany, a jego
          dzieła „Mein Kampf” nie wpisano na — nadal istniejący — Indeks Ksiąg
          Zakazanych. Do konca placil podatek koscielny.
          Stalin uczęszczał nawet do seminarium.

          Pewnie że można życie stracic. Przez takiego księdza Jozefa Tiso wielu straciło.
          Rządząc Słowacją w latach II wojny nawet dopłacał Rzeszy żeby mu tych Żydów
          wywiozła. Oczywiście nie był ekskomunikowani ani nic z tych rzeczy. Bo po co.
        • k.a.r.m.i.7 Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 15.09.09, 17:14
          Stali kształcił się w seminarium duchownym.
          Hitler na bank nie był ateistą. W swoich przemówieniach nazywał żydów mordercami
          Chrystusa. Zresztą lista religijnych morderców jest tak długa, że twój argument
          jest po prostu śmieszny.
      • kociewiak2 Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 15.09.09, 08:29
        ja jestem wierzacy ,slowa ktore wypowiedzieliscie sa nie sprawiedliwe
        ,kazdy ma prawo wyboru,ale krytyka wiary to grzech okropny,kto nie
        wierzy w Jezusa syna bozego,ktory zbawil swiat bedzie potepiny.
        Prosze poczytac Biblie,moze lepiej zrozumiecie wiare w Boga.
        Katolicy to nie jedyny kosciol,Blogoslawie Was i wirze ze Bog
        poruszy wasze serca i pokochacie miloscia czysta JEZUSA
        • your.conscience Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 15.09.09, 16:29
          Primo, ludzi tak okrutnie kaleczących mój język ojczysty z góry
          skreślam jako potencjalne źródło mądrości życiowej, błogosławieństw nie
          wyłączając.
          Secundo, jeżeli ktoś nie wierzy, to straszenie go grzechem chyba mija
          się z celem?
          Tertio, po przeczytaniu sporej części dalej nie rozumiem wiary w JHVH.
          No chyba, że chodziło o 'Ilustrowaną Biblię dla najmłodszych'?
      • mirekp70 Jestem katolikiem. I też popieram 15.09.09, 11:45
        Jestem katolikiem. Wierzącym. I też popieram. Irytują mnie ludzie,
        którzy z sakramentów robą szopkę "bo co ludzie powiedzą". Albo
        narzekania, że ksiądz jest be, bo nie chce udzielić chrztu, lub
        ślubu kościelnego, jak zorientował się, że domagająca się sakramentu
        para nie ma najmniejszego zamiaru żyć zgodnie z wartościami KK i
        wychowywać w zgodzie z nimi dzieci.

        Sprawa jest prosta - jak komuś nie pasuje KK, to nie powinien
        domagać się sakramentów, które traktuje jako ornament do
        uroczystości rodzinnych. I jak najbardziej szanuję ludzi, którzy są
        konsekwentni w swoich wyborach.
        • mikado111 Re: I pewnie będzisz mamą samotnie wychowującą dz 16.09.09, 13:25
          hh7 napisał:

          > Możesz chrzcić lub nie , możesz brać ślub lub nie , to jest Twój
          > wybór , ale ciekaw jestem czy wyciągniesz rękę po zasiłek dla
          > samotnej mamy , bo nie wydaje mi się abyś z takiego gratisu
          > zrezygnowała.Pozdrawiam.

          Co ma piernik do wiatraka? Czyżby ślub kościelny gwarantował, że
          związek się nigdy nie rozpadnie? A co wspólnego z wiarą i kościołem
          ma zasiłek dla samotnej matki? Chyba tylko to, że gdyby kościół nie
          kradł podatnikom aż tyle, to zasiłki takie mogłyby być nieco wyższe.
        • maruda.r Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 15:51
          yzek napisał:

          > @dokonałam sama wyboru:
          >
          > Czyli ochrzciłaś się? Albo chociaż poznałaś jakąkolwiek religię? Bo jeśli nie,
          > to jak niby możesz mówić o ateiźmie z wyboru, hmm?

          ****************************

          Znasz jakieś przypadki wśród wierzących, którzy czekają do pełnoletności dziecka
          i mówią mu - Decyduj: katolicyzm, buddyzm, islam, a może hinduizm?

          • yzek Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 17:29
            > Znasz jakieś przypadki wśród wierzących, którzy czekają do pełnoletności dziecka
            > i mówią mu - Decyduj: katolicyzm, buddyzm, islam, a może hinduizm?

            Odbijasz piłeczkę: to ateiści twierdzą obłudnie, że "zostawiają dziecku wybór"
            doskonale zdając sobie sprawę, że większość ludzi ogólnie pozostaje przy wierze
            czy ogólnie: poglądach rodziców.

            Y.
            • maruda.r Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 18:00
              yzek napisał:

              > Odbijasz piłeczkę: to ateiści twierdzą obłudnie, że "zostawiają dziecku wybór"
              > doskonale zdając sobie sprawę, że większość ludzi ogólnie pozostaje przy wierze
              > czy ogólnie: poglądach rodziców.

              *******************************

              Jednak ten wybór nie jest jest zdeterminowany religijną indoktrynacją - ateiści
              nie muszą mówić dzieciom, że Bóg nie istnieje. Po prostu wcale o tym nie
              rozmawiają. Dzieci osiągając pełnoletność dysponują więc aparatem oceny wolnym
              od religijnych przesądów. Analogicznie - dziecko katolika zawsze będzie
              posługiwać się ocenami uzależnionymi od wiary w istnienie nadistoty. Ma więc
              dziecko ateisty zdecydowanie większy wybór - wynikający z dystansu do wierzeń.

              • yzek Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 18:12
                > Dzieci osiągając pełnoletność dysponują więc aparatem oceny wolnym
                > od religijnych przesądów.

                Oho, to znaczy że o seksie to i od przedszkola rodzice będą rozawiać długo i
                wyczerpująco, a o religii "nie interesuj się gó...arzu, to sprawy dla
                dorosłych"? Jak będzie przechodziła procesja, to będą zasłaniać oczy, żeby się
                nie zindoktrynowało?

                Już sama obojętność rodziców wobec regligii wyrobi przekonanie, że to jest
                sprawa jakaś nieważna.

                Uprzedzając: jak będziesz mi próbował wciskać, że niby można próbować
                obiektywnie tzn. tłumaczyć dziecku, dlaczego ludzie chodzą do Kościoła, do kogo
                i po co się tam modlą etc. (mniejsza już o to, jak to można wyczerpująco
                przedstawić, samemu mając braki w znajomości religii) a potem się spyta "A
                dlaczego TY nie wierzysz"?

                Chowaj się za iluzją obiektywności: będziesz miał własne dziecko w odpowiednim
                wieku, to cię z niej wyrwie.

                Y.
                • kociewiak2 Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 15.09.09, 08:44
                  jezeli to miala byc madre to przykro mi ale dostajesz PALE
                  wiara to zrozumienie czegos co wydaje sie nie pojetym,to milosc do
                  czlowieka,dobroc,radosc bycia to wielka sila ktora moze robic rzeczy
                  madre i niezrozumiale dla czlowieka,sila co uzdrawia,pobudza do zycia
                  daje lekkosc trwania itd.czytaj Biblie
                  • k.a.r.m.i.7 Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 15.09.09, 17:29
                    Wiara to przyjmowanie dogmatów bez sprzeciwu. To bezrefleksyjne akceptowanie
                    najcudaczniejszych nawet poglądów bez intelektualnego sprzeciwu.
                    Na dodatek religia to takie dziwne coś, czego nie wolno krytykować. Bo to rani
                    uczucia religijne. Jeśli nie podzielasz cudzych poglądów na dowolne tematy,
                    możesz go krytykować, wytykać mu błędy i nieścisłości. To się wtedy nazywa
                    dyskusja. Ale jeśli śmieszą cię jego przekonania religijne, to od razu jest
                    obraza uczuć.
              • yzek Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 18:16
                > Jednak ten wybór nie jest jest zdeterminowany religijną indoktrynacją

                Ciekawe, co tak nazywasz: to, że dziecko robi to samo, co rodzice (chodzi do
                kościoła, uczęszcza na katechezę tak jak oni wczesniej, etc?).

                Y.
                • maruda.r Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 18:19
                  yzek napisał:

                  > > Jednak ten wybór nie jest jest zdeterminowany religijną indoktrynacją
                  >
                  > Ciekawe, co tak nazywasz: to, że dziecko robi to samo, co rodzice (chodzi do
                  > kościoła, uczęszcza na katechezę tak jak oni wczesniej, etc?).

                  ****************************

                  Wyboru raczej nie ma.

                  • yzek Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 18:26
                    maruda.r napisał:

                    > Wyboru raczej nie ma.

                    Oczywiście że nie. Co do wielu rzeczy decydują rodzice.

                    Mnie ciekawi tylko kwestia wyboru słownictwa. Jakiś zawzięty wegetarianin pewnie
                    by też mówił o "mięsnej indoktrynacji" w dzieciństwie :)

                    Y.
                    • benek231 Krasnoludki a indoktrynacja miesna :O)) 30.10.09, 19:50
                      yzek napisał:

                      > maruda.r napisał:
                      >
                      > > Wyboru raczej nie ma.
                      >
                      > Oczywiście że nie. Co do wielu rzeczy decydują rodzice.
                      >
                      > Mnie ciekawi tylko kwestia wyboru słownictwa. Jakiś zawzięty wegetarianin
                      pewnie by też mówił o "mięsnej indoktrynacji" w dzieciństwie :)
                      >
                      > Y.

                      *Niewykluczone, ze "jakiś zawzięty wegetarianin pewnie by też mówił", ale mowa
                      tu o indoktrynacji religijnej a nie miesnej.

                      Polecam wypowiedz zamieszczona powyzej:

                      >>
                      Re: Piętno ateizmu - list tygodnia
                      Autor: k.a.r.m.i.7 15.09.09, 17:29

                      Wiara to przyjmowanie dogmatów bez sprzeciwu. To bezrefleksyjne akceptowanie
                      najcudaczniejszych nawet poglądów bez intelektualnego sprzeciwu.
                      Na dodatek religia to takie dziwne coś, czego nie wolno krytykować. Bo to rani
                      uczucia religijne. Jeśli nie podzielasz cudzych poglądów na dowolne tematy,
                      możesz go krytykować, wytykać mu błędy i nieścisłości. To się wtedy nazywa
                      dyskusja. Ale jeśli śmieszą cię jego przekonania religijne, to od razu jest
                      obraza uczuć. >>

                      Indoktrynacja katolika nie robi sie sama. Po prostu od malenkosci maly czlowiek
                      wdrazany jest w internalizacje calego szeregu nawykow (paciorek, klekanie przed
                      krzyzem, chodzenie do kosciola, klepanie w kolko tej samej mantry...) oraz
                      teoistycznego pojmowania swiata. W jej wyniku dochodzi do odpowiedniego
                      uformowania struktur noetycznych, ktorych nie sposob "odformowac" inaczej jak
                      droga dlugotrwalego prania mozgu. Czlowiek odpowiednio indoktrynowany nie
                      zdobedzie sie na przyklad na krytyke kleru, chocby nie wiem jak byla ona
                      wskazana (katolicy zaciekle bronili ksiezy i kk takze w przypadkach oskarzen o
                      pedofilie, ktorych po prostu nie przyjmowali do wiadomosci).
                      Zas podchodzac do indoktrynacji zartobliwie, katolik nawet na bezludnej wyspie,
                      i po utracie przytomnosci na czas niemozliwy dla niego do okreslenia, bez trudu
                      poprawnie ulozy wlasny kalendarz. Po prostu w pewnym momencie poczuje potrzebe
                      pojscia do kosciola - co bezblednie przypasc musi na niedziele. Taki odruch
                      Pawlowa, w wyniku indoktrynacji. :O))





              • 0ffka Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 15.09.09, 12:30
                maruda.r napisał:


                > Jednak ten wybór nie jest jest zdeterminowany religijną indoktrynacją - ateiści
                > nie muszą mówić dzieciom, że Bóg nie istnieje. Po prostu wcale o tym nie
                > rozmawiają. Dzieci osiągając pełnoletność dysponują więc aparatem oceny wolnym
                > od religijnych przesądów. Analogicznie - dziecko katolika zawsze będzie
                > posługiwać się ocenami uzależnionymi od wiary w istnienie nadistoty. Ma więc
                > dziecko ateisty zdecydowanie większy wybór - wynikający z dystansu do wierzeń.
                >

                Dokładnie. Wiem o tym z autopsji.
                --
                abelleqq
            • japico Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 19.09.09, 18:52
              kociewiak2 napisał:

              > ty poprostu nic nie kumasz i nie zabieraj glosu bo osmieszasz sie na
              forum,glupota to tez grzech- ale Bog i takich glupoli tez prostuje poczytaj Biblie

              Proboszczuniu, Biblię znam bardziej niż ci się wydaje i Biblia potępia
              najbardziej takich jak ty, zarozumiałych, widzących dookoła motłoch i tłuszczę.
              Jednym słowem jesteś czytelnikiem Biblii, ale bezrefleksyjnym, a nie doczytałeś,
              że to człowiek jest wartością najwyższą?
        • normalniejszy Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 16:12
          Zabawne, że w innym miejscu napisałeś pean na cześć rozważań związanych z
          ostatecznością, a tutaj podajesz tani paradoks z miną mędrca. Ciekawe jak
          wyglądają te twoje rozważania na głębokich wodach, skoro gubisz się w
          podstawowych problemach filozofii.
          • yzek Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 17:38
            Bo śmieszą mnie ateiści z nadętą miną twierdzący, że "dzięki postawie rodziców
            dokonali wyboru"... gdy tymczasem najczęściej potwierdzają ich wybór!

            To już częściej zdarzają się odejścia od wiary ochrzczonych w dzieciństwie,
            którzy rzekomo "nie mają wyboru".

            Tanim paradoksem to nazywasz i słusznie, tylko nie mnie o tym mów, ale tych co
            ględzą o "prawie do wyboru".

            Y.
            • kgsz Chwileczkę 14.09.09, 19:13
              Nieochrzczony zawsze przecież może się później ochrzcić, zaś ochrzczonego
              "odchrzcić" się już nie da.

              O to chodzi? O zaliczenie owieczki "co ci szkodzi"?
              • eruve.elen Re: Chwileczkę 14.09.09, 21:52
                chyba nie, rybko. może chodzi o fałszywe przedstawianie swojego 'wyboru' jako
                bardziej świadomego niż - identyczny w praktyce - wybór ochrzczonych.
                    • kgsz Re: Chwileczkę 17.09.09, 19:44
                      Ale dorosły ateista nie był chowany na jedynie słusznym przestrzeganiu przykazań
                      (jakby bez tego nie dało się być porządnym człowiekiem) i po prostu jest wolnym,
                      dorosłym człowiekiem, który może dowolnie wybrać swoją ścieżkę życiową - także
                      dać się ochrzcić katolikom.

                      Dorosły katolik po kilkunastu (lub więcej) latach indoktrynacji za jedynie
                      słuszny sposób życia pojmuje (lub przynajmniej powinien, zgodnie z zasadami
                      Kościoła, jeśli przyłożono się do tresury) "zgodny z przykazaniami".

                      Wyrwanie mi się z okowów solidnie wdrukowanej "bojaźni bożej" zajęło mi kilka
                      długich lat, a przykładów "katolickiej myśli społecznej" mam w bliskiej rodzinie
                      do woli.

                      O tak, na pewno dorosły katolik chcący wybrać inną ścieżkę ma równie łatwo co
                      dorosły ateista :>

                      --
                      Równiejsiwobec prawa, purpuraci
        • bozenna73 Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 22:05
          buhahah myślisz że masz do czynienia z gó...arą?Religi które mnie fascynowały poznawałam od środka, a ty pewnie nawet pisma w domu nie masz, a na czytaniu w kościele zasypiasz.Wierzę w Boga, jestem ochrzczona i TOLERANCYJNA za to jestem moim kochanym rodzicom wdzięczna:) Pozdrawiam tych o otwartych umysłach na inność.
        • bozenna73 Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 22:15
          buhahha jestem wierząca, jaką religię wyznaje tego ci nie muszę pisać.Różne religię poznawałam od środka(pzyjście na jakieś naborzeństwo, mszę, czy też spotkaie nie musi sie wiążać z podejmowaniem decyzji o chrzcie)Trzeba mieć otwarty umysł i być TOLERANCYJNY tego właśnie nauczyli mnie rodzice i wielu wielu ważnych rzeczy;)Pozdrawiam wierzących i niewierzących MIŁEJ NOCY
    • yzek Już dawno żaden ateista nie spłonął na stosie 14.09.09, 11:23
      Praktykowanie ateizmu jest tak bezproblemowe, że samo to staje się męką
      okrutną, która wyczula braci ateistów na wszelkie urojone przejawy
      prześladowania i dyskryminacji; bo tak bardzo chcieliby pocierpieć dla sprawy,
      a tu co najwyżej spojrzą na nich krzywo; abo nawet i nie krzywo, tylko z
      niedowierzaniem? współczuciem? Ooo, to jest męka największa, bo wobec ateizmu
      tylko podziw i afirmacja są postawami właściwymi.

      Y.
    • maciekwieczorek123 Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 11:31
      Wiara,??????Nadzieja,?????????Miłość,???????????..........
      wiara - w co ?,że jesteście nieśmiertewlni ?
      nadzieja - na co ?,że o wszystkim sami decydujeci?, że nikt nie jest
      wam potrzebny ?
      miłość - chyba smych siebie bo napewno nie tej istoty która ma się
      urodzić ! Taktujecie tego nienarodzonego człowieka jak kolejną dobrą
      inwestycję w waszym wspaniale poukładanym życiu.
      GŁUPCY - jeszcze dziś mogą zażądać waszej duszy.
      • yzek Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 11:53
        maciekwieczorek123 napisał:
        > GŁUPCY - jeszcze dziś mogą zażądać waszej duszy.

        Dramatyzujesz, a dla tych ludzi kwestia wiary to część stylu życia: w niczym się
        nie różniąca od wyborów np. czy się będzie jeździło samochodem, motocyklem czy
        tramwajem, albo czy się woli ubierać na jasno czy na ciemno; trzyma się koty,
        psy, rybki albo nie... To jest ich skala, od rozważania problemów, o których ty
        mówisz generalnie stronią, bo są zbyt męczące i w codziennym życiu nieprzydatne.
        I takie podejście przykładem własnego życia zaszczepiają dziecku twierdząc
        jednocześnie, że pozostawiają wybór. Chcesz żeby coś do nich dotarło? Nie uda ci
        się, nie uda się mi i ogólnie; nie uda się nikomu z ludzi.

        Y.
        • sojowemleko Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 16:01
          rzeczywiście męczą mnie takie rojenia, czy dla rzymskokatolickiego boga
          decydująca o wartości człowieka sprawa to chrzest i regularna adoracja najśw.
          sakramentu. czy jakby dziecko zmarło bez chrztu, to zamieni się w strzygę, albo
          pójdzie prosto do piekła? ludzie, którzy wierzą w horoskopy też mają poczucie,
          że obcują z jakąś głębszą prawdą... podczas gdy to przesąd i to przesąd.
          projekcja własnych strachów i nadziei, oraz wychowania (bóg ojciec i matka boska).

          czy tylko mnie ironia kole w oczy, że akurat katolik zarzuca ateiście wiarę w
          nieśmiertelność? ;)
          • titta Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 22:59
            O, nie wiedzialam, ze rzymskokatolicy maja innego Boga, niz tego o
            ktorym mowi Biblia... Fakt, rzadko kiedy go znaja (nie mowiac nawet
            o zasadach swojego wlasnego kosciola - tu Katechizm sie klania).
            Wymyslaja wiec sobie rozne rzeczy.
            Ale tym bardziej bzdury na ten temat wypisuja ludzie naprawde
            wielkiej wiary: ateisci.
            • 0x0001 Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 15.09.09, 13:23
              titta napisała:

              > O, nie wiedzialam, ze rzymskokatolicy maja innego Boga, niz tego o
              > ktorym mowi Biblia.


              Tak po prawdzie, to moze i Bog przedstawiony w Biblii jest jeden, ale Stary i Nowy Testament opisuja go w diametralnie rozny sposob.

              No, ale w koncu skoro podobno wszyscy jestesmy stworzeni na jego podobienstwo, to jestem w stanie zrozumiec te metamorfoze. Urodzil mu sie syn, wiecej obowiazkow w pracy, Lucyper od paru tysiecy lat w pierdlu, wiec Jahwe na stare lata zlagodnial i wyluzowal.

              Z przyrostem naturalnym w ostatnich 200 latach musza miec w Niebie strasznie duzo problemow - wiecej dusz przechodzi przez ich administracje w tydzien, niz kiedys przez rok.
              • sojowemleko tak przynajmniej mi się wydaje 30.09.09, 15:31
                zacznijmy od tego, że z lektury biblii wyłania się wiele różnych, bardzo często
                sprzecznych, obrazów boga, a kolejne dodaje lektura katechizmów, z różnych epok,
                z różnych kościołów... oczywiście jest tak dlatego, że to wszystko praca
                zbiorowa wielu różnych ludzi w różnych momentach własnego życia i historii
                świata. za każdym razem motywowała ich naturalna rozwojowo, zaczynająca się we
                dzieciństwie skłonność do animizacji, antropomorfizacji i naiwnej teleologii.
                nic w tym złego, to taka wczesna, zreifikowana forma racjonalności i etyki.
        • maruda.r Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 16:01

          yzek napisał:

          > Dramatyzujesz, a dla tych ludzi kwestia wiary to część stylu życia: w niczym si
          > ę
          > nie różniąca od wyborów np. czy się będzie jeździło samochodem, motocyklem czy
          > tramwajem, albo czy się woli ubierać na jasno czy na ciemno; trzyma się koty,
          > psy, rybki albo nie...

          *****************************

          Religia zmienia te wybory? Jakoś nie zauważyłem.

            • maruda.r Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 18:03
              eruve.elen napisała:

              > a zauważyłeś, że nie zrozumiałeś, co Pan Y. napisał? :D

              *****************************

              Zrozumiałem doskonale: 'yzek' próbuje dodać religijnego blichtru codziennym
              czynnościom podrzucając sugestię, że wybory ateistyczne zdeterminowane są
              wyłącznie hedonizmem.

              • eruve.elen Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 18:14
                w uogólnieniu nie myli się o tyle, że CODZIENNE (nie tylko ateistyczne) wybory
                zdeterminowane są W DUŻYM STOPNIU hedonizmem.

                a wiara, cóż, pogłębia życie trochę o wymagającą nie-zawsze-wygodę, czego
                ateiści z definicji są pozbawieni. łatwizna, ot co.
                • maruda.r Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 18:24
                  eruve.elen napisała:

                  > a wiara, cóż, pogłębia życie trochę o wymagającą nie-zawsze-wygodę, czego
                  > ateiści z definicji są pozbawieni. łatwizna, ot co.

                  *****************************

                  Dlaczego mają być pozbawieni? Wszak to oni kierują się interesem swoim i
                  bliźnich, bez oszukańczego usprawiedliwienia, że odbębnią pokutę i będzie
                  wszystko pięknie. To właśnie postawa religijna, zakładającej możliwość wymigania
                  się od odpowiedzialności, jest skrajnie hedonistyczna: wyspowiadam się i hulaj
                  dusza... do następnej spowiedzi.

                  • eruve.elen Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 18:48
                    Ty nie masz pojęcia o katolickiej spowiedzi.

                    z tego wniosek, że i o innych aspektach wiary wiesz tak samo dużo, czyli to, coś
                    zasłyszał w połączeniu z tym, co sobie sam wydumałeś. błędnie.


                    ochrzcili Cię pewnie, do pierwszej komunii posłali, ale się czułeś zbyt mądry na
                    takie straszne ciemiężenie, więc teraz komunałami ignoranta ubogacasz
                    sobie wypowiedzi, a nam lekturę?


                    podstawowa zasada - nie bądź taki pewny swojej pseudo-wiedzy. sprawdź w słowniku
                    znaczenie słowa 'pokuta', potem słowa 'odpowiedzialność', potem sprawdź
                    definicję kary za występki w chrześcijaństwie, a na sam koniec przeczytaj sobie
                    kościelne reguły poprawnej spowiedzi.

                    bo oczywiście odmalowana przez Ciebie pokrętna wizja z prawdziwymi zasadami
                    spowiadania w KK ma wspólne... wielkie nic.
                    • magma65_0 Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 15.09.09, 07:52
                      skoro ten wierzący,z naciskiem głoszący że jest katolikiem idzie do
                      spowiedzi, dostaje pokutę, odbywa ją, a mimo to za jakiś czas
                      powtarza te same błędy - np maltretuje rodzinę, pije, kradnie, obraża
                      to dla mnie znaczy że jego wiara jest nieprawdziwa, bo nie chodzi o
                      słowa tylko o czyny. Ja byłam ochszczona, chodziłam na religię, ale
                      mojego syna ani nie ochrzciłam ani nie chodził na religię. natomiast
                      zadbałam żeby dogłębnie poznał zasady wiodących religii na świecie.
                      Ani ja, ani on nikomu krzywdy nie robimy, i żyjemy etyczniej niż
                      spora część chodzących do kościoła wierzących.Syn jest dorosły i sam
                      stwierdził że w szkole rodzice zapisywali dzieci na religię -BO CO
                      LUDZIE POWIEDZĄ JAK NIE PÓJDĄ. A nie z powodu głębokiej wiary.
                      • eruve.elen Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 15.09.09, 08:43
                        w ostatnich zdaniach oczywiście generalizujesz, ale pewnie ma to wiele wspólnego
                        z realnymi działaniami ludzi...

                        cóż mogę powiedzieć - wykoślawianie wiary przez część wierzących (których
                        modelowymi przykładami nazwać nie można) nie oznacza przecież, że to
                        wykoślawienie jest jakimś standardem, którego się od wiernych wymaga. wprost
                        przeciwnie.


                        ale łatwo rozliczać wierzących, katolików i nie katolików, ze standardów, które
                        oni zadeklarowali - bo można bez wysiłku dostrzec i szybko wytknąć palcem. a jak
                        w ten sposób podsumować ateistów?

                        jesteś w stanie stwierdzić, że dosyć niezdefiniowana grupa ateistów jest
                        bardziej konsekwentna w stosowaniu przyjętych przez siebie zasad, niż grupa
                        wierzących?
                        wątpię, bo o ile wierzących skrytykować łatwo, to w przypadku ateistów po prostu
                        trudno o punkt odniesienia do oceny.

                        ludzie są różni - a trudno oceniać całą wiarę przez pryzmat postawy tych, którzy
                        jej zasady stosują źle lub tylko dla pozorów.
                        • mikado111 Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 16.09.09, 13:51
                          > wątpię, bo o ile wierzących skrytykować łatwo, to w przypadku
                          ateistów po prostu
                          > trudno o punkt odniesienia do oceny

                          Punktem odniesienia jest szacunek dla innych oraz przestrzeganie
                          norm społecznych i prawa. Mnie np. nie obchodzi, czy sąsiad jest
                          ateistą czy katolikiem. Ważne, żeby nie słuchał muzyki na cały
                          regulator, nie rzucał petów na klatce schodowej, nie mazał po
                          ścianach, nie kradł prądu itp. Jeżeli wszyscy będziemy przestrzegać
                          takich zasad, będzie nam się żyło lepiej. Polska jest najlepszym
                          przykładem, że wiara nie ma z tym nic wspólnego. Mamy skorumpowaną
                          władzę, pijanych kierowców, nieuczciwy biznes, kmiotków wywożących
                          śmieci do lasu (a przecież na polskiej wsi 100% chodzi co niedzielę
                          do kościoła), itd., itp. Nie wiem, czy ateiści są pod tym względem
                          lepsi, ale na pewno nie gorsi.
                • panpaniscus Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 19:35
                  Heh, komu łatwiej - temu, kto kieruje się nakazami i gotowymi wytycznymi, czy
                  temu, kto sam dokonuje wyborów moralnych? Temu, kto realizuje wytyczne swoich
                  duszpasterzy, mogąc się zawsze schować za "bo tak papież mówi", czy temu, kto
                  musi samodzielnie rozpoznawać, co uważa za dobre, a co za złe?
                  Popełniasz bardzo prosty i głupi błąd: religia NIE JEST źródłem moralności.
                  Moralność mają również ludzie niewierzący.
                  • eruve.elen Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 21:08
                    już nawet pomijając wszystko inne - spotkałeś kiedyś w realnym życiu KOGOKOLWIEK, kto się przy wybieraniu zasłania Papieżem?!

                    nigdzie nie napisałam, że religia jest źródłem moralności, a ateiści są tej moralności pozbawieni, bo byłoby to idiotyczne stwierdzenie.

                    napisałam, że bycie wierzącym jest mniej wygodne - w tym sensie, że wierzący z własnej woli uznaje, że przed kimś tam odpowiada. i musi swoje własne opinie konfrontować z zasadami nie zawsze wygodnymi, i dopiero wtedy podejmować decyzje.
                    jedno piętro w piramidce decyzyjnej więcej. ateista może sobie budować i obudowywać własną moralność w dowolny sposób. wierzący zawsze ma jakiś punkt, którego nie powinien przekroczyć.
                    • maura4 Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 21:55
                      A dlaczego nie wobec człowieka ? Zawsze jest człowiek, którego z
                      pokorą słuchasz, który jest mądrzejszy , który ma wiekszą wiedzę,
                      czy wiecej potrafi. O tym czymś, co w/ g ciebie dobrze stawiać jest
                      wyżej opowiadaja ci inni ludzie, inaczej ubrani i tak faktycznie to
                      skąd wiadomo, że to co mówią jest prawdziwe ?. Wierzysz, albo nie.
                      • eruve.elen Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 15.09.09, 11:57
                        człowiek jest człowiekiem. wiara nie wyklucza szacunku, podziwu i brania pod
                        uwagę racji innych ludzi.

                        wierzący uznają, że 'inaczej ubrani ludzie', mając większą wiedzę, istnieją
                        właśnie po to, by im wskazywać drogę. ale mają też własny rozum i wiedzą, że są
                        to tylko ludzie - to nie ich stawiają wyżej od siebie, tylko wartości.

                        człowiek to człowiek, mimo obojętnie jakiej mądrości czy szlachetności, zawsze w
                        większości aspektów będzie Tobie równy. możesz pokornie przyjąć czyjeś słowa,
                        ale to jednak nie to samo, co pokora wobec absolutu.
                        • normalniejszy Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 15.09.09, 14:14
                          Ja jako osoba nieochrzczona, myślę o rzeczach które wzbudzają we mnie pokorę: o
                          losie, o miłości, o ostateczności. O Bogu też czasem, tylko że nie wiem skąd
                          wziąć pewność, że istnieje. Jednym słowem o tym samym, o czym może rozmyślać
                          ktoś wierzący. Nie rozumiem czemu piszesz, że tego nie robię czy że robię to w
                          sposób gorszy. Zdaje mi się, że mogę robić to w sposób lepszy. Przecież nie
                          więzi mnie doktryna, od wieków wykrzywiająca myśli starożytnych greków, które są
                          dla mnie w temacie wartości i losu absolutnie najlepsze. Tak samo czytając
                          Biblię, nie muszę starać się nagiąć jej sensu do fatalnego tłumaczenia
                          popełnionego wieki temu z greki na łacinę.
              • yzek Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 18:22
                > podrzucając sugestię, że wybory ateistyczne zdeterminowane są
                > wyłącznie hedonizmem.

                Nigdzie tak nie napisałem, ale nie ma to sensu? Jak tylko okazało się, że
                ateistyczny wybór (nie chrzcić dziecka) wiąże się z jakimiś, dość małymi i
                często iluzorycznymi niedogodnościami (że jakaś ciocia albo wujek coś powie
                niemiłego), to od razu wielkie orety i olaboga, a wielu decyduje się "to jednak
                ochcijmy dla świętego spokoju" ;)

                Y.
      • sojkaj2 Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 11:57
        maciekwieczorek123 napisał:

        > Wiara,??????Nadzieja,?????????Miłość,???????????..........
        > wiara - w co ?,że jesteście nieśmiertewlni ?
        > nadzieja - na co ?,że o wszystkim sami decydujeci?, że nikt nie
        jest
        > wam potrzebny ?
        > miłość - chyba smych siebie bo napewno nie tej istoty która ma się
        > urodzić ! Taktujecie tego nienarodzonego człowieka jak kolejną
        dobrą
        > inwestycję w waszym wspaniale poukładanym życiu.
        > GŁUPCY - jeszcze dziś mogą zażądać waszej duszy.

        Maciek!

        Jak możesz tak bluzgać na ludzi, których nie znasz? Skąd wiesz, że
        traktują dziecko jak inwestycję i skąd wiesz, że jak kolejną?
        Podziwiam odwagę piszącej list, ja sama ślubu kościelnego nie mam
        (byłoby to... świętokradztwo, bo w kościele nie bywam od lat), ale
        dziecko ochrzciłam, tyle, ze rozmawiałam z księdzem godzinę -
        wyłozyłam kawę na ławę, że ja niewierząca, ale dziecko ma samo
        wybrać, a chrzest mu na pewno nie zaszkodzi.
        A obawiam sie, że w szkole stygmat małego ateisty dziecku życia nie
        ułatwi...

        Ksiądz mnie poparl i tak, był chrzest w rodzinie
        • eruve.elen Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 18:03
          > Podziwiam odwagę piszącej list

          ja przepraszam, ale jaką odwagę? że się przeciwstawiła jakimś dalszym krewnym?
          mnóstwo ludzi się przeciwstawia w najróżniejszych sprawach, i nikt z nich
          bohaterów nie czyni.

          to, co zrobi, jest prostą (i wydawałoby się logiczną) konsekwencją jej i
          partnera decyzji - jedyną odważną osobą w całej tej rodzinie będzie
          ewentualnie musiało być dziecko.
      • panpaniscus Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 19:30
        Wiara - w ludzi, w dobro, w piękno. Że warto być dobrym bez knieczności bata w
        postaci kary za grzechy nad głową.
        Nadzieja - że będziemy umieli przeżyć piękne, dobre życie i pomóc dobrze
        dorosnąć naszemu dziecku.
        Miłość - nasza wzajemna i do dziecka.

      • your.conscience Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 16.09.09, 00:09
        maciekwieczorek123 napisał:

        > Wiara,??????Nadzieja,?????????Miłość,???????????..........
        > wiara - w co ?,że jesteście nieśmiertewlni ?
        > nadzieja - na co ?,że o wszystkim sami decydujeci?, że nikt nie
        jest
        > wam potrzebny ?
        > miłość - chyba smych siebie bo napewno nie tej istoty która ma się
        > urodzić ! Taktujecie tego nienarodzonego człowieka jak kolejną
        dobrą
        > inwestycję w waszym wspaniale poukładanym życiu.
        > GŁUPCY - jeszcze dziś mogą zażądać waszej duszy.

        "I niechaj wasza mowa będzie: TAK, TAK, NIE, NIE. A co nadto jest -
        od diabła pochodzi"

    • november84 Popieram 14.09.09, 14:10
      Popieram Was! Świetnie, że są ludzie, którzy się tego nie boją. Jestem również
      ateistką i z tego powodu rozpadł się najważniejszy chyba w moim życiu (jak do
      tej pory) związek, trwający 4 lata. Z początku było tolerancyjnie- facet
      chciał ślubu- poszłam na kompromis- ślub bez wyznania wiary. Jednak on potem
      zmienił zdanie i zażądał zwykłego ślubu. (Katolik, który nie widział nic złego
      w tym, że miałabym kłamać przed ważnym dla niego bogiem).
      --
      Różnica między osobą wierzącą a niewierzącą jest taka, że pierwsza w chwili
      strachu mówi: "o Boże!", druga: "o k...!"
      • bezobcasow Re: Popieram 22.09.09, 23:24
        Polska jest krajem chrześcijańskim i wiekszość wyznaję tę wiarę. Ale przecież chrześcijanin powinien byc tolerancyjny, a bardzo często nie jest. Jak to jest z tą naszą wiarą? Mnie odmienność poglądów czy wyglądu nie przeszkadza. Jeśli ktoś chce nosić kolczyk w nosie czy koguta na głowie to jego sprawa.
    • ateus77 Iść pod prąd 14.09.09, 15:30
      Warto iść pod prąd społecznych przesądów i nie godzić sie na
      konfromizm i faryzejstwo. Nie warto wikłać dziecka w religijne
      zabobony. Sam kiedyś byłem zindoktrynowany przez dominującą w Polsce
      religię i wiem, ile cierpienia niosą jej nonsensowne przepisy i
      obsesje. Gratuluję Autorce listu i życzę wytrwania w swojej postawie
      i ochronienia dziecka. Pozdrawiam.
      • szampans Re: Zawsze lepszy chrzest od obrzezania 14.09.09, 16:46
        pelennienawisci napisała:

        > Zawsze lepszy chrzest od obrzezania. Bo świadectwem chrztu można
        się
        > podetrzeć, a skutki barbarzyńskiego zabiegu, jakim jest obrzezanie
        > są nie do usunięcia.

        Zatem ateisci maja racje: ani jedno, ani drugie.
        Za te kwote, jaka trzeba placic za swiadectwo chrztu mozna kupic
        duuuuuuzo sralnego papieru.
          • ac78f92aa421c5e2b9 Re: Zawsze lepszy chrzest od obrzezania 16.09.09, 12:14
            eruve.elen napisała:

            > a wiesz, ile sralnego papieru można kupić za pieniądze przez lata wydawane na
            > zdobycie świadectwa maturalnego?
            >
            > nie wszystko się na srolki przelicza, no chyba że 'racje' pewnego rodzaju ;).

            No proszę. Katolicy chcieliby żeby świadectwo chrztu,
            miało taką samą moc prawną jak maturalne.
            Bez chrztu na studia cię nie przyjmą.
    • uknown Ja tak zrobiłam - nie żałuję 14.09.09, 15:55
      Z KK nie mam nic wspólnego odkąd skończyłam 15 lat i przestałam chodzić na
      religię, mój mąż też jest niewierzący, podobnie zresztą jak nasi rodzice choć
      oni skrzętnie udają że jednak tak jest, więc decyzja była oczywista. A mimo to
      rodzice namawiali nas aby "załatwić" chrzest (bez ślubu kościelnego tylko
      załatwienie chrztu wchodziło w grę) bo przecież dziecko będzie potem miało pod
      górkę w szkole i wśród rówieśników! Ten argument to nonsens - dzisiaj córka ma
      9 lat, w szkole chodzi na etykę tak samo jak 30 % jej klasy, koleżanek i
      kolegów jej nie brakuje, bo już mało kto zwraca uwagę na wyznanie - w tej
      szkole uczą się też dzieci wyznania prawosławnego, dzieci koreańskich
      buddystów oraz dzieci świadków Jehowy i nikt im nie dokucza, a jeżeli jakiś
      żłob się zdarzy - sam wystawia sobie świadectwo i jest skreślany towarzysko,
      bo to obciach mieć "rydzykowe" poglądy! Dzieci są znacznie mądrzejsze od
      dorosłych i o ile nie są w domu indoktrynowane religijnie i nakręcane
      specjalnie przez rodziców (co zdarza się już rzadko, przynajmniej w Wawie), to
      mają bardzo racjonalny stosunek do kwestii wiary lub jej braku. dlatego jak
      najbardziej polecam wytrwanie w decyzji - okaże się, że nic złego się nie
      stanie a wszystkie obawy i gromy piekielne to po prostu wymysły!
      • goyahkla Re: Ja tak zrobiłam - nie żałuję 14.09.09, 17:12
        Oczywiście wszystkich Katolików mósisz wyzwać od Rydzyków i takich tam. Prawdziwa ateistyczna miłość do bliźniego! Tacy są wszyscy ateiści, podobni do swych wielkich myślicieli jak Lenin, Stalin czy Hitler. Gratuluję tej mądrości i miłości dop bliźniego.
        • rs_gazeta_forum Re: Ja tak zrobiłam - nie żałuję 14.09.09, 17:33
          goyahkla napisał:
          > Oczywiście wszystkich Katolików mósisz wyzwać od Rydzyków i takich
          > tam. Prawdziwa ateistyczna miłość do bliźniego! Tacy są wszyscy
          > ateiści, podobni do swych wielkich myślicieli jak Lenin, Stalin
          > czy Hitler. Gratuluję tej mądrości i miłości do bliźniego.

          Czytam post wyżej i widzę:
          "a jeżeli jakiś żłob się zdarzy - sam wystawia sobie świadectwo
          i jest skreślany towarzysko, bo to obciach mieć "rydzykowe" poglądy!

          Sugerujesz więc, że wszyscy katolicy to żłoby. Nie masz racji, tylko tacy,
          którzy piszą "tacy są wszyscy ...", podstaw dowolną grupę ludzi. Ale to są żłoby
          z tytułu żłobowatości, a nie wyznania.
      • echem Re: Ja tak zrobiłam - nie żałuję 14.09.09, 19:11
        bo przecież dziecko będzie potem miało pod
        górkę w szkole i wśród rówieśników! Ten argument to nonsens - dzisiaj córka ma
        9 lat, w szkole chodzi na etykę tak samo jak 30 % jej klasy, koleżanek i
        kolegów jej nie brakuje, bo już mało kto zwraca uwagę na wyznanie - w tej
        szkole uczą się też dzieci wyznania prawosławnego, dzieci koreańskich
        buddystów oraz dzieci świadków Jehowy i nikt im nie dokucza, a jeżeli jakiś
        żłob się zdarzy - sam wystawia sobie świadectwo i jest skreślany towarzysko,
        bo to obciach mieć "rydzykowe" poglądy
        ! Dzieci są znacznie mądrzejsze od
        dorosłych i o ile nie są w domu indoktrynowane religijnie i nakręcane
        specjalnie przez rodziców (co zdarza się już rzadko, przynajmniej w Wawie), to
        mają bardzo racjonalny stosunek do kwestii wiary lub jej braku"


        Czyli jeżeli Pani córka byłaby odrzucona przez rówieśników bo ma ateistyczne
        poglądy to żle, ale jeżeli odrzuca wraz z postępowymi dziećmi rówieśnika, który
        jest katolikiem to OK, bo sam na to zasłużył? I co to są "rydzykowe poglądy"
        samo chodzenie do kościoła wystarczy? I skąd dzieci wiedzą żeto żłób, czy aby
        nie z domu?
        • rs_gazeta_forum Re: Ja tak zrobiłam - nie żałuję 14.09.09, 20:54
          echem napisał:
          > Czyli jeżeli Pani córka byłaby odrzucona przez rówieśników bo ma
          > ateistyczne poglądy to żle, ale jeżeli odrzuca wraz z postępowymi
          > dziećmi rówieśnika, który jest katolikiem to OK, bo sam na to
          > zasłużył?

          echem, czemu jak ten nieszczęsny goyahkla stawiasz równość katolik=żłób?
          Przecież nawet z tak krótkiego postu wynika, że na religię w tej szkole chodzi
          jakieś 70% dzieci, i jak można zgadnąć, w większości na religię katolicką. To
          nie katolicy są odrzucani, bo jest ich większość, tylko żłoby, jeśli się trafią.

          > I co to są "rydzykowe poglądy" samo chodzenie do kościoła
          > wystarczy? I skąd dzieci wiedzą żeto żłób, czy aby nie z domu?

          Co to są "rydzykowe poglądy" wśród katolików, powinieneś sam wiedzieć. A jeśli
          dzieci wiedzą z domu, że rydzyk=żłób, to trzeba się cieszyć z normalności tych
          domów.
            • your.conscience Re: Ja tak zrobiłam - nie żałuję 16.09.09, 00:15
              > A ty skąd wiesz jakie to są "rydzykowe poglądy" skoro nie należysz
              do KK? Nie s
              > łuchasz RM i nie oglądasz TV Trwam?

              Wnioskowanie bez sensu.
              TV nie oglądam żadnej, bo nie mam telewizora. RM czasami mi się
              zdarza, zwłaszcza nagranych co zabawniejszych fragmentów. A o padre
              jest wystarczająco dużo w innych mediach, żeby móc sobie wyrobić jako
              taki ogląd na jego i jemu podobnych poglądy.
    • matze81 Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 16:05
      Nie chrzcic! Mowie to jako wierzacy. Niemowle samo z siebie nie moze podjac decyzji, nie moze potwierdzic, czy wierzy czy nie. Chrzest jest znakiem przyjecia do wspolnoty wierzacych ale pod pewnym warunkiem: wiary rodzicow. Poniewaz rodzice "w zastepstwie" za swoje dziecko podejmuja te decyzje, jednoczesnie sami musza deklarowac swoja przynaleznosc do wspolnoty chrzescijan. Niemozliwe zatem, zeby rodzice ateisci deklarowali swoja wiare poprzez chrzest swojego dziecka.
      Dajcie sobie (i dziecku) pare lat - za jakis czas sie okaze, czy wy i ono ciagle bedziecie mieli ochote na chrzest. Jezeli tak, to chrzest paro- czy nawet nastolatka jest tak samo wazny jak niemowlecia, a do tego jest jeszcze pieknym wspomnieniem na cale zycie. A przede wszystkim: nie przejmowac sie presja spoleczenstwa!!!
      Powodzenia!
      • a_80 Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 16:37
        Za każdym razem nie mogę się nadziwić tej pokrętnej logice stosowanej przez
        ludzi wierzących. Ateizm to nie jest wiara, moja droga pantero, lub też niewiara
        w istoty i zjawiska nadprzyrodzone. Przyjmij również do wiadomości, że wiara ma
        się nijak do moralności ludzkiej, gdyż badania socjologiczne wykazały już
        regułę, że najwięcej aktów przestępczych, gwałtów, a nawet aborcji dokonuje się
        w środowiskach religijnych, natomiast najmniej np. rozwodów jest wśród osób
        niewierzących.
        • tampa Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 15.09.09, 13:44
          Powolujac sie na jakiekolowiek badania i przytaczajac to, ze zostaly dokonane
          nalezy podac zrodlo tej informacji - gdzie, kiedy, na jakiej grupie ludnosci,
          jaki byl wiek badanych itd, itd. Jesli czegos takiego nie ma, to owe "badania
          socjologiczne" zostaly przeprowadzone w wyobrazni piszacej.

      • robert666666_6 Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 16:38
        Tez Voltaire'a, Diderota, Spinozy czy Einsteina. Za to katolikami
        byli na przyklad Mussolini, Franco czy Torquemada, inkwizytorzy,
        konkwistadorzy... - gratuluje towarzystwa. Nawiasem mowiac Hitler
        nie byl ateista - wierzyl w dziwna mieszanine religii
        chrzescijanskiej i starogermanskich mitow.
      • kapelan_rady_nadzorczej Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 17:28
        Katolicyzm - wiara kazdego krwawego krola europejskiego, ktory w
        imie religii kazal mordowac, wieszac, torturowac, palic na stosach,
        lamac kolem itp itd...ze nie wspomne swietej inkwizycji, wypraw
        krzyzowych, wymordowania przez katolikow calych narodow, zniszczenia
        ich kultur i ograbienia ich ze wszyskiego co mozna bylo ukrasc...do
        tego jeszcze nalezy dodac kilkuset zbrodniarzy faszystowskich,
        ktorzy ulotnili sie do Ameryki Poludniowej przy pomocy Watykanu,
        papieza chroniacego pedofilow, ksiezy-homoseksualistow i tak
        dalej..wiec jaki jest sens Twojej wypowiedzi?
        • pantera01 Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 14.09.09, 18:51
          Uhahaha! Nic mnie tak nie bawi jak ateistyczne glupki powtarzajace punkciki
          propagandy ateistycznej - kokwista, inkwizycja etc. Doucz sie matolku i dopiero
          wtedy zabieraj glos. Porownaj sobie ile ofiar ateizm wyprodukowal w ciagu
          parudziesieciu lat a ile ofiar bylo tych tzw. krolow, inkwizytorow itp.
          • your.conscience Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 16.09.09, 11:11
            pantera01 napisał:

            > Uhahaha! Nic mnie tak nie bawi jak ateistyczne glupki powtarzajace
            punkciki
            > propagandy ateistycznej - kokwista, inkwizycja etc. Doucz sie
            matolku i dopiero
            > wtedy zabieraj glos. Porownaj sobie ile ofiar ateizm wyprodukowal w
            ciagu
            > parudziesieciu lat a ile ofiar bylo tych tzw. krolow, inkwizytorow
            itp.

            No oświeć nas maluczkich, najlepiej z podaniem źródeł, które to
            wielkie zbrodnie zostały popełnione 'w imię ateizmu', 'z powodu
            ateizmu', 'inspirowane ateistyczną wizją świata'. Na wszelki wypadek
            - komunizm to nie ateizm (choć neguje wiarę), nazizm to nie ateizm,
            faszyzm to nie ateizm, itd. Jeżeli twierdzisz, że jest inaczej, to
            udowodnij (najlepiej odwołując się do uznanych autorytetów).

            Bo wyzywanie innych od matołków bez podania żadnych merytorycznych i
            mierzalnych dowodów to po prostu obraza. A zdaje się wiara
            chrześcijańska nakazuje wszystkich miłować. Wydaje mi się, że pogarda
            wyklucza miłość - ale w przypadku chrześcijańskiej miłości bliźniego
            niczego nie można być pewnym...
            • pantera01 Re: Piętno ateizmu - list tygodnia 16.09.09, 20:13
              No to oswiecam. Komunizm to ateizm, faszyzm to ateizm. Oba systemy zwalczaly
              religie. Chyba starczy na razie. Jesli potrzebujesz autorytetow do poznania tak
              oczywistych faktow to ja ci wspolczuje.Jak mowia Amerykanie "Do you believe me
              or your lying eyes?"