Gazeta.pl   Forum   Kobieta   Wysokie Obcasy   Re: Zdrowie ulicy

Komentarze do artykułu

Zdrowie ulicy

Czy pani pisze z głowy, czy z życia? To pytanie pada często i zawsze odpowiadam: - Najczęściej z głowy. Tak bardzo bym chciała, żeby to, co teraz piszę, było też z głowy Niestety, jest z życia. Prosto z warszawskiej ulicy

Re: Zdrowie ulicy

Autor: temeko1 21.09.09, 15:31
Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
W piękny, słoneczny dzień wybrała się na rower, niestety w adidasach i niestety
ulicą, przy której biegł głęboki rów odwadniający.
Był duży ruch, i wielu kierowców widziało, jak przewraca się na tym rowerze i
stacza do rowu pełnego wody i błota.
A jedna pani to chyba nawet otworzyła okno, żeby się lepiej przyjrzeć, jak
bezradnie zsuwa się do rowu, bo nie może wyplątać nogi, unieruchomionej przez
sznurówkę, wkręconą w pedał roweru.
Ściany rowu były strome, rower ciężki, więc zsuwała się do tego błota na dnie, i
zastanawiała się czy się utopi, przygnieciona rowerem.
Tuż obok, na ścieżce po drugiej stronie rowu, też na rowerze, przejeżdżała inna
kobieta; nawet nie zwolniła, choć odwróciła głowę i uważnie się przyglądała.

Leżała z twarzą i rękami zanurzonymi w błotnistej, śmierdzącej mazi i szarpała
się z rowerem.
W końcu się udało.
Dobrze, że miała komórkę, bo nikt nie zwolnił, widząc ubłoconą, potrzebującą
pomocy kobietę.

Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.