Na podstawie swojego dotychczasowego doświadczenia życiowego, stwierdzam, że
nie ma sensu szukać znajomych na siłę i otaczać się tłumem ludzi, którzy
pamiętają o Tobie tylko wtedy, gdy jesteś im na coś potrzebna.
Mi ze swoim zgorzknieniem jest dobrze, przyzwyczaiłam się do niego, zaczynam
go szanować. Gdy mam potrzebę z kimś poobcować, wybieram numer do przypadkowej
osoby i gdzieś idziemy. Staram się jednak nie przywiązywać do ludzi. Tak jest
bezpieczniej.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.