Mnie takze prawie nigdy nikt nie lubil. Mam 38 lat i nikogo o kim moglabym
powiedziec, ze jest moim przyjacielem. Jestem stara panna, nie mam dzieci.
Trzeba sie pogodzic z tym, ze sa osoby, ktorych otoczenie po prostu nie
akceptuje - ze wzgledu na cechy osobowosci, wygladu zewnetrznego i rozne inne.
Kozly ofiarne w roznych srodowiskach. Ja mam 'złą' osobowosc (wiem od
specjalisty), a osobowosci nie da sie zmienic.
Pogodzilam sie z tym i juz nie szukam sobie znajomych. Jesli sprawiam komus
przykrosc swoja obecnoscia, jesli ktos wstydzi sie pokazywac ze mna
publicznie, jesli draznie ludzi, jesli sa w mojej obecnosci zazenowani - to
trudno. Od kiedy zaakceptowalam, ze jestem brzydka, niska, a przede wszystkim,
zemam zla osobowosc i ludzie nigdy nie beda mnie lubic, jest mi zdecydowanie
latwiej. Trzeba sie pogodzic z tym, ze w kazdym spoleczenstwie sa ludzie,
ktorych inni po prostu nie akceptuja, od ktorych stronia i ktorymi sie brzydza.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.