i niestety wbrew staraniom dziennikarzy (tytuły podrozdziałów)
brutalnie pokazują, że sąd miał rację. Biedne dzieciaki skazane na
ubóstwo i zasiłki do końca życia.
Współczujemy dzieciom w Afryce czy Indiach, a tymczasem okazuje się,
że nasze wcale nie mają lepiej. Ile jeszcze jest takich rodzin?
Media zamiast wspierać pracowników sądu w tym, że nie olewają swojej
pracy tylko chcą w życiu tych dzieci coś zmienić, robią nagonkę.
Tymczasem już z tego artykułu widać, że dzięki decyzji sądu sytuacja
rodziny radykalnie poprawiła się. W końcu w sprawę zaangażowały się
podmioty lokalne.
I dodam, że w jednej z gazet przeczytałem, że sąd dysponował
informacją ze szpitala, że z uwagi na stan zdrowia psychicznego
matki zagrożone jest życie dziecka. Czy to jest prawda? I dlaczego o
tym nie ma nic w artykule?
Autor artykułu pisze, że decyzja została podjęta w oparciu o jeden
wywiad kuratora. A dalej pisze, że nadzór kuratora trwał od 2004
roku. Czyli przeczy sam sobie. Przecież kurator przez 4 lata nie
napisał tylko jednego wywiadu.
Prawda jest taka, że media niezasadnie rozpętały histerię, teraz
dziennikarze mają "moralniaka" i próbują usprawiedliwić sami siebie.
A może by tak zwykłe ludzkie "przepraszam"?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.