Gazeta.pl   Forum   Kobieta   Wysokie Obcasy   Kobiety z dzieckiem w kolejce

Szukaj 7 051 forów 106 733 886 postów

Wysokie Obcasy Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane

Poleć tę wypowiedź znajomemu

Komentarze do artykułu

Kobiety z dzieckiem w kolejce

Czy trzeba nam kartonowej tablicy na ladzie by sobie przypomnieć, że kobiety z dzieckiem są obsługiwane poza kolejką?

 
Sortuj według:
drzewko
od najstarszego
od najnowszego
drzewko odwrotne
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
(101-200)

Kobiety z dzieckiem w kolejce

   olesia10 13.11.09, 12:20 Odpowiedz
nic dodać, nic ująć... zdziczenie obyczajów, niestety....

Totalny egoizm

   jollka2 13.11.09, 12:55 Odpowiedz
Dopiero jak bylam w widocznej ciąży, uwierzylam innym ciężarnym, że
nikt mniejsca nie ustąpi. I każdemu, kto rzuci tekstem, że "ciąza to
nie choroba" proponuję przejrzeć listę dolegliwości ciążowych i
przyczepienie ciężkiego worka do brzucha. Bardzo niefajnie wtedy
utrzymać rownowagę w autobusie.
O przepuszczeniu kobiety z dzieckiem nawet nie marzę.
A najgorsze, że takie bezduszne są kobiety, jakby nie pamiętały
swojej ciąży.
No i jeszcze jedna ciekawostka. Od kiedy mam dziecko, wózek wszędzie
przeszkadza. Na rynku głownie stare osoby fukaja na wózek, to nic,
że oni maja siaty obijające wszystkich po nogach. W autobusie
fukaja, bo miejsce zabierasz. W kościele znacząco patrzą, jak mały
wyda głośniejszy dźwięk.
Ale ty kobieto masz rodzić na chwałę narodu.

Re: Totalny egoizm

   fedorczyk4 13.11.09, 13:10 Odpowiedz
Hm, podziwiam tę matkę, ale o ile sie nie mylę, to małe dziecko na
ręku, zwalnia ze stania w kolejce, a nie generalnie, małe dziecko,
bo wtedy byłby problem z ustaleniem granicy "zwalniajacego" wieku.
Oczywiście chamstwo panienek z okienek polega na tym ze zamiast
pomóc, utudniły, ale niestety nie należy niczego spodziewać się po
większości pracowników Poczty Polskiej.
--
Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot.

Re: Totalny egoizm

   echtom 13.11.09, 13:18 Odpowiedz
Właśnie, w opisanym przypadku sprawa rozbiła się o chamstwo
urzędniczki i jednego pana w kolejce, który mógł tę matkę zwyczajnie
przepuścić, by kupiła kopertę, nie o złe nastawienie ogółu
społeczeństwa do matek z małymi dziećmi, bo z opisu wynika, że inni
ludzie zachowali się dość przyjaźnie.

--
"Siadała zawsze na leżących obok zapisanych papierach i tak dziwnie
mrugała do mnie swymi niezgłębionymi żółtymi oczami. Jej obecność
była niczym obecność szczególnej, milczącej czarodziejki."

Re: Totalny egoizm

   echtom 13.11.09, 13:11 Odpowiedz
> Ale ty kobieto masz rodzić na chwałę narodu.

E, ja bym do tego chwały narodu nie mieszała. Polityka prorodzinna
państwa a kultura osobista ludzi to dwie zupełnie różne sprawy.
Przerabiałam różne scenariusze z 1, 2 i 3 małych dzieci i muszę
przyznać, że z życzliwością ludzi też się spotykałam. Sądzę, że
młode matki dla własnego dobra powinny poćwiczyć asertywność i
własne życzliwe nastawienie do świata, zamiast się frustrować, że
świat nie pada im do stóp tylko z tego powodu, że urodziły.

--
"Siadała zawsze na leżących obok zapisanych papierach i tak dziwnie
mrugała do mnie swymi niezgłębionymi żółtymi oczami. Jej obecność
była niczym obecność szczególnej, milczącej czarodziejki."

[...]

   three-gun-max 16.11.09, 12:17 Odpowiedz
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.

Re: Totalny egoizm

   marnela 16.11.09, 14:18 Odpowiedz
Baaardzo tania ta prowokacja

Re: Totalny egoizm

   singlostanblogostan 19.11.09, 14:57 Odpowiedz
kościół to nie miejsce na głośniejsze okrzyki szanownych pociech NIE
KRZYCZYMY W MIEJSCACH PUBLICZNYCH NIGDY jak mamusie naucza dziecko
zasad dobrego wychowania to nikt nie bedzie krzywo patrzył, dziecko
to nie swieta krowa tez ma obowiazek przestrzegać zasad zgodne
współzycia społecznego

Re: Totalny egoizm

   choub 23.11.09, 12:49 Odpowiedz
singlostanblogostan napisała:

> kościół to nie miejsce na głośniejsze okrzyki szanownych pociech NIE
> KRZYCZYMY W MIEJSCACH PUBLICZNYCH NIGDY jak mamusie naucza dziecko
> zasad dobrego wychowania to nikt nie bedzie krzywo patrzył, dziecko
> to nie swieta krowa tez ma obowiazek przestrzegać zasad zgodne
> współzycia społecznego

zwlaszcza, gdy to dziecko ma 6 miesiecy. ach, te rozwydrzone i niewychowane
dzieci! droga singlostanblogostan, czy udalo Ci sie kiedykolwiek wytlumaczyc
niemowlakowi, ze nie nalezy krzyczec w kosciele, tudziez innym miejscu
publicznym? i czy twoim zdaniem miejsca te powinny byc zabronione dla dzieci,
gdyz w ich naturze jest krzyknac, lub zaplakac od czasu do czasu?

Re: Totalny egoizm

   902a 21.11.09, 15:55 Odpowiedz
To prawda, nie jest łatwo być mamą a jeszcze gorzej gdy mama jest młoda (20-30
lat)i atrakcyjna bo wtedy, to już nikt jej nie ustąpi. Zdarzało mi się, że panie
protestowały, gdy siadałam na wolnym miejscu z półtoraroczną córka na kolanach,
jeździłam na "stojaka" tramwajami z dzieckiem na rękach, w urzędach i sklepach
nikt nie przepuszczał mnie w kolejce, bo - uwaga - wyglądałyśmy ja i moje
dziecko "jak siostry"! Gdy raz moja córka rozbiła wargę o metalową część fotela,
przy którym stałyśmy, tez nikt nam nie ustąpił, usłyszałyśmy tylko takie
zniesmaczone "ojej" jakbyśmy popełniły gafę! Widziałam też kobiety, które nie
zdążały zapakować wózków do autobusu, bo zniecierpliwiony kierowca zamykał im
drzwi przed nosem. Z życzliwością wobec matek spotkałam się tylko raz, gdy byłam
w 9 miesiąca ciąży, po półgodzinnej jeździe na stojąco ktoś zobaczył, że słabnę
i ustąpił mi miejsca. Cud :)

Re: Totalny egoizm

   gazeta_mi_placi 22.11.09, 19:12 Odpowiedz
Musisz być bardzo sfrustrowaną osobą...

Re: Totalny egoizm

   afika 27.11.09, 21:01 Odpowiedz
ja nie nazwałabym jej sfrustrowaną, tak niestety wygląda kultura Polaków:
najważniejszy jestem JA, Ja i tylko JA! To widać wszędzie, nie tylko w przypadku
matki z dzieckiem. Ale jako młodo wyglądająca matka mogłam także przekonać o
różnym podejściu ludzi do zjawiska zwanego "matka z dzieckiem". I właściwie
czasem to chybabym wolała być niezauważona, niż słyszeć dziwne i bezmyślne
komentarze typu: dzieci mają dzieci i jeszcze wymagają pierwszeństwa.

sama sobie przeczysz

   leda10 04.12.09, 00:49 Odpowiedz
"najważniejszy jestem JA, Ja i tylko JA!" I jeszcze Ty, bo z dzieckiem. Ja mam
wadę kręgosłupa, jak stoję w miejscu dłużej, niż 10 minut, boli mnie jak diabli,
nóg nie czuję. Dodam, że chodzę do lekarza, ale póki co - z NFZ nie ma forsy na
operację (nie jestem na rencie, płacę składki od 12 lat, od kiedy zaczęłam
pracować).Proszę, wytłumacz mi, dlaczego ja muszę stać w kolejce, a Ty nie?

Re: Totalny egoizm

   ilonka45 01.12.09, 15:46 Odpowiedz
Jak siostry????? nie rozumiem jak dorosla osoba moze wygladac na 3
latka np?

Kobiety z dzieckiem w kolejce

   gazeta_mi_placi 13.11.09, 13:14 Odpowiedz
A nie chodzi tutaj czasem o problem z automatycznymi numerkami?
Załóżmy,że Mama z artykułu (lub inna dowolna osoba) podchodzi do okienka bez numerka.
W międzyczasie na ekranie "wybija" numerek załóżmy 121 - w tym czasie (ponieważ Mama załatwia swoją sprawę-nie zawsze jest to tylko kupno koperty,które faktycznie zajmuje chwilkę)osoba z numerkiem 121 sobie czeka,ale w międzyczasie "wybija" już kolejny numerek (122) i robi się zamieszanie,bo osoba z numerkiem 121 jeszcze nawet nie podeszła do okienka (ze względu na przepuszczenie osoby beznumerkowej) a już jest kolejny numer?
Raz byłam na takiej poczcie i jakoś niespecjalnie mi się te wszystkie "numerki" podobały.
Wolę postać w tradycyjnej beznumerkowej kolejce.
A jeszcze była drobna awaria i trzeba było (już stojąc w kolejce) po raz kolejny podejść do automatu z numerkami...

Re: Kobiety z dzieckiem w kolejce

   miedzymorze 13.11.09, 15:20 Odpowiedz
Jeśli kolejka jest obsługiwana szybko i sprawnie, to żadne przywileje nie są potrzebne, bo jak widać nawet dwulatek potrafi trochę w niej wytrzymać. Mozna też chwilę postać nawet z przysłowiowym 'dzieckiem na ręku'. A jak jest system numerkowy to można wziąć numerek do _właściwego_ okienka, siąść sobie gdzieś z boku i podejść do okienka w odpowiednim momencie.
Poczta niestety ma akurat do d... organizację, i nie w braku przywilejów tu problem.

pozdr,
mi

Re: Kobiety z dzieckiem w kolejce

   lukask73 02.12.09, 10:00 Odpowiedz
> można wziąć numerek do _właściwego_ okienka

Problem natury urzędniczej pojawia się, gdy ktoś chce kupić np.
kopertę (okienko C) i znaczek (okienko H). Wtedy otwiera się pole do
popisu dla człowieczeństwa.

Kobiety z dzieckiem w kolejce - kobita w autobusie

   lula_lula 13.11.09, 17:45 Odpowiedz
Moje trzy grosze:
Nie mieszkam w Polsce. Jednym z powodów mojej decyzji o emigracji były właśnie tego typu utrudnienia, które często czyhają na matki. Ale do rzeczy. Postanowiłam z mym Grzecznym Dziecięciem odbyć podróż autobusem do miasta Łodzi. Grzeczne Dziecię miało wtedy 2 lata i obiektywnie - było bardzo współpracujące i miłe. Do Łodzi dojechałam bez problemów. A w drodze powrotnej:
Grzeczne Dziecię było bardzo zmęczone. Nawet najbardziej grzeczne dzieci, proszę mi wierzyć - czasem płaczą i dziecię się rozpłakało ze zmęczenia przy wsiadaniu do autobusu. Kierowca spojrzał na mnie z odrazą już podczas procesu wciskania wózka do bagażnika. Usmiechnęłam się przepraszająco (bo do głowy mi nie przyszło, że ktoś może mieć pretensje) i poprosiłam żartując: proszę bilecik dla mnie i dla tego płaczącego malucha do miasta P. A kierowca do mnie: tak, ale z TYM dzieckiem to pani sobie usiądzie z tyłu!!! Bo ja nie będę przecież prowadził w takich warunkach!!! Krew mi zawrzała (Grzeczne Dziecię ryczy!) Najpierw chciałam sie tłumaczyć (z czego???) ale złość na tę bezczelność wzięła górę i mówię, że niestety ale usiądę sobie tam gdzie uznam za stosowne, a więc na miejscu dla matki z dzieckiem przeznaczonym (drugie siedzenie za kierowcą). Kierowca dyskutował jeszcze długo. Dziecko zanosiło się płaczem, coraz trudniej mi było je uspokoić. NIKT MI NIE POMÓGŁ! Dojechałam do P. ale niesmak mam do dziś i przekonanie, że Polska jest krajem dziwnym.

[...]

   gazeta_mi_placi 13.11.09, 21:59 Odpowiedz
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.

Re: Kobiety z dzieckiem w kolejce - kobita w auto

   fedorczyk4 13.11.09, 22:38 Odpowiedz
No, no, chamstwem przebijasz nawet kierowcę tamtego autokaru.
A wiesz buraku, że miejsca dla matek z dziecmi nie są wyznaczane w
autokarach przypadkowo? A wiesz że dzieci uspokajają sie w
przyjaznej atmosferze? A wiesz że skoro rodzice mają prawo przewozić
przychówek i płacą za miejsca to maja prawo do szacunku i wymagań?
Nie dość że cmskie to to, to jszcze kopletnie skretyniałe. Ciekawe
po kim to ma geny?
--
Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot.

Re: Kobiety z dzieckiem w kolejce - kobita w auto

   gazeta_mi_placi 13.11.09, 22:57 Odpowiedz
Inni pasażerowie też płacą za bilet i mają prawo do podróży bez wrzasków
bachora,zwłaszcza,że jest ich więcej...

Re: Kobiety z dzieckiem w kolejce - kobita w auto

   squirrel9 15.11.09, 00:14 Odpowiedz
Jezu!!! Nie dziwię się,że lula-lula wyemigrowała.
Ja bym do takich jak ty po prostu strzelała. To byłoby humanitarne.

Re: Kobiety z dzieckiem w kolejce - kobita w auto

   lena575 15.11.09, 23:00 Odpowiedz
Chyba nie ma co się cieszyć, bo squirrel pisał to do
ciebie :)))))))))

Re: Kobiety z dzieckiem w kolejce - kobita w auto

   lula_lula 18.11.09, 22:48 Odpowiedz
Dziekuje za zrozumienie Squirrel! To dla mnie duzo znaczy! :-)

Re: Kobiety z dzieckiem w kolejce - kobita w auto

   ahhna 20.11.09, 01:09 Odpowiedz
> Inni pasażerowie też płacą za bilet i mają prawo do podróży bez
wrzasków
> bachora,zwłaszcza,że jest ich więcej...

Jakoś kompletnie mnie nie dziwi taka oto twoja wypowiedź. Czy ty
przypadkiem nie byłaś kiedyś "bachorem"? Zapytaj swoją mamusię, ile
razy rozbeczałaś jej się w głos w autobusie, kościele, sklepie.

Własne dzieci ma? Nie? to niech nie gada o rzeczach, o których
pojęcia nie ma, bo żal to i owo ściska.

Re: Kobiety z dzieckiem w kolejce - kobita w auto

   gazeta_mi_placi 22.11.09, 19:18 Odpowiedz
Mama autobusem mnie nie woziła.
Do sklepu z nią także nie chodziłam (pomagała babcia-jak ktoś nie ma pomocnej babci jest jeszcze płatna niania,ale nie każdego stać co rozumiem albo ojciec,ale rozumiem,że mężowie owych Paniuś nie są zbyt chętni do pomocy w opiece nad dzieckiem-współczuję szczerze...)
Moja mama była też na tyle rozsądną kobietą,że brała mnie do kościoła dopiero w takim wieku w którym byłam w stanie pojąć jak zachować się na mszy i w ogóle co i jak.
Jaki jest sens brania bezrozumnego dwu lub trzylatka do kościoła?
Nawet z mszy dla dzieci niewiele zrozumie...


Wyrazy współczucia!

   indywidualismus 22.11.09, 22:27 Odpowiedz
gazeta_mi_placi napisała:

> Mama autobusem mnie nie woziła.
> Do sklepu z nią także nie chodziłam

To zdanie wszystko tłumaczy - twoją agresję, chamstwo, frustrację. Jesteś
niechcianym dzieckiem, odrzuconym przez matkę, gdyby nie babcia skończyłabyś w
domu dziecka. Jedyną twoją szansą na normalne życie jest poważna terapia
psychologiczna, trudne to jest ale do przejścia. Mogę ci jakoś pomóc?

Re: Wyrazy współczucia!

   gazeta_mi_placi 22.11.09, 22:58 Odpowiedz
Nie trafiłaś.
Po pierwsze w momencie gdy pojawiłam się na świecie w Polsce aborcja była dostępna zgodnie z prawem,za darmo i w zasadzie "na życzenie" więc gdybym była niechciana to po prostu bym się nie pojawiła na świecie :-)
Po drugie co jest dziwnego w tym,że babcia która mieszka z rodziną zajmuje się dzieckiem gdy mama jest w tym czasie w pracy lub po pracy robi zakupy?
Muszę jednak uczciwie przyznać,że Mama moja była tak patologiczna,że zamiast do sklepu czy na przejażdżkę autobusem wolała mnie zabrać na plac zabaw lub na pobliskie łąki czy do parku.
Oj,wiele straciłam przebywając z mamą na placach zabaw,parkach
i łąkach zamiast jeżdżąc z nią autobusem i spacerując po spożywczaku.
Powinna się tego wstydzić!

Re: Wyrazy współczucia!

   glow86 25.11.09, 18:46 Odpowiedz
W przeciwieństwie do pozostałych w tym wątku wierzę, że byłaś dzieckiem kochanym
i zabieranym w różne fajne miejsca. W co uwierzyć nie mogę, to fakt, że mimo
takiego chowania wyrosła z Ciebie taka nadęta i skretyniała pinda, która
produkuje się na każdy temat nie wiedząc sama co pi****li. Współczuję Twojej
rodzicielce całego zmarnowanego wysiłku, jaki musiała włożyć w wychowanie Cię -
zmarnował się.

Re: Kobiety z dzieckiem w kolejce - kobita w auto

   divak2 27.11.09, 09:25 Odpowiedz
> Inni pasażerowie też płacą za bilet i mają prawo do podróży bez wrzasków
> bachora,zwłaszcza,że jest ich więcej...

To niech se kupiom seiczento za 500zł, moja synowa ma i wszendzie wozi małom
Soraję, do pszeczkola i do tesko.

I jeszcze jak komuś dzieci przeszkadzają to niech sobie jajka obetnie albo
wydłubie jajniki
--
Motylek cytrynek, na wietrze papierek, Powoli literek robimy we czterech.
Na łonie przyrody równiutko do spodu Grzejemy - za zdrowie psychiczne narodu!
(Andrzej Garczarek)

Re: Kobiety z dzieckiem w kolejce - kobita w auto

   zefirek1612 24.11.09, 14:57 Odpowiedz
fedorczyk4 napisała:

> No, no, chamstwem przebijasz nawet kierowcę tamtego autokaru.
> A wiesz buraku, że miejsca dla matek z dziecmi nie są wyznaczane w
> autokarach przypadkowo? A wiesz że dzieci uspokajają sie w
> przyjaznej atmosferze? A wiesz że skoro rodzice mają prawo przewozić
> przychówek i płacą za miejsca to maja prawo do szacunku i wymagań?
> Nie dość że cmskie to to, to jszcze kopletnie skretyniałe. Ciekawe
> po kim to ma geny?


Że też na każdy forum znajdzie się taka wsza jak ty....
ze wszystkich wypowiedzi tylko twoja była chamska, sfrustrowany człowieku....
No i jeszcze moja, bo ta wsza, le do buraka trzeba po buraczanemu

Re: Kobiety z dzieckiem w kolejce - kobita w auto

   kol.3 14.11.09, 08:45 Odpowiedz
To naturalne, że każda mama jest zakochana w swoim dziecku, ale nie
wszyscy muszą tę miłość podzielać.

Re: Kobiety z dzieckiem w kolejce - kobita w auto

   gondra 15.11.09, 11:55 Odpowiedz
> To naturalne, że każda mama jest zakochana w swoim dziecku, ale nie
> wszyscy muszą tę miłość podzielać.

O właśnie.:)
A imo problem jest w ogólnej nieżyczliwości i podejrzliwości. Niezbyt często
ktoś Cie przepuści w hipermarkecie jeśli masz 1 produkt, a osoba przed Tobą
wypchany wózek. Albo u lekarza, jeśli chcesz tylko pieczątki na recepcie, a 3
osoby przed Tobą idą na badania. Niezależnie czy jesteś z dzieckiem, czy bez niego.

Re: Kobiety z dzieckiem w kolejce - kobita w auto

   gazeta_mi_placi 15.11.09, 12:44 Odpowiedz
gondra napisała:

> > To naturalne, że każda mama jest zakochana w swoim dziecku, ale nie
> > wszyscy muszą tę miłość podzielać.
>
> O właśnie.:)
> A imo problem jest w ogólnej nieżyczliwości i podejrzliwości. Niezbyt często
> ktoś Cie przepuści w hipermarkecie jeśli masz 1 produkt, a osoba przed Tobą
> wypchany wózek. Albo u lekarza, jeśli chcesz tylko pieczątki na recepcie, a 3
> osoby przed Tobą idą na badania. Niezależnie czy jesteś z dzieckiem, czy bez ni
> ego.

Ja przepuszczam bardzo często (jeżeli mam wypchany wózek praktycznie każdą osobę do 3-4 produktów).
Ale chyba faktycznie rzadko kto tak robi,bo przeważnie osoby z tymi 2-3 towarami są mocno zdziwione gdy im proponuję przejście przede mnie.

Re: Kobiety z dzieckiem w kolejce - kobita w auto

   wrr2 17.11.09, 00:11 Odpowiedz
U lekarza to każdy mówi, że on tylko recepta, pytanie, pół minuty, a potem
siedzi 20 minut. Więc ludzie z założenia są przeciwni przepuszczaniu bez
kolejki, bo nie wiadomo ile faktycznie będzie to pół minuty trwało.

Re: Kobiety z dzieckiem w kolejce - kobita w auto

   szpil1 14.11.09, 12:37 Odpowiedz
lula_lula napisała:

> Moje trzy grosze:
> Nie mieszkam w Polsce. Jednym z powodów mojej decyzji o emigracji
były właśnie
> tego typu utrudnienia, które często czyhają na matki. Ale do
rzeczy. Postanowił
> am z mym Grzecznym Dziecięciem odbyć podróż autobusem do miasta
Łodzi. Grzeczne
> Dziecię miało wtedy 2 lata i obiektywnie - było bardzo
współpracujące i miłe.
> Do Łodzi dojechałam bez problemów. A w drodze powrotnej:
> Grzeczne Dziecię było bardzo zmęczone. Nawet najbardziej grzeczne
dzieci, prosz
> ę mi wierzyć - czasem płaczą i dziecię się rozpłakało ze zmęczenia
przy wsiadan
> iu do autobusu. Kierowca spojrzał na mnie z odrazą już podczas
procesu wciskani
> a wózka do bagażnika. Usmiechnęłam się przepraszająco (bo do głowy
mi nie przys
> zło, że ktoś może mieć pretensje) i poprosiłam żartując: proszę
bilecik dla mni
> e i dla tego płaczącego malucha do miasta P. A kierowca do mnie:
tak, ale z TYM
> dzieckiem to pani sobie usiądzie z tyłu!!! Bo ja nie będę
przecież prowadził w
> takich warunkach!!! Krew mi zawrzała (Grzeczne Dziecię ryczy!)
Najpierw chciał
> am sie tłumaczyć (z czego???) ale złość na tę bezczelność wzięła
górę i mówię,
> że niestety ale usiądę sobie tam gdzie uznam za stosowne, a więc
na miejscu dla
> matki z dzieckiem przeznaczonym (drugie siedzenie za kierowcą).
Kierowca dysku
> tował jeszcze długo. Dziecko zanosiło się płaczem, coraz trudniej
mi było je us
> pokoić. NIKT MI NIE POMÓGŁ! Dojechałam do P. ale niesmak mam do
dziś i przekona
> nie, że Polska jest krajem dziwnym.


A może kierowca lub inni pasażerowie też byli zmęczeni i nie mieli
ochoty słuchać wycia twojego dziecka? Dla ciebie może to byc
Grzeczne Dziecię, a dla innych - Wrzeszczący Bachor, Którego Trzeba
Jakoś Znieść. Najmniej dziwię się kierowcy - jego praca wymaga
skupienia, a płacz dziecka jest jednym z najbardziej irytujących
chałasów.

Re: Kobiety z dzieckiem w kolejce - kobita w auto

   gondra 15.11.09, 11:57 Odpowiedz
Właśnie, jeśli ktoś wraca z pracy po 10 godzinach to ma prawo być zmęczony i
hałas ma prawo mu przeszkadzać. Nie oczekuj ogólnego entuzjazmu skierowanego ku
Twojemu dziecku, bo Ty masz swój punkt widzenia, ale obca osoba może mieć inny.
A ja obserwuję w różnych sytuacjach rzeczywiście niegrzeczne zachowania w
stosunku do matek z dziećmi, ale również matki, które uważają, że ich dziecko to
pępek świata.

Ludzie !!! Czy jesteście normalni !!!

   lena575 15.11.09, 22:59 Odpowiedz
Czasem też bywacie tak zmęczeni,ze mielibyscie ochotę wrzeszczeć i
wyć a nie robicie dlatego,ze wam wstyd. Jesteście "dorośli".
Najwyżej powarczycie na współpasażera lub wrócicie do domu i
wyżyjecie się na mężu/żonie/dziecku. Taka wasza "kultura". Nikt was
nie uczy radzenia sobie ze stresem, życia z uśmiechem i życzliwością.
Dla mnie kierowca autobusu, któremu przeszkadza płaczące dziecko
powinien kartofle rozwozić.
Takiego po kilku godzinach pracy moze zirytować pasżer pytający o to
gdzie wysiąść, jak dojechać. Bo to nie leży w "kompetencjach"
polskiego kierowcy.
Niestety, do zachodniej Europy to nam dalej niż do wschodniej.
Przykre !!!!!!!!!!!!

Re: Ludzie !!! Czy jesteście normalni !!!

   gazeta_mi_placi 15.11.09, 23:06 Odpowiedz
Co jest złego w tym,że każdy woli jechać we względnym komforcie i ciszy?
Dlaczego ma wysłuchiwać wrzasków cudzego bachora?
Jak matka nie potrafi uspokoić swojego własnego dziecka to czyj ma to być problem?

Re: Ludzie !!! Czy jesteście normalni !!!

   lena575 16.11.09, 00:38 Odpowiedz
Nic złego w tym,ze ktoś chce mieć spokój i nic złego w tym,ze ktoś
spokoju nie ma. Jak ktoś chce mieć spokój to siedzieć w lesie i nosa
nie wychylać. Też metoda. W końcu komuś może przeszkadzać trąbiący
samochód, ruch uliczny, spaliny co nie oznacza,że mój samochód moze
kamieniami obrzuci. Moze komuś przeszkadzać czyjaś rozmowa, muzyka w
markecie, dzwnoek telefonu w pracy. Nie oznacza to,że jak czekam w
urzędzie to urzędnicznki powinny dzwonki wyciszać.Człowiek obok mnie
nie powinien kaszleć bo mi przeszkadza na przykład.
jak się chce mieć komfort to się bierze taksówkę lub wozi zieminiaki.
Trudno ciebie uspokoić, nie powiem przekonać choć wydawałoby się,
dorosły człowiek. Co tu mówić o zmęczonym dziecku.
Po prostu nie masz pojęcia ani wyobraźni.

Re: Ludzie !!! Czy jesteście normalni !!!

   echtom 16.11.09, 08:23 Odpowiedz
> Jak ktoś chce mieć spokój to siedzieć w lesie i nosa nie wychylać.

No wiesz - w lesie to ptaszki mogą budzić wrzaskiem o świcie. Spokój
będziemy mieć w trumnie, bo życie wiąże się na ogół z jakimiś
odgłosami.

--
"Siadała zawsze na leżących obok zapisanych papierach i tak dziwnie
mrugała do mnie swymi niezgłębionymi żółtymi oczami. Jej obecność
była niczym obecność szczególnej, milczącej czarodziejki."

dzieci - koziol ofiarny

   nangaparbat3 16.11.09, 15:06 Odpowiedz
Mnie ostatnio wlasnie zafrapowalo, dlaczego w naszej tak glośnej kulturze, tak
nieliczacej się z fizjologicznymi mozliwosciami gatunku homo (wystarczy postac
na byle skrzyzowaniu, pojsc do kina, na koncert inny niz muzyki klasycznej, do
kawiarni czy klubu - z zamiarem prowadzenia po prostu rozmowy cichym glosem,
przejechac sie pociagiem, w ktorym jednoczesnie kilkoro najblizszych pasażerow
krzyczy do telefonu, etc) wszelkie odglosy wydawane przez dzieci są odbierane
jako szczegolnie denerwujace i naganne. Jedyne wyjasnienie, jakie przychodzi mi
do glowy: mamy dosc halasu, a dzieci, jako najslabsze ogniwo, staly sie kozlem
ofiarnym.
--
"Mrówki są tak liczne, że swoją wagą dorównują wadze całej populacji ludzi."

Re: dzieci - koziol ofiarny

   three-gun-max 17.11.09, 08:12 Odpowiedz
Mnie denerwują również te ambitne rozmowy telefoniczne w autobusie w stylu:
"no sieeema, no w autobusie, no dobra, no no no, no dobra, no narazieeee" ale z reguły nikt tak nie drze japy jak małe dziecko.

Re: dzieci - koziol ofiarny

   gazeta_mi_placi 17.11.09, 09:37 Odpowiedz
three-gun-max napisał:

> Mnie denerwują również te ambitne rozmowy telefoniczne w autobusie w stylu:
> "no sieeema, no w autobusie, no dobra, no no no, no dobra, no narazieeee" ale z
> reguły nikt tak nie drze japy jak małe dziecko.

Dokładnie.
Często jeżdżę komunikacją miejską i widzę olbrzymią różnicę w natężeniu decybeli pomiędzy rozmową (nawet głośną) przez telefon a darciem ryja na całego przez bachora.

Re: dzieci - koziol ofiarny

   nangaparbat3 17.11.09, 13:23 Odpowiedz
Zapłacę ci wiecej niz gazeta, jesli tylko zechcesz zamknac ryj.
--
"Mrówki są tak liczne, że swoją wagą dorównują wadze całej populacji ludzi."

Re: dzieci - koziol ofiarny

   ahhna 20.11.09, 01:14 Odpowiedz
A ja jeszcze coś dorzucę.
Bachor, ryj, japa... zgroza. życzę ci z całego serca, żeby kiedyś
do twojego dziecka, kiedy chore będzie płakać w autobusie w drodze
do lekarza, ktoś powiedział: zamknij ryja, bachorze.

Re: dzieci - koziol ofiarny

   ahhna 22.11.09, 01:59 Odpowiedz
Sorki, to życzenie było do Gazety, oczywiście.

Re: dzieci - koziol ofiarny

   gazeta_mi_placi 22.11.09, 19:26 Odpowiedz
ahhna napisała:

> A ja jeszcze coś dorzucę.
> Bachor, ryj, japa... zgroza. życzę ci z całego serca, żeby kiedyś
> do twojego dziecka, kiedy chore będzie płakać w autobusie w drodze
> do lekarza, ktoś powiedział: zamknij ryja, bachorze.

Jestem dziwna bo nawet mojego kota kiedy chorował nie wiozłam
w niekomfortowych (i o wiele dłużej-autobus wszak zatrzymuje się jeszcze
dodatkowo na przystankach) warunkach tylko taksówką lub samochodem.
A co dopiero chore dziecko...
Chore cierpiące dziecko wieźć niejednokrotnie dusznym i zatłoczonym autobusem
(często w zimie niedogrzanym lub latem dusznym)-to przecież jakiś horror...
W samochodzie będzie dla chorego dziecka o wiele lepiej-jest zawsze ciepło,można
szybciej dojechać do celu,w razie czego bez problemu można się zatrzymać itp.
Który odpowiedzialny rodzic wiezie chore dziecko komunikacją miejską?!!!
Chyba tylko klient pomocy społecznej który nie ma nawet odłożonych
50 złotych na czarną godzinę (na taksówkę jeżeli nie ma samochodu)...


Re: dzieci - koziol ofiarny

   indywidualismus 22.11.09, 22:43 Odpowiedz
ahhna napisała:

> A ja jeszcze coś dorzucę.
> Bachor, ryj, japa... zgroza. życzę ci z całego serca, żeby kiedyś
> do twojego dziecka, kiedy chore będzie płakać w autobusie w drodze
> do lekarza, ktoś powiedział: zamknij ryja, bachorze.


Nie ma takiej opcji, niestety. "gazeta_mi_płaci" nigdy nie będzie miała własnego
dziecka. Za duża trauma własnego dzieciństwa, zbyt wielka odraza do dzieci. Ona
będzie mieć kota. Albo psa. Będzie się z nim całować, spać i .....
Kot tak. Byleby nie człowiek, jest taki odrażający...

Re: dzieci - koziol ofiarny

   gazeta_mi_placi 22.11.09, 23:01 Odpowiedz
Taki jak Ty -na pewno :-)

Re: dzieci - koziol ofiarny

   malyflowers 20.11.09, 17:06 Odpowiedz
gazeta_mi_placi napisała:

> three-gun-max napisał:
>
> > Mnie denerwują również te ambitne rozmowy telefoniczne w autobusie w styl
> u:
> > "no sieeema, no w autobusie, no dobra, no no no, no dobra, no narazieeee"
> ale z
> > reguły nikt tak nie drze japy jak małe dziecko.
>
> Dokładnie.
> Często jeżdżę komunikacją miejską i widzę olbrzymią różnicę w natężeniu decybel
> i pomiędzy rozmową (nawet głośną) przez telefon a darciem ryja na całego przez
> bachora.

zabawne bo ja widze ze przygladają sie takiej kobiecie ze współczuciem a ona
robi wszystko by dziecko uciszyć.
mniej zabawne jest to ze łatwiej zwrócic uwage kobiecie z dzieckiem niż
awanturującym sie lub pijącym w autobusie
--
malyflowers

Re: dzieci - koziol ofiarny

   nangaparbat3 17.11.09, 13:22 Odpowiedz
Nie slyszalaś doroslego wrzeszczącego na dziecko? (żonę? męża? zięcia? teściową?)
--
"Mrówki są tak liczne, że swoją wagą dorównują wadze całej populacji ludzi."

Re: dzieci - koziol ofiarny

   gazeta_mi_placi 17.11.09, 23:00 Odpowiedz
nangaparbat3 napisała:

> Nie slyszalaś doroslego wrzeszczącego na dziecko? (żonę? męża? zięcia? teściową
> ?)

W środkach komunikacji miejskiej -nie.Wrzeszczące bachory-bardzo często.
W życiu codziennym powyższe-rzadko,wrzeszczące bachory o wiele częściej.

Re: dzieci - koziol ofiarny

   three-gun-max 18.11.09, 12:55 Odpowiedz
Słyszałem. Tak samo nieprzyjemne. Na szczęście niezbyt często takie szopki urządzają w miejscach publicznych.

Re: dzieci - koziol ofiarny

   nangaparbat3 18.11.09, 22:39 Odpowiedz
Jasne. Brudy sie u nas pierze w domu.
Ale: jak sądzisz, jak czuja sie bachory asystujace tym wrzaskom w zaciszu domowym?
Kto je przed tym chroni?
W domu przy bachorze mozna sie drzec, i jest OK, za to niech bachor sprobuje w
autobusie.

--
"Mrówki są tak liczne, że swoją wagą dorównują wadze całej populacji ludzi."

Re: dzieci - koziol ofiarny

   three-gun-max 19.11.09, 08:25 Odpowiedz
A co mnie to obchodzi? W domu niech sobie robią co chcą.

Re: dzieci - koziol ofiarny

   topolowka 19.11.09, 19:20 Odpowiedz
nangaparbat3 napisała:

> Mnie ostatnio wlasnie zafrapowalo, dlaczego w naszej tak glośnej kulturze, tak
> nieliczacej się z fizjologicznymi mozliwosciami gatunku homo (wystarczy postac
> na byle skrzyzowaniu, pojsc do kina, na koncert inny niz muzyki klasycznej, do
> kawiarni czy klubu - z zamiarem prowadzenia po prostu rozmowy cichym glosem,
> przejechac sie pociagiem, w ktorym jednoczesnie kilkoro najblizszych pasażerow
> krzyczy do telefonu, etc) wszelkie odglosy wydawane przez dzieci są odbierane
> jako szczegolnie denerwujace i naganne. Jedyne wyjasnienie, jakie przychodzi mi
> do glowy: mamy dosc halasu, a dzieci, jako najslabsze ogniwo, staly sie kozlem
> ofiarnym.

Bardzo trafna obserwacja. Tym bardziej trafna, ze w Polsce uderza potworny halas
w miejscach publicznych: w restauracjach, kawiarniach, centrach handlowych,
sklepach leci rabanka z radia, bardzo czesto na full. Personel restauracyjny,
proszony o przyciszenie tego halasu, ktory zwykle uniemozliwia rozmowe, najpierw
wzrusza ramionami, potem niechetnie scisza, a potem po kryjomu wraca do
poczatkowego poziomu glosnosci. Ten nieustanny lomot wszedzie holocie nie
przeszkadza, a dziecko - przeszkadza.

Ot, czesciowo dziki kraj.

Re: Ludzie !!! Czy jesteście normalni !!!

   gazeta_mi_placi 17.11.09, 12:03 Odpowiedz
echtom napisała:

> > Jak ktoś chce mieć spokój to siedzieć w lesie i nosa nie wychylać.
>
> No wiesz - w lesie to ptaszki mogą budzić wrzaskiem o świcie. Spokój
> będziemy mieć w trumnie, bo życie wiąże się na ogół z jakimiś
> odgłosami.

To po co w ogóle takie pojęcie jak "cisza nocna" skoro życie wiąże się z
"jakimiś odgłosami" i tylko w lesie spokój?
Ta sama mamuśka która nie da sobie nic powiedzieć odnośnie darcia paszczy przez
swoje potomstwo idzie z awanturą gdy nastolatek lub student z przeciwka puszcza
głośniej muzykę bo ona "akurat usypia dzidzię".
Wtedy 90 % mamusiek z reguły zapomina że " życie wiąże się na ogół z jakimiś
odgłosami",nie ma jeszcze wspomnianej wcześniej ciszy nocnej a ona sama
bynajmniej nie mieszka w domku w lesie na pustkowiu,więc musi się liczyć z
życiem także innych mieszkańców.
Taka podwójna hipokryzja :-)



--
[url=http://www.suwaczek.pl/][img]http://www.suwaczek.pl/cache/bdd386db61.png[/img][/url]

Re: Ludzie !!! Czy jesteście normalni !!!

   echtom 17.11.09, 16:01 Odpowiedz
Puszczanie głośnej muzyki to nie odgłos życia, tylko odgłos cywilizacji ;)
Nangaparbat na ten temat coś wcześniej pisała. Wychodzi na to, że w im
głośniejszej cywilizacji żyjemy, tym bardziej nas denerwują naturalne "hałasy",
jak płacz dziecka, szczekanie psa czy głosy ptaków.

--
"Siadała zawsze na leżących obok zapisanych papierach i tak dziwnie mrugała do
mnie swymi niezgłębionymi żółtymi oczami. Jej obecność była niczym obecność
szczególnej, milczącej czarodziejki."

Re: Ludzie !!! Czy jesteście normalni !!!

   divak2 27.11.09, 09:57 Odpowiedz
Tak w ogóle to hipokryzja z założenia jest podwójna.

Natomiast różnica między wrzeszczącym bachorem a sprzętem grającym nastolatka
jest taka że sprzęt ma gałkę do ściszania a bachor nie. Bachora można oczywiście
ściszyć natychmiastowo i skutecznie, ale zazwyczaj takie ściszanie jest
definitywne i ma potem epilog związany z kodeksem karnym.

Gada taki jeden debil z siódmym, że Polacy się nie mnożą i zaleją nas
Wietnamczycy albo Arabowie, ale jak czyjeś dziecko zapłacze, to od razu jest
afera albo gadanie "Ja pani dzieci robić nie kazałem".

Generalnie ten artykuł jest dobrze opisuje przyczynę, dla której inicjatywy w
rodzaju bełcikowego nie spowodują znaczącego zwiększenia rozrodczości.
--
Motylek cytrynek, na wietrze papierek, Powoli literek robimy we czterech.
Na łonie przyrody równiutko do spodu Grzejemy - za zdrowie psychiczne narodu!
(Andrzej Garczarek)

Re: Ludzie !!! Czy jesteście normalni !!!

   echtom 27.11.09, 11:15 Odpowiedz
> Gada taki jeden debil z siódmym, że Polacy się nie mnożą i zaleją
nas Wietnamczycy albo Arabowie, ale jak czyjeś dziecko zapłacze, to
od razu jest afera albo gadanie "Ja pani dzieci robić nie kazałem".

:D

--
"Siadała zawsze na leżących obok zapisanych papierach i tak dziwnie
mrugała do mnie swymi niezgłębionymi żółtymi oczami. Jej obecność
była niczym obecność szczególnej, milczącej czarodziejki."

Re: Ludzie !!! Czy jesteście normalni !!!

   oliwija 16.11.09, 12:38 Odpowiedz
gazeta_mi_placi napisała:

> Co jest złego w tym,że każdy woli jechać we względnym komforcie i
ciszy?
> Dlaczego ma wysłuchiwać wrzasków cudzego bachora?

najlepiej wybić wszystkie bachory.
a swojego bachora to mozna słuchać.
> Jak matka nie potrafi uspokoić swojego własnego dziecka to czyj ma
to być probl
> em?


wiesz dzieci czasmi tak maja zeciezko jest je uspokoic. no aleto
trzeba miec własne dzieci i to zxrozumieć


--
Weroniczka:
[url=http://www.suwaczki.com/][img]
http://www.suwaczki.com/tickers/qsky47g9eim51wl6.png[/img][/url]
Ja
[url=http://www.suwaczek.pl/][img]
http://www.suwaczek.pl/cache/c8b310a931.png[/img][/url]

Re: Ludzie !!! Czy jesteście normalni !!!

   three-gun-max 16.11.09, 12:47 Odpowiedz
Ja natomiast uważam, że analfabeci nie powinni się rozmnażać.

Kobieto, przeczytaj ty swój post zanim go wyślesz.

Re: Ludzie !!! Czy jesteście normalni !!!

   fedorczyk4 16.11.09, 13:02 Odpowiedz
Osobiście wole analfabetę od chamskiego kretyna.
--
Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot.

Re: Ludzie !!! Czy jesteście normalni !!!

   three-gun-max 16.11.09, 13:04 Odpowiedz
No tak, nie ma to jak pogadać ze swoim :)

Re: Ludzie !!! Czy jesteście normalni !!!

   gazeta_mi_placi 16.11.09, 21:49 Odpowiedz
Nie przesadzaj.
Raz w ryja i spokój.
Przetestowane :-)

Re: Ludzie !!! Czy jesteście normalni !!!

   lena575 17.11.09, 00:26 Odpowiedz
gazeta_mi_placi napisała:

> Nie przesadzaj.
> Raz w ryja i spokój.
> Przetestowane :-)


W to akurat wierzę. Nawet wiem na kim przetestowane ... na tobie. To
widać, słychać i czuć :D
To się pewnie jeszcze leczy. Radzę zacząć doopóki nie masz
własnych "bachorów". Znam sytuację taką gdy bity "bachor" oddaje
rodzicowi. Czego uczysz to masz.
Agresja rodzi agresję. Takich jak ty powinno się resocjalizować. Bez
bicia i agresji, bo naprawdę tak można.
Wyobraź sobie,że można mieć dom w którym nikt nikgo ani nie bije ani
nie obrażą. Ludzie ze sobą przyjaźnie rozmawiają. Z takich domów
wychodzą ludzie którzy nie biją swoich dzieci (żon i mężów rónież),
rozumieją zmęczenie innych nie tylko dzieci i nie tylko swoich.
Współczuję rozinnego domu ale naprawdę można inaczej.
Twoja rekacja pokazuje twój dom rodzinny i ciebie. Widać to jak na
dłoni. Coś z tym zrób. przemyśl. przepracuj. Powodzenia.

Re: Ludzie !!! Czy jesteście normalni !!!

   lena575 17.11.09, 13:17 Odpowiedz
Chyba nieźle cię wyteresowano :D

Re: Ludzie !!! Czy jesteście normalni !!!

   lena575 17.11.09, 13:18 Odpowiedz
Miało byc wytresowano ... "niezłą" szkołą.

Re: Ludzie !!! Czy jesteście normalni !!!

   isiaaaaa 20.11.09, 15:47 Odpowiedz
"Co jest złego w tym,że każdy woli jechać we względnym komforcie i ciszy?
Dlaczego ma wysłuchiwać wrzasków cudzego bachora?
Jak matka nie potrafi uspokoić swojego własnego dziecka to czyj ma to być problem?"
Masz rację, ja też jestem za tym żebyś kupował matkom w płaczącymi dziećmi
samochody. I kobitka będzie jechać z dzieckiem własnym autem i nikomu nie będzie
przeszkadzać, a jak Cię nie stać na samochody dla wszystkich matek to kup sobie
własny i jedź w ciszy! o!
i naucz się odrobiny kultury osobistej, skoro Twoi rodzice o to nie zadbali to
znaczy, że musiałeś być wyjątkowo upierdliwym dzieckiem, albo po prostu nie
daleko pada jabłko od jabłoni!

Re: Ludzie !!! Czy jesteście normalni !!!

   foebe 21.11.09, 12:18 Odpowiedz
> Dlaczego ma wysłuchiwać wrzasków cudzego bachora?

Dlaczego mam patrzeć na różowy beret pani przede mną? Albo czuć przepoconą
koszulkę faceta wracającego z pracy? Albo słuchać opowieści-dziwnej-treści
nastolatek siedzących tuż obok?

Spokój to ja mam w domu. Tu jest moja twierdza. We wszystkich innych miejscach
obowiązuje mnie tolerowanie zachowań innych do granic rozsądku. W granicach
rozsądku mieści się, że zmęczony dwulatek płacze. Nie mieści się natomiast, że
na matkę z takim dzieckiem napadają współpasażerowie ze swoimi "światłymi"
radami i swoim nienaruszalnym, świętym tyłkiem w przestrzeni publicznej.

Re: Ludzie !!! Czy jesteście normalni !!!

   hydrazine 22.11.09, 17:53 Odpowiedz
foebe napisała:

> Spokój to ja mam w domu. Tu jest moja twierdza. We wszystkich innych miejscach
> obowiązuje mnie tolerowanie zachowań innych do granic rozsądku. W granicach
> rozsądku mieści się, że zmęczony dwulatek płacze. Nie mieści się natomiast, że
> na matkę z takim dzieckiem napadają współpasażerowie ze swoimi "światłymi"
> radami i swoim nienaruszalnym, świętym tyłkiem w przestrzeni publicznej.

AMEN!

Re: Ludzie !!! Czy jesteście normalni !!!

   telefon_do_przyjaciela 19.11.09, 10:53 Odpowiedz
Moj stosunek do dzieci jest bardziej neutralny.
Owszem, musi byc ciezko miec caly czas przy sobie malucha, ktory nieustannie
pyta o wszystko, chce wszystkiego dotknac, sprobowac. Bycie matka wymaga 100%
czujnosci, 100% kreatywnosci, a na dodatek zyczliwosc wobec ludzi, ktorzy sa
wobec niej niezyczliwi.
Dlatego ustepuje miejsca matkom i tak dalej.
Z drugiej strony, kiedy po calym dniu pracy siedze sobie w metrze albo kolejce i
nagle kolo mnie nastepuje wybuch emocjonalnego granatu w postaci malucha, pytam
sie swiata, za co to. Przeciez kazdy jest czasem zmeczony, ma ochote po prostu
pojechac do domu, a nie znosic placzo-wrzaski. W dodatku czesto zdarza sie, ze
dzieci przychodza do mnie, cos tam zagaduja, a usmiechniete matki mysla, ze
akurat mam ochote na gaworzenie z ich pociechami.
Moze nie jestem w tej kwestii zbyt asertywna, ale przeciez rozumiem, jak musi
sie czuc taka matka. Dumna z malucha, zadowolona, ze przez najblizsze pare minut
nie musi ciagle odpowiadac na pytania. Dlatego staram sie jakos to znosic.
Jednak mimo wszystko wydaje mi sie, ze nigdy nie bedzie pokoju na linii
dzietni-bezdzietni. Najlepszym rozwiazaniem jest zminimalizowac kontakty i kupic
sobie samochod.

Re: Ludzie !!! Czy jesteście normalni !!!

   gazeta_mi_placi 22.11.09, 19:36 Odpowiedz
>W dodatku czesto zdarza sie, ze
> dzieci przychodza do mnie, cos tam zagaduja, a usmiechniete matki mysla, ze
> akurat mam ochote na gaworzenie z ich pociechami.
> Moze nie jestem w tej kwestii zbyt asertywna, ale przeciez rozumiem, jak musi
> sie czuc taka matka. Dumna z malucha, zadowolona, ze przez najblizsze pare minu
> t
> nie musi ciagle odpowiadac na pytania

Tu dobrze działa całkowite ignorowanie i obojętność-sprawdzone...

Re: Kobiety z dzieckiem w kolejce - kobita w auto

   stonka102 24.11.09, 00:32 Odpowiedz
gondra napisała:

> Właśnie, jeśli ktoś wraca z pracy po 10 godzinach to ma prawo być zmęczony i
> hałas ma prawo mu przeszkadzać. Nie oczekuj ogólnego entuzjazmu skierowanego ku
> Twojemu dziecku, bo Ty masz swój punkt widzenia, ale obca osoba może mieć inny.
> A ja obserwuję w różnych sytuacjach rzeczywiście niegrzeczne zachowania w
> stosunku do matek z dziećmi, ale również matki, które uważają, że ich dziecko t
> o
> pępek świata.

Zgadzam się w 100%! Matki są zazwyczaj tak skoncentrowane na swoich dzieciach,
że potrzeby innych ludzi stają się dla niech niezauważalne. Dziecko to może i
pociecha, ale raczej tylko dla swoich rodziców...

Re: Kobiety z dzieckiem w kolejce - kobita w auto

   three-gun-max 16.11.09, 12:20 Odpowiedz
No i bardzo dobrze, powinni cię wywalić z tego autobusu. Nic tak nie wkurza podczas kilkugodzinnej jazdy autobusem niż darcie mordy jakiegoś dzieciaka.

Re: Kobiety z dzieckiem w kolejce - kobita w auto

   she-who-must-be-obeyed 18.11.09, 16:19 Odpowiedz
Nie wiem, co probujesz sobie zrekompensowac, ale juz sam fakt, ze starania te
podejmujesz w internecie sa przesmiesznie zalosne.
A uporczywosc, z jaka domagasz sie przyznania sobie racji.. ze az Cie zacytuje: :)

Na marginesie, ilosc wciskanych wszedzie usmieszkow to tez proba rekompensaty?
Pytanie retoryczne, odpowiedz mnie nie interesuje.

Re: Kobiety z dzieckiem w kolejce - kobita w auto

   three-gun-max 19.11.09, 08:27 Odpowiedz
O, kolejna (a może ta sama?:) wannabe psycholożka. Czytaj więcej poradników to może w końcu nie będzie aż tak widać twoich problemów z osobowością :))

Re: Kobiety z dzieckiem w kolejce - kobita w auto

   lula_lula 18.11.09, 22:36 Odpowiedz
Ach! Do wszystkich którzy się zagotowali i zwyzywali me Dziecie od bachorów: Moje dziecko uspokoiło się w momencie kiedy usiadłam w tym autobusie na wybranym (przez siebie) miejscu! Nie buzujcie! nie mam problemu z dzieckiem, to moja trzecia pociecha i świetnie sobie radzę. Dziecko płacze. Takie jego prawo! Ponieważ jest dzieckiem! To jego sposób na wyrażanie negatywnych emocji. W niektórych krajach usuwa się psom struny głosowe, żeby szczekaniem nie zakłócały spokoju ludiom. Może w Polsce należało by wprowadzić kneblowanie niemowląt, hmm?

Re: Kobiety z dzieckiem w kolejce - kobita w auto

   stonka102 24.11.09, 00:34 Odpowiedz
lula_lula napisała:

> Ach! Do wszystkich którzy się zagotowali i zwyzywali me Dziecie od bachorów: Mo
> je dziecko uspokoiło się w momencie kiedy usiadłam w tym autobusie na wybranym
> (przez siebie) miejscu! Nie buzujcie! nie mam problemu z dzieckiem, to moja tr
> zecia pociecha i świetnie sobie radzę. Dziecko płacze. Takie jego prawo! Poniew
> aż jest dzieckiem! To jego sposób na wyrażanie negatywnych emocji. W niektórych
> krajach usuwa się psom struny głosowe, żeby szczekaniem nie zakłócały spokoju
> ludiom. Może w Polsce należało by wprowadzić kneblowanie niemowląt, hmm?


a moje prawo to nie być zmuszonym do słuchania płaczu Twojego dziecka.

Re: Kobiety z dzieckiem w kolejce - kobita w auto

   divak2 27.11.09, 10:03 Odpowiedz
> a moje prawo to nie być zmuszonym do słuchania płaczu Twojego dziecka.
To kup sobie samochód albo idź na piechotę.
--
Motylek cytrynek, na wietrze papierek, Powoli literek robimy we czterech.
Na łonie przyrody równiutko do spodu Grzejemy - za zdrowie psychiczne narodu!
(Andrzej Garczarek)

Re: Kobiety z dzieckiem w kolejce - kobita w auto

   gazeta_mi_placi 27.11.09, 21:33 Odpowiedz
divak2 napisał:

> > a moje prawo to nie być zmuszonym do słuchania płaczu Twojego dziecka.
> To kup sobie samochód albo idź na piechotę.

Mamuśka też może kupić sobie samochód-wtedy tylko ona będzie wysłuchiwała
wrzasków i darcia ryja a nie postronne osoby.
Same plusy.





--
[url=http://www.suwaczek.pl/][img]http://www.suwaczek.pl/cache/bdd386db61.png[/img][/url]

Re: Kobiety z dzieckiem w kolejce - kobita w auto

   divak2 28.11.09, 23:57 Odpowiedz
> Mamuśka też może kupić sobie samochód-wtedy tylko ona będzie wysłuchiwała
> wrzasków i darcia ryja a nie postronne osoby.
> Same plusy.

Pie...ysz jak potłuczony. Samochód kupuje się dla siebie, nie dla innych. A
zresztą do diabła z postronnymi osobami. Jak im przeszkadza to mają problem.
Mogą się jakby co nie rozmnażać.

--
Motylek cytrynek, na wietrze papierek, Powoli literek robimy we czterech.
Na łonie przyrody równiutko do spodu Grzejemy - za zdrowie psychiczne narodu!
(Andrzej Garczarek)

Re: Kobiety z dzieckiem w kolejce - kobita w auto

   gazeta_mi_placi 29.11.09, 01:25 Odpowiedz
Do diabła z postronnymi bachorami.
Jak drą ryja to ich matki mają problem.
Mogłyby jak coś się nie rozmnażać skoro nawet nie umieją uspokoić potem swojego
bachora.

Re: Kobiety z dzieckiem w kolejce - kobita w auto

   kropkacom 29.11.09, 08:50 Odpowiedz
gazeto, skończ wypisywać te dyrdymały i wstydu sobie oszczędź. To nie te
plączące dzieci czy ich matki ale to Ty masz poważny problem z kulturą. Nie
odpisuj...
--
- Musisz sobie znaleźć kogoś.
- Znajduję. Dlatego tak często pożyczam od ciebie pieniądze. :)
"House"

Re: Kobiety z dzieckiem w kolejce - kobita w auto

   lula_lula 19.11.09, 00:19 Odpowiedz
Do wszystkich, którzy się zagotowali i nazwali me Grzeczne Dziecię bachorem : moi drodzy, dziecko uspokoiło się tuż po tym jak tylko zajęłam wybrane przez siebie miejsce w autobusie. Nie mam problemów tzw. wychowawczych, jest to normalne zachowanie dwulatka, który jest zmęczony. Dodam, że to moje trzecie dziecko, więc i wprawę mam. Dzieci płaczą, czy wam się to podoba czy nie! I mają prawo do uczestniczenia w życiu społecznym na równi z innymi ludźmi! Słyszałam o kraju, w którym psom usuwa się struny głosowe, by nie przeszkadzały szczekaniem. Czy w Polsce wprowadzicie kneblowanie dzieci? Z waszych wypowiedzi wnioskuję, że to wielce prawdopodobne!

Re: Kobiety z dzieckiem w kolejce - kobita w auto

   mentice 21.11.09, 10:28 Odpowiedz
Kierowcy mogl faktycznie placz przeszkadzac, ale wtedy powinien
poprosic Ciebie zeby usiasc z tylu. Kazac nic nie mogl.
Ale w zyciu sa wieksze chamstwa.

Re: Kobiety z dzieckiem w kolejce - kobita w auto

   gueneveree 23.11.09, 12:21 Odpowiedz
Podobnie jak lula_lula nie mieszkam w Polsce. Wyjechalam 3 lata temu do Francji. Tu nikt nie reaguje dziwnym spojrzeniem gdy w kosciele dziecko sie rozplacze, bo przeciez to tylko dziecko, ono dopiero uczy sie norm zycia w spoleczenistwie. Ktos zapytal dlaczego wiec matki zabierja swoje dzieci do kosciola? Bo jak inaczej owe dzieci maja nauczyc sie obrzedow wyznawanej przez rodzicow religii albo nauczyc sie zachowania posrod innych ludzi jesli nie obserwujac swoich rodzicow w takich sytuacjach?
Dziecko nie zrozumie dlaczego nie wolno mu rozplakac sie gdy cos go boli lub go przestraszy, rozplacze sie zeby zakomunikowac otoczeniu (w jedyny znany mu sposob) ze cos jest nie tak. Nalezaloby sie zastanowic czy bedziemy hamowac naturalne odruchy dziecka dlatego ze jakiejs nieprzystosowanej jednostce moze to przeszkadzac czy to my dorosli moglibysmy wykazac sie odrobina empatii i zrozumienia dla placzacego dziecka i jego zaaferowanej uciszaniem potomka mamay. Pomyslmy czasami ze nie nasz komfort jest najwazniejszy i ze nic sie nam nie stanie jesli umiechniemy sie do takiej mamy ze zrozumieniem zamiast obrzucac ja wscieklym spojrzeniem. Badzmy bardziej tolerancyjni.

Kobiety z dzieckiem w kolejce

   nangaparbat3 16.11.09, 04:58 Odpowiedz
Coraz częsciej jestem swiadkiem sytuacji, kiedy "cudze bachory" komuś
przeszkadzają. I wcale nie musza plakac - wystarczy że sie bawią.
Juz sie szykuję na te przyjemnosci, jakie nam "bachory" urzadzą, kiedy my sie
zestarzejemy, a one bedą rządzic.
--
"Mrówki są tak liczne, że swoją wagą dorównują wadze całej populacji ludzi."

Re: Kobiety z dzieckiem w kolejce

   mondego1 16.11.09, 12:03 Odpowiedz
kobieta z dzieckiem w kolejce to mogla sobie wziac ten
numerek.Numerki sa po to zeby siedziec w spokoju i czekac na swoja
kolej.Poza tym po jedna koperte idzie sie do papierniczego, tam
zwykle kolejek nie ma , albo kupuje sie przy okazji 10-20 kopert,
trzyma w szufladzie i ma spokuj.Ale trzeba jeczec, ze jest sie
dyskryminowanym z powodu dziecka na reku.Zal.

Re: Kobiety z dzieckiem w kolejce

   lena575 16.11.09, 18:26 Odpowiedz
Mówisz "siedzieć w spokoju" ... na poczcie ... moze pokaż taką
pocztę na której "siedzisz w spokoju" ...
A rady typu "kup sobie 10 albo 20" są idiotyczne bo ja np. nie
potrzebuję kopert. Kartki świąteczne kupuję w zestawie, listów nie
pisuję. Tak pewnie robi z 90% ludzi. I nagle musisz z jakąś
instytucją porozmawiać za pomocą listu poleconego ... Dziwo!!!
Sytuacja mogłaby dotyczyć setki spraw różnych w których nie
przepuszcza się kobiety (mężczyzny też) z dzieckiem bo "komuna się
skończyła". Mimo tego,ze "analogia" to słowo które przeciętny 10-
latek powinien umieć zastosować, przeciętny dorosły Polak nie
potrafi. To,ze się ona skończyła komuna nie oznacza,ze kultura
przyszła. Wręcz przeciwnie. Kompletny brak kultury wyniesiony z
komunizmu (robimy to co każą albo nie robimy nic) w zderzeniu
z "wolnością" daje mieszankę wybuchową zwaną chamstwem
postkomunistycznym.
40 lat wodził Bóg Żydó po pustyni by zapomnieli,ze byli
niewolnikami. W krajach takich jak nasz też by się taka pustynia
przydała. Bo na razie mamy pustynię kulturalną :D

Re: Kobiety z dzieckiem w kolejce

   mondego1 16.11.09, 19:16 Odpowiedz
ja tam lubie poczty , bierzesz numerek,siadasz i czytasz
gazete.Zawsze to lepsze niz stac w kolejce.Kopert i znaczkow mam 10
w szufladzie, tak samo jak np zapasowy papier toaletowy (nigdy nie
wiadomo kiedy bedzie potrzebny)co do tej matki to mogla tez poprosic
mezczyzne z paczka o kupno tej nieszczesnej koperty, troche
asertywnosci.W 90% ktos proszony o drobna przysluge wyswiadcza ja
bez problemu.

Re: Kobiety z dzieckiem w kolejce

   gazeta_mi_placi 16.11.09, 21:42 Odpowiedz
mondego1 napisała:

> ja tam lubie poczty , bierzesz numerek,siadasz i czytasz
> gazete.Zawsze to lepsze niz stac w kolejce.Kopert i znaczkow mam 10
> w szufladzie, tak samo jak np zapasowy papier toaletowy (nigdy nie
> wiadomo kiedy bedzie potrzebny)co do tej matki to mogla tez poprosic
> mezczyzne z paczka o kupno tej nieszczesnej koperty, troche
> asertywnosci.W 90% ktos proszony o drobna przysluge wyswiadcza ja
> bez problemu.

Lepiej jak tamta matka siedzieć na poczcie jak mysz pod miotłą a potem w cieplutki domku odważnie wysmażyć list do redakcji :-)

Re: Kobiety z dzieckiem w kolejce

   lena575 17.11.09, 00:29 Odpowiedz
Przeczytaj jeszcze raz za zrozumieniem, kto pisze ten list.
Widuję nieraz w sytuacjach naprawdę kryzysowych jak reagują ludzie.
Od razu widać CZŁOWIEKA albo jego brak.
Wyobraź sobie,że ludzie postroni wyciągają też wnioski, z twojego
zachowania i rekacji też.

Re: Kobiety z dzieckiem w kolejce

   gazeta_mi_placi 17.11.09, 09:44 Odpowiedz
Kupno koperty na poczcie to kryzysowa sytuacja-ależ mamy wydelikacone społeczeństwo...
Jak oni się czuli w czasach gdzie nawet w kolejce "uprzywilejowanych" trzeba było stać godzinami często na mrozie po mięso i inne podstawowe produkty...

Re: Kobiety z dzieckiem w kolejce

   divak2 27.11.09, 10:07 Odpowiedz
> Kopert i znaczkow mam 10
> w szufladzie,

A tę szufladę nosisz ze sobą na pocztę...


--
Motylek cytrynek, na wietrze papierek, Powoli literek robimy we czterech.
Na łonie przyrody równiutko do spodu Grzejemy - za zdrowie psychiczne narodu!
(Andrzej Garczarek)

Re: Kobiety z dzieckiem w kolejce

   echtom 16.11.09, 19:25 Odpowiedz
> 40 lat wodził Bóg Żydó po pustyni by zapomnieli,ze byli niewolnikami.

Znaczy - jesteśmy na półmetku ;)

--
"Siadała zawsze na leżących obok zapisanych papierach i tak dziwnie mrugała do mnie swymi niezgłębionymi żółtymi oczami. Jej obecność była niczym obecność szczególnej, milczącej czarodziejki."

Na szczęście komunizm się skończył

   three-gun-max 16.11.09, 12:13 Odpowiedz
Więc do kolejki, jak wszyscy. A jak się nie podoba to papa :)
 
przejdź do: 1-100 101-200 201-230
(101-200)
Zaloguj się Załóż konto »
LoginHasło
Wasze Filmy
Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.