Dopiero jak bylam w widocznej ciąży, uwierzylam innym ciężarnym, że
nikt mniejsca nie ustąpi. I każdemu, kto rzuci tekstem, że "ciąza to
nie choroba" proponuję przejrzeć listę dolegliwości ciążowych i
przyczepienie ciężkiego worka do brzucha. Bardzo niefajnie wtedy
utrzymać rownowagę w autobusie.
O przepuszczeniu kobiety z dzieckiem nawet nie marzę.
A najgorsze, że takie bezduszne są kobiety, jakby nie pamiętały
swojej ciąży.
No i jeszcze jedna ciekawostka. Od kiedy mam dziecko, wózek wszędzie
przeszkadza. Na rynku głownie stare osoby fukaja na wózek, to nic,
że oni maja siaty obijające wszystkich po nogach. W autobusie
fukaja, bo miejsce zabierasz. W kościele znacząco patrzą, jak mały
wyda głośniejszy dźwięk.
Ale ty kobieto masz rodzić na chwałę narodu.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.