Właśnie, w opisanym przypadku sprawa rozbiła się o chamstwo
urzędniczki i jednego pana w kolejce, który mógł tę matkę zwyczajnie
przepuścić, by kupiła kopertę, nie o złe nastawienie ogółu
społeczeństwa do matek z małymi dziećmi, bo z opisu wynika, że inni
ludzie zachowali się dość przyjaźnie.
--
"Siadała zawsze na leżących obok zapisanych papierach i tak dziwnie
mrugała do mnie swymi niezgłębionymi żółtymi oczami. Jej obecność
była niczym obecność szczególnej, milczącej czarodziejki."
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.