> Moje trzy grosze:
> Nie mieszkam w Polsce. Jednym z powodów mojej decyzji o emigracji
były właśnie
> tego typu utrudnienia, które często czyhają na matki. Ale do
rzeczy. Postanowił
> am z mym Grzecznym Dziecięciem odbyć podróż autobusem do miasta
Łodzi. Grzeczne
> Dziecię miało wtedy 2 lata i obiektywnie - było bardzo
współpracujące i miłe.
> Do Łodzi dojechałam bez problemów. A w drodze powrotnej:
> Grzeczne Dziecię było bardzo zmęczone. Nawet najbardziej grzeczne
dzieci, prosz
> ę mi wierzyć - czasem płaczą i dziecię się rozpłakało ze zmęczenia
przy wsiadan
> iu do autobusu. Kierowca spojrzał na mnie z odrazą już podczas
procesu wciskani
> a wózka do bagażnika. Usmiechnęłam się przepraszająco (bo do głowy
mi nie przys
> zło, że ktoś może mieć pretensje) i poprosiłam żartując: proszę
bilecik dla mni
> e i dla tego płaczącego malucha do miasta P. A kierowca do mnie:
tak, ale z TYM
> dzieckiem to pani sobie usiądzie z tyłu!!! Bo ja nie będę
przecież prowadził w
> takich warunkach!!! Krew mi zawrzała (Grzeczne Dziecię ryczy!)
Najpierw chciał
> am sie tłumaczyć (z czego???) ale złość na tę bezczelność wzięła
górę i mówię,
> że niestety ale usiądę sobie tam gdzie uznam za stosowne, a więc
na miejscu dla
> matki z dzieckiem przeznaczonym (drugie siedzenie za kierowcą).
Kierowca dysku
> tował jeszcze długo. Dziecko zanosiło się płaczem, coraz trudniej
mi było je us
> pokoić. NIKT MI NIE POMÓGŁ! Dojechałam do P. ale niesmak mam do
dziś i przekona
> nie, że Polska jest krajem dziwnym.
A może kierowca lub inni pasażerowie też byli zmęczeni i nie mieli
ochoty słuchać wycia twojego dziecka? Dla ciebie może to byc
Grzeczne Dziecię, a dla innych - Wrzeszczący Bachor, Którego Trzeba
Jakoś Znieść. Najmniej dziwię się kierowcy - jego praca wymaga
skupienia, a płacz dziecka jest jednym z najbardziej irytujących
chałasów.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.